- Sygnatura akt
- II AKa 8/26
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Poznaniu
- Wydział
- II Wydział Karny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 12 lutego 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Wyrok utrzymany
- Opublikowano w portalu
- 9 września 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sprawy karne
© autorzy OpenStreetMap
Kurier z H. na podstawie zeznań współoskarżonego. Sąd Apelacyjny utrzymał wyrok
Przejdź do orzeczenia, 31 min czytania
W samochodzie z ukrytą skrytką, zatrzymanym przez policję w W., znaleziono prawie 100 kilogramów substancji psychotropowych. Obrońca kwestionował wiarygodność współoskarżonego, który sam był zamieszany w handel narkotykami, ale sąd odwoławczy podzielił ocenę jego relacji.
Oskarżony o przewożenie amfetaminy z H. do P. został skazany głównie na podstawie wyjaśnień współoskarżonego, który sam przyznał się do udziału w procederze.
- Rozstrzygnięcie
- Wyrok utrzymany
- Sąd
- Sąd Apelacyjny w Poznaniu, II Wydział Karny
- Sygnatura
- II AKa 8/26
Sąd Apelacyjny nie dopatruje się okoliczności, które wskazywać by miały na to, że wyjaśniając odnośnie tych okoliczności, których nie dało się zweryfikować innymi dowodami, G. T. nie mówił prawdy.
Treść orzeczenia około 31 minut czytania
Sygn. akt
II AKa 8/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
dnia 12 lutego 2026 r.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia Izabela Pospieska
Sędziowie: Piotr Michalski (spr.)
(del.) Antoni Łuczak
Protokolant: st. sekr. sąd. Małgorzata Zwierzchlewska
przy udziale Prokuratora Prok. Okr. w Poznaniu Jacka Szymanowskiego
po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2026 r.
sprawy:
A. N. (N.)
oskarżonego o popełnienie przestępstwa z art. 55 ust. 1 i 3 ustawy z dn. 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1939) w zw. z art. 12 § 1 k.k.
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Okręgowego w Poznaniu
z dnia 20 października 2025 r., sygn. akt III K 186/24
I. zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;
II. na podst. art. 636 k.p.k. oraz na podst. art 1, art. 2 ust. 1 pkt 5, art. 3 ust. 1 i art. 8 ustawy z dn. 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 123) zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe w kwocie 20,- zł tytułem wydatków poniesionych przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym i 2.500,- zł tytułem opłaty za II instancję.
A. Ł. I. P. P. M.
Uzasadnienie
Część wstępna
Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji
Wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 20 października 2025 r., sygn. akt III K 186/24
Podmiot wnoszący apelację
Obrońca
Kierunek i zakres zaskarżenia
Na korzyść
W całości
Podniesione zarzuty
Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia
Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia
Wnioski
Zmiana
Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy
Fakty uznane za udowodnione
1. H. L.
Uprzednia karalność oskarżonego
Dowód: Informacje z Biura Informacyjnego Krajowego Rejestru Karnego Ministerstwa Spra-wiedliwości
- Informacje z Biura Informacyjnego Krajowego Rejestru Karnego Ministerstwa Spra-wiedliwości, k. 438-439
Informacja z Biura Informa- cyjnego Krajowego Rejestru Karnego Ministerstwa Spra-wiedliwości
Jest to dokument urzędowy sporządzony przez właściwy organ w zakresie kompetencji – wiarygodność tego dowodu nie budziła wątpliwości Sądu ani nie była kwestionowana przez żadną ze stron
Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
.
STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków
zarzut obrazy art. 7 k.p.k. w głównej mierze sprowadzający się do zakwestionowania oceny jednego z głównych dowodów jakim były wyjaśnienia (zeznania) G. T. i w konsekwencji odmówienia dania wiary wyjaśnieniom oskarżonego H. L.
Niezasadny
Rozważania swe Sąd Apelacyjny pragnie jednak rozpocząć od podkreślenia, że – wbrew zarzutom obrońcy – Sąd Okręgowy dokonał wszechstronnej analizy wszystkich zgromadzonych dowodów, w sposób wolny od błędów natury faktycznej oraz logicznej i w zgodzie z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, kategorycznie i prawidłowo ustalając zarówno sprawstwo jak i winę oskarżonego H. L. w zakresie obu zachowań składających się na jedno przypisane mu przestępstwo o charakterze ciągłym. Niewątpliwie jednym z najważniejszych dowodów z punktu widzenia odpowiedzialności H. L. (ale nie jedynym o czym za chwilę) za ten czyn były wyjaśnienia (zeznania) G. T.. Dowód ten wymagał zatem – z tej racji, iż G. T. (co tak silnie podkreśla autor apelacji), sam uwikłany był w działalność przestępczą związaną z – najkrócej rzecz ujmując – nielegalną dystrybucją narkotyków – szczególnie rzetelnej i wnikliwej analizy. Od razu jednak w tym miejscu Sąd Apelacyjny pragnie zastrzec, iż Sąd Okręgowy z zadania tego wywiązał się bez zarzutu.
W tej kwestii godzi się zatem wskazać w pierwszej kolejności, iż zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, jak również ściśle się z nim łączący zarzut naruszenia wyrażonej w art. 7 k.p.k. zasady swobodnej oceny dowodów, może być tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd meriti z okoliczności ujawnionych w toku postępowania sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania.
Ustalenia faktyczne wyroku nie wykraczają jednak poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, których ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej, zgodna jest ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz prowadzi do sędziowskiego przekonania, odzwierciedleniem którego powinno być uzasadnienie orzeczenia. Reasumując należy więc przyjąć, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wówczas, gdy – jak podnosi się to w orzecznictwie – jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy całokształtu okoliczności sprawy i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy, stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak i niekorzyść oskarżonego, jest wyczerpujące i logiczne z uwzględnieniem wskazań wiedzy i zasad doświadczenia życiowego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 1975 r. w sprawie o sygn. II KR 355/74, opubl. w OSNKW z 1975 r., z. 9, poz. 84; z dnia 22 stycznia 1975 r. w sprawie o sygn. I KR 197/74, opubl. w OSNKW z 1975 r., z. 5, poz. 58; z dnia 5 września 1974 r. w sprawie o sygn. II KR 114/74, opubl. w OSNKW z 1975 r., z. 2, poz. 28; z dnia 22 lutego 1996 r. w sprawie o sygn. II KRN 199/95, opubl. w Prok. i Pr. z 1996 r., z. 10, poz. 10; z dnia 16 grudnia 1974 r. w sprawie o sygn. Rw 618/74, opubl. w OSNKW z 1975 r., z. 3-4, poz. 47). Przypomnieć w tym miejscu należy także, że zgodnie z treścią art. 7 k.p.k. organy postępowania, a więc także i sąd, kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Zgodnie zaś z panującym w orzecznictwie poglądem (por. choćby wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 1990 r. w sprawie o sygn. (...) 149/90, opubl. w OSNKW z 1991 r., z. 9, poz. 41), przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy m. in. gdy:
• jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.),
• stanowi wynik rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.),
• jest wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.).
Mając powyższe uwagi na względzie, uznać obiektywnie należy, że ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego została dokonana przez Sąd I instancji z uwzględnieniem zasad sformułowanych w przepisie art. 7 k.p.k. W szczególności zaś nie pozwala na uznanie za zasadne zarzutów stawianych w apelacji obrońcy H. L. zmierzającej do wykazania, iż błędna ocena zgromadzonych w sprawie dowodów miała doprowadzić Sąd orzekający do dokonania błędnych ustaleń faktycznych w sprawie.
To prawda, jak już to zaznaczono na wstępie, głównym dowodem w oparciu o który Sąd a quo ustalił sprawstwo i winę H. L. w zakresie przypisanego mu czynu były wyjaśnienia (zeznania) jakie złożył G. T. w tym (i innych, w których występował i występuje nadal) postępowaniach. Od razu jednak zastrzec też trzeba (o czym będzie jeszcze mowa), iż zeznania i wyjaśnienia G. T. były niezmiernie istotnym, aczkolwiek – czego obrońca już nie dostrzega – nie jedynym dowodem, w oparciu o który Sąd meriti poczynił swe ustalenia faktyczne. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika przy tym niezbicie, iż to głównie wyjaśnienia G. T., stały się też podstawą do uznania znaczącej części wyjaśnień H. L. za pozbawione przymiotu wiarygodności. Jest to przy tym, co od razu należy podkreślić, dowód o tyle szczególny, iż świadek ów był aktywnym uczestnikiem procederu polegającego na nielegalnym obrocie środkami narkotycznymi. Podkreślić wszakże jednak również trzeba, iż okoliczność ta nie umknęła uwadze Sądu Okręgowego i Sąd ten – na co wskazują motywy zaskarżonego wyroku – do wypowiedzi G. T. podszedł ze szczególną ostrożnością bacząc by ów szczególny dowód poddać szczególnie wnikliwej i krytycznej ocenie zwłaszcza z uwagi na to właśnie, iż wypowiedzi te pochodzą od osoby, która sama popełniała przestępstwa a decydując się na złożenie wyjaśnień w treści w całości obciążającej nie tylko H. L. ale również i szereg innych osób, mógłby oczekiwać określonych profitów z tego tytułu (bo za takie z całą pewnością uznać należy fakt, iż wobec G. T. Prokurator wyraził zgodę na przeprowadzenie postępowania w trybie konsensualnym przewidzianym w art. 387 k.p.k. oraz zastosowanie na podst. art. 60 § 3 k.k. dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary i w efekcie wymierzenie mu jej z warunkowym zawieszeniem jej wykonaniem na podst. art. 60 § 5 k.k.).
Sąd Apelacyjny, w pełni podzielając wywód zawarty w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, na jego stronach 5 i 6 pragnie więc z całą stanowczością podkreślić, iż całkowicie zgadza się ze stanowiskiem Sądu Okręgowego, iż ta pozytywna ocena wartości wyjaśnień G. T. odnosi się w całej rozciągłości także do tych ich fragmentów, w których obciążał on nie tylko siebie ale również inne osoby a w tym H. L. i to odnośnie tych okoliczności, które dotyczą zarzutów, których tyczy się wywiedziona apelacja obrońcy tego oskarżonego.
W dalszej części niniejszych rozważań całe depozycje te skrótowo będą oznaczane terminem „pomówienie", pomimo zastrzeżeń terminologicznych zgłaszanych w orzecznictwie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 1988 r. w sprawie o sygn. IV KR 175/87, opubl. w OSNKW z 1988 r., z. 7-8 poz. 57 czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 7 października 1998 r. w sprawie o sygn. II AKa 187/98, opubl. w KZS z 1998 r., z. 11, poz. 37). Choć bowiem judykatura konsekwentnie wskazuje na szczególny charakter tego rodzaju dowodu, wymagającego wyjątkowo skrupulatnej oceny (tak m. in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 lutego 1985 r. w sprawie o sygn. IV KR 25/85, opubl. w OSNKW z 1985 z. 11.12.poz. 103 oraz w wyroku z dnia 24 stycznia 1986 r. w sprawie o sygn. IV KR 355/85, opubl. w (...) z 1987 r., z. 3, poz. 37), to jednocześnie podkreśla, iż pomówienie może być samodzielnym dowodem winy innej osoby – wszakże pod określonymi dalej warunkami – zaś sporadyczne i odosobnione wypowiedzi sugerujące, iż obciążające inną osobę wyjaśnienia współoskarżonego stanowią jedynie
„informację o faktach wymagających potwierdzenia lub wyłączenia za pomocą innych środków przewidzianych w ustawie procesowej", spotkały się z krytycznym przyjęciem doktryny (por. J. Gurgul: Wartość dowodowa pomówienia współoskarżonego. Prokuratura i Prawo z 1996 r., z. 6, poz. 31) z czym w pełni zgadza się Sąd Apelacyjny orzekający w sprawie niniejszej.
W orzecznictwie podnosi się zatem, iż dla uznania pomówienia współoskarżonego za pełnowartościowy i wiarygodny dowód konieczna jest jego niesprzeczność z innymi dowodami, a przede wszystkim nie może ono relacjonować różnych wersji tego samego zdarzenia (tak m. in. w postanowieniu 7 Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 1994 r. w sprawie o sygn. V KRN 8/94, opubl. w Wokanda z 1994 r., z. 8, p. 17). Kontrolując taki dowód, Sąd winien także sprawdzić, czy wyjaśnienia te są spontaniczne, czy pochodzą od osoby zainteresowanej obciążaniem pomówionego, czy są stanowcze, konsekwentne i zgodne co do zasady oraz szczegółów, czy składający je sam siebie również obciąża, czy tylko przerzuca odpowiedzialność na inną osobę (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 7 października 1998 r. w sprawie o sygn. II AKa 187/98, opubl. w: KZS z 1998 r., z. 11, poz. 37), a wreszcie czy pomówienie nie wykazuje chwiejności i jest zgodne z doświadczeniem życiowym oraz logiką wypadków (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 28 listopada 1978 r. w sprawie o sygn. VI KRN 246/78, opubl. OSNPG z 1979 r., z. 4, poz. 64, z dnia 11 września 1984 r. w sprawie o sygn. IV KR 141/84, opubl. OSNPG z 1985 r., z. 6, poz. 85 i z dnia 15 lutego 1985 r. w sprawie o sygn. IV KR 25/85, opubl. OSNKW z 1985 r., z. 11-12, poz. 103). Sprawdzić nadto należy, czy brak jest wiarygodnych dowodów, iż wyjaśnienia pomawiające zostały złożone w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi (wskazał na to Sąd Najwyższy m. in. w wyrokach: z dnia 4 maja 1984 r. w sprawie o sygn. IV KR 106/84, opubl. OSNPG z 1985 r., z. 2 poz. 24 i z dnia 22 maja 1984 r. w sprawie o sygn. IV KR 122/84, opubl. OSNPG z 1984 r., z. 11 poz. 101).
Jakkolwiek więc, jak podnosił to Sąd Najwyższy,
„dowód z »pomówienia« współoskarżonego (…) jest dowodem niejako szczególnym, dowodem, którego przeprowadzenie wymaga ponadprzeciętnej skrupulatności w jego przeprowadzeniu i ocenie, tak aby ocena tego pomówienia jako podstawy faktycznej co do winy pomówionego, nie nasuwała żadnych zastrzeżeń” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 października 1994 r. w sprawie o sygn. II KKN 50/97, opubl. w Prok. I Pr. z 2000 r., z. 3, poz. 5), to jednak w kolejnym swoim orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał wprost, że,
„pomówienie współoskarżonego – nawet następnie odwołane - może być dowodem winy, jeżeli spełnia odpowiednie warunki. Przede wszystkim dowód taki powinien podlegać szczególnie wnikliwej i ostrożnej ocenie ze strony sądu, który powinien zbadać, czy tego rodzaju pomówienie jest konsekwentne i stanowcze, czy jest zgodne z doświadczeniem życiowym oraz logiką wypadków, czy znajduje potwierdzenie w innych dowodach bezpośrednich lub pośrednich i czy wreszcie pomawiający nie ma interesu osobistego lub procesowego w obciążaniu współoskarżonego” (wyrok z dnia 15 lutego 1985 r. w sprawie o sygn. IV KR 25/85 opubl. w OSNKW z 1985 r., z. 11-12, poz. 103). Sąd Apelacyjny w pełni poglądy te akceptuje i podziela.
Niewątpliwym zatem jest, iż dowód z pomówienia, który może polegać bądź na obciążeniu innej osoby odpowiedzialnością za zarzucany czyn, przy zrzuceniu odpowiedzialności z własnej osoby, bądź to obciążeniu innej osoby współsprawstwem, jest dowodem szczególnym. Podkreślić trzeba jednak, iż pomówienie nie zmienia ani charakteru dowodu, ani też – co do zasady – sposobu dokonania jego oceny. Wyjaśnienia oskarżonego, czy oskarżonych zawierające pomówienie nie są dowodem „lepszym” czy „gorszym”, nie podlegają też odmiennym od wyrażonych w art. 7 k.p.k. regułom oceny. Jedyne tylko, treść złożonych w takim przypadku wyjaśnień oraz źródło dowodowe, z którego pochodzą, wymagają zachowania szczególnej ostrożności przy dokonywanej ocenie mocy dowodowej.
Powyższe wprost przekłada się na niniejszą sprawę. Wbrew twierdzeniom apelującej bowiem ocena tego szczególnego materiału dowodowego została dokonana przez Sąd Okręgowy z uwzględnieniem reguł sformułowanych w art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k., jest oceną wszechstronną i bezstronną, nie narusza granic swobodnej oceny oraz nie zawiera błędów faktycznych i logicznych. Sąd Apelacyjny uznał więc, iż zostały przez Sąd Okręgowy w P. spełnione wszelkie wskazane wyżej wymogi konieczne dla uznania za w pełni wiarygodne i przydatne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy depozycji świadka G. T. zwłaszcza w tej ich części, które złożył on jeszcze w śledztwie jako, że po prostu są bardziej szczegółowe i dostarczają więcej informacji istotnych z punktu widzenia odpowiedzialności karnej H. L.. Wyjaśnienia tego świadka (wcześniej współoskarżonego) nie tylko, że – wbrew temu co twierdzi apelująca – co do swej istoty, były konsekwentne i stałe, nie tylko nie umniejszały odpowiedzialności karnej samego G. T. ale jeszcze znalazły – czego apelująca w ogóle nie przyjmuje do wiadomości, a co trafnie wyartykułował w motywach zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy – potwierdzenie w innych dowodach.
Nie sposób więc nie przyznać racji Sądowi I instancji, iż wyjaśnienia i zeznania G. T. były od momentu, kiedy przyznał się do swego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i w procederze zakupu i sprowadzeniu z H. do P.płynnej amfetaminy oraz innych środków odurzających i psychotropowych, były stabilne i konsekwentne co do swej istoty. Co więcej, relacja dotycząca tego procederu, udziału w nim tak samego G. T., jak i innych osób była niezmiernie szczegółowa i dokładna, co pozwalało na poczynienie szczegółowych ustaleń w tym zakresie. Sąd Okręgowy zwraca na to uwagę na stronie 5 uzasadnienia wyroku i Sąd Apelacyjny w pełni się z tym zgadza i zaopatrywanie to akceptuje nie znajdując podstaw w argumentacji zawartej w uzasadnieniu apelacji do podważenia tego niezmiernie trafnego wywodu. Ze swej strony dodać jedynie pragnie, iż z punktu widzenia zasad doświadczenia życiowego podawanie tak wielu szczegółów i informacji i ich konsekwentne niezmienne powtarzanie w trakcie kilku przesłuchań świadczy li tylko o tym, iż świadek ten relacjonował zdarzenia, w których rzeczywiście sam uczestniczył i nie są one wytworem jego fantazji i konfabulacji bowiem wówczas owe kolejne relacje (jak pokazuje to codzienna praktyka sądowa) siłą rzeczy różniły by się między sobą w dość istotnych kwestiach.
Oczywiście rację ma również Sąd Okręgowy, iż nie sposób dopatrywać się jakiegokolwiek racjonalnego powodu, dla którego G. T. miałby bezpodstawnie pomawiać H. L..
Zaprezentowany zaś w uzasadnieniu apelacji wywód w ogóle nie przekonuje i w ocenie Sądu Apelacyjnego jest wysoce wątpliwy i oderwany od realiów. Sąd Apelacyjny ma oczywiście świadomość faktu, iż G. T. nie jest osobą, która dotychczas prowadziła przykładny tryb życia i przestępstw, za popełnienie których został już skazany, nie popełnił przypadkowo. Co więcej, w ocenie Sądu Apelacyjnego o G. T. z całą pewnością można powiedzieć również, że – składając wyjaśnienia, w których opisał jakie przestępstwa popełnił i jaki był w nich udział innych osób wskazując je z imienia i nazwiska czynił to zapewne z wyrachowania – liczył na łagodniejsze potraktowanie siebie przez Prokuratora i Sąd. Sam ten fakt nie przesądza jednak
per se o tym, że podana przez niego wersja zdarzeń jest pozbawiona waloru wiarygodności. Rzeczą Sądu było zatem dokonanie oceny z jednej strony tego, czy owe wyjaśnienia G. T., w których tak dokładnie opisał swój ale i innych osób udział w przestępstwach, spełniają kryteria wiarygodnego pomówienia, a po drugie czy świadek ten nie miał jakichś szczególnych motywów ku temu by bezpodstawnie pomawiać właśnie H. L. o coś, czego ten w rzeczywistości nie zrobił. W ocenie Sądu Apelacyjnego stwierdzić jednak należało, iż Sąd Okręgowy z zadania tego wywiązał się bez zastrzeżeń.
Szczegółowa analiza wyjaśnień H. L. z jednej oraz G. T. z drugiej strony dokonana przez Sąd I instancji i przestawiona na stronach 5 – 6 motywów zaskarżonego wyroku (k. 407-407v) zasługiwała zatem w ocenie Sądu Apelacyjnego na pełną akceptację a przedstawione przez apelującego sformułowane zarzuty w żaden sposób podważyć jej nie mogły tym bardziej, że sprowadzały się do powtarzania właściwie dwóch argumentów, a to podkreślania niewątpliwie nagannej sylwetki samego G. T. oraz wskazywanie rzekomego interesu jaki miał on mieć w obciążaniu H. L., który przejawiał się w chęci uzyskania
„pozytywnego wyroku dla siebie”. Niestety ani obrońca, ani sam oskarżony w toku procesu nie wskazują dlaczego, chcąc uzyskać
„pozytywny wyrok dla siebie” G. T. pomówił właśnie H. L.. Tymczasem, dodając ponad to co zauważył Sąd Okręgowy, pomiędzy G. T. a H. G. (1) nie było żadnego konfliktu czy zatargu. G. T. nie miał więc żadnego powodu by na H. L. się mścić lub by robić mu krzywdę w jakikolwiek sposób. Nie wskazuje tego nawet sama apelująca. Takie „bezinteresowne” pomawianie go ze świadomością, że w efekcie H. L. może znaleźć się w zakładzie karnym nie znajduje więc jakiegokolwiek racjonalnego wytłumaczenia. Sąd Apelacyjny nie dostrzega w G. T., przy jednoznacznie negatywnej ocenie jego dotychczasowego trybu życia, aż takiej skali niegodziwości by uznać by był on zdolny do pomawiania innych osób, ze świadomością, iż mogą trafić one do zakładu karnego – jak to się określa kolokwialnie – całkowicie „bezinteresownie”, dla zabawy. Co więcej, podkreślenia wymaga, że – czego dowodzi praktyka Sali sądowej – w środowisku osób trudniących się przestępczością narkotykową już samo podjęcie współpracy z organami ścigania jest już oceniane wysoce nagannie i naraża składającego wyjaśnienia obciążające inne osoby na niebezpieczeństwo z ich strony, a cóż dopiero pomawianie innych osób o coś czego one de facto nie uczyniły. Takie zachowanie, którego konsekwencji G. T. jest z całą pewnością w pełni świadomy (wszak w środowisku trudniącym się sprowadzaniem i handlem narkotykami funkcjonował od lat), a więc pomawianie innych osób o coś czego one nie uczyniły ze świadomością narażenia ich na odpowiedzialność karną wymyka się z pod jakiejkolwiek racjonalnej oceny.
Wracając dalej do oceny zeznań (wyjaśnień) G. T. Sąd Apelacyjny pragnie podkreślić, iż wbrew temu co stara się wykazać obrońca (i to też nie wprost lecz jedynie poprzez przytoczenie w uzasadnieniu apelacji poglądów judykatury odnośnie kryteriów oceny dowodu z tzw. „pomówienia”, w których wskazuje się na konieczność weryfikacji takiego dowodu innymi źródłami dowodowymi), wypowiedzi te znajdują potwierdzenie w innym zgromadzonym materiale dowodowym. Oczywiście rację ma apelujący, iż gdy idzie o odpowiedzialność oskarżonego H. L., głównym i przesądzającym dowodem były właśnie zeznania (wyjaśnienia) G. T.. To na podstawie wypowiedzi procesowych tylko tej osoby Sąd Okręgowy ustalił, iż H. L. dopuścił się zarzucanego mu przestępstwa bo tylko ta osoba wypowiadała się co do tego, co H. L., w kontekście stawianego mu zarzutu, zrobił. Ów fakt jednak nie oznacza, iż dokonując oceny zeznań (wyjaśnień) G. T. pod względem ich wiarygodności, Sąd Okręgowy miał mieć na uwadze tylko ten fragment wypowiedzi procesowych G. T.. Wręcz przeciwnie, wypowiedzi te winien oceniać w całości i szukać takich ich momentów, co do których bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że są prawdziwe lub – wręcz odwrotnie – kłamliwe. Na tym wszak polega weryfikacja zeznań świadka lub wyjaśnień oskarżonego, że ocenia się je w całości (co oczywiście nie wyklucza i tego, że można uznać je za wiarygodne tylko w części, a części z nich tego przymiotu odmówić). Tak więc rozumiana weryfikacja prawdziwości zeznań (wyjaśnień) G. T. wskazuje zaś, jak słusznie przyjął to Sąd Okręgowy, iż zasługują one na przymiot wiarygodności i to również w tej ich części, która dotyczy już stricte oskarżonego H. L.. Jak słusznie wskazuje to Sąd Okręgowy, istnieje w sprawie szereg dowodów, które potwierdziły wyjaśnienia jakie składał G. T.. Nie dotyczyły one wprawdzie wprost tej części wyjaśnień tego świadka, która odnosiła się bezpośrednio do zarzutów stawianych H. L., niemniej pozwoliły na ustalenie, że w tych ich fragmentach wyjaśnienia M.// T. były po prostu prawdziwe. Brak jest natomiast dowodów, które wskazywać by miały na to by w pozostałej części (w szczególności w tej, w której nie ma żadnego dowodu, który mógłby je bezpośrednio zweryfikować) wyjaśnienia G. T. były kłamliwe a i Sąd Apelacyjny nie dopatruje się okoliczności, które wskazywać by miały na to, że wyjaśniając odnośnie tych okoliczności, których nie dało się zweryfikować innymi dowodami, G. T. nie mówił prawdy. Nie świadczą o tym, żadne ujawnione w sprawie okoliczności a i nie sposób przyjąć, że G. T. składając wyjaśnienia wiedziałby już wtedy, które podawane przez niego fakty dałoby się zweryfikować innymi dowodami, a które nie i w zależności od tego składał wyjaśnienia prawdziwe lub nie.
Wbrew temu co przy tym sugeruje obrońca nie tylko G. T. złożył wyjaśnienia bezpośrednio obciążające oskarżonego. Słusznie Sąd I instancji wskazuje również na inne dowody, które dla wersji przedstawionej przez G. T. stanowią istotne wsparcie. Tak więc nie sposób nie wspomnieć przede wszystkim wyjaśnień współoskarżonego C. A., którzy wersję G. T. w sposób ewidentny potwierdza. Co więcej, przecież ów świadek, oprócz tego, że potwierdza bardzo dużo z okoliczności wskazywanych przez G. T. odnośnie opisywanych przez niego przestępstw, w których uczestniczył on sam jak i osoby przez niego wskazywane (por. k. 95-98 i 115-117 teczki osobowej dot. C. A.), również wskazuje bezpośrednio H. L. jako osobę, od której odbierał samochód (C. (...)), który z racji zamontowanej w nim specjalnej skrytce służył grupie przestępczej do przewozu narkotyków z H. (k. 344 i 344v) dodając, że spotkał go również w H. kiedy jechał po narkotyki (k. 344). C. A. zresztą już w śledztwie a. (...) rozpoznał wskazując, że jest to chłopak
„który wydał mi samochód C. (...) wyposażony w skrytkę i udzielił mi instrukcji, jak się ją otwiera, to był człowiek W., którego łącznie widziałem ze dwa razy i wiem, że też jeździł do H. na zlecenie U. i G., czyli jechał jako kurier” (k. 428 teczki osobowej dot. C. A.). Nota bene jest to ten właśnie pojazd (C. (...) o nr rej. (...)), który został w dniu (...) r. zatrzymany przez funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w W. i w którym ujawniono skrytkę w podłodze, otwieraną przy użyciu pilota, w której w momencie zatrzymania znajdowało się prawie 100 kilogramów substancji psychotropowych w postaci 3-(...), czyli tzw. kryształu. Jest to przy tym pojazd dostarczony przez F. Ł. (ps. (...)), o którym G. T. wyjaśniał, że to właśnie dla niego jeździł po narkotyki do H. oskarżony H. L. i okoliczność tą potwierdził również C. L., a więc osoba, która niejako po oskarżonym H. L. jeździła dla F. Ł. (k. 35v). Sąd Apelacyjny oczywiście ma świadomość faktu, że na rozprawie C. L. częściowo wycofał się z tego co zeznał (wyjaśnił) w śledztwie lecz z uwagi na to, że uczynił to w sposób tak nieprzekonywujący i pokrętny (k. 308v) zeznania tego świadka z rozprawy uznać trzeba za oczywiście nieprawdziwe. Podobnie rzecz przedstawia się z zeznaniami U. X., który w innym toczącym się śledztwie, będąc przesłuchiwanym w charakterze podejrzanego wskazał (choć w istocie nie ze stuprocentową pewnością) na oskarżonego jako na osobę, która – podobnie jak C. L. (którego świadek ów także rozpoznał) odbierała od niego paczki z kokainą i która – podobnie jak C. L. – jeździła dla F. Ł. (k. 303v-304v) by przed Sądem wycofać się ze swych wcześniejszych depozycji. I w tym przypadku Sąd Apelacyjny uznaje, że owo „wycofanie” jest całkowicie nieprzekonywujące i nie zasługuje na uznanie zwłaszcza wobec faktu, iż będąc przesłuchiwanym w śledztwie U. X. osoby, o których wyjaśniał określał nie z imienia i nazwiska lecz wskazując na bardzo wiele cech charakteryzujących te osoby, a które bez trudu pozwalają je zidentyfikować jako te, o których mówił i które następnie wskazał na zdjęciach sygnalitycznych mu okazywanych.
Jak widać więc zeznania (wyjaśnienia) C. L., U. X. a przede wszystkim C. A. – wbrew twierdzeniom apelującej, że G. T. to
„tak naprawdę jedyny świadek wskazujący wprost na rzekome sprawstwo oskarżonego” – stanowią kolejny dowód nie tylko potwierdzający wyjaśnienia G. T. ale wręcz bezpośrednio wskazujący na oskarżonego jako sprawcę przestępstwa mu przypisanego. Zwracał na to trafnie uwagę Sąd I instancji w uzasadnieniu swego wyroku a autorka apelacji dowody te całkowici e pomija tak jakby ich w sprawie nie było.
Dodatkowo jeszcze zwrócić można uwagę na fakt, o czym była już mowa wcześniej, że wypowiedzi G. T. mocno uprawdopodabnia to, iż Policja zatrzymała i zabezpieczyła pojazd, który służył do przemytu narkotyków, a który był wyposażony w dokładnie taką skrytkę jaką opisywał w swych wyjaśnieniach G. T. (k. 13-17). Był to zresztą dokładnie ten pojazd (C. (...) o nr rej. (...)), którym jeździł oskarżony H. L., który zresztą przez pewien czas był również jego faktycznym właścicielem (k. 67).W ogóle w aktach zgromadzono szereg innych dowodów o charakterze materialnym, które depozycje G. T. i C. A. potwierdzają jak choćby analiza logowań telefonu C. A. czy adresów wyszukiwanych w nawigacji samochodu B. (...), którym poruszał się C. A., analiza danych dotyczących płatności kartą płatniczą wreszcie notatka urzędowa zawierająca dane o karalności C. A. za wykroczenia drogowe potwierdzające, wszystko to co wyjaśniał C. A. odnośnie tego kiedy świadek ten przebywał w H. (k. 35-38, 109-110, 143-146, 268-278 i 281-285 teczki osobowej dot. C. A.).
Reasumując powyższe Sąd apelacyjny uznał, że – jeśli się weźmie nadto pod uwagę, na co trafnie zwracał uwagę Sąd Okręgowy analizując zeznania (wyjaśnienia) G. T., fakt, iż wypowiedzi tego świadka charakteryzują się tym, iż z jednej strony zawierają bardzo wiele szczegółów (będąc w tym zakresie konsekwentnymi), a z drugiej, że G. T. nie starał się owych szczegółów podawać „na siłę” i kiedy nie był czegoś pewien to o tym mówił – co tyczy się również roli H. L. w przestępstwach przez niego popełnianych – iż rzeczywiście – tak jak przyjął to Sąd Okręgowy – zeznania (wyjaśnienia) G. T. mające charakter pomówienia, spełniając te wszystkie kryteria, na które zwraca się uwagę w orzecznictwie, na wiarę jednak zasługują i mogą stanowić podstawę do czynienia pewnych i jednoznacznych ustaleń faktycznych także w zakresie odpowiedzialności karnej H. L..
Sąd Apelacyjny przy tym pragnie z całą mocą podkreślić, iż nie dopatruje się niekonsekwencji w kolejnych wyjaśnieniach składanych przez G. T. na przestrzeni całego postępowania. Odczytując je bowiem jako całość stwierdzić należy, iż, gdy idzie o ich główny nurt, a więc ich istotę, G. T. wyjaśnia w sposób konsekwentny. Oczywiście zdarzają się pewne różnice w poszczególnych wyjaśnieniach jednak tyczy się to to okoliczności drugo- i trzeciorzędnych, co na ocenę wiarygodności przekazu pochodzącego od tego świadka nie wpływa. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zważywszy na rozmiar prowadzonej nielegalnej działalności oraz upływ czasu nie może dziwić, że takie drobne rozbieżności będą występować – jest to wszak naturalne i może wynikać z tego, że w trakcie kolejnych przesłuchań G. T. mógł pewne szczegóły podawać z czystej niepamięci w sposób nieco odmienny oraz w konsekwencji tego, jakim wydarzeniom przesłuchujący nadawał szczególny akcent w trakcie poszczególnych przesłuchań wobec czego i G. T. kwestiom tym poświęcał szczególną uwagę, inne zaniedbując. Zresztą owe rozbieżności polegały głównie na różnicy w położeniu akcentu na rolę H. L. w przestępczym procederze co w ocenie Sądu Apelacyjnego jest zapewne efektem tego, iż podczas kolejnych przesłuchań, prowadzący je funkcjonariusze zainteresowani byli uzyskiwaniem konkretnych informacji – w jednym przypadku były to wątki dotyczące H. L., w innym przesłuchaniu – innych osób. Siłą rzeczy więc wówczas poszczególne wyjaśnienia musiały się różnić wielością informacji o konkretnych zdarzeniach czy osobach w zależności od tego, które z nich pozostawały w większym zainteresowaniu przesłuchującego prowadzącego kolejne przesłuchania. Analizując treść poszczególnych protokołów przesłuchań stwierdzić wszak można, iż są i takie przesłuchania, w których G. T. o H. L. w ogóle nie wspomina, jednak z treści tego protokołu można wnosić, iż podczas tej konkretnej czynności prowadzący przesłuchanie chciał uzyskać informacje o innych osobach. Nie oznacza to jednak, że z tego powodu wyjaśnienia G. T. są niewiarygodne bowiem różnie akcentowany udział poszczególnych osób w opisywanych przestępstwach jest naturalny w takich przypadkach. Innymi słowy, jeśli danego dnia przesłuchujący więcej dopytywał o udział H. L. w przestępstwach, to w tych wyjaśnieniach G. T. poświęcał mu więcej uwagi, jeśli przesłuchujący dopytywał w trakcie przesłuchania o inne osoby lub chciał poznać mechanizm samego przestępstwa, tych informacji o H. L. było mniej lub nie było ich wcale. Nie oznacza to jednak, że te wyjaśnienia nie są konsekwentne. Sama apelująca zresztą nie zarzuca by świadek ten w swych zeznaniach był niekonsekwentny lub by je zmieniał w sposób nie dający się racjonalnie wytłumaczyć.
Rekapitulując zatem powyższe Sąd Apelacyjny uznał, iż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena zgromadzonych dowodów a w tym w szczególności wyjaśnień oskarżonego z jednej strony oraz wyjaśnień (zeznań) G. T. z drugiej, w całości zasługuje na akceptację a przedstawiony przez apelującą tok rozumowania nie wytrzymuje krytyki bowiem jest bardzo spłycony, jednostronny i nie uwzględnia wszystkich okoliczności sprawy.
Wyprowadzone przez Sąd Okręgowy wnioski odnośnie sprawstwa i winy H. L. odnośnie obu zachowań składających się na przypisane mu przestępstwo znajduje pełne potwierdzenie w całości zgromadzonego materiału dowodowego, a w szczególności w wyjaśnieniach G. T. ale również i innych świadków i dowodach materialnych.
Zmiana wyroku poprzez uniewinnienie
Niezasadny
Brak podstaw do uwzględnienia wniosku z uwagi na całkowitą niezasadność podniesionego zarzutu. Ocena dowodów została przeprowadzona bardzo szczegółowo i równie szczegółowo opisana w motywach zaskarżonego wyroku. Została przy tym przeprowadzona kompleksowo z uwzględnieniem zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego i nie ma żadnych podstaw do jej kwestionowania. Oceny tej nie podważają w szczególności polemiczna w gruncie rzeczy apelacja obrońcy oskarżonego.
Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na błędnym przyjęciu, że oskarżony H. L. dopuścił się zarzucanego mu przestępstwa
Niezasadny
Drugi z podniesionych zarzutów (wyartykułowany w pkt 1 apelacji) stanowi właściwie powtórzenie nieuwzględnionych w toku kontroli instancyjnej twierdzeń obrońcy o błędach popełnionych przez Sąd Okręgowy w trakcie oceny dowodów. Wobec tego Sąd odwoławczy nie będzie powielał argumentacji przedstawionej przy rozstrzygnięciu zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. (por. pkt 3.1.). Wskazać jedynie można, iż Sąd Okręgowy w oparciu o te dowody, które trafnie uznał za wiarygodne, wyprowadził słuszny wniosek zarówno o sprawstwie, jak i winie oskarżonego w zakresie wszystkich działań składających się na przypisane jedno przestępstwo ujęte jako czyn ciągły, do którego odnosi się apelacja obrończa.
Jedynym dowodem mającym świadczyć o niewinności oskarżonego były wszak jedynie jego wyjaśnienia (oraz w jakimś sensie zeznania osób, które same występują w charakterze oskarżonych w innych procesach i do popełnienia przestępstw opisywanych przez G. T. się nie przyznają), które w świetle pozostałych dowodów zarówno osobowych jak i materialnych nie zasługiwały zupełnie na wiarę. Reasumując powyższe, Sąd odwoławczy nie miał żadnych wątpliwości co do słuszności stanowiska Sądu Okręgowego o tym, iż oskarżony dopuścił się wszystkich tych działań składających się na przypisany mu czyn i działał przy tym umyślnie z zamiarem bezpośrednim. Znamiennym przy tym jest, że obrońca twierdząc, że nie zostały wzięte pod uwagę okoliczności ujawnione w toku postępowania przed Sądem I instancji przemawiające za przyjęciem braku winy jego klienta, całkowicie pominął nie tylko dowody, które w sposób ewidentny sprawstwo i winę oskarżonego potwierdzały ale przede wszystkim całkowicie pominął, nie starając się nawet wykazywać błędów w rozumowaniu, argumentację Sadu I instancji dotyczącą tego dlaczego wersję wynikająca z wyjaśnień H. L. (który zresztą poprzestał na stwierdzeniu, że do sprawstwa i winy się nie przyznaje odmawiając złożenia jakichkolwiek wyjaśnień) uznał za nie odpowiadającą rzeczywistości o czym była już mowa w poprzednim podpunkcie. Takie pozbawione oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, całkowicie subiektywne stanowisko apelującej, nie mogło spotkać się z aprobatą Sądu odwoławczego.
Zmiana wyroku poprzez uniewinnienie
Niezasadny
Brak jest podstaw do uwzględnienia wniosku z uwagi na niezasadność omówionego w tym miejscu zarzutu. Wiarygodny materiał dowodowy nie pozwalał na wyciągnięcie innych wniosków niż ten, że rzeczywiście H. L. dokonał zarzucanego mu czynu. Odmienne twierdzenia samego podsądnego przedstawione w trakcie składania przez niego wyjaśnień pozostawały całkowicie gołosłowne w świetle pozostałych wiarygodnych dowodów. Tak więc nie było powodów by dokonywać na tej podstawie ingerencji w zaskarżony wyrok.
Okoliczności podlegające uwzględnieniu z urzędu
1.
Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego
Wyrok Sądu I instancji utrzymano w mocy w całości.
Powodem utrzymania wyroku w mocy jest całkowita niezasadność zarzutów apelacji obrońcy oskarżonego, jak też brak podstaw wskazanych w art. 439, 440 i 455 k.p.k., uzasadniających zmianę lub uchylenie wyroku poza granicami zarzutów i wniosków apelacji.
Koszty procesu
Pkt II
Zgodnie z art. 636 § 1 k.p.k. w razie nieuwzględnienia środka odwoławczego wniesionego przez oskarżonego ma on obowiązek ponieść koszty procesu. Koszty te zgodnie z art. 616 § 1 k.p.k. obejmują: koszty sądowe na które składają się wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postepowania oraz opłaty.
Sąd Apelacyjny zasądził zatem od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe za postępowanie odwoławcze w całości, na co złożył się ryczałt za doręczenie pism w kwocie 20,- zł (§ 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym – t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 663) i wymierzył mu opłatę za II instancję w wysokości 2.500,- zł (art. 1, art. 2 ust. 1 pkt 5, art. 3 ust. 1 oraz art. 8 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych – t.j. Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.). Sąd Apelacyjny uznał bowiem, iż oskarżony winien zadośćuczynić swoim obowiązkom finansowym względem Skarbu Państwa, który koszty te poniósł tylko i wyłącznie w wyniku jego działania. Oskarżony jest osobą młodą i zdrową, dotychczas pracował więc bez trudu jest w stanie uiścić koszty od niego zasądzone.
A. Ł. I. P.
P. M.
209 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 12 lutego 2026 r.
- Po 52 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 9 września 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.