- Sygnatura akt
- IV Ka 826/25
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim
- Wydział
- IV Wydział Karny Odwoławczy
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 22 stycznia 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie uchylone
- Opublikowano w portalu
- 19 marca 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sprawy karne
© autorzy OpenStreetMap
Popchnięcie żony na kafle podczas kłótni. Sąd umorzył sprawę dla znikomej szkodliwości
Przejdź do orzeczenia, 13 min czytania
Spór
Oskarżony był sądzony za naruszenie czynności narządów ciała żony, a obrońca w apelacji domagał się uniewinnienia albo umorzenia postępowania. Obrońca kwestionował ustalenia co do przebiegu zdarzenia i wiarygodności zeznań pokrzywdzonej.
Ustalenia sądu
Sąd odwoławczy uznał, że w kłótni oskarżony silnie chwycił żonę za ramię i popchnął ją, a upadła na kafelkową podłogę. Według sądu obrażenia ograniczały się do drobnych zasinień i stłuczeń.
Rozstrzygnięcie
Sąd uchylił wyrok sądu pierwszej instancji, umorzył postępowanie wobec oskarżonego i obciążył go kosztami procesu.
Dlaczego
Sąd ocenił stopień społecznej szkodliwości czynu jako znikomy, wskazując na wzajemność konfliktu małżeńskiego, działanie pod wpływem emocji i wybaczenie przez pokrzywdzoną. Koszty obciążono, bo oskarżony nie przyznawał się do czynu w całym postępowaniu.
Więcej o sprawie
Pokrzywdzona wybaczyła mężowi, przyjęła jego przeprosiny i nie chciała, by sięgać wobec niego po represje karne. Obrażenia ograniczały się do pojedynczych, drobnych zasinień i stłuczeń.
Pokrzywdzona był konsekwentna we wskazywaniu na to, że obrażeń doznała w wyniku upadku na podłogę wskutek silnego uchwycenia jej przez oskarżonego, po którym nastąpiło popchnięcia jej do tyłu, skutkujące upadkiem.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie uchylone
- Sąd
- Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim, IV Wydział Karny Odwoławczy
- Sygnatura
- IV Ka 826/25
Treść orzeczenia około 13 minut czytania
Sygn. akt IV Ka 826/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 22 stycznia 2026 roku
Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:
PrzewodniczącySędzia Ireneusz Grodek
Protokolantsekretarz sądowy Ewa Sudra
przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej w Piotrkowie Trybunalskim Piotra Gębarowskiego
po rozpoznaniu w dniu 20 stycznia 2026 roku
sprawy H. H.
oskarżonego o czyn z art. 157 § 2 kk w związku z art. 157 § 4 kk
na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim
z dnia 17 października 2025 roku sygn. akt II K 772/25
I. uchyla zaskarżony wyrok i na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 kpk w zw. z art. 1 § 2 kk postępowanie karne w odniesieniu do przypisanego oskarżonemu H. H. czynu umarza;
II. zasądza:
- od oskarżonego H. H. na rzecz oskarżycielki posiłkowej P. H. kwotę 840 (osiemset czterdzieści) złotych tytułem zwrotu wydatków poniesionych przez nią w postępowaniu przed sądem I instancji;
- od oskarżonego H. H. na rzecz Skarbu Państwa kwotę 20 ( dwudziestu ) złotych tytułem zwrotu wydatków poniesionych w postępowaniu odwoławczym.
Uzasadnienie
Część wstępna
Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji
Wyrok Sądu Rejonowego w Piotrkowie Tryb. z dnia 17 października 2025 roku o sygnaturze akt II K 772 / 25
Podmiot wnoszący apelację
Obrońca
Kierunek i zakres zaskarżenia
Na korzyść
W całości
Podniesione zarzuty
Art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia
Art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia
Wnioski
Uchylenie
Zmiana
Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy
Fakty uznane za udowodnione
1
Dowody będące podstawą ustalenia faktów
1
Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
.
STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków
1. 1.
mającej wpływ na treść zaskarżonego wyroku obrazy przepisów postępowania, tj. art. 5 § 2 kpk, art. 7 kpk oraz art. 410 kpk;
2. mających wpływ na treść zaskarżonego wyroku błędnych ustaleń faktycznych;
Niezasadny
Niezasadny
Istotą zarzutów apelacyjnych była próba zakwestionowania prawidłowości poczynionej przez sąd I instancji oceny zebranych w sprawie dowodów oraz trafności poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych, przede wszystkim poprzez wykazywanie, iż w zakresie odtworzenia okoliczności, w jakich pokrzywdzona doznała opisanych w akcie oskarżenia obrażeń, nie było powodów ku temu, by czynić to w oparciu o jej zeznania, z jednoczesnym zakwestionowaniem waloru wiarygodności wyjaśnień oskarżonego. Jednakże mimo przedstawionej na ten użytek argumentacji, dojść finalnie należało do wniosku, iż sąd I instancji był uprawnionym, aby bez uchybienia wymogom i zasadom ujętym w art. 5 § 2 kpk, 7 kpk i 410 kpk, zeznania Z. M. obdarzyć wiarygodnością w najistotniejszym ich zakresie, tj. w takim, w jakim oddawały one zachowanie oskarżonego ujęte w ramach przypisanego mu czynu.
W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutu obrazy przepisu art. 5 § 2 kpk sygnalizując, iż nie należy utożsamiać utrwalonej w nim zasady in dubio pro reo jako konieczności wyboru spośród dwóch ( lub więcej ) wersji zdarzenia tej, która jest dla oskarżonego najbardziej korzystna. Pozwala ona jedynie rozstrzygać na jego korzyść te wątpliwości, których usunąć się nie da. Jeżeli jednak wybór jednej z konkurujących ze sobą wersji będzie przeprowadzony w oparciu o nie budzącą zastrzeżeń swobodną ocenę dowodów ( art. 7 kpk ) i ustalenia te będą stanowcze, to nie może zachodzić obraza art. 5 § 2 kpk. Jeżeli zatem z tych dwóch ( lub więcej ) wersji sąd „ odrzuca ” jedną, a przyjmuje drugą, ale stanowisko swoje przekonująco argumentuje, to o obrazie art. 5 § 2 kpk mowy być nie może. Innymi słowy, samo zaistnienie „ dychotomii dowodowej ” nie uprawnia jeszcze do prostego zastosowania przewidzianej w art. 5 § 2 kpk reguły. Sięgnąć po nią można dopiero wtedy, gdy wątpliwości co do stanu faktycznego istnieją nadal pomimo, że dla ich rozwiania zastosowano zasady prawidłowego rozumowania, wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego, do których odwołuje się art. 7 kpk.
W takim więc kontekście podnieść należy, iż sam fakt, że w zakresie możliwości odtworzenia spornego przebiegu zdarzenia bezpośrednimi źródłami dowodowymi byli wyłącznie oskarżony i pokrzywdzona ( ani sąd I instancji, ani też sąd odwoławczy nie dysponował relacjami innych osób, którzy byliby bezpośrednimi jego obserwatorami ) nie stanowił jeszcze dostatecznego powodu do rozpoznania apelacji zgodnie z zawartym w niej wnioskiem odwoławczym. Jeśli bowiem chodzi o zeznania pokrzywdzonej, to nie było powodu, aby zdyskredytować je w zakresie, w jakim wskazywała, w jakich okolicznościach doznała obrażeń opisanych w akcie oskarżenia, a zwłaszcza, że odpowiedzialnością za ich powstanie winien być obciążony oskarżony. Na poparcie stanowiska przeciwnego skarżący przywoływał, iż poszczególne zeznania pokrzywdzonej nie w pełnym zakresie były ze sobą co do szczegółów zbieżne, gdyż ich treść w toku kolejnych przesłuchań w pewien sposób się zmieniała. Jeśli się jednak weźmie pod uwagę wskazywane na poparcie tego wnioskowania przez skarżącego przykłady, stwierdzić należy, iż dotyczą one tego rodzaju okoliczności, które z upływem czasu z natury rzeczy mogą jeśli nie zatrzeć, to zniekształcić się w pamięci. Trudno o stuprocentową, pełną powtarzalność i dokładność relacji składanych na poszczególnych etapach procesu, jeśli odtwarza się je po upływie kilku – kilkunastu i więcej miesięcy. Nie sposób się też dziwić, że składane po takim czasie w warunkach stresu związanego z przesłuchaniem zeznania najczęściej w sposób syntetyczny i uogólniony oddają charakterystykę i przebieg zdarzenia, zaś jego szczegóły nie zawsze odtwarzane są wiernie. Pomimo zatem sygnalizowanych w apelacji pojedynczych przykładów nieścisłości między zeznaniami pokrzywdzonej, nie sposób nie zauważyć, iż całościowo z jej relacji wyłania się spójny i czytelny opis zajścia, do którego odwołuje się akt oskarżenia. Pokrzywdzona był konsekwentna we wskazywaniu na to, że obrażeń doznała w wyniku upadku na podłogę wskutek silnego uchwycenia jej przez oskarżonego, po którym nastąpiło popchnięcia jej do tyłu, skutkujące upadkiem. Twierdziła tak od samego początku, nie tylko podczas składania relacji procesowych, ale i poza postępowaniem, w tym także dzień po zdarzeniu w ramach wywiadu badającemu ją lekarzowi – k. 10, zapis: „ Badana wyjaśnia, że w dniu 25 października 2023 r., ok. godziny 20.00, w domu, w trakcie kłótni mąż silnie chwycił ją za prawe ramię i popchnął w ten sposób, iż upadła tylną powierzchnią ciała na podłogę wyłożoną kafelkami, o którą uderzyła między innymi okolicą ogonową, okolicą potyliczną głowy. (…) ”. Jakkolwiek potem w toku wyjaśnień pokrzywdzona zeznawała nieznacznie odmiennie, jeśli chodzi o sposób i miejsce uchwycenia jej przez oskarżonego, co stara się uwypuklać skarżący, to jednak podnieść należy, iż zważywszy na taką bliskość czasową pomiędzy tym wywiadem, a zdarzeniem, wykluczyć należy – czego zaś nie da się już powiedzieć o relacjach składanych po upływie kilku, a nawet kilkunastu miesięcy – że ta właśnie relacja była najmniej narażona na jej zniekształcenie mogące być następstwem upływu czasu. Uwypuklić przy tym należy, iż podczas tego badania stwierdzono min. na przedniej powierzchni prawego ramienia, w części bliższej i środkowej, trzy sińce średnicy po ok. 10 mm. Te jej ówczesne ( tj. złożone podczas wywiadu lekarskiego ) relacje co do mechanizmu i okoliczności powstania obrażeń są więc najbardziej wiarygodne, a tym bardziej, że zostały też pozytywnie zweryfikowane dowodem zobiektywizowanym w postaci sądowej opinii lekarskiej, z której wynikało, że opisane podczas badania obrażenia mogły powstać w czasie i okolicznościach przez nią przedstawianych.
W tym też miejscu celowym jawi się odniesienie do wyjaśnień oskarżonego, który kwestionował użycie wówczas jakiejkolwiek formy przemocy względem pokrzywdzonej podnosząc, iż upadek zaistniał bez jego udziału ( wyjaśnienia k. 141 odwrót – 142: „ (…) Ja podniosłem się z rogówki i zasłoniłem twarz ręką. Ona poślizgnęła się na piachu (…) Szarpać jej nie szarpałem, wręcz przeciwnie, chciałem jej pomóc się podnieść. Mówiła żebym jej nie dotykał. (…) wiem, że się zamachnęła, ja zasłoniłem twarz lewą ręką. I ona się poślizgnęła i upadłą (…). ” W tym kontekście podnieść należy, że o ile większość obrażeń zlokalizowanych była w tylnych częściach ciała i w związku z tym mogłaby powstać także w wyniku samoistnego upadku do tyłu, o tyle z taką wersją trudno połączyć opisane wyżej w toku badania obrażenia na przedniej powierzchni przedramienia prawego. Sam upadek do tyło nie powoduje takich obrażeń. Korelują już one jednak z relacjami pokrzywdzonej, kiedy wspomina, że skutkujące upadkiem popchnięcie poprzedzone było chwyceniem jej przez męża za prawe ramie.
Pamiętać też należy, iż pomiędzy oskarżonym, a pokrzywdzoną, od pewnego czasu istniał już wysoki poziom napięcia i wzajemnej niechęci, co uwiarygadnia, że pod wpływem artykułowanych przez pokrzywdzoną pretensji oraz zademonstrowania gestu symbolizującego uderzenie ręką w twarz i związanych z tym emocji, oskarżony mógł utracić panowanie nad sobą i zareagować w sposób nazbyt ekspresyjny. Podkreślić przy tym warto ( por. k. 14 odwrót, k. 23 odwrót – 24 ), iż z zeznań córki stron wynika, że oskarżony jest osobą porywczą, której w przeszłości wobec żony zdarzały się podobne zachowania o znamionach przemocy oraz, że w jej ocenie jest on osobą zdolną do ich ponawiania.
Nie dyskwalifikuje również zeznań osób dotkniętych przemoca domową notorycznie wręcz znana sądowi okoliczność, że na zewnątrz, czy to w kontaktach z krewnymi, czy to w relacjach ze znajomymi, starają się stwarzać pozór poprawnego funkcjonowania rodziny, jednocześnie przez lata biernie znosząc ciężar bycia jej ofiarą. Nie wszystkie osoby doznające negatywnych zachowań ze strony bliskich są skłonne do dzielenia się wiedzą o tym z osobami de facto postronnymi. O tym zdaje się zapominać skarżący, powołując się na nagranie utrwalające fragment rozmowy pokrzywdzonej ze znajomymi i ich zeznania.
W kontekście należycie odtworzonego przez sąd I instancji mechanizmu powstania obrażeń przez pokrzywdzoną, zaakceptowaniu podlegają także te jego ustalenia, które odnoszą się do tzw. strony podmiotowej przypisanego czynu ( w zakresie towarzyszącego oskarżonemu zamiaru ), a finalnie także prawnokarna ocena ( kwalifikacja prawna ) tego czynu. Jeżeli bowiem dorosły mężczyzna, nie obarczony defektami skutkującymi ograniczeniami możliwości rozumienia znaczenia swojego zachowania i potencjalnych konsekwencji się z nimi wiążących, w pomieszczeniu o wyłożonej płytkami ceramicznymi podłodze, popycha ze znaczącą siłą do tyłu kobietę, to liczyć musi się z tym, iż spowoduje jej upadek oraz, że w konsekwencji kontakt jej ciała z tego rodzaju powierzchnią może skutkować co najmniej stłuczeniami tylnych powierzchni jej ciała, a w szczególności głowy. Nawet zatem, jeśli zamiarem oskarżonego nie była chęć wyrządzenia znaczących obrażeń pokrzywdzonej, to godzić się musiał z tym, że obrażenia te przybiorą co najmniej postać stłuczeń i zasinień.
Odmiennie natomiast, aniżeli uczynił to sąd I instancji, sąd odwoławczy ocenił stopień społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu. Na użytek tej oceny większemu znaczeniu przydać należało okolicznościom jego popełnienia, rodzajowi oraz postaci zamiaru, jak również rozmiaru wyrządzonej krzywdy. Z przebiegu i wyników postępowania w sprawie o znęcanie i o rozwód między stronami wnioskować należy, iż między oskarżonym, a pokrzywdzoną dochodziło do licznych, wzajemnych, niepożądanych z punktu widzenia należycie funkcjonującej rodziny, zachowań, będących wynikiem nabrzmiałego, wielowątkowego konfliktu małżeńskiego, w ramach których obydwie jego strony nie okazywały sobie należytego szacunku i postępowały w sposób nie przystający do wymaganych standardów. Przy przyjęciu zjawiska tzw. wzajemności krzywd i uznaniu, że nie osiągnęły one istotnego poziomu powtarzalności, intensywności oraz dolegliwości, prokurator uznał, iż nie można ich oceniać w kategoriach znęcania się. Także w przypadku badanego zdarzenia, popchnięcie pokrzywdzonej poprzedzone było podbiegnięciem przez nią do oskarżonego ( fakt, że sprowokowanego wypowiedzianymi przez niego pod jej adresem słowami ) i zamanifestowania gestu symbolizującego powinność uderzenia go ręką w twarz. Oskarżony zareagował nań w sposób impulsywny i wcześniej nieplanowany. Działał w ramach tzw. zamiaru nagłego, z którym zarówno nauka prawa karnego, jak i praktyka orzecznicza łączą mniejszy stopień winy. Sprawca nie ma bowiem wystarczającej dyspozycji czasowej i warunków wszechstronnego przemyślenia czynu i dlatego podejmuje taką, a nie inną decyzję określonego zachowania się. Decyzja podjęta w sposób nagły, pod wpływem emocji, bez możliwości racjonalnego rozważenia okoliczności, które mogłoby doprowadzić do innego zachowania się, jest bez wątpienia mniej naganną od przypadków działania z góry powziętym zamiarem, tj., gdy sprawca ma czas i możliwości wszechstronnego przemyślenia czynu, a jednak przestępstwo z rozmysłem przygotowuje i wykonuje ( por. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 października 1995 r., III KRN 118 / 95, Prok.i Pr. 1996 / 4 / 1 ). Podkreślić też należy – co jest istotne z punktu widzenia określenia rozmiaru doznanych krzywd – iż pokrzywdzona finalnie wybaczyła oskarżonemu, przyjęła przeprosiny z jego strony oraz wnosiła, by nie sięgać wobec niego po jakiekolwiek formy represji karnej. Eksponując zatem te wszystkie okoliczności, jak również uwzględniając, iż takiej oceny nie wyklucza także rodzaj i charakter naruszonego dobra ( doznane przez pokrzywdzoną obrażenia, jakkolwiek kwalifikowane z art. 157 § 2 kk, to ograniczały się do pojedynczych, drobnych i powierzchownych zasinień i stłuczeń ), stopień społecznej szkodliwości oszacowano na poziomie znikomym.
o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzuconego czynu, ewentualnie poprzez umorzenie postępowania karnego w związku ze skutecznym cofnięciem wniosku o ściganie przez osobę uprawnioną
Niezasadny
Sąd odwoławczy podzielił stanowisko sądu I instancji, iż oskarżony dopuścił się przypisanego mu czynu oraz, że właściwie przyjęta w odniesieniu do niego kwalifikacja prawna wyklucza wnioskowy charakter jego ścigania.
Okoliczności podlegające uwzględnieniu z urzędu
1. Przyjęcie w ramach art. 440 kpk, iż przypisany oskarżonemu czyn cechuje się znikomą społeczną szkodliwością
Omówiono powyżej.
Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego
Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości
Art. 437 § 2 k.p.k.
Konieczność umorzenia postępowania
Art. 437 § 2 k.p.k.
Stwierdzenie znikomej społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu ( art. 17 § 1 pkt 3 kpk ).
Koszty procesu
Punkt II wyroku
Mając na uwadze, iż pomimo zaprezentowanej wyżej oceny społecznej szkodliwości przypisanego oskarżonemu czynu, sąd odwoławczy na podstawie art. 632a § 1 kpk orzekł o zasadności obciążenia oskarżonego kosztami procesu. Wziąć pod uwagę należało, iż koszty te wygenerowane były najpierw tym, iż oskarżony tego czynu się dopuścił – co uzasadniało konieczność wszczęcia w jego przedmiocie postępowania karnego – a następnie tym, iż w całym jego toku do czynu tego się nie przyznawał, co zrodziło konieczność przeprowadzenia pełnego procesu przez obie instancje.
Hasła tematyczne: Swobodna ocena dowodów
56 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 22 stycznia 2026 r.
- Portal: 19 marca 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.