- Sygnatura akt
- IV Ka 308/26
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
- Wydział
- IV Wydział Karny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 20 maja 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Wyrok utrzymany
- Opublikowano w portalu
- 30 września 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sprawy karne
© autorzy OpenStreetMap
Sąd oddalił apelacje w sprawie wypadku drogowego, wyrok wobec obwinionego utrzymany
Prokurator w styczniu 2026 roku umorzył dochodzenie o ten sam wypadek, bo doznane przez poszkodowanego obrażenia były lekkie. Pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego chciał z tego powodu umorzenia postępowania o wykroczenie, ale sąd tego nie uwzględnił.
- Rozstrzygnięcie
- Wyrok utrzymany
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, IV Wydział Karny Odwoławczy
- Sygnatura
- IV Ka 308/26
Dla firm: Nieprawomocne umorzenie dochodzenia w sprawie o czyn, który może być też przestępstwem, nie daje podstaw do umorzenia postępowania o wykroczenie, bo sąd nie ma gwarancji, że decyzja prokuratora się utrzyma.
Takie przesłanki nie zachodzą i skarżący nie ma gwarancji, iż postanowienie o umorzeniu dochodzenia zostanie wzruszone na skutek jego odwołania.
Treść orzeczenia około 21 minut czytania
Sygn. akt IV Ka 308/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 20 maja 2026 roku
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:
PrzewodniczącySędzia Sławomir Gosławski
Protokolantsekretarz sądowy Bożena Sobczyk
przy udziale ---
po rozpoznaniu w dniu 20 maja 2026 roku
sprawy V. L.
obwinionego o czyn z art. 86 § 1a kw w zw. z art. 97 kw w zw. z art. 25 ust.1 Ustawy o ruchu drogowym
na skutek apelacji wniesionych przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego i obrońcę obwinionego
od wyroku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim
z dnia 25 lutego 2026 roku sygn. akt II W 735/24
1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok;
2. zwalnia oskarżyciela posiłkowego od opłaty za drugą instancję i zwrotu wydatków poniesionych przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym,
3. zwalnia obwinionego od opłaty za drugą instancję i zwrotu wydatków poniesionych przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym,
Uzasadnienie
Co do apelacji pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego – apelacja nie jest zasadna.
Przesłanką odmowy wszczęcia lub umorzenia wszczętego postępowania jest idealny zbieg wykroczenia z przestępstwem, o którym mowa w art. 10 § 1 KW, gdy postępowanie karne z oskarżenia publicznego zakończyło się prawomocnym wyrokiem skazującym lub jest w toku (art. 61 § 1 pkt 1 KPW). Wspomniany idealny zbieg wchodzi w grę, gdy zachowanie sprawcy stanowi jeden czyn zabroniony wyczerpujący znamiona przestępstwa i znamiona wykroczenia, a tej oceny prawnej nie udało się zredukować dzięki zastosowaniu reguł wyłączania wielości ocen.
Przestępstwo określone w art. 177 § 1 lub § 2 KK, popełnione na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu, w następstwie którego inna osoba - niebędąca pokrzywdzonym tym przestępstwem - odniosła obrażenia powodujące naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż siedem dni albo poniosła szkodę w mieniu, zgodnie z art. 10 § 1 KW, stanowi jednocześnie wykroczenie określone w art. 86 § 1 KW
( postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 27 marca 2014 r. I KZP 1/14, Legalis ).
Sytuacje wskazane w art. 61 § 1 KPW nie należą do okoliczności wyłączających postępowanie, czyli ujemnych przesłanek procesowych (T. Grzegorczyk, KPW. Komentarz, 2005, s. 264). Wskazuje on przy tym na stylizację art. 59 § 2 zd. 1, gdzie mowa o odmowie wszczęcia „w razie zaistnienia okoliczności wyłączających postępowanie lub wskazanych w art. 61 § 1 i 2”. Uznać więc należy, że okoliczności wskazane w art. 61 § 1 KPW są w istocie mechanizmami oportunistycznymi, służącymi realizacji zasady celowości w sprawach o wykroczenia. Ich uzasadnieniem i racją jest eliminacja konieczności prowadzenia postępowania, które mogłoby prowadzić (lub prowadziłoby) do zdublowania odpowiedzialności za czyn będący czynem zabronionym jako wykroczenie. Co prawda przyjęte założenie systemowe jest bowiem takie, że odpowiedzialność przewidziana w prawie wykroczeń może iść w parze z innym rodzajem odpowiedzialności (w szczególności: karną sensu stricto, dyscyplinarną, służbową), ale eliminacja podwójnego karania „za to samo” następuje na etapie wymiaru i wykonania kary. Stąd też potrzeba istnienia reguł pozwalających na zaniechanie postępowania w sprawach o wykroczenia tam, gdzie postępowanie to jest niecelowe wobec jasno rysującej się perspektywy takiej właśnie eliminacji podwójnej kary. W takich sytuacjach dalsze postępowanie jest przecież społecznie niecelowe, skoro już zastosowano środki wychowawcze lub wiadomo, że kara lub środek karny, które zostaną orzeczone za wykroczenie i tak nie będą wykonywane ze względu na surowszą reakcję na dany czyn jako na przestępstwo. Co więcej, w wielu przypadkach (zwłaszcza przy drobnych czynach i niezdemoralizowanych sprawcach) inne środki już zastosowane w danej sprawie w pełni realizują cele wychowawcze i prewencyjne, zaś dodatkowe egzekwowanie odpowiedzialności za dany czyn jako za wykroczenie byłoby nie tylko niecelowe, ale zgoła szkodliwe, stanowiąc eskalowanie odpowiedzialności do rozmiarów w istocie nieproporcjonalnych
( Art. 61 KPW red. Sakowicz 2024, wyd. 3/Andrzej Światłowski, Legalis ).
Reasumując: okoliczności uregulowane w art. 61 § 1 pkt 1 i 2 KPW nie należą do okoliczności wyłączających postępowanie unormowanych w art. 5 § 1 KPW. Skutkiem zastosowania okoliczności wymienionych w art. 61 § 1 pkt 1 i 2 KPW jest odmowa wszczęcia lub umorzenie wszczętego postępowania w sprawie o wykroczenie. Odmowa wszczęcia lub umorzenie wszczętego postępowania z powodu wspomnianych okoliczności nie jest jednak w tym przypadku obligatoryjna, gdyż w art. 61 § 1 in principio KPW ustawodawca użył wyrażenia: „można”, co oznacza, że sąd w tym zakresie ma pełne prawo podjęcia suwerennej decyzji procesowej. Niecelowość prowadzenia postępowania w sprawie o wykroczenie nie stanowi zatem przeszkody w merytorycznym rozstrzygnięciu o przedmiocie procesu w sprawie o wykroczenie. W tej sytuacji odmowa wszczęcia lub umorzenie postępowania nie następują z powodu przeszkody procesowej, ale wyłącznie z tego względu, że prowadzenie postępowania w sprawie o wykroczenie nie jest celowe.
Sąd Najwyższy, który w uzasadnieniu uchwały z dnia 18 listopada 1998 r., I KZP 16/98, (OSNKW 1999, z. 11-12, poz. 69) stwierdził, że w obecnym stanie prawnym „granica” pomiędzy wykroczeniem a przestępstwem w ruchu drogowym została przesunięta „wyżej”, co oznacza, „że wykroczenie obejmuje także te zachowania, które będąc naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym spowodowały skutki w postaci lekkich obrażeń ciała oraz wszelkiej szkody w mieniu”.
Kompletnie chybionym było żądanie skarżącego umorzenia postępowania w sprawie o wykroczenie na podstawie art. 61§ 1 pkt 1 KPW ze względu na to, że w sprawie o ten sam czyn, jako mający jednocześnie znamiona przestępstwa i wykroczenia toczy się postępowanie karne z oskarżenia publicznego ( czyli w sytuacji, w której okazać by się miało, że czyn zarzucony obwinionemu, dopiero może stanowić również przestępstwo z art. 177 § 1 KK, choć jednocześnie, jak to podnosił apelujący, realizować miał znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 KW).
Postanowieniem z dnia 22 stycznia 2026 roku ( sygn. akt (...)) Prokurator Prokuratury Rejonowej w O.. umorzył dochodzenie w sprawie zaistniałego w dniu 21 maja 2023 roku przedmiotowego zdarzenia drogowego, wobec stwierdzenia, ze czyn ten nie zawiera znamion czynu zabronionego – art. 17 § 1 pkt 2 KPK ( bowiem O. H. doznał lekkich obrażeń ciała ). Zgodnie z art. 45 § 1 KW karalność tego czynu jako wykroczenie przedawniała się z dniem 21 maja 2026 roku. Akta sprawy z apelacją pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego zostały przekazane sądowi odwoławczemu 23 kwietnia 2026 roku ( uzupełniona apelacja obrońcy obwinionego – 19 maja 2026 roku ). Wniesione przez stronę zażalenie na w/w postanowienie o umorzeniu dochodzenia nie zostało do dnia 18 maja 2026 roku rozpoznane ( k 364 ).
Zgodnie z art. 61 § 1 pkt 1 KPW można umorzyć wszczęte postępowanie, jeżeli w sprawie o ten sam czyn, jako mający jednocześnie znamiona przestępstwa i wykroczenia, postępowanie karne zostało już prawomocnie zakończone orzeczeniem skazującym lub toczy się postępowanie karne z oskarżenia publicznego. Takie przesłanki nie zachodzą i skarżący nie ma gwarancji, iż postanowienie o umorzeniu dochodzenia zostanie wzruszone na skutek jego odwołania. Postulowane w apelacji rozstrzygnięcie prowadziłoby do przedawnienia karalności za przedmiotowe wykroczenie, w realiach wydanego nieprawomocnego postanowienia o umorzeniu postępowania o czyn z art. 177 § 1 KK, co mogłoby w konsekwencji doprowadzić do tego, że obwiniony nie zostałby za to zdarzenie drogowe w ogóle ukarany.
Rozstrzygnięcie w sprawie o wykroczenie nie „blokuje” postępowania karnego w tych realiach procesowych jest celowe. Skarżący nie zauważa, iż sąd orzekający na podstawie przepisów Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia zobligowany był rozstrzygnąć o zarzucanym obwinionemu czynie jako wykroczeniu. Procedura wykroczeniowa służy przecież realizacji przepisów prawa materialnego dotyczących wyłącznie odpowiedzialności za wykroczenia. Zatem w postępowaniu w sprawie o wykroczenie nie rozstrzyga się w żaden sposób o odpowiedzialności karnej, a więc za przestępstwo, tego zaś przecież wyrazem byłoby oczekiwane przez skarżącego w takim układzie procesowym umorzenia postępowania w niniejszej sprawie na podstawie art. 62 § 1 pkt 1 KPW. Istotą orzeczenia kończącego każde postępowanie w sprawie o wykroczenie ma być rozstrzygnięcie dotyczące czynu objętego wnioskiem o ukaranie. Jest nim zaś zawsze czyn, który wedle oskarżyciela stanowić ma jedynie wykroczenie, nawet jeśli jednocześnie realizować miałby również znamiona przestępstwa.
Co do apelacji obrońcy obwinionego – nie zasługuje ona na uwzględnienie w zakresie kwestionującym sprawstwo obwinionego.
Obraza prawa materialnego może mieć miejsce wtedy, gdy do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, nie zastosowano właściwego przepisu prawa materialnego, natomiast nie zachodzi taka obraza, kiedy wadliwość zaskarżonego orzeczenia jest wynikiem błędnych ustaleń przyjętych za jego podstawę lub naruszenia przepisów prawa procesowego. Zarzut obrazy prawa materialnego z części szczególnej Kodeksu karnego może być postawiony tylko wówczas, gdy skarżący akceptuje dokonane przez sąd ustalenia faktyczne. Sąd I instancji w pierwszej kolejności dokonuje ustaleń faktycznych sprawy w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, który w procesie analizy i oceny uzna za wiarygodny. Następnie zaś ustalony stan faktyczny składający się z elementów strony przedmiotowej i podmiotowej poddaje prawno – karnej analizie w aspekcie tego, czy ustalone przez zachowanie oskarżonego wyczerpuje, czy też nie znamiona określonego przepisu lub przepisów . Ze wskazanych powodów jednoczesne kwestionowanie dokonanych przez sąd I instancji ustaleń faktycznych oraz przyjętej w wyroku kwalifikacji prawnej należy uznać za błędne, a zarzut obrazy prawa materialnego dodatkowo należy potraktować jako przedwczesny. Jest on bowiem aktualny dopiero wówczas gdy skarżący akceptuje w całości ustalenia faktyczne dokonane w zaskarżonym wyroku. Sposób sformułowania tego zarzutu wskazuje, że zdaniem odwołującego się wadliwość zaskarżonego orzeczenia jest wynikiem błędnych ustaleń przyjętych za jego podstawę oraz ewentualnego naruszenia przepisów prawa procesowego. Sąd okręgowy nie podziela zaś stanowiska, że przy zarzucie obrazy prawa materialnego za punkt wyjścia należy przyjmować nie to, co sąd ustalił, lecz to, co sąd powinien był ustalić. Tak bowiem ujmowany zarzut obrazy prawa materialnego jest bowiem w istocie zarzutem błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku. Obrońca przywołując określone okoliczności ze sfery faktycznej w zakresie zarzucanego oskarżonej czynu, próbuje oprzeć apelację na błędzie w ustaleniach faktycznych. To właśnie zarzut błędu w ustaleniach faktycznych ( a nie obrazy prawa materialnego ) służy bowiem do kwestionowania wszystkich lub też tylko poszczególnych elementów strony przedmiotowej i podmiotowej składających się na stan faktycznej sprawy.
Analizując całokształt zebranych w sprawie dowodów należy uznać, że sąd rejonowy zebrał je w sposób wystarczający do merytorycznego rozstrzygnięcia i nalżycie ocenił, co pozwoliło mu na wyprowadzenie prawidłowych ustaleń faktycznych. Sąd ten ustosunkował się do istotnych dowodów w sprawie, mając w polu widzenia określone między nimi rozbieżności i stanowisku swemu dał wyraz w zasługującym na aprobatę uzasadnieniu. Konfrontując ustalenia faktyczne z przeprowadzonymi na rozprawie głównej dowodami trzeba stwierdzić, iż dokonana przez sąd rejonowy rekonstrukcja zdarzeń i okoliczności popełnienia przypisanego obwinionemu wykroczenia nie wykazuje błędu i jest zgodna z przeprowadzonymi dowodami, którym sąd ten dał wiarę i się na nich oparł. W związku zarzutami apelacji obrońcy sąd odwoławczy musi zweryfikować niektóre okoliczności.
W przypadku ustalenia, że to wszyscy uczestnicy ruchu uczestniczący w zdarzeniu drogowym swoimi zachowaniami przyczynili się do wystąpienia kolizji drogowej i naruszyli w płaszczyźnie normatywnej reguły postępowania z dobrem prawnym adekwatne w danych okolicznościach, sąd musi zweryfikować wzajemną relację stopnia tych naruszeń, w szczególności czy charakter naruszenia reguł ostrożności był porównywalny, jeżeli chodzi o istotność tych naruszeń w perspektywie bezpieczeństwa dla dóbr prawnych (co uzasadnia przypisanie skutku wszystkim podmiotom, które przyczyniły się do jego powstania), czy też naruszenie jednej z reguł miało dominujący wpływ na wystąpienie nieakceptowalnego ryzyka zaistnienia skutku, co prowadziłoby do normatywnego przypisania skutku osobie, która dopuściła się takiego naruszenia (wyr. SN z 19.11.2021 r., IV KK 332/21, Legalis).
Z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego R. P. wynika, że kierowca drugiego samochodu O. H. znajdując się na jezdni drogi dwukierunkowej ( ul. (...) ) dla swojego kierunku ruchu przekroczył dozwoloną prędkość o około 55 km/h. Obwiniony nie rozpoznał zagrożenia i przystąpił z drugiej jezdni ul. (...) do skrętu w lewo wjeżdżając przed nadjeżdżający pojazd O. H., „przecinając” tor jego jazdy. Obwiniony mógł dysponować możliwością fizycznego i psychomotorycznego rozpoznania z jaką prędkością zbliża się dany samochód z odległości co najmniej 30-38 metra. Obwiniony rozpoczął manewr skrętu w lewo utrzymując swój samochód cały czas w ruchu, co nie wyklucza, że spostrzegł nadmierną prędkość zbliżania się samochodu z kierunku przeciwległego. W tej sytuacji powinien zachować szczególną ostrożność by upewnić się co do sytuacji drogowej uniknąłby kolizji. Wystarczyła zwłoka jednej sekundy, czyli wyraźnie zmniejszenie prędkości samochodu przy osi jezdni. Samochód R. rozpoczął skręt w lewo będąc cały czas w ruchu. Została tylko zmniejszona jego prędkość w trakcie tego manewru. Natomiast bezpośrednio przed zderzeniem nie wjechał na jezdnię poprzeczną, a został praktycznie unieruchomiony ukośnie na pasie ruchu przynależnym dla kierunku jazdy U.. Obwiniony kontynuując skręt w lewo rozpoczął bardziej zmniejszać swoją prędkość, co skutkowało zablokowaniem przejazdu po pasie ruchu , po którym jechał U. i wpłynęło na zwiększenie czasu zagrożenia. Gdyby obwiniony wykonał zmianę kierunku jazdy bez zmniejszenia prędkości podczas zaawansowanego skrętu w lewo, do kolizji by nie doszło; z zasady szczególnej ostrożności powinien on być przygotowany na szybką reakcję. Drugi kierowca O. H. znacznie przekroczył dozwoloną prędkość, co niewątpliwie musiało wpłynąć na zdolność postrzegania jej przez obwinionego.
Zdaniem biegłego zmniejszenie przez obwinionego prędkości podczas zaawansowanego skrętu w lewo, doprowadziło do kolizji. Oznacza to, że nie ma podstaw do wykazania związku przyczynowo-skutkowego zaistnienia kolizji z przekroczeniem prędkości. Postawnie tak stanowczej tezy zdaniem sądu odwoławczego przekraczało jednak uprawnienia biegłego i wkraczało w orzecznicze kompetencje sądu.
Zmniejszanie prędkości przez obwinionego wynikało z pewnością z tego, iż widząc zbliżający się pojazd i zaczynając oceniać jego prędkość wybrał manewr obronny polegający na spowalnianiu swojego samochodu, zamiast dynamicznie wjechać w drogę poprzeczną. Mylny wybór manewru obronnego był jednak spowodowany dynamiczną jazdą drugiego kierowcy i trudno tylko obwinionego obciążać wyborem sposobu realizowania tego skrętu, bowiem nie można wymagać wyłącznie od obwinionego takiego doświadczenia i optymalnej racjonalizacji reakcji w ramach narastającego zagrożenia (wynikającego też z prędkości drugiego pojazdu ) w bardzo krótkim czasie.
Zarówno dyspozycja art. 7 KPK, jak i art. 193 § 1 KPK nie zakazuje sądowi czynienia własnych ustaleń obejmujących jakiekolwiek wiadomości ze sfery przebiegu zdarzenia drogowego, zwłaszcza oceny zachowań jego uczestników ( analizowanych w ramach ekspertyzy ) i ich przyczyn. Domeną biegłych są „wiadomości specjalne”, a więc takie wiadomości faktyczne czy praktyczne, które wykraczają poza przeciętne umiejętności czy wiedzę. Wiedza dostępna dla dorosłego człowieka o odpowiednim doświadczeniu życiowym i wykształceniu może natomiast zostać zastąpiona wiedzą i doświadczeniem sędziowskim.
Opinia biegłego w tym zakresie nie ma znaczenia przesądzającego i zawsze musi być oceniana na podstawie całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w danym postępowaniu. Biegły nie powinien formułować w swojej opinii tez odnoszących się do winy obwinionego, czy też oceny prawnej czynu, albowiem formułowanie takich ocen jest li tylko domeną sądu; jeżeli takie opisy zostaną jednak przytoczone, to fakt ten nie może samodzielnie przesądzać o nieobiektywności opinii lub wadliwości wniosków i poczynionych ustaleń w pozostałym zakresie.
Ponadto niewątpliwie O. H. przekraczając dozwoloną prędkość przyczynił się również do skutków tej kolizji.
Przyczynienie się obwinionego do powstania zdarzenia drogowego było jednak zdecydowanie dominujące, co przekonująco wykazał biegły R. P.. Nie można przyjmować, że w przypadku naruszenia reguł ostrożności przez pokrzywdzonego obwiniony jest automatycznie wolny od odpowiedzialności. W sytuacji bowiem naruszenia również przez niego zasad postępowania z dobrem prawnym konieczne jest dokonanie oceny doniosłości naruszenia zasad ostrożności przez obwinionego i pokrzywdzonego dla spowodowania skutku, w okolicznościach zdarzenia. Dopiero wówczas będzie możliwe ustalenie, czy zachowanie pokrzywdzonego wyłączało przypisanie obwinionemu skutku, uwalniając go od odpowiedzialności za wykroczenie, czy też może stanowiło jedynie przyczynienie się do powstania skutku, co - w zależności do stopnia przyczynienia - będzie rzutowało na poziom społecznej szkodliwości czynu i płaszczyznę wymiaru kary (wyr. SN z 10.5.2022 r., IV KK 46/22, Legalis). Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika przy tym, że obwiniony wymusił pierwszeństwo, nieprawidłowo wykonywał manewr skrętu w lewo. Prowadzenie pojazdu z nadmierną prędkością utrudniało obwinionemu ocenę szybkości jego zbliżania się, jednak jej nie umożliwiało. Co do zasady pierwszeństwa, tor jazdy U. nie stanowił o zaistnieniu kolizji, lecz o energii zderzenia.
Uwzględniając powyższe, brak jest podstaw do zakwestionowania zasadniczych wniosków opinii biegłego R. P.. Należy podkreślić, iż zdarzenie to zostało nagrane przez kamery monitoringu, który stanowił obiektywny materiał dowodowy do jego odtworzenia i weryfikujący dowody osobowe. Również sposób ustalenia prędkości samochodu kierowanego przez O. H. przez tego biegłego jest przekonujący.
Opinię biegłego ocenia sąd i to ten organ procesowy decyduje, czy jest ona dla niego zrozumiała i przekonująca w treści, czy odpowiada na pytania zakreślające jej przedmiot i granice, czy jest wewnętrznie spójna i niesprzeczna oraz czy nie rodzi wątpliwości co do jej merytorycznej trafności. Jeżeli opinia spełnia powyższe wymogi, to sąd nie ma obowiązku dopuszczania dowodu z dalszej opinii biegłego tylko dlatego, że złożona opinia jest niekorzystna dla strony. Sąd I instancji uznał opinię R. P. za jasną, pełną fachową, odpowiadającą merytorycznie na postawione mu pytania, której wnioski zostały pobudowane fachową wiedzą. Sąd odwoławczy podziela tą ocenę.
Przedstawiona przez biegłego R. P. opinia, zawierająca przyczyny i przebieg tej kolizji drogowej, analizuje rolę każdego z jego uczestników, jest jasna, pełna i rzetelna, ma zakotwiczenie w materiale dowodowym, który był wystarczający do tego rodzaju opiniowania, a okoliczności, które aktualizowałyby potrzebę zasięgnięcia uzupełniającej opinii tego samego lub innego biegłego nie zachodzą. Uznanie opinii za jasną i pełną w rozumieniu art. 201 KPK w zw. z art. 42 § 1 KPW jest domeną organu procesowego, a nie strony procesowej. Ponadto przepisy procedury karnej nie określają i nie mogą określać zakresu i metod badań specjalistycznych przeprowadzonych przez biegłych, w tej bowiem materii zasadnicze znaczenie mają specjalistyczne kwalifikacje biegłych i wymagania poszczególnego przypadku. Sąd z natury nie może ingerować w te kwestie, albowiem nie posiada wiadomości specjalnych, warunkujących zajmowanie stanowiska w tej kwestii. Jedynie w szczególnych sytuacjach, gdy zakres przeprowadzonych badań zdaje się wykraczać poza obszar zakreślony postanowieniem o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego bądź też sąd poweźmie wątpliwość co do zasadności lub przydatności poszczególnych czynności biegłego składających się na przeprowadzoną ekspertyzę, albo rzetelności ich przeprowadzenia może podjąć działania zmierzające do zweryfikowania i wyjaśnienia powyższych kwestii. W konsekwencji nie należy także do kompetencji stron decydowanie o tym, jakie metody badawcze, dla stwierdzenia okoliczności mających istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, okażą się przydatne w razie konieczności wykorzystania wiadomości specjalnych posiadanych przez powołanych w sprawie biegłych. Decydują o tym bowiem wyłącznie biegli, mając na względzie podlegające ocenie okoliczności, potrzeby uzyskania danych do opinii i specjalistycznego opracowania zebranego w sprawie materiału dowodowego zgodnie z przedmiotem opinii, aktualny stan nauki i stosowane w konkretnej dyscyplinie nauki dostępne metody badawcze.
Podstawą ustaleń co do sprawstwa obwinionego może być opinia biegłego z zakresu ruchu drogowego oparta na zobiektywizowanych ustaleniach dotyczących przedmiotowego zdarzenia, jeżeli relacje obwinionego nie mogą stanowić przeciwwagi do analiz tego specjalistycznego opracowania, z uwagi na ich ogólnikowość i sprzeczność ( wyjaśnienia obwinionego ograniczyły się do potwierdzenia albo negowania sprawstwa i ich odmowy w dalszym zakresie). Sąd odwoławczy za konieczne uznaje w tym miejscu przypomnienie, że wersją konkurencyjną w stosunku do przyjętej przez sąd orzekający nie może być jakakolwiek hipoteza, formalnie tylko „dopasowana” do realiów dowodowych sprawy, lecz wersja autentycznie realna, niemożliwa do odrzucenia również z punktu widzenia „rozsądkowego”, a więc w drodze ocen, dokonywanych w sposób spontaniczny i racjonalny przez przeciętnego, normalnie rozumującego człowieka. Za wersję „konkurencyjną” w stosunku do wynikającej z dowodów oskarżenia, nie może zostać uznana jakakolwiek, dowolna hipoteza, tłumacząca zachowanie obwinionego w sposób dla niego korzystny. Obwiniony ostatecznie nie przyznając się do winy, zaprezentował własną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, zasadniczo inną od tej, jaką ustalił sąd I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Jeśli obwiniony podejmuje aktywną obronę, przedstawiając wersję przeciwną do tezy oskarżenia, przejmuje on ciężar uwiarygodnienia, a co najmniej współmiernego uprawdopodobnienia swojej wersji, a więc wsparcia jej dowodami lub informacjami, choćby pośrednio świadczącymi o możliwości takiego przebiegu zdarzeń. Z drugiej strony ułomności dowodów obciążających nie można stawiać na równi z ułomnościami dowodów odciążających. Nie można powoływać się na rzekome naruszenie rozkładu ciężaru dowodu w procesie karnym, gdy przyjęcie przez sąd I instancji wersji odmiennej od stanowiska podanego na rozprawie przez obwinionego wynika po prostu z niedania mu wiary i obdarzenia w tym zakresie wiarygodnością innych dowodów, przeprowadzonych w sprawie, w ramach tzw. swobodnej oceny dowodów. Obwiniony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. Z racji tego, że chroni go domniemanie niewinności, linia obrony i stopień aktywności w tym zakresie pozostawiony jest jego wyborowi. Obwiniony nie może być przymuszany do dostarczania dowodów przeciwko sobie. Ich wykrycie i procesowe utrwalenie należy do organów ścigania i oskarżyciela. Jednym z uprawnień obwinionego składającym się na całokształt jego prawa do obrony jest właśnie prawo do milczenia. Nie oznacza to jednak, że sposób takiej, a nie innej obrony, pozostaje bez wpływu na intelektualny proces myślowy, jakim jest ocena dowodów. O ile milczenie obwinionego nie jest żadnym dowodem, o tyle może ono mieć wpływ na ukształtowanie sędziowskiej oceny co do wiarygodności dowodów lub poszlak już istniejących w sprawie. Prawo obwinionego do milczenia jest powszechnie akceptowalną we współczesnych systemach prawnych regułą ustanowioną ze względów humanitarnych, ale nie może być to równoznaczne ze stwierdzeniem, że realizacja tego prawa uniemożliwia sędziemu dokonanie wewnętrznej oceny przyczyn określonej postawy procesowej podsądnego w kontekście wszystkich zgromadzonych dowodów ( por. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku - II Wydział Karny z dnia 20 grudnia 2011 r. II AKa 238/11, Legalis ).
Konkludując: obwiniony ma prawo do odmowy wyjaśnień, odmawiając nie przedstawiał okoliczności sprawy. Stosując taki sposób obrony może jednak też pozbawić się dowodu dla siebie korzystnego. Z drugiej strony nie on dostarczył w ten sposób materiału pozwalającego na weryfikację jego twierdzeń. Nie składając wyjaśnień ryzykuje, iż nie będzie przeciwwagi dla dowodów go obciążających.
Argumentów sądu co do dokonanej oceny dowodów – pominąć się nie da, ponieważ są racjonalne i zakotwiczone w zasadach doświadczenia życiowego – zasługują na aprobatę. Apelacja kwestionuje stanowisko sądu zwłaszcza z pozycji własnych subiektywnych ocen wymowy przeprowadzonych na rozprawie dowodów, przy wybiórczym i subiektywnym ujęciu ich zakresu, charakteru i treści. Odwołujący skupia się na ocenie tych okoliczności, wobec których dostrzegł możliwość podniesienia jakichkolwiek zarzutów, poza sferą swoich rozważań pozostawiając całą gamę faktów obciążających jednak obwinionego. Taki sposób sformułowania apelacji nie mógł okazać się skuteczny. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest słuszny tylko wówczas, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania, nie może on natomiast sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu. Przy czym jest to aktualne przy zarzucie błędu o charakterze „dowolności”. Tego typu zarzut co do błędu w ustaleniach faktycznych to bowiem, jak zasadnie się wskazuje, nie sama odmienna ocena materiału dowodowego przez skarżącego, lecz wykazanie, jakich konkretnych uchybień w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego. Takich przekonujących argumentów apelacja w odniesieniu do ustaleń dotyczących sprawstwa obwinionego nie podniosła.
W aspekcie podstawy odwoławczej z art. 438 pkt 2 KPK w zw. z art. 109 § 2 KPW nieprzedstawienie oceny wszystkich przeprowadzonych okoliczności wskazuje na ewentualne naruszenie art. 410 KPK w zw. z art. 82 § 1 KPW w zw. z art. 7 KPK w zw. z art. 8 KPW. Nie może to jednak prowadzić do automatycznego wniosku, że wyrok jest wadliwy. W postępowaniu odwoławczym przedmiotem kontroli jest bowiem prawidłowość przeprowadzenia dowodów i kształtowanie przekonania sądu co do ich wiarygodności przy budowaniu podstawy dowodowej wyroku, a nie sposób przedstawienia tych czynności w pisemnym uzasadnieniu wyroku. Zarzut obrazy prawa procesowego może zostać uznany przez sąd odwoławczy za zasadny i skuteczny tylko wówczas, gdy spełnione są łącznie dwa warunki. Pierwszy z nich to rzeczywiste naruszenie przez sąd meriti określonego przepisu prawa procesowego oraz wskazanie przez skarżącego sposobu jego naruszenia przez sąd orzekający w I instancji przez skarżącego. Drugi warunek to wynikający z treści art. 438 pkt 2 KPK w zw. z art. 109 § 2 KPW obowiązek wykazania przez autora apelacji wpływu obrazy danego przepisu prawa procesowego na treść wyroku. Jest przy tym oczywiste, że jeżeli naruszenie ma dotyczyć przepisów KPK i KPW ze sfery gromadzenia i oceny dowodów, to wpływ na treść wyroku przejawiać się powinien w dokonaniu przez sąd błędnych ustaleń faktycznych ( por. wyr. SA w Warszawie z 25.8.2017 r., II AKa 153/17, Legalis).
Podniesione wyżej okoliczności, a także inne wskazane w motywach zaskarżonego wyroku dały jednak podstawę do poczynienia ustaleń faktycznych odnośnie sprawstwa obwinionego.
Do przypisanego obwinionemu czynu sąd I instancji zastosował prawidłową kwalifikację prawną.
Waga popełnionego czynu nie uzasadnia złagodzenia wymierzonej obwinionemu kary grzywny.
Za represję rażąco niewspółmierną uznaje się taką karę, która - pomijając dyrektywy wymiaru kary - w sposób istotny lub wręcz drastyczny odbiega od tej, jaką należałoby wymierzyć przy uwzględnieniu okoliczności przedmiotowych charakteryzujących czyn przypisany sprawcy oraz podmiotowych, związanych z jego osobą. Rażąca niewspółmierność kary, o jakiej mowa w art. 438 pkt 4 KPK w zw. z art. 109 § 2 KPW ma miejsce zatem jedynie wówczas, gdy nie uwzględnia należycie stopnia społecznej szkodliwości czynu oraz nie realizuje potrzeb w zakresie prawidłowego kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa (społeczne oddziaływanie kary) oraz celów zapobiegawczych i wychowawczych, jakie ma kara osiągnąć w stosunku do ukaranego. Przy spowodowaniu wykroczenia z art. 86 §1 KW na wymiar kary niewątpliwie w znaczący sposób wpływa sposób popełnienia przestępstwa; w tym przypadku dochodzą jeszcze jego skutki w postaci odniesienia lekkich obrażeń ciała przez drugiego kierowcę, uszkodzenia jej pojazdu.
Przy ustalaniu stopnia społecznej szkodliwości czynu należy uwzględnić wagę naruszonych przez obwinionego obowiązków i reguł określonych w prawie o ruchu drogowym oraz sposób ich naruszenia ( w tym również prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu ), rodzaj dobra prawnego, jakim jest zdrowie ludzkie, a także bezpieczeństwo w komunikacji. Szkodliwość społeczną tego czynu zmniejsza przyczynienie się pokrzywdzonego, ale z uwagi na jego niewielki zakres - nie w sposób, który rzutowałby na zmianę wysokości orzeczonej w I instancji kary z uwagi na brak jej rażącej surowości.
Dyrektywa stopnia społecznej szkodliwości ma sprzyjać wymierzeniu kary sprawiedliwej i powinna nie tylko wyznaczyć górny pułap kary współmiernej do stopnia społecznej szkodliwości konkretnego czynu, ale i przeciwdziałać wymierzeniu kary zbyt łagodnej w przypadku znacznej społecznej szkodliwości czynu; sąd przy wymiarze kary zobowiązany jest baczyć, aby jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy. Te dwie dyrektywy w tym przypadku wpływają jednak na surowość kary, która musi być dostoswana do wagi czynu i stopnia zawinienia sprawcy i w tej sprawie nie powinna oscylować w granicach dolnego zagrożenia ustawowego. Zdaniem sądu odwoławczego karą współmierną do stopnia zawinienia oraz do stopnia społecznej szkodliwości przedmiotowego czynu, a także czyniącą zadość innym ustawowym dyrektywom wymiaru kary za inkryminowany czyn jest kara 2000 złotych grzywny, zwłaszcza, że ta reakcja karna nie podlegała uzupełnieniu innymi rozstrzygnięciami.
O zwolnieniu stron od opłaty za II instancję i wydatków poniesionych przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym, sąd odwoławczy orzekł na podstawie art. 624 § 1 KPK w zw. z art. 121 §1 KPW.
Hasła tematyczne: Umorzenie postępowania, Kara, Dowody
133 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 20 maja 2026 r.
- Po 85 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
- Portal: 30 września 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.