Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
IV Ka 119/26
Sąd
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Wydział
IV Wydział Karny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
11 sierpnia 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Opublikowano w portalu
29 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Sąd odwoławczy uniewinnił E. M. i Ł. M. od zarzutów z ustawy o ochronie zwierząt w sprawie koni

Konie w gospodarstwie oskarżonych często były stare i chore. Kontrole we wrześniu i październiku 2023 r. zakończyły się pozytywnie dla oskarżonych.

Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Sąd
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, IV Wydział Karny Odwoławczy
Sygnatura
IV Ka 119/26

Dla firm: Przy braku szczegółowych przepisów dla danego sposobu chowu zwierząt o wymaganiach decydują ogólne normy ustawy i rozporządzenia, dlatego ich naruszenie trzeba wykazać konkretnymi ustaleniami.

Padnięcie źrebięcia klaczy H. było nieszczęśliwym wypadkiem; źrebię zmarło na skutek zadeptania go przez matkę.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim

Treść orzeczenia około 29 minut czytania

Sygn. akt IV Ka 119/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 sierpnia 2026 r.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

Przewodniczący Sędzia Agnieszka Szulc-Wroniszewska

Protokolant sekretarz sądowy Jakub Biernat

przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim Piotra Grochulskiego oraz Prokuratorów Prokuratury Rejonowej w Bełchatowie Katarzyny Jarząbkowskiej i Moniki Rorat

po rozpoznaniu w dniach 2 kwietnia 2026 r., 5 maja 2026 r. i 11 sierpnia 2026 r.

sprawy E. M.

oskarżonego o czyn z art. 35 ust. 1a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt

Ł. M.

oskarżonej o czyn z art. 35 ust. 1a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt

na skutek apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych

od wyroku Sądu Rejonowego w Bełchatowie

z dnia 30 października 2025 r. sygn. akt II K 456/25

1. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że oskarżonych E. M. i Ł. M. uniewinnia od popełnienia przypisanych im czynów;

2. kosztami procesu poniesionymi w sprawie obciąża Skarb Państwa.

Uzasadnienie

Część wstępna

Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Rejonowego w Bełchatowie z dnia 30 października 2025 roku w sprawie II K 456/25.

Podmiot wnoszący apelację

Obrońca

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

W całości

Podniesione zarzuty

Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

Wnioski

Uchylenie

Zmiana

Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

K. A.,

N. A. (1)

Konie w gospodarstwie oskarżonych były chowane w ramach chowu wolnowybiegowego. Oskarżony doglądał posiadanych koni, bardzo często czynił tak po zmroku (swoje odwiedziny u koni w lesie nagrywał kamera noktowizyjną). Konie spożywały siano moczone w wodzie ze względu na chorobę (...) (astma); wanny z wodą dla koni były napełniane wodą przez oskarżonego; konie spacerowały z oskarżonymi poza stadniną.

Często zdarzało się, że konie wychodziły poza obszar gospodarstwa na skutek przerywanego pastucha.

Kontrole Powiatowego Lekarza Weterynarii zapowiadano. Kontrole przeprowadzone we wrześniu i październiku 2023r. zakończono z pozytywnym dla oskarżonych – jako opiekunów koni - skutkiem.

Oskarżony K. A. ukończył kurs dot. poródu u klaczy oraz wraz z N. A. (1) - kurs w zakresie hodowli koni.

Przedmiotowe konie, pozyskiwane przez oskarżonych, często za symboliczną „złotówkę” były chore, głównie na (...) i w większości stare; koń E. z kontuzją nogi.

Przedmiotowym koniom nie zapewniono należytej infrastruktury, w tym znaczeniu, że dach na piętrze – nad pomieszczeniem dla koni znajdującym się na podwórzu – przeciekał, a teren wokół domu był grząski.

Warunki na podwórzu i w lesie oskarżonych nie spełniały wszystkich wymagań prawidłowego chowu wolnowybiegowego (systemu bezstajennego), głównie z powodu braku odpowiedniego schronienia, nadto trwale grząskiego podłoża, a przede wszystkim braku boksów porodowych – w sytuacji zaźrebienia klaczy.

Przepisy nie określają odrębnych wymagań dla utrzymania koni w lesie w ramach chowu wolnowybiegowego, ani sztywnych norm litrowych wody czy kilogramowych paszy dla takiego sposobu chowu zwierząt; wiążące są tu normy ogólne (ustawa o ochronie zwierząt, rozporządzenie MRiRW z 28.06.2010 r.). Przepisy określają potrzeby fizjologiczne dla zwierząt, takie jak: stały dostęp do wody (ok. 30-50 l/dobę i więcej), lub dostęp do wody minimum 3 razy na dobę i pasza objętościowa nie mniej niż 1,5-2% na masę ciała, dobrej jakości.

Chów wolnowybiegowy to system, w którym konie przebywają całodobowo na wybiegu lub pastwisku, bez zamykania w stajni, z zapewnieniem stałym dostępem do zadaszonego, suchego pomieszczenia (wiaty) oraz paszy i wody.

Grząskie podłoże i mechaniczne zagrożenia terenu narażają zwierzęta na choroby skóry kończyn i kopyt oraz urazy.

W ocenie pracowników Gminy S. oraz Powiatowego Lekarza Weterynarii w H. stan zdrowia przedmiotowych koniowatych i stan gospodarstwa oskarżonych, nie uzasadniał odebrania im koni podczas przeprowadzanych kontroli w marcu i kwietniu 20224.

Decyzja o odebraniu koni miała związek ze stwierdzonym brakiem poprawy warunków bytowych koni , w tym brakiem zbudowania boksów porodowych dla ciężarnych klaczy.

Stopień wychudzenia przedmiotowych koni, odpowiadający dolnym wartościom skali Z.'a wskazuje na długotrwały, a nie incydentalny, niedobór pokarmowy.

Żadne z przedmiotowych koniowatych w stanie zdrowotnym ujawnionym w dacie pierwszej kontroli (...) (marzec 2024r.), nie było zdolne do bezpiecznego wykorzystania rekreacyjnego, w tym do ujeżdżania przez dzieci.

Z. L., jako Powiatowy lekarza Weterynarii złożył zawiadomienie o popełnieniu na jego szkodę przestępstw z art. 224 kk i art. 226 kk przez V. K., które polegać miały na znieważeniu go oraz usiłowaniu skłonienia go, bezprawnie, jako funkcjonariusza Publicznego do określonej czynności procesowej, jaką była decyzja o odebraniu przedmiotowych koniowatych od oskarżonych. Składając ww. zawiadomienie w dniu 5 kwietnia 2024r. lekarz opisał stan przedmiotowych koniowatych i gospodarstwa oskarżonych ustalony przez siebie podczas kontroli tj. iż podał, że konie są w dobrym stanie, w dobrej kondycji adekwatnej dla wieku i chorób samoistnych (gdzie: trzy z nich ma po ok. 20 lat, dwa choruje na przewlekłą astmę, jeden koń wykazuje objawy kulawizny, dwa najstarsze konie są w niedowadze i zostały adoptowane przez oskarżonych już w bardzo złym stanie); u żadnego konia nie stwierdził zagrożenia życia zwierzęcia.

W dniu 21 marca 2024r. kontrole (...) w H. przeprowadzono łącznie z dwoma przybranymi lekarzami weterynarii – specjalistami koni, a badanie kliniczne nie wykazało objawów chorobowych koni, nie zostały zastosowane preparaty lecznicze weterynaryjne, wydano zalecenia wyłącznie dotyczące pielęgnacji oraz nakazano odizolowanie klaczy i kastracje ogiera, nadto nakazano uporządkowanie terenu gospodarstwa i pomieszczeń przeznaczonych dla koni; przeprowadzono także badanie usg, dla potwierdzenia podejrzenia ciąży u klaczy (trzy okazały się być źrebne).

Brak decyzji o konieczności odebrania koni oskarżonym spowodował falę internetowego „hejtu” na Z. L. jako (...).

Postanowieniem z dnia 8 maja 2024r. wydanym w sprawie 4210-0.Ds.698.2024 Prokuratura Rejonowa w Bełchatowie umorzyła dochodzenie o czyny z art. 226 §1 kk i art. 224 §2 kk wobec stwierdzenia, że czyny nie zawierają znamion czynu zabronionego.

Ogier E. (jeden z przedmiotowych koniowatych), który zaźrebił trzy klacze (H., Ż. (...) O. i Ł.) pierwotnie został zarejestrowany jako wałach (czyli koń bez możliwości rozrodczych); przynajmniej początkowo oskarżeni byli przekonani, iż E. nie jest ogierem, a więc nie był on izolowany od klaczy. Brak izolacji doprowadził do niekontrolowanego zaźrebienia trzech klaczy w gospodarstwie oskarżonych.

Źrebne klacze Ł. i Ż. (...) O. (wcześniej V./V.) zostały w dniu 23 kwietnia 2024r. przewiezione przez oskarżonych do gospodarstwa N. V. (1). Lekarz badający Ł. w dniu 11 maja 2024r. twierdził, że jej źrebię jest martwe, co nie przekonywało ówczesnej opiekunki N. V. (1).

W ocenie N. V. - w chwili przyjazdu do jej gospodarstwa klacz Ż. (...) O. nie wyglądała źle i była dobrze odżywiona, a klacz Ł. była bardzo chuda, natomiast w dacie 17 maja 2024r. wyglądała już znacznie lepiej i była zadbana. Ł. urodziła (...), ale padła tuż po wyźrebieniu, a jej źrebak padł w dniu 17 czerwca 2024r.

Głównie wobec braku sekcji zwłok klaczy Ł. i jej źrebięcia, nie ma całkowitej pewności, co do przyczyn powyższego padnięcia zwierząt i można tylko domniemywać, że miał na nie wpływ stan chorobowy klaczy.

Padnięcie źrebięcia klaczy H. było nieszczęśliwym wypadkiem; źrebię zmarło na skutek zadeptania go przez matkę.

Lekarz weterynarz N. W. badająca klacz Ż. (...) O., w Zaświadczeniu o stanie konia nr (...), zalecała ówczesnym opiekunom zmianę warunków środowiskowych na chów wolnowybiegowy, nadto: „

przy znaczącej poprawie warunków środowiskowych do rozważenia .. lekkie użytkowanie konia pod siodłem, przy zapewnieniu stałej kontroli lekarsko-weterynaryjnej”, a także:

„odradzano użytkowanie rozrodowe klaczy przez wzgląd na brak możliwości podjęcia leczenia u klaczy ciężarnej w momencie zaostrzenia objawów chorobowych bez uszczerbku dla zdrowia płodu, możliwego pogorszenia stanu zdrowia klaczy po porodzie oraz prawdopodobne genetyczne uwarunkowanie syndromu astmy koni”.

-dokumentacja fotograficzna nagrania na nośniku K.;

-świadectwa;

-wyjaśnienia oskarżonego;

-zeznania świadka N. L., -częściowo zeznania Z. L.,

- F. N. (1),

-opinia biegłej N. A.-S.,

- zawiadomienie i zeznania Z. L. z akt sprawy 4210.).Ds.698.2024;

-zeznania N. V. (1);

-zeznania N. R. (3);

-zeznania A. A. (1);

-protokół kontroli (...) w K.;

- pismo (...) w K.;

-opinia (...)-S.;

-zeznania N. R. (1);

Dowód
  • -zaświadczenie lekarskie nr (...);, k. k. 1518, 1526, 1527, 1525, 1624-1626v, 1667-1670v, 1671, 1671v, 1678-1688, 1519-1524, 1412, 1413, 1414, 1415, 1434

k.477, k.488;

Dowód
  • k.1289-1290;, k. k.511

Dowody będące podstawą ustalenia faktów

- dokumentacja fotograficzna, nagrania na nośniku K., świadectwa;

- uzupełniające wyjaśnienia oskarżonego K. A.;

- zeznania N. L. i F. N. (1); N. V. (1), A. A. (1), N. R. (1);

- opinia biegłej N. S.;

- dokumenty zawarte w załączonych aktach sprawy 4210-0.Ds.998.2024;

- dokumenty wystawione przez (...) w K.;

Dokumenty nieosobowe w postaci: dokumentacji fotograficznej, nagrań zawartych na nośniku K., świadectwa dot. odbytych kursów i nauki - stanowią obiektywne źródło dowodowe; są to dowody z dokumentów, których wyglądu nikt nie kwestionował, a wobec tego zdaniem sądu odwoławczego dokumentują to, co zostało na nich czy to uwidocznione czy napisane.

Uzupełniające wyjaśnienia oskarżonego K. A. są wiarygodne w tej części, w której korespondują ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, w szczególności z zeznaniami urzędników Gminy S. - z etapu postępowania odwoławczego oraz z zeznaniami (...) Z. L., a dokładnie tą ich częścią, która znajduje potwierdzenie w treści protokołów kontroli (...) jego autorstwa oraz treścią zawiadomienia oraz zeznań ww., złożonych do sprawy 4210-0,Ds.986.2024 - szerzej poniżej, także w rubryce 3.1.). Zeznania świadków N. L. oraz F. N. (1) zasługują w pełni na wiarę; ww. świadkowie są urzędnikami Gminy; nie są zainteresowani sprzyjaniem którejkolwiek ze stron procesu; choćby z racji pełnionej funkcji ww. muszą zachować całkowity obiektywizm oraz bezstronność, a za składanie fałszywych zeznań ww. grozi nie tylko odpowiedzialność karna, ale także możliwe usunięcie z pracy.

Zeznania świadka Z. L. złożone w tak w toku postepowania przygotowawczego w niniejszym postepowaniu, jak i w postępowania odwoławczego zasługują na wiarę częściowo - o czym szerzej w rubryce 3.1.; w szczególności

zasługują na wiarę jego zeznania w tych aspektach, w których świadek jest konsekwentny, a więc co do okoliczności, o jakich zawiadamiał on bezpośrednio po wszczęciu postępowania przygotowawczego, nadto które zapisał w protokołach kontroli odbytych w miejscu zamieszkania oskarżonych, a bezpośrednio po ich odbyciu.

Opinia biegłej z dziedziny hodowli koni N. S. jest jasna, pełna, zrozumiała, nadto podparta fachową wiedzą oraz literaturą, dostatecznie zrozumiale odpowiada na postawione pytania i nie zawiera wad, o jakich mowa w art. 201 kpk.

W ślad za sądem rejonowym, za wiarygodne uznano zeznania świadków: N. V. (1), A. A. (1) i N. R. (1), a przywołanie ich depozycji na poparcie ustaleń dokonanych dodatkowo przez sąd odwoławczy -dotyczących wyglądu, a pośrednio stanu zdrowia i faktów z życia zwierząt: H., Ł. i Ż. (...) O., po ich wywiezieniu z gospodarstwa oskarżonych i po wyźrebieniu; wynika stąd, iż pomimo dania wiary ich depozycjom, sąd rejonowy nie uwzględnił wniosków i informacji płynących z tych zeznań, np. nie uwzględnił informacji o padnięciu źrebaka klaczy H. na skutek jego zadeptania przez matkę, a nie złego zdrowia matki czy źrebięcia.

Stanowisko sądu odwoławczego wobec zgłoszonych zarzutów i wniosków

Podniesione w apelacji obrońcy oskarżonych adw. V. H. zarzuty:

1. naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy tj. art. 6 k.p.k. w zw. z art. 117 § 1-2 k.p.k. oraz art. 374 § 1 k.p.k. i art. 42 ust. 2 Konstytucji RP

- poprzez przeprowadzenie przewodu sądowego i wydanie wyroku na jednym posiedzeniu, pod nieobecność oskarżonych oraz ich obrońcy, pomimo że korespondencja sądowa kierowana do oskarżonych wracała do sądu bez skutecznego jej doręczenia, a już z akt postępowania przygotowawczego wynikał fakt problemów z doręczaniem korespondencji na adres oskarżonych; a nadto poprzez nieuwzględnienie wniosku obrońcy o wznowienie przewodu sądowego, z uwagi na wskazywane przez niego błędy proceduralne, co w konsekwencji doprowadziło do nieobecności oskarżonych na terminie rozprawy przed Sądem rejonowym i uniemożliwiły im złożenie wyjaśnień oraz przedstawienie szeregu wniosków dowodowych na ich potwierdzenie, a co naruszało prawa do obrony oskarżonych,

2. zarzut obrazy prawa procesowego tj. art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 92 k.p.k., art. 366 § 1 k.p.k., art. 170 § 2 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k. w zw. z art. art. 391 § 1 i art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.:

- poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i w konsekwencji oparcie ustaleń faktycznych niemal wyłącznie na zeznaniach świadków pozostających w konflikcie z oskarżonymi lub powiązanych z organizacjami prozwierzęcymi, przy jednoczesnym pominięciu lub deprecjonowaniu dowodów i okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonych, w tym ich wyjaśnień, dokumentów administracyjnych, relacji innych świadków oraz materiału, który oskarżeni mogliby przedstawić, gdyby zostali skutecznie zawiadomieni i mieli możliwość aktywnego udziału w rozprawie, co doprowadziło do ustalenia przez sąd a quo w sposób jednostronny winy i sprawstwa oskarżonych;

- przez wydanie wyroku bez bezpośredniego przesłuchania kluczowych dla rozstrzygnięcia sprawy świadków, w tym Powiatowego Lekarza Weterynarii oraz jego następcy, świadków obecnych podczas kontroli weterynaryjnych, przedstawicieli organizacji prozwierzęcych, poprzednich właścicieli koni, pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii oraz osób, którym powierzono opiekę nad końmi po ich odebraniu oskarżonym;

- bez uwzględnienia dowodów korzystnych dla oskarżonych, a potwierdzających bardzo zły stan zdrowia i choroby koni - już w chwili ich pozyskiwania oraz w sytuacji, gdy zeznania świadków sugerujących rażące zaniedbanie zwierząt, wynikają wyłącznie z subiektywnej oceny osób nie posiadających kwalifikacji do dokonania takowej oceny, a nadto jest sprzeczne z ustaleniami Powiatowego Inspektoratu Weterynarii;

- przy braku opinii biegłego specjalisty z zakresu chorób przewlekłych koni oraz braku wszechstronnej analizy przyczyn pogorszenia stanu zdrowia zwierząt, w tym przyczyn padnięcia klaczy i źrebięcia;

- mimo, że przy istniejącym materiale dowodowym, w tym w szczególności przy braku opinii specjalistycznej oraz faktycznym braku obrony procesowej oskarżonych, wątpliwości te powinny zostać rozstrzygnięte na korzyść oskarżonych;

- sporządzenia uzasadnienia wyroku, które nie zawiera pełnej i rzetelnej analizy całości przeprowadzonych dowodów, w szczególności brak w nim odniesienia się do treści, wartości dowodowej oraz znaczenia pominiętych dowodów dla rekonstrukcji stanu faktycznego sprawy, co narusza art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k. i w istotny sposób utrudnia kontrolę instancyjną zaskarżonego wyroku;

Wynikające z apelacji obrońcy oskarżonych adw. K. V. zarzuty:

3. rażącej obrazy przepisów postępowania, mającej oczywisty wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie art. 6 kpk w zw. z art. 117 § 1 kpk w zw. z art. 338 kpk i art. 378a kpk

polegającą na pozbawieniu oskarżonych prawa do obrony;

4. obrazy prawa procesowego tj. art. 5 § 2, art. 7, art. 366 § 1, art. 410, art. 424 § 1 pkt. 1 k.p.k

poprzez:

a) dokonanie niezwykle wybiórczej, dowolnej, a wręcz tendencyjnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, z całkowitym pominięciem dowodów korzystnych dla oskarżonych,

b) przyjęcie, że oskarżeni dopuścili się popełnienia zarzucanych im czynów na podstawie zeznań świadków, którzy pozostają w konflikcie z oskarżonymi, a także w oderwaniu od dokumentacji sporządzonej w trakcie kontroli przeprowadzanej u oskarżonych przez (...), która nie skutkowała odebraniem koni oskarżonym,

c) dowolne przyjęcie, że padnięcie klaczy Ł. i jej źrebaka było wynikiem zaniedbań oskarżonych, w sytuacji w której klacz nie była już pod ich opieką przez blisko miesiąc i nie byli oni dopuszczeni do możliwości niesienie jej pomocy,

d) dokonanie oceny dobrostanu koni znajdujących się pod opieką oskarżonych w sytuacji, w której Sąd nie ma na ten temat wiedzy specjalnej, zaś wypowiedzieć się na tę okoliczność powinien biegły z zakresu weterynarii,

e) pominięcie faktu wypełniania przez oskarżonych zaleceń (...) zawartych w protokołach kontroli,

f) dokonanie oceny warunków utrzymania koni w całkowitym oderwaniu od przepisów rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 28 czerwca 2010 r. w sprawie minimalnych warunków utrzymywania gatunków zwierząt gospodarskich innych niż te, dla których normy ochrony zostały określone w przepisach Unii Europejskiej oraz Instrukcją GIW nr BP.0200.1.2.2024, pkt V.14 „kontrole gospodarstw, w których utrzymywane są konie”, które to przepisy określają normy warunków bytowania koni;

Wynikający z apelacji obrońców oskarżonych adw. K. V. oraz V. H. zarzut:

5. błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku mającego wpływ na jego treść, a polegającego na uznaniu przez Sąd, że oskarżeni utrzymywali konie w niewłaściwych warunkach bytowania oraz w stanie rażącego ogólnego zaniedbania i niedożywienia, a nadto swoim zachowaniem doprowadzili do padnięcia części zwierząt i ich potomstwa, podczas gdy brak jest dowodów pozwalających na wysnucie takiego wniosku, nadto polegającego na bezpodstawnym przyjęciu, iż oskarżeni wypełnili znamiona czynu z art. 35 ust. la ustawy o ochronie zwierząt, podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy nie potwierdza wypełnienia znamion przedmiotowych przestępstwa, bo nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że opisane (rzekome) nieprawidłowości w utrzymaniu koni stanowiły znęcanie się nad zwierzętami w rozumieniu art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, a nie wynik chorób przewlekłych (RAO), ograniczeń organizacyjnych lub błędów o charakterze administracyjnym, (zwłaszcza w kontekście oficjalnych dokumentów w tym m.in. notatki urzędowa funkcjonariusza Policji z kwietnia 2024 r., protokołów kontroli Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej z marca i kwietnia 2024r.) potwierdzających dobry stan zdrowia koni (odpowiedni do wieku i chorób samoistnych koni), prawidłowe ich żywienie oraz dostęp do wody i pożywienia, a także zeznań świadków wskazujących na przewlekłe schorzenia jako przyczynę chudości koni oraz poprawę dobrostanu niektórych koni po ich przejęciu przez oskarżonych, nadto nie potwierdza działania oskarżonych z zamiarem znęcania się - w szczególności nie wykazuje, aby oskarżeni świadomie zadawali zwierzętom ból lub cierpienie lub świadomie dopuszczali do ich zadawania w rozumieniu art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt, podczas gdy przestępstwo znęcania się nad zwierzętami wymaga zaistnienia po stronie sprawcy winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim, a sąd a quo nie ustalił, aby oskarżeni mieli świadomość cierpienia koni (dodatkowo sąd rejonowy sam dopuścił się wewnętrznej sprzeczności w swoich rozważaniach stwierdzając, że „

oskarżonym mogły przyświecać dobre intencje", a jednocześnie przyjmując zamiar bezpośredni znęcania się po ich stronie, co wzajemnie wyklucza się);

Zasadny - 5

Częściowo zasadny – 2, 4

Niezasadny – 1, 3

Sąd odwoławczy, wobec w istocie niemal tożsamości zarzutów zawartych w apelacjach obu obrońców oskarżonych, ustosunkuje się do nich w sposób zbiorczy.

Sąd odwoławczy w składzie rozpoznającym przedmiotowe apelacje, po rozpoznaniu podniesionych zarzutów, uznał je – co do istoty - za zasadne, chodzi tu przede wszystkim o zarzuty obrazy przepisów postępowania, jak i zarzut błędu w dokonanych ustaleniach faktycznych; w szczególności podniesione w nich zarzuty w sposób celny wskazują na istotne uchybienia w rozumowaniu sądu pierwszej instancji, które w konsekwencji doprowadziły do błędnego przypisania oskarżonym popełnienia czynu z art. 35 § 1a Ustawy o ochronie zwierząt.

Już w punkcie wyjścia należy podkreślić, że kontrola odwoławcza wykazała istotne uchybienia w sposobie przeprowadzenia oraz oceny materiału dowodowego przez sąd pierwszej instancji. Uchybienia te polegały przede wszystkim na naruszeniu zasad wynikających z art. 4 kpk. i art. 7 kpk. oraz art. 410 kpk, a w konsekwencji doprowadziły do wadliwych ustaleń faktycznych, które legły u podstaw przypisania oskarżonym odpowiedzialności karnej za przypisany czyn.

Sąd pierwszej instancji, dokonując oceny zeznań licznych świadków oraz dokumentów w postaci: protokołów kontroli (...) w H., pism (...) w H., pisma (...), dokumentacji zdjęciowej, nagrań zawartych na nośniku K. oraz umów kupna, w sposób wybiórczy potraktował płynące z tych dowodów treści, nadając im znaczenie nieznajdujące oparcia w całokształcie materiału dowodowego. Taka metoda oceny dowodów stanowi oczywiste naruszenie art. 410 kpk oraz art. 7 kpk, albowiem ocena materiału dowodowego musi być dokonywana w sposób całościowy, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności ujawnionych w toku postępowania, w tym okoliczności tak pozytywnych, jak i obciążających dla oskarżonego/nej.

W szczególności. sąd meriti swe przekonanie o sprawstwie oskarżonych oparł w głównej mierze na niekompleksowo ocenionych zeznaniach świadków, którzy są z oskarżonymi mocno skonfliktowani - także na skutek skrajnie negatywnej oceny oskarżonych, jako opiekunów koni wziętych pod opiekę za symboliczna złotówkę, czy do adopcji. Chodzi tu przede wszystkim o działaczy organizacji prozwierzęcych w szczególności świadków V. K., Ł. B. (2), S. Ż., T. O., X. X., Ł. F. (2), N. R. (2), R. L.,

nadto pokrzywdzonych A. K. oraz Ł. (1).

Przede wszystkim sąd odwoławczy zauważa, że zarówno świadkowie mieszkający w pobliżu oskarżonych, jak i ci, którzy zaniepokojeni sygnałem o nieprawidłowościach w gospodarstwie oskarżonych, zawiadamiali organizacje prozwierzęce, najczęściej podglądali zwierzęta oskarżonych z leśnej drogi, a nie mieli całkowitej wiedzy:

- o faktycznym stanie zdrowia, w tym samoistnych chorobach zwierząt i zaleceniach w ich chowie;

- o wieku przedmiotowych koniowatych,

- a przede wszystkim o tym, w jakim stanie i w jakim wyglądzie, przedmiotowe koniowate zostały przywiezione do gospodarstwa oskarżonych, jak samoistne choroby wpływały na stan zdrowia i wygląd koni, a w związku z tym, czy ich zdrowie i wygląd uległy pod ich opieką pogorszeniu, polepszeniu czy pozostawały bez zmian.

To natomiast informacje związane z wyglądem koni i ich leśnego wybiegu, stały się asumptem do wszelkich dalszych zachowań ze strony przedstawicieli organizacji prozwierzęcych, w tym ich zainteresowania się reklamowaną agroturystyką i samymi oskarżonymi.

Sąd odwoławczy zważył, że każdy człowiek, przeciętnie nawet zainteresowany losem zwierząt i obeznany w „końskich sprawach” – na widok stojącego w lesie konia z widocznie zapadłymi bokami, z widocznymi żebrami, kapiącym nosem, czy niezdrową sierścią – zareaguje nerwowo i ze współczuciem. Niemal każdy w takiej sytuacji, co najmniej będzie podejrzewał, że zwierzę wygląda źle, bo może być długotrwale głodzone i – co wydaje się szczególnie jednoznaczne w obrazu widzianego w lesie - chłodzone. Do takich wniosków prowadzi większość zdjęć i nagrań dokonywanych przez V. K.: przez nią samą czy wespół z innymi osobami, podczas podglądania stada z leśnej drogi, czy wizyty w gospodarstwie A.. Dla zobrazowania tej widocznej „na pierwszy rzut oka” końskiej krzywdy sąd odwoławczy przypomni choćby widok koni zarejestrowanym na zdjęciach załączonych do akt na k. 45-57; gdzie niemal wszelkie pozostałe zdjęcia załączone do akt stanowią czy to ich uzupełnienie, czy wielokrotnie załączane do akt fotokopie i kserokopie; a gdzie już także w tym miejscu należy przypomnieć, że są to zdjęcia głównie dwóch koni z gospodarstwa oskarżonych (możliwe, że najbardziej chorych: Z., Ł.).

Poinformowanie o powyższym podejrzeniu, w szczególności wygląd zdjęć obrazujących chude i chore konie, moknące w zimnym lesie, zdecydowano się upublicznić w internecie. Taki widok koni został także jednoznacznie przypisany do Agroturystyki (...), czyli firmy zarejestrowanej na oskarżoną N. A. (1), gdzie dopisano m.inn.: iż konie w agroturystyce są „wychudzone”, „bez dostępu dowody i siana”, a do tego „pracują pod siodłem, także źrebne”. W odpowiedzi na takie informacje, w internecie pod adresem oskarżonych wylał się przysłowiowy „hejt”, a jego apogeum to okres wiosny 2024r. (to wówczas pojawiły się informacje o ciężarnych).

Sąd odwoławczy zważył, że oskarżonym przypisano popełnienie przestępstwa znęcania się nad wszystkimi posiadanymi koniowatymi, jako trwające nieprzerwanie od 21 kwietnia 2023r. do 25 kwietnia 2024r. Tymczasem, choćby już takie zbiorcze potraktowanie wszystkich sześciu przedmiotowych koniowatych, potwierdza brak szczegółowych rozważań dotyczących poszczególnych zwierząt, bo np. klacz Z. została przekazana oskarżonym dopiero w dniu 25.11.2023r., a E. kupiony w dniu 8.06.2023r. (nie mogli więc znęcać się nad nimi poczynając od 21 kwietnia 2023r.).

Nadto, wobec tak znacznego okresu przypisanego przestępstwa znęcania się (około roku czasu), należało ustalić, czy poza marcem i kwietniem 2024r. w gospodarstwie oskarżonych przeprowadzano jakieś kontrole chowu zwierząt, a jeśli tak, to dlaczego i z jakim skutkiem, a następnie fakty te także poddać analizie pod katem oceny zachowania oskarżonych. Sąd odwoławczy zważył, że kontrole gospodarstwa oskarżonych miały miejsce już jesienią 2023r. i zakończyły się pozytywnie, a sąd meriti, faktów tych ani nie ustalił, a nie wziął pod rozwagę, a przynajmniej nie dał temu wyrazu w pisemnych motywach wyroku.

Ł. B. (1) zeznała, że do (...)Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami niepokojące sygnały o agroturystyce oskarżonych zaczęły wpływać „

z końcem 2023r.”, a jednocześnie, że „

odkąd wpłynęło zgłoszenie” zwracała się ona e-mailowo i telefonicznie do Państwowego Inspektoratu Weterynarii w H. z prośbą o kontrolę.

Dokładna analiza akt sprawy potwierdza, iż pierwsze sygnały o możliwych nieprawidłowościach w gospodarstwie oskarżonych wpłynęły do (...) września 2023r. i na skutek ww. zawiadomienia przeprowadzono kontrolę gospodarstwa A. w dniach 12 września 2023r. i 4 października 2023r.

Wnioski z owych kontroli zawarto w m.inn. odpowiedzi udzielonej ww. Towarzystwu, a zawartej na k.44 akt (powielona odpowiedź k.646 i nast.). Sąd odwoławczy zważył, że z owej odpowiedzi wynika to, że w trakcie drugiej kontroli potwierdzono poprawę stanu zdrowia dwóch najbardziej chorych koni, a nadto, że potwierdzono zgromadzenie przez oskarżonych zapasu dobrej jakościowo paszy w postaci siana, owsa i wysłodków buraczanych w ilości: 45 belek siana i ok. 25- kg owsa, wystarczające na co najmniej 7 dni karmienia, ale jednocześnie oceniono, że gospodarstwo ich nie jest samowystarczalne w produkcji paszy dla utrzymania zwierząt (czyli nie posiada zapasów paszy i warzyw w własnych pastwisk, pól). Zapisana „poprawa” stanu zdrowia oznaczała

a contrario, ze podczas pierwszej bytności kontrolujących, konie musiały wyglądać/czuć się gorzej, ale nie sposób jest ustalić szczegółów na podstawie tylko tego dokumentu. Z pewnością jednak po dokonanych jesienią 2023r. kontrolach, (...) nie tylko nie stwierdził istnienia zagrożenia dla życia i zdrowia zwierząt, ale uznał ostatecznie, że zwierzętom w gospodarstwie oskarżonych nie działa się krzywda.

W tym miejscu sąd odwoławczy zauważa, że przedmiotowe akta wielokrotnie powielają te same dokumenty, co czyni je trudnymi do zapoznawania się; dzieje się tak w szczególności na skutek załączania do akt dokumentów już wcześniej doń załączonych – które najczęściej przekazują kolejni świadkowie, wykonujący jakieś czynności służbowe względem gospodarstwa/prowadzonej agroturystyki.

Także na karcie 646-647 znajduje się wiadomość autorstwa Z. L. wysłana do Ł. B. (1)-Prezesa (...) Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i wynikają z niej już ustalenia dokonane tak w pierwszej, jak i w podczas drugiej kontroli interwencyjnej. I tak: w dniu 12 września 2023r. w gospodarstwie stwierdzono liczne zwierzęta, w tym cztery konie, gdzie jednocześnie w ocenie Powiatowego Lekarza Weterynarii dwa z nich są w dobrej kondycji, prawidłowej wadze i wyglądzie zewnętrznym, a dwa z cienką warstwą tłuszczową, w tym jeden z wyraźnymi objawami duszności; nadto stwierdzono wówczas brak wystarczających zapasów paszy treściwej i siana dla przetrzymywanych zwierząt i wydano zalecenia związane z zapewnieniem pokarmu. Kolejna kontrola odbyła się w dniu 4 października 2023r., gdzie stwierdzono: u jednego z koni znaczna poprawę stanu fizycznego (w dniu kontroli zwierzę nie wykazywało już duszności), a u drugiego z wcześniej opisywanych jako „z cienką warstwą tłuszczową” ogólną poprawę stanu ogólnego oraz to, że oskarżeni zgromadzili zapas dobrej jakościowo paszy w postaci siana, owsa i wysłodków buraczanych (45 belek siana i ok 250 kg owsa) wystarczający na co najmniej 7 dni karmienia.

Sąd rejonowy przypisując oskarżonym sprawstwo przestępstwa znęcania się nad zwierzętami trwające nieprzerwanie od kwietnia 2023r., zupełnym milczeniem pominął wnioski płynące z jesiennych kontroli ich gospodarstwa.

Nadto, logika i życiowe doświadczenie przeczą temu, by osoby które już wiedzą, iż poddawane są kontroli na skutek społecznego zainteresowania ich działalnością, świadomie swojej pozycji „na świeczniku” - beztrosko dalej znęcają się, czy zaczynają się znęcać nad posiadanymi zwierzętami.

Następne sygnały o nieprawidłowościach w gospodarstwie oskarżonych dotyczą okresu marca 2024r. (także oficjalne zawiadomienia od V. O. i M. L. pochodzą z tego czasu: pierwsze z 22 marca 2024r., a drugie z 2 kwietnia 2024r. - k.6,7), a na skutek tych zawiadomień, przeprowadzano kolejne kontrole gospodarstwa A.; w dniach 19 marca 2024r. i 21 marca 2024r. zakończone protokołem kontroli Nr 1/204, a następne kontrolę sprawdzająca zakończona protokołem Nr (...).

Sąd odwoławczy zważył, że wnioski z tych kontroli zawarto w protokołach pokontrolnych, a nadto wynikają one z zeznań Z. L., przy czym jego pierwsze protokolarne zeznania w przedmiotowej sprawie pochodzą dopiero z daty 13 listopada 2024r., ale już wcześniej, bo w dniu17 kwietnia 2024r. ww. świadek zeznawał w sprawie(...)

(...), składając do tej sprawy obszerne i merytoryczne pismo dot. także sytuacji koni.

Sąd odwoławczy zważył, że tylko pobieżna lektura ww. dowodów prowadzi do wniosku, iż Z. L. za każdym razem informuje o tym samym i zeznaje konsekwentnie. Nie można natomiast takiej oceny jego zeznań (jako w całości konsekwentne i przekonujące) skutecznie obronić, jeśli szczegółowo porówna się to, jaki jest wydźwięk informacji przekazywanych przez świadka, w szczególności informacji dotyczących dobrostanu przedmiotowych koniowatych i oceny sprawowanej nad nimi opieki.

Próbę wyjaśnienia dostrzeżonych sprzeczności podjęto dopiero w toku postępowania odwoławczego, kiedy to dopuszczono dowód z uzupełniających zeznań Z. L. (

de facto były to pierwsze zeznania świadka składane przed sądem, bo w toku postępowania pierwszoinstancyjnego odstąpiono od bezpośredniego jego przesłuchania, co było błędem).

W ocenie sądu odwoławczego, Z. L. zeznając przed sądem okręgowym nieudolnie starał się wywrzeć wrażenie osoby, która - od samego początku i jednoznacznie negatywnie - oceniała zachowanie oskarżonych i widziała wyrządzaną przez nich koniom krzywdę, co uzasadniało i spowodowało nakazanie odebrania zwierząt (wniosek o wydanie decyzji administracyjnej). Do zupełnie bowiem odmiennych wniosków prowadzi lektura jego zeznań złożonych do sprawy prokuratorskiej (...)

(...) z dnia 17 kwietnia 2024r., pisemne zawiadomienie złożone w tej sprawie, a przede wszystkim lektura protokołów kontroli (...), przeprowadzonej także przez świadka, jako Powiatowego Lekarza Weterynarii ( początkowo samemu, a potem wespół z dwoma lekarzami weterynarii, przedstawicielkami gminy i policją).

Jak wynika z protokołu ww. kontroli:

- konie podczas kontroli spożywały siano, były oddalone od grząskiego terenu przy budynku gospodarczym,

- były zdolne do samodzielnego poruszania się,

- nie wykazywały lęku przed człowiekiem,

- nie znajdowały się w stanie zagrożenia życia,

- oskarżeni okazali zapas pożywienia dla koni,

- konie miały wydzielone dwa pomieszczenia,

- zastrzeżenia budził teren przed budynkiem gospodarczym, z powodu, że był mokry, błotnisty i grząski (oskarżeni oświadczyli, że z tego powodu konie są utrzymywane na pozostałych wybiegach, a oni sami planują utwardzenie podłoża) oraz pomieszczenia w budynku, w których znajdował się zalegający obornik (oskarżeni,

- nie stwierdzono nieprawidłowości w zakresie pojenia czy żywienia koni,

- nie stwierdzono zastrzeżeń do dachu budynków gospodarczych.

- nie wystosowano podczas pierwszej kontroli zaleceń dotyczących konieczności wybudowania wiaty, czy umieszczenia koni w całkiem innych, nowych budynkach, czy też w zakresie trwałego ogrodzenia (wbrew zeznaniom Z. L.).

Tylko na marginesie można dodać, ze z notatki urzędowej sporządzonej z rozpytania Z. L. z dnia 17 kwietnia 2024 roku także wynika, że w czasie kontroli zwierzęta miały dostęp do wody i siana, a ich stan był zadowalający.

Nie może ujść uwadze sądu odwoławczego, że zaledwie w dwa dni po pierwszej kontroli, bo już w dniu 21 marca 2024 roku, konie na wniosek oskarżonych zostały przebadane przez dwóch lekarzy weterynarii, którzy nie stwierdzili u zwierząt żadnych zmian chorobowych (poza chorobami samoistnymi). Gdyby istotnie były podstawy do uznania winy, zapewne oskarżeni nie dostarczali by sami dowodów mogących mieć dla nich negatywny dla nich wydźwięk, zwłaszcza, że badań dokonano przy przedstawicielu (...), a akurat weterynarz świadek V. N. ocenił, że w dniu 21 marca 2023r. wydano zalecenia co do zmiany w warunkach bytowania koni: „Ponieważ mieliśmy drobne zastrzeżenia” (k.333v)..

Oczywiście, po marcowych kontrolach wydane zostały zalecenia pokontrolne, głównie pielęgnacyjne (sierść, kopyta), nadto zalecenie odizolowania ogiera od klaczy, doprowadzenie do porządku boksów i pastwiska i przygotowanie boksów porodowych, z których część została wykonana do czasu kolejnej kontroli, a części w sposób obiektywny wykonać nie było możliwości (chodzi o zbyt krótki odcinek czasu).

Dla sądu odwoławczego, ocena gospodarstwa oskarżonych, dokonana przez Z. L. - w marcu 2024r. - jako osobę fachową, bo pełniącą funkcję Powiatowego Lekarza Weterynarii, nadto funkcjonariusza publicznego, który dodatkowo zdawał sobie sprawę ze szczególnego zainteresowania losami zwierząt przez szerokie grono także przedstawicieli organizacji prozwierzęcych, ma duże znaczenie dla ustalenia, czy stwierdzone uchybienia w chowie zwierząt (bo takowe faktycznie były) miały poważny charakter i potwierdzały niehumanitarną opiekę nad stadem, w szczególności czy wynikały ze świadomego lekceważenia dobrostanu koni przez oskarżonych, czy też nie miały takiego charakteru i znaczenia dla dobrostanu koniowatych, a w konsekwencji nie wypełniały znamion czynu z art. 35 ust 1a ustawy o ochronie zwierząt.

Zdaniem sądu odwoławczego, zeznania Z. L. składane w przedmiotowych sprawie dopiero w dniu 13 listopada 2024r. (k.542-545), wyjątkowo znacząco dla losów sprawy karnej, kłócą się z zapisami zawartymi tak w ww. protokole pokontrolnym (...), jak i z zawiadomieniem i zeznaniami świadka złożonymi do sprawy (...)

(...)

Najprościej rzecz ujmując: w protokole pokontrolnym (...) zapisano, iż spośród 6 koni zastanych u oskarżonych, dwa są w niedowadze (Z., N.), a wszystkie pozostałe są „

w dobrym stanie”, „

w dobrej kondycji i nie wykazujące objawów chorobowych”, gdzie jedynie dodatkowo zapisano czy to lekką niedowagę, czy kulawiznę, czy astmę u poszczególnych osobników. Składając zawiadomienie we własnej sprawie, w dniu 5 kwietnia 2024r., Z. L. opisał stan przedmiotowych koniowatych i gospodarstwa oskarżonych, jako: konie są w dobrym stanie, w dobrej kondycji adekwatnej dla wieku i chorób samoistnych; trzy z nich mają ok. 20 lat, dwa z nich chorują na przewlekła astmę, jeden koń wykazuje objawy kulawizny, dwa najstarsze konie są w niedowadze i zostały adoptowane przez oskarżonych już w bardzo złym stanie; u żadnego konia nie stwierdzono zagrożenia życia zwierzęcia. Takie zapisy przeczą, co do zasady, znęcaniem się nad zwierzętami w tym znaczeniu, że ich stanu świadek nie wiązał z niehumanitarnym prowadzeniem stada.

Co istotne, w dniu 21 marca 2024r. kontrole przeprowadzono łącznie z dwoma lekarzami weterynarii – specjalistami koni, bo zaistniało „podejrzenie” ciąży u klaczy i dopiero wówczas zostało ono potwierdzone. Nadto, badanie kliniczne nie wykazało wówczas objawów chorobowych, nie zostały zastosowane preparaty lecznicze weterynaryjne, wydano zalecenia wyłącznie dotyczące pielęgnacji oraz nakazano odizolowanie klaczy i kastracje ogiera, nadto zalecenie uporządkowania terenu gospodarstwa i pomieszczeń przeznaczonych dla koni. Po zawezwaniu ww. lekarzy przeprowadzono usg, dla potwierdzenia podejrzenia ciąży u klaczy, gdzie aż trzy okazały się być źrebne. Sąd odwoławczy ustalił, że jest wysoce prawdopodobnym, że do tego czasu oskarżeni nie mieli świadomości o ciąży trzech klaczy, bo tylko jedną opisywano jako wysoce źrebną.

Nadto, oskarżonym zarzucono, jako dorozumianie przestępczy, brak izolacji ogiera od klaczy chorych i małogabarytowej, gdzie opinia biegłej hipologa N. A. (2) potwierdza informacje przekazywane w wyjaśnieniach przez oskarżonych: początkowo mogli oni być przekonani, że nabywają wałacha, a nie ogiera (E.). Oczywiście są liczne zeznania świadków potwierdzające, że niemożliwym była tu pomyłka, bo jego jądra były dla świadków widoczne; tyle tylko, że i dla oskarżonych od jakiegoś momentu było to wiadomym, a przy tym nie jest wykluczonym, że świadomość o faktycznych zdolnościach rozrodczych E. mieli właśnie od momentu, kiedy zauważyli symptomy odmiennego stanu o jednej z klaczy. To także wówczas mogła odbyć się rozmowa telefoniczna, w której oskarżona miała proponować stanówke z udziałem E., nie znając dobrze przepisów związanych z rozrodem koni. Niewątpliwym jest bowiem, że

E. w swoich „końskich” dokumentach początkowo został opisany jako wałach, a nie ogier – co potwierdziła także biegła badająca dokumentacje przedmiotowych koniowatych (k.1678v). Sąd odwoławczy zauważa, że na umowie

Hasła tematyczne: Swobodna ocena dowodów, Znamiona czynu zabronionego

49 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 11 sierpnia 2026 r.
  2. Portal: 29 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.