Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
IV Ka 282/26
Sąd
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
Wydział
IV Wydział Karny Odwoławczy
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
22 maja 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Wyrok utrzymany
Opublikowano w portalu
29 września 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Sąd utrzymał wyrok za wyorane znaki graniczne, apelacja obrońcy oddalona

Świadkowie zeznawali, że to oni wkopali znaki graniczne kilka dni po pracy geodety. Sąd uznał, że po około sześciu latach pomylili się i oparł się na zeznaniach geodety.

Rozstrzygnięcie
Wyrok utrzymany
Sąd
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, IV Wydział Karny Odwoławczy
Sygnatura
IV Ka 282/26

Sąd Rejonowy słusznie więc uznał, że zeznania S. H. i W. S., jakoby to oni wkopywali znaki graniczne zamiast biegłego geodety kilka dni po wyznaczeniu przez niego granicy, są wynikiem błędu spowodowanego upływem czasu.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim

Treść orzeczenia około 6 minut czytania

Sygn. akt IV Ka 282/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 22 maja 2026 roku

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:

PrzewodniczącySędzia Tomasz Ignaczak

Protokolantsekretarz sądowy Bożena Sobczyk

przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Piotrkowie Trybunalskim Jacka Ciupy

po rozpoznaniu w dniu 22 maja 2026 roku

sprawy H. H.

oskarżonego o czyn z art. 277 kk

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Rejonowego w Opocznie

z dnia 3 lutego 2026 roku sygn. akt II K 406/25

1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;

2. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa 20 (dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu wydatków poniesionych w postępowaniu odwoławczym oraz wymierza mu 225 (dwieście dwadzieścia pięć) złotych tytułem opłaty za drugą instancję.

Uzasadnienie

Tytułem wstępu Sąd wyjaśni powody odstąpienia od sporządzenia uzasadnienia na formularzu. Sporządzanie uzasadnienia na formularzu wymusza wielokrotne powtarzanie tych samych kwestii, względnie odwoływanie się do różnych rubryk formularza, zmuszając czytelnika do wielokrotnego wertowania tekstu w poszukiwaniu odniesień, czyniąc z tego dokumentu zawiłą szaradę. Dlatego Sąd Okręgowy odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu, gdyż sporządzenie go w tej formie byłoby nieczytelne dla stron i nie zapewniłoby pełnej transparentności, a tym samym swobodnej realizacji prawa do obrony naruszając prawo stron do rzetelnego procesu. Ma to również oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2021 roku w sprawie III KK 77/21, opubl. Legalis).

Zarzuty błędów w ustaleniach faktycznych oraz zarzuty błędnej oceny dowodów, nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny w oparciu o rzetelnie i wszechstronnie oceniony materiał dowodowy. Każdy istotny dowód został poddany analizie i oceniony w kontekście innych, powiązanych z nim dowodów. Ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest obiektywna, prawidłowa, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, oparta o całokształt ujawnionego na rozprawie materiału dowodowego i jako taka korzysta z ochrony jaką daje art. 7 kpk. Sąd Okręgowy nie będzie w tym miejscu tej oceny i tych ustaleń powielał, albowiem wobec doręczenia stronom odpisu uzasadnienia zaskarżonego wyroku analiza ta jest ( a przynajmniej powinna być ) im znana - dość powiedzieć, że Sąd odwoławczy aprobuje dokonaną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów oraz oparte na niej ustalenia faktyczne.

W szczególności Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił zeznania świadków S. H., W. S. i L. F.. Kwestia wkopania przez biegłego geodetę słupków granicznych w miejcach na granicy nieruchomości oznaczonych punktami (...)i (...)

(...) została doskonale wyjaśniona w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd Rejonowy logicznie wykazał, że S. H. i W. S. wkopywali na własną rękę, już po dokonaniu wyznaczenia i utrwalenia punktów granicznych przez biegłego geodetę L. F., dwa dodatkowe znaki graniczne – ale inne niż te w miejscach oznaczonych punktami (...) i (...)

(...). Wynika to nie tylko z wiarygodnych zeznań geodety L. F. ( o czym za chwilę), ale nawet z logicznej analizy zeznań S. H. i W. S.. Otóż ci dwaj ostatni konsekwentnie mówili, że dokonali wkopania zakupionych w tym celu betonowych znaków granicznych w tych miejscach, w których biegły geodeta oznaczył przebieg granicy rurą metalową – a zatem nie mogło być to w miejscach oznaczonych punktami(...) i (...)

(...), bo tam takiej rury geodeta nie instalował – tam sam z pomocą syna wkopał geodezyjne znaki graniczne ( betonowe graniczniki). Praktyka dodatkowego oznaczania granicy poprzez umieszczanie – w miejscach położonych między granicznikami wkopanymi przez geodetę – kolejnych słupków nie jest odosobniona, nie jest nielegalna, ma miejsce zwłaszcza w tych przypadkach, w których granica jest naruszana.

Sąd Rejonowy słusznie więc uznał, że zeznania S. H. i W. S., jakoby to oni wkopywali znaki graniczne zamiast biegłego geodety kilka dni po wyznaczeniu przez niego granicy, są wynikiem błędu spowodowanego upływem czasu. Owszem, oni wkopali dwa dodatkowe znaki betonowe w miejscu, gdzie geodeta nie wkopał „własnych” tego typu znaków tylko granicę zaznaczył rurą – ale nie oznacza to, że ów geodeta wcześniej nie wkopał znaków granicznych w postaci betonowych graniczników w miejscach oznaczonych punktami (...)

(...). Nie ma nic dziwnego, że świadkowie mogli zapomnieć te okoliczności – przecież w/w czynności miały miejsce we wrześniu 2019 roku, a więc około 6 lat zanim składali pierwsze zeznania.

Dlatego słusznie dano wiarę zeznaniom tego geodety – L. F.. Sąd Rejonowy zasadnie wskazał, że nie pokusiłby się on na „pójście na skróty” i zaniechanie osobistego wkopania znaków granicznych, z której to czynności sporządził protokół, bo ryzykowałby w ten sposób nie tylko utratę możliwości zarobkowania ( uprawnień geodety), ale nawet odpowiedzialność karną ( poświadczenie nieprawdy w tym protokole). Dodać można jeszcze do wywodów Sądu Rejonowego jeden argument – otóż o czynności wyznaczenia i utrwalenia punktów granicznych ( w tym dokładnie o miejscu i czasie tych czynności) biegły geodeta zawiadamiał uprawnione osoby, w tym oskarżonego i jego żonę ( k. 112-118). Przecież geodeta L. F. wiedział, że jest to granica sporna, że czynność ta jest przeprowadzana z inicjatywy jednego z właścicieli nieruchomości z uwagi na naruszenia granicy przez właściciela nieruchomości sąsiedniej ( zresztą w większości przypadków u podłoża wykonywania takich czynności leżą spory i konflikty graniczne). Zatem geodeta mógł się spodziewać na miejscu obu stron konfliktu – a nawet jeżeli nie było jednej ze stron w czasie oznaczania punktów granicznych, to mogła ona tam sobie przyjść zaraz po odjeździe geodety i sprawdzić, co zrobił na polu. Powiedzieć, że byłoby nierozsądne ze strony geodety, aby nie wkopał znaków granicznych, a wpisał to w protokole – to mało. Taki geodeta musiałby być wręcz naiwnym głupcem. Tymczasem L. F. to doświadczony geodeta ( w czasie przeprowadzania w/w czynność miał około 68 lat) i mówiąc kolokwialnie „zęby zjadł” na wytaczaniu granic na wsi pomiędzy spierającymi się gospodarzami. Gdyby zachował się tak jak sugeruje obrona – a więc nie wkopał znaków granicznych, tylko wskazał miejsca, gdzie mają być umieszczone i pojechał sobie do domu zalecając jednej ze stron konfliktu, aby sama sobie nazajutrz te znaki wkopała, a potem poświadczał nieprawdę w protokole z tej czynności, to w sposób ewidentny narażałby się na łatwe wykrycie takiego procederu przez drugą stronę konfliktu o miedzę ( wystarczyłoby przyjść wieczorem na granicę, sprawdzić, czy są widoczne ślady wkopywania znaków, a potem zrobić zdjęcie sąsiadowi, który sam jej wkopuje pod nieobecność geodety).

Co do zarzutów związanych z oceną zdjęć z k. 92-93, to są one chybione. Sąd Rejonowy logicznie wywiódł że skoro na zdjęciach tych uwidoczniono, że wyorane znaki graniczne leżą na glebie zaoranej, a nie na zielonym ugorze, to przecież oczywiste jest, że ten, co orał ( i znaki wyorał) wszedł w granicę sąsiada i ją przekroczył – a tym oraczem był oskarżony.

Dlatego zarzuty apelacyjne są chybione, a zaskarżony wyrok utrzymano w mocy.

Na podstawie art. 636 § 1 kpk i art. 8 ustawy o opłatach w sprawach karnych Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze, na które złożył się ryczałt za doręczenia w kwocie 20 zł, oraz opłatę za drugą instancję. Koszty te nie są wysokie i oskarżony jest je w stanie ponieść bez uszczerbku dla niezbędnego utrzymania siebie i swoich najbliższych.

Hasła tematyczne: Swobodna ocena dowodów

130 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 22 maja 2026 r.
  2. Po 85 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 29 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.