- Sygnatura akt
- II Ka 889/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Siedlcach
- Wydział
- II Wydział Karny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 12 lutego 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Opublikowano w portalu
- 1 kwietnia 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sprawy karne
© autorzy OpenStreetMap
Sąd oddalił apelację obrońcy i utrzymał wyrok skazujący Z. A. za udział w bójce
Przejdź do orzeczenia, 17 min czytania
Spór
Obrońca oskarżonego Z. A. zarzucał wyrokowi błędną ocenę dowodów i twierdził, że oskarżony tylko bronił się przed atakiem, a więc nie brał udziału w bójce, lecz działał w obronie koniecznej.
Ustalenia sądu
Sąd odwoławczy nie dopatrzył się błędów w ustaleniach faktycznych Sądu Rejonowego, który przypisał oskarżonemu udział w bójce lub pobicie. Według zeznań kolegów oskarżonego i relacji sądu, jego zachowanie nie ograniczało się do odpierania ciosów.
Rozstrzygnięcie
Sąd Okręgowy w Siedlcach utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Siedlcach z 23 września 2025 r. i zasądził od oskarżonego 80 zł kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
Dlaczego
Sąd uznał, że dla odpowiedzialności za udział w bójce nie ma znaczenia, kto ją zainicjował, a istotne jest, czy oskarżony pozostał wyłącznie pasywny. Pierwotne relacje kolegów oskarżonego przeczyły jego wersji, że jego zachowanie polegało tylko na obronie.
Więcej o sprawie
Według sądu oskarżony w trakcie całego zajścia nie zachowywał się wyłącznie pasywnie, a zarzuty obrońcy dotyczące obrony koniecznej nie zmieniły tego wniosku.
dla bytu przestępstwa udziału w bójce nie jest bowiem istotne, kto zainicjował zdarzenie, kto pierwszy zadał cios ani czy w ogóle cios zadał
- Rozstrzygnięcie
- Zasądzono
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Siedlcach, II Wydział Karny
- Sygnatura
- II Ka 889/25
Treść orzeczenia około 17 minut czytania
Sygn. akt II Ka 889/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 lutego 2026r.
Sąd Okręgowy w Siedlcach II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący:
SSO Karol Troć
Protokolant:
st.sekr.sądowy Agata Polkowska
przy udziale prokuratora Iwony Filimoniuk
po rozpoznaniu w dniu 12 lutego 2026 r.
sprawy
Z. A.
oskarżonego z art. 158 § 1 kk
na skutek apelacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Rejonowego w Siedlcach
z dnia 23 września 2025 r. sygn. akt II K 179/24
I. w zaskarżonej części utrzymuje wyrok w mocy;
II. zasądza od oskarżonego Z. A. na rzecz Skarbu Państwa 80 złotych kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze.
Uzasadnienie
Część wstępna
Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji
Wyrok Sądu Rejonowego w Siedlcach z dnia 23 września 2025 r. sygn. akt II K 179/24
Podmiot wnoszący apelację
Oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego
Obrońca
Kierunek i zakres zaskarżenia
Na korzyść
W całości
Podniesione zarzuty
Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia
Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia
Wnioski
Zmiana
Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy
Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
.
STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków
Obrońca zaskarżanemu wyrokowi zarzucił:
I. na podstawie art. 438 pkt 2 k.p.k. obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia (poprzez dokonanie przez Sąd I instancji błędnych ustaleń faktycznych), tj.:
1) art. 7 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów z:
a) wyjaśnień oskarżonego Z. A., C. S. i Ł. J. poprzez uznanie ich za niewiarygodne oraz stwierdzenie, że co do przebiegu całego zajścia i roli jaką oskarżony Z. A. tam prezentował, w uznaniu Sądu wyjaśnienia oskarżonych są przyjętą przez nich linią obrony mającą na celu uniknięcie ich odpowiedzialności za czyn, którego się dopuścili, w sytuacji gdy są one logiczne i spójne z zebranym materiałem dowodowym, w szczególności z zeznaniami przesłuchanych w sprawie świadków D. D., Z. F. oraz materiałem dowodowym w postaci protokołu oględzin rzeczy - nagrania z Centrum Powiadamiania Ratunkowego z dnia 23.04.2023 r., dokumentacji medycznej, opinii lekarskiej odnośnie obrażeń ciała Z. A.,
b) wyjaśnień oskarżonego Z. A., C. S. i Ł. J. oraz świadków D. D. i Z. F. w zakresie w jakim sąd odmówił im wiarygodności co do tego, że to oni zostali zaatakowani i występowali jako ofiary, przez co Sąd uznał, że obie strony konfliktu w równym stopniu zainicjowały awanturę i brały w niej aktywny udział przepychając i uderzając i w równym stopniu zainicjowały awanturę, podczas gdy całokształt materiału dowodowego, zasady logiki i doświadczenia życiowego wskazują, że w momencie, kiedy zamówili oni taksówkę, nie mieli żadnych motywów do wszczynania awantur, a przebieg zdarzenia opisany przez nich, a także zarejestrowane nagranie rozmowy Z. A. z Centrum Powiadamiania Ratunkowego i fakt, że podążali oni za M. B. i O. Z. do czasu przyjazdu Policji, aby atakujący nie uciekli przed przyjazdem patrolu Policji przemawiają jednoznacznie, że przedstawiona przez nich wersją wydarzeń, że to Z. A. i jego koledzy byli osobami zaatakowanymi w tym zdarzeniu, a sam Z. A. w wyniku pobicia doznał obrażeń ciała, które wyczerpują dyspozycję art. 157 § 1 i 2 k.k.,
c) zeznań świadka M. G. poprzez uznanie ich za wiarygodne w całości, w sytuacji gdy prawidłowa, dokonana zgodnie z logiką i zasadami doświadczenia życiowego ocena depozycji ww. świadka dostarcza wniosków, że zeznania świadka M. G. są niewiarygodne, sprzeczne wewnętrznie oraz ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, albowiem świadek nie widziała początku zajścia, znajdowała się daleko od miejsca zdarzenia, na miejscu było ciemno, i twierdziła, że jej ówczesny narzeczony nikogo nie uderzył, podczas gdy z zeznań Z. F., które sąd uznał za wiarygodne wynikało, że uderzył on Z. A. w twarz, a także była osobą bliską dla O. Z. i jej zeznania wynikają z przyjętej przez O. Z. linii obrony, której nikt poza tą dwójką nie potwierdził (nawet M. B.), a także błędnie zidentyfikowała najwyższego mężczyznę w płaszczu jako Z. A. podczas gdy miał on w trakcie zdarzenia inny kolor płaszcza niż wskazany przez nią, a podobnego wzrostu co on był Ł. J.,
d) zeznań świadka Z. F. poprzez uznanie ich za wiarygodne w części w jakiej wskazał przebieg zdarzenia, twierdząc, że pierwszym uderzeniem w całej sytuacji było uderzenie ze strony O. w twarz Z. A., podczas gdy wszyscy pozostali świadkowie i oskarżeni nie potwierdzili tej wersji, która jest sprzeczna z zeznaniami świadka D. D. oraz oskarżonych Z. A., Ł. J. i C. S., w której to wersji inicjatorem ataku w wyniku którego Z. A. doznał obrażeń ciała był M. B., co miało istotny wpływ na dalszy przebieg zdarzenia i następcze ustalenia faktyczne w sprawie,
e) wydruków dołączonych do pisma z dnia 3 czerwca 2024 r. w postaci zestawienia połączeń wychodzących z numeru Z. A. w dniu 23,04.2023 roku, wydruku strony o. (...) dla C. B. (...) z numerem (...), Wydruku strony (...) B. (https:/(...)) z widocznym numerem (...), wydruku reklamy (...) B. z widocznym numerem (...), poprzez ich pominięcie w ocenie dowodów i nie uwzględnienie faktów z nich wynikających, a które do dowodzą okolicznościom poprzedzającym zdarzenie z dnia 23 kwietnia 2024 r. i im towarzyszącym, tj. wykonanie połączenia przez Z. A. na numer (...) B. ((...)) w celu zamówienia taksówki, długości rozmowy (0:30), zamówienia taksówki zaledwie 3 minuty przed połączeniem z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, co jest spójne z pozostałymi wyjaśnieniami oskarżonych Z. A., Ł. J. i C. S., oraz świadków M. D. oraz Z. F. i potwierdza w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego brak zamiaru udziału w konfrontacji z innymi osobami w trakcie oczekiwania na przejazd taksówki, tj. zamiar przetransportowania się w inne miejsce, co prowadzi do wniosku w takiej sytuacji, że wiarygodna i logiczna jest wersja, w której do zainicjowania pobicia i ataku doszło ze strony M. B., a Z. A. był stroną broniącą się przed atakiem;
2) art. 410 k.p.k. polegającą na pominięciu przy wyrokowaniu istotnych okoliczności mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, tj.:
a) faktu, że Z. A.:
- zadzwonił po taksówkę i chciał odjechać z kolegami spod klubu jeszcze przed tym jak został zaczepiony przed M. B..
- zadzwonił na numer alarmowy i zrelacjonował niemal na żywo przebieg zdarzenia opisując atak na siebie oraz doznane uszkodzenia ciała,
- doznał kwalifikowanego uszczerbku na zdrowiu jako jedyny uczestnik całego zdarzenia, mimo, że był większej postury niż atakujący, co świadczy o skali ataku na jego osobę,
- miał okulary, które w wyniku uderzenia w twarz zostały zniszczone i spadły na ziemię, powodując problem z widzeniem, co dla osoby z wadą wzroku jest zdarzeniem paraliżującym, uniemożliwiającym przypuszczenie ataku,
- doznał uszczerbku na swoim mieniu,
- w perspektywie dwóch tygodni miał zawrzeć związek małżeński i nie logiczne byłoby wszczynanie i uczestniczenie w bójce w jego przypadku,
- złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i sam zainicjował postępowanie przygotowawcze, które poskutkowało postawieniem pierwotnie zarzutów M. B. i O. Z.,
zaś wszystkie te okoliczności przemawiają za tym, że Z. A. był ofiarą pobicia i w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego nie miałoby żadnego sensu, żeby biorąc samemu udział w bójcie jako strona atakująca, sam zgłaszał taką sytuację na numer alarmowy, a później szedł do komisariatu i próbował dochodzić sprawiedliwości zgłaszając zawiadomienie na Policji, zaś Sąd wyrokujący w tej sprawie całkowicie pominął wszystkie te okoliczności, stawiając go na równi z atakującymi i przypisując mu winę i udział w bójce,
II, na podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść (będący konsekwencją obrazy przepisów prawa procesowego, w tym dyrektyw oceny dowodów), polegający na:
1) bezpodstawnym uznaniu, że Z. A. w czasie całego zajścia wspólnie z innymi oskarżonymi zadawał innym uderzenia i wyprowadzał ciosy, w sytuacji gdy taka okoliczność w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie został potwierdzona (zeznania świadka D. D. (k. 29v-30 - 273-274), świadka Z. F. (k. 40v-41, k. 274-275), wyjaśnienia oskarżonego Z. A., C. S. k. 147, 316-317, Ł. J. k. 154),
2) bezpodstawnym uznaniu, że oskarżony działał w zamiarze bezpośrednim popełnienia zarzucanych mu czynów, w sytuacji, gdy prawidłowa ocena materiału dowodowego pozwala na stwierdzenie, że oskarżony nie miał zamiaru popełnienia zarzucanych mu czynów;
3) bezpodstawnym uznaniu, że oskarżony Z. A. jest winny popełnienia zarzucanego mu czynu, również zadawał ciosy, a ze względu na swoją posturę i przebieg całego zajścia nie miały charakteru obronnego, ale były wymierzone w konkretne osoby jak O. Z. czy M. B., w sytuacji gdy prawidłowe poczynienie ustaleń faktycznych, z uwzględnieniem wskazań wiedzy, doświadczenia życiowego i prawidłowego rozumowania w tym zakresie, prowadzi do konstatacji, że oskarżony Z. A. padł ofiarą ataku ze strony M. B., który uderzył go w twarz, w wyniku czego mając okulary korekcyjne na twarzy, w sytuacji ich uszkodzenia i spadnięcia z twarzy, mógł być częściowo zszokowany i nie widzieć dalszych zdarzeń, co faktycznie potwierdził w swoich wyjaśnieniach, a zatem nie mógł wyprowadzać świadomych kierunkowych ciosów w kierunku M. B., czy też wziąć pod pachę O. Z. i zadawać mu ciosy, kiedy miał uszkodzony palec, zwłaszcza w sytuacji, kiedy pozostali oskarżeni Ł. J. i C. S. przystąpili do jego obrony i próbowali obezwładnić atakującego M. B. oraz odeprzeć atak pomocniczy ze strony O. Z., obezwładniając go poprzez przytrzymanie przez Ł. J., wobec czego, przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym, nie sposób przypisać mu winy, że popełnił zarzucane mu przestępstwo pobicia określone w art. 158 § 1 k.k., co było podstawą do późniejszego warunkowego umorzenia postępowania karnego (art. 66 § 1 k.k. i art. 67 § 1 k.k.), które jest orzeczeniem wadliwym w kontekście faktycznej niewinności Z. A..
III. na podstawie art. 427 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 438 pkt 2 k.p.k. wyrokowi w zaskarżonej części zarzucam błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a polegający na przyjęciu, że wina oskarżonego Z. A. w zakresie przypisanego mu czynu nie budzi żadnych wątpliwości, w sytuacji, gdy z materiału dowodowego wynika, że Z. A. bronił się i odpierał bezpośredni, bezprawny atak oskarżonego M. B., a jego działanie było nastawione na obronę i ochronę swojego własnego bezpieczeństwa, nawet jeżeli przyjęło formę „szarpaniny", a tym samym jego zachowanie winno być rozpatrywane w ramach kontratypu z art. 25 k.k., a zatem oskarżony nie powinien ponosić winy przy obronie koniecznej, co powinno skutkować jego uniewinnieniem, a nie warunkowym umorzeniem postępowania.
Niezasadny
Zarzuty obrońcy oskarżonego sprowadzały się do próby wykazania, że to nie Z. A. (i jego koledzy) zainicjowali zajście, a następnie nie uczestniczyli w nim aktywnie, ograniczając się wyłącznie do odpierania ataków, wskutek czego nie można mówić o udziału w bójce, a jedynie o obronie koniecznej. W tym celu skarżący podnosił, że Sąd niewłaściwie ocenił zebrane w sprawie dowody, tak osobowe, jak i materialne oraz wyciągnął z nich niewłaściwe wnioski. Poczynając od podkreślanych dowodów takich jak zestawienie połączeń telefonicznych czy dokumentacja medyczna Z. A. należy zauważyć, że nie były one przez nikogo kwestionowane ani nie zostały zdyskwalifikowane przez Sąd, który słusznie stwierdził, że dla oceny słuszności zarzutów aktu oskarżenia nie mają one istotnego znaczenia. Jak słusznie podkreślił Sąd meriti, dla bytu przestępstwa udziału w bójce nie jest bowiem istotne, kto zainicjował zdarzenie, kto pierwszy zadał cios ani czy w ogóle cios zadał, dlatego też wywody apelacji, że oskarżony miał w niedalekiej perspektywie ślub, że właśnie zamówił taksówkę i nie planował dodatkowych atrakcji wieczoru w postaci walki na pięści, nie mają w sprawie istotnego zdarzenia. Istotne w sprawie było bowiem to, czy w sytuacji, gdy zajście z udziałem kilku osób się już rozpoczęło (na skutek zaczepki jednej z nich), pozostał on i towarzyszące mu osoby wyłącznie pasywny (a więc czy wyłącznie starał się unikać ataków, parował ciosy, oddalał się z miejsca zdarzenia itd.), czy też może podjął aktywną konfrontację, odpowiadając na zachowania osoby/osób atakujących działaniami adekwatnymi, podobnymi. Na ocenę charakteru jego aktywności w trakcie zajścia nie ma wpływu to, czy tylko on, czy jeszcze ktoś doznał w jego trakcie obrażeń ciała (niezależnie od możliwych i wskazanych przez Sąd I instancji rozważań co do mechanizmu, w jakim do nich doszło), czy tylko jemu, czy komuś jeszcze uszkodzono mienie (a w sprawie niniejszej nie tylko zegarek i okulary Z. A. uległy uszkodzeniu czy zniszczeniu), ani nawet to, czy to Z. A. jako zaczepiony czuł się ofiarą ataku i wezwał policję, nie czując się współsprawcą szczególnego typu przestępstwa, jakim jest udział w bójce. W tym zakresie decydujące było to, że wskutek zaczepki M. B. najpierw oskarżony, później towarzyszący mu koledzy, a później również E. K.włączyli się do konfliktu, którego przebieg (wbrew tezie zarzutów apelacji) przez wszystkich jego uczestników był opisywany nieco inaczej, chaotycznie, co można zrozumieć mając na uwadze dynamikę zdarzenia, ale i pozostawanie przez te osoby pod wpływem alkoholu. Tym niemniej pierwotne, najbliższe zdarzeniom, a przez to nienazanaczone przemyśleniami o potrzebie takiego przedstawienia ich przebiegu, by sobie i kolegom nie zaszkodzić, relacje już tylko kolegów Z. A., przeczą twierdzeniu apelacji, że jego zachowanie polegało wyłącznie na obronie przed atakiem M. B.. D. D. opisał najpierw wymianę zdań między M. B. a Z. A., która skutkowała zadaniem przez tego pierwszego ciosu drugiemu i przerodziła się w ich szarpaninę, a w jej dalszym przebiegu Ł. J. obezwładniał pierwszego napastnika, trzymając go od tyłu za ręce. Z. F. wskazał, że po wymianie zdań to C. S. „dotknął” napastnika, żeby zwiększyć dystans, po czym został mocno odepchnięty, a następnie Z. A. próbując „delikatnie” zwiększyć dystans „delikatnie dotknął” napastnika (i to nie było uderzenie) i wówczas zaczęli się oni szarpać, przy czym uderzeń żadnych nie widział. Pół roku później w wyjaśnieniach Ł. J. twierdził, że Z. A. po pierwszym uderzeniu złapał i unieruchomił napastnika, by uniemożliwić mu dalsze zadawanie ciosów, po czym na pomoc ruszył z gazem O. Z. (którego z kolei on chwycił i unieruchomił), ale już w relacji C. S. pierwszy napastnik najpierw obił Z. A., potem próbował bić również jego, gdy zaczął „ich rozpychać” i wówczas dołączył O. Z., a Ł. J. nie brał w tym udziału. Z. A. zaś w pierwotnych wyjaśnieniach w ogóle nie opisał szczegółów, podnosząc jedynie, że z jego strony nie było żadnej aktywności, choć równocześnie, że zaatakowany miał prawo bronić się skutecznie, jak mógł, by nie doznać obrażeń i nie może odpowiadać za udział w bójce, nawet jeśli mógł uzyskać przewagę nad napastnikiem i spowodować u niego obrażenia ciała. Słusznie więc Sąd meriti dopatrzył się w relacjach tych osób rozbieżności i treści, wskazujących na chęć uchronienia siebie lub innych przed odpowiedzialnością karną, co czyni niezasadnymi zarzuty apelacji, że niesłusznie sąd ocenił ich wyjaśnienia i zeznania, choć są rzekomo spójne i logiczne, że niesłusznie wywiódł z treści tych dowodów równy udział obu stron w bójce, skoro zamawiając taksówkę nie mieli zamiaru brać w niej udziału. Nie wytrzymuje logicznej krytyki zarzut niewłaściwej oceny zeznań M. G., której zeznania miałyby być w całości niewiarygodne i wewnętrznie sprzeczne – dlatego, że nie widziała początku zajścia oraz dlatego, że była osobą bliską dla O. Z. i jej relacja stanowiła wyraz linii jego obrony – choć równocześnie taką ocenę wyjaśnień oskarżonych stanowczo odrzucał. Podobnie za nielogiczny należało uznać zarzut dotyczący wymagania uznania za niewiarygodne zeznań Z. F. tylko dlatego, że zeznał, że nie widział pierwszych uderzeń – bo skoro inni o nich mówili, to i on powinien je widzieć. Wszystko to, dodatkowo jeszcze z uwzględnieniem wyjaśnień M. B. i O. Z., których oceny w apelacji nie zakwestionowano, a także zeznań M. G. nakazuje uznać, że prawidłowe są ustalenia faktyczne Sądu I instancji, iż zachowanie Z. A. w trakcie całego zdarzenia, a nie tylko na jego początkowym etapie, nie było wyłącznie pasywne, obronne, uprawnione w ramach obrony koniecznej, ale przyjęło formę wzajemnego szarpania i uderzania się. Sąd I instancji szczegółowo i słusznie wskazał, że udział w bójce czy pobiciu nie musi nawet polegać na bezpośrednim zadawaniu uderzeń, ale może realizować się nawet w formie słownego zachęcania, „zagrzewania” innych osób do takiej aktywności, a penalizacja takiego udziału nie zależy od ustalenia, czy zajście zainicjowała tylko jedna strona czy osoba, czy że obie strony chciały wziąć w niej udział bądź wręcz ją wcześniej zaplanowały. Bójkę może wywołać jedno słowo czy spojrzenie, na które innym słowem odpowie ktoś nim poruszony, co wywoła lawinę dalszych reakcji, najpierw słownych, potem odepchnięć, potem być może ciosów – ręką, nogą, a potem może i z wykorzystaniem niebezpiecznych przedmiotów, gdzie w sukurs, jeśli nie na ratunek, pierwotnym harcownikom przyjdą ich koledzy – z obu stron i dojdzie do regularnej bitwy wielu osób. W takim układzie żądanie, by odpowiedzialność za udział w bójce uzależniać od ustalenia, kto zaczął i w konsekwencji kto się bronił, należy uznać za całkowicie nieuzasadnione.
O zmianę zaskarżanego orzeczenia poprzez uniewinnienie oskarżonego Z. A. od zarzucanego mu czynu, a w konsekwencji wyeliminowanie co do jego osoby obowiązku zapłaty świadczenia pieniężnego i zapłaty wydatków na rzecz Skarbu Państwa
Niezasadny
Niezasadność zarzutów skutkowała nietrafnością wniosku o jakąkolwiek zmianę wyroku, w szczególności poprzez uniewinnienie oskarżonego. W związku z tym nie mógł zostać uwzględniony wiązany z wnioskiem zasadniczym wniosek wynikowy o wyeliminowanie z treści wyroku orzeczenia o świadczeniu pieniężnym i obciążeniu kosztami sądowymi.
Okoliczności podlegające uwzględnieniu z urzędu
1.
Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego
Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji
1. Przedmiot utrzymania w mocy
Całość wyroku, tak w części zaskarżonej, jak i w pozostałej, podlegającej ocenie z urzędu, niezależnie od granic zaskarżenia
Bezzasadność apelacji i brak okoliczności, podlegających uwzględnieniu z urzędu.
Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji
1. Przedmiot i zakres zmiany
Koszty procesu
Punkt II wyroku
Zgodnie z treścią art. 636 § 1 kpk w razie nieuwzględnienia apelacji, wniesionej wyłącznie przez oskarżonego (jego obrońcę), koszty procesu za postępowanie odwoławcze ponosi skarżący. Na koszty postępowania odwoławczego składają się zaś opłata w wysokości należnej za I instancję oraz ryczałt za doręczenia korespondencji – w kwocie 20 zł.
Granice zaskarżenia
Dowód: Kolejny numer załącznika
- Kolejny numer załącznika, k. 1
Podmiot wnoszący apelację
Obrońca oskarżonego
Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja
Całość wyroku
Kierunek i zakres zaskarżenia
Na korzyść
W całości
Podniesione zarzuty
Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia
Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia
Wnioski
Zmiana
Hasła tematyczne: Przestępstwo przeciwko zdrowiu
48 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 12 lutego 2026 r.
- Portal: 1 kwietnia 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.