Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
IV Ka 954/23
Sąd
Sąd Okręgowy w Poznaniu
Wydział
IV Wydział Karny Odwoławczy
Rodzaj
Uzasadnienie
Data orzeczenia
26 listopada 2024 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Kara
7 lat więzienia
Opublikowano w portalu
9 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Okręgowy w Poznaniu
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Sąd Okręgowy zmienił wyrok wobec S. Z. (1) i uniewinnił go z dwóch zarzutów

Obrona twierdziła, że wyrok nie został ogłoszony publicznie, bo sędzia podał tylko numery zarzutów. Sąd uznał, że protokół publikacji tego nie podważa.

Kara
7 lat więzienia
Sąd
Sąd Okręgowy w Poznaniu, IV Wydział Karny Odwoławczy
Sygnatura
IV Ka 954/23

Dla firm: Protokół publikacji wyroku przyjmuje się za prawdziwy, dopóki nie zostanie skutecznie zakwestionowany w trybie przewidzianym prawem; sama relacja stron o przebiegu ogłoszenia tego nie zmienia.

Nieobecna na publikacji wyroku obrońca, bazując na relacji oskarżonego uważała, że nie doszło do publicznego ogłoszenia wyroku w dniu 18 października 2022 r.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Poznaniu

Treść orzeczenia około 813 minut czytania

2 W Y R O K

2.1W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 listopada 2024 r.

Sąd Okręgowy w Poznaniu IV Wydział Karny - Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Hanna Bartkowiak

Sędziowie: Mariusz Sygrela

3 Aleksander Brzozowski

4Protokolant: prot. sąd. Angelika Kubiaczyk

6przy udziale Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Karoliny Niemczyk

7po rozpoznaniu w dniu 12 listopada 2024 r.

sprawy

S. Z. (1)

oskarżonego z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk i inne

na skutek apelacji wniesionych przez oskarżonego, jego obrońcę oraz prokuratora

8od wyroku Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu

9z dnia 18 października 2022 r., sygn. akt VIII K 569/17

I. Zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

1. uniewinnia oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu z punktu XXV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego w punkcie 4, tj. przestępstwa z art. 231 § 1 kk i art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk na szkodę S. M.,

2. uniewinnia oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu z punktu LXXIV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego w punkcie 1, tj. przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk na szkodę J. P. (1),

3. w opisie czynu w punkcie I części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził D. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 3.600 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić D. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 1.400 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął, albowiem D. W. (1) nie posiadał wystarczających środków finansowych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

4. w opisie czynu w punkcie X części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 2 przyjmuje, że oskarżony doprowadził B. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić B. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 500 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem pokrzywdzony nie posiadał środków pieniężnych,

5. w opisie czynu w punkcie XXXV części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził A. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.500 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić A. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 2.000 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony tego pokrzywdzonego, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

6. w opisie czynu w punkcie XLIV części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził T. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.200 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić T. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 800 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony tego pokrzywdzonego, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

7. w opisie czynu w punkcie XLVI części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził A. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie co najmniej 1.200 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić A. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 800 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął gdyż nie posiadał on więcej środków pieniężnych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

8. w opisie czynu w punkcie XLVII części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził J. T. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.800 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić J. T. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 200 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony tego pokrzywdzonego, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

9. w opisie czynu w punkcie LII części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził R. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 700 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić R. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 300 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony wymienionego pokrzywdzonego, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

10. w opisie czynu w punkcie LV części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził A. K. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 500 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić A. K. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 500 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadała ona wystarczających środków pieniężnych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

11. w opisie czynu w punkcie LXXIX części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził M. Z. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 800 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. Z. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 200 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on środków pieniężnych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

12. w opisie czynu w punkcie LXXXII części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził M. V. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. V. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 400 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on środków pieniężnych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

13. w opisie czynu w punkcie LXXXVIII części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził R. B. (2) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 500 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić R. B. (2) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 200 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on wystarczających środków finansowych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

14. w opisie czynu w punkcie XCIV części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 2 przyjmuje, że oskarżony doprowadził M. K. (1), D. S. (1) oraz R. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie po 400 złotych, łącznie 1.200 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. K. (1), D. S. (1) oraz R. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwotach po 1.600 złotych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

15. w opisie czynu w punkcie CIV części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził M. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 900 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 100 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on wystarczających środków finansowych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

16. w opisie czynu w punkcie CV części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 2 przyjmuje, że oskarżony doprowadził E. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić E. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 500 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem pokrzywdzony nie posiadał wystarczających środków pieniężnych,

17. w opisie czynu w punkcie CX części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził E. N. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 10.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić E. N. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 10.000 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem wyżej wymieniona nie posiadała wystarczających środków finansowych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

18. w opisie czynu w punkcie CXXII części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził R. K. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 250 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić R. K. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 250 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony tego pokrzywdzonego, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

19. w opisie czynu w punkcie CXXVI części wstępnej zaskarżonego wyroku, a przypisanego w punkcie 1 przyjmuje, że oskarżony doprowadził M. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 5.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 5.000 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on wystarczających środków finansowych, a czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

II. Zmienia opis przypisanych oskarżonemu czynów w ten sposób, że:

1. w punkcie XLIII części wstępnej zaskarżonego wyroku, co do czynu oskarżonego na szkodę P. A. (1) przypisanego w pkt 2 przyjmuje, że został popełniony w dniu 16 maja 2011 r.,

2. w punkcie L części wstępnej zaskarżonego wyroku, co do czynu przypisanego w punkcie 2 ustala, że oskarżony wprowadził w błąd co do obowiązku zapłaty kosztów postępowania wyłącznie pokrzywdzoną K. C. (1),

3. w punkcie LXVII części wstępnej zaskarżonego wyroku, co do czynu przypisanego w punkcie 2 przyjmuje, że oskarżony doprowadził K. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, wprowadzając go w błąd co do obowiązku zapłaty świadczenia na cel społeczny w kwocie co najmniej 940 złotych, wyłudzając na szkodę pokrzywdzonego co najmniej 940 złotych,

4. w punkcie XCVII części wstępnej zaskarżonego wyroku, co do czynu przypisanego w punkcie 2 przyjmuje, że oskarżony doprowadził R. P. (2) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia go w błąd co do obowiązku zapłaty na cel społeczny pieniędzy w kwocie 1.500 złotych, tym samym wyłudzając na szkodę pokrzywdzonego 1.500 złotych,

5. w punkcie CIII części wstępnej zaskarżonego wyroku, co do czynu przypisanego w punkcie 2 przyjmuje, że oskarżony doprowadził M. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w nieustalonej kwocie, powodując na szkodę pokrzywdzonego straty w nieustalonej wysokości,

6. w punkcie CXXV części wstępnej zaskarżonego wyroku, co do czynu przypisanego w punkcie 2, przyjmuje, że obowiązek zapłaty na cel społeczny dotyczył kwoty co najmniej 1.000 złotych, tym samym wyłudzając od R. B. (3) na jego szkodę kwotę co najmniej 1.000 złotych.

III. Przyjmując, że na podstawie art. 4 § 1 kk podstawę poniższych rozstrzygnięć stanowią przepisy karne w brzmieniu obowiązującym na dzień popełnienia przypisanych oskarżonemu czynów, zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1 i 2 w ten sposób, że uznaje, iż przypisane oskarżonemu czyny:

- z punktów I, XXXV, XLIV, XLVI, XLVII, LII, LV, LXXIX, LXXXII, LXXXVIII, XCIII, CIV, CX, CXXII i CXXVI części wstępnej, tj. z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

- z punktów XII, XXIV, XXXIV, LI, LXIII, LXX, LXXXIII, C, CI, CXI części wstępnej, tj. przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz

- z punktów II, III, IV, VI, VIII, IX, X, XI, XIII, XVIII, XX, XXII, XXVII, XXVIII, XXIX, XXX, XXXI, XXXII, XXXIII, XXXVI, XXXVII, XXXVIII, XXXIX, XL, XLI, XLII, XLIII, XLV, XLIX, L, LIII, LVI, LVII, LX, LXI, LXII, LXIV, LXV, LXVI, LXVII, LXVIII, LXIX, LXXI, LXXII, LXXIII, LXXV, LXXVI, LXXVII, LXXVIII, LXXX, LXXXI, LXXXIV, LXXXV, LXXXVI, LXXXVII, LXXXIX, XC, XCI, XCII, XCIV, XCV, XCVI, XCVII, XCVIII, XCIX, CII, CIII, CV, CVII, CVIII, CIX, CXIII, CXIV, CXV, CXVI, CXVII, CXVIII, CXIX, CXXI, CXXIII, CXXIV, CXXV, CXXVII, CXXVIII części wstępnej, tj. przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

ze zmianami wskazanymi powyżej od punktu I.3 do punktu I.19 oraz od punktu II.1 do punktu II.6, stanowią jeden ciąg przestępstw z art. 91 § 1 kk i za to na podstawie art. 231 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk w zw. z art. 91 § 1 kk oraz na podstawie art. 33 § 1-3 kk wymierza oskarżonemu karę 6 (sześciu) lat pozbawienia wolności oraz karę grzywny w ilości 400 (czterystu) stawek dziennych ustalając wysokość jednostkowej stawki dziennej na kwotę 100 (sto) złotych.

IV. Zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w miejsce środków karnych orzeczonych w punktach 1 i 2, na podstawie art. 41 § 1 kk i art. 43 § 1 kk, za ciąg przestępstw przypisanych w punkcie III orzeka wobec oskarżonego S. Z. (1) środek karny w postaci zakazu wykonywania zawodu prokuratora na okres 10 (dziesięciu) lat.

V. W punkcie 3 podwyższa karę pozbawienia wolności do 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy oraz karę grzywny do 200 (dwustu) stawek dziennych, do podstawy wymiaru kary dodając art. 91 § 1 kk.

VI. Zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 5 przyjmując, że podstawę wymiaru kary stanowi art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk.

VII. Zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 7 w ten sposób, że:

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz D. W. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. J. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz Ł. U. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz W. M. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. R. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. B. (2)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz B. S. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz R. R. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz A. K. (2)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. C. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz J. W. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz J. W. (2)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz A. K. (3)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz E. Z. (1)

-uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz C. R. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz A. P. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz A. L. (1)

- uchyla solidarne zobowiązanie do naprawienia szkody w kwocie 100 zł na rzecz P. K. (1) i R. K. (2)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz P. P. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz A. K. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz T. P. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz S. W.

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz K. S. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz Z. K. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. K. (2)

-uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz E. Ż. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. V. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz L. S. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz S. D. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz K. B. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz K. B. (2)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz D. S. (2)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz J. S. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. K. (1), D. S. (1) i R. P. (1)

- obniża obowiązek naprawienia szkody na rzecz R. P. (2) do kwoty 1.500 (tysiąc pięćset) złotych

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz R. M. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. B. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. W. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz E. S. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz R. M. (2)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz E. N. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. J. (2)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz K. M. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz R. K. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz W. C. (1)

- obniża obowiązek naprawienia szkody na rzecz R. B. (3) do kwoty 1.000 (tysiąc) złotych

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz M. S. (1)

- uchyla obowiązek naprawienia szkody na rzecz H. R. (1).

VIII. Uchyla punkt 9 i na podstawie art. 91 § 2 kk w zw. z art. 86 § 1 i 2 kk łączy orzeczone oskarżonemu powyżej w punktach III i V oraz w punkcie 5 zaskarżonego wyroku kary pozbawienia wolności i wymierza mu karę łączną 7 (siedmiu) lat pozbawienia wolności oraz łączy kary grzywny orzeczone oskarżonemu powyżej w punkcie III oraz w punktach 3 i 5 zaskarżonego wyroku i wymierza mu karę łączną grzywny w ilości 500 (pięćset) stawek dziennych, ustalając wysokość jednostkowej stawki dziennej na kwotę 100 (sto) złotych.

IX. Na podstawie art. 90 § 1 i 2 kk w zw. z art. 91 § 2 kk łączy środki karne orzeczone powyżej w punkcie IV oraz w punktach 3 i 5 zaskarżonego wyroku i orzeka wobec oskarżonego łączny zakaz wykonywania zawodu prokuratora na okres 10 (dziesięciu) lat.

X. Na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności zalicza oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia 12 stycznia 2023 r. godz. 12:20 do dnia 30 stycznia 2023 r. godz. 14:57.

XI. W pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy.

XII. Zasądza od oskarżonego S. Z. (1) na rzecz Skarbu Państwa zwrot połowy kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze w kwocie 10 złotych tytułem ryczałtu za doręczenia i wymierza mu opłatę za obie instancje w kwocie 10.600 złotych, zaś w połowie kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.

Aleksander Brzozowski Hanna Bartkowiak Mariusz Sygrela

Uzasadnienie

Część wstępna

Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu z dnia 18 października 2022 r., sygn. akt VIII K 569/17

Podmiot wnoszący apelację

Oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

Obrońca

Oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

Na niekorzyść

W całości

W części

co do winy

co do kary

Podniesione zarzuty

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

Wnioski

uchylenie

zmiana

Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

Fakty uznane za udowodnione

1. S. Z. (1)

Organy ścigania zbadały czy na publikacji wyroku w sprawie oskarżonego S. Z. (1) doszło do popełnienia przestępstwa przez Sędziego poprzez przekroczenie uprawnień i poświadczenie nieprawdy w protokole, że wyrok Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu w sprawie o sygn. VIII K 569/17 został ogłoszony publicznie.

Postanowienie Prokuratury Rejonowej Poznań – Stare Miasto w Poznaniu z dnia 6.04.2023 r. o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie poświadczenia nieprawdy przez Sędziego w protokole publikacji wyroku z dnia 18 października 2022 r., że doszło do ogłoszenia wyroku; utrzymane w mocy postanowieniem Sądu Rejonowego Poznań - Stare Miasto w Poznaniu z dnia 25.06.2024 r.

Akta Prokuratury Rejonowej Poznań–Stare Miasto o sygn. 4243-4.Ds.3795.2022

k. 51-53 akt Ds.

k. 73-74 akt Ds

Dowody będące podstawą ustalenia faktów

1. Akta Prokuratury Rejonowej Poznań–Stare Miasto o sygn. 4243-4.Ds.3795.2022

Dokumenty o charakterze urzędowym, wydane przez uprawnione organy.

Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów

.

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt II oraz w apelacji własnej oskarżonego (str. 4):

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 418 § 1 kpk w zw. z art. 100 § 1 kpk oraz art. 45 ust. 2 zdanie drugie Konstytucji RP albowiem utrzymanie orzeczenia z dnia 18 października 2022 r. w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe, gdyż przy wydaniu orzeczenia doszło do obrazy przepisów postępowania mających wpływ na jego treść, to jest poprzez brak publicznego ogłoszenia wyroku w sposób zgodny z ww. przepisami, albowiem w dniu 18 października 2022 r. Sąd nie ogłosił wyroku poprzez jego odczytanie, tylko poinformował strony o rozstrzygnięciu poprzez wskazanie numerów zarzutów z aktu oskarżenia, co do których uznaje oskarżonego winnym, a co do których numerów zarzutów z aktu oskarżenia oskarżonego uniewinnia. Sąd nie odczytał sentencji orzeczenia, nie odczytał dat poszczególnych rozpraw, zarzutów, o które oskarżony S. Z. (1) został oskarżony, nie odczytał pełnych danych osobowych oskarżonego, a ogłaszając poszczególne punkty wyroku nie czytał ich dokładnie tylko opowiadał o nich własnymi słowami streszczając je, kiedy Sąd informował o orzeczeniu obowiązku naprawienia szkody odczytał nazwiska osób, na rzecz których zasądzono środek karny bez zasądzonych kwot. W sprawie VIII K 569/17 nie doszło do wydania wyroku, pomimo uprzedniego odbycia narady, przeprowadzenia głosowania, sporządzenia dokumentu na piśmie i jego podpisania, albowiem dla wyroku wydawanego na rozprawie jedyną przewidzianą w procedurze formą promulgacji jest jego ustne ogłoszenie (art. 100 § 1 kpk w zw. z art. 418 § 1 kpk). Mając na uwadze wszystkie powyższe okoliczności, jak i okoliczność badania popełnienia przestępstwa przy wydaniu wyroku oraz wątpliwości co do przebiegu ogłoszenia wyroku, to utrzymanie zaskarżonego orzeczenia Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu z dnia 18 października 2022 r. w sprawie VIII K 569/17 w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe, albowiem naruszone zostało prawo do rozpoznania sprawy przed bezstronnym, niezależnym i niezawisłym sądem w ramach procesu równych stron, naruszono zasadę rozstrzygania wszelkich wątpliwości na korzyść oskarżonego przez co doszłoby do wydania wyroku w okolicznościach podejrzanych, uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa, co podważa zaufanie do Sądu.

Niezasadny

Sąd Okręgowy uznał zarzut za niezasadny. Nieobecna na publikacji wyroku obrońca, bazując na relacji oskarżonego uważała, że nie doszło do publicznego ogłoszenia wyroku w dniu 18 października 2022 r., a przedstawione zastrzeżenia odnoszące się do samej czynności ogłoszenia, jak i do zapisów w protokole publikacji wyroku, traktowała jako wątpliwości co do przebiegu ogłoszenia wyroku, które należało rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego przyjmując, że nie doszło do publicznego ogłoszenia wyroku. Stanowisko Oskarżony zajmował tożsame stanowisko w tej materii. W związku z powyższym Sąd odwoławczy w pierwszym rzędzie wnikliwie przyjrzał się zapisom protokołu publikacji wyroku z dnia 18 października 2022 r., nie stwierdzając aby poddawały one w wątpliwość to, że orzekający w tej sprawie sędzia ogłosił wydany, podpisany wyrok w sprawie oskarżonego S. Z. (1). Z treści protokołu wynikało, że po wywołaniu sprawy o godz.11:00 doszło do publicznego ogłoszenia wyroku i podania ustnie najważniejszych powodów wyroku oraz pouczeń. Następnie został rozpoznany zgłoszony przez Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Karoliny Niemczyk wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec oskarżonego S. Z. (1), a zamknięcie rozprawy nastąpiło o godz. 12:15 (protokół publikacji wyroku k. 4167-4168, tom XXXV). W protokole brak jest adnotacji aby ktoś z obecnych na ogłoszeniu wyroku zgłaszał jakiekolwiek uwagi, czy zastrzeżenia co do przebiegu czynności, w tym zwłaszcza co do sposobu odczytywania części rozstrzygającej. Na marginesie w tym miejscu warto wspomnieć, że postępowanie incydentalne o sprostowanie protokołu publikacji wyroku z dnia 18 października 2022 r. nie spowodowało zmiany jego treści. Jeżeli zaś treść protokołu nie zostanie skutecznie zakwestionowana w trybie prawem przewidzianym, przyjmuje się, że czynności procesowe utrwalone w protokole faktycznie zostały dokonane (

por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 stycznia 2007 r., IV KK 421/06, OSNwSK 2007, Nr 1, poz. 46; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 sierpnia 2002 r., V KKN 380/00, Prok. i Pr. – wkł. 2003, Nr 1, s. 16).

Niewątpliwie, wokół publikacji wyroku Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu w sprawie VIII K 569/17 powstało szereg niejasności rozbudzonych przez oskarżonego i jego obrońcę, co nawet skutkowało badaniem tej sprawy przez organy ścigania. Oprócz wniosku o sprostowanie protokołu publikacji wyroku zostało bowiem zgłoszone przez obrońcę - adw. S. Z. (2) podejrzenie popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i poświadczenia nieprawdy przez Sędziego Jana Kozaczuka w protokole publikacji wyroku Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu, polegającego na tym, że Przewodniczący ogłosił wyrok publicznie, podczas gdy nie miało to faktycznie miejsca w sposób prawem przewidziany. Sąd Okręgowy w toku postępowania apelacyjnego pozyskał rzeczone akta, ustalając, że postępowanie to w Prokuraturze Rejonowej Poznań – Stare Miasto (sygn. 4243-4.Ds.3795.2022) zakończyło się postanowieniem z dnia 6 kwietnia 2023 r. odmową wszczęcia śledztwa, utrzymanym w mocy postanowieniem Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu z dnia 25 czerwca 2024 r. (sygn. VIII Kp 656/23). Warto zaznaczyć ,że w tym postępowaniu nie były prowadzone czynności wyjaśniające w trybie art. 307 § 1 kpk, a prokurator oparł się na okolicznościach faktycznych podanych w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 271 § 1 kk i art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Dlatego też w orzeczeniu kończącym przyjęto, że przy ogłoszeniu wyroku zastosowano normę prawną wynikająca z art. 418 § 1b kpk, czyli, że z uwagi na obszerność treści wyroku zawierającego 128 zarzutów Sędzia odczytując wyrok poprzestał na zwięzłym przedstawieniu rozstrzygnięcia. Z kolei Sąd kontrolujący tą decyzję procesową stwierdził, że nawet ewentualny brak przesłanek do zastosowania art. 418 § 1b kpk nie może stanowić o tym, że wyrok nie został ogłoszony. Ponadto, stwierdzono, iż czynności wyjaśniające podjęte przez Z-cę Rzecznika Dyscyplinarnego SSA M. G. w postępowaniu dyscyplinarnym, zainicjowanym wnioskiem oskarżonego nie dały dostatecznych podstaw do przyjęcia, że czynności na ogłoszeniu wyroku przebiegały w sposób podawany przez S. Z. (1).

Sąd Okręgowy nie zatrzymał się jednak na powyższych dokumentach i miał też na uwadze stanowisko samego Sędziego Jana Kozaczuka, zawarte w uzasadnieniu postanowienia Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu z dnia 20 kwietnia 2023 r. w przedmiocie sprostowania protokołu publikacji wyroku. Sędzia stwierdził w nim, że przy ogłoszeniu wyroku skorzystał z art. 418 § 1a kpk, tj. odczytał sentencję wyroku, bez zarzutów, o czym uprzedził strony przed ogłoszeniem. Ponadto, na rozprawie apelacyjnej w dniu 12 listopada 2024 r. odniosła się do tej kwestii Prokurator Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Karolina Niemczyk, która była obecna na publikacji wyroku, potwierdzając przed Sądem Okręgowym, że odczytana została przez Sędziego cała część dyspozytywna wyroku, a pominięto przytoczenie zarzutów (k. 55553, tom XLIII). Wszystko to pozwoliło Sądowi II instancji na kategoryczny wniosek, że przy ogłoszeniu wyroku w sprawie oskarżonego S. Z. (1) zastosowanie znalazło uproszczenie procesowe z art. 418 § 1a kpk, czyli pominięto treść zarzutów oskarżenia. Zastosowanie art. 418 § 1a kpk nie wiąże się z dodatkowymi rygorami, które ustawodawca przewiduje w przypadku procedury z art. 418 § 1b kpk. W związku z powyższym Sędzia postąpił prawidłowo. Przy czym należy zaznaczyć, że oczekiwanym byłoby jednak zawarcie stosownej wzmianki o wybranym sposobie ogłaszania orzeczenia w protokole publikacyjnym, jako stwierdzenie innej okoliczności dotyczącej przebiegu czynności (art. 148 § 1 pkt 4 kpk). Protokół ten to bowiem dowód informacji o kulminacyjnym momencie procedowania, mającym istotne znaczenie dla oceny postępowania pierwszoinstancyjnego przez instancję odwoławczą. Oskarżony wraz z obrońcami w postępowaniu apelacyjnym przekonywali, że podsądny napotkał poważne utrudnienia w zakresie dowodzenia nieprawidłowości odnośnie działania Sędziego Jana Kozaczuka na publikacji wyroku (vide: pismo procesowe adw. P. K. z dnia 29 października 2024 r., k. 5469-5477). Sąd Okręgowy nie podzielił jednak tej opinii, uznając, że skoro oskarżony S. Z. (1) – prawnik, wykonujący wcześniej zawód prokuratora, dobrze obeznany z procedurą karną, wykazujący nadzwyczajną aktywność procesową w niniejszej sprawie, miałby faktycznie zostać zapoznany tylko z częścią wyroku, to zgłaszałby ten fakt niezwłocznie do protokołu publikacyjnego w dniu 18 października 2022 r. i domagał się odczytania rzekomo pominiętych przez Sędziego fragmentów tego orzeczenia, co nie miało miejsca. Natomiast zgłaszane później wnioski, np. o sprostowanie treści protokołu publikacji wyroku, miały na celu wzbudzenie wątpliwości co do prawidłowości procedowania przez Sąd I instancji. Zabiegi te nie przyniosły jednak oczekiwanych rezultatów.

Na marginesie jeszcze, kończąc kontrolną analizę prawidłowości ogłoszenia wyroku, nie sposób zgodzić się z obrońcą – adw. P. K., który w piśmie procesowym, uzupełniając argumenty apelacyjne w zakresie omawianego zarzutu podniósł, że o braku ogłoszenia komparycji wyroku świadczy m.in. też to, że choć w wyroku nie została wskazana obecna na ogłoszeniu wyroku Prokurator tylko Prokurator Prokuratury Regionalnej Lucyna Szewczykowska, a gdyby było to odczytane, zostałoby to zakwestionowane przez obecnego na Sali rzecznika oskarżenia publicznego. Obrońca nie ma racji z tej prostej przyczyny, że w wyroku wskazuje się oskarżyciela publicznego, który zajął stanowisko w sprawie w trybie art. 406 kpk. W kontrolowanej sprawie, w dniu 4 października 2022 r. wnioski końcowe przed Sądem Rejonowym po zamknięciu przewodu sądowego składała właśnie, wymieniona w zaskarżonym wyroku Prokurator Lucyna Szewczykowska.

Sąd Okręgowy nie miał przy tym wątpliwości, że już po ogłoszeniu wyroku, oskarżony jak i jego obrońca mieli możliwość przeanalizowania treści wszystkich 128 zarzutów z części wstępnej wyroku, został im bowiem doręczony odpis tego dokumentu. Prawo do obrony oskarżonego w związku z tym nie zostało w żaden sposób naruszone. Ponadto o tym, że stronie i obrońcy znana była całość wyroku Sądu I instancji świadczy choćby zawartość złożonych przez nich środków zaskarżenia.

W związku z powyższym uznać należało, że Sąd Rejonowy dopełnił wszystkich niezbędnych czynności przy ogłaszaniu wyroku w sprawie oskarżonego S. Z. (1), który uzyskał moc rozstrzygnięcia kończącego sprawę i znalazł się w obiegu prawnym.

Pozostawienie apelacji bez rozpoznania oraz przekazanie sprawy Sądowi

meriti do ponownego rozpoznania z wyłączeniem sędziego, który orzekał w sprawie, albowiem wniesienie apelacji jest niedopuszczalne z mocy prawa, ponieważ nie istnieje substrat zaskarżenia, nie ma wyroku Sądu I instancji kończącego postępowanie, jak wymaga tego przepis art. 425 kpk.

Niezasadny

Wobec uznania, że w przedmiotowej sprawie doszło do publicznego ogłoszenia wyroku Sądu Rejonowego wniosek apelującego obrońcy o pozostawienie apelacji bez rozpoznania i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania był całkowicie bezzasadny.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt IV.1:

Nieważność postępowania - bezwzględna przyczyna odwoławcza, tj. naruszenie art. 439 § 1 pkt 4 kpk w zw. z art. 24 § 1 kpk w zw. z art. 25 § 1 pkt 2 kpk w zw. z art. 7 kpk, art. 8 ust. 1 i 2 kpk, art. 45 ust. 1 oraz art. 175 Konstytucji RP poprzez obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na jego treść – to jest sąd niższego rzędu orzekł w sprawie zastrzeżonej do właściwości sądu wyższego rzędu poprzez rozpoznanie sprawy VIII K 569/17 przez Sąd Rejonowy w sytuacji, gdy w sprawach o występki określone w art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 kk właściwy pozostaje Sąd Okręgowy jako Sąd I instancji, czyli sytuacji opisanej w art. 439 § 1 pkt 4 kpk. Zgodnie z art. 35 § 1 kpk sąd rozpoznający sprawę z urzędu jest zobowiązany do badania swej właściwości, przy czym niewłaściwość rzeczowa musi być brana pod uwagę w toku całego postępowania, gdyż naruszenie właściwości rzeczowej sądu wyższego rzędu przez sąd niższego rzędu stanowi bezwzględną przyczynę uchylenia wyroku z art. 429 § 1 pkt 4 kpk (

por. wyrok SN z 23 lutego 2000 r., IV KKN 569/99). W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy temu obowiązkowi nie sprostał, bowiem od 31 lipca 2017 r., po niemal 5 latach od wpływu aktu oskarżenia do Sądu, do dnia 18 października 2022 r. rozpoznawał przedmiotową sprawę od początku w tym samym składzie i wydał zaskarżony wyrok, pomimo że właściwym rzeczowo do jej rozpoznania, a zatem i rozstrzygnięcia, był miejscowo właściwy Sąd Okręgowy. Przed rozpoczęciem procesu w postanowieniu z dnia 31 lipca 2017 r. Sąd Rejonowy zakwalifikował wszystkie czyny zarzucane oskarżonemu w akcie oskarżenia jako czyn ciągły z art. 12 kk, gdzie wartość szkody przekracza mienie znacznej wartości, tj. kwotę 200.000,00 zł Tak też Sąd w wyroku z dnia 18 października 2022 r. wskazane czyny zakwalifikował jako ciąg przestępstw z art. 91 § 1 kk, gdzie wartość szkody przekracza mienie znacznej wartości, tj. kwotę 200.000,00 zł. Konstrukcje art. 12 kk i art. 91 § 1 kk są względem siebie alternatywne. Bez względu na to, czy zakwalifikujemy wskazane czyny z art. 12 kk, czy też z art. 91 § 1 kk, to nadal mamy do czynienia z jedną grupą czynów zakwalifikowanych z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 231 § 2 kk, gdzie wartość szkody przekracza mienie znacznej wartości, tj. kwotę 200.000,00 zł.

Niezasadny

Zarzut okazał się całkowicie niezasadny. Użyte zaś określenie nieważność postępowania może funkcjonować wyłącznie w języku potocznym gdyż jako instytucja prawa karnego procesowego została uchylona z dniem 1 lipca 2003 r. Ustawą z dnia 10 stycznia 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego, ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks postępowania karnego, ustawy o świadku koronnym oraz ustawy o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. Nr 17, poz. 155). W związku z tym kontrola odwoławcza odnosić się będzie

stricte do zgłoszonych bezwzględnych przesłanek odwoławczych z art. 439 § 1 kpk, wskazanych w pkt IV apelacji obrońcy, pominąwszy nieaktualną nomenklaturę nieważności postępowania.

Prawdą jest, że Sąd Rejonowy w tym samym składzie orzekającym w jakim następnie rozpoznał sprawę oskarżonego S. Z. (1), postanowieniem z dnia 31 lipca 2017 r. (

k. 148-149 t. XV UWAGA - podwójna numeracja, od t. XV od początku) uznał swą niewłaściwość rzeczową i przekazał ją Sądowi Okręgowemu z uwagi na wartość mienia, gdzie wskazał, że wysoce prawdopodobne jest przyjęcie konstrukcji czynu ciągłego, przy wartości szkody przekraczającej graniczne co do właściwości sądu okręgowego 200.000 zł. Jednak ta wstępna koncepcja, nie poprzedzona wnikliwą analizą akt sprawy, upadła, gdy Sąd Okręgowy w Poznaniu po rozpoznaniu zażalenia prokuratora, postanowieniem z dnia 15 listopada 2017 r. (sygn. IV Kz 572/17) uchylił zaskarżone orzeczenie i sprawę przekazał Sądowi Rejonowemu Poznań – Stare Miasto w Poznaniu do dalszego prowadzenia, czyli ewidentnie w tym samym składzie. Koncepcja ta już później nie odżyła, bowiem ustalane na kanwie materiału dowodowego okoliczności faktyczne nie dały Sądowi I instancji podstaw do przyjęcia, że oskarżony dopuszczając się w krótkich odstępach czasu szeregu czynów z art. 286 § 1 kk działał ze z góry powziętym zamiarem, tj. konstrukcji z art. 12 kk. Natomiast okoliczności przedmiotowe inkryminowanych zachowań oskarżonego, kwalifikowanych z art. 286 § 1 kk, które w ramach omawiania zarzutów odwoławczych zostaną szczegółowo przeanalizowane w dalszej części niniejszego uzasadnienia, doprowadziły Sąd I instancji do słusznego wniosku, że oskarżony dokonał ich z takim samym zamiarem, w odniesieniu do każdego zachowania, jednak nieistniejącym z góry, a pojawiającym się sukcesywnie przy podejmowaniu każdego kolejnego zachowania, gdy nadarzyła się ku temu odpowiednia okazja (

por. M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, Czyn ciągły, s. 42 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 1999 r., IV KKN 28/99, Prok. i Pr. 1999, Nr 10, poz. 2).

Powyższe wyznaczniki zadecydowały o zakwalifikowaniu czynów przypisanych oskarżonemu przez Sąd Rejonowy w pkt 1 i 2, z uwzględnieniem zmian dokonanych przez Sąd Okręgowy w wyroku z dnia 26 listopada 2024 r. jako ciąg przestępstw z art. 91 § 1 kpk, dokonanych i usiłowanych przestępstw z art. 286 § 1 kk i art. 231 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Nie sposób było przy tym zaaprobować stwierdzenia obrońcy, iż konstrukcje art. 12 kk i art. 91 § 1 kk są względem siebie alternatywne, bowiem zastosowanie art. 294 § 1 kk w odniesieniu do przestępstw popełnionych w ciągu określonym w art. 91 § 1 jest uzasadnione jedynie wówczas, gdy każde z tych przestępstw przekracza granicę określoną w art. 115 § 5 kk, co nie ma miejsca w kontrolowanej sprawie. Za zbędne w tej sytuacji uznać należało wyliczanie czy łączna wartość szkody z przypisanych oskarżonemu występków z art. 286 § 1 kk (w zw. z art. 231 § 2 kk) faktycznie przekroczyła graniczne 200.000 zł, gdyż nie miało to wpływu na określenie właściwości rzeczowej sądu, którym był Sąd Rejonowy. Niestwierdzenie bezwzględnej przesłanki odwoławczej czyniło bezprzedmiotowym omawianie powiązanych z nią, wedle apelującego naruszeń innych przepisów, tj. z art. 7 kpk, art. 8 ust. 1 i 2 kpk, art. 45 ust. 1 oraz art. 175 Konstytucji RP

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec bezzasadności zarzutu zaistnienia bezwzględnej przesłanki odwoławczej mającej polegać na tym, że sąd niższego rzędu orzekł w sprawie S. Z. (1) oskarżonego o występki z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk, która była zastrzeżona do właściwości sądu wyższego rzędu, brak było podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku. Z kolei ogólnie postawiony, alternatywny wniosek końcowy nie był dobrze skorelowany z omówionym tu zarzutem. Dość w tym miejscu było wskazać, że efekt końcowy apelacji w postaci zmiany zaskarżonego wyroku poprzez pełne uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów nie miało racji bytu. Natomiast dwa przypadki, gdzie taka korzystna dla oskarżonego zmiana zaskarżonego wyroku nastąpiła, nie miały związku z podniesioną bezwzględną przesłanką odwoławczą z art. 439 § 1 pkt 4 kpk w zw. z art. 24 § 1 kpk i art. 25 § 1 pkt 2 kpk.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt IV.2 oraz w apelacji własnej oskarżonego (str. 4):

Bezwzględna przyczyna odwoławcza, tj. naruszenie art. 439 § 1 pkt 1 kpk w zw. z art. 40 § 1 pkt 7 kpk oraz art. 45 ust. 1 Konstytucji RP poprzez obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na jego treść, poprzez rozpoznanie sprawy VIII K 569/17 przez Sąd, w skład którego wchodził Sędzia, który z mocy prawa był wyłączony od udziału w sprawie, gdyż brał udział w wydaniu orzeczenia, które zostało uchylone, albowiem Sędzia Jan Kozaczuk orzekając w sprawie VIII K 569/17 brał udział aż do wydania wyroku w sprawie VIII K 569/17, a także brał udział w wydaniu postanowienia z dnia 31 lipca 2017 r., które zostało uchylone orzeczeniem Sądu Okręgowego z dnia 15 listopada 2017 r., sygn. akt IV Kz 572/17, tym samym Sąd podlegał wyłączenia na podstawie art. 40 kpk.

Niezasadny

Omówienie tego zarzutu należało rozpocząć wskazaniem, że z inicjatywy strony oskarżonej kwestia właściwej obsady składu orzekającego była już przedmiotem badania w kontrolowanej sprawie podczas jej prowadzenia przez Sąd I instancji. Wniosek obrońcy o wyłączenie Sędziego Jana Kozaczuka gdzie podniesiono m.in. przesłankę z art. 40 § 1 pkt 7 kpk, był złożony na posiedzeniu wstępnym planującym rozprawy, w dniu 12 lutego 2018 r. (k. 305, tom XV), a także na piśmie, ze wskazaniem, że zachodzi przypadek wyłączenia z mocy prawa, a Sędzia ma wyrobiony pogląd na sprawę i nie będzie bezstronny (pismo obrońcy z dnia 12 lutego 2018 r., k. 314-316, tom XVI). Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu postanowieniem z dnia 9 marca 2018 r., nie uwzględnił wniosku o wyłączenie uzasadniając, że stanowisko Sędziego dotyczyło tylko kwestii kwalifikacji – czynu ciągłego a nie winy i sprawstwa oskarżonego (k. 321-323 tom XVI). Sąd Okręgowy w pełni podziela stanowisko zaprezentowane w powyższym orzeczeniu. Na podkreślenie zasługuje to, że celem przepisu z art. 40 § 1 pkt 7 kpk jest wyłączenie od udziału w sprawie sędziego, który z uwagi na to, że brał udział w wydaniu w tej sprawie określonego rozstrzygnięcia i w związku z tym ma wyrobiony pogląd na sprawę, mógłby przy ponownym rozpoznaniu sprawy sugerować się treścią wydanego wcześniej przez siebie rozstrzygnięcia (

tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2022 r., V KK 271/22, Legalis nr 2890230). W związku z tym, że Sędzia J. Kozaczuk wydając postanowienie w kwestii niewłaściwości rzeczowej wyraził tylko wstępny pogląd w tej incydentalnej materii, zaledwie kilka dni po wpłynięciu sprawy oskarżonego S. Z. (1) do Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu z aktem oskarżenia, nie było żadnych podstaw aby za skarżącym obrońcą przyjmować, iż Sędzia J. Kozaczuk wydając uchylone następnie w II instancji orzeczenie z dnia 31 lipca 2017 r. miał „wyrobiony kategoryczny pogląd” na temat sprawstwa i winy oskarżonego S. Z. (1) (str. 919 apelacji). Zgodzić się należało z apelującym obrońcą, iż orzeczenie będące podstawą wyłączenia z mocy prawa może dotyczyć nie tylko sędziego, który orzekał w zakresie głównego przedmiotu procesu, ale również sędziego orzekającego w kwestii incydentalnej, jednak w realiach kontrolowanej sprawy i wobec treści postanowienia z dnia 31 lipca 2017 r., nie zachodziły podstawy do przyjęcia, że Sędzia Jan Kozaczuk wypracował już sobie zdanie co do odpowiedzialności karnej podsądnego i mógłby się nim kierować rozpoznając sprawę po uchyleniu orzeczenia wydanego w kwestii właściwości. Jak już wyżej wspomniano, Sąd Okręgowy w Poznaniu także nie miał co do tego wątpliwości, uchylając zaskarżone postanowienie, przekazał bowiem sprawę Sądowi Rejonowemu „do dalszego prowadzenia” (postanowienie z dnia 15 listopada 2017 r., sygn. akt IV Kz 572/17, k. 246-249, tom XVI). Ponadto, co warte jeszcze zaznaczenia, ani w dalszym procedowaniu, ani też w wydanym wyroku Sędzia orzekający w sprawie oskarżonego S. Z. (1) nie dał wyrazu temu aby jednak treść postanowienia z dnia 31 lipca 2017 r. miała jakikolwiek wpływ na orzeczenie końcowe w kwestii odpowiedzialności oskarżonego za zarzucane mu przestępstwa. Niestwierdzenie bezwzględnej przesłanki odwoławczej czyniło bezprzedmiotowym omawianie powiązanego z nią, wedle apelującego naruszenia art. 45 ust. 1 Konstytucji RP.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Brak było podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku wobec bezzasadności zarzutu zaistnienia bezwzględnej przesłanki odwoławczej mającej polegać na tym, że sprawę oskarżonego S. Z. (1) rozpoznał Sędzia wyłączony z niej z mocy prawa, jako biorący udział w wydaniu orzeczenia, które zostało uchylone. Z kolei ogólnie postawiony, alternatywny wniosek końcowy nie był dobrze skorelowany z omówionym tu zarzutem. Dość w tym miejscu było wskazać, że efekt końcowy apelacji w postaci zmiany zaskarżonego wyroku poprzez pełne uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów nie miało racji bytu. Natomiast dwa przypadki, w których taka korzystna dla oskarżonego zmiana zaskarżonego wyroku nastąpiła, nie miały żadnego związku z podniesioną bezwzględną przesłanką odwoławczą z art. 439 § 1 pkt 1 kpk w zw. z art. 40 § 1 pkt 7 kpk.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt IV.3 oraz w apelacji własnej oskarżonego (str. 4):

Bezwzględna przyczyna odwoławcza, tj. naruszenie art. 439 § 1 pkt 10 kpk w zw. z art. 79 § 1 kpk i art. 117 § 1 kpk w zw. z art. 374 § 1 kpk w zw. z art. 378a § 2 kpk oraz art. 350 § 2 kpk, art. 450 § 1 kpk i w zw. z art. 6 kpk polegające na niezawiadomieniu obrońcy oskarżonego o rozprawach i rozpoznaniu spraw w dniach od 8 grudnia 2020 r. do 4 października 2022 r. pod nieobecność obrońcy oskarżonego adwokata Ł. M., którego obecność była obowiązkowa, ponieważ został powołany przez Sąd jako obrońca z urzędu postanowieniem z dnia 22 października 2020 r. Niezawiadomienie obrońcy oskarżonego o terminach rozpraw, w których ma prawo uczestniczyć de lege lata bezwzględnie wstrzymuje rozpoznanie sprawy. Sąd procedował na rozprawach w dniach od 8 grudnia 2020 r. do dnia 4 października 2022 r., o których terminach nie zawiadomił obrońcy oskarżonego adwokata Ł. M., co miało skutek w tym, że obrońca oskarżonego nie miał możliwości stawienia się na termin rozprawy, co spowodowało odebranie oskarżonemu prawa do obrony uniemożliwiając obrońcy oskarżonego ustosunkowanie się do przeprowadzonych dowodów, zadawanie pytań świadkom, czy zgłoszenie nowych wniosków dowodowych, tym samym uniemożliwiło obrońcy oskarżonego wzięcie czynnego udziału w rozprawie, a to miało bezpośredni wpływ na treść wyroku. Doszło zatem do rażącego naruszenia art. 6 kpk, które mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku.

Niezasadny

Zarzut był niezasadny w stopniu oczywistym wobec błędnego przyjęcia przez apelującego, iż adw.Ł. M. został skutecznie powołany przez Sąd jako obrońca z urzędu oskarżonego S. Z., co miałoby nastąpić postanowieniem z dnia 22 października 2020 r. Przede wszystkim należało stwierdzić, że przez cały proces oskarżony miał ustanowionego obrońcę z wyboru, co wobec treści art. 81 § 1 kpk wykluczało równoczesne przydzielenie mu obrońcy z urzędu, a w aktach sprawy brak postanowienia o powołaniu obrońcy z urzędu, na które wskazano w apelacji (vide: protokół rozprawy z dnia 22 października 2020 r., k. 2758-2759 tom XXVIII). Natomiast treść zarządzenia Sędziego w pkt 4 o doręczeniu postanowienia o wyznaczeniu obrońcy z urzędu oskarżonemu i obrońcy adw. S. Z. (2), wydanego po ww. rozprawie (k. 2760) wymagała bliższego zbadania tej sytuacji procesowej w instancji odwoławczej.

W związku z powyższym Sąd Okręgowy ustalił, że z inicjatywy obrońcy S. Z. prowadzone było postępowanie w Prokuraturze Rejonowej Poznań – Stare Miasto w Poznaniu pod sygn. 4243-4.Ds.3794.2022, o podejrzeniu popełnienia przestępstwa sfałszowania przez Sędziego protokołu rozprawy z dnia 22 października 2020 r. i podmiany protokołów. Jak wynika z tych akt Ds., w ramach czynności sprawdzających w prokuraturze pozyskano oświadczenie Sędziego J. Kozaczuka, w którym podał, że sporządził dwa protokoły rozprawy z 22 października 2020 r. W pierwotnym był zapis o wydanym postanowieniu o obrońcy z urzędu i przyznanym mu czasie na zapoznanie się z aktami, zaś w tym drugim nie było już wzmianki o powołaniu obrońcy z urzędu, jednak ślad po tym został we wspomnianym wyżej zarządzeniu (pkt 4). Na rozprawie nie był obecny oskarżony ani jego obrońca adw. S. Z. (2). Sędzia w swoim oświadczeniu tłumaczył, że jego intencją przy przydzieleniu obrońcy z urzędu było zapewnienie kontynuacji postępowania, aby oskarżony i jego obrońca nie mogli przedłużać procesu. Po rozprawie jednak Sędzia doszedł do wniosku, że jest to wbrew art. 78 § 1 kpk bo oskarżony ma obrońcę z wyboru i aby ukryć swój błąd usunął z protokołu treści dotyczące powołania obrońcy z urzędu, zamiast wydać postanowienie o cofnięciu obrońcy z urzędu na posiedzeniu. Do systemu, w wyniku pomyłki został wgrany pierwotny protokół, zaś w aktach sprawy znalazł się ten drugi, poprawiony (pismo Sędziego Jana Kozaczuka z dnia 27 marca 2023 r., k. 13 akt Ds). Sprawę o sygn. 4243-4.Ds.3794.2022 zakończono postanowieniem prokuratorskim z 8 maja 2023 r. o odmowie wszczęcia śledztwa z art. 231 § 1 kk, art. 270 § 1 kk i art. 271 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk – wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego (k. 15-17 akt Ds.). Postanowienie to, po rozpoznaniu zażalenia adw. S. Z. – pełnomocnika pokrzywdzonego S. Z. (1), zostało utrzymane w mocy postanowieniem Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu VIII Wydział Karny z dnia 15 października 2024 r. (sygn. VIII Kp 1456/23, k. 72-75 akt Ds). Poza tym, nieprawidłowości związane z treścią protokołu rozprawy z dnia 22 października 2020 r. i zarządzeniem po tej rozprawie, a dotyczące kwestii wyznaczenia obrońcy z urzędu, stały się przedmiotem postępowania dyscyplinarnego, które w dniu 10 lutego 2023 r. zainicjował sam Sędzia Jan Kozaczuk, zawiadamiając Z-cę Rzecznika Dyscyplinarnego dla okręgu Sądu Apelacyjnego w P. oraz pisemnie Wizytatora ds. karnych Sądu Okręgowego w P. (sygn. akt sprawy dyscyplinarnej ZRzD 99/22). Jednocześnie Sędzia złożył rezygnację z funkcji Prezesa Sądu Rejonowego w Kościanie i Przewodniczącego Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego w Kościanie. Został z nich odwołany z dniem 1.04.2023 r.

Przybliżenie powyższych okoliczności było konieczne i pozwoliło Sądowi odwoławczemu na jednoznaczny wniosek, że te postąpienia sędziego, analizowane przez właściwe organy jako przewinienia dyscyplinarne, nie dawały żadnych podstaw do przyjęcia za apelującymi, iż adw. Ł. M. faktycznie został obrońcą z urzędu oskarżonego S. Z. (1), a co za tym idzie, jego nieobecność na rozprawach w okresie od 8 grudnia 2020 r. do 4 października 2022 r. nie mogła mieć wpływu na prawo do obrony oskarżonego. Nie mogło zatem dojść do uchybienia w postaci bezwzględnej przesłanki procesowej z art. 439 § 1 pkt 10 kpk, który dotyczy sytuacji gdy oskarżony w postępowaniu sądowym nie miał obrońcy w wypadkach określonych w art. 79 § 1 i 2 kpk, tym bardziej, że wskazany w apelacji przepis art. 79 § 3 kpk (udział obrońcy obowiązkowy w wypadkach, o których mowa w art. 79 § 1 i 2 kpk) nie znajdował tu w ogóle zastosowania, a Sędzia J. Kozaczuk wskazał, że podstawą powołania obrońcy z urzędu miałby być art. 78 § 1 kpk. Ponadto obrońca nigdy nie podnosił aby miał wątpliwości co do poczytalności oskarżonego, wręcz przeciwnie stwierdził, że „obrona nie ma żadnych wątpliwości w tym zakresie” (wniosek o zwrot sprawy prokuratorowi z dnia 20 marca 2018 r., k. 351). Sąd Okręgowy stwierdził równocześnie, że w kontrolowanej sprawie nie zachodził przypadek obrony obligatoryjnej. Decydującym zaś o braku podstaw do dalszych rozważań w tej kwestii jest fakt ustanowienia przez oskarżonego obrońcy z wyboru, który miał pełną możliwość udziału we wszystkich czynnościach procesowych przed Sądem I instancji. Niestwierdzenie bezwzględnej przesłanki odwoławczej czyniło bezprzedmiotowym omawianie powiązanych z nią wedle apelujących naruszeń przepisów procesowych z art. 117 § 1 kpk w zw. z art. 374 § 1 kpk w zw. z art. 378a § 2 kpk oraz art. 350 § 2 kpk. Na marginesie jedynie Sąd Okręgowy zauważa, że nie był nawet władny do rozpoznania zarzutu naruszenia art. 450 § 1 kpk, który to przepis dotyczy udziału stron i ich pełnomocników w rozprawie apelacyjnej. Sąd musiałby oceniać prawidłowość swojego etapu procesu, co jest niedopuszczalne.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Brak było podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku wobec bezzasadności zarzutu zaistnienia bezwzględnej przesłanki odwoławczej w postaci rozpoznania sprawy S. Z. (1) na rozprawach w okresie od 8 grudnia 2020 r. do 4 października 2022 r. pod nieobecność niezawiadomionego o termiach rozpraw obrońcy - adw. Ł. M., którego obecność miałaby być obowiązkowa. Oskarżony korzystał nieprzerwanie z pomocy prawnej ustanowionego z wyboru obrońcy w osobie adw. S. Z. (2), a obrońca z urzędu nie został mu nigdy skutecznie przydzielony, co zresztą byłoby sprzeczne z obowiązującą procedurą karną. Z kolei ogólnie postawiony, alternatywny wniosek końcowy nie był dobrze skorelowany z omówionym tu zarzutem. Dość w tym miejscu było wskazać, że efekt końcowy apelacji w postaci zmiany zaskarżonego wyroku poprzez pełne uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów nie miało racji bytu. Natomiast dwa przypadki, w których taka korzystna dla oskarżonego zmiana zaskarżonego wyroku nastąpiła, nie miało żadnego związku z podniesioną bezwzględną przesłanką odwoławczą z art. 439 § 1 pkt 10 kpk w zw. z art. 79 § 3 kpk.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.1. oraz w apelacji własnej oskarżonego (str. 4):

Obraza przepisów postępowania, tj. 79 § 3 kpk i art. 117 § 1 kpk w zw. z art. 374 § 1 kpk i w zw. z art. 378a § 2 kpk oraz art. 350 § 2 kpk, art. 450 § 1 kpk i w zw. z art. 6 kpk polegająca na niezawiadomieniu obrońcy oskarżonego o terminie rozprawy i rozpoznanie sprawy w dniach od 8 grudnia 2020 r. do 4 października 2022 r. pod nieobecność obrońcy oskarżonego adwokata Ł. M., którego obecność była obowiązkowa, ponieważ został powołany przez Sąd jako obrońca z urzędu postanowieniem z dnia 22 października 2020 r. Niezawiadomienie obrońcy oskarżonego o terminie rozpraw, w których ma prawo uczestniczyć de lege lata bezwzględnie wstrzymuje rozpoznanie sprawy. Sąd procedował na rozprawach w dniach od 8 grudnia 2020 r. do 4 października 2022 r., o których terminach nie zawiadomił obrońcy oskarżonego adwokata Ł. M., co miało skutek w tym, że obrońca oskarżonego nie miał możliwości stawienia się na termin rozprawy, co spowodowało odebranie oskarżonemu prawa do obrony uniemożliwiając obrońcy oskarżonego ustosunkowanie się do przeprowadzonych dowodów, zadawanie pytań świadkom, czy zgłoszenie nowych wniosków dowodowych, tym samym uniemożliwiało obrońcy oskarżonego wzięcie czynnego udziału w rozprawie. Doszło zatem do rażącego naruszenia art. 6 kpk, które miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku.

Niezasadny

Zarzut był całkowicie chybiony. Kontrola odwoławcza nie potwierdziła naruszenia przez Sąd I instancji wskazanych wyżej, wymienionych w apelacjach przepisów prawa procesowego, co miałoby skutkować rażącym naruszeniem prawa oskarżonego do obrony. Zarzut ten oparto na błędnym założeniu istnienia bezwzględnej przesłanki odwoławczej z art. 439 § 1 pkt 10 kpk w zw. z art. 79 § 3 kpk. Jak wskazano wyżej, w tabeli 3.4., oskarżony nie spełniał warunków do obligatoryjnej obrony i, co warte zaznaczenia, apelujący wcale nie wykazywali aby zachodziła uzasadniona wątpliwość co do poczytalności oskarżonego w czasie popełnienia przypisanych mu czynów lub w znacznym stopniu była ona ograniczona. W konsekwencji, zgłoszone uchybienia pochodne bezwzględnej przesłanki odwoławczej utraciły racje bytu i brak było w ogóle potrzeby ich omawiania. Jak Sąd odwoławczy stwierdził tabeli 3.4., adw. Ł. M. nie został faktycznie przydzielony oskarżonemu jako obrońca z urzędu, w związku z tym wszelkie zarzuty związane z osobą obrońcy z urzędu i wytykane nieprawidłowości procesowe Sądu Rejonowego były chybione. Na marginesie jedynie Sąd Okręgowy zauważa, że nie byłby nawet władny do rozpoznania zarzutu naruszenia art. 450 § 1 kpk, który to przepis dotyczy udziału stron i ich pełnomocników w rozprawie apelacyjnej. Sąd musiałby więc oceniać prawidłowość swojego etapu procesu, co jest niedopuszczalne.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Brak było podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia wobec bezzasadności przyjętego w apelacjach założenia, że postanowieniem z dnia 22 października 2020 r. Sąd Rejonowy powołał dla oskarżonego obrońcę z urzędu, którego organ prowadzący postępowanie w I instancji miał pominąć przy zawiadamianiu o terminach rozpraw, przy udziale w rozprawach, uniemożliwiając inicjatywę dowodową oraz ustosunkowanie się do przeprowadzonych dowodów. Z kolei wniosek ewentualny o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego w ogóle do tego zarzutu nie był dopasowany.

Zarzuty podniesione przez obrońcę oskarżonego w pkt V.2., V.3. oraz w apelacji własnej oskarżonego (str. 4):

1. Obraza przepisów postępowania, tj. 41 § 1 kpk i art. 42 § 1 kpk oraz w zw. z art. 440 kpk i w zw. z art. 447 § 4 kpk oraz art. 45 ust. 2 zdanie drugie Konstytucji RP poprzez rozpoznanie sprawy o sygn. VIII K 569/17 przez Sąd, w skład którego wchodził Sędzia, który podlegał wyłączeniu na zasadzie art. 41 kpk od rozpoznania przedmiotowej sprawy, gdyż brał udział w wydaniu orzeczenia, które zostało uchylone, albowiem Sędzia Jan Kozaczuk orzekając w sprawie VIII K 569/17 aż do wydania wyroku brał udział w wydaniu postanowienia z dnia 31 lipca 2017 r. w sprawie VIII K 569/17, które zostało uchylone orzeczeniem Sądu Okręgowego z dnia 15 listopada 2017 r., sygn. akt IV Kz 572/17 poprzez niewyłączenie od orzekania w sprawie Sędziego Jana Kozaczuka, pomimo że istniały okoliczności tego rodzaju, iż mogły wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności Sędziego, pomimo złożenia przez obrońcę oskarżonego umotywowanych wniosków o wyłączenie, co w konsekwencji doprowadziło do uchybienia jednej z naczelnych zasad procesu karnego, wyrażonej w art. 4 kpk, tj. zasadzie obiektywizmu.

2. Obraza przepisów postępowania, tj. 41 § 1 kpk i art. 43 § 1 kpk oraz art. 440 kpk i w zw. z art. 447 § 4 kpk poprzez niewyłączenie od orzekania w sprawie SSR Jana Kozaczuka, pomimo że istniały okoliczności tego rodzaju, iż mogły wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności Sędziego, pomimo złożenia przez obrońcę oskarżonego umotywowanych wniosków o wyłącznie, pomimo składania przez oskarżonego skarg na Sędziego, wniosków o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Sędziego, co do w konsekwencji prowadzi do uchybienia jednej z naczelnych zasad procesu karnego, wyrażonej w art. 4 kpk, tj. zasadzie obiektywizmu.

Niezasadny

W części zarzut z pkt V.2 stanowi powielenie zgłoszonej bezwzględnej przesłanki odwoławczej, tj. art. 439 § 1 pkt 1 kpk w zw. z art. 40 § 1 pkt 7 kpk, która została już wyżej omówiona w tabeli 3.3. i za wystarczające uznać należało odesłanie do poczynionych już w tym zakresie rozważań Sądu II instancji i negatywnej oceny tego zarzutu. Koniecznym było zaś zbadanie zasadności zarzutu naruszenia art. 41 § 1 kpk, jako względnej przesłanki odwoławczej, zgłoszonego przez obrońcę w dwóch aspektach i z zastrzeżeniem, że czyni to z daleko idącej ostrożności procesowej. Sąd Okręgowy zdecydował aby łącznie ustosunkować się do wyżej przytoczonych dwóch zarzutów, jako dotyczących tej samej materii. Zgodnie z art. 41 § 1 kpk sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie. Co istotne, przepis ten posługuje się pojęciem uzasadnionej wątpliwości co do bezstronności sędziego w sprawie (iudex suspectus), a nie chodzi o brak jego obiektywnej bezstronności. Ta pierwsza kategoria odnosi się bowiem do kwestii bezstronności sędziego funkcjonującej w odbiorze zewnętrznym z odwołaniem do oceny sytuacji procesowej dokonywanej przez przeciętnego, rozsądnie rozumującego obserwatora procesu. Z perspektywy art. 41 § 1 kpk znaczenie ma zatem to, aby żadne wątpliwości i zastrzeżenia co do obiektywnego rozpoznania sprawy nie powstawały w odbiorze zewnętrznym, gdyż temu właśnie ma zapobiegać instytucja wyłączenia sędziego na wniosek, przewidziana w powołanym przepisie (

tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 2024 r., IV KK 138/24, opubl. Prok.i Pr. 2024/9/17, Legalis nr 3096982).

Jak już wspomniano powyżej, kwestią wyłączenia sędziego od prowadzenia sprawy oskarżonego S. Z. (1) zajmowano się już na etapie pierwszoinstancyjnym. Postępowanie incydentalne w tym zakresie zainicjowały wnioski obrońcy z dnia 12 lutego 2018 r. W efekcie, Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu po zbadaniu wszystkich podniesionych przez obronę w tej mierze okoliczności, postanowieniem z dnia 9 marca 2018 r. nie uwzględnił wniosku o wyłączenie od rozpoznania sprawy Sędziego Jana Kozaczuka (k. 321-323, tom XVI). Zdaniem Sądu odwoławczego, patrząc przez pryzmat zgłoszonego zarzutu apelacyjnego, brak jest powodów aby zajmować odmienne stanowisko niż to już uczynił Sąd Rejonowy, a ponowione tu zastrzeżenia w dużej mierze mają ten sam wydźwięk, choć zostały zgłoszone dwutorowo jako bezwzględna i względna przesłanka odwoławcza. Należało zwrócić uwagę na fakt, iż wniosek o wyłączenie sędziego, w którym sugerowano, że Sędzia ma wyrobiony kategoryczny pogląd na temat sprawstwa i winy oskarżonego został złożony na wczesnym etapie, zanim jeszcze doszło do rozpoczęcia przewodu sądowego. Sędzia wyznaczony do rozpoznania sprawy, po wstępnym rozeznaniu, postanowieniem z dnia 31 lipca 2017 r. uznał niewłaściwość rzeczową sądu rejonowego. Z krótkiego uzasadnienia tego orzeczenia, gdzie sędzia je wydający ograniczył się do opisu czynów zarzucanych oskarżonemu w akcie oskarżenia, nie wynikało uprzedzenie do oskarżonego ani też brak obiektywizmu. Sąd Okręgowy doceniając oczywiście ważność zapewnienia stronie postępowania karnego dostępu do niezależnego i bezstronnego sądu, prześledziwszy postąpienia Sędziego przez cały proces, nie potwierdził zarzutów aby zachodziły okoliczności mogące wywołać wątpliwości co do jego bezstronności. Należy podkreślić, że istnieje domniemanie (wzruszalne), zgodnie z którym sędziowie są wolni od uprzedzeń i od stronniczości, a wątpliwość co do bezstronności sędziego musi być uzasadniona, a nie tylko istnieć w przeświadczeniu strony wnioskującej o wyłączenie sędziego (

por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 8 sierpnia 2016 r., II AKo 81/16, KZS 2016/7–8/80). Badając zagadnienie procesowe wyłączenia sędziego trzeba też mieć na uwadze to czy korzystając z przysługującego jej uprawnienia, wnioskując o wyłączenie sędziego, strona nie dąży raczej do utrudnienia postępowania niż do usunięcia rzeczywistego zagrożenia jej procesowych interesów (

por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2021 r., I DI 3/21, Legalis 2528942). Przenosząc powyższe wskazania na grunt kontrolowanej sprawy Sąd II instancji uznał, że doszło do pewnych naruszeń procesowych i nieprawidłowości ze strony Sądu (zostaną omówione w dalszej części uzasadnienia), co jednak nie pozostawało w związku z zarzutem arbitralnego nastawienia tego Sędziego do sprawy. Nie było wystarczającym powodem do uznania naruszenia art. 41 § 1 kpk samo niezadowolenie strony z udziału danego Sędziego w rozpoznaniu sprawy, czemu oskarżony dawał wyraz w skargach do Prezesa Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu czy pismach do Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Poznaniu i Krajowej Rady Sądowniczej (opisane na str. 934 apelacji). Ponadto, zainicjowane przez obrońcę postępowania karne, zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez Sędziego J. Kozaczuka przestępstw nadużycia władzy i przeciwko wiarygodności dokumentów zakończyły się odmową wszczęcia śledztwa (prawomocność uzyskując już po wydaniu wyroku w I instancji), nie potwierdzając aby ww. Sędzia rozpoznając sprawę oskarżonego S. Z. dopuścił się takich niegodnych urzędu sędziowskiego zachowań. Po analizie zaś wpadkowych czynności, w jakich Sędzia Jan Kozaczuk brał udział w czasie prowadzonego śledztwa (uznanie, że oskarżony nie jest pokrzywdzonym w sprawie Kp 204/14, nie uwzględnienie wniosków o wyłączenie SSR M. Bartoszka VIII Kp 129/17, VIII Kp 130/17, VIII Kp 131/17, VIII Kp 132/17, utrzymanie w mocy postanowienia o zastosowaniu środków zapobiegawczych w postaci poręczenia majątkowego i dozoru VIII Kp 361/17), wbrew ogólnikowym twierdzeniom skarżącego, nie płynęły z nich żadne sygnały o powziętym przekonaniu o winie i sprawstwie oskarżonego. Poza tym charakter tych postępowań incydentalnych nie wymagał od Sędziego zajęcia kategorycznego stanowiska w powyższym zakresie. Również rozpatrując zgłaszane przez oskarżonego zastrzeżenia co do ujawniania jego danych osobowych (np. w piśmie z dnia 19 marca 2018 r. do Redakcji Rzeczypospolitej, w pismach procesowych do świadków), zakładając nawet w tym miejscu, że było to wynikiem decyzji Sędziego, nie stwierdzono podstaw do przyjęcia celowego naruszania dóbr osobistych podsądnego i nie przekładały się one na zasadność zarzutu o podstawach do wyłączenia Sędziego J. Kozaczuka od rozpoznania sprawy. Zainicjowana sprawa o popełnienie przestępstwa z art. 241 § 1 kk i art. 51 ust. 1 Ustawy o ochronie danych osobowych nie przyniosła zaś oczekiwanych przez oskarżonego efektów. Brak było w związku z tym podstaw do wnioskowania, że Sędzia utracił bezstronność w sprawie. Argumentem świadczącym o słuszności wnioskowania, że nie doszło do naruszenia przepisu art. 41 § 1 kpk jest m.in. to, że Sąd Rejonowy w wyroku z dnia 18 października 2022 r. nie przyjął zaproponowanej w postanowieniu z dnia 31 lipca 2017 r. koncepcji czynu ciągłego odnośnie przypisanych oskarżonemu przestępstw z art. 286 § 1 kk (w kumulatywnej kwalifikacji z art. 231 § 2 kk), co więcej uniewinnił oskarżonego od zarzutu popełnienia siedmiu z zarzucanych mu przez oskarżyciela publicznego występków (pkt 6 wyroku z dnia 18 października 2022 r.). To pokazuje, że Sędzia biorący udział w wydaniu zaskarżonego wyroku w sprawie oskarżonego S. Z. (1), dopiero po przeprowadzeniu bardzo rozbudowanego, czasochłonnego postępowania dowodowego był gotów wydać końcowy werdykt jako efekt bezstronnego rozpoznania sprawy i dopiero wtedy dał wyraz swemu stanowisku co do jego winy i sprawstwa.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec niestwierdzenia okoliczności poddających w wątpliwość bezstronność Sędziego, który rozpoznawał sprawę oskarżonego S. Z. (1) brak było podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Rejowemu do ponownego rozpoznania. Zgłoszony wniosek ewentualny o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego do ww. zarzutów nie był w ogóle dopasowany.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.4. oraz w apelacji własnej oskarżonego (str.4):

Obraza przepisów postępowania, tj. 37 kpk oraz w zw. z art. 440 kpk i w zw. z art. 447 § 4 kpk poprzez jego niezastosowanie, mimo że ze względu na okoliczności przedmiotowej sprawy, umotywowane we wniosku obrońcy z dnia 6 września 2018 r. o wydanie postanowienia o wystąpieniu do Sądu Najwyższego w przedmiocie przekazania sprawy sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, wniosek nie został należycie rzetelnie rozpoznany przez co doszło do procedowania w sprawie, przy rozpatrywaniu spraw incydentalnych, wpadkowych, zażaleniowych przez sędziów powiązanych relacjami osobistymi z oskarżonym, a nadto przez sędziów, którzy wydawali decyzje procesowe w sprawach objętych zarzutami podstawionymi oskarżonemu w akcie oskarżenia, co w konsekwencji prowadziło do powstania wątpliwości co do tego, czy wydane orzeczenia, w tym wyrok, są wolne od jakichkolwiek pozaprocesowych wpływów, podyktowane jakimikolwiek innymi przesłankami niż te, które wynikają z materiału dowodowego i treści ustaw, a więc do uchybienia jednej z naczelnych zasad procesu karnego, wyrażonej w art. 4 kpk, tj. zasadzie obiektywizmu.

Niezasadny

Ustosunkowanie się tego zarzutu należy rozpocząć od podkreślenia, że przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu, w trybie art. 37 kpk, może nastąpić tylko

wyjątkowo, gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości. „Do okoliczności przemawiających za przekazaniem sprawy należą między innymi sytuacje, które mogą wywierać wpływ na swobodę orzekania lub stwarzać przekonanie o braku warunków do rozpoznania sprawy w sposób w pełni obiektywny, przez sąd miejscowo właściwy. Obowiązek wykazania, że w konkretnej sprawie zachodzą takie przesłanki spoczywa na sądzie występującym z inicjatywą, w trybie art. 37 kpk. Sprawowanie wymiaru sprawiedliwości z istoty swojej wiąże się z rozstrzyganiem o sytuacji wielu ludzi, lepiej lub gorzej znanych sądowi. Zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości stwarza tylko taka sytuacja, w której owa więź między stroną a sędziami orzekającymi w danym sądzie jest tego rodzaju, że sprowadza niebezpieczeństwo braku bezstronności przy rozpoznawaniu sprawy (…)” (

vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 kwietnia 2024 r., V KO 24/24, Legalis nr 3063724).

Wobec powyższego, Sąd Okręgowy zajął krytyczne stanowisko co do tego zarzutu, uznając, że sygnalizacja ze strony obrony o wystąpienie do Sądu Najwyższego przez Sąd Rejonowy Poznań – Stare Miasto w Poznaniu w celu przekazania sprawy sądowi równorzędnemu z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości, była niecelowa. Sąd Rejonowy słusznie nie widział podstaw aby uruchomić procedurę w trybie art. 37 kpk. Oskarżony w latach (...)był prokuratorem rejonowym, zatrudnionym w (...) i zarzucane mu czyny popełniał jako funkcjonariusz publiczny, nadużywając władzy (przestępstwo z art. 231 kk). Zgodnie z podziałem czynności służbowych oskarżony występował w tym czasie jako oskarżyciel publiczny przed Sądem Rejonowym (...), tam też kierowane były sporządzane przez niego akty oskarżenia oraz wnioski o warunkowe umorzenie postępowania w części spraw objętych tym postępowaniem. Oskarżony w swoich wyjaśnieniach podawał okoliczności dotyczące znajomości z sędziami Sądu Rejonowego (...), orzekającymi w tych sprawach karnych, osadzonych wyłącznie w sferze zawodowej. Warto też odnotować, iż siedziby każdego z tych dwóch Sądów Rejonowych położonych na terenie miasta P. mają inną lokalizację, odrębne kierownictwo i aparat administracji. Poza tym, nie stwierdzono aby pomiędzy oskarżonym a sędziami Sądu Rejonowego (...), który był sądem właściwym miejscowo do rozpoznania wystąpiły jakiekolwiek powiązania, a więc tym bardziej takie, które rodziłyby zagrożenie bezstronności sędziów z tej jednostki organizacyjnej wymiaru sprawiedliwości z tego powodu, że oskarżony jest prokuratorem w stanie spoczynku, nie pracującym w zawodzie od dnia (...)W związku z powyższym w pełni zrozumiały był brak inicjatywy ze strony Sąd Rejonowy wystąpienia do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy innemu sądowi równorzędnemu. Dobro wymiaru sprawiedliwości tego nie wymagało, a zastrzeżenia apelujących w tym zakresie miały wymiar czysto subiektywny i nie zasługiwały na uwzględnienie. Chybiony był podany w apelacji przykład Sędziego Łukasza Kalawskiego, który orzekając w Sądzie Rejonowym Poznań – Nowe Miasto i Wilda wydał kilkanaście wyroków w sprawach objętych aktem oskarżenia, a następnie, w toku procesu przeciwko oskarżonemu S. Z. (1) jako Prezes Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu, miał w nadzorze sprawę o sygn. VIII K 569/17, będąc w niej jednocześnie świadkiem. Wspomniany nadzór miał bowiem charakter administracyjny, bez związku z meritum postępowania, a Sędzia Ł. Kalawski nie miał nawet kontaktu osobistego z oskarżonym, wydając wyroki w trybie konsensualnym. Dokonana przez Sąd Okręgowy kontrola instancyjna nie dostarczyła żadnych powodów wskazujących na to aby w zarzucanym oskarżonemu przestępczym procederze brali udział inni funkcjonariusze publiczni, w tym sędziowie wydający wyroki w sprawach, w których dochodziło do przyjmowania korzyści majątkowych, a wydawane orzeczenia sądowe nie były przedmiotem merytorycznej kontroli. Żadnych podstaw do prowadzenia postępowania w tym kierunku nie ujawnił materiał dowodowy gromadzony na etapie śledztwa, a podkreślenia wymaga fakt, że organy ścigania badały dogłębnie wszystkie sfery służbowe powiązane z działalnością oskarżonego. Etap sądowy procesu mógł się zatem bez przeszkód odbyć w jednym z poznańskich sądów rejonowych, będąc też wyrazem transparentności miejscowych organów wymiaru sprawiedliwości.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Brak podstaw do uwzględnienia powyższego wniosku z uwagi na bezzasadność omówionego zarzutu. Wbrew odmiennym sugestiom obronnym, w kontrolowanej sprawie nie zaistniały podstawy dla wystąpienia przez Sąd Rejonowy do Sądu Najwyższego z wnioskiem w trybie art. 37 kpk o przekazanie sprawy do rozpoznania innemu sądowi równorzędnemu. W związku z tym zgłoszony wniosek końcowy okazał się całkowicie chybiony. Zgłoszony zaś ogólnie wniosek ewentualny o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego nie miał tu racji bytu.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.5. oraz w treści apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. 28 § 3 kpk i art. 33 9§ 3 pkt 3a kpk i art. 344a § 1 kpk, art. 337 § 1 kpk w zw. z art. 332 § 1 pkt 2 kpk i art. 25 § 2 kpk oraz w zw. z art. 440 kpk w zw. z art. 447 § 4 kpk 2 kpk w zw. z art. 7 Konstytucji RP poprzez ich niezastosowanie, mimo że ze względu na okoliczności przedmiotowej sprawy, umotywowane we wnioskach: z dnia 8 lutego 2018 r. na podstawie art. 28 § 3 kpk, z dnia 27 lutego 2018 r. na podstawie art. 339 § 3 pkt 3a kpk, z dnia 5 września 2018 r. na podstawie art. 244a § 1 kpk, z dnia 6 września 2018 r. na podstawie art. 337 § 1 kpk w zw. z art. 332 § 1 pkt 2 kpk, z dnia 6 września 2018 r. na podstawie art. 25 § 2 kpk, każdy z ww. wniosków nie został należycie rzetelnie rozpoznany, pomimo że istniały należycie umotywowane i ustawowe przesłanki do pozytywnego rozpatrzenia ww. wniosków, gdyż ustawodawca wyraźnie wskazał, w jakich okolicznościach określone wniosku winny być uwzględnione, a więc doszło do uchybienia w postaci względnej przyczyny odwoławczej, polegające na wydaniu stosownej decyzji o rozpoznaniu sprawy w szerszym składzie oraz o zwrocie sprawy do prokuratury albowiem SSR Jan Kozaczuk w toku postępowania VIII K 569/17 oddalił wszystkie wnioski formalne obrońcy i oskarżonego dotyczące procedowania w tej sprawie, nie rozpoznając rzetelnie wniosków, nie odnosząc się do argumentacji zawartej w umotywowanych wnioskach i nie odnosząc się do ustawowych podstaw wskazanych we wnioskach, co miało wpływ na treść orzeczenia, albowiem doszło do procedowania w sprawie przez Sędziego w składzie jednoosobowym, pomimo wagi i skomplikowanego charakteru sprawy, pomimo braku pełnego uzasadnienia aktu oskarżenia co do wszystkich zarzucanych oskarżonemu czynów, a więc okolicznościach, które mogły wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności Sędziego, co w konsekwencji prowadziło do uchybienia jednej z naczelnych zasad procesu karnego, wyrażonej w art. 4 kpk, tj. zasadzie obiektywizmu.

Niezasadny

Zarzut został oceniony jako bezpodstawny. Sąd Rejonowy na wstępnym etapie procesu, zbadał i zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania karnego rozpoznał negatywnie wnioski obrony o zwrot sprawy do prokuratorowi w celu usunięcia istotnych braków postępowania przygotowawczego, o rozpoznanie sprawy w składzie jednego sędziego i dwóch ławników (postanowienia z dnia 5 kwietnia 2018 r. k. 374-478, tom XVI) oraz o przekazanie sprawy do rozpoznania sądowi okręgowemu jako sądowi pierwszej instancji (postanowienie z dnia 6 września 2018 r., k. 548, tom XVII). To, że postanowienia odmowne w tym przedmiocie nie satysfakcjonowały wnioskodawców miało charakter ocenny, wnioski pochodziły od strony procesu zainteresowanej cofnięciem sprawy do etapu śledztwa, wykazania indolencji organów postępowania przygotowawczego wyznaczonych do prowadzenia sprawy i wydłużeniem drogi do wyrokowania. W apelacjach próżno było szukać konstruktywnej krytyki postanowień Sądu I instancji wydanych w trybie przepisów wskazanych w ww. zarzucie. Oddalając wnioski o rozpoznanie sprawy oskarżonego S. Z. (1) w składzie sędzia i dwóch ławników (art. 28 § 3 kpk), Sąd Rejonowy miał na względzie aspekt ekonomiki procesowej, co było słusznym argumentem. Decyzja w tym zakresie miała charakter fakultatywny, uznaniowy. Ponadto, nie umniejszając wagi sprawy i jej obszerności, skoro obejmowała aż 128 zarzutów karnych, a także mając na uwadze jej nietuzinkowy charakter z powodu osoby oskarżonego – funkcjonariusza publicznego i zarzucanych mu czynów przestępczych jako prokuratora w ramach czynności służbowych, nie można było podzielić stanowiska skarżącego, że udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości (ławnicy) mógłby mieć wymierny wpływ na wynik tego procesu. Przecież, szeroko prowadzone postępowanie dowodowe nie potwierdziło sugestii obrony o niewykluczonym uczestnictwie sędziów w zarzucanym oskarżonemu przestępczym procederze, ewentualnych próbach nacisku na wydawane przez nich decyzje procesowe. Również zgłoszony wniosek aby zwrócić się do sądu apelacyjnego o przekazanie sprawy sądowi okręgowemu w trybie art. 25 § 2 kpk, został przez Sąd Rejonowy rozpoznany w ramach przysługujących temu organowi kompetencji i nie budził zastrzeżeń. Instytucja przekazania sprawy do rozpoznania sądowi wyższego rzędu ma charakter wyjątkowy i jest zarezerwowana dla spraw „szczególnie zawiłych”, wymagających dużego doświadczenia zawodowego sędziowskiego i przeprowadzania skomplikowanych operacji myślowych, dokonywania ocen prawnych dotąd sądowi nieznanych Sądowi. Nie chodzi tu zatem o obszerność dowodową, liczbę zarzutów karnych do rozpoznania bowiem jak wynika z orzecznictwa: „Sama obszerność materiału dowodowego nie jest wystarczającym powodem do uznania szczególnej wagi lub zawiłości sprawy i zasadności wniosku sądu rejonowego” (

por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 7 stycznia 2004 r., II AKo 487/03, OSA 2005/1, poz. 3, s. 18). Sprawa oskarżonego S. Z. (1) budziła zainteresowanie mediów, z racji tego, że chodziło o osobę popełniającą przestępstwa - prokuratora, jednak waga sprawy również nie była tak szczególna. Bowiem w rozumieniu art. 25 § 2 kpk, chodzi o wagę sprawy, która z powodu osoby oskarżonego, bądź też rodzaju zarzuconego mu przestępstwa, staje się szczególnie bulwersująca lub też wywołuje duże emocje w społeczeństwie albo prowadzi do skrajnych ocen, które mogą wpływać na nastroje społeczne, stosunek do władz lub porządek publiczny (

por. postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 czerwca 2018 r., II AKo 75/18, LEX nr 2614571). Przedmiot postępowania nie był zaś tego rodzaju aby sąd rejonowy musiał mierzyć się z niespotykanym typem przestępstwa, Sędzia orzekający ma bogate doświadczenie zawodowe i sam zresztą uznał, że brak jest przesłanek do zwrócenia się do sądu apelacyjnego o przekazanie sprawy sądowi okręgowemu do rozpoznania w pierwszej instancji. Ponadto, w apelacji również nie wskazano żadnych konkretnych okoliczności, które miałyby sprawić, że zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na treść zaskarżonego wyroku. Jeszcze raz zaś należy podkreślić, że decyzja sądu w tym zakresie miała charakter fakultatywny, a w jej wyniku prawo do obrony oskarżonego nie doznało naruszeń.

Sąd II instancji nie znalazł też podstaw do uznania słuszności zarzutu naruszenia przepisów z art. 339 § 3 pkt 3a kpk, art. 344a § 1 kpk i art. 337 § 1 kpk w zw. z art. 332 § 1 pkt 2 kpk, w związku z wydaniem przez Sąd Rejonowy postanowień nie uwzględniających wniosków o zwrot sprawy prokuratorowi do uzupełnienia istotnych braków postępowania przygotowawczego (postanowienia z dnia 5 kwietnia i 6 września 2018 r.) oraz o zwrot sprawy prokuratorowi gdyż akt oskarżenia nie odpowiada warunkom formalnym z art. 332 § 1 pkt 2 kpk - opis czynów z art. 231 § 1 kk nie zawiera ustaleń zakresu i rodzaju uprawnień, które przekroczył i obowiązków, jakich nie dopełnił (postanowienie z dnia 6 września 2018 r.). Wydając postanowienie w dniu 5 kwietnia 2018 r. Sąd Rejonowy postąpił prawidłowo uznając, że zgłaszane ze strony obrony zastrzeżenia co do jakości opinii biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa na temat stanu zdrowia psychicznego oskarżonego nie stanowią podstawy do zwrotu sprawy prokuratorowi i w razie potrzeby mogą być wyjaśniane w toku postępowania sądowego. Ocenie dowodu z opinii tych biegłych poświęcony jest odrębny zarzut i omawiając go Sąd Okręgowy uzupełni swe rozważania w tym zakresie. Natomiast podniesiona kwestia naruszenia prawa do obrony spowodowanego zbyt krótkim czasem na końcowe zaznajomienie się z aktami sprawy (26 dni) przed zamknięciem śledztwa, w zasadzie utraciła swą aktualność bowiem obrona po wpłynięciu aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego (dnia 26 lipca 2017 r.) miała dostatecznie dużo czasu aby przygotować się do rozprawy, skoro przewód sądowy rozpoczął się w dniu 6 września 2018 r. Na marginesie jedynie lecz warto poczynić spostrzeżenie, że z treści licznych pism procesowych i wniosków kierowanych do Sądu Rejonowego po wpłynięciu sprawy wynika wręcz drobiazgowa znajomość akt ze strony oskarżonego i jego obrońcy. W drugim zaś postanowieniu z dnia 6 września 2018 r., Sąd Rejonowy wnikliwie zbadał zgłaszane w ww. zakresie wnioski, wskazywane braki dowodowe, dochodząc do wniosku, że nie zostały spełnione warunki do cofnięcia sprawy do etapu przygotowawczego. Warto tu wspomnieć, że rzeczowe stanowisko w podniesionej kwestii zwrotu sprawy do postępowania przygotowawczego zajął też urząd prokuratorski (pismo procesowe z dnia 23 stycznia 2018 r. k. 289-292, tom XVI, protokół rozprawy z dnia 6 września 2018 r., k. 545-546 tom XVII), podkreślając, iż tożsame wnioski dowodowe zostały oddalone przed zamknięciem śledztwa, postanowieniem z 18 lipca 2017 r. Zdaniem Sądu II instancji Sąd Rejonowy postąpił prawidłowo uznając, że obrona nie wykazała aby materiał dowodowy wymagał uzupełnienia w istotnym zakresie, a jednocześnie nie wykluczając, że jeśli zajdzie taka potrzeba, stosowne dowody mogą zostać przeprowadzone w trakcie postępowania sądowego, co faktycznie nastąpiło w zakresie jaki ten organ orzekający uznał za przydatny dla rozstrzygnięcia sprawy. W związku z tym, że wytykane w apelacjach oskarżonego i jego obrońcy luki dowodowe, były jednocześnie przedmiotem wniosków o przeprowadzenie szeregu dowodów przed Sądem I i II instancji, bliższe ich omówienie nastąpi przy okazji omawiania tych kwestii dowodowych przez Sąd odwoławczy. W tym miejscu zaś wystarczającym było podanie, że nie potwierdziły się naruszenia procesowe, które miałyby nastąpić przy wydawaniu wyżej opisanych postanowień. Sąd Rejonowy zdecydował się na rozpoznawanie sprawy i prowadzenie postępowania dowodowego, nie widząc podstaw do zwrotu sprawy, czy aktu oskarżenia prokuratorowi, uznając że dokonanie ewentualnych czynności przez sąd nie spowoduje znacznych trudności. Z uwagi na ekonomikę procesową, z racji upływu znacznego okresu czasu od inkryminowanych zdarzeń, racjonalnym było aby zgłaszane przez oskarżonego i obrońcę wnioski dowodowe zostały przeprowadzone przez sąd. Należy w tym miejscu przypomnieć o celach postępowania przygotowawczego jakie ustawodawca określił w art. 297 kpk i podkreślić, że działalność organów procesowych koncentrować się powinna na zebraniu, zabezpieczeniu i utrwaleniu dowodów, w zakresie niezbędnym do podjęcia decyzji o sposobie zakończenia postępowania przygotowawczego. Ponadto, co istotne, strona skarżąca nie wykazała aby zgłoszone uchybienia procesowe miały faktycznie wpłynąć na treść zaskarżonego wyroku. Wyrażone w tym zakresie stanowisko było wyrazem polemiki z Sądem Rejonowym i subiektywnej oceny jego postąpień procesowych. Złożenie wniosków mających doprowadzić do cofnięcia sprawy prokuratorowi, ponad rok czasu od chwili wpłynięcia sprawy z aktem oskarżenia (wniosek obrońcy z 5 września 2018 r., wniosek oskarżonego z 6 września 2018 r.) wskazuje dodatkowo na chęć opóźnienia jurysdykcyjnego etapu rozpoznawczego sprawy. Nie miało bowiem racjonalnego uzasadnienia wnioskowanie o zwrot sprawy, czy tym bardziej aktu oskarżenia do uzupełnienia braków z tak dużym przesunięciem czasowym.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec bezzasadności omówionego powyżej zarzutu brak było podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Rejowemu do ponownego rozpoznania. Zgłoszony zaś ogólnie wniosek ewentualny o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego nie miał tu racji bytu.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.6.:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 399 § 1 i 2 kpk w zw. z art. 6 kpk poprzez jego niezastosowanie, polegające na dokonaniu w orzeczeniu w punktach 1, 2 i 3 sentencji wyroku zmiany kwalifikacji prawnej wszystkich zarzucanych oskarżonemu czynów, pomimo braku uprzedzenia lub powiadomienia stron na rozprawie o możliwości zakwalifikowania czynów według innego przepisu prawnego, tj. zakwalifikowania zarzucanych oskarżonemu czynów jako ciągu przestępstw, nieprzerwanie rozprawy w celu powiadomienia stron o zmianie kwalifikacji prawnej i umożliwienia stronie przygotowania się do obrony i złożenia wniosków i w efekcie zamknięcie przewodu sądowego bez pouczenia stron i uprzedzenia o zmianie kwalifikacji prawnej, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwiło oskarżonemu przygotowanie się do obrony i prowadzenie obrony w nowej sytuacji procesowej.

Niezasadny

Zarzut okazał się niezasadny. Sąd Okręgowy nie stwierdził aby brak uprzedzenia stron przez Sąd Rejonowy o możliwej zmianie kwalifikacji prawnej poprzez przyjęcie konstrukcji ciągów przestępstw w zakresie czynów ujętych w pkt 1 - 3 wyroku, stanowiło takie naruszenie procedury, które mogłoby rzutować na treść końcowego rozstrzygnięcia. Strony nie mogły być zaskoczone postąpieniem Sądu w tym zakresie, a we wniesionych apelacjach nie przedstawiły żadnych takich argumentów, które by wskazywały na faktyczne naruszenie prawa do obrony. Uchybienie w tym zakresie miało zatem charakter czysto formalny. Apelujący nie wykazali aby brak uprzedzenia o możliwości zastosowania konstrukcji ciągu przestępstw z art. 91 § 1 kk do czynów zgrupowanych w pierwszych trzech punktach zaskarżonego wyroku, rzeczywiście uniemożliwił oskarżonemu przygotowanie się do obrony. W orzecznictwie i doktrynie panuje zresztą ugruntowany pogląd, iż naruszenie art. 399 § 1 kpk nie stanowi podstawy uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Natomiast uchybienie to może zostać konwalidowane na etapie postępowania odwoławczego przez przedstawienie w apelacji czy na rozprawie apelacyjnej stanowiska skarżącego co do zmienionej przez sąd pierwszej instancji kwalifikacji prawnej czynu (

np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 8 lipca 2021 r., II AKa 302/20, LEX nr 3215215, Dariusz Świecki, Komentarz do Kodeksu postępowania karnego, Tom I, teza 32 do art. 399, opubl. Lex/el. 2025). Taką możliwość w kontrolowanej sprawie mieli oskarżony oraz jego obrońcy i w apelacjach krytycznie odnieśli się do przyjęcia ciągu przestępstw z art. 91 § 1 kk co do czynów oskarżonego ujętych w pkt 1 – 3 zaskarżonego wyroku, dodatkowo jeden z dwóch nowych obrońców ustanowionych na etapie postepowania apelacyjnego – adw. P. K. (2) przedstawił swoją argumentację w ramach zarzutu naruszenia przepisów prawa materialnego, uważając jednocześnie, że działania oskarżonego należałoby prawidłowo kwalifikować jako czyn ciągły z art. 12 § 1 kk, gdyż zachowania, które zostały mu przypisane miały zostać podjęte w wykonaniu z góry powziętego zamiaru (pismo procesowe z dnia 29 października 2024 r., k. 5482-5484, tom XLII). Nie sposób zgodzić się przy tym z autorem apelacji – adw. S. Z. (2), izby skutkiem nie uprzedzenia stron o możliwości zmiany kwalifikacji części przypisanych oskarżonemu zachowań, obronie zamknięto drogę do ewentualnego złożenia wniosków dowodowych. Żadnej inicjatywy dowodowej w tym zakresie nie przejawiono przed Sądem II instancji, co zresztą jest oczywiste, gdyż zmiana kwalifikacji, o której nie uprzedzono stron na rozprawie, dotyczyła szczególnej odmiany zbiegu realnego przypisanych przestępstw, koncepcji ciągu ustalonych zachowań oskarżonego, a nie okoliczności faktycznych. W związku z powyższym stwierdzone uchybienie procesowe polegające na nie uprzedzeniu obecnych na rozprawie stron o możliwości przyjęcia w kwalifikacji czynów art. 91 § 1 kk miało wymiar czysto formalny, bowiem nie blokowało to oskarżonemu przygotowania się do obrony i prowadzenia obrony w nowej sytuacji procesowej w toku postępowania apelacyjnego. Na marginesie jedynie można w tym miejscu zasygnalizować, że kwestionowanie konstrukcji ciągu przestępstw nie spotkało się z akceptacją ze strony Sądu II instancji, który w zmienionej konfiguracji czynów, także przyjął ciąg przestępstw z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz z art. 231 § 2 kk i art.13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk (czyny z pkt 1 i 2 zaskarżonego wyroku) oraz utrzymał w mocy orzeczenie o ciągu przestępstw z art. 228 § 4 kk (pkt 3 zaskarżonego wyroku).

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Kontrola instancyjna wykazała, że formalne uchybienie procesowe Sądu Rejonowego z art. 399 § 1 kpk nie dawało podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Rejowemu do ponownego rozpoznania. Zgłoszony zaś ogólnie wniosek ewentualny o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego nie był zsynchronizowany z tym zarzutem.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.7. oraz w treści apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 418 § 1 kpk w zw. z art. 100 § 1 kpk oraz art. 25 ust. 2 zdanie drugie Konstytucji RP w zw. z art. 153 § 1 kpk w zw. z art. 447 § 4 kpk poprzez ich niezastosowanie, mimo że ze względu na okoliczności przedmiotowej sprawy, umotywowane we wniosku oskarżonego z dnia 23 października 2022 r. o sprostowanie protokołu ogłoszenia wyroku z dnia 18 października 2022 r. były podstawy prawne i merytoryczne. Wniosek z dnia 23 października 2022 r. nie został należycie rzetelnie rozpoznany, pomimo że istniały należycie umotywowane i ustawowe przesłanki do pozytywnego rozpatrzenia ww. wniosku, gdyż ustawodawca wyraźnie wskazał, w jakich okolicznościach określone wnioski winny być uwzględnione, ustawodawca wskazał procedurę postępowania, która nie została zastosowana, a więc doszło do uchybienia w postaci względnej przyczyny odwoławczej, polegające na niewydaniu stosowanej decyzji o sprostowanie protokołu ogłoszenia wyroku z dnia 18 października 2022 r. albowiem SSR Jan Kozaczuk w toku postępowania VIII K 569/17 oddalił wniosek, nie rozpoznając rzetelnie wniosku, gdyż nie przeprowadził wysłuchania protokolanta E. K. (1), pomimo że były ku temu obiektywne możliwości. Sąd, pomimo że wniosek został złożony niezwłocznie, 5 dni po ogłoszeniu wyroku, zwlekał z rozpatrzeniem wniosku prawie pół roku, czyli do czasu aż protokolant E. K. (1) zakończy praktyki w Sądzie i powołał tę okoliczność jako niemożliwość kontaktu z E. K. (1). Tym samym doszło do sytuacji, że wyrok w sprawie, pomimo że nie został ogłoszony, to protokół ogłoszenia wyroku nie został sprostowany, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia albowiem Sąd dokonał "obejścia prawa”, aby nieogłoszony wyrok utrzymał się w mocy i to w okolicznościach, które mogły wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności Sędziego, co w konsekwencji prowadziło do uchybienia jednej z naczelnych zasad procesu karnego, wyrażonej w art. 4 kpk, tj. zasadzie obiektywizmu.

Niezasadny

W związku z negatywnym stanowiskiem Sądu Okręgowego w zasadniczej kwestii, tj. zarzutu zaistnienia przesłanki odwoławczej obrazy przepisów postępowania z art. 418 § 1 kpk w zw. z art. 100 § 1 kpk (omówienie w tabeli 3.1.), podniesione zastrzeżenia dotyczące braku sprostowania protokołu publikacji wyroku, w sytuacji, która wystąpić miała post factum, po wyrokowaniu, nie mogły już mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Zgłoszony tu zarzut dotyczy bezczynności, nieprawidłowości procesowych, które nastąpiły po wydaniu zaskarżonego wyroku, zatem wykluczonym było logiczne wykazanie aby podnoszone, późniejsze błędy Sądu Rejonowego rzutowały na wyrokowanie w dniu 18 października 2022 r. Natomiast specyfika zgłoszonych okoliczności wymagała jednak zajęcia się ww. zarzutem w określonym zakresie, jako ewentualna pomoc w ustaleniach co do przebiegu publikacji wyroku. Należało odnotować, że wobec braku możliwości wysłuchania protokolanta, Sąd Rejonowy w dniu 20 kwietnia 2023 r., wydał określonej treści odmowne postanowienie. Ocena okresu czasu jaki upłynął od złożenia wniosku o sprostowanie protokołu ogłoszenia wyroku z dnia 18 października 2022 r. do daty wydania ww. postanowienia także nie było przydatne do ustaleń w temacie publicznego ogłoszenia wyroku. Jednak w kontekście wspomnianego też przy okazji tego zarzutu naruszenia art. 41 § 1 kpk, jako okoliczność wątpliwej bezstronności Sędziego J. Kozaczuka, należało odnotować, że akta sprawy znajdowały się w Sądzie Okręgowym w Poznaniu w związku z prowadzonym postępowaniem zażaleniowym, w okresie od 27 października 2022 r. do 2 lutego 2023 r. Stąd czynności podjęte przez Sędziego w związku z wnioskiem o sprostowanie protokołu publikacji wyroku po tym czasie, nie budziły zastrzeżeń i uzasadnionych podejrzeń o celowe opóźnianie zajęcia się wnioskiem, jak twierdzili oskarżony i jego obrońca. Jak wynika z notatki służbowej kadrowej Sądu Rejonowego Poznań – Stare Miasto w Poznaniu (k. 4451), studentka E. K. (1) zakończyła praktyki w dniu 25 stycznia 2023 r., kiedy akta sprawy znajdowały się w Sądzie Okręgowym w Poznaniu. Należy przy tym pamiętać, iż protokolant w trybie art. 153 § 1 kpk wypowiada się tylko co do ewentualnych nieścisłości i opuszczeń w protokole, a jego zdanie bierze pod uwagę skład orzekający i nie jest związany jego oświadczeniem. Warto tu ponownie wskazać, że w postanowieniu z dnia 20 kwietnia 2023 r. Sędzia Jan Kozaczuk podał okoliczności ogłoszenia wyroku dnia 18 października 2022 r. (k. 4713, tom XXXVIII), co następnie na rozprawie apelacyjnej potwierdziła obecna na ogłoszeniu tego wyroku Prokurator Prokuratury Regionalnej w Poznaniu Karolina Niemczyk (k. 5552, tom XLII). Powracając jeszcze do osoby protokolanta, w związku ze zgłaszaną bezwzględną przesłanką odwoławczą z art. 439 § 1 pkt 1 kpk, w postępowaniu zażaleniowym w przedmiocie zastosowania tymczasowego aresztowania wobec oskarżonego S. Z. (1) (pismo uzupełniające zażalenie obrońcy z dnia 20 stycznia 2023 r. k. 4347v, tom XXXVI), Sąd Okręgowy nie stwierdził aby ona wystąpiła z tego powodu, że protokolantką na rozprawie, po zamknięciu przewodu sądowego, gdy wygłaszane były mowy końcowe przez uczestników postępowania oraz na publikacji wyroku mogła być osoba przesłuchana w tej sprawie w postępowaniu przygotowawczym w charakterze świadka (chodzi o osobę o danych E. K. (1), protokół przesłuchania w śledztwie, k. 2099, tom XI). Zakładając na użytek czynionych tu rozważań, że miała miejsce sytuacja jaką zgłosili oskarżony S. Z. (1) i jego obrońca, tj. że protokolantem w sprawie była osoba przesłuchana w charakterze świadka (brak w aktach sprawy zapisu aby ta informacja była przekazywana Sądowi Rejonowemu), to niezależnie od tego, że zeznania świadka E. K. (1) nie posłużyły Sądowi do czynienia ustaleń faktycznych, uznać by to trzeba za naruszenie proceduralne, które jednak nie miało żadnego wpływu na treść rozstrzygnięcia w sprawie. W myśl przepisów art. 146 § 1 kpk w zw. z art. 40 § 1 pkt 4 kpk protokolant ulega wyłączeniu z tych samych powodów co sędzia, a zgodnie z art. 40 § 1 pkt 4 kpk sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie jeżeli był przesłuchiwany w charakterze świadka. Protokolant nawet podlegając wyłączeniu na podstawie art. 40 kpk nie należy jednak do kręgu osób, określonych w art. 439 § 1 pkt 1 kpk, których dotyczy bezwzględna przesłanka odwoławcza, albowiem protokolant nie bierze udziału w wydaniu orzeczenia, nie należy do składu orzekającego, spełnia rolę techniczną dla poprawnego i rzetelnego sporządzenia protokołu.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Kontrola instancyjna wykazała, że postąpienia procesowe Sądu Rejonowego w trybie art. 153 § 1 kpk po wydaniu wyroku nie dawały żadnych podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Rejowemu do ponownego rozpoznania. Zgłoszony zaś ogólnie wniosek ewentualny o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego nie był nawet zsynchronizowany z tym zarzutem.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.8. oraz w treści apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 413 § 1 pkt 4, 5 i 6 kpk oraz art. 413 § 2 pkt 1 kpk poprzez niewłaściwe i ogólne określenie znamion zarzucanych oskarżonemu czynów w opisie zarzutów skutkujące naruszeniem gwarancji procesowych oskarżonego i prawa do obrony, tj. zaniechaniem w zaskarżonym orzeczeniu konkretyzacji zarzutów, nie wskazując, jakich konkretnych obowiązków nie dopełnił oskarżony albowiem powołane w zarzutach przepisy art. 2, 7 i 44 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze nie zawierają kodyfikacji obowiązków prokuratora, nie wskazując konkretnie czasu i miejsca rzekomego przywłaszczenia pieniędzy co nie pozwala na kontrargumentacje, czy oskarżony był tego dnia w pracy, czy pokrzywdzony mógł mieć tego dnia pieniądze, nie wskazując w opisie zarzutu naruszenia, jakich konkretnie przepisów prawa materialnego i proceduralnego dopuścił się oskarżony tylko podając, że „podejmując działania sprzeczne z ustawami kodeks karny i kodeks postępowania karnego”, podczas gdy oba kodeksy mają razem ponad tysiąc paragrafów i nie sposób prowadzić obrony wykazując, który przepis oskarżony naruszył, a którego nie naruszył, przez co łącznie Sąd naruszył wymóg dokładnego określenia przypisanego oskarżonemu czynu, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia.

Niezasadny

Sąd odwoławczy nie podzielił krytycznych uwag odnoszących się do określenia znamion czynów, za które oskarżony został skazany przez Sąd I instancji jako przestępstwa z art. 231 § 2 kk bądź z art. 231 § 1 kk. Należy wspomnieć, że Sąd Rejonowy wstępnie analizował to zagadnienie w związku z wnioskiem oskarżonego o zwrot aktu oskarżenia prokuratorowi w trybie art. 337 § 1 kpk w zw. z art. 332 § 1 pkt 2 kpk, a odnośnie sformułowań użytych przy tych zarzutach w akcie oskarżenia, które z niezmienionym opisem przyjęto następnie w zaskarżonym wyroku, wypowiedział się także prokurator podczas rozprawy w dniu 6 września 2018 r., na której obecny był oskarżony wraz z obrońcą. Oskarżyciel publiczny – autor aktu oskarżenia podał, że w zarzutach wskazano jakie obowiązki naruszył oskarżony będący funkcjonariuszem publicznym – prokuratorem oraz, że obowiązki prokuratora regulują przepisy ustawy o prokuraturze, wymienione w poszczególnych zarzutach. W uzasadnieniu aktu oskarżenia, na str. 214-215 zostały także wyjaśnione znamiona typu czynu zabronionego z art. 231 kk. Nie ulega wątpliwości, iż źródła uprawnień i obowiązków funkcjonariusza publicznego mogą wynikać z normy prawnej o charakterze ogólnym, której adresatem jest funkcjonariusz publiczny (dotyczyć wszystkich funkcjonariuszy publicznych lub określonych ich kategorii), szczególnym (dotyczyć danej służby, np. Policji) oraz indywidualnym (dotyczyć konkretnej osoby). W ramach tych ogólnych obowiązków w doktrynie i w orzecznictwie wskazano na takie, które wynikają z samej istoty urzędowania. Dla kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego z art. 231 kk konieczne było wykazanie, że przekroczenie uprawnień, o którym mowa w tym przepisie, oznaczało wyjście poza zakres jego kompetencji, w działalności służbowej i mogło obejmować tylko te czynności, które mają charakter służbowy i dotyczyły osób lub dóbr, w stosunku do których występował jako funkcjonariusz publiczny (

por. A. Barczak-Oplustil [w:] Kodeks karny..., t. 2, red. A. Zoll, 2013, s. 1207, (

O. Górniok [w:] Kodeks karny..., t. 2, red. A. Wąsek, 2006, s. 89). Z kolei niedopełnienie obowiązków nastąpiło przez zaniechanie podjęcia nałożonego na oskarżonego jako prokuratora obowiązku, jak i poprzez niewłaściwe jego wykonanie. Co warte zaznaczenia, nie każde niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnień statuuje odpowiedzialność karną funkcjonariusza publicznego w oparciu art. 231 kk, ale tylko takie, które następuje w sferze imperium funkcji władczych przysługujących instytucjom, których jest on funkcjonariuszem.

Przekładając powyższe uwarunkowania na grunt kontrolowanej sprawy należało uznać poprawność wskazania tych przepisów Ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze obowiązującej w inkryminowanym okresie czasu, które nakładały na prokuratora obowiązki o charakterze ogólnym:

- strzeżenia praworządności oraz czuwania nad ściganiem przestępstw, przy założeniu, że działania poszczególnych prokuratorów stanowią integralną część prokuratury jako całości w jej strukturze organizacyjnej (art. 2),

- podejmowania działań określonych w ustawach, kierowanie się zasadą bezstronności i równego traktowania wszystkich obywateli (art. 7),

- sprawowania urzędu z godnością, tj. przestrzegania przez prokuratora ogólnie przyjętych zasad, które nie zostały skodyfikowane, a także dochowanie wierności złożonemu ślubowaniu prokuratorskiemu (art. 44 ust. 1 i 2 – wybrane przez SO z ogólnie wskazanego w zaskarżonym wyroku art. 44 Ustawy o prokuraturze).

Jednoczesne uzupełnienie w opisie wszystkich czynów z art. 231 kk, że oskarżony S. Z. (1) działał sprzecznie z ustawami Kodeks karny i Kodeks postępowania karnego, pozwalało na wniosek, iż ten element opisu również wskazywał na „nadużycie władzy”, dopełniając obrazu poszczególnych jego czynów, konkretyzujących jego zachowania w indywidualnie określonych sprawach Prokuratury Rejonowej(...). Apelujący mylnie przyjmując istotę działania oskarżonego, bezpodstawnie oczekiwali od organu orzekającego wypunktowania naruszeń prawa jakich miałby się dopuścić oskarżony jako funkcjonariusz publiczny – prokurator, w prowadzonych czy nadzorowanych postępowaniach przygotowawczych. Tymczasem przestępcze zachowania oskarżonego zasadzały się na żądaniu, proponowaniu dokonywania i przyjmowaniu wpłat od poszczególnych osób, rzekomo na poczet prowadzonych spraw, na cel charytatywny, w sytuacji gdy żadne takie należności prawnie nie występowały, a oskarżony wykorzystywał konkretne sytuacje, położenie pokrzywdzonych, ich interes w korzystnym dla nich zakończeniu postępowania w celu uzyskania korzyści majątkowych. Mając to wszystko na względzie Sąd Okręgowy stwierdził, że użyte w zaskarżonym wyroku sformułowania opisujące znamię występku z art. 231 kk „przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego” były wystarczająco jasne i doprecyzowane. Aby zachować czytelność, jasność i komunikatywność wyroku zbędnym było powoływanie tych wszystkich elementów, których domagają się apelujący, a więc w jaki sposób następowało niedopełnianie obowiązków w poszczególnych postępowaniach przygotowawczych i jakie działania były sprzeczne z jakimi dokładnie przepisami kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego. Wskazane okoliczności znalazły się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, jeśli nie wprost to pośrednio wynikały z ustalonych okoliczności sprawy.

Ponadto, należało też pamiętać, iż kolejne znamię przestępstwa z art. 231 kk „działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego” jest spełnione gdy pozostaje w związku z przekroczeniem uprawnień lub niedopełnieniem obowiązków, określanych w normach prawnych regulujących kompetencje konkretnych funkcjonariuszy. W przedmiotowej sprawie, w każdym z czynów przypisanych oskarżonemu to obowiązkowe znamię zostało zawarte i to słowami ustawy (np. czyn z zarzutu LVIII z art. 231 § 1 kk i art. 276 kk w zw. z art. 11 § 2 kk wskazywał na działanie na szkodę interesu publicznego), bądź w sposób opisowy (np. czyny kwalifikowane kumulatywnie z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, gdzie pokrzywdzeni padli ofiarą oszustwa ze strony oskarżonego, który jako funkcjonariusz publiczny naruszał interes publiczny oraz działał na szkodę interesu prywatnego tych pokrzywdzonych). Warto tu jeszcze wspomnieć, że „Obowiązująca procedura karna nie ma charakteru formułkowego, co oznacza, iż przepis art. 413 § 2 pkt 1 kpk nie zawiera wymogu, aby w opisie czynu przytoczono dosłownie wszystkie ustawowo określone znamiona czynu zabronionego. Do spełnienia wymogu zawartego w tym przepisie, a więc dokładnego określenia czynu przypisanego oskarżonemu, wystarczające jest posłużenie się takimi sformułowaniami, które w sposób niebudzący wątpliwości odpowiadają treści poszczególnych znamion przypisanego sprawcy czynu zabronionego” (

tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2024 r., III KK 202/24, LEX nr 3767430).

Taki opis odpowiada kompletowi znamion przestępstw stypizowanych w art. 231 § 1 kk oraz art. 231 § 2 kk i nie było konieczne, jak oczekiwali apelujący, wskazanie całego konglomeratu norm prawa obligujących prokuratora - funkcjonariusza publicznego do określonego zachowania, zwłaszcza że tych norm przecież jest bardzo wiele. Jednocześnie należało stwierdzić, że oskarżony będąc prokuratorem najlepiej powinien wiedzieć o tym, że będąc gwarantem przestrzegania przepisów prawa miał obowiązek ścigania przestępstw, podczas gdy sam je popełniał, wielokrotnie sprzeniewierzając się prawu. Wskazywanie, że podsądny nie wie o jakie obowiązki w przypisanych mu czynach może chodzić, stanowi wyłącznie instrument przyjętej linii obrony, który nie zasługiwał na aprobatę organu odwoławczego. Całkowicie błędny jest też argument obrońcy, że skoro była przeprowadzona wizytacja spraw prowadzonych przez oskarżonego, po jego zawieszeniu w czynnościach służbowych oraz po zakończeniu śledztwa w przedmiotowej sprawie, Prokuratura Krajowa nie wnioskowała o podjęcie żadnej ze spraw czy o wznowienie postępowania, to nie sposób przyjąć, że oskarżony nie strzegł praworządności czy nie czuwał nad ściganiem przestępstw. Sąd Okręgowy w pełni bowiem podziela pogląd z orzecznictwa sądów powszechnych, iż „Fakt, że jakieś orzeczenie lub decyzja nie zostały uchylone albo nie stwierdzono ich nieważności nie uniemożliwia wykazania, że ich wydanie nastąpiło w wyniku niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego noszącego cechy przestępstwa (…). Przyjęcie odmiennego stanowiska stanowiłoby naruszenie art. 8 § 1 k.p.k.” (

tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 11 grudnia 2019 r., II AKa 22/19, LEX nr 3070025).

Ponadto bezzasadne okazały się zgłoszone w środkach odwoławczych uchybienia procesowe, naruszenia art. 413 § pkt 1 kpk w postaci niepodania w opisie czynów, za które skazany został oskarżony S. Z. (1) konkretnie czasu i miejsca rzekomego przywłaszczenia pieniędzy co miało uniemożliwić obronę poprzez weryfikację, czy oskarżony był tego dnia w pracy, czy pokrzywdzony mógł mieć tego dnia pieniądze. Każdy z przypisanych oskarżonemu czynów posiada określenie miejsca i czas jego popełnienia, na tyle precyzyjnie, na ile pozwalał na takie ustalenia cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zwłaszcza zeznania świadków, dokumenty z akt Ds. postępowań przygotowawczych Prokuratury Rejonowej Poznań – Wilda w Poznaniu, z akt spraw karnych prowadzonych w Sądzie Rejonowym Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu czy też dane ewidencji wydawanych przepustek do budynku Prokurator przy ul. (...) Odpierając zarzuty obronne odnośnie panującego chaosu w gromadzonych materiałach sprawy należało ocenić, że mimo obszerności dokumentów były one dobrze poszeregowane, wszystkie akta postępowań (akta główne i akta podręczne), na bazie których zarzucono oskarżonemu naruszenia prawa karnego znalazły się w Załączniku nr X, zostały wydzielone i ponumerowane jako osobne teczki tematyczne sprawy do poszczególnych czynów oskarżonego, objętych aktem oskarżenia. Z powyższych względów należało dojść do przekonania, że oskarżony miał pełną możliwość aby zrozumieć jakie czyny, z jaką kwalifikacją prawną i dlaczego tak przyjętą zarzucono mu w akcie oskarżenia. Dlatego też Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że S. Z. (1) zachował pełne prawo do obrony, z którego niewątpliwie w toku całego procesu szeroko korzystał.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Kontrola instancyjna nie potwierdziła uchybień przepisów procesowych z art. 413 § 2 pkt 1 kpk oraz z art. 413 § 1 pkt 4, 5 i 6 kpk, dlatego też w oparciu o ww. zarzut brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z wyżej wskazanych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.9. oraz w treści apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 413 § 1 pkt 4, 5 i 6 kpk oraz art. 413 § 2 pkt 1 kpk w zw. z art. 332 § 1 pkt 2 kpk i w zw. z art. 440 kpk w zw. z art. 6 kpk i art. 42 ust. 1 i 2 Konstytucji RP poprzez niewłaściwe i ogólne określenie opisów czynów zarzucanych oskarżonemu. Sąd I instancji w zaskarżonym orzeczeniu błędnie i lakonicznie opisał czyny zarzucanego oskarżonemu, nie opisując wszystkich znamion przepisów prawa karnego, których dyspozycji swoim zachowaniem oskarżony miał naruszyć, nie wskazując , jakich konkretnie obowiązków oraz gdzie skodyfikowanych miał nie dopełnić, nie wskazując, jakie konkretnie zachowania, czy decyzje oskarżonego w poszczególnych nadzorowanych postępowaniach były sprzeczne z jakimi konkretnymi przepisami, artykułami ustaw kodeks karny i kodeks postępowania karnego, przez co Sąd naruszył konstytucyjny wymóg dokładnego określenia zarzucanego czynu zabronionego, co polegać winno na dokładnym opisaniu w orzeczeniu skazującym wszystkich elementów czynu mających znaczenie dla prawidłowej jego kwalifikacji i niepominięciu żadnego aspektu zachowania oskarżonego, należącego do ustawowych znamion danego typu przewinienia, tak, aby czyn przypisany oskarżonemu opisany był w przeczeniu skazującym w sposób precyzyjny, obejmujący wszystkiego okoliczności istotne i zarazem niezbędne z punktu widzenia oceny ustawowych znamion czynu zabronionego, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, co narusza prawo do obrony, a dodatkowo na etapie procesu istotnie ograniczało prawo do obrony oskarżonego, wskutek postawienia mu wadliwie skonstruowanych zarzutów popełnienia czynów, których treści oskarżony nie rozumiał.

Niezasadny

Uznawszy, że zarzut stanowi kontynuację i poszerzenie zarzutu omówionego w tabeli 3.11., poświęconego określeniu przypisanych oskarżonemu przestępstw tzw. urzędniczych z art. 231 § 2 kk oraz z art. 231 § 1 kk, Sąd Okręgowy powołując się na tam poczynione rozważania, zaznacza, że zachowują one ważność, za zbędne uważając powtarzanie ich w tym miejscu. Tytułem uzupełnienia należy wskazać, że w żadnym z czynów przypisanych oskarżonemu S. Z. (1) Sąd Okręgowy nie dostrzegł podnoszonych w apelacjach nieprawidłowości o charakterze procesowym. Zaskarżony wyrok, czyniąc zadość przepisom z art. 413 § 1 pkt 4-6 kpk zawierał bowiem przytoczenie opisu i kwalifikacji prawnej czynów, których popełnienie oskarżyciel zarzucił oskarżonemu (punkty I – CXXVIII), rozstrzygnięcie sądu (punkty 1 – 11) oraz wskazanie zastosowanych przepisów ustawy karnej. Przypisane oskarżonemu czyny, w których z reguły Sąd Rejonowy odwoływał się do opisu zarzutów (wyjątki w pkt 2 odnośnie czynów z punktów LXIX, XXXII, XCVII), zawierały w opisie wszystkie ustawowo określone znamiona czynu zabronionego, a użyte sformułowania, w sposób wystarczający odpowiadały treści poszczególnych znamion przypisanych oskarżonemu czynów zabronionych.

Wszystkie niezbędne elementy wskazujące na przyjętą konstrukcję ciągu przestępstw z art. 91 § 1 kk (czyny w punktach 1 - 3 zaskarżonego wyroku) oraz czynu ciągłego z art. 12 kk (czyny z punktów XXVII, XXVIII ze zmianą w punkcie 2 zaskarżonego wyroku i punktu XCIV) można znaleźć w opisie przypisanych S. Z. (1) czynów. W przypadku czynów o charakterze ciągłym, w wystarczający sposób dano także wyraz temu, że zachowań oskarżonego było więcej niż jedno w podanym okresie czasu, oraz to, że były one podejmowane osobno wobec poszczególnych osób pokrzywdzonych.

W zakresie czynu zarzuconego oskarżonemu w punkcie LVIII zarzutów, stanowiącego m.in. przestępstwo z art. 276 kk, apelujący bezpodstawnie czynili zarzut, że w opisie czynu powinno znaleźć się wskazanie w jaki sposób S. Z. (1) usunął dokument, z jakiego miejsca go zabrał i w jakie miejsce go przeniósł, kto był dysponentem dokumentu oraz, że oskarżony nie był osobą uprawnioną do rozporządzania nim. Już tylko przytoczenie treści fragmentu przypisanego oskarżonemu czynu, że „będąc prokuratorem (...) przekroczył swoje uprawnienia, usuwając z akt nadzorowanego przez siebie dochodzenia o sygn. 2 Ds. 3049/11/18 dokumenty” przeczy zasadności tych zarzutów. To, że działanie oskarżonego uderzało w interes publiczny nie zostało co prawda oddane określeniem ustawowym, lecz było wystarczająco czytelne z opisu zachowania podsądnego. Ten bowiem aby umorzyć postępowanie w sprawie o przestępstwo z art. 271 § 1 kk (poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach o przeprowadzeniu badań lekarskich) usunął z akt Ds. dokumenty wskazujące na to, że sprawa weszła w fazę in rem, po postawieniu zarzutu i przesłuchaniu w charakterze podejrzanego P. C. (1). Z powyższego wynika ponad wszelką wątpliwość, że zachowanie oskarżonego jako prokuratora godziło w wyrażoną w art. 7 Konstytucji RP zasadę, iż organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, a nadto naruszało sferę regulacji prawnej sprawy, w której występował podejrzany, a mimo to została ona umorzona, w fazie in rem. Dalszy ciąg rozważań w tym zakresie zostanie przedstawiony przy następnym zarzucie z tego cyklu, w tabeli 3.39.

Odnośnie przyjętego w wyroku Sądu Rejonowego określenia czynów z art. 228 § 4 kk, to wbrew apelującym z treści wszystkich tak zakwalifikowanych przestępstw wynikało, że za każdym razem oskarżony jako prokurator odpowiedzialny za określoną sprawę postępowania przygotowawczego (...)żądał od osoby, której ona dotyczyła przekazania mu określonej kwoty pieniędzy – korzyści majątkowej w zamian za wykonanie określonej czynności służbowej. Przy czym, co warto już w tym miejscu wspomnieć, ta czynność służbowa, stanowiąca przyczynę lub okazję do przyjęcia korzyści powinna należeć chociażby w części do kompetencji sprawcy, jednakże nie musi leżeć wyłącznie w jego kompetencjach. Natomiast to, czy podjęte w związku z tym przez oskarżonego jako prokuratora decyzje urzędnicze były prawidłowe i legalne, nie miało znaczenia dla omawianego tu zarzutu, te elementy modalne nie wchodziły do ustawowych znamion występku z art. 228 § kk. Wbrew twierdzeniom z apelacji nie ma znaczenia dla realizacji znamion typu czynu zabronionego, czy wykonanie czynności służbowej, które sprawca uzależnia od uzyskania korzyści majątkowej lub osobistej albo też jej obietnicy, stanowić będzie zachowanie zgodne z prawem, czy też będzie naruszać przepis prawa (

tak: Włodzimierz Wróbel red. Andrzej Zoll red., Komentarz do Kodeksu karnego, Część szczególna, Tom II, wydanie II, opubl WKP 2017, oraz O. Górniok [w:] Kodeks karny..., red. A. Wąsek, s. 60).

W przypadku zachowań kwalifikowanych z art. 286 § 1 kk także nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości procesowych z art. 413 § 1 pkt 4-6 kpk czy też z art. 413 § 2 pkt 1 kpk. Z ich opisu każdorazowo wynikało, że wprowadzeni w błąd rozporządzali środkami finansowymi na rzecz oskarżonego i jego prywatne cele, w przeświadczeniu, że prokurator działa zgodnie z literą prawa. Gdyby wiedzieli, że przekazywane pieniądze nie są przeznaczane na cele charytatywne, czy na poczet przyszłej kary, kosztów, jak oszukańczo zapewniał oskarżony i czynił pozory wpłat zgodnie z przeznaczeniem, to takiego rozporządzenia mieniem z pewnością by nie wykonali.

Sąd odwoławczy odstąpił od rozpoznania zarzutu dotyczącego czynu zarzuconego w punkcie XXV aktu oskarżenia kwalifikowanego z art. 231 § 1 kk i art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk albowiem oskarżony S. Z. (1) wyrokiem Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 26 listopada 2024 r. został uniewinniony od popełnienia tego czynu (pkt I.1.).

Mając wszystko powyższe na uwadze Sąd odwoławczy doszedł do wniosku, że sentencja zaskarżonego wyroku skazującego nie budziła zastrzeżeń pod względem redakcyjnym i wszystkie istotne okoliczności działania oskarżonego zostały wymienione. Nie było zatem wątpliwości, za jakie czyny Sąd I instancji skazał oskarżonego S. Z. (1), a co za tym idzie, nie miała miejsca zgłoszona przy tym zarzucie obraza prawa procesowego, tj. art. 6 kpk, w postaci naruszenia prawa do obrony. W sprawie nie stwierdzono też niesprawiedliwości orzeczenia (art. 440 kpk), która miałaby wystąpić wobec rażących uchybień naruszających reguły rzetelnego procesu, uprawniając sąd odwoławczy do działania z urzędu, niezależnie od zakresu wniesionych apelacji.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Kontrola instancyjna nie potwierdziła zgłoszonych uchybień przepisów procesowych dotyczących określenia w wyroku znamion przypisanych oskarżonemu przestępstw, dlatego też brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z wyżej wskazanych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.10. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 366 § 1 kpk, art. 368 § 1 kpk, art. 170 § 1 pkt 4 kpk w zw. z art. 6 kpk poprzez nieprzeprowadzenie w wystarczającym zakresie postępowania dowodowego, możliwego do przeprowadzenia i niezasadne oddalenie wniosku dowodowego z dnia 15 kwietnia 2019 r. i stwierdzenie, że okoliczności, na jakie dowody te miały zostać przeprowadzone nie były istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie i zmierzały do przedłużenia postępowania, w sytuacji w której wniosek o przesłuchanie świadków Sąd rozpatrywał ponad trzy lata i rozpoznał go na posiedzeniu, na które nie wezwał oskarżonego, nie była obecna obrońca oskarżonego, w sytuacji w której gdyby Sąd uwzględnił wniosek niezwłocznie po jego złożeniu i wzywał po 2 świadków na każdy termin rozprawy, na który wzywano świadków oskarżenia, to możliwym byłoby przesłuchanie wszystkich świadków obrony, a tak Sąd po 3 latach rozpatrywania wniosku uznał go za zmierzający do przedłużenia postępowania. Wniosek nie został więc uznany za nieprzydatny. Taki sposób rozpatrywania wniosków dowodowych obrony narusza prawo do obrony, gwarancje procesowe oskarżonego i prawo do bezstronnego sądu. Ten stan doprowadził do wydania orzeczenia, kiedy świadkowie słuchani w Sądzie dyscyplinarnym i karnym zeznawali odmiennie, a Sąd nie miał tej wiedzy, kiedy nie przesłuchano pracowników administracyjnych i prokuratorów pracujących w tych samych pomieszczeniach co oskarżony, a świadkowie podnosili, że oskarżony miał rzekomo przyjmować pieniądze w holu, klatce schodowej czy innych pomieszczeniach ogólnie dostępnych. Sąd ustalił stan faktyczny w sposób sprzeczny z okolicznościami, na które wskazywał wniosek dowodowy z dnia 15 kwietnia 2019 r. Okoliczności wskazane we wniosku dowodowym z dnia 15 kwietnia 2019 r. doprowadzić mogłyby do odmiennej od dokonanej przez Sąd oceny zachowania oskarżonego w kontekście wyczerpania znamion przestępstw zarzucanych, a ich bezpodstawne oddalenie miało istotny wpływ na treść orzeczenia albowiem przedmiotem oceny nie był cały możliwy do uzyskania materiał dowodowy, jak również poprzez niewyjaśnienie sprawy.

Niezasadny

Zarzut naruszenia art. 170 § 1 pkt 4 kpk i art. 6 kpk poprzez oddalenie wniosku dowodowego, po 3 latach należało ocenić negatywnie. Przy czym Sąd Okręgowy w aktach sprawy nie odnalazł wniosku dowodowego datowanego na 15 kwietnia 2019 r., a w zarzucie wskazano jedynie ogólnie, że chodziło o niedopuszczenie dowodu z zeznań świadków. W zarzucie nie została też podana data wydania przez Sąd Rejonowy postanowienia dowodowego, ani konkretnie o jakie dowody by chodziło, oddalone na podstawie art. 170 § 1 pkt 4 kpk. W związku z powyższym po zapoznaniu się z uzasadnieniem apelacji należało wywnioskować, że skarżący obrońca odwoływał się do jego wniosku z dnia 11 stycznia 2018 r. – k. 275-281, tom XVI (data złożenia w biurze podawczym SR 15.01.2018 r.), w którym w pkt 8.I. – X. zgłoszono szereg dowodów do przeprowadzenia przed Sądem I instancji, zaś Sąd Rejonowy dnia 15 listopada 2021 r. wydał postanowienie dowodowe (k. 3700-3702, tom XXXIII) i na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk oddalił wnioski o:

- przeprowadzenie okazania oskarżonego świadkom zdarzenia (łącznie 128 osób), zgłoszone na okoliczność, że oskarżony S. Z. (1) jest osobą, o której mówią w swoich zeznaniach oraz o przeprowadzenie konfrontacji między oskarżonym a tymi osobami dla wyjaśnienia sprzeczności w zeznaniach świadków pomawiających oskarżonego o przyjęcie pieniędzy a S. Z. (1), który wskazuje, że żadnych pieniędzy nie przyjmował (punkt 2),

- przesłuchanie w charakterze świadków prokurator H. G. – byłego Naczelnika Wydziału Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Apelacyjnej w P. i prokuratora S. T.– byłego Prokuratora (...), zgłoszonych na okoliczność decyzji o pozostawieniu śledztwa na terenie prokuratury w P. (punkt 3),

- przesłuchanie w charakterze świadków prokuratorów z Prokuratury Rejonowej (...)którzy mieli kontakty służbowe z oskarżonym, czynnych i w stanie spoczynku, zgłoszonych na okoliczność zachowania oskarżonego w pracy, relacji zawodowych z innymi prokuratorami, czy byli świadkami przyjmowania pieniędzy, słyszeli rozmowy z podejrzanymi dotyczące ustalania wpłat i przyjmowania pieniędzy (punkt 4),

- przesłuchanie w charakterze świadków sędziów, którzy wydawali wyroki w sprawach kierowanych przez oskarżonego w trybie art. 335 kpk, zgłoszonych na okoliczność przebiegu posiedzeń w trakcie których wydawano wyroki (punkt 5),

- przesłuchanie w charakterze świadków kolejnych pracowników sekretariatu Prokuratury Rejonowej (...), zgłoszonych na okoliczność zachowania oskarżonego w pracy, relacji zawodowych z pracownikami administracyjnymi sekretariatów i innymi prokuratorami, czy byli świadkami przyjmowania pieniędzy, słyszeli rozmowy z podejrzanymi dotyczące ustalania wpłat i przyjmowania pieniędzy (punkt 6),

- przesłuchanie w charakterze świadków zgłoszonych 9 osób na okoliczność sytuacji majątkowej oskarżonego w okresie zarzucanych mu czynów oraz jego właściwości i warunków osobistych (punkt 7),

- przesłuchanie w charakterze świadków funkcjonariuszy Policji prowadzących postępowania przygotowawcze objęte zarzutami (osoby wymienione we wniosku dowodowym z podaniem numerów spraw), a zgłoszonych na okoliczność prowadzonych postępowań, współpracy zawodowej z oskarżonym jako prokuratorem przy prowadzeniu tych postępowań, ewentualnych nacisków ze strony prokuratora S. Z. aby postępowania prowadzić w określonym kierunku itp. (punkt 8),

- przesłuchanie w charakterze świadków pracowników Policji z jednostek policji podległych prokuratorowi S. Z., zgłoszonych na okoliczność prowadzonych postępowań przygotowawczych w ramach których miało dochodzić do przyjmowania pieniędzy i przekroczenia uprawnień, współpracy zawodowej z prokuratorem S. Z. przy prowadzeniu przedmiotowych postępowań, ewentualnych nacisków ze strony ww. prokuratora aby postępowania prowadzić w określonym kierunku itp. (punkt 9),

- ustalenie i przesłuchanie w charakterze świadków pracowników ochrony, którzy wypełniali książkę przepustek i wejść do Prokuratury, zgłoszony na okoliczność zasad prowadzenia i wypełniania księgi, ustalania wejść z prokuratorami, zasad przebywania na terenie budynku Prokuratury (punkt 10).

Ponadto, w punkcie 11 postanowienia dowodowego z dnia 15 listopada 2021 r. Sąd Rejonowy na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk oddalił też wnioski oskarżonego o przesłuchanie świadków: W. Z. – wniosek zgłoszony na rozprawie w dniu 8 listopada 2018 r. (k. 670, tom XVIII –

UWAGA, ponownie zdublowano numerację kart bo po k. 689 jest cofnięta do k.670), Z. R. - wniosek zgłoszony na rozprawie w dniu 8 listopada 2018 r. (k. 683, tom XVIII) oraz D. K. - wniosek zgłoszony na rozprawie w dniu 26 września 2019 r. (k. 1458, tom XXII).

Zanim nastąpi ocena zasadności oddalenia wniosków dowodowych wymaga podkreślenia fakt, iż, Sąd Rejonowy uwzględnił część wniosków i przesłuchał grupę prokuratorów, pracowników obsługi sekretariatów w Prokuraturze Rejonowej (...) Funkcjonariuszy Policji współpracujących z oskarżonym w ramach prowadzonych postępowań przygotowawczych oraz jednego z zawnioskowanych sędziów (SSR Ł. Kalawskiego), co pozwoliło na dokonanie ustaleń faktycznych o zasadach organizacji i funkcjonowania działu prokuratury, w którym pracował oskarżony, zakresu czynności służbowych, a także w części posłużyło Sądowi do weryfikacji dowodów co do konkretnych, stawianych mu zarzutów. Ponadto, w trakcie prowadzonego postępowania dowodowego, Sąd na bieżąco podejmował decyzje dowodowe, m.in. wzywając na świadków niektóre osoby, które mogłyby mieć wiedzę o okolicznościach przydatnych dla lepszej weryfikacji materiału dowodowego, ujawnione w toku przesłuchań świadków na rozprawie. Odnotowanie tej okoliczności procesowej było konieczne, gdyż apelujący zdają się w ogóle nie zauważać aktywności dowodowej Sądu Rejonowego, bezzasadnie szafując stwierdzeniami o arbitralnej postawie Sądu I instancji, zaniedbaniu obowiązku dochodzenia prawdy czy zachwianiu obiektywizmu z uwagi na nieprzeprowadzanie dowodów mających przemawiać na korzyść oskarżonego, bierności Sądu.

W związku z tym, że zdecydowana większość wyżej przedstawionych wniosków dowodowych została następnie zgłoszona Sądowi II instancji w apelacji obrońcy (punkt XV apelacji adw. S. Z. (2) str. 884-891, tom XL), ze wskazaniem, że okoliczności, które mają być udowodnione mają istotne znaczenie dla ustalenia czy został popełniony czyn zabroniony, czy stanowi przestępstwo i jakie, a stanowisko w tym zakresie obrońca i oskarżony podtrzymali na rozprawie apelacyjnej w dniu 12 listopada 2024 r., Sąd Okręgowy postanowił odroczyć ich rozpoznanie do czasu narady nad wyrokiem, uznając, że treściowo pokrywają się one z zarzutami odwoławczymi przedstawionymi w apelacjach obrońcy i oskarżonego, a ich rozpoznanie wskazywałoby na kierunek rozstrzygnięcia sądu odwoławczego (k. 5552v, tom XLIII). Dlatego też za celowe uznać należy kompleksowe omówienie, w ramach tego zarzutu apelacyjnego, również tych wniosków dowodowych, skierowanych do Sądu odwoławczego.

I. Oddalenie dowodu z okazania oskarżonego świadkom zdarzeń oraz przeprowadzenia konfrontacji między oskarżonym a tymi osobami – dowód zgłoszony tylko Sądowi I instancji.

Zdaniem Sądu Okręgowego zasadnie Sąd Rejonowy uznał te dowody za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, w skondensowany, logiczny sposób, przedstawiając racjonalność takiej decyzji. Uzupełniająco należało wspomnieć, że w zdecydowanej większości przypadków świadkowie (zawnioskowano do przesłuchania 128 osób) mieli już kontakt bezpośredni z oskarżonym, podczas składania zeznań na rozprawie i zasadniczo deklarowali się w kwestii rozpoznania oskarżonego. Jeśli nie zostało to ściśle ujęte w protokole, że chodzi im o osobę, która jako prokurator wykonywała z nimi czynności postępowania przygotowawczego i z którą uzgadniali wpłaty pieniędzy w prokuraturze i jej je wręczali, to jednoznacznie wynikało to z kontekstu ich wypowiedzi i przebiegu przesłuchania. Należy tu także wspomnieć, co sygnalizował już prokurator w piśmie procesowym z dnia 23 stycznia 2018 r., w ustosunkowaniu do ww. wniosku, że oskarżony w sposób istotny zmienił swój wygląd, który odbiega w stopniu znacznym od jego wizerunku z okresu objętego zarzutami. Potwierdził to w swoich zeznaniach były Komendant KP S. M. W. (2) (k. 970-972), podając wręcz, że różnica w wyglądzie jest tak znaczna, że by oskarżonego nie poznał. Wyraźną zmianę w wyglądzie opisała też w swoich zeznaniach pracująca w tej samej jednostce z oskarżonym ProkuratorK. P.(k. 840, tom XIX). Ponadto, w aktach sprawy znajdują się zdjęcia oskarżonego, przy wnioskach o wydanie dowodu osobistego z roku 2006 (k. 1153v, tom XX) oraz 10 lat później, z roku 2016 (k. 1152v, tom XX), które potwierdzają wyraźną metamorfozę w wyglądzie S. Z. (1) na przestrzeni tego okresu, a pamiętać trzeba, że owe okazania miałyby się odbywać w jeszcze większym oddaleniu od inkryminowanych zdarzeń, bo przewód sądowy w I instancji rozpoczął się we wrześniu 2018 r. Ponadto, odnośnie zaniechania konfrontowania świadków z oskarżonym należy mocno podkreślić, że konfrontacja nie jest czynnością, którą organ procesowy jest zobowiązany prowadzić w każdym wypadku zaistnienia sprzeczności w zakresie twierdzeń osób przesłuchiwanych. Te rozbieżności bowiem mogą zostać wyjaśnione również w oparciu o reguły wynikające z art. 7 kpk. Przeprowadzenie lub nieprzeprowadzenie konfrontacji pozostawione jest zatem ocenie organu procesowego co do celowości tej czynności w konkretnej sprawie. Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 15 lutego 2023 r.: „Przepis art. 172 kpk daje jedynie możliwość przeprowadzenia konfrontacji, zaś odstąpienie od tej czynności, pomimo wniosków stron procesowych o jej przeprowadzenie jest uprawnieniem sądu i w żadnym wypadku nie można mówić o obrazie tego przepisu postępowania" (

sygn. II KK 16/23, LEX nr 3538025). Sąd Rejonowy skorzystał zatem z uprawnienia procesowego wynikającego z art. 172 kpk, słusznie uznając zbędność przeprowadzania konfrontacji pokrzywdzonych z oskarżonym dla właściwej oceny wiarygodności tych dowodów osobowych.

II. Przesłuchanie w charakterze świadków prokuratorów H. G. i S. T. – wniosek skierowany do Sądów I i II instancji.

Sąd Okręgowy uznał, że decyzja Sądu Rejonowego o oddaleniu ww. wniosków była merytorycznie poprawna i uzasadniona, jednocześnie stwierdzając, że na etapie postępowania apelacyjnego nie zaistniały żadne nowe okoliczności, które wpływałyby na zmianę stanowiska organów orzekających w tym zakresie. Wyżej wskazani prokuratorzy decyzyjni co do wyznaczenia jednostki prowadzącej postępowanie przygotowawcze mieliby bowiem zeznawać na okoliczności nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. To, że śledztwo prowadzono na terenie prokuratury wP.leżało w gestii tych urzędników, a doszukiwanie się przez oskarżonego i jego obrońcę teorii spiskowej było bezpodstawne.

III. Przesłuchanie w charakterze świadków prokuratorów z Prokuratury Rejonowej (...) w P. na okoliczność zachowania oskarżonego w pracy, relacji zawodowych z innymi prokuratorami, czy byli świadkami przyjmowania pieniędzy, słyszeli rozmowy z podejrzanymi dotyczące ustalania wpłat i przyjmowania pieniędzy, etc. Przy czym, wnioskiem skierowanym do Sądu Rejonowego objęto 12 osób, a wniosek dowodowy zgłoszony Sądowi Okręgowemu obejmował 8 prokuratorów.

Zdaniem Sądu odwoławczego apelujący niezasadnie uważają, że wskazana grupa osób mogłaby posiadać nieznane dotąd informacje na temat okoliczności zarzucanych oskarżonemu czynów, które mogłyby pomóc Sądowi w odtworzeniu przebiegu wydarzeń. Sąd Rejonowy częściowo uwzględnił ww. wniosek dowodowy, powołując na świadków prokuratorów nieprzesłuchanych w śledztwie (H. M. (2), D. S. (3), E. K. (2) i K. P. (1)). Analiza treści ich zeznań prowadzi do wniosku, że prowadzenie dowodu z zeznań kolejnych osób z tej grupy zawodowej było niecelowe. Dowody na to jak zachowywał się S. Z. (1) w pracy były już bowiem wystarczające. Natomiast okoliczności, które miałyby zostać wykazane, tj. że nikt ze współpracowników nie widział aby oskarżony przyjmował pieniądze, nie słyszał aby o tym rozmawiał, a relacje służbowe między nimi a oskarżonym były bez zarzutu, w żadnym razie nie przekreśla zasadności zarzutów ani wiarygodności dowodów oskarżenia. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że prokurator, który prowadzi działalność przestępczą w budynku prokuratury zachowa pozory wykonywania zwykłych, rutynowych czynności, będzie robił wszystko aby nie wzbudzać podejrzeń swoich współpracowników. Poza tym, należało tu też uwzględnić specyfikę pracy prokuratorskiej, obszerność przydzielonych decernatów. Przesłuchani świadkowie zwracali na to uwagę, podkreślając, że każdy z nich był zajęty swoimi zadaniami i nie obserwowali jak przebiega praca ich kolegi. Ponadto, nie bez znaczenia dla oceny przydatności tych dowodów pozostawał fakt, że S. Z. (1) zajmował osobne pomieszczenie służbowe i był to pokój jednoosobowy. Co istotne, oskarżony i jego obrońca nie wskazali na konkretne fakty, które mieliby przekazać zawnioskowani świadkowie, lecz ich przesłuchanie miało dopiero wykazać czy mają jakieś wiadomości na interesujące obronę tematy. Pamiętać zaś trzeba, że: „Dowody dopuszcza się celem udowodnienia konkretnych okoliczności, a nie celem ustalenia, czy przypadkiem nie okażą się one przydatne w postępowaniu” (

por: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 12 czerwca 2014 r., II AKa 151/14, LEX nr 1515176). Sąd Okręgowy uznał, że decyzja Sądu I instancji o oddaleniu ww. wniosków była merytorycznie poprawna i uzasadniona, jednocześnie nie stwierdzając by na etapie postępowania apelacyjnego zaistniały nowe okoliczności, które wpływałyby na zmianę stanowiska organów orzekających w tym zakresie.

IV. Przesłuchanie w charakterze świadków kolejnych pracowników sekretariatu (...), zgłoszonych na okoliczność zachowania oskarżonego w pracy, relacji zawodowych z pracownikami administracyjnymi sekretariatów i innymi prokuratorami, czy byli świadkami przyjmowania pieniędzy, czy słyszeli rozmowy z podejrzanymi dotyczące ustalania wpłat i przyjmowania pieniędzy, etc.

W tym przypadku należało zająć analogiczne stanowisko jak wobec wniosku dowodowego o przesłuchanie świadków kolejnych prokuratorów (...). Sąd Rejonowy dokonał merytorycznej oceny jego przydatności, co zaowocowało dopuszczeniem zeznań w charakterze świadków M. R. (2), H. W. oraz poszerzonego przesłuchania świadków H. H. (1) i E. D.. Dziwi zatem, iż mimo to w apelacji obrońca ponawiał wniosek w tym zakresie (poza H. H.) – k. 5210-5211, tom XL). Zdaniem Sądu Okręgowego niecelowym byłoby przesłuchiwanie kolejnych osób z tej grupy świadków, gdyż odnośnie ww. pracowników we wnioskach nie zawarto żadnych uchwytnych okoliczności, które miałyby z nich wynikać, a przesłuchanie miałoby być swego rodzaju sondowaniem dowodowym, co należało uznać za chybione. Ponadto, odnośnie ewentualnych nacisków, wywierania wpływu ze strony oskarżonego na pracowników administracyjnych, prokuratorów, funkcjonariuszy Policji czy ich przełożonych, to wnioski dowodowe nie dotyczyły nawet przedmiotu postępowania, gdyż tego rodzaju zachowań S. Z. (1) nie zarzucono. Sąd Okręgowy uznał zatem, że decyzja Sądu I instancji o oddaleniu ww. wniosków była merytorycznie poprawna i uzasadniona, jednocześnie nie stwierdzając by na etapie postępowania apelacyjnego zaistniały nowe okoliczności, które wpływałyby na zmianę stanowiska organów orzekających w tym zakresie.

V. Przesłuchanie w charakterze świadków sędziów, którzy wydawali wyroki w sprawach kierowanych przez oskarżonego z aktem oskarżenia w trybie art. 335 kpk.

Zarzuty naruszenia art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk z powodu nieuwzględnienia wniosków obrony o przesłuchanie ww. Sędziów były niezasadne w stopniu wręcz oczywistym. Jeżeli miałyby wystąpić takie sytuacje, na jakie obrona szuka odpowiedzi, to najlepszym na to środkiem była analiza akt tych spraw karnych, protokołów posiedzeń. Biorąc pod uwagę znaczny upływ czasu od rozpatrywania tych spraw przez ww. sędziów orzekających wówczas w Sądzie Rejonowym Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu (lata 2009 – 2013), kierując się też doświadczeniem zawodowym, graniczy z pewnością, że ci nie pamiętaliby tych spraw, zwłaszcza, iż były one rozpoznawane na posiedzeniu, najczęściej bez udziału stron. Sąd Okręgowy uznał zatem, że decyzja Sądu I instancji o oddaleniu ww. wniosków była merytorycznie poprawna i uzasadniona, jednocześnie nie stwierdzając by na etapie postępowania apelacyjnego zaistniały nowe okoliczności, które wpływałyby na zmianę stanowiska organów orzekających w tym zakresie.

VI. Przesłuchanie świadków (9 osób wskazanych we wniosku do Sądu Rejonowego, okrojone do 7 osób we wniosku zgłoszonym w apelacji) na okoliczność sytuacji majątkowej oskarżonego w okresie zarzucanych mu czynów oraz jego właściwości i warunków osobistych, wykazania braku motywu i pobudek jakie miałyby mu towarzyszyć.

Sąd II instancji uznał, że odmowna decyzja Sądu Rejonowego w tym zakresie była słuszna i właściwie uzasadniona. Niezmienne stanowisko w tym zakresie należało zatem zająć odnośnie tego wniosku ponowionego w apelacji obrońcy. Podkreślić trzeba, iż oskarżony S. Z. (1) bardzo szeroko opisywał zarówno swoją sytuację życiową, rodzinną oraz finansową w okresie czasu, gdy wedle zarzutów miał dopuszczać się przestępstw jako funkcjonariusz publiczny, miał zapewnioną pełną swobodę wypowiedzi. Nie było zatem potrzeby aby gromadzić dowody mające dodatkowo potwierdzać podane już przez niego okoliczności, skoro jak zaznaczył Sąd I instancji w swoim postanowieniu dowodowym z dnia 15 listopada 2021 r., nie jest to sporne. Ponadto, wskazać trzeba, że zeznania zawnioskowanych świadków miałyby charakter wyłącznie oceny, stanowiąc opinię tych osób, a nie informacje o nowych faktach na temat oskarżonego i jego położenia w inkryminowanym okresie czasu. Inną kwestią jest czy wyjaśnienia podsądnego w tym temacie wykluczało jego sprawstwo, do czego jeszcze Sąd Okręgowy powróci analizując zarzuty odwoławcze zgłoszone w tej materii.

VII. Przesłuchanie w charakterze świadków funkcjonariuszy Policji prowadzących postępowania przygotowawcze objęte zarzutami oraz ich przełożonych.

W ocenie Sądu odwoławczego Sąd I instancji kierując się regułami procesowymi postąpił prawidłowo przesłuchując wybrane osoby z powyżej określonej grupy zawodowej. Przesłuchane na rozprawie osoby nie były przypadkowe, a kluczem była częstotliwość i długość okresu współpracy oskarżonego z ww. osobami. Zeznania odebrane od świadków K. W. (1) – Naczelnika Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego (...), M. K. (3) Komisariatu Policji wS. w latach 2010-2013, S. K. (1) - Kierownik sekcji przeciwko życiu i zdrowiu Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego (...) oraz S. P. - funkcjonariusza z (...), w wystarczający sposób obrazowały kontakty służbowe oskarżonego z podległymi mu jednostkami Policji. Ponadto najlepszym źródłem dowodowym na okoliczność prowadzenia tych postępowań przygotowawczych nadzorowanych przez oskarżonego, które są przedmiotem niniejszej sprawy były dokumenty zgromadzone w aktach Ds i aktach podręcznych prokuratorskich. Upływ czasu od tych czynności procesowych do momentu gdy sprawa dotarła do etapu sądowego rozpoznania oraz wysoka częstotliwość i powtarzalność tego typu czynności, charakteryzująca pracę policjanta, także nie dawał szans na to, że wnioskowane osoby potrafiłyby sobie dobrze przypomnieć okoliczności będące w zainteresowaniu obrony. Sąd Okręgowy uznał zatem, że decyzja Sądu I instancji o oddaleniu ww. wniosków była merytorycznie poprawna i uzasadniona, jednocześnie nie stwierdzając by na etapie postępowania apelacyjnego zaistniały nowe okoliczności, które wpływałyby na zmianę stanowiska organów orzekających w tym zakresie. Na marginesie należy także zauważyć, że wniosek dowodowy zawarty w apelacji nie uwzględniał czynności dowodowych przeprowadzonych na rozprawie przed Sądem I instancji. Obrońca nadal bowiem domaga się przesłuchania świadków M. W. (2), K. W. (1), R. G. (1), S. P. i S. K. (1), chociaż są oni świadkami w sprawie, a ich zeznania przeszły pozytywną ocenę przez organ wydający zaskarżony wyrok.

VIII. Ustalenie i przesłuchanie w charakterze świadków pracowników ochrony, którzy wypełniali książkę przepustek i wejść do Prokuratury.

Również w tym zakresie postanowienie Sądu Rejonowego oceniono jako zasadne, a Sąd Okręgowy na etapie apelacyjnym prezentuje tożsame stanowisko, nie znajdując podstaw aby: po pierwsze ustalać personalnie pracowników ochrony budynku Prokuratury przy ul. (...)w latach 2009-2013, po drugie przesłuchiwać te osoby w charakterze świadków. Nie mogło bowiem być mowy o przydatności tego typu dowodów, które dotyczyć by miały kwestii organizacyjnych i mogły by mieć jedynie charakter poglądowy. Obrona zapomina natomiast, że w sprawie, na etapie śledztwa zebrano bogaty materiał dowodowy na ten temat. Sąd orzekający dysponował zatem Zarządzeniem nr 14/09 Prokuratora Okręgowego w Poznaniu z dnia 17.04.2009 r. w sprawie zasad bezpieczeństwa i porządku obowiązujących w budynku Prokuratur (...) przy ul. (...) (k. 535-557), regułami ewidencji wejść i wyjść petentów do Prokuratur przy ul(...)podanymi przez Dyrektora Finansowo-Administracyjnego Prokuratury Okręgowej w(...)w piśmie z dnia 26 sierpnia 2013 r. (k. 466-467, tom III) oraz całą Ewidencją przepustek wydanych w okresie od 25 listopada 2009 r. do 13 listopada 2013 r. (XVII tomów w Załączniku nr 7).

W apelacji obrońcy podniesiono również, że w związku z niezasadnym oddaleniem wniosków dowodowych został naruszony art. 170 § 1a kpk, gdyż nie można oddalić dowodu na podstawie art. 170 § 1 pkt 5 i 6 kpk jeżeli okoliczność, która ma być udowodniona ma istotne znaczenie dla ustalenia czy został popełniony czyn zabroniony, czy stanowi przestępstwo i jakie. Skarżący nie miał jednak racji, gdyż oddalone wnioski dowodowe nie mogły być pomocne dla ustalenia okoliczności decydujących o odpowiedzialności karnej oskarżonego. Sąd Rejonowy zresztą w podstawie prawnej wskazał nie tylko art. 170 § 1 pkt 5 kpk ale także pkt 2 tegoż przepisu, trafnie uznając, że okoliczność, która miałby być udowodniona nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy albo jest już udowodniona zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy.

Reasumując nie sposób było zgodzić się z apelującymi, że przeprowadzenie wszystkich zawnioskowanych przez oskarżonego i jego obrońcę dowodów było niezbędne dla wydania prawidłowego wyroku oraz aby dowody te mogły być przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Postanowienie oddalające wnioski dowodowe zostało wydane w oparciu o prawidłowo wskazane podstawy procesowe z art. 170 § 1 kpk. To, że wnioski zostały rozpoznane w dość sporym oddaleniu czasowym od ich złożenia nie jest żadnym błędem, skoro Sąd dopiero po przeprowadzeniu szeregu innych dowodów mógł z lepszym rozeznaniem ocenić przydatność tych zawnioskowanych ze strony oskarżonego, a zakres postępowania dowodowego wynikający z aktu oskarżenia przewidywał przesłuchanie ponad 200 świadków. Kwestia uznania, że dowód zmierza do niezasadnego przedłużenia postępowania nie odnosi się zaś stricte do momentu jego złożenia lecz do oceny przydatności jego przeprowadzenia i w związku z tym celowości kontynuowania postępowania dowodowego. Przesłanka zawarta w art. 170 § 1 pkt 5 kpk powinna być rozważana przy uwzględnieniu nie tylko czasu złożenia wniosku dowodowego, ale także okresu dzielącego decyzję przewidzianą w tym postanowieniu od czynności polegającej na przeprowadzeniu dowodu. Sąd meriti musi mieć także w polu widzenia czas, jaki upłynie od podjęcia czynności organizacyjnych do planowanego czasu przeprowadzenia dowodu, a także realną perspektywę skuteczności tych czynności, a więc ich efektywność. Jeżeli okoliczności wynikające z oceny tych czynników prowadzą do wniosku, że przeprowadzenie dowodu jest teoretycznie możliwe, ale w odległym okresie, a nadto, kiedy z innych okoliczności sprawy wynikają wątpliwości co do przeprowadzenia dowodu, postanowienie wydane na podstawie art. 170 § 1 pkt 5 k.p.k. jest uzasadnione” (por:

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2020 r., II KK 289/20, LEX nr 3276152). W przedmiotowej sprawie, z uwagi na bardzo dużą liczbę dowodów zawnioskowanych przez oskarżyciela publicznego, wg listy przy akcie oskarżenia, a także wielokrotne uzupełnianie wyjaśnień oskarżonego na szeregu terminach rozpraw, racjonalnym było powstrzymanie się przez Sąd Rejonowy od rozpoznania określonej grupy wniosków złożonych przez obrońcę do czasu uzyskania lepszej perspektywy orzeczniczej. Sąd odwoławczy nie widząc podstaw do rozszerzenia postępowania dowodowego ponad ramy zakreślone w Sądzie I instancji na koniec przekazuje cenną myśl, że „O dopuszczeniu określonego dowodu nie decyduje subiektywne przekonanie wnioskodawcy o istotności dowodu, ale obiektywne i weryfikowalne przekonanie organu, iż dowód ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy” (

tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2015 r., SNO 44/15, LEX nr 1771721). Z uwagi na powyższe kontrola odwoławcza nie potwierdziła aby w związku z tym Sąd Rejonowy naruszył zasadę procesową z art. 6 kpk, gwarantującą oskarżonemu prawo do obrony.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Kontrola instancyjna nie potwierdziła zgłoszonych uchybień przepisów procesowych dotyczących oddalenia wniosków dowodowych, dlatego też brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z wyżej wskazanych wniosków końcowych. Ponadto, z powodów podanych wyżej w tabeli 3.13. nie uznano zasadności wniosków dowodowych kierowanych do organu odwoławczego, a w konsekwencji podstaw do uzupełniania postępowania dowodowego we wskazanym w tych wnioskach zakresie.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.11. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk, art. 410 kpk, art. 167 kpk i art. 366 § 1 kpk polegające na zakończeniu postępowania dowodowego przez Sąd I instancji, pomimo nieprzeprowadzenia dowodów, które Sąd z urzędu planował przeprowadzić. Na rozprawie w dniu 18 października 2018 r. Sąd I instancji postanowił uzyskać od Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym protokołu rozpraw, na których były przesłuchiwane osoby tożsame w postępowaniu karnym. Sąd zamknął przewód sądowy, pomimo nieuzyskania przedmiotowych akt i protokołów, jak i pomimo nieuchylenia własnego postanowienia w tym zakresie, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem przedmiotem oceny nie był cały możliwy do uzyskania materiał dowodowy, nie była możliwa ocena wiarygodności świadków, konsekwencji w podanych zeznaniach.

Niezasadny

W zakwestionowanych powyżej postąpieniach Sądu Rejonowego nie stwierdzono uchybień procesowych, które mogłyby rzutować na treść zapadłego orzeczenia. Dotyczyły one prawidłowej oceny zeznań świadków, którzy byli przesłuchiwani w niniejszym postępowaniu oraz w postępowaniu dyscyplinarnym S. Z. (1). Analiza akt sprawy pozwoliła Sądowi Okręgowemu na ustalenie, że w związku z rozbieżnościami zgłaszanymi na rozprawach przez oskarżonego, które miałyby występować w treści tych zeznań Sąd Rejonowy kilkukrotnie zwracał się o nadesłanie protokołów przesłuchań świadków R. S. (1) i H. R. (1), a zarządzeniem po rozprawie dnia 7 marca 2019 r. wystąpiono o protokoły wszystkich przesłuchań świadków przed sądem dyscyplinarnym (k. 1021, tom XX), ponaglenie z dnia 4 kwietnia 2019 r. (k. 1146) lecz ostatecznie zaniechał działań w tym kierunku i nie wydał żadnego postanowienia dowodowego. Mylnie zatem apelujący obrońca przyjął, że Sąd I instancji dopuścił dowody w tym zakresie. Uchybieniem formalnym rzeczywiście było nierozpoznanie zgłoszonego wniosku dowodowego oskarżonego odnośnie uzyskania protokołu przesłuchań przed Sądem Dyscyplinarnym świadka H. R. (1). Sąd Rejonowy powinien był także kierując się zasadą lojalności procesowej, wyraźnie opowiedzieć się co do celowości uzyskania żądanych dokumentów z protokołami zeznań świadków, a tam gdzie wniosek strony został złożony, naruszył w związku z tym art. 170 § 3 kpk. Sąd Okręgowy stwierdził jednocześnie, że ani w toku sprawy w Sądzie I instancji, ani w Sądzie odwoławczym na kanwie złożonych apelacji, skarżący nie wykazali, że w zeznaniach przesłuchanych w sądzie dyscyplinarnym świadków wystąpiły rozbieżności, poddające w wątpliwość ich wiarygodność i wymagające dalszych czynności dowodowych. Świadkowie słuchani na rozprawie, po wielu latach od zdarzeń będących przedmiotem sprawy, sygnalizowali przecież, że z uwagi m.in. na upływ czasu nie pamiętają już dobrze sprawy, stąd możliwe różnice dotyczące określonych okoliczności towarzyszących zdarzeniom. Apelujący nie wskazali natomiast żadnych takich przykładów, aby w zeznaniach świadków przed sądem dyscyplinarnym rzeczywiście występowały diametralne rozbieżności co do istotnych okoliczności faktycznych, które wymagałyby pogłębionej weryfikacji wiarygodności tych dowodów osobowych. Ponadto, przed zamknięciem przewodu sądowego oskarżony ani obrońca nie zgłosili wniosku dowodowego w tym zakresie, ani nie sygnalizowali, że oczekują od Sądu meriti kontynuowania czynności sprawdzających. Również w treści niezwykle rozbudowanych apelacji ich autorzy nie wykazali aby przeprowadzenie takich dowodów w niniejszej sprawie rzeczywiście było celowe i pomocne dla weryfikacji dowodów oskarżenia (szczegółowe omówienie w odniesieniu do podniesionych zarzutów w tabeli 3.24). Ostatecznie zatem organ II instancji nie stwierdził aby dostrzeżone naruszenie proceduralne faktycznie umniejszało gwarancje procesowe oskarżonego, w tym w szczególności przysługujące mu prawo do obrony. Zarzut ten stanowi jedynie przejaw przyjętej taktyki obronnej.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Kontrola instancyjna nie potwierdziła zasadności zgłoszonych uchybień procesowych dotyczących inicjatywy dowodowej bowiem przy zarzucie odwoławczym zgłoszonym na podstawie art. 438 pkt 2 kpk konieczne jest wykazanie możliwego wpływu obrazy przepisów postępowania na treść orzeczenia, co w tym wypadku nie zostało spełnione. Dlatego też brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z wyżej wskazanych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.12. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk, art. 410 kpk, art. 167 kpk i art. 366 § 1 kpk polegająca na zakończeniu postępowania dowodowego przez Sąd I instancji, pomimo nieprzeprowadzenia dowodów w zakresie ustalenia stanu psychicznego oskarżonego. Na rozprawie w dniu 4 października 2018 r. oskarżony złożył oświadczenie, że opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczna z dnia 25 sierpnia 2018 r. jest błędna w zakresie, w jakim zawiera podpis biegłej E. P. (1) albowiem oskarżony nie był badany przez taką biegłą oraz w zakresie opinii biegłego K. albowiem opinia zawiera błędy merytoryczne i formalne wskazujące, że nie dotyczy oskarżonego, nadto biegły oświadczył w piśmie z dnia 31 sierpnia 2017 r., że nie dysponuje testami, na podstawie których wydał opinię. Sąd nie wyjaśnił przedmiotowej kwestii i nie ustalił, czy doszło do sfałszowania podpisu, omyłki w wydaniu opinii, czy też badanie przeprowadzono tylko przez jednego psychiatrę i jednego psychologa, jak podnosił oskarżony, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem przedmiotem oceny nie był cały możliwy do uzyskania materiał dowodowy, a nadto nie ustalono stanu zdrowia psychicznego oskarżonego.

Niezasadny

Zarzut okazał się zupełnie chybiony. Ustalenia Sądu I instancji w przedmiocie stanu zdrowia psychicznego oskarżonego były pełne, a ich podstawą była dokumentacja medyczna oraz opinie o jego stanie psychicznym, w tym zwłaszcza ta wydana w przedmiotowej sprawie, odnosząca się do stawianych mu zarzutów karnych. Stan psychiczny oskarżonego wymagał zasięgnięcia opinii sądowo-psychiatrycznej w związku z tym, że S. Z. (1) leczył się psychiatrycznie: w latach 2009 r. – 2010 r. zły stan psychiczny z powodu choroby nowotworowej żony, od 2013 r. leczył się z powodu zaburzeń adaptacyjnych, problemów z alkoholem, organicznych zaburzeń zachowania i osobowości, jest wzmianka o stanach maniakalno-depresyjnych. Oskarżony z powodu zaburzeń adaptacyjnych i szkodliwego używania alkoholu był też hospitalizowany, m.in. w (...) 24.03.-27.03.2014 r. oraz w szpitalu (...) w (...).03.-19.03.2015 r. i 5.11.-3.12.2015 r. Już w czasie gdy sprawa z aktem oskarżenia znalazła się w Sądzie Rejonowym, oskarżony przebywał na Oddziale Chorób Afektywnych w Centrum (...) w P. w okresie 2.05 – 24.05.2018 r. m.in. z powodu zgłaszanych omamów słuchowych. Główna opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczna z 10 maja 2017 r. stwierdziła cechy nieprawidłowej osobowości oskarżonego, zwłaszcza w sferze emocjonalno-motywacyjnej, obniżony krytycyzm do swego zachowania, brak prawidłowo wykształconej hierarchii wartości norm etycznych i moralnych. Wyolbrzymione poczucie własnej wartości, narcystyczne cechy osobowości – zaburzenia osobowości, (chęć bycia podziwianym w relacjach interpersonalnych). A jednocześnie, wyrównany stan psychiczny, pozwalający mu na samodzielne i rozsądne prowadzenie obrony. Po zapoznaniu się z wyjaśnieniami i zarzutami oskarżonego co do ich opinii pisemnej ww. biegli zostali przesłuchani jeszcze na etapie śledztwa, w dniu 30 czerwca 2017 r. (Teczka osobowa oskarżonego S. Z. (1)), odnosząc się do wszystkich podnoszonych przez niego kwestii formalnych i merytorycznych (miejsce badania, udział obrońcy w badaniu, wychwycone błędy w opinii, w części wywiad, która sporządzana jest wedle szablonu, analiza dokumentacji medycznej i materiałów ze sprawy).

Sąd Rejonowy miał też na uwadze opinie sądowo-psychiatryczne w sprawie dyscyplinarnej oskarżonego o sygn. PG VII SD 31/15 z dnia 24 października 2015 r. wraz z opiniami uzupełniającymi z 29 lutego 2016 r. i 29 października 2016 r. oraz opinię sądowo-psychiatryczno-psychologiczną z dnia 25 sierpnia 2018 r. uzyskaną na zlecenie Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym w sprawie PK I SD 75.2017, autorstwa: M. B. (4), E. P. (1) (biegli lekarze psychiatrzy), H. N. (biegła psycholog), stwierdzającą u S. Z. (1) organiczne zaburzenia osobowości oraz zespół zależności alkoholowej (koperta k. 680, tom XVIII). Żadna z opinii nie stwierdziła u badanego zaburzeń tempore criminis znoszących, czy ograniczających jego zdolności do zrozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Sąd odwoławczy uznał jednocześnie, że zadaniem Sądu Rejonowego w niniejszej sprawie nie było zajmowanie się zgłoszonymi przez oskarżonego na rozprawie w dniu 4 października 2018 r. (k. 616, tom XVIII) zastrzeżeniami do opinii psychiatryczno-psychologicznej, tj. że nie był badany przez biegłą E. P. (1). Nie był to bowiem zespół biegłych, którzy opiniowali w kontrolowanej sprawie, opinia ta była wydana po tym jak oskarżonego badali psychiatrzy J. T. (2) i K. Z. (1), a żadne z opinii o stanie zdrowia psychicznego S. Z. (1), w tym ta kwestionowana przez oskarżonego o pomocniczym charakterze, nie dawały podstaw do przyjęcia, że tempore criminis oskarżony miał zniesioną bądź ograniczoną w stopniu znacznym poczytalność.

Sąd Okręgowy po analizie akt sprawy nie miał żadnych wątpliwości, że biegli opiniujący w sprawie co do stanu zdrowia psychicznego S. Z. (1) wydali pełną, jasną i fachową opinię w tym zakresie, zostali też przesłuchani na rozprawie w dniu 28 lutego 2019 r. (k. 999-1001, tom XIX), rzeczowo odnosząc się do wszystkich poruszanych kwestii. Biegli lekarze psychiatrzy: K. Z. (1) i J. T. (2) potwierdzili, że badali oskarżonego wspólnie, dysponowali jego dokumentacją medyczną, a zgromadzony materiał był wystarczający do wydania opinii w zleconym im zakresie. Również opinia psychologiczna J. K. (2) nie zawiera żadnych takich mankamentów, które należałoby usuwać w trybie art. 201 kpk. Biegły psycholog odniósł się do zleconych testów (...)2, wskazując, że wystarczające do opinii było spisanie wyników z testu, a z reguły, po wprowadzeniu danych do komputera, arkusze testowe niszczy, zaś obowiązek przechowywania testów dotyczy badań poznawczych. Nie stwierdzono zatem żadnych powodów aby konieczna było kontynuacja postępowania dowodowego w zakresie badania stanu zdrowia psychicznego oskarżonego. Niezadowolenie strony co do jakości opinii nie jest bowiem wystarczającą ku temu podstawą. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że „Dopóki organ procesowy nie poweźmie wątpliwości co do treści opinii biegłego, dopóty wątpliwości zgłaszane przez stronę nie mogą automatycznie spowodować dopuszczenia uzupełniającej czy nowej opinii biegłych” (

tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 3 marca 2016 r., II AKa 9/16, LEX nr 2660863). Co też na koniec tych rozważań warto zaznaczyć, obrona (oskarżony i jego obrońca adw. S. Z. (2)) przez cały proces nie poddawali w wątpliwość stanu zdrowia psychicznego oskarżonego. Prowadzi to do wniosku, że zgłaszane nieprawidłowości i luki dowodowe były elementem taktyki procesowej, w celu rozproszenia uwagi organu procesowego z głównego tematu – badania zasadności zarzuconych oskarżonemu w akcie oskarżenia przestępstw.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Kontrola instancyjna nie potwierdziła zasadności zgłoszonych uchybień procesowych dotyczących niepełnego postępowania dowodowego w zakresie ustalenia stanu psychicznego oskarżonego. Dlatego też brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z wyżej wskazanych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.13. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk, art. 410 kpk, art. 366 § 1 kpk i art. 391 § 1 kpk polegające na zaniechaniu odczytania na rozprawie protokołów przesłuchania świadków L. D. (1), J. D. (1), M. R. (1), P. K. (3), C. R. (1), Z. S., C. B., P. S. (1), S. W., M. K. (2), M. K. (1), D. S. (1), R. P. (1), S. R., J. B. (1), M. B. (1), P. S. (2), B. N., M. J. (2), R. K. (1), M. R. (3), pomimo obowiązku z art. 391 § 1 kpk stanowiącego, że zeznania świadka, który zmarł, przebywa za granicą lub nie można było mu doręczyć wezwania podlegają odczytaniu, a w tej sprawie art. 394 § 2 kpk, wbrew stanowisku Sądu nie miał zastosowania, a w konsekwencji nieujawnienie na rozprawie tego materiału dowodowego, z jednoczesnym oparciem wydanego orzeczenia na tych zeznaniach, co wynika z wyroku i uzasadnienia orzeczenia, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia albowiem Sąd oparł orzeczenie na materiale dowodowym nieujawnionym na rozprawie.

Niezasadny

Zarzut okazał się nieskuteczny, choć w pewnym zakresie należało zgodzić się z oskarżonym, że ujawnienie zeznań części świadków, których nie można było przesłuchać na rozprawie z powodu zaistnienia okoliczności wymienionych w art. 391 § 1 kpk, nastąpiło z naruszeniem prawa procesowego. Sąd Okręgowy stwierdził mianowicie, że postanowienie dowodowe Sądu Rejonowego z dnia 17 maja 2022 r. o ujawnieniu i zaliczeniu w poczet dowodów zeznań P. K. (3), C. R. (1), M. K. (1), R. P. (1), P. S., (także niewymienionych w zarzucie J. D. (2), P. K. (1) i R. K. (2)) oraz P. S. (2) zostało wydane poza rozprawą, a doręczone uczestnikom postępowania na najbliższej rozprawie (vide: protokół rozprawy z dnia 17 maja 2022 r., k. 4042, tom XXXV), co nie spełniało wymogów z art. 394 § 2 kpk, gdzie mowa jest wyraźnie, że takie postąpienia procesowe jak odczytywanie zeznań, dokumentów, albo ich ujawnianie bez odczytywanie powinny być podejmowane na forum rozprawy. Niewłaściwy sposób ujawnienia powyższych dowodów osobowych nie powodował jednak bezskuteczności tej czynności procesowej, podjętej w formie postanowienia Sądu orzekającego w sprawie. Dlatego też Sąd ten mógł korzystać z tych dowodów, oceniać je i wykorzystywać do czynionych ustaleń faktycznych. Wbrew stanowisku apelujących, to naruszenie nie odbiło się w żaden wymierny sposób na prawie oskarżonego do obrony. Dotyczyło bowiem dokumentów, które znajdowały się w aktach na długo przed rozprawą (dowody uzyskane na etapie śledztwa) i strona, a także sąd mieli możliwość zapoznania się z ich treścią. Ponadto, oskarżony w odniesieniu do poszczególnych tych zeznań się ustosunkowywał, składając wyjaśnienia na rozprawie. Z kolei zeznania świadków M. R. (1), M. K. (2), S. W. i M. J. (2) zostały ujawnione i zaliczone w poczet dowodów prawidłowo, na rozprawie (rozprawa z dnia 22 czerwca 2021 r.), z powołaniem art. 391 § 1 kpk w zw. z art. 394 § 1 i 2 kpk (k. 3488, tom XXXII), analogiczna sytuacja miała miejsce odnośnie ujawnienia zeznań ze śledztwa świadka D. S. (1), co nastąpiło postanowieniem Sądu na rozprawie w dniu 14 czerwca 2022 r. (k. 4108, tom XXXV). Przy tej okazji Sąd odwoławczy zauważa, że decyzje o odstąpieniu w tych wypadkach od zasady bezpośredniości były uzasadnione okolicznościami sprawy. W odniesieniu do każdego z ww. świadków z osobna Sąd I instancji wskazał na podejmowane działania zmierzające do ustalenia miejsca pobytu, wykazując ich bezskuteczność oraz wyczerpanie dostępnych mu środków.

Co do zeznań z postępowania przygotowawczego tych świadków, którzy zmarli, tj. L. D. (1), J. D. (1), Z. S., C. B. (nie C. jak wskazano w apelacji), J. B. (1), M. B. (1), R. K. (1) i M. R. (3), to ujawnienie tych dowodów odbyło się zgodnie z procedurą i również w tym wypadku nie budziło wątpliwości, że oskarżony i jego obrońca dobrze znali treść tych zeznań, mimo że nie doszło do ich odczytania na rozprawie. Skoro treść tych dowodów była doskonale stronie znana, a Sąd Rejonowy umożliwił S. Z. (1) bardzo szerokie ustosunkowanie się do tych zeznań na kilku terminach rozpraw, przed zamknięciem przewodu sądowego, to bezzasadne są wywody skarżącego, że dowody te nie mogły stanowić podstawy dowodowej wyroku.

Zeznania B. N. z etapu śledztwa, z uwagi na zły stan zdrowia, na podstawie art. 392 § 1 kpk, za zgodą stron ujawniono je bez odczytywania (vide: rozprawa dnia 15 października 2021 r., k. 3675). W związku z tym zgłaszane w tym zakresie naruszenie prawa procesowego należało uznać za oczywiście bezpodstawne.

Zarzut nieprawidłowości procesowych odnośnie dowodu z zeznań świadka S. R. także okazał się zupełnie chybiony, gdyż świadek ten został bezpośrednio przesłuchany na rozprawie (k.1973, tom XXIV).

Przy okazji omawiania tego zarzutu Sąd Okręgowy uznał za stosowne przedstawić kontrolną ocenę postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 15 listopada 2021 r., w którym uznał za ujawnione i zaliczył w poczet dowodów bez odczytywania zeznania wszystkich świadków zawnioskowanych w a/o do odczytania na rozprawie w trybie art. 333 § 2 kpk, jako nie mających tak istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy aby zachodziła potrzeba prowadzenia tych dowodów na rozprawie, z zachowaniem zasady bezpośredniości (postanowienie k. 3700, tom XXXIII). Sąd II instancji nie miał wątpliwości, że merytorycznie było ono poprawne, gdyż faktycznie chodziło o zeznania osób, które nie zawierały żadnych cennych dla sprawy treści, a odwołujące się od wyroku skazującego podmioty nie wykazały niczego odmiennego w tej materii. Natomiast było ono wadliwe jeśli chodzi o sposób w jaki zapadło, mianowicie znów nastąpiło to poza rozprawą, wbrew wymogom ustawowym z art. 394 § 2 kpk w zw. z art. 391 § 1 kpk. Jednak późniejsze postanowienie zapadłe na rozprawie w dniu 13 września 2022 r, w którym Sąd Rejonowy negatywnie odpowiedział na kolejny wniosek dowodowy w tym przedmiocie, można było potraktować jako konwalidację tego uchybienia. Ponadto należało także wskazać na okoliczność przesądzającą, a mianowicie, że na mocy przepisu art. 405 § 2 i 3 kpk, z chwilą zamknięcia przewodu sądowego ex lege ujawnione są bez odczytywania wszystkie protokoły i dokumenty podlegające odczytaniu na rozprawie, które nie zostały odczytane, w tym wskazane w akcie oskarżenia jako dowody, których przeprowadzenia na rozprawie głównej domaga się oskarżyciel publiczny, chodzi tu o protokoły zeznań świadków przesłuchanych w śledztwie – art. 405 § 3 pkt 1 kpk. Powinna być o tym wzmianka w protokole, zgodnie z art. 405 § 4, jednak ma ona wyłącznie charakter informacyjny i niedokonanie tej czynności nie rodzi żadnych skutków procesowych. Wobec czego naruszenie wymienionego przepisu także nie ma wpływu na treść wyroku. Wobec powyższego, brak konkretnej wzmianki w protokole rozprawy Sądu I instancji przed zamknięciem przewodu sądowego nie miał znaczenia dla zaskarżonego wyroku. Oskarżony miał też możliwość odniesienia się do tych wszystkich dowodów w trakcie prowadzonego postępowania rozpoznawczego.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Kontrola instancyjna nie potwierdziła zasadności zgłoszonych uchybień procesowych dotyczących ujawniania i zaliczenia w poczet dowodów zeznań świadków złożonych w postępowaniu przygotowawczym, a nieprzesłuchanych na rozprawie i choć Sąd Rejonowy nie ustrzegł się uchybień procesowych w tym zakresie, pozostawały one bez wpływu na treść zapadłego orzeczenia. Dlatego też brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z wyżej wskazanych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.14. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk i art. 410 kpk polegająca na dowolnej, a nie swobodnej ocenie, jedynie pozornie ujawnionego w toku przeprowadzonego postępowania materiału dowodowego, poprzez uwzględnienie tylko tych okoliczności, które w przekonaniu Sądu I instancji są dla oskarżonego niekorzystne z równoczesnym pominięciem faktów i dowodów dla oskarżonego korzystnych, a w szczególności pominięciu treści wyjaśnień oskarżonego, niedocenienie wyjaśnień oskarżonego, które są w odróżnieniu od zeznań pokrzywdzonych konsekwentne i zgodne z aktami prowadzonych spraw, niedocenienie zeznań funkcjonariuszy Policji, pracowników administracyjnych i prokuratorów, sędziów, którzy zeznali, że sposób prowadzenia spraw przez oskarżonego nie odbiegał od prowadzenia spraw przez innych prokuratorów, nie widzieli żadnych „podejrzanych” zachowań w sprawach prowadzonych przez oskarżonego, oskarżony nie wpływał na czynności procesowe, a w konsekwencji brak oceny całego materiału dowodowego w tym pełnych akt prowadzonych spraw, wszystkich protokołów przesłuchania świadków, rejestru wejść do Prokuratury, opinii biegłego grafologa z zakresu badania pisma i dokumentów, protokołów przesłuchania świadków – pracowników prokuratury pracujących z oskarżonym na jednym piętrze budynku Prokuratury, protokołów przesłuchania funkcjonariuszy Policji prowadzących przedmiotowe sprawy, które potwierdzają wyjaśnienia oskarżonego w zakresie, w jakim ten wyjaśnił, że nie przyjmował i nie przywłaszczył żadnych pieniędzy od pokrzywdzonych. Sąd ustalił stan faktyczny, uznał oskarżonego winnym przestępstwa jedynie na podstawie pomówień osób, wobec których oskarżony wcześniej prowadził postępowania karne, nie weryfikując tych pomówień. Ze 128 zarzucanych oskarżonemu czynów, Sąd w 59 zarzutach poprzestał na ustaleniu jednego dowodu, tj. przesłuchania pokrzywdzonego i nie przeprowadził innych dowodów, nie weryfikując w żaden sposób zeznań jego pomówienia, nie ustalając innych dowodów pośrednich, nie ustalając choćby członków rodziny, którym dana osoba mogła opowiadać o sprawie karnej, wizytach w Prokuraturze, nie ustalając np. wyciągu z rachunku bankowego na okoliczność posiadania środków finansowych. Sąd uznał przeprowadzanie dowodów pośrednich za zbędne i zmierzające do przedłużania postępowania, podczas gdy uznanie, że zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa nie może być oparte wyłącznie (samodzielnie) na jedynym dowodzie z zeznań świadka, wobec którego S. Z. (1) prowadził postępowanie jako podejrzanego, jeżeli nie jest on poparty, czy choćby uwiarygodniony innymi dowodami. Samodzielnie nie jest to bowiem dowód, w dostatecznie wysokim stopniu uprawdopodabniający popełnienie przestępstwa i oparcie się wyłącznie na nim prowadziłoby do bezpodstawnego obalenia domniemania uczciwości (niewinności) prokuratora (sędziego) jako osoby o nieskazitelnym charakterze, spełniającej najwyższe wymagania moralne (zob. uchwały Sądu Najwyższego: z dnia 7 lipca 2004 r., (...) 28/04, OSNSD 2004, nr II, poz. 37; z dnia 20 września 2007 r., (...) 58/07, OSNSD 2007, poz. 11 oraz postanowienie Sadu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2003 r., (...) 29/03, OSNSD 2003, nr I, poz. 14). Chodzi o to, aby unikać orzeczeń pochopnych, szybkich, a przez to niestarannych. W sytuacji, kiedy jedynymi dowodami są zeznania świadków (abstrahując od oceny, czy to są pomówienia, czy nie), to szczególnego znaczenia nabiera okoliczność, czy świadkowie zeznając o przedmiotowej sprawie, na różnych jej etapach i przed różnymi sądami, są zgodni i konsekwentni. Szczególnego znaczenia nabierają także dowody pośrednie, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Sąd Okręgowy wbrew twierdzeniom apelujących uznał, że Sąd I instancji dokonując oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego nie przekroczył granic swobodnej oceny, postępując zgodnie z art. 7 kpk oraz stosownie do art. 410 kpk, orzekając wziął pod uwagę całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (wyjątek stanowi czyn z zarzutu LXXIV, od którego oskarżony został w instancji odwoławczej uniewinniony, będzie on omówiony osobno). Podkreślić trzeba, iż zeznania świadków stanowiły istotną część materiału dowodowego, wskazując na okoliczności, którym oskarżony kategoryczne zaprzeczał, a stanowiącym zarzucane mu zachowania wyczerpujące znamiona przestępstw. Apelujący niesłusznie jednak wskazywali na pochopność w zaakceptowaniu tych zeznań przez Sąd Rejonowy oraz brak dowodowego potwierdzenia treści wynikających z zeznań świadków. Sąd prowadzący postępowanie dowodowe w I instancji dokładał należytych starań aby bezpośrednio zapoznać się ze wszystkimi dowodami, istotnymi dla odpowiedzialności karnej oskarżonego S. Z. (1). Czynność przesłuchania tych świadków, których zeznania apelujący kwestionują, przebiegała prawidłowo. Osoby te miały możliwość swobodnej wypowiedzi, ustosunkowywały się do odczytywanych im zeznań złożonych na etapie postępowania przygotowawczego, udzielały odpowiedzi na pytania Sądu oraz stron. Świadkowie słuchani na rozprawie (lata 2018-2022) po bardzo długim czasie od zdarzeń będących przedmiotem sprawy (lata 2009-2013), często sygnalizowali, że już dobrze nie pamiętają szeregu okoliczności, stąd główne różnice w ich zeznaniach poddane należytej ocenie organu orzekającego. Niezasadnie zatem apelujący wyolbrzymiali te odmienności, abstrahowali jednocześnie od sytuacji w jakich osoby te się znajdowały w związku z prowadzonymi (nadzorowanymi) przeciwko nim przez oskarżonego postępowaniami karnymi (w fazie in personam bądź w fazie in rem). Skarżący umniejszali natomiast, bądź pomijali dowody zebrane w procesie na potwierdzenie zeznań tych głównych świadków, jak choćby zapisy w ewidencji wejść i wyjść do budynku prokuratur przy ul. (...) w P.. Poza tym należało uwzględnić tą istotną w sprawie okoliczność, że podważane w apelacjach zeznania świadków co do poszczególnych zarzutów, wzajemnie ze sobą współgrają, potwierdzając przyjęty przez oskarżonego modus operandi, pomimo że zeznający co do zasady nie znali się, nic ich nie łączyło, poza okolicznością, że oskarżony S. Z. (1) był prokuratorem zajmującym się ich sprawami karnymi (bądź osób im bliskich).

Kontrola odwoławcza nie potwierdziła zatem zgłoszonych uchybień mających mieć miejsce przy dokonanej przez Sąd I instancji ocenie dowodów. Nie zostały bowiem pominięte żadne elementy dowodowe, w tym zwłaszcza wyjaśnienia oskarżonego, które na wielu terminach rozpraw składał. Przy czym, w ramach tej czynności procesowej S. Z. (1) bardzo obszernie dokonywał własnej oceny dowodów osobowych. To, że Sąd nie uwzględnił wyjaśnień oskarżonego nie oznaczało więc, że je pominął, o czym zresztą jednoznacznie świadczy uzasadnienie zaskarżonego wyroku. Apelujący chcąc doprowadzić do odmiennego wartościowania dowodów przez organ orzekający nie przekonali natomiast Sądu Okręgowego do swoich racji. W odróżnieniu od bezstronności Sądu I instancji, ocena dowodów w wydaniu oskarżonego i jego obrońcy była bowiem skrajnie jednostronna, nastawiona na totalną krytykę dowodów przemawiających na jego niekorzyść, prowadzona z niepotwierdzonym dowodowo w żaden sposób założeniem, że sprawa przeciwko oskarżonemu została spreparowana przez organa ścigania. W świetle ustalonych należycie przez Sąd Rejonowy okoliczności, w jakich doszło do ujawnienia nieprawidłowości w działaniach prokuratora jako gwaranta przestrzegania prawa, z założenia osoby uczciwej, o nieskazitelnej postawie moralnej, szczególnego podkreślenia wymaga zachowana już na etapie śledztwa właśnie wyjątkowa ostrożność i szczegółowość weryfikacji dowodów, mających wskazywać na jego przestępczą działalność. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że uchwałą Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym zezwolono na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej prokuratora w stanie spoczynku S. Z. (1), co stanowiło podstawę do kontynuowania postępowania karnego w przedmiotowej sprawie i wydania oraz ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu mu zarzutów. O obiektywizmie organu wyrokującego w sprawie S. Z. (1) świadczy wspomniana w zarzucie opinia biegłego grafologa, która była dla niego korzystna i stanowiła jedną z istotnych podstaw do uniewinnienia od zarzutów z art. 270 § 1 kk, z punktów XV – XVII oraz XIX części wstępnej zaskarżonego wyroku. Natomiast co do protokołów przesłuchania świadków – pracowników prokuratury pracujących z oskarżonym na jednym piętrze budynku prokuratury oraz protokołów przesłuchania funkcjonariuszy Policji prowadzących przedmiotowe sprawy, wbrew stanowisku apelujących nie były one przydatne dla potwierdzenia wyjaśnień oskarżonego, że nie przyjmował i nie przywłaszczył żadnych pieniędzy od pokrzywdzonych. To bowiem, że przesłuchane osoby nie zaobserwowały żadnych tego rodzaju sytuacji z jego udziałem nie oznacza, że nie miały miejsca. Przecież żaden ze świadków, których zeznania obrona kwestionuje, nie podał aby zachowania oskarżonego będące przedmiotem niniejszej sprawy odbywały się w obecności przedstawicieli którejś z tych grup osób, a zasady logiki i doświadczenia życiowego wskazują, że sprawca takich czynów nie afiszowałby się z przyjmowaniem pieniędzy albo stwarzałby pozory legalności swoich poczynań. Sąd Okręgowy uznał też, że apelujący bezzasadnie oczekiwali prowadzenia postępowania obejmującego pozostałe postępowania przygotowawcze, które nie dały podstaw do postawienia oskarżonemu zarzutów karnych. To bowiem, że szereg spraw S. Z. (1) prowadził prawidłowo, nie rzutowało na ocenę jego zachowań objętych aktem oskarżenia. Kwestia niepełności postępowania dowodowego, zasygnalizowana w tym zarzucie również nie zasługiwała na aprobatę Sądu II instancji, jednak omówienie tego zagadnienia nastąpi w dalszej części niniejszego uzasadnienia, w odniesieniu do poszczególnych czynów oskarżonego – tabela 3.24.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Częściowo zasadny

Brak podstaw do uwzględnienia powyższych wniosków z uwagi na bezzasadność omówionego zarzutu. Wbrew odmiennym twierdzeniom obrońcy i oskarżonego, w przedmiotowej sprawie nie doszło do naruszenia zasad procesowych z art. 7 kpk czy art. 410 kpk. Sąd Rejonowy uwzględnił bowiem całokształt materiału dowodowego, mając na względzie okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonego. Nie zaistniały więc podstawy dla wydania w instancji odwoławczej orzeczenia reformatoryjnego i uniewinnienia oskarżonego od popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. Wyjątek stanowi rozstrzygnięcie pkt I.2. wyroku Sądu II instancji uniewinniające od czynu z pkt LXXIV zarzutów, a to na skutek zastosowania reguły procesowej z art. 5 § 2 kpk oraz od czynu z pkt XXV zarzutów - wobec stwierdzenia, że w akcie oskarżenia znalazł się czyn nie podlegający odpowiedzialności karnej, a faktyczne przestępne zachowania oskarżonego nie zostały objęte skargą oskarżyciela publicznego. W ocenie Sądu Okręgowego w związku z omówionym powyżej zarzutem nie zachodziły też żadne podstawy z art. 437 § 2 kpk, do uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.15. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk, art. 5 § 2 kpk i art. 410 kpk polegająca na dowolnej, a nie swobodnej ocenie, jedynie pozornie ujawnionego w toku przeprowadzonego postępowania materiału dowodowego, poprzez:

- przyjęcie za podstawę rozstrzygnięcia nieprawdziwych ustaleń faktycznych (art. 2 § 2 kpk),

- przez nieuwzględnienie w sprawie okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego (art. 4 kpk),

- art. 5 § 2 kpk poprzez jego niezastosowanie, w szczególności do ustaleń dotyczących rzekomego „przywłaszczenia pieniędzy”, wielokrotnych spotkań z pokrzywdzonymi choć brak ku temu ustalonych dowodów,

- art. 7 kpk przez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i dokonanie tej oceny w sposób dowolny bez uwzględnienia całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, z naruszeniem zasad logiki i prawidłowego rozumowania, wyrażającej się w pominięciu wielu istotnych dla rozstrzygnięcia dowodów, a także pominięcie przy ocenie wiarygodności zeznań D. W. (1), M. J. (1), Ł. U. (1), W. M. (1), K. G. (1), J. K. (3), L. D. (1), M. R. (1), M. B. (2), B. S. (1), K. R. (1), M. A. (1), K. Z. (2), M. J. (3), R. R. (1), A. K. (2), Ł. K. (2), M. C. (1), L. S. (3), S. M., J. W. (2), A. K. (3), R. K. (3), P. K. (4), E. Z. (1), K. M. (2), C. R. (1), P. K. (5), A. P. (1), M. R. (4), A. L. (1), T. K. (1), M. O. (1), P. C. (2), P. S. (3), M. G. (1), P. A. (1), T. G. (1), W. H. (1), A. G. (1), J. T. (1), P. G. (1), Ł. T. (1), K. C. (1), P. K. (1), R. K. (2), G. Ł. (1), R. B. (1), P. P. (1), A. K. (1), M. P. (1), K. P. (2), P. S., M. G. (2), T. P. (1), E. P. (2), P. K. (6), S. W., D. Ż. (1), M. W. (3), K. S. (1), J. F. (1), M. K. (4), K. K. (2), T. B. (1), Z. K. (1), A. D. (1), J. P. (1), M. K. (2), L. W., G. N. (1), J. R. (1), M. Z. (2), E. Ż. (1), M. K. (5), M. V. (1), M. K. (6), L. S. (1), S. D. (1), K. B. (1), K. B. (2), R. B. (2), D. S. (2), R. S. (1), J. S. (1), E. N. (2), A. M. (1), M. K. (1), D. S. (1), R. P. (1), A. P., J. D. (3), R. P. (2), R. S. (2), M. (poprawnie: M. B. – dop SO), P. B. (1), J. B. (1), R. M. (1), M. B. (1), M. W. (1), E. S. (1), W. J. (1), S. K. (2), J. K. (4), R. M. (2), E. N. (1), P. K. (7), M. K. (7), S. S. (1), P. C. (3), K. K. (3), T. K. (2), M. S. (2), T. G. (2), M. J. (2), P. W. (1), K. M. (1), R. K. (1), A. G. (2), W. C. (1), R. B. (3), M. S. (1), P. S. (4), H. R. (1) kwestii ich stanu psychicznego w trakcie składania obciążających oskarżonego zeznań, licznych okoliczności wyłączających ich swobodę wypowiedzi, a zwłaszcza nieustalenie ich sytuacji motywacyjnej przy składaniu obciążających zeznań oraz okoliczności, czy świadkowie się znają lub coś ich łączny, nieustalenie w jaki sposób zostali wytypowani w trakcie czynności operacyjnych i kto się z nimi kontaktował, a wreszcie niedostrzeżenie sprzeczności, rozbieżności, braku spójności, konsekwencji i logiki w ich wyjaśnieniach i zeznaniach, które nie zostały zweryfikowane oraz niedostrzeżenie, że są to osoby wobec których oskarżony prowadził postępowania karne, więc mają wobec oskarżonego określony negatywny stosunek,

- art. 7 kpk przez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów i dokonanie tej oceny w sposób dowolny bez uwzględnienia całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, z naruszeniem zasad logiki i prawidłowego rozumowania, wyrażającej się w uwzględnieniu w ocenie zeznań D. W. (1), M. J. (1), Ł. U. (1), W. M. (1), K. G. (1), J. K. (3), L. D. (1), M. R. (1), M. B. (2), B. S. (1), K. R. (1), M. A. (1), K. Z. (2), M. J. (3), R. R. (1), A. K. (2), Ł. K. (2), M. C. (1), L. S. (3), S. M., J. W. (2), A. K. (3), R. K. (3), P. K. (4), E. Z. (1), K. M. (2), C. R. (1), P. K. (5), A. P. (1), M. R. (4), A. L. (1), T. K. (1), M. O. (1), P. C. (2), P. S. (3), M. G. (1), P. A. (1), T. G. (1), W. H. (1), A. G. (1), J. T. (1), P. G. (1), Ł. T. (1), K. C. (1), P. K. (1), R. K. (2), G. Ł. (1), R. B. (1), P. P. (1), A. K. (1), M. P. (1), K. P. (2), P. S., M. G. (2), T. P. (1), E. P. (2), P. K. (6), S. W., D. Ż. (1), M. W. (3), K. S. (1), J. F. (1), M. K. (4), K. K. (2), T. B. (1), Z. K. (1), A. D. (1), J. P. (1), M. K. (2), L. W., G. N. (1), J. R. (1), M. Z. (2), E. Ż. (1), M. K. (5), M. V. (1), M. K. (6), L. S. (1), S. D. (1), K. B. (1), K. B. (2), R. B. (2), D. S. (2), R. S. (1), J. S. (1), E. N. (2), A. M. (1), M. K. (1), D. S. (1), R. P. (1), A. P., J. D. (3), R. P. (2), R. S. (2), M. B. (5), P. B. (1), J. B. (1), R. M. (1), M. B. (1), M. W. (1), E. S. (1), W. J. (1), S. K. (2), J. K. (4), R. M. (2), E. N. (1), P. K. (7), M. K. (7), S. S. (1), P. C. (3), K. K. (3), T. K. (2), M. S. (2), T. G. (2), M. J. (2), P. W. (1), K. M. (1), R. K. (1), A. G. (2), W. C. (1), R. B. (3), M. S. (1), P. S. (4), H. R. (1) tylko tych dowodów i okoliczności, które zdaniem Sądu I instancji mogły przemawiać za ich wiarygodnością, z pominięciem dowodów i okoliczności, które stanowczo podważają wiarygodność zeznań tych świadków.

Częściowo zasadny

Zarzut okazał się skuteczny w odniesieniu do zeznań świadka J. P. (1), oceniając bowiem ten dowód osobowy zgodnie z regułami procesowymi z art. 7 kpk, art. 4 kpk oraz art. 5 § 2 kpk, Sąd Okręgowy nie podzielił pewności, z jaką Sąd Rejonowy uznał sprawstwo S. Z. (1) w zakresie popełnienia czynu z pkt LXXIV zarzutów wskazanych w komparycji zaskarżonego wyroku. Mianowicie, analiza zeznań J. P. (1) z postępowania przygotowawczego w zestawieniu z wyjaśnieniami oskarżonego S. Z. (1) nie dawała pewności, że czynności oskarżonego w tej sprawie były bezprawne i nie pozwalały na przyjęcie, że S. Z. (1) jako prokurator w(...), który prowadził jego sprawę (akta główne 2 Ds. 782/12/18 i podręczne tej sprawy) podejmował oszukańcze działania wobec J. P. (1) w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz, że nie dopełnił obowiązków wynikających z art. 2, 7 i 44 Prawa o prokuraturze. Na przestępczy zamiar oskarżonego nie wskazywały bowiem jednoznacznie zeznania jedynego w tej sprawie świadka - J. P. (1). Nie można bowiem wykluczyć, że prokurator informował go tylko, jakie są możliwości zakończenia tej sprawy, w tym m.in. przedstawił możliwość wpłacenia bliżej nieokreślonej kwoty pieniędzy na cel społeczny jako dobrowolne poddanie się karze, gdyby sprawa miała trafić do sądu. Świadek J. P. co prawda podawał też, że prokurator powiedział, iż aby nie zapadł wyrok skazujący, ma wpłacić bliżej nieustaloną kwotę na cel społeczny – dom dziecka, okazał mu też miał wykaz instytucji, na rzecz których mogła zostać dokonana taka wpłata i miał dokonać wyboru jednej z nich i skontaktować się z prokuratorem telefonicznie, jednakże żaden taki kontakt nie został nawiązany, on żadnej kwoty nikomu nie wpłacił, a zapadło postanowienie o umorzeniu postępowania na mocy art. 17 § 1 pkt 1 kpk wobec braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa z art. 190 § 1 kk (postanowienie z dnia 19 marca 2012 r.). Jak z powyższego wynika zeznania świadka w istotnym zakresie nie były jednoznaczne (vide: protokół przesłuchania świadka w dniu 28 listopada 2013 r., k. 87-89 teczka nr 65, Załącznik nr X), a warto podkreślić, że mimo wcześniejszej wielokrotnej karalności, do tamtej pory J. P. (1) nie korzystał z instytucji dobrowolnego poddania się karze. Zeznając przed Sądem Rejonowym podtrzymał, że prokurator mówił jaka może być kara i że będzie miał do wyboru fundację, na którą może przekazać pieniądze i to, o ile pamięta miało być płacone po wyroku i o tym miał zadecydować sąd. Miał dostać listę podmiotów ale nie dostał. Zeznania te zatem nie rozwiały tych niejasności, a wręcz je pogłębiły. Znamienna jest przy tym podana przez świadka informacja o posiadanej bardzo dużej liczbie wyroków skazujących (około 20), odnośnie których już nie pamięta który jest za co. Sąd Okręgowy skrupulatnie zbadał też treść postanowienia o umorzeniu dochodzenia w sprawie kierowania gróźb karalnych na szkodę A. S. i nie znalazł w nim żadnej wzmianki o deklarowanej przez podejrzanego wpłacie pieniędzy na cel społeczny, jak to bardzo często oskarżony czynił w swoich czynach z art. 286 § 1 kk, zaś orzeczenie wraz z jego uzasadnieniem było spójne i nie budzące zastrzeżeń pod względem faktycznym i prawnym. Ostatecznie uznać należało, że zeznania świadka J. P. (1) odnośnie przekazywanych mu przez oskarżonego informacji na temat wpłaty nieokreślonej bliżej kwoty pieniędzy na bliżej niesprecyzowany cel społeczny nie są jednoznaczne, gdyż już w śledztwie świadek wskazywał, że mogło chodzić o sposób zakończenia sprawy przed sądem. Poza tym, co prawda w jego zeznaniach była też mowa o mającej nastąpić wpłacie w prokuraturze lecz bez podania komu i na jakich warunkach miałoby to nastąpić, co nie daje pewności co do wprowadzenia tego podejrzanego w błąd przez oskarżonego co do obowiązku zapłaty na cel społeczny. Wreszcie, nie można wykluczyć, że z racji dużej ilości spraw karnych J. P. (1), przesłuchiwany po raz pierwszy w tym postępowaniu, po upływie 1 roku i 9 miesięcy od czasu gdy miał kontakt z prokuratorem w sprawie 2 Ds. 782/12/18, mógł pomylić pewne okoliczności z innymi postępowaniami jakie miał prowadzone, tym bardziej, że już podczas przesłuchania w śledztwie na szereg pytań nie udzielał konkretnych odpowiedzi, gdyż tego nie pamiętał. W związku z powyższym Sąd odwoławczy uznał, że zastosowanie tu powinna znaleźć reguła procesowa z art. 5 § 2 kpk i niedające się usunąć wątpliwości co do sprawstwa oskarżonego należało rozstrzygnąć na jego korzyść. Była to jednak tylko jedna taka sytuacja, która wymagała ingerencji Sądu odwoławczego z powodu uchybień w ocenie dowodów po stronie Sądu wyrokującego w I instancji.

W pozostałym zakresie kontrola odwoławcza nie ujawniła takich nieprawidłowości i uchybień przy ocenie dowodów z zeznań wymienionych w tym zarzucie świadków, które zgodnie z zamysłem apelujących, podważałyby ich wartość dowodową. Apelujący wg przyjętego schematu podważali każde praktycznie słowo z zeznań, cytując ich fragmenty, wyciągali własne wnioski co do powodów przypominania sobie przez świadków okoliczności w trakcie przesłuchania, zgłaszali nieprawidłowości podczas przesłuchań świadków ze strony przesłuchujących prokuratorów oraz nadużycia organów ścigania wymierzonych przeciwko oskarżonemu, a Sąd Rejonowy miałby tego niezasadnie nie uwzględnić w procesie oceny materiału dowodowego. Mimo prowadzonych w tym kierunku działań procesowych, podjętych w ramach weryfikacji wiarygodności wyjaśnień oskarżonego (vide: zeznania funkcjonariuszy Policji S. P., S. K. (1) i K. C. (2), zeznania świadków B. S. (2) i R. S. (1)), brak było obiektywnych dowodów potwierdzających wpływanie na zeznania świadków, choć wedle S. Z. (1) komisarz A. P. (2) z KWP w P. miałby „jeździć po ludziach, szukając osób, które chcą oskarżonego pomówić”. Analiza protokołów przesłuchania świadków oraz treści zeznań składanych w śledztwie przed prokuratorem, nie potwierdziła także niedozwolonych środków oddziaływania na przesłuchiwanych, brak swobody ich wypowiedzi. Uwzględniając specyficzny układ personalny o jakim mieli zeznawać świadkowie wskazani w tym zarzucie, ujawniać kulisy spraw karnych prowadzonych przeciwko nim, albo tam gdzie byli podejrzewani o popełnienie czynu zabronionego, a zakończenie tych postępować było dla nich pomyślne, nie dziwi to, że niechętnie składali zeznania na okoliczności pozostające w zainteresowaniu organów ścigania, a skierowane na osobę prokuratora. W związku z tym pytania naprowadzające zadawane przez przesłuchujących ich prokuratorów, okazywanie świadkom określonych dokumentów z akt Ds., co było każdorazowo odnotowywane, nie budziło uzasadnionych wątpliwości co do zachowania standardów przesłuchania świadków, zgodnych z wymogami ustawowymi z art. 171 § 1,2,4,5 i 6 kpk. Dogłębna analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego nie dostarczyła żadnych podstaw by za apelującym oskarżonym stwierdzić, że zeznania świadków (J. T. (1), K. R. (1), L. S. (1) i W. K. (1)) były wymuszane na etapie śledztwa. Podane przez oskarżonego przykłady nie potwierdziły takich niedopuszczalnych praktyk. Poniżej Sąd wyrywkowo odniósł się do tego tematu, zaznaczając, że oceną każdego z głównych świadków do poszczególnych czynów przypisanych oskarżonemu zajął się osobno, w odpowiedzi na zarzuty oskarżonego i jego obrońcy. Stwierdzono zatem, że świadek J. T. (1) na rozprawie w dniu 10 października 2019 r. podtrzymał odczytane mu zeznania bo lepiej wtedy pamiętał (k 1656-1657), świadek K. R. (1) na rozprawie dnia 11 kwietnia 2019 r. także podtrzymał swoje zeznania z etapu śledztwa, choć przekazał swoje wrażenia, że jakby chciano usłyszeć, iż zapłacił pieniądze, zadawali mu pytania na zmianę pani prokurator i asystent prokuratorski, pytano czy zapłacił w dolarach, a on zaprzeczył (k. 1166-1167). Wynika z tego, oskarżony szafuje określeniem o wymuszonych zeznaniach, bazując na własnych notatkach z rozprawy, nie znajdujących odzwierciedlenia w dokumencie urzędowym jakim jest protokół z tej czynności procesowej (wyjaśnienia k. 4046). W przypadku świadka L. S. (1) podobnie brak takich zastrzeżeń, gdyż na rozprawie w dniu 12 grudnia 2019 r., po odczytaniu zeznań, stwierdził, że wtedy na pewno lepiej pamiętał, po okazaniu mu podpisu na protokole z 18 czerwca 2012 r. stwierdził, że jest chyba jego. Nie umiał sobie przypomnieć aby był słuchany przez kobietę prokuratora (k. 1847-1848). Oprócz tego, że świadek nie przypomniał sobie nic ponad to o czym zeznał, nie można było wysunąć wniosku aby jego przesłuchanie w śledztwie przebiegało z naruszeniami proceduralnymi, wpływającymi na treść jego zeznań, skoro nawet tej czynności sobie nie przypominał. Odnośnie sposobu prowadzenia przesłuchania świadka W. K. (1) (świadek ze słyszenia) można zaś jedynie zwrócić uwagę, że już będąc przesłuchiwana przed prokuratorem sygnalizowała, że ma problemy z pamięcią, jednak pewne okoliczności potwierdzające okoliczności dotyczące sprawy jej męża o jazdę samochodem pod wpływem alkoholu wówczas podała (np. że mąż dokonał wpłaty w prokuraturze, to była duża kwota, bo aż się rozpłakała, pieniądze pochodziły z ich wspólnych oszczędności). Na rozprawie potwierdziła podpisanie protokołu, zaznaczając że leczy się od lat na depresję i nie pamięta czy coś takiego mówiła (k. 3177). Podniesiona przez obrońcę kwestia stanu psychicznego świadków była ogólnikowa i niekonkretna, wystarczającym było zatem stwierdzenie, że w odniesieniu do żadnego ze świadków nie zachodziła potrzeba przesłuchania z udziałem biegłego psychologa. Wbrew twierdzeniom skarżących nie było podstaw aby uznać, że świadkowie składali obciążające oskarżonego zeznania niezgodnie z prawdą, żeby mieli wobec S. Z. (1) określony negatywny stosunek oraz aby było racjonalnym badanie ich ewentualnych znajomości między sobą. Ponadto, w uzasadnieniu aktu oskarżenia zostało transparentnie przedstawione co było przyczyną wszczęcia śledztwa oraz w jaki sposób wytypowano osoby, które przesłuchano w charakterze świadków w niniejszej sprawie, po analizie spraw prokuratora S. Z. w okresie od 2009 r. do 04 lipca 2013 r. zakończonych przez niego postanowieniami o umorzeniu w fazie „in rem” i „in personam”, tych, które zakończył skierowaniem do Sądu wniosku o warunkowe umorzenie postępowania, bądź z aktem oskarżenia (str. 54-55 a/o). Generalnie każde z tych postępowań karnych było odrębne przedmiotowo i podmiotowo, a jedynym „łącznikiem” między nimi była osoba prowadzącego prokuratora S. Z. W sprawie nie budziło też najmniejszych wątpliwości, że świadkowie zeznawali na temat oskarżonego - prokuratora prowadzącego postępowania przygotowawcze, które wykorzystał dla swoich celów, nadużywając swoich uprawnień i nie dopełniając obowiązków. Z uwagi zaś na to, że kontakty tych osób z oskarżonym miały miejsce nawet kilka lat wstecz, miały charakter urzędowy, a osoby te wcześniej nie znały S. Z. (1) nie powinno dziwić, że świadkowie nie umieli szczegółowo opisać wyglądu prokuratora, nie pamiętali jego nazwiska. Apelujący poddając przez to w wątpliwość wiarygodność świadków zupełnie zapomnieli o okolicznościach w jakich doszło do spotkań z oskarżonym, że byli przejęci wizytami w prokuraturze, gdzie ich na wejściu legitymowano, zestresowani jako podejrzani, obawiając się konsekwencji karnych, co zaznaczali zeznając. W takich warunkach, kierując się zasadami doświadczenia życiowego, trudno wymagać od tych osób skupienia uwagi na wyglądzie prokuratora, czy detalach miejsca, gdzie się to odbywało (np. numer piętra na którym znajdował się pokój prokuratora, widok z okna, wyposażenie pokoju). Treściowa analiza protokołów przesłuchań wskazanych w apelacji świadków, z postępowania przygotowawczego i z rozprawy w żadnym razie nie potwierdziła zarzutu aby niepamięć tych osób została wykorzystana przez przesłuchujących do zmanipulowania ich zeznań. Upływ czasu od zaistnienia okoliczności, o których świadków wypytywano bez wątpienia był czynnikiem, który mógł powodować w ich pamięci zacieranie się szczegółów, elementów dla tych osób mniej istotnych (np. liczba spotkań z prokuratorem, dokładna kwota przekazana mu z przeznaczeniem na cele charytatywne, skąd dokładnie pochodziły na to fundusze, moment spisywania protokołu przesłuchania). Co jednak bardzo ważne i co trafnie też podkreślał Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku z dnia 18 października 2022 r., świadkowie zeznając na rozprawie, co nastąpiło w odstępie minimum 5 lat od pierwszego przesłuchania, po odczytaniu im tego co powiedzieli przed prokuratorem, nie odwoływali swoich zeznań, tylko je podtrzymywali. Również odpowiedzi udzielane na pytania Sądu i stron nie rodziły wątpliwości, że relacja tych świadków jest samodzielna i bezstronna, że zawiera informacje o zdarzeniach, w których osoby te uczestniczyły. Bezpodstawne zatem były sugestie oskarżonego i obrońcy, że część świadków kierowała się informacjami medialnymi, podając to, o czym przeczytała w gazetach. Żadne z podniesionych przez apelujących zastrzeżeń na temat błędów w ocenie zeznań tych świadków ze strony Sądu I instancji nie potwierdziły się, w tym te o stronniczym nastawieniu organu orzekającego, nieprzychylności wobec oskarżonego i wnioskowanych przez niego dowodów.

Sąd ten nie naruszył także w żaden sposób zasady

in dubio pro reo ustanowionej w art. 5 § 2 kpk albowiem w kontrolowanej sprawie nie wystąpiły żadne takie niedające się usunąć wątpliwości dotyczące winy lub sprawstwa, które należałoby rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego S. Z. (1). Nie zaistniały więc podstawy dla wydania w instancji odwoławczej orzeczenia reformatoryjnego i uniewinnienia oskarżonego od popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. Powyżej został omówiony wyjątek, tj. rozstrzygnięcie z pkt I.2. wyroku Sądu Okręgowego, uniewinniające oskarżonego od czynu z pkt LXXIV. Oskarżony został też w II instancji uwolniony od ponoszenia odpowiedzialności za czyn z pkt XXV zarzutów lecz będzie to przedmiotem rozważań w dalszej części niniejszego opracowania. W tym miejscu należało jedynie zasygnalizować, że ten czyn nie podlegał odpowiedzialności karnej, a faktyczne przestępne zachowania oskarżonego na szkodę S. M. nie zostały objęte skargą oskarżyciela publicznego, co z uwagi na obowiązującą zasadę skargowości z art. 14 § 1 kpk, wykluczało procedowanie w tym zakresie w tym postępowaniu.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Częściowo zasadny

Brak podstaw do uwzględnienia powyższych wniosków z uwagi na bezzasadność omówionego zarzutu. Wbrew odmiennym twierdzeniom obrońcy i oskarżonego, w przedmiotowej sprawie nie doszło do naruszenia zasad procesowych z art. 2 § 2 kpk, art. 4 kpk, art. 5 § 2 kpk, art. 7 czy 410 kpk. Sąd Rejonowy uwzględnił bowiem całokształt materiału dowodowego, mając na względzie okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść oskarżonego. Nie zaistniały więc podstawy dla wydania w instancji odwoławczej orzeczenia reformatoryjnego i uniewinnienia oskarżonego od popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. Wyjątek stanowią rozstrzygnięcia co do czynu z pkt LXXIV oraz XXV zarzutów, od popełnienia których oskarżony został uniewinniony w wyroku Sąd II instancji. W ocenie Sądu Okręgowego w związku z omówionym powyżej zarzutem nie zachodziły żadne podstawy z art. 437 § 2 kpk, do uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.16. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 410 kpk poprzez przyjęcie za podstawę orzeczenia tylko niektórych, wybranych okoliczności ujawnionych w toku rozpraw bez ich powiązania z innymi istotnymi dla rozstrzygnięcia okolicznościami sprawy, których rozważenie w całości prowadzić musi do odmiennych, od przyjętych przez Sąd I instancji, wniosków.

Niezasadny

Sąd Okręgowy stwierdził, że zarzut ten nie zasługiwał na aprobatę. Pomijając jego ogólnikowe sformułowanie i brak w uzasadnieniu apelacji argumentacji, która odnosiłaby się stricte do niego, uznano za celowe potraktowanie go jako uzupełnienie zarzutu z pkt V.14 i 15. Należy bowiem przypomnieć, że do naruszenia tego przepisu nie dochodzi wówczas, gdy sąd nie uwzględni pewnych dowodów uznając je za niewiarygodne albo niemające znaczenia dla ustalenia faktów (

por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2024 r., I KK 199/24, LEX nr 3765843), apelujący zaś kwestionują przede wszystkim to, że podstawę orzeczenia stanowiły nieprawidłowo wybrane okoliczności. Kontrola odwoławcza nie potwierdziła zastrzeżeń w tym zakresie, iżby pominięto w rozważaniach wyjaśnienia oskarżonego i podnoszone przez niego okoliczności. Przeczy temu zawartość uzasadnienia zaskarżonego wyroku, z którego wynika, że Sąd Rejonowy analizował wszystkie zebrane dowody, w tym wyjaśnienia oskarżonego składane w odniesieniu do poszczególnych zarzutów, ze wskazaniem numerów kart. Wszystkie te dowody zostały ujawnione do zamknięcia przewodu sądowego, Sąd je zestawiał, porównywał i poddał ocenie, dochodząc do właściwych wniosków odnośnie wyboru tych z nich, które uczynił podstawą ustaleń faktycznych. Nie można było zgodzić się z twierdzeniami, że Sąd Rejonowy zaniedbał obowiązku dochodzenia prawdy poprzez niepoddanie dogłębnej analizie wyjaśnień oskarżonego S. Z. (1). Sąd Okręgowy uważa, że co prawda od Sądu I instancji należało oczekiwać zdecydowanie wyższej jakości opracowania w kwestii oceny dowodów, to choć nie są one tak drobiazgowe i obszerne jakby tego oczekiwano, pozwalały na pełną kontrolę zaskarżonego orzeczenia.

Wbrew temu co uważa podsądny i jego obrońca, negatywna ocena wyjaśnień oskarżonego odnośnie okoliczności istotnych dla przypisanych mu ostatecznie przestępstw poprzedzona była odpowiednio dokładną weryfikacją jego twierdzeń. Należy w tym miejscu zwrócić uwagę, iż „Zgodnie z przepisem art. 366 § 1 kpk na rozprawie przeprowadza się nie wszelkie wnioskowane dowody, lecz tylko takie, które mają na celu wyjaśnienie istotnych okoliczności” (

tak: wyrok

Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 września 2021 r., II AKa 292/20,LEX nr 3287759). W związku z tym chybione były wskazania w apelacji obronnej o braku reakcji Sądu na twierdzenia oskarżonego, że nie był badany przez biegłą lekarz psychiatrę E. P. (1) choć podpisała wydaną opinię. Biegła ta była jedną z opiniujących w sprawie S. Z. (1) przed sądem dyscyplinarnym i badanie tej okoliczności w niniejszym procesie rzeczywiście było zbędne, skoro opinię o stanie zdrowia psychicznego oskarżonego wydał inny komplet biegłych, a psychiatrów i psychologa przesłuchano na rozprawie. Podawane zaś przez oskarżonego okoliczności, w jakich została zainicjowana sprawa przeciwko niemu były przedmiotem analizy organu orzekającego i weryfikowane, a przeprowadzone w tym zakresie dowody pozwalały na wniosek, że były to czyste spekulacje wypełniające przyjętą linię obrony. Bezskutecznie też oskarżony wraz z obrońcą wskazywali na okoliczności bezsporne, wnioskując z tego, że stanowią dowody jego niewinności (np. opinia biegłego z zakresu informatyki, który badał komputer oskarżonego, potwierdzająca brak w nim treści związanych ze stawianymi mu zarzutami, zeznania innych pracowników prokuratury, którzy nie mieli żadnej wiedzy ani spostrzeżeń odnośnie nietypowych zachowań oskarżonego). Kwestia nieprzeprowadzenia dowodów, które podlegały oddaleniu przez Sąd I instancji została zaś już przeanalizowana przez Sąd Okręgowy przy postawionym w tym temacie zarzucie odwoławczym i aby tego nie powtarzać należy odesłać do zawartości tabeli 3.13., w której tym właśnie zagadnieniem się zajęto.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec bezzasadności zarzutu naruszenia art. 410 kpk brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z powyżej zgłoszonych wniosków. Sąd Okręgowy również nie widział celowości ani potrzeby prowadzenia uzupełniającego postępowania dowodowego w zakresie zawnioskowanym przez obronę ani też z urzędu, uznając że poddany obiektywnej ocenie cały zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na wydanie końcowego rozstrzygnięcia.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.17. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk i art. 410 kpk polegająca na dowolnej, a nie swobodnej ocenie, jedynie pozornie ujawnionego w toku przeprowadzonego postępowania materiału dowodowego, poprzez uznanie, że oskarżony jest winny popełnienia zarzucanych mu przestępstw jedynie na podstawie dowolnie wybranych dowodów, które w rzeczywistości są jedynie poszlakami, bez pozyskania dowodów pośrednich, oparcie orzeczenia na jednym dowodzie w postaci zeznań rzekomej osoby pokrzywdzonej, bez weryfikacji wiarygodności świadka, bez wykazania, że udowodnione w toku postępowania poszlaki tworzą tzw. zamknięty łańcuch poszlak, którego nieodzownym elementem jest popełnienie przez oskarżonego zarzucanego mu czynu, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia.

Niezasadny

Zarzut okazał się nietrafny. Zastrzeżenie, że materiał dowodowy tylko pozornie został ujawniony było nieuprawnione, a krytyka oceny dowodów przeprowadzona przez Sąd Rejonowy niesłusznie uchodziła za dowolną. Uwzględniając specyficzny układ sytuacyjny i personalny (podejrzany/oskarżony kontra prokurator) i w związku z tym niekomfortowe położenie tych świadków, pewnym jest, że zeznania te wymagały bardzo wnikliwej i wieloaspektowej oceny. Po jej kontrolnym dokonaniu Sąd Okręgowy doszedł do wniosku, że apelujący nie mieli racji podnosząc, iż dowody, na których oparto wyrok skazujący to tylko pomówienia, poszlaki, nie znajdujące potwierdzenia w dowodach pośrednich. Zdaniem organu odwoławczego trafne było przypisanie przymiotu wiarygodności zeznaniom osób pokrzywdzonych czynami z art. 286 § 1 kk oraz tych związanych z zarzutami łapówkarstwa biernego, a w opisie sytuacji procesowych inicjowanych przez prokuratora prowadzącego ich sprawy, w żadnym wypadku nie stwierdzono ukierunkowania na celowe obciążanie oskarżonego. Z reguły z zeznań tych logicznie wynikało też dlaczego nie domagali się dowodu wpłat dokonywanych do rąk prokuratora, ani też z jakiego powodu nie dochodzili o zwrot tych pieniędzy gdy okazywało się na etapie sądowym sprawy, że mają do uregulowania należności z wyroku. Jeśli zaś świadkowie nie mówili o tym wprost możliwa było ocena takiej okoliczności przez organ orzekający, nie dająca podstaw by z tego powodu umniejszać wartość dowodową tychże zeznań. Warto też zwrócić uwagę, że w wielu przypadkach świadkowie – pokrzywdzeni nie wnioskowali o naprawienie szkody ani nie rozpoczynali procedur w tym zakresie. Należało zatem odrzucić aspekt finansowy, który miałby nimi kierować, przy okazji zauważając wysokie ryzyko jakie wiązałyby się dla tych osób w przypadku fałszywych oskarżeń wobec funkcjonariusza publicznego. Zdaniem Sąd Okręgowego zeznania tych świadków były logiczne, zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, ich relacje cechował też wyraźny indywidualizm. Warte przypomnienia jest przy tym, że wszystkie te osoby (za wyjątkiem sprawy R. S. (1) – czyn z pkt XC zarzutów z komparycji wyroku Sądu I instancji) były powoływane na świadków przez urząd prokuratorski, same nie wychodziły z inicjatywą w tym zakresie. Poza tym zestawiając zeznania tych wszystkich świadków, niezależnie od stopnia ich szczegółowości, wyraźnie widoczny jest modus operandi oskarżonego, co również uwiarygadnia kwestionowaną w apelacjach relację tych osób. Co też warte jeszcze raz podkreślenia, świadkowie pomiędzy poszczególnymi sprawami karnymi, w których występowali, nie znali się między sobą. Trzeba przyznać za apelującymi, że w wielu przypadkach brak było innych dowodów osobowych na popełnienie przez S. Z. (1) przestępstw z art. 286 § 1 kk oraz z art. 228 § 4 kk. Pamiętać jednak należy o tym, że w polskim prawie procesowym nie ma zastosowania zasada legalnej teorii dowodów, w związku z tym nawet jeden istniejący w sprawie dowód (jeżeli został on oceniony jako wiarygodny) może stanowić podstawę przypisania sprawcy czynu zabronionego (

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 10 listopada 2021 r., sygn. akt II AKa 350/20, Legalis nr 2652203). Wskazywanie zatem w apelacjach liczbowo, że w 59 przypadkach na 128 postawionych zarzutów, oskarżonemu przypisano sprawstwo i winę w oparciu wyłącznie o zeznania pokrzywdzonego było skazane na niepowodzenie. Po zapoznaniu się zaś z argumentacją apelujących na temat oceny dowodów jakiej by oczekiwali, należało stwierdzić, że były to subiektywne i jednostronne zapatrywania podmiotów żywotnie zainteresowanych pozytywnym dla oskarżonego wynikiem tego postępowania karnego. Warto z tego miejsca podkreślić, że ustanowiony w art. 7 kpk obowiązek dokonywania oceny wiarygodności materiału dowodowego w oparciu o wszechstronną analizę, zgodną z zasadami logicznego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, dotyczy nie tylko sądu orzekającego. Także skarżący, który zmierza do podważenia zasadności rozstrzygnięcia poprzez zakwestionowanie oceny dowodów stanowiących jego podstawę, nie może ograniczyć się do prostego zanegowania jej i arbitralnego stwierdzenia, że walorem wiarygodności winny być obdarzone wyłącznie dowody korzystne dla oskarżonego. Obowiązkiem skarżącego jest wykazanie, jakich konkretnych uchybień dopuścił się sąd I instancji w kontekście zasad wiedzy – w szczególności logicznego rozumowania – oraz doświadczenia życiowego, oceniając zebrany materiał dowodowy. Za oczywiście niewystarczające należy tu uznać samo przeciwstawienie dowodom, na których oparł się sąd orzekający, występujących w sprawie dowodów przeciwnych, jeśli przy tym nie zostanie wykazane, że to właśnie owe dowody przeciwne, ocenione w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, winny uzyskać walor wiarygodności, zaś dowody stanowiące podstawę ustaleń sądu, w świetle tych samych zasad, są tego waloru pozbawione (

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 stycznia 2024 r., sygn. akt VIII AKa 237/23, Lex nr 3693629). Dowodem przeciwnym w tej sprawie były wyjaśnienia oskarżonego S. Z. (1), w których podejmował próby przekonania organów sądowych, że pozostałe dowody świadczą na jego korzyść, co jednak zakończyło się niepowodzeniem.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec bezzasadności zarzutu naruszenia art. 7 kpk oraz art. 410 kpk brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z powyżej zgłoszonych wniosków.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.18. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 2 § 2 kpk i art. 7 kpk w zw. z art. 410 kpk polegająca na dokonaniu dowolnej, a w konsekwencji błędnej oceny materiału dowodowego i oparcie ustaleń faktycznych uzasadniających przypisanie oskarżonemu zarzucanych czynów na zeznaniach świadków D. W. (1), M. J. (1), Ł. U. (1), W. M. (1), K. G. (1), J. K. (3), L. D. (1), M. R. (1), M. B. (2), B. S. (1), K. R. (1), M. A. (1), K. Z. (2), M. J. (3), R. R. (1), A. K. (2), Ł. K. (2), M. C. (1), L. S. (3), S. M., J. W. (2), A. K. (3), R. K. (3), P. K. (4), E. Z. (1), K. M. (2), C. R. (1), P. K. (5), A. P. (1), M. R. (4), A. L. (1), T. K. (1), M. O. (1), P. C. (2), P. S. (3), M. G. (1), P. A. (1), T. G. (1), W. H. (1), A. G. (1), J. T. (1), P. G. (1), Ł. T. (1), K. C. (1), P. K. (1), R. K. (2), G. Ł. (1), R. B. (1), P. P. (1), A. K. (1), M. P. (1), K. P. (2), P. S., M. G. (2), T. P. (1), E. P. (2), P. K. (6), S. W., D. Ż. (1), M. W. (3), K. S. (1), J. F. (1), M. K. (4), K. K. (2), T. B. (1), Z. K. (1), A. D. (1), J. P. (1), M. K. (2), L. W., G. N. (1), J. R. (1), M. Z. (2), E. Ż. (1), M. K. (5), M. V. (1), M. K. (6), L. S. (1), S. D. (1), K. B. (1), K. B. (2), R. B. (2), D. S. (2), R. S. (1), J. S. (1), E. N. (2), A. M. (1), M. K. (1), D. S. (1), R. P. (1), A. P., J. D. (3), R. P. (2), R. S. (2), M. B. (5), P. B. (1), J. B. (1), R. M. (1), M. B. (1), M. W. (1), E. S. (1), W. J. (1), S. K. (2), J. K. (4), R. M. (2), E. N. (1), P. K. (7), M. K. (7), S. S. (1), P. C. (3), K. K. (3), T. K. (2), M. S. (2), T. G. (2), M. J. (2), P. W. (1), K. M. (1), R. K. (1), A. G. (2), W. C. (1), R. B. (3), M. S. (1), P. S. (4), H. R. (1), choć zeznania te nie zostały ocenione przez Sąd pod kątem pomówienia oskarżonego, nadto nie zasługują w całości na wiarygodność w sytuacji, gdy są to osoby, wobec których oskarżony w przeszłości prowadził postępowania karne, którzy to świadkowie zmieniali swoje zeznania w trakcie niniejszego postępowania, zeznając odmiennie na początku śledztwa i odmiennie na rozprawie przed Sądem, a jednocześnie jeszcze inaczej zeznawali na rozprawie w sprawie dyscyplinarnej; gdzie niektórzy świadkowie, poza członkami najbliższej rodziny, nie są w stanie wskazać żadnego świadka potwierdzającego ich wersję, a zeznania świadków w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu są sprzeczne w wiele miejscach – zarówno wewnętrznie, jak i w stosunku do siebie – w zakresie przebiegu rozmowy, osób przy niej obecnych, użytych słów, przebiegu rozmowy, podpisywania dokumentów, miejsca rozmowy, terminu i ilości wizyt u prokuratora, ilości pieniędzy, jakie mieli wpłacić, pieniędzy zabezpieczonych na Policji, skąd pochodziły pieniądze, odstępu czasu pomiędzy wizytami, treścią dobrowolnego poddania się karze jaka była ustalana, treścią wyroku jaki zapadł, płatności po wyroku itd., co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Zdaniem Sądu Okręgowego ocena dowodów dokonana przez Sąd Rejonowy mieściła się w granicach sędziowskiej swobody i została dokonana z poszanowaniem wszystkich dyrektyw wartościowania dowodów ustanowionych w art. 7 kpk, a więc zasad wiedzy, doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania. Sąd I instancji prawidłowo ocenił znaczną część zgromadzonych dowodów, zestawił ze sobą ich treść i dał wiarę jedynie tym z nich bądź ich fragmentom, które zasługiwały na przypisanie takiej cechy w świetle art. 7 kpk. W konsekwencji czego Sąd odwoławczy zaaprobował ocenę dowodów wykonaną przez Sąd Rejonowy. Jak już wyżej wykazano wyjątek stanowiła ocena zeznań J. P. (1) lecz z innych przyczyn niż te tu zgłoszone. Warto też w tym miejscu zasygnalizować, że w związku z pewnymi wewnętrznymi różnicami w zeznaniach niektórych świadków, co do okoliczności ujętych w opisie czynów, których nie dopatrzył Sąd I instancji, Sąd Okręgowy dokonał określonych zmian w tym zakresie, na korzyść oskarżonego co do pewnych ustaleń faktycznych, co przedstawi w tabeli 3.24.

Odnosząc się w ogólności do kwestii podniesionych w tym zarzucie wobec zeznań wskazanych świadków, za bezzasadne uznano oczekiwanie apelujących aby oceniać je pod kątem pomówienia oskarżonego. Jak już wyżej wspomniano, oczywiście uwzględnić należało charakterystyczne zestawienie, że oskarżonego obciążają osoby, wobec których występował w roli prokuratora i miały to szczególnie na uwadze organy ścigania, dokładnie filtrując informacje pochodzące od B. i R. S. (1). Lektura akt poszczególnych tych spraw z decernatu oskarżonego, będących tematem przedmiotowego postępowania prowadziła do wniosku, że osoby te nie miały żadnego interesu w tym aby nieprawdziwie zeznawać, zwłaszcza że na etapie śledztwa, zeznając nie zdawały sobie sprawy z tego, iż nie było podstaw prawnych aby wpłacały pieniądze na cel społeczny prokuratorowi i że zostaną one przez niego zagarnięte. Świadkowie niechętnie wręcz składali relacje ze zdarzeń, mając świadomość, że mogłyby one zaszkodzić funkcjonariuszowi publicznemu, prowadzącemu ich sprawę. Kiedy już jednak po okazaniu im dokumentów czy pytaniach wprowadzających przesłuchującego prokuratora składali zeznania, były one prawdziwe, a tego czego dobrze nie pamiętali, określali w przybliżeniu albo nie podawali tego czego nie byli sobie w stanie przypomnieć (np. zaproponowana przez prokuratora kwota pieniędzy do wpłaty na cel społeczny). Apelujący bezzasadnie przy tym umniejszali wartość dowodową zeznań ww. świadków, oczekując potwierdzenia ich treści w zeznaniach innych osób, najczęściej członków ich rodzin, nie przyjmując do wiadomości, że często ci główni świadkowie nie wprowadzali innych osób w szczegóły, mówili im tylko ogólnie, że potrzebują pieniędzy na wpłatę do sprawy albo też nie „chwalili się” nią nikomu. Mając zatem na uwadze to, że nie zawsze osoby te mówiły o tych sytuacjach komukolwiek, albo ujawniały tylko pewne okoliczności zdarzeń, w każdej z tych opcji, obiektywnie oceniając, nie osłabiało to zeznań tych świadków. Było bowiem zupełnie zrozumiałe z punktu widzenia tych osób, że niechętnie mówiły o sytuacjach gdzie wystąpiły w roli podejrzanego o popełnienie przestępstwa, gdy zachodziła potrzeba zapłacenia określonej kwoty jako zadośćuczynienie za ich czyny. Zachowywały one w związku z tym dyskrecję, wtajemniczając uznaniowo osoby najbliższe, tych od których pożyczali pieniądze, często nawet przy tym nie podając jak przebiegała taka wpłata, licząc na szybkie bądź łagodne zakończenie postępowania. Skoro wszystko to było przedstawiane przez oskarżonego S. Z. (1) jako element procedury, świadkowie nie bardzo przywiązywali wagę do szczegółów, np. data dokonania wpłaty, wypisywanie pokwitowania, czy je otrzymali, czy było przesłuchanie na protokół przed prokuratorem i podczas którego ze spotkań z nim. Realizacja zapewnień prokuratora o pomyślnym zakończeniu sprawy (umorzenie, wniosek do sądu o dobrowolne poddanie karze z zadawalającą propozycją kary i środków karnych, wniosek do sądu o warunkowe umorzenie postępowania) po dokonaniu określonej przez niego wpłaty na cel społeczny zaś powodowało, że uznawali temat za zakończony, wpłacone w prokuraturze kwoty zacierały się w pamięci, nie były z nimi przecież związane żadne roszczenia, nie oczekiwali ich zwrotu bo miały być przecież przeznaczone na szczytny cel. Podobnie, w związku z tym źródło pochodzenia pieniędzy, o które świadkowie byli pytani, nie krótko po zdarzeniu lecz często nawet kilka lat potem, mogło nie być już tak dobrze przez nich pamiętane, zwłaszcza w takich przypadkach, gdy nie była to jedyna pożyczka, gdy świadkowie podawali, że pożyczali pieniądze na różne cele np. od rodziców, od rodzeństwa. Niejednokrotnie też pieniądze wpłacane oskarżonemu pochodziły z kilku źródeł i z tym wiązały się dodatkowe niepewności w zeznaniach świadków, jakie kwoty i od kogo były organizowane, co nie wzbudzało podejrzeń organów orzekających obu instancji co do wiarygodności tych dowodów osobowych. Wbrew stanowisku apelujących naprowadzone okoliczności nie osłabiały ich wiarygodności, a z racji ich powtarzalności pozwalały na uogólniony wniosek, że wymienieni w zarzucie świadkowie nie przywiązywali wagi do sposobu zapłaty, mając przekonanie, że skoro odbywa się to u prokuratora, jest to zgodne z prawem. Taki stan rzeczy bardzo dobrze potrafił wykorzystać oskarżony do swoich celów przy popełnianiu przestępstw na szkodę tych osób.

Sąd II instancji potwierdził, że w zeznaniach poszczególnych świadków występowały pewne nieścisłości, które nie zostały odnotowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Należało je zatem szczegółowo przeanalizować ale nie tylko w skali mikro, czyli w ramach danego dowodu, lecz także weryfikować te zeznania przy pomocy innych, dostępnych środków dowodowych, pomocnych dla odtworzenia jak najwierniej stanu faktycznego. Dokonawszy tego Sąd odwoławczy uznał, że zgłaszane różnice w zeznaniach świadków, nieścisłości, zostały wydatnie wyolbrzymione przez apelujących, bezpodstawnie doszukujących się pomówienia oskarżonego o zachowania, do których się nie przyznawał. Po przeanalizowaniu tych odmienności Sąd Okręgowy uznał, że nie miały one wpływu na rozkład dowodowy dokonany przez Sąd I instancji i nie umniejszały wiarygodności tych dowodów. Zostanie to przedstawione w odniesieniu do zarzutów w tabeli 3.24, w tym zeznań, które stały się podstawą ustaleń co do poszczególnych czynów przypisanych oskarżonemu i połączone z omówieniem wniosków dowodowych obrony.

Już w tym miejscu należało jednak odciąć te ze wskazywanych różnic w zeznaniach świadków, które odnosiły się do kwestii prawnych i procesowych dotyczących danej ich sprawy. To bowiem, czy było przyjmowane zabezpieczenie majątkowe na Policji i w jakiej wysokości, czy świadek odebrał postanowienie o umorzeniu dochodzenia albo jakiej treści był wyrok skazujący wydany w trybie art. 335 kpk, rodzaj i wysokość orzeczonych należności sądowych w takim wyroku, jeżeli świadek zeznał inaczej niż wynikało z akt, nie obniżało oceny wiarygodności takiego dowodu. Mogło to bowiem być spowodowane nieznajomością przepisów, co w zasadzie było normą w przypadku tych wszystkich świadków, ale także zwykłym zapominaniem. Poza tym, co wymaga podkreślenia łatwo było ustalić te bezsporne fakty na podstawie dokumentów w aktach spraw należących do decernatu prokuratora S. Z. (kserokopie akt podręcznych Ds. z PR (...), kserokopie akt głównych w sprawach Ds. oraz kserokopie akt głównych SR (...)). Jednocześnie, brak było podstaw by doszukiwać się w tym zakresie celowego zniekształcania faktów przez świadków, którzy byli o to rozpytywani długo potem i podczas przesłuchania z reguły nie dysponowali żadnymi dokumentami urzędowymi.

W tym miejscu warto też poczynić uwagę natury ogólnej, odnoszącą się do zastrzeżeń apelujących do różnie podawanego przez świadków nazewnictwa co do rodzaju wpłat dokonywanych bądź proponowanych świadkom przez prokuratora S. Z. w ich sprawach. Dla Sądu nie było bowiem niepokojące to, że poszczególni świadkowie mówili różnie: o „zadośćuczynieniu”, „grzywnie”, „kosztach sprawy”, „kaucji”, „mandacie”. Trzeba bowiem pamiętać, że były to osoby nieobeznane z prawem, często niewykształcone, którym oskarżony ustnie przedstawiał ich sytuację procesową, kilka wariantów dalszego postępowania i w tym temat wpłaty na cele społeczne. Niewątpliwie zaś z ich zeznań wynikał charakter owej wpłaty, a mianowicie, że przekazywane oskarżonemu pieniądze miały być przeznaczone na cel społeczny, który niejednokrotnie mogli sami wybierać z listy prezentowanej im przez S. Z.. Dla tych osób, bardzo zainteresowanych jak najkorzystniejszym zakończeniem sprawy, nie było ważne samo określenie wpłaty ale to co im przekazał prokurator, że pieniądze są przeznaczone na cele charytatywne. Co też ważne, w spisywanych przez oskarżonego protokołach przesłuchania podejrzanych oraz w sporządzanych przez niego decyzjach procesowych kończących postępowanie przygotowawcze, tj. w postanowieniach o umorzeniu, w uzasadnieniach wniosku do sądu w trybie art. 335 kpk, czy wniosku o warunkowe umorzenie postępowania, powtarzały się zdania o pozytywnej postawie sprawcy, o której miały świadczyć ich deklaracje wpłaty na cele społeczne. Przy czym w żadnej z tych spraw świadkowie nie podawali aby wychodzili z taka inicjatywą, aby na własną rękę dokonywali takich wpłat i brak dowodów takich operacji.

Również różnice w podawanym przez świadków odstępie czasu między wizytami w prokuraturze i ich ilości należało uznać za okoliczność, która nie miała decydującego wpływu na ocenę ich wiarygodności. Doskonałym, bezwpływowym środkiem do weryfikacji zeznań świadków w tym zakresie była w zdecydowanej większości przypadków ewidencja wydawanych przepustek prowadzona w budynku prokuratur przy ul. (...) w P., która zaczęła funkcjonować w trakcie okresu objętego zarzutami aktu oskarżenia. Bezzasadnie przy tym obrona przyjmowała, że ten rejestr nie dokumentował do kogo udawała się osoba wchodząca do prokuratury tylko prokuratora nadzorującego postępowanie w sprawie, gdyż zupełnie co innego wynika z tych zapisów, gdzie do wypełnienia była rubryka „do kogo” się udaje. Poza tym dla Sądu Okręgowego nie ulega wątpliwości, że upływ czasu od zdarzeń do momentu składania zeznań mógł faktycznie wpłynąć na różnice przy podawaniu tych dat, a także ilości wizyt i czasu trwania poszczególnych z nich. Świadkowie przekazywali informacje w tym zakresie w taki sposób jak to zapamiętali i brak było racjonalnych podstaw aby przyjmować, że pozbawia to zeznania wiarygodności i nie daje się logicznie wytłumaczyć. Jednoznacznie zaś z tych zeznań i w dużej mierze z zapisów z ewidencji wydawanych przepustek wynikało, że udawali się do prokuratora Z.. Żadnego innego powodu aby znaleźć się w budynku prokuratur te osoby nie miały. Ponadto, co także jasno wynikało z materiału dowodowego, wchodzący byli eskortowani przez pracownika ochrony do miejsca spotkania z osobą, z którą miał się spotkać. Wykluczona jest zatem sytuacja, aby wchodzący do budynku prokuratur przy ul. (...)w P., nie opowiedzieli się do kogo idą oraz aby ochrona wpuściła takie osoby na teren tych instytucji kiedy prokurator Z. byłby nieobecny. Uwzględniając specyfikę tej sprawy, w tym zakres czynności każdego z prokuratorów Prokuratury Rejonowej (...), należało odrzucić scenariusz aby to nie oskarżony S. Z. (1) lecz inna osoba przeprowadzała rozmowy ze świadkami, a podejrzanymi w poszczególnych sprawach. W żadnej z poddanych kontroli spraw taka sytuacja nie wystąpiła, przeciwnie, wszystkie czynności procesowe pozostające w zainteresowaniu niniejszego postępowania, prowadził oskarżony S. Z. (1). Jak już wyżej wspomniano, również w swoich prokuratorskich orzeczeniach w wielu przypadkach pisał o dobrowolnej wpłacie sprawcy na cele społeczne, pozostawiając ślad po rozmowie na ten temat.

Zadaniem Sądu II instancji była też ocena zasadności braków dowodowych, które według oskarżonego i jego obrońcy wymagałyby uzupełnienia poprzez poszukiwanie i przeprowadzenie kolejnych dowodów, a to dla właściwej ich zdaniem weryfikacji zeznań świadków obciążających oskarżonego. Były to dowody zarówno wnioskowane przed Sądem I instancji ale też takie, które zdaniem apelujących Sąd meriti winien powołać i przeprowadzić z urzędu. Weryfikacji tej miałoby przykładowo służyć powołanie na świadków wszystkich osób, o których ci wspominali podczas przesłuchania. Zarzuty oskarżonego i jego obrońcy w tym zakresie nie uzyskały jednak akceptacji ze strony Sądu Okręgowego. Dowody te, bardzo licznie zresztą zostały zawnioskowane w postępowaniu apelacyjnym (w 25–cio stronicowym uzupełnieniu apelacji obrońcy adw. S. Z. (2), pogrupowane w 119-stu punktach, k. 5290-5302, tom XLI). Po ich analizie już w toku narady nad wyrokiem nie zostały uwzględnione jako nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy oraz ocenione jako zmierzające do bezpodstawnego przedłużania procesu. Stanowisko Sądu w tej materii zostanie szerzej przedstawione, przy omawianiu zarzutu z punktu V.21. apelacji obrońcy oraz jego odpowiednika z apelacji własnej oskarżonego.

Ponadto, z uwagi na powyższe Sąd Okręgowy nie podzielił stworzonego na kanwie tego zarzutu stanowiska obrony, iżby oskarżony nie miał możliwości argumentować swoich racji we wniesionym środku odwoławczym oraz aby wykluczona była pełna kontrola odwoławcza zaskarżonego rozstrzygnięcia. W przypadku luk i niedoskonałości w uzasadnieniu wyroku Sądu I instancji co do oceny dowodów, zadaniem Sądu II instancji jest uzupełnienie braków części motywacyjnej rozstrzygnięcia. Byłoby to wykluczone wtedy, gdyby postępowanie apelacyjne wykazało, że postępowanie dowodowe było prowadzone nieprawidłowo i wybiórczo, a ustalenia wynikające z wyroku sądu meriti nie pozostają w logicznym i merytorycznym związku z wywodami przedstawionymi w tym uzasadnieniu. Tego typu sytuacja nie zachodzi zaś w przedmiotowej sprawie. Dostrzeżone przez Sąd odwoławczy potknięcia procesowe Sądu Rejonowego, nie były zaś tego kalibru aby mogły istotnie wpłynąć na treść końcowego orzeczenia i aby wymagały uzupełnienia postępowania dowodowego, o czym już była mowa i do czego jeszcze Sąd bliżej nawiąże przy ocenie zeznań świadków przy poszczególnych zarzutach.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec bezzasadności zarzutu naruszenia wskazanych w tym zarzucie przepisów prawa procesowego przy ocenie zeznań świadków, brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z powyżej zgłoszonych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.19. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 4 kpk, art. 5 § 2 kpk, art. 7 kpk w zw. z art. 92 kpk, art. 410 kpk w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 kpk polegająca na nieuwzględnieniu okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, w tym nieuwzględnienie faktu braku jakichkolwiek dokumentów potwierdzających przyjęcie pieniędzy przez oskarżonego, braku dowodów bezpośrednich, jak np. nagranie wideo z przyjęcia pieniędzy, pomimo że ponad 40 czynów miało być popełnionych w czasie, kiedy prowadzono już postępowanie w sprawie. Ustalenia Sądu w tym zakresie dokonane zostały bez wszechstronnej oceny ww. dowodów z konfrontacji z innymi dowodami, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

W związku z wielokrotnie powtarzanym w zarzutach naruszeniem art. 4 kpk Sąd Okręgowy postanowił szerzej przedstawić to zagadnienie, stwierdzając równocześnie, iż nie potwierdziło się aby w tej sprawie doszło do uchybień procesowych w zakresie tego przepisu, a Sąd Rejonowy uwzględnił w równej mierze okoliczności przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. Fakt, iż dokonana przez sąd ocena dowodów jest sprzeczna z subiektywną oceną dokonaną przez stronę nie może być wyznacznikiem naruszenia przez ten sąd zasady obiektywizmu. O naruszeniu tej zasady może być mowa jedynie w przypadku dokonania oceny materiału dowodowego w sposób stronniczy, tendencyjny, biorący pod uwagę okoliczności przemawiające tylko lub w znacznej mierze na korzyść lub niekorzyść oskarżonego, przy jednoczesnym niedostrzeżeniu i pominięciu okoliczności przeciwnych (

postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 22 maja 2022 r., sygn. akt II KK 31/22, LEX nr 3417265; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 4 listopada 2021 r., sygn. akt II AKa 191/21, LEX nr 3447082; wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 26 kwietnia 2021 r., sygn. akt II AKa 203/20, LEX nr 3450327). Znamienne jest przy tym, że ani obrońca ani oskarżony nie wykazali by w kontrolowanej sprawie doszło do naruszenia reguł określających zasady oceny dowodów (z wyjątkiem czynu zarzucanego oskarżonemu w punkcie LXXIV z części wstępnej zaskarżonego wyroku). To natomiast, że ustalono stan faktyczny kontrolowanej sprawy na podstawie dowodów niekorzystnych dla S. Z. (1), które okazały się wiarygodne, nie świadczy o naruszeniu zasady ustanowionej w art. 4 kpk. Apelujący zapominają też, że Sąd I instancji w pkt 6 wyroku uniewinnił oskarżonego od 7 zarzucanych mu czynów, co kłóci się z uwagami pod adresem organu orzekającego, że nie zależało mu na ustalaniu prawdy, na wyjaśnianiu sprawy, że bezkrytycznie ocenił zeznania świadków, a wyrok został wydany wcześniej, bez znajomości akt.

Ponadto podkreślenia wymaga, iż do dyrektywy zawartej w art. 5 § 2 kpk można skutecznie odwoływać się jedynie w przypadku, gdy istniejące w sprawie wątpliwości nie dają się usunąć w drodze czynności dowodowych. Nie ma ona zastosowania tam, gdzie występuje zwykłe przeciwstawienie jednym dowodów – innym i pozostaje do przeprowadzenia racjonalna analiza wiarygodności poszczególnych grup dowodów (

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 września 2021 r., sygn. akt II AKa 237/20, Legalis nr 2631262). Z pewnością przepis ten nie stanowi nakazu uniewinnienia oskarżonego w każdej sytuacji, gdy w sprawie został przedstawiony materiał dowodowy sprzeczny w wymowie. Nie może być wątpliwości co do tego, że sąd prowadzi tak długo postępowanie dowodowe, aż ustali prawdziwy przebieg wydarzeń, a więc rozwieje swoje wątpliwości w tym zakresie. Tylko jeśli rezultaty prowadzonego postępowania dowodowego nie usuną takich wątpliwości – może wchodzić w grę instytucja z art. 5 § 2 kpk. Natomiast w sytuacji, gdy dokonanie określonych ustaleń faktycznych zależne jest od dania wiary tej lub innej grupie dowodów lub też dania wiary wyjaśnieniom oskarżonego czy też pokrzywdzonego, należy dokonać swobodnej oceny dowodów zgodnie z zasadą z art. 7 kpk, zaś rozstrzygnięciu powstających wątpliwości służy w pierwszej kolejności inicjatywa dowodowa (

wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2022 r., sygn. akt V KK 136/21, Legalis nr 2714190). Przenosząc te wskazania na grunt rozpatrywanej sprawy uznano, że Sąd Rejonowy dysponował wystarczającymi dowodami dla poczynienia trafnych i niewątpliwych ustaleń faktycznych co do winy i sprawstwa oskarżonego czynów przypisanych mu w zaskarżonym wyroku, poza czynem zarzucanym oskarżonemu w punkcie LXXIV na szkodę J. P. (1). W ocenie Sądu odwoławczego, poza tym jednym przypadkiem, nie zaistniały żadne niedające się usunąć wątpliwości, które należałoby rozstrzygnąć na korzyść S. Z. (1). Zgromadzony w kontrolowanej sprawie materiał dowodowy, wbrew odmiennym twierdzeniom apelujących, pozwolił ustalić ponad wszelką wątpliwość, że oskarżony dopuścił się popełnienia czynów objętych aktem oskarżenia, a przypisanych mu zaskarżonym wyrokiem. Sąd Rejonowy zaś w sporządzonym uzasadnieniu wyroku dał temu jednoznaczny wyraz.

Apelujący są w błędzie uznając, że skoro nie ma takich dowodów pośrednich jakby tego oczekiwali to oznacza, że brak dostatecznych dowodów potwierdzających sprawstwo oskarżonego. Zebrano bowiem szereg dowodów na poparcie zeznań bardzo wielu świadków, którzy opisywali propozycje wpłaty na cele społeczne dawane przez oskarżonego (np. potwierdzenia wypłaty pieniędzy z bankomatu, zeznania osób, którym mówili o konieczności wpłaty na cel społeczny prokuratorowi, zeznania osób, które podwoziły je do prokuratury w tym celu, zapisy w ewidencji wydanych przepustek do prokuratury przy ul. (...) w P., ze wskazaniem kilkukrotnych wizyt do prokuratora Z. bez procesowego uzasadnienia). Ponadto, Sądu nie dziwił brak dowodów, które w ocenie oskarżonego dopiero mogłyby być podstawą wyroku skazującego, takich jak zarejestrowanie przekazywania mu pieniędzy na kamerach w holu głównym prokuratury, czy na kamerze przed wejściem do windy, podsłuchu na telefonie służbowym, gdyż w tamtym czasie, wbrew temu co podnoszą apelujący, nie prowadzono jeszcze postępowania w sprawie i nie byli przesłuchani świadkowie co do okoliczności, które miałyby w określony sposób nastąpić. Ostatnie przestępcze zachowanie oskarżonego datowane jest na dzień 28 czerwca 2013 r., a śledztwo wszczęto 2 lipca 2013 r. Ponadto, nie stwierdzono aby przekazywanie pieniędzy odbywało się w obszarze faktycznie monitorowanym kamerami. Całkiem oderwane od rzeczywistości były wyjaśnienia oskarżonego, że sprawa przeciwko niemu jest planem prokuratury, a na jego korzyść przemawia to, że w okresie czasu od X.2012 r., gdy KWP w P.uzyskała informacje na jego temat do dnia 5 lipca 2013 r., kiedy został zawieszony, mimo że w tym przedziale czasowym miałby popełnić 32 przestępstwa (obrońca podaje, że ponad 40 czynów), nie zebrano na to tego typu ważnych dowodów, np. nagrania video. Oskarżony przyjmuje bowiem niczym nie potwierdzone założenia, że organy ścigania od wielu miesięcy miały posiadać materiały czyniące go podejrzanym. Jak zaś wynika z akt sprawy, przesłane do prokuratury w styczniu 2013 r. oświadczenie R. S. (1) dopiero było wszechstronnie weryfikowane, zaczęto badać też akta wszystkich spraw prowadzonych przez S. Z. (1). Sam podsądny podkreślał wagę domniemania, że prokurator jako funkcjonariusz publiczny jest gwarantem przestrzegania prawa, a biorąc też pod uwagę specyfikę tego zawodu, częste skargi obywateli niezadowolonych z takich działań wobec nich, należało zrozumieć skrupulatność urzędu prokuratury w filtrowaniu zgłoszonego wobec S. Z. (1) oskarżenia. Poza tym nie jest też zupełnie tak, że brak dowodów z nagrań, gdyż w kilku przypadkach odbyła się rejestracja audio rozmowy z oskarżonym telefonem komórkowym, z inicjatywy tych osób prywatnych. Jeden z nich udało się włączyć do materiału dowodowego i jest to nagranie na dyktafon dotyczące czynu z zarzutu nr CXVI, zrobione przez T. K. (2) wraz ze stenogramem wykonanym przez biegłego z zakresu teleinformatyki. Fragmenty rozmowy, dotyczące wypisywania pokwitowania wpłaty 5.000 zł na Fundusz, z dyktowanym przez oskarżonego numerem Ds., w zestawieniu z zeznaniami świadka T. K. (2) tworzą spójną całość, będąc kategorycznym zaprzeczeniem twierdzeń oskarżonego.

Ponadto, apelujący obrońca uznając za fakt brak jakichkolwiek dokumentów potwierdzających przyjęcie pieniędzy przez oskarżonego pomija zabezpieczone jako dowody rzeczowe 3 dowody wpłat gotówkowych (trzy różne sprawy) z pieczęcią Prokuratury Rejonowej(...)przyjętych przez oskarżonego, wypisane na drukach używanych w urzędach pocztowych przez Ł. U. (1), M. B. (2) i J. K. (3). Dokumenty te zaś potwierdzają treść zeznań wskazanych wyżej trzech świadków, a pośrednio także czynią to zeznania innych osób, którzy mówili o wypisywaniu dowodów wpłat na tego rodzaju drukach przy wpłacie pieniędzy prokuratorowi.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec bezzasadności zarzutu naruszenia wskazanych w tym zarzucie przepisów prawa procesowego przy ocenie dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie, brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z powyżej zgłoszonych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.20. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 4 kpk, art. 5 § 1 kpk, art. 7 kpk w zw. z art. 92 kpk, art. 410 kpk w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 kpk polegająca na nieuwzględnieniu okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, w tym odmówienie wiary zeznaniom świadków P. B. (2), H. M. (2), D. W. (2), K. P. (1), E. Z. (2), T. L. i E. K. (2) oraz funkcjonariuszy Policji i SSR Łukasza Kalawskiego, którzy potwierdzili, że przez wiele lat pracy nie widzieli przekazywania oskarżonemu pieniędzy, nie mieli żadnych skarg na oskarżonego, jego praca niczym nie odbiegała od pracy innych prokuratorów, w czasie zastępstw z powodu choroby czy urlopu nie było żadnych sygnałów o nieprawidłowościach w aktach lub od osób przesłuchiwanych przez oskarżonego. Ustalenia Sądu w tym zakresie dokonane zostały bez wszechstronnej oceny ww. dowodów w konfrontacji z innymi dowodami, czego konsekwencją było sprowadzenie uzasadnienia orzeczenia do ogólnego wskazania na ww. dowody i sumaryczne ich wyliczenie, bez starannego i dokładnego wyjaśnienia, z jakich powodów Sąd nie uznał ich za wiarygodne, podczas gdy wnikliwa analiza zeznań ww. świadków, jak też ich odniesienie do pozostałego, zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego, prowadzi do wniosku, że zeznania te ujawniają szereg niedających się usunąć wątpliwości, które powinny być rozstrzygane na korzyść oskarżonego, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Zarzut ten, z kategorii nieprawidłowości w ocenie dowodowej dokonanej przez Sąd I instancji, nie zyskał przychylności organu odwoławczego. Już sama jego konstrukcja była niewłaściwa, sugerując, że odmówiono wiarygodności wskazanym dowodom osobowym – przesłuchanych w charakterze świadków prokuratorom, funkcjonariuszom Policji oraz sędziemu Ł. K., co nie znajduje odzwierciedlenia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Przeciwnie, zeznania wszystkich tych osób wymienionych przez obrońcę, zostały uznane za w pełni wiarygodne, co po przeprowadzonej pełnej kontroli odwoławczej, zaaprobował Sąd II instancji. Natomiast to, że ww. świadkowie nie stwierdzili żadnych takich okoliczności, które znalazły się w zarzutach karnych przeciwko oskarżonemu S. Z. (1), nie jest równoznaczne z tym, że do takich zachowań z jego strony nie dochodziło. Konfrontowanie ich z dowodami wskazującymi na to, że S. Z. (1) przyjmował pieniądze od petentów było bezcelowe, skoro z materiału dowodowego nie wynikało aby mieli oni posiadać informacje w tym zakresie, ani być obserwatorami tego typu sytuacji. Notabene przy omawianiu zasadności oddalenia wniosków dowodowych obrony o przesłuchanie kolejnych osób z tych grup zawodowych, a mających kontakty służbowe z oskarżonym, została przedstawiona argumentacja, która tutaj również znajduje zastosowanie i z tego miejsca należy do powyższych rozważań odesłać – tabela 3.13. Poza tym, zgłoszone naruszenia prawa procesowego nie przekonały Sądu II instancji aby mogły mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, tj. na wyjaśnienie okoliczności sprawy, skoro osoby te nie dysponowały żadnymi wiadomościami w tej materii.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec bezzasadności zarzutu naruszenia wskazanych w tym zarzucie przepisów prawa procesowego przy ocenie dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie, brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek z powyżej zgłoszonych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.21.oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 4 kpk, art. 7 kpk, art. 410 kpk i art. 424 § 1 pkt 1 kpk i art. 92 kpk w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 kpk polegająca na niewzięciu pod uwagę okoliczności na korzyść oskarżonego i orzeczenie z przekroczeniem zasady obiektywizmu, a także naruszenie zasady swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, skutkujące uznaniem, że analiza zeznań D. W. (1), M. J. (1), Ł. U. (1), W. M. (1), K. G. (1), J. K. (3), L. D. (1), M. R. (1), M. B. (2), B. S. (1), K. R. (1), M. A. (1), K. Z. (2), M. J. (3), R. R. (1), A. K. (2), Ł. K. (2), M. C. (1), L. S. (3), S. M., J. W. (2), A. K. (3), R. K. (3), P. K. (4), E. Z. (1), K. M. (2), C. R. (1), P. K. (5), A. P. (1), M. R. (4), A. L. (1), T. K. (1), M. O. (1), P. C. (2), P. S. (3), M. G. (1), P. A. (1), T. G. (1), W. H. (1), A. G. (1), J. T. (1), P. G. (1), Ł. T. (1), K. C. (1), P. K. (1), R. K. (2), G. Ł. (1), R. B. (1), P. P. (1), A. K. (1), M. P. (1), K. P. (2), P. S., M. G. (2), T. P. (1), E. P. (2), P. K. (6), S. W., D. Ż. (1), M. W. (3), K. S. (1), J. F. (1), M. K. (4), K. K. (2), T. B. (1), Z. K. (1), A. D. (1), J. P. (1), M. K. (2), L. W., G. N. (1), J. R. (1), M. Z. (2), E. Ż. (1), M. K. (5), M. V. (1), M. K. (6), L. S. (1), S. D. (1), K. B. (1), K. B. (2), R. B. (2), D. S. (2), R. S. (1), J. S. (1), E. N. (2), A. M. (1), M. K. (1), D. S. (1), R. P. (1), A. P., J. D. (3), R. P. (2), R. S. (2), M. B. (5), P. B. (1), J. B. (1), R. M. (1), M. B. (1), M. W. (1), E. S. (1), W. J. (1), S. K. (2), J. K. (4), R. M. (2), E. N. (1), P. K. (7), M. K. (7), S. S. (1), P. C. (3), K. K. (3), T. K. (2), M. S. (2), T. G. (2), M. J. (2), P. W. (1), K. M. (1), R. K. (1), A. G. (2), W. C. (1), R. B. (3), M. S. (1), P. S. (4), H. R. (1) prowadzi do wniosku, że były one od początku do końca stałe i niezmienne, a także konsekwentne, a więc zasługują na przyznanie ich waloru wiarygodnych, podczas gdy prawidłowa analiza zeznań ww. osób składanych w Prokuraturze, przed Sądem dyscyplinarnym i karnym dowodzi, iż świadkowie zeznawali w każdej z tych spraw odmiennie, tak co do szczegółów, jak i co do kwestii istotnych, co powoduje, że zeznania świadków nie były od początku do końca stałe i niezmienne i do końca szczere. Zeznania te nie spełniają podstawowych standardów wypracowanych w orzecznictwie dla oceny dowodu z pomówienia, a w konsekwencji nie sposób określić ich mianem wiarygodnych, co miało wpływ na teść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Sąd odwoławczy uznał zarzut za niezasadny, a do takiego stwierdzenia uprawniała go dokonana analiza zeznań wszystkich tych świadków, których zeznania tylko w subiektywnym odbiorze strony i jej pełnomocnika były wewnętrznie sprzeczne, niekonsekwentne i nieszczere. Pomijając już omówioną wcześniej bezpodstawność określania zeznań ww. świadków pomówieniami,

kontrola odwoławcza wykazała, że apelujący cytując wybrane fragmenty wypowiedzi świadków i analizując je w oderwaniu od całości zeznań, kreowali zniekształcony obraz zdarzeń, próbując w ten sposób przekonać Sąd Okręgowy do swoich racji i podważyć ich wiarygodność. Zabiegi te okazały się bezskuteczne, choć wywołały efekt w postaci zwielokrotnionego nakładu czasu i pracy składu orzekającego przy rozpracowywaniu obu apelacji. Strofująco zatem należało ocenić, że skarżący przedstawiając zeznania świadków, rozkładając praktycznie każde ich zdanie na czynniki pierwsze, dowolnie je interpretowali, naświetlając tylko wybrane fragmenty ich wypowiedzi, nierzadko przeinaczając przez to ich sens. Zabiegi te były też w ramach poszczególnych zarzutów wielokrotnie powtarzane, co rozbudowało apelację obrońcy do gigantycznych rozmiarów. Taka ocena zeznań świadków nie spełniała wymogów ustawowych określonych w art. 7 kpk i art. 410 kpk. W związku z tym, że zasadnicze kwestie, podnoszone wobec wszystkich tych świadków zostały już w najważniejszych aspektach powyżej omówione, Sąd Okręgowy odniesie się do zastrzeżeń apelujących, podniesionych do poszczególnych zeznań indywidualnie w skondensowany sposób, w takim zakresie, jaki uznał, że rzeczywiście tego jeszcze one wymagały. Zaznaczyć bowiem trzeba, że do szeregu podnoszonych już we wcześniejszych zarzutach dotyczących oceny zeznań tych wszystkich świadków, Sąd Okręgowy ustosunkował się rozpoznając powyżej przytoczone zarzutu odwoławcze dotyczące całej tej grupy dowodów osobowych. Powtarzanie ich wszystkich w odniesieniu do każdego z zeznań świadków było zbędne.

Zarzut I – świadek D. W. (1):

Wbrew zarzutom apelacyjnym świadek zeznawał o konkretnym postępowaniu karnym dotyczącym niezgłoszenia pracownika do ZUS i nieodprowadzania składek, oddzielał od tego inne sprawy jakie miał prowadzone, był konkretny jeśli chodzi o miejsce przekazania pieniędzy (gabinet prokuratora) oraz ustaloną przez prokuratora kwotę do wpłaty, określoną w odniesieniu do zarobków uzyskiwanych w tamtym czasie przez świadka. Wysokość wpłaconej kwoty została przyjęta w wersji najkorzystniejszej dla oskarżonego, w sytuacji gdzie z uwagi na upływ czasu, nie był już pewny wpłaconej kwoty, lecz podawał granice nie mniej niż 3.600 zł albo 4.400 zł. Gdyby faktycznie sprawa była spreparowana, jak sugeruje się w linii obrony, nie do pomyślenia byłoby, że wytwarzający dowody na niekorzyść oskarżonego, dopuściłby niedomówienia w tak istotnej kwestii. Kolejna okoliczność to identyfikacja oskarżonego przez świadka, co warto w tym miejscu dodatkowo zaakcentować. Nie budziła ona żadnych zastrzeżeń skoro sam oskarżony nie kwestionował, że wykonywał czynności procesowe z D. W., miał z nim styczność. Mieli też oni ze sobą późniejszy kontakt w związku ze zleceniem prac brukarskich za pośrednictwem D. W.. To, że świadek nie kojarzył wizualnie oskarżonego na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2019 r. nie osłabiało jego wiarygodności, gdyż jak już wyżej wskazano, oskarżony istotnie zmienił swój wygląd, a od kiedy się widzieli minęło bardzo dużo czasu (około 7 lat). Wykluczona też była pomyłka co do opisywanej przez świadka sprawy, tym bardziej, że znajomość z oskarżonym przeniosła się na inny grunt ale nadal kontakt był powierzchowny (to nie firma (...). W. wykonywała prace brukarskie na nieruchomości, gdzie trwała budowa domu oskarżonego). Apelujący nie zdołali też zbić mocnego argumentu Sądu Rejonowego, że zeznania świadka o wpłacie na cel społeczny pośrednio znajdują potwierdzenie w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu dochodzenia z dnia 26 lutego 2010 r. autorstwa S. Z. (1), gdzie jest mowa o nieznacznej społecznej szkodliwości czynów D. W. (1) i pozytywnej jego postawie jako sprawcy, bo zobowiązał się dokonać wpłaty świadczenia pieniężnego na cel społeczny (k. 227 akt PR (...) sygn. 2 Ds. 443/10/18, poprzednio 2 Ds. 235/09/18). Był to zapis bez związku z podstawą decyzji kończącej postępowanie, skoro umorzono dochodzenie o czyny z art. 219 kk dot. ubezpieczeń i art. 284 § 1 kk z powodu stwierdzenia, że czyn podejrzanego D. W. (1) nie zawiera znamion tych przestępstw. Natomiast podane w postanowieniu jeszcze inne okoliczności dotyczące podejrzanego D. W., były wręcz sprzeczne z przesłanką umorzenia postępowania z art. 17 § 1 pkt 2 kpk. Sąd Rejonowy dokonał równocześnie krytycznej oceny wyjaśnień oskarżonego, zaprzeczającego zeznaniom D. W. (1), co było logiczne i zgodne z zasadami swobodnej oceny dowodów określonymi w art. 7 kpk.

W tym miejscu trzeba wspomnieć, że zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji.

W uzupełnieniu apelacji obrońcy oskarżonego zostały zgłoszone następujące wnioski dowodowe: o przesłuchanie żony D. A. W. dla ustalenia czy D. W. mógł z nią rozmawiać o swojej sprawie karnej, o przesłuchanie żony W. Z., której D. W. (1) przekazywał pieniądze i mógł jej mówić, że ma to związek z prokuratorem i z nią rozmawiać o swojej sprawie karnej, o ustalenie drugiej sprawy karnej jaką D. W. (1) miał w tym czasie w Prokuraturze Rejonowej P. i przesłuchanie prokuratora prowadzącego tą drugą sprawę - dla wykluczenia czy świadek nie myli swoich spraw i wpłat w nich dokonanych, o ustalenie stanu rachunku bankowego D. W. w okresie od 5 maja 2009 r. do 26 lutego 2010 r. czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze kwoty co najmniej 3.600 zł (k. 5290v).

Sąd Okręgowy za bezzasadne uznał wszystkie te wnioski dowodowe, które zdaniem apelujących koniecznie należało przeprowadzić. Słusznie Sąd Rejonowy oddalił grupę tych dowodów na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk (postanowienie z dnia 11 kwietnia 2019 r.). Prowadzenie dowodów dla ustalenia czy D. W. (1) mógł mieć pieniądze na wpłatę mijało się z celem, gdyż świadek wskazywał, że pieniądze musiał zarobić, a prowadził wtedy działalność ogólnobudowlaną, więc jest jak najbardziej możliwe, że takimi środkami finansowymi dysponował. Ustalanie stanu jego rachunku bankowego nie byłoby też miarodajnym środkiem, gdyż świadek nigdzie nie podawał aby wypłacał te pieniądze z konta. Wnioski o przesłuchanie dalszych świadków oraz ustalenie drugiej sprawy karnej jaką D. W. (1) miał w tym czasie w Prokuraturze Rejonowej (...) i przesłuchanie prokuratora prowadzącego nie miały racjonalnego uzasadnienia skoro z zeznań D. W. (1) nie wynikało aby opowiadał ww. osobom o okolicznościach, jakim oskarżony zaprzecza, ani też by możliwa była z jego strony pomyłka co do postępowania, w którym wpłacił prokuratorowi pieniądze z przeznaczeniem na cel społeczny. Żaden z tych dowodów nie miał charakteru bezpośredniego, a z racji znacznego upływu czasu od inkryminowanych zdarzeń, relacja jaką ewentualnie wtedy usłyszeli od D. W. (1), mogła jeszcze ulec zniekształceniu i zatrzeć się w ich pamięci. Wnioskowane dowody nie byłyby zatem przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, a ponowione w instancji odwoławczej zmierzały jedynie do przedłużenia postępowania. Znamienne jest przy tym stanowisko oskarżonego odnośnie tego typu dowodów, których ustalania i przeprowadzania domaga się z dużą determinacją, choć jak wynika z apelacji własnej S. Z. - wartość dowodową takich dowodów pośrednich sam krytycznie ocenia. Według oskarżonego zeznania członków rodzin nie jest to dowód na to co dana osoba robiła z pożyczonymi pieniędzmi, a dokumenty z banku potwierdzające wypłatę bez ustalenia godziny operacji są tylko dowodem na to, że ktoś wypłacał pieniądze, a nie co z nimi zrobił i gdzie wpłacił (str. 181 apelacji, k. 5254, tom XLI).

Zarzut II – M. J. (1)

Sąd Rejonowy prawidłowo uznał zeznania tego świadka za wiarygodny i cenny dla czynienia ustaleń faktycznych dowód. Wbrew apelującym świadek M. J. był konsekwentny, na rozprawie, niespełna 10 lat po wydarzeniach, o które go wypytywano podtrzymał zeznania złożone przed prokuratorem, w śledztwie. Niezmiennie świadek podał wpłaconą u prokuratora kwotę 2.500 zł, na co dostał od niego pokwitowanie na druku jak przy przekazie pocztowym, z pieczęcią prokuratury. Znamienne były też okoliczności sprawy, gdyż M. J. (1) był podejrzany o przestępstwo z art. 178a § 1 kk , a z powodów zawodowych bardzo mu zależało na jak najszybszym odzyskaniu prawa jazdy. Dlatego też gdy prokurator mówił, że zobaczy co się da zrobić ale warunkiem jest wpłata pieniędzy na dwie fundacje, w łącznej kwocie 2.500 zł, to racjonalnym i życiowo zrozumiałym było, że M. J. (1) się na to zdecydował. Zważyć jednocześnie trzeba, że to oskarżony nadzorował to dochodzenie, przesłuchiwał M. J. (1) w charakterze podejrzanego oraz był autorem aktu oskarżenia (a/o z 23.06.09 r. - art. 178a § 1 kk – stan nietrzeźwości 1,28 mg/l, z wnioskiem do sądu w trybie art. 335 § 1 kpk: kara pozbawienia wolności w zawieszeniu, grzywna, świadczenie 500 zł na rzecz Fundacji św. K. oraz zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 1 rok). W uzasadnieniu aktu oskarżenia S. Z. (1) zaś zaznaczył (przedostatni akapit), że podejrzany zobowiązał się dobrowolnie dokonać wpłaty na poczet środka karnego w postaci świadczenia pieniężnego na cel społeczny. Zostało już wyżej wyjaśnione, że zupełnie zgodne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego było to, że M. J. (1) po wyroku sądowym nie domagał się zwrotu wpłaconej oskarżonemu kwoty, bo on to rozumiał jako spełnienie wstępnego warunku podanego przez oskarżonego, że poprzez wpłatę na cel społeczny, będzie pozytywniej odbierany przez sąd i utoruje sobie drogę do łagodniejszego wyroku. M. J. (1) zatem nie zgłaszał żadnych roszczeń z tego tytułu ponieważ sprawa zakończyła się dla niego pomyślnie. Dokonywanie zatem w apelacji przez obrońcę przeliczeń kwot wynikających z wyroku sądowego jaki zapadła wobec M. J. (1) i przyrównywanie ich do wpłaconej sumy prokuratorowi było zupełnie bezproduktywne, gdyż były to zupełnie dwa odrębne ogniwa jego procesu. Sąd Okręgowy nie widział też żadnych powodów aby zakwestionować zeznania świadków R. B. (4) i I. B.. Oboje wiedzieli, że M. J. (1) miał zatrzymane prawo jazdy, sprawa karna właśnie tego dotyczyła, a M. J. nie relacjonował im wszystkiego ze szczegółami. R. B. (4) wiózł M. J. (1) na wezwanie do prokuratora i wypłacane były tego dnia pieniądze z bankomatu, przeznaczone też na benzynę. Wedle opinii świadka R. B. (4), po tym zdarzeniu M. J. (1) stał się skryty, czyli nie tak jak założył oskarżony w apelacji, że był bardzo rozmowny, z czego wywodził, że gdyby tak faktycznie było, M. J. na pewno powiedziałby mu o wpłacie w prokuraturze. Co do argumentacji skarżących na temat wypłaty pieniędzy z konta to była ona nieprzekonująca w świetle zeznań M. J. (1), że pieniądze wypłacił z konta firmowego, a tam dokonywał wielu wypłat na bieżące cele.

Sąd II instancji nie widział żadnych podstaw by za apelującymi przyjmować, że w postępowaniu przygotowawczym na świadku M. J. (1) wymuszono oświadczenie o wpłacie osobiście prokuratorowi. Racjonalnie tą kwestię rozpatrując należało stwierdzić, że żadna inna opcja niż uzgodniona z prokuratorem wpłata jemu osobiście nie wchodziła w rachubę. Tego rodzaju wpłata oskarżycielowi publicznemu była oczywiście procesowo niedopuszczalna, nie mogła nastąpić w kasie w budynku prokuratury, czy na poczcie, a świadek wyraźnie rozróżniał zabezpieczenie majątkowe jakie wpłacał na Policji, zaliczone następnie na poczet należności sądowych po wyroku. W aktach sprawy zaś pozostał ślad po bezprawnym czynie oskarżonego w postaci wspomnianej wyżej wzmianki o wpłacie na cel społeczny, ujętej w uzasadnieniu aktu oskarżenia autorstwa prokuratora S. Z.. Dlatego też stojące w sprzeczności z tymi dowodami i wywodami wyjaśnienia oskarżonego S. Z. (1) słusznie uznano za niewiarygodne i nie przyjęto ich do podstawy ustaleń faktycznych.

Obrońca w uzupełnieniu apelacji (k. 5290v) wniósł zaś o: ustalenie od kogo M. J. otrzymał „kwitki” o których zeznawał na rozprawie 9 maja 2019 r., kto je wypisywał i w jakich okolicznościach, nie ustalono i nie zbadano kto wypisywał potwierdzenie na druku poczty polskiej, a świadek M. J. w Sądzie w dniu 9 maja 2019 r. zaprzeczył aby coś na nich wypełniał, ustalenie stanu rachunku bankowego M. J. w czerwcu 2009 r. czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze kwoty co najmniej 2.500 zł, a M. J. na rozprawie zeznał, że pieniądze wypłacił z bankomatu jadąc do prokuratury (k. 5290v).

Sąd Okręgowy za bezzasadne uznał wszystkie te wnioski dowodowe, które zdaniem apelujących koniecznie należało przeprowadzić, jednocześnie uznając, że także Sąd Rejonowy nie miał powodów aby powoływać je z urzędu. Tak późne zgłoszenie wniosków dowodowych trzeba było przy tym potraktować jako zabiegi obronne, zmierzające do bezzasadnego przedłużenia postępowania. Ponadto, części dowodów nawet nie dało się przeprowadzić (dotyczące pokwitowań), skoro M. J. (1) nie jest w ich posiadaniu, zeznał, że uległy zniszczeniu, albo dowody nie były przydatne dla wykazania, że czynu oskarżony nie popełnił, bo M. J. (1) w owym czasie prowadził firmę, zatrudniał pracowników i logicznym było, że mógł dysponować kwotą 2.500 zł. O wypłacie pieniędzy przed wizytą w prokuraturze zeznał też świadek R. B. (4).

Zarzut III – Ł. U. (1)

Apelujący nie mieli racji, że Sąd Rejonowy nieprawidłowo ocenił zeznania tego świadka, że zostały one wymuszone w śledztwie przez prokuratora To że świadek był dopytywany o istotne dla przedmiotu sprawy okoliczności nie oznaczało, że odpowiedzi były wymuszone, jak niesłusznie zgłaszali apelujący. Tylko w subiektywnych zapatrywaniach apelujących świadek zmieniał wersje będąc słuchanym w śledztwie, był sugestywny i zasłaniał się niepamięcią. Świadek rzeczywiście zmienił zeznanie co do miejsca wpłaty pieniędzy, niezmiennie podając, że wynikała ona z inicjatywy prokuratora. Traktował wpłatę jako karę. Dowód wpłaty pocztowej okazał podczas przesłuchania i po jego analizie pod okiem prokuratora: braku pieczątki poczty polskiej, braku podania rachunku na jaki wpłata podanych 800 zł miałaby nastąpić, za to z dwoma pieczątkami PR (...), z parafą na jednej z nich, doprowadziła go do zmiany zdania w tym zakresie i wniosku, że wpłaty dokonał u prokuratora. Wiarygodności zeznań świadka Ł. U. nie umniejszał też fakt, że wskazany przez niego świadek, jego ówczesny pracodawca - P. K. (3), który dał mu zaliczkę na wynagrodzenie, będąc przez niego poinformowanym o tym na co potrzebuje 400 zł i inne szczegóły tego dotyczące, nie potwierdził aby były mu przekazywane takie okoliczności. Znamienne są zeznania świadka P. K., w których zaznaczył, że nie interesuje się sprawami pracowników i nawet jakby Ł. U. mówił mu coś o wojsku i prokuraturze to puszczał to w niepamięć. Potwierdził natomiast, że ww. pracownik pobierał nieraz wynagrodzenie w częściach. W związku z tym, wbrew twierdzeniom apelujących, zeznania P. K. (3), który nie był wcale kluczowym dowodem, nie były pomocne w obaleniu zeznań Ł. U. (1) . Ten zaś, gdyby nie było to zgodne z prawdą nie miał żadnych racjonalnych powodów aby wskazywać na prokuratora prowadzącego jego sprawę, jako osobę, która wyszła z inicjatywą wpłaty na cel społeczny aby sprawa nie zakończyła się skazaniem. Zresztą w protokole jego przesłuchania przez oskarżonego znalazła się wzmianka o deklaracji takiej wpłaty przez Ł. U. (1) przy wniosku o warunkowe umorzenie postępowania. Ponadto, w postanowieniu z dnia 29 września 2009 r. o umorzeniu postępowania wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego (art. 17 § 1 pkt 2 kpk), S. Z. (1) podał, że podejrzany zobowiązał się dobrowolnie wpłacić świadczenie pieniężne na cel społeczny. Stanowisko apelujących nakierowane na poddanie w wątpliwość zeznań Ł. U. było zaś bezzasadne. Podnosili oni okoliczności nie mające znaczenia dla oceny tego dowodu. Przykładowo to, że na dowodowym druku wpłaty pocztowej brak pieczątki imiennej oskarżonego, jego pisma czy odcisków palców, a parafa nie nadaje się do badań grafologicznych, co wcale nie wykluczało jego sprawstwa. W zestawieniu z zeznaniami świadków prowadziło to do wniosku, że oskarżony był pomysłodawcą aby w taki sposób uwiarygodnić w oczach podejrzanego Ł. U. wpłacenie mu pieniędzy z przeznaczeniem na cel społeczny. Rozmyślnie oskarżony nie pozostawiał na wystawianych dowodach wpłat żadnych oznak, które w razie podnoszenia takich okoliczności, mogłyby doprowadzić personalnie do jego osoby. Przy czym niewypełnienie druku w całości powodowało w sposób oczywisty i nie wymagający sprawdzenia, że taki przekaz nie mógł zostać zrealizowany. Analogiczne rozważania należało poczynić do wszystkich przypadków wystawiania tego typu potwierdzenia/pokwitowania wpłaty pieniędzy na cel społeczny oskarżonemu.

W uzupełnieniu apelacji obrońcy zgłoszone zostały wnioski dowodowe: o ustalenie rachunku bankowego Ł. U. w okresie od 3 sierpnia do 29 września 2009 r., czy miał pieniądze pozwalające na wpłatę w prokuraturze, ustalenie i przesłuchanie członków rodziny Ł. U. na okoliczność zarzutu, ustalenie w Poczta Polska S.A. czy w okresie 3 sierpnia do 29 września 2009 r., Ł U. dokonywał wpłat na poczcie, ustalenie protokołów przesłuchania Ł. U. przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5290v).

Sąd Okręgowy za bezzasadne uznał wszystkie te wnioski dowodowe, które zdaniem apelujących koniecznie należało przeprowadzić, jednocześnie uznając, że także Sąd Rejonowy nie miał powodów aby powoływać je z urzędu. Wobec przedstawionych już wyżej rozważań należało je wszystkie uznać za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzające do niepotrzebnego przedłużenia procesu. Dodać jedynie trzeba, że posiadanie kwoty 400 zł do dyspozycji nie było okolicznością, która wymagałaby potwierdzeń stanu finansów świadka, tym bardziej, że bliższych danych na temat tego skąd miałby ją mieć, np. czy wypłacał z banku, nie ustalono. Świadek nie wspominał też aby o sprawie opowiadał członkom rodziny, zatem ich ustalanie i powoływanie na świadków byłoby oczywiście niecelowe. Poza tym te wnioski dowodowe, które miałyby służyć do poszukiwania interesujących stronę oskarżoną dowodów były wręcz nie do przyjęcia. Apelujący domagali się bowiem od sądu uzyskania protokołu przesłuchania świadka Ł. U. (1) przed sądem dyscyplinarnym dopiero po to aby porównywać, czy są tam różnice, które podważałyby jego wiarygodność. Gdyby rzeczywiście takie poważne rozbieżności występowały mogli przecież te dokumenty Sądowi przedstawić, wskazując o jakich okolicznościach mowa, albo ująć je opisowo. Należy przypomnieć, że zasadą jest kumulacja materiału dowodowego. Nie można zatem w kwestiach nie mających istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy prowadzić w nieskończoność postępowania dowodowego, czy dowolnie dopuszczać dowody zgodnie z wolą każdego z uczestników postępowania. Taki tryb procedowania byłby zaprzeczeniem istoty procesu karnego (

por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 27 października 2022 r., II AKa 263/20, LEX nr 3460891). Ponadto, warto tu jeszcze raz wskazać, że „Dowody dopuszcza się w celu udowodnienia konkretnych okoliczności, a nie w celu sprawdzenia hipotezy wnioskodawców czy ewentualnie nie okażą się przydatne w danym postępowaniu” (

tak m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 maja 2022 r., IV KK 158/22, LEX nr 3439131), a taki charakter mają zgłoszone wnioski dowodowe odnośnie ustalania członków rodziny świadka oraz protokołów jego przesłuchania w równolegle prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym. To stwierdzenie dotyczy też poniższych wniosków tego samego rodzaju co tutaj zgłoszone i tam też należało je mieć na względzie.

Zarzut IV – W. M. (1)

Apelujący nie przekonująco podnosili okoliczności, które miałyby podważyć wartość dowodową zeznań tego świadka. W oparciu o cytowane fragmenty zeznania W. M. przed prokuratorem, w swojej subiektywnej opinii podnieśli, że zostało wymuszone jego oświadczenie o wpłacie pieniędzy osobiście prokuratorowi, co nie znajdowało żadnego odzwierciedlenia dowodowego. Z treści zeznań W. M. (1) można zaś było wywnioskować, że został wprowadzony w błąd przez oskarżonego co do celu wpłacanych przez niego pieniędzy. Data czynu została przyjęta w możliwie precyzyjnym przedziale czasowym, w oparciu o zeznania tego świadka i dowody pośrednie wskazana przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu. Ewidencja wydawanych przepustek została właściwie wskazana jako dowód na obecność W. M. (1) u oskarżonego w dniu 11 lutego 2010 r., czyli wtedy gdy taki wykaz był już prowadzony. Natomiast przy ocenie zeznań ww. świadka rzeczywiście Sąd nieopacznie wspomniał o tej ewidencji jako potwierdzenie wizyty świadka w prokuraturze w dniu 6 października 2009 r. Nie wpływało to jednak na trafność pozostałych spostrzeżeń tegoż Sądu, zwłaszcza zbieżność daty trzech wypłat z bankomatu łącznie kwoty 3.000 zł z datą dowodowego pokwitowania odbioru prawa jazdy przez W. M. (1). Wbrew twierdzeniom apelujących świadek W. M. (1) odnośnie odbioru dokumentu prawa jazdy nie zaprzeczył aby otrzymał je od oskarżonego, lecz nie był pewien gdzie i w jakich okolicznościach się to odbyło. Sąd Rejonowy zaś miał słuszność dokonując ustaleń, że był za to odpowiedzialny właśnie oskarżony, któremu to W. M. przekazał 3.000 zł, Sąd dysponował dowodem w postaci pokwitowania wypisanego przez W. M. (1) (przyznał to w swoich zeznaniach), które zostało odnalezione w gabinecie S. Z. (1) po zawieszeniu go w czynnościach służbowych oraz uwzględnił to, że sprawa o wykroczenie z art. 87 § 1 kw przeciwko W. M. po umorzeniu postępowania przez prokuratora S. Z. nigdy nie dotarła do KP S. wraz z dokumentem prawa jazdy. Oskarżony nie ma racji wytykając Sądowi I instancji brak logiki w działaniu oskarżonego, który z jednej strony miałby spowodować wystawienie pokwitowania odbioru prawa jazdy przez W. M., a z drugiej sporządzić pismo przewodnie do KP S. z dnia 22 lutego 2010 r. do sprawy o wykroczenie z art. 87 § 1 kw. Zapomina w tym bowiem, że owo pismo do KP S. odnaleziono w aktach odłożonych bez dalszych czynności po umorzeniu postępowania i z założenia pismo to nie miało posłużyć jako potwierdzenie, że prawa jazdy nie ma już w tej sprawie (prawo jazdy nie było zatrzymane, S. Z. odmówił zatwierdzenia w tym zakresie). Twierdzenia oskarżonego poddające w wątpliwość okoliczności odnalezienia przedmiotowego pokwitowania są bezpodstawne, czynności te znajdują odzwierciedlenie procesowe w stosownych dokumentach oraz zeznaniach przeprowadzającego je prokuratora. Również wskazania, że W. M. (1) jako kierowca zawodowy bardzo dobrze orientował się w przepisach karnych, nawet przyjmując, że tak miałoby być, nie zmieniało faktu, że jak zeznał: prokurator Z. mu zasugerował, że można wpłacić jakieś pieniądze dla przykładu na dom dziecka aby przy wydaniu wyroku sędziowie spojrzeli na jego sytuację bardziej przychylnie. Jak zeznał: „Sam tego nie wiedział”. Nie ma nic dziwnego w tym, że świadek następczo nie chciał zwrotu tych 3.000 zł, wręcz przeciwnie, był prokuratorowi bardzo wdzięczny za to, że nie został skazany za przestępstwo (zeznanie W. M. na rozprawie k.1140-1143). Sąd Rejonowy nie miał też powodów aby tą sprawę potraktować analogicznie jak postawione oskarżonemu zarzuty w punktach XXXIII,XXVI i LIV a/o, od których został uniewinniony. W tamtych sprawach bowiem oskarżony nie miał bezpośredniego kontaktu ze świadkami i brak było dowodów pośrednich na potwierdzenie, że wpłaty pieniędzy na cel społeczny były dokonywane bezpośrednio prokuratorowi S. Z.. Notabene, takiej analogii nie stwierdzono w żadnej z poniżej prezentowanych zarzutów z tych samych względów co powyżej.

Odnośnie podniesionej kwestii błędu w ustaleniu okresu czynu: od 3.08.09 r. do 29.09.09 r., to przyznać trzeba, że byłoby to niewłaściwe, gdyż wtedy jeszcze nawet sprawa nie była oskarżonemu przydzielona. Jednak w wyroku przyjęto datę czynu taką jaka była podana w zarzucie aktu oskarżenia czyli prawidłowo. Natomiast w uzasadnieniu Sąd Rejonowy na str. 9 błędnie podał okres na 3.08.2009 – 29.09.2099 r., że wtedy oskarżony nie dopełnił obowiązków jako prokurator, co jest kwestią czystej, zwykłej omyłki przez powtórzenie okresu czynu z punktu III zarzutów. Z treści tego opracowania jednoznacznie zaś wynika, że Sąd przyjmował i analizował właściwy okres objęty zarzutem z punkcie IV.

Obrońca w uzupełnieniu apelacji zgłosił następujące wnioski dowodowe: o ustalenie miejsca zatrudnienia W. M., w jakim okresie zgłaszał niezdolność do pracy jako kierowca TIR z uwagi na brak prawa jazdy, ustalenie w Wydz. Kom. Starostwa Powiatowego w P.czy prawo jazdy W. M. znajdowało się w aktach sprawy i w jakim okresie, ustalenie stanu rachunku bankowego W. M. w okresie od 2 października 2009 r. do 11 lutego 2010 r. czy miał pieniądze pozwalające na wpłatę w prokuraturze, ustalenie i przesłuchanie członków rodziny W. M. na okoliczność zarzutu, ustalenie protokołów przesłuchania W. M. przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5290v-5291).

Z przyczyn wyżej już zaprezentowanych, które analogicznie odnoszą się też do tych wniosków zostały one uznane za zbędne i zmierzające do bezzasadnego przedłużenia postępowania. Dodać jedynie można, że świadek na rozprawie stwierdził, że raczej o tej sprawie nie mówił żonie, a nawet jeśli tak, to przecież z uwagi na spory upływ czasu od zdarzenia, faktyczny przekaz mógł zostać zniekształcony, stąd wynika aktualnie jego nieprzydatność do sprawy. Poza tym, do ustalenia w jakim okresie czasu prawo jazdy W. M. (1) znajdowało się w aktach sprawy nie byłoby przydatne zwracanie się do Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w P., skoro z korespondencji z tym urzędem wynikało, że W. M. nie miał zatrzymanego prawa jazdy w latach 2009-2013. To zaś czy i w jakim okresie czasu świadek nie pracował jako kierowca TIR-a nie byłoby miarodajne dla ustalenia tej okoliczności.

Zarzut V – K. G. (1)

Sąd odwoławczy nie uznał racji skarżących odnośnie tego dowodu osobowego. Natomiast ocena zeznań tego istotnego w sprawie świadka, który w śledztwie podawał wiele szczegółów, wskazujących na wyjątkowe wręcz zaangażowanie prokuratora w jego sprawę, zwłaszcza dotyczących okoliczności przekazania mu przez K. G. pieniędzy w wysokości 5.400 zł podczas wizyty domowej u świadka i oddania mu przy tej okazji prawa jazdy w ramach prezentu Wielkanocnego, tzw. „zajączka”. Świadek podał też, jak zorganizował pieniądze, które ewidentnie miały posłużyć na odzyskanie mu prawa jazdy. Sąd I instancji prawidłowo przy tym uznał za dowody je wspierające zeznania syna M. G. (3), który na ten cel zaciągnął kredyt w banku oraz zeznania żony M. G. (4), głównie jednak te z postępowania przygotowawczego. Choć Sąd I instancji tego bliżej nie analizował, to jednak wyraźna była niechęć tych osób do składania obciążających oskarżonego zeznań na rozprawie. Jak w przypadku K. G. (1) sygnalizowana niepamięć co do wielu okoliczności mogła też mieć związek z jego chorobą (w marcu 2017 r. przeszedł udar mózgu), tak w przypadku jego żony i syna podłożem najpewniej były obawy przed wszczęciem postępowania karnego o wręczenie łapówki prokuratorowi wobec K. G.. Tym nie mniej żaden z tych świadków nie wycofał się kategorycznie z zeznań złożonych w śledztwie. Odnośnie daty wizyty prokuratora w domu Państwa G. to jej nie ustalono, a skoro miało to być krótko przed Wielkanocą, która przypadała 4-5 kwietnia 2010 r., to przyjęcie jego daty końcowej na 19 marca 2010 r. kiedy ostatni raz K. G. był w prokuraturze odnośnie zwrotu zabezpieczenia majątkowego, nie było błędem, podlegającym korekcie w instancji odwoławczej. Opis czynu obejmuje wszystkie elementy bezprawnych zachowań oskarżonego, w tym przekazanie mu kwoty 5.400 zł w zamian za zwrot prawa jazdy. Sąd w uzasadnieniu przy zeznaniach M. i M. G. (3) faktycznie wskazał, że oskarżony przyjechał przed Świętami Wielkanocnymi, w kwietniu 2010 r., jednak nie było to wiążące. Przede wszystkim zaś czyn przypisany mieści się w ramach zdarzenia historycznego objętego zarzutem z oskarżenia publicznego, świadkowie osadzają to zdarzenie w czasie w sposób nieokreślony datą, odnoszą je do Wielkanocy ze względu na użyte przez prokuratora Z. słowa o „zajączku”. Wszystko to logicznie się ze sobą łączy. Nie stwierdzono przy tym aby burzyło ten porządek wydanie postanowienia o umorzeniu postępowania przez oskarżonego i sporządzenie pisma do KP w S. z dnia 5 lutego 2010 r., o przekazaniu im do prowadzenia sprawy o wykroczenie z art. 87 § 2 kw przeciwko K. G. (1). Dokument prawa jazdy bowiem mimo tych formalnych decyzji, ani sprawa o wykroczenie nigdy nie trafiły na Policję. Bezskutecznie też apelujący wskazywali na sprzeczności między zeznaniami K. G. (1) i M. G. (4) oraz wewnętrzną sprzeczność w zeznaniach M. G. (3) co do tego czy widział prokuratora u nich w domu. Różnice te dawały się bowiem logicznie wyjaśnić przez obiektywny osąd. Świadek M. G. (3) był wypytywany o wzięty kredyt, jak określił była to „szybka pożyczka” czyli pieniądze otrzymał do ręki, osadził to zdarzenie sytuacyjnie ale nie odnalazł dokumentów. Jedynym mankamentem wymagającym zaznaczenia była zbyt pobieżnie dokonana przez Sąd Rejonowy ocena zeznań świadka I. P. (1), która nie oddawała powstałych zmian w ich treści. Świadek ta, mając dwukrotny kontakt z oskarżonym, będąc łącznikiem między K. G. (1) a prokuratorem S. Z. przesłuchana w śledztwie bowiem podała, że były organizowane ze strony G. pieniądze, kredyt na wpłatę prokuratorowi jako grzywna, natomiast na rozprawie świadek I. P. inaczej to opisała, a mianowicie, że K. G. miał płacić to na Caritas, w ratach, księdzu w parafii w W.. Po odczytaniu jednak zeznań z postępowania przygotowawczego podtrzymała je. Ostatecznie więc, jej pierwsze zeznania, które należało uznać za bardziej wiarygodne, choć oszczędne w przekazie, nie podważały zeznań K. G. (1). Nie można było zgodzić się z apelującymi, iż nie doszło do oceny wyjaśnień oskarżonego, bo Sąd ten ze wskazaniem na te rozprawy, na których podsądny wyjaśniał, a głównie odnosił się do materiału dowodowego odnośnie danego czynu, taką ocenę każdorazowo przedstawił. Tytułem rozwinięcia Sąd odwoławczy zauważa nielogiczność jego twierdzeń, bo skoro sam przyznał (wyjaśnienia k. 1140), że K. G. był u niego w prokuraturze z jakąś kobietą z Caritasu i rozmawiali o dobrowolnym poddaniu się karze to pytanie czemu to miało służyć skoro oskarżony utrzymuje, że czyn K. G. wg niego od samego początku nie był przestępstwem. Nie zachodziła tu żadna analogiczna sytuacja dowodowa z tymi gdzie Sąd uniewinnił oskarżonego co do zarzutów XXXIII, XXVI i LIV. Argumenty obronne podjęte w kierunku wykazania braku wyłudzenia kwoty 5.400 zł były zaś bezprzedmiotowe skoro w tym przypadku czynem przypisanym było przyjęcie łapówki przez prokuratora w zamian za zwrot prawa jazdy.

Obrońca w uzupełnieniu apelacji zgłosił wnioski dowodowe: o ustalenie w miejscu zatrudnienia K. G. w jakim okresie zgłaszał niezdolność do pracy jako kierowca z uwagi na brak prawa jazdy, ustalenie u operatora telefonii komórkowej czy w okresie od 12 października 2009 r. do 19 marca 2010 r. telefon komórkowy oskarżonego logował się w miejscu zamieszkania K. G., ustalenie w Wydz. Kom. Starostwa Powiatowego w P. czy prawo jazdy K. G. znajdowało się w aktach sprawy i w jakim okresie, ustalenie czy M. G. (3) brał kredyt w okresie od 12 października 2009 r. do 19 marca 2010 r. skoro Sąd ustalił, że K. G. miał środki finansowe od syna, który wziął kredyt (k. 5291).

Sąd II instancji uznał, że żaden z tych zgłoszonych do przeprowadzenia wniosków nie miał racji bytu. Odnośnie ustaleń co do prawa jazdy w wydziale komunikacji to sytuacja wygląda identycznie jak w wyżej przedstawionej sprawie co do świadka W. M. (1). Kwestia czy K. G. zgłaszał w miejscu pracy (jeśli w ogóle wtedy pracował) brak prawa jazdy nie był miarodajny do ustalenia okresu kiedy faktycznie tego dokumentu nie posiadał, bo przecież mógł to zataić. Ustalanie czy telefon komórkowy oskarżonego logował się w miejscu zamieszkania K. G. (1) z uwagi na upływ terminów w jakich operatorzy telefonii komórkowej mają obowiązek przechowywać dane, nie byłoby nawet możliwe do przeprowadzenia, a nawet gdyby, to przecież nie wiadomo czy S. Z. (1) udając się do domu K. G. (1) miał czynny telefon, o jakim numerze. Zatem ten dowód także należało uznać za nieprzydatny dla ustalenia bytności oskarżonego u K. G., gdyż brak logowania jego telefonu w tym rejonie nie przesądzałby o tym, że go tam nie było.

Zarzut VI – J. K. (3)

Nie można było zgodzić się z apelującymi, że zeznania tego świadka, wsparte zeznaniami ojca T. K. (3) oraz kopia wpłaty gotówkowej 1.000 zł w prokuraturze na (...) nr (...) w P. były dowodami niewystarczającymi do skazanie oskarżonego za czyn zakwalifikowany z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Obszerne wywody mające podważyć ten materiał dowodowy były dowolne i miały czysto polemiczny charakter. Świadek J. K. (3) podał, że prokurator dał mu dwie propozycje zakończenia sprawy i jakie. Nie jest prawdą aby mylił on wpłatę z ustaleniami co do kary. Wyraźnie też zeznał, że zaniósł pieniądze do prokuratora. Również analiza dowodowego pokwitowania wpłaty jednoznacznie wskazuje, że było ono wypisane do tej sprawy (podany numer sprawy w KP (...)) wyłącznie dla uwiarygodnienia się przed wpłacającym. Oryginału tego pokwitowania w aktach sprawy brak, a co znamienne w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu dochodzenia o czyn z art. 62 ust. 3 u.p.n. z dnia 30 listopada 2009 r. oskarżony jako jego autor wskazał, że J. K. (3) zobowiązał się do uiszczenia wpłaty pieniężnej na cel społeczny. Zupełnie nie przystoi to do przyjętej podstawy umorzenia, którą był brak danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa. Wyolbrzymianie drobnych pomyłek w zeznaniach świadków ze strony skarżących miało miejsce przy każdej okazji. Nie wywoływało to jednak oczekiwanych efektów, gdyż dobra znajomość materiału dowodowego była wystarczającym narzędziem aby właściwie ocenić zgłaszane rzekome niezgodności. W tym przypadku wskazanie przez świadka T. K. (3) na rozprawie, 10 lat po zdarzeniu, że jak przyjechał z synem do prokuratury to była Pani prokurator, nie poddawało wątpliwość, że J. K. (3), jego syn załatwiał sprawę wpłaty na cel społeczny, będąca warunkiem umorzenia wyłącznie z oskarżonym S. Z. (1). T. K. (3) nie był przy tym obecny, poza tym sam wskazywał, że nie jest pewny czy to była kobieta prokurator. Nie wykluczone, w ocenie Sądu Okręgowego jest, że świadek T. K. myli wizyty w prokuraturze i miał w pamięci przesłuchanie przed prokuratorem Karoliną Niemczyk w dniu 23 października 2013 r. w niniejszej sprawie. Nie zachodziła tu żadna analogiczna sytuacja dowodowa z tymi gdzie Sąd Rejonowy uniewinnił oskarżonego co do zarzutów XXXIII, XXVI i LIV, a twierdzenia obronne w tym zakresie nie bazują na ustaleniach faktycznych przyjętych w zaskarżonym wyroku.

Obrońca w uzupełnieniu apelacji zgłosił wnioski dowodowe: o ustalenie i przesłuchanie w charakterze świadka sąsiada J. K. z którym konsultował wpłatę w prokuraturze i któremu opowiadał o ustaleniach z prokuratorem, ustalenie i przesłuchanie członków rodziny J. K. na okoliczność zarzutu, ustalenie od kogo J. K. otrzymał pokwitowanie, kto je wypisał (ewentualne przeprowadzenie badań grafologicznych w tym zakresie), ustalenie stanu rachunku bankowego T. K. (3) w okresie od 24 października do 30 listopada 2009 r. czy miał pieniądze pozwalające na przekazanie synowi J. K. kwoty co najmniej 1.000 zł (k. 5291).

Sąd odwoławczy ocenił, że nie miałyby one znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy oraz zmierzały do bezzasadnego przedłużenia postępowania. W związku z tym, że T. K. (3) nie podał żadnych danych o źródle pochodzenia 1.000 zł, które przekazał synowi, ani, że komuś opowiadał o tej sytuacji, zgłoszone w tym zakresie wnioski dowodowe były całkowicie bezpodstawne. Ustalenie zaś kto wypisywał pokwitowanie wpłaty wydaje się niemożliwe wobec zeznań świadków i braku oryginału, który mógłby zbadać biegły grafolog.

Zarzut VII – L. D. (1)

Zarzuty zgłoszone w powyższym zakresie są oderwane od okoliczności faktycznych wynikających wprost z zeznań świadka L. D. (1). Spotkanie z oskarżonym w prokuraturze poprzedzały rozmowy telefoniczne, w trakcie których prokurator mówił, że albo uzbiera pieniądze albo straci prawo jazdy na minimum rok. Od tej wpłaty uzależniał zatem wykonanie czynności w postaci zwrotu dokumentu prawa jazdy L. D. (1). Również zeznania ojca ww. świadka – J. D. (1) nie dawały pola do snucia domysłów. Świadek bowiem podał konkretnie, że syn miał wpłacić pieniądze na dom dziecka i w zamian postępowanie miało być umorzone i syn odzyskał prawo jazdy. Przeprowadzone postępowanie karne wykazało też, że po umorzeniu postępowania przez S. Z. (1) gdzie wskazał, że czyn L. D. (1) niewątpliwie wyczerpał znamiona wykroczenia z art. 87 § 1 kw, sprawa nigdy nie została przekazana do KP S. celem przeprowadzenia postępowania i skierowania wniosku o ukaranie, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku. Sąd Okręgowy również jest przekonany, że pismo przewodnie jakie kierował oskarżony do tej jednostki Policji z datą 5 luty 2010 r., informując o załączeniu prawa jazdy, miało jedynie zatuszować jego faktyczne działania, a prawo jazdy faktycznie wydał L. D. gdy ten zapłacił 4.300 zł. Ewidencja wydanych przepustek potwierdzała, że 21 kwietnia 2010 r. L. D. udawał się do prokuratora S. Z. i jak wynikało z zeznań tego świadka, podprowadzony przez ochronę, wtedy się z nim spotkał. W tej sytuacji twierdzenia obrońcy, że brak dowodu aby L. D. (1) kiedykolwiek wchodził do prokuratury i kolejne, będące kontynuacją tej narracji, były oderwane od realiów dowodowych przedmiotowej sprawy i nie zasługiwały na szersze odniesienie. Podobnie należało ocenić dywagacje apelujących na temat obaw L. D. (1) przed czekającą go sprawą o wykroczenie z art. 87 § 1 kw, z możliwością orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz sugestie, że akta zaginęły w komisariacie Policji, a komendant tej jednostki nie chce się przyznać do błędu (analogicznie w sprawie W. M.) i pozostawić je bez komentarza. Zarzucanie przez oskarżonego wraz z obrońcą nieustalenie czy w dniu 21 kwietnia 2010 r. był w pracy także było chybione, z założenia zresztą twierdzenia skarżących w tym zakresie były obarczone błędem. Skoro domagaliby się ustalenia czy S. Z. (1) pracował tego dnia, to przecież nawet gdyby się to potwierdziło (a powinno skoro wydano przepustkę do niego imiennie), obrona i tak zastrzega, że wtedy gdy przybył L. D., oskarżony mógł być zajęty np. wokanda w sądzie. Oznacza to, że dla obrony dowód ten byłby i tak nieprzydatny dla stwierdzenia wykazywanej okoliczności. Należałoby przy tym oczekiwać, że jeśli rzeczywiście oskarżony potrafił wykazać swoją nieobecność w pracy danego dnia i o określonej godzinie to by to niezwłocznie uczynił. Rozważania odnośnie braku dowodów na obecność oskarżonego w pracy są aktualne we wszystkich innych przypadkach ich zgłoszenia przez tych apelujących i w związku z tym nie będą już za każdym razem powtarzane. Dodać jedynie trzeba tytułem uzupełnienia, że w sprawach, w których nie ustalono daty dziennej kiedy dochodziło do spotkań z oskarżonym wobec braku ewidencji wydawanych przepustek, prowadzenie dowodu w tym kierunku byłoby wręcz niemożliwe.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji (k. 5291) o ustalenie czy L. D. kiedykolwiek był w siedzibie prokuratur (...) przy ul. (...) w P., o ustalenie w miejscu zatrudnienia L. D. w jakim okresie zgłaszał niezdolność do pracy z uwagi na brak prawa jazdy, ustalenie w Wydz. Kom. Starostwa Powiatowego w P. czy prawo jazdy L. D. znajdowało się w aktach sprawy i w jakim okresie, ustalenie i przesłuchanie członków rodziny L. D. na okoliczność zarzutu, ustalenie stanu rachunku bankowego L. D. (1) i J. D. (1) w okresie od 27 października 2009 r. do 21 kwietnia 2010 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze kwoty co najmniej 4.300 zł.

Żaden ze zgłoszonych wniosków dowodowych nie byłby przydatny dla rozstrzygnięcia sprawy, zwłaszcza że część z nich nawet nie przystaje do zeznań świadków L. i J. D. (1). Świadek L. D. zeznał, że w tamtym czasie bardzo mu nie zależało na prawie jazdy ale chciał je mieć na wypadek zmiany pracy, czyli wykonywana wtedy praca nie wymagała posiadania prawa jazdy. Oznacza to, że ustalanie w miejscu zatrudnienia L. D. w jakim okresie zgłaszał niezdolność do pracy było bezpodstawne. Kierowanie zapytania do wydziału komunikacji o coś co jest w aktach sprawy karnej, jak już powyżej rozstrzygnięto byłoby bezsensowne. Skoro zaś J. D. (1) podał, że pieniądze dla syna stanowiły oszczędności jego i żony, a mieli je w domu, to ustalanie stanu rachunków bankowych mijało się z celem. Na marginesie, może informacje do sprawy miałaby matka L. S. (4) D., jednak w 2013 r., w śledztwie była osobą bardzo schorowaną i już wtedy odstąpiono od jej przesłuchania. Sąd Rejonowy dysponował zaś wystarczającym materiałem dowodowym dla rozstrzygnięcia tego zarzutu i w związku z tym nie było powodów aby go poszerzać, uwzględniwszy też in minus aspekt upływu bardzo długiego czasu od zdarzenia, który nierealnym czyni uzyskanie miarodajnych wiadomości przydatnych w sprawie po upływie ponad 14 lat od świadka „ze słyszenia”.

Zarzut VIII – M. R. (1)

Omawiając ten element dowodowy zgodzić się można z obrońcą w jednej kwestii, że w tej sprawie wystarczy znajomość akt dla właściwej oceny zeznań M. R. (1) i stawianego oskarżonemu w związku z tym zarzutem popełnienia przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Gdyby tak było ze strony obrońcy, w jego apelacji nie powinny się znaleźć rozważania na temat zeznań świadka M. R. (1) przed sądem, gdyż takiej czynności procesowej nie przeprowadzono. Jego zeznania ze śledztwa, w trybie art. 391 § 1 kpk zaś ujawniono i zaliczono w poczet dowodów postanowieniem Sądu Rejonowego z dnia 22 czerwca 2021 r. Zdaniem Sądu II instancji zebrane dowody i ich ocena dokonana przez Sąd meriti pozostawały pod ochroną art. 7 kpk. Relacja świadka była uszczegóławiana w trakcie przesłuchania w prokuraturze, a okazywane mu dokumenty z akt pozwoliły na uzyskanie od świadka bardziej konkretnych okoliczności. Bardzo słusznie postąpił Sąd I instancji wiele uwagi poświęcając nie tylko dowodom osobowym (zeznania ww. świadka i jego żony E. R.), ale też analizie dokumentów zgromadzonych w aktach o sygn. 2 Ds. 3675/09/18. Te bowiem potwierdzają celowe działania oskarżonego aby sprawę skierować na umorzenie, choć Sąd Okręgowy uważa wprost, że nie było ku temu żadnych podstaw faktycznych, a sprawca umyślnie uszkodził drzwi w centrum handlowym. Wskazuje na to protokół przesłuchania podejrzanego M. R. przez prokuratora S. Z. z dnia 12 listopada 2009 r., w którym wykreował okoliczności mające uzasadniać umorzenie. Mimo że M. R. (1) się przyznawał jest podane „Nie Przyznaje się” oraz, że konsultował się z prawnikiem i wie, że to nie jest przestępstwo bo było to nieumyślne. Oprócz tego, że wskazano okoliczność, że naprawił szkodę jest zapis, iż podejrzany zobowiązał się wpłacić pieniądze na jakiś cel społeczny i prosi o umorzenie lub warunkowe umorzenie. Postanowienie o umorzeniu postępowania z dnia 25 listopada 2009 r. na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 w zw. z art. 28 § 1 kk, z powodu tego, że sprawca pozostawał w błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego nie znajdowało uzasadnienia, skoro podejrzany kopnął w drzwi przesuwne bo nie reagowały, a sam prokurator w uzasadnieniu określa jego zachowanie jako „bezmyślny wybryk”. Koniecznie należało o tym wszystkim pamiętać zapoznając się z zarzutami, którzy tych okoliczności w ogóle nie brali pod uwagę. Istotnym to zaś było do oceny zeznań M. R. (1) w zakresie dotyczącym sposobu wpłaty kwoty 1.000 zł, określonej przez prokuratora prowadzącego jego sprawę, którym był S. Z. (1). Wpłata przelewem była zatem wykluczona, sam M. R. (1) podawał, że zbierał pieniądze ponad posiadane 500 zł. Uzgadniał tą wpłatę wyłącznie z oskarżonym, pamiętał negocjacje co do jej wysokości. Świadek jako prawdopodobne określił, że te pieniądze dał prokuratorowi. Zestawiając te dowody z wyjaśnieniami oskarżonego, który kategorycznie zaprzecza aby takie sytuacje miały miejsce, należało uznać, że Sąd Rejonowy trafnie ustalił, iż oskarżony przyjął tą kwotę od M. R. (1) osobiście, zwłaszcza że świadek zeznając doszedł do wniosku, że mógł być u prokuratora dwa razy. Sąd I instancji przedstawił swój tok rozumowania w tym zakresie w uzasadnieniu, w odniesieniu do wyjaśnień oskarżonego (k. 4674v). Sąd Okręgowy te rozważania uważa za trafne, a logika faktów i zeznania świadka M. R. (1) przemawiały przeciwko twierdzeniom oskarżonego, który w ten sposób zmierzał do uniknięcia odpowiedzialności karnej. Nie stwierdzono przy tym niekonsekwencji Sądu Rejonowego z powołaniem na taki sam układ dowodowy jak przy zarzutach XXIII, XXVI i LIV, gdzie zapadło orzeczenie o uniewinnieniu oskarżonego, gdyż okoliczności tego przypadku były w wielu elementach odmienne. Aby nie powtarzać już przy kolejnych czynach stanowiska co do tej samej okoliczności podnoszonej w ramach zarzutów, Sąd odwoławczy stwierdza, że nie było żadnej innej analogicznej sprawy, którą w konsekwencji należało zakończyć uniewinnieniem.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji (k. 5291) o ustalenie miejsca pobytu i bezpośrednie przesłuchanie M. R., ustalenie stanu rachunku bankowego M. R. w okresie od 12 do 25 listopada 2009 r. czy miał pieniądze pozwalające na wpłatę w prokuraturze kwoty co najmniej 1.000 zł.

Wnioski dowodowe nie były możliwe do przeprowadzenia, Sąd I instancji wykazał jakie czynności zostały podjęte aby bezpośrednio przesłuchać świadka M. R. (1), co okazało się bezskuteczne. Apelujący nie wykazał aby mimo to istniała realna możliwość ustalenia miejsca pobytu świadka. Kwestia przydatności ustaleń odnośnie stanu rachunku bankowego M. R. (1) nie wymaga dodatkowego omówienia ponad już zaprezentowane stanowisko ogólne w temacie tego rodzaju dowodu. Pomijając już to, że nawet nie wiadomo czy świadek miał konto w banku, a kontaktu ze świadkiem brak.

Zarzut IX – M. B. (2)

Wbrew stanowisku skarżących zeznania świadka M. B. (2) stanowiły wartościowy dowód oskarżenia, o czym słusznie zdecydował Sąd I instancji, zestawiając go z innymi dowodami. Warto tu zwrócić uwagę, że jednym z nich była ewidencja wydanych przepustek (w tym okresie jeszcze w okrojonej wersji), która obrazowała ile razy i w jakich konfiguracjach osobowych odbywały się spotkania M. i A. B. (2) z prokuratorem. W związku z tym nie budził zastrzeżeń przyjęty w oparciu o te wszystkie dowody czasokres działania oskarżonego, w sposób chybiony podważany przez apelujących. Jedynie data 19 grudnia 2009 r. (sobota), przyjęta przez Sąd Rejonowy jako dzień spotkania M. B. (2) z oskarżonym wymagał korekty w oparciu o wspomnianą ewidencję wydanych przepustek do prokuratury. Właściwą datą był natomiast 15 grudnia 2009 r., kiedy to M. B. (2) był u prokuratora sam, bez ojca, co nie wpływało w żaden sposób na wartość dowodów osobowych w postaci zeznań świadków. Sąd Okręgowy odpowiadając na zarzuty apelujących uznał za celowe, tak jak w powyżej już omówionym przypadku dotyczącym czynu nr VIII i zeznań M. R. (1), uważne zbadanie dokumentów z akt 2 Ds. 4774/09 PR P., prowadzonej przez oskarżonego, w tym na treść protokołu przesłuchania M. B. (2) podejrzanego o czyn z art. 178a § 1 kk, z dnia 22 grudnia 2009 r., gdzie zapisano „Nie Przyznaje się” bo nie działał umyślnie, kierował w stanie wyższej konieczności. Jednocześnie podejrzany zobowiązał się wpłacić pieniądze na jakiś cel społeczny i wnioskuje o umorzenie albo warunkowe umorzenie postępowania (w postanowieniu na zasadzie wklejki znalazły się fragmenty z postanowienia umarzającego sprawę M. R. (1)). Idąc dalej z akt wynikało, że postanowieniem z dnia 15 stycznia 2010 r., S. Z. (1) umorzył postępowanie z uwagi na to, że sprawca pozostawał w błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego. Lektura uzasadnienia tego orzeczenia rodzi jednak wątpliwości czy i jaka była faktyczna podstawą umorzenia, skoro zostały tam podane różne okoliczności w tej materii (np. sprawca nie pamiętał o wypitym alkoholu, nieduża szkodliwość społeczna czynu). Natomiast również i w tym wypadku oskarżony napisał o postawie M. B. (2), który zobowiązał się wpłacić dobrowolnie pieniądze na cel społeczny. Oczywistym jest, że przy umorzeniu postępowania na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk i art. 28 § 1 kk elementy skruchy ze strony podejrzanego nie miałyby wpływu na rozstrzygnięcie. Zestawiając te okoliczności z zeznaniami świadków M. i A. B. (2) były zatem podstawy do uznania winy i sprawstwa oskarżonego w zakresie przypisanego mu występku i nie chodziło tu o ukrytą łapówkę, jak w swojej apelacji myląco wskazał oskarżony. Również kilkukrotne spotkania z prokuratorem, biorąc pod uwagę podstawę umorzenia i wyjaśnienia oskarżonego, byłyby nieracjonalne. Niezasadnie przy tym podnieśli apelujący, że Sąd Rejonowy uchylił się od oceny sytuacji wynikającej z zeznań świadka A. B. (2), którą poparł też świadek M. B. (2) słuchany na rozprawie prawie 10 lat od zdarzenia, choć w śledztwie o takiej sytuacji i osobie policjanta nic nie mówił. Jednak M. B. zastrzegł, że wydaje mu się, iż przesłuchiwany w 2013 r. lepiej pamiętał. Według tej wersji prokurator nie wziął pieniędzy do ręki. Z opisu A. B. (2) jednak wynikało, że pieniądze zostały przyniesione prokuratorowi tak jak tego zażądał i położone na biurku w jego gabinecie. Z całą pewnością wpłata nie była dokonana w kasie, druk potwierdzenia wpłaty został przekazany synowi w gabinecie i on wypisywał go przy prokuratorze. Kalkowa kopia pokwitowania na druku przekazu pocztowego jest dowodem w sprawie. Gdyby rzeczywiście wpłata nastąpiła na użytek sprawy (nr Ds. jest na potwierdzeniu wpłaty) to oryginał tego dokumentu powinien się w nim znajdować. Brak potwierdzenia wpłaty powodował, że próżno do tej sprawy szukać wpłaconych 3.600 zł, o których istnieniu zdaje się nie wiedzieć oskarżony. Była to jednak wyłącznie przyjęta przez podsądnego linia obrony, która w tym procesie została obalona. Natomiast rola mężczyzny w mundurze wedle zeznań A. B. (2) polegałaby na wyjściu z tymi pieniędzmi wraz z drukiem i przyniesieniu pokwitowania wpłaty w postaci dwóch pieczęci prokuratury z parafą. Jeśliby nawet przyjąć taki scenariusz to współudział oskarżonego S. Z. (1) byłby nie wyjęty, co wykazał Sąd I instancji w uzasadnieniu do wyroku (str. 408-409). Należy podkreślić, iż świadek M. B. (2) był konsekwentny we wszystkich kwestiach rzutujących na odpowiedzialność karną oskarżonego, to zaś, że nie podawał jednoznacznie od kogo odbierał prawo jazdy po wpłacie pieniędzy, nie było decydujące, nie należało to do znamion przypisanego oskarżonemu czynu. Na marginesie, Sąd odwoławczy przypomina o specyficznej relacji między oskarżonym a tym, którego sprawę prowadził, a zakończoną korzystnie. Niezręcznie było mu wtedy stawiać prokuratora w złym świetle. Mogło to powodować, że taka osoba przesłuchiwana następnie w roli świadka, powołując się na niepamięć co do ważnych kwestii, jak ta w jaki sposób odzyskała prawo jazdy po umorzeniu sprawy z art. 178a § 1 kk, nie podawała kategorycznie tych faktów, które mogłyby zaszkodzić temu prokuratorowi.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie i przesłuchanie funkcjonariusza Policji, o którym zeznawał M. B. (2) i A. B. (2) w Sądzie w dniu 23 maja 2019 r., ustalenie od kogo M. B. otrzymał pokwitowanie, kto je wypisał (ewentualne przeprowadzenie badań grafologicznych w tym zakresie), ustalenie w Wydz. Kom. Starostwa Powiatowego w P.czy prawo jazdy M. B. znajdowało się w aktach sprawy i w jakim okresie, ustalenie stanu rachunku bankowego A. B. (2) w okresie od 15 do 22 grudnia 2009 r. czy miał pieniądze pozwalające na wpłatę w prokuraturze kwoty co najmniej 3.600 zł (k. 5291v).

Sąd II instancji uznał, że żaden ze zgłoszonych dowodów, nie miałby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i wnioski te ewidentnie zmierzały do niezasadnego przedłużenia postępowania. Tożsame rodzajowo wnioski zostały omówione powyżej i podana tam argumentacja jest tu jak najbardziej aktualna, do niej więc się należy odwołać, aby uniknąć powielania poczynionych już w tym zakresie negatywnych ocen. Zaznaczyć jednak trzeba, że niedopuszczalna jest praktyka zgłaszania wniosków dowodowych w oparciu o nieistniejące podstawy dowodowe. Zarzut braku weryfikacji źródła pochodzenia pieniądze na wpłatę obrona powiązała z rzekomym zeznaniem A. B. (2) o tym, że były one z wypłaty, podczas gdy nic takiego z zeznań nie wynikało. Z kolei zarzut tego, że nie przesłuchano nikogo z rodziny, wynikać miał z tego, że na rozprawie miał zeznać, że opowiadał o sprawie. Niczego podobnego nie ma w zeznaniach ani syna M. B. (2) ani jego ojca A. B. (2). Natomiast funkcjonariusz Policji, który miałby zostać świadkiem w sprawie nie został określony w sposób, który umożliwiałby ustalenie go z imienia i nazwiska, zatem z uwagi na treść art. 169 § 1 kpk, ten wniosek nie podlegał nawet merytorycznej ocenie, a na jego uzupełnienie nie było żadnych szans.

Zarzut X – B. S. (1)

Kontrola odwoławcza nie potwierdziła aby zachodziły nieprawidłowości w ocenie zeznań B. S. (1) i jego rodziców G. i M. S. (3), które rzeczywiście poddawałyby w wątpliwość dowody przyjęte za podstawę ustaleń faktycznych. Za oczywistą omyłkę pisarską należało uznać wskazanie, że wpłaconą sumą było 3.600 zł, która to kwota dotyczyła czynu z zarzutu nr IX. Sąd II instancji nie potwierdził braku korelacji między zeznaniami G. i B. S. (1), a z pomocą ewidencji przepustek do prokuratury można było skorygować stwierdzenie G. S. (1), że była u prokuratora przed synem B.. Z całokształtu dowodów uznanych przez Sąd I instancji za wiarygodne oraz kierując się regułami swobodnej oceny dowodów, które uwzględnił Sąd I instancji wynikało, że G. S. (1) idąc do prokuratora 17 grudnia 2009 r., dwa dni po tym jak był u niego syn B., wiedziała już od niego, że będzie musiał zapłacić 1.500 zł. Fakt wręczenia pieniędzy prokuratorowi, w jaki sposób się to odbyło oraz skąd pochodziły fundusze, wbrew opinii apelujących wynika z materiału dowodowego sprawy. Z uwagi już na upływ czasu od chwili czynu do pierwszego przesłuchania nie uzyskano precyzyjnych wiadomości w tym temacie ale te które zostały przekazane podczas przesłuchania były wystarczająco klarowne. Z uwagi na chorobę B. S. (1) i sygnalizowane przez matkę pewne kłopoty z pamięcią, zasadnym było przyjęcie do ustaleń kwoty wpłaconej oskarżonemu, kierując się zeznaniami jego matki, która była mocno zaangażowana w sprawę syna B. i starała się mu pomóc w zaistniałej sytuacji. Zasadnie zatem Sąd I instancji przyjął, za aktem oskarżenia, że była to kwota 1.000 zł, a dalsze 500 zł nie zostało uiszczone, darowane mu z uwagi na święta Bożego Narodzenia. Błędnie natomiast obrona to interpretuje, że sama wpłata nastąpiła już w tym czasie. Sąd Okręgowy zważywszy na treść zeznań świadków, uważa, że należy wykluczyć aby mylili oni wpłatę dokonaną prokuratorowi z pieniędzmi uiszczonymi na rzecz komornika przelewem. W związku z tym prowadzenie dowodów celem ustalenia czy i ile B. S. (1) wpłacił komornikowi byłoby bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Przyjęty okres czynu także nie budził wątpliwości, pomocne w tym zakresie okazały się adnotacje w ewidencji wydanych przepustek do prokuratury oraz akta prowadzonej przez oskarżonego sprawy B. S. (1). To, że postanowienie o umorzeniu postępowania zapadło nieco później niczego nie zmienia, a wręcz jest logicznym następstwem dokonanej wpłaty. Koreluje to także z przyjętym opisem czynu przypisanego oskarżonemu, że doprowadził B. S. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w związku z planowanym umorzeniem prowadzonego przeciwko niemu postępowania. Odnośnie zeznań M. S. (3) to świadek sam zaznaczył, że nie zna szczegółów sprawy ale jasno i konsekwentnie podał to co mu było wiadomo z przekazu od syna i żony, że wpłata pieniędzy za sprawę u komornika, dokonana była u prokuratora. Żadne elementy manipulacji z protokołu przesłuchania tego świadka przez prokuratora w śledztwie nie wynikają. Rzekoma konfabulacja jaką miałyby potwierdzać zeznania tegoż świadka przed Sądem Dyscyplinarnym przy Prokuratorze Generalnym nie została uprawdopodobniona, gdyż poza tak poważnym zarzutem nie wskazano o jakie konkretnie okoliczności miałoby chodzić. Podobnie przedstawia się sprawa w przypadku zeznań B. S. (1) i G. S. (1) i próby podważania wiarygodności poprzez pryzmat jej postawy procesowej w sprawie dyscyplinarnej oskarżonego S. Z. (1). Sąd Rejonowy nie miał zatem żadnych powodów aby weryfikować zeznania tych świadków przez pryzmat innej sprawy gdzie zeznawali na te same okoliczności, po wielu latach od inkryminowanych zdarzeń.

W tym miejscu trzeba wspomnieć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne ujęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie czy B. i G. S. (1) byli w Prokuraturze Rejonowej P. w tym samym czasie czy też w różnych terminach, ustalenie protokołów przesłuchania B. S. (1), M. S. (3) i G. S. (1) przed Sądem Dyscyplinarnym przy Prokuratorze Generalnym, ustalenie komornika sądowego czy, kiedy i jaką kwotę wpłacał B. S., ustalenie stanu rachunku bankowego B. S. (1) i G. S. (1) w okresie od 5 maja 2009 r. do 26 lutego 2010 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze kwoty co najmniej 1.000 zł (k. 5291v).

Sąd Okręgowy zważywszy na powyżej przedstawioną argumentację nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie. Inicjatywa dowodowa była bowiem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zarzut XI – K. R. (1)

Zdaniem Sądu Okręgowego zarzuty podniesione w zakresie oceny zeznań świadka K. R. (1) były bezskuteczne. Prawdą jest, że wobec odmiennych częściowo jego zeznań złożonych na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2019 r., dowód ten wymagał pogłębionego omówienia, bowiem niesłusznie zaniechał tego Sąd I instancji. Uzupełniając zatem te braki i konfrontując treść zeznań K. R. (1) z twierdzeniami apelujących na ich temat, Sąd odwoławczy uznał, że słusznie za wiarygodną potraktowano relację świadka przekazaną podczas przesłuchania w śledztwie. Protokół przesłuchania K. R. z dnia 27 września 2013 r. oddaje przebieg tej czynności, w tym to, że początkowo świadek nie był chętny aby podawać czy w związku ze sprawą płacił jakieś pieniądze prokuratorowi, choć na przykład doskonale pamiętał okoliczności tymczasowego zajęcia kwoty 2.000 zł na Policji. Dopiero po okazaniu mu protokołu przesłuchania przez oskarżonego, gdzie deklarował wpłatę na cel społeczny, przyznał, że pieniądze na ten cel – dom dziecka zostawił u prokuratora, tego co przesłuchiwał i on miał je wpłacić. Podał, że miał je wtedy ze sobą i nie była to duża kwota. W protokole przesłuchania świadka w śledztwie zapisano jak świadek tłumaczył to, że wcześniej o tym nie powiedział. Na rozprawie zaś, po pouczeniu o prawie uchylenia się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić go na odpowiedzialność za przestępstwo, nie pamiętał czy wpłacał jakieś pieniądze w prokuraturze, stwierdził, że raczej nie. Po odczytaniu mu zeznań z postępowania przygotowawczego podtrzymał je. Na temat tego pierwszego przesłuchania wypowiedział się najpierw, że go nie pamięta, że sprawy już nie pamięta. Następnie zaś, odpowiadając na pytanie oskarżonego wskazał, że przesłuchujący prowokująco go wypytywali (prokurator i asystent prokuratora) „tak jakby chcieli mu wcisnąć, że zapłacił”, pytali o walutę, „żebym się przyznał, że wręczyłem pieniądze (k. 1167, tom XX). Analizując tą wypowiedź wyraźnie można dostrzec, że świadek K. R. (1) zasłaniał się niepamięcią, po czym nakierowany przez pytanie oskarżonego, wyraził swoją opinię co do intencji przesłuchujących. Absolutnie z niej zaś nie wynika, co zakładają apelujący, aby świadek został przymuszony w jakikolwiek sposób do złożenia zeznań takiej a nie innej treści, dla przykładu choćby pytanie o to czy wpłata była w dolarach i udzielona negatywna odpowiedź. Ponadto, zwraca uwagę to, że świadek spontanicznie przed Sądem nie sygnalizował nieprawidłowości z przesłuchania przed oskarżycielem publicznym, a wręcz przecież podał, że tego przesłuchania nie pamięta. Wszystko to skłania do wniosku, że świadek znajdując się w niekomfortowej sytuacji, mając świadomość ewentualnej odpowiedzialności karnej grożącej mu za wręczenie korzyści majątkowej funkcjonariuszowi publicznemu, unikał konkretnych odpowiedzi na niewygodne pytania. Podawane zaś odczucia co do intencji przesłuchujących go w śledztwie, nie pozbawiały swobody jego wypowiedzi, działania organu prokuratorskiego nie były manipulacyjne ani wymuszające, jak szafując tak poważnymi oskarżeniami twierdzą oskarżony i jego obrońca. Oprócz zeznań świadka K. R., które niewątpliwie miały w tej sprawie kluczowe znaczenie, trzeba było także wskazać na dowody z dokumentów z akt sprawy K. R. (1). Należało zatem uwzględnić różnice w wyjaśnieniach jakie złożył w KP S., gdzie przyznał się do czynów z art. 288 § 1 kk i art. 226 § 1 kk oraz te późniejsze przed prokuratorem S. Z. gdy odwołał przyznanie się, powołując się na nieświadomość zachowań, co miałby zrozumieć po konsultacji z prawnikiem, której sobie nie przypominał (zapis o konsultacjach z prawnikiem to powtarzający się element w przedmiotowych protokołach przesłuchań przez oskarżonego). Zabiegi te zmierzały do ukierunkowania postępowania na jego umorzenie. Postanowienie o umorzeniu z dnia 23 kwietnia 2010 r., z art. 288 § 1 kk z powodu nieumyślności czynu, a uszkodził wyposażenie łazienki przypadkowo, będąc pod wpływem alkoholu; z art. 226 § 1 kk bo nie chciał znieważyć policjantki na służbie, nie uświadamiał sobie tego będąc nietrzeźwym, jest kuriozalne. Uzasadnienie postanowienia zawierało różne, sprzeczne ze sobą podstawy, np., że sprawca zachował się lekkomyślnie i nieostrożnie, że społeczna szkodliwość czynu była nieznaczna z uwagi na wymiar szkody, że sprawca uznał swoją winę. Poza tym znalazło się w nim istotne stwierdzenie, mianowicie, że K. R. (1) zobowiązał się dokonać wpłaty na cel społeczny. Ta okoliczność dopełniała zeznania świadka na ten temat, będąc potwierdzeniem, że do wpłacenia nieustalonej kwoty prokuratorowi S. Z. doszło, a on ze swej strony dołożył starań aby sprawa zakończyła się dla tego podejrzanego pomyślnie. Logika faktów, do której w tym miejscu warto się odwołać, przemawiała za tym, że K. R. (1) usatysfakcjonowany umorzeniem postępowania nie był zainteresowany dochodzeniem jakichkolwiek roszczeń finansowych, zwłaszcza że wpłata według niego nastąpiła na cel społeczny, na dom dziecka i była jednym z warunków aby prokurator tak jego sprawę zakończył. Odpowiadając na zarzut obrońcy co do daty czynu, to została ona ustalona w oparciu o dane dotyczące przesłuchania K. R. przez oskarżonego, potwierdzona wpisem w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratury. To, że postanowienie o umorzeniu zapadło później jest logiczne, zaś po 29 grudnia 2009 r. oskarżony nie kontaktował się już z pokrzywdzonym. Gdyby nawet uznać, że wydanie postanowienia o umorzeniu także powinno zostać objęte czasokresem przypisanego oskarżonemu czynu, to z racji kierunku wniesionych w tym zakresie apelacji, wobec zakazu reformationis in peius z art. 434 § 1 kpk, taka modyfikacja wyroku przez Sąd Okręgowy w tym postępowaniu nie byłaby możliwa.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie stanu rachunku bankowego K. R. w okresie od 29 grudnia 2009 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze, ustalenie członków rodziny K. R. na okoliczność zarzutu, wizyt w prokuraturze, sprawy karnej (k. 5291v).

Sąd Okręgowy nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie. Inicjatywa dowodowa była bowiem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych. Z zeznań świadka K. R. (1) nie wynikały żadne takie okoliczności (pieniądze na wpłatę z rachunku bankowego, opowiadanie o sprawie innym osobom), które choćby mogłyby podlegać takim weryfikacjom.

Zarzut XII – M. A. (1)

Apelujący nie przekonali Sądu Okręgowego aby ocena zeznań ww. świadka dokonana przez Sąd I instancji była dowolna. Skarżący podjęli próbę podważenia, że zeznania te są stanowcze i logiczne, wykorzystując fragmenty z przesłuchania w śledztwie z dnia 13 maja 2014 r. i na rozprawie głównej 9 marca 2020 r. i 22 czerwca 2021 r. Kontrola odwoławcza potwierdziła zaś, że świadek przed Sądem podtrzymał pierwsze zeznania, gdzie była mowa o proponowanej przez prokuratora wpłacie 2.000 zł w zamian za zakończenie sprawy bez wpisu do akt kryminalnych, rozdzielając ten temat od późniejszych negocjacji co do wyroku. Temat tej wpłaty był kontynuowany, bo prokurator dał mu swój numer telefonu i miał do niego dzwonić następnego dnia czy będzie w stanie zapłacić. Konkretyzacja działań oskarżonego polegała też na przekazaniu M. A., że jeżeli będzie miał pieniądze to ma z nimi przyjść osobiście do prokuratora, który to dalej załatwi i je gdzieś wpłaci. Następnie to prokurator do niego dzwonił i pytał czy będzie w stanie wpłacić, ale nie miał środków. Te zeznania zawierają okoliczności, które mógł znać wyłącznie świadek, zawierały elementy szczegółowe, a także jego własne odczucia z tej sytuacji. Brak było przy tym podstaw aby wątpić w szczerość jego wypowiedzi. Ponadto, nie było podstaw procesowych aby świadkowi M. A. podczas drugiego przesłuchania na rozprawie odczytywać jego pierwsze zeznania sądowe, skoro nie było między nimi żadnych sprzeczności. Twierdzenia obrońcy, że takie odmienności wystąpiły nie zostały wykazane. W związku z tym wskazania apelujących, że była to zwykła rozmowa prokuratora o dobrowolnym poddaniu się karze, którą naciągnięto na zarzut oszustwa, nie zasługiwały na aprobatę. Była to jedynie nieudana próba podważenia zeznań poważnie obciążających oskarżonego. Odnośnie kwestionowania przyjętej daty czynu na dzień 5 stycznia 2010 r. należało zwrócić uwagę na zapis w ewidencji wydawanych przepustek do budynku prokuratur przy ul. (...)w P., że tego dnia M. A. był u prokuratoraS. Z.i jak wynika z akt prokuratorskich w sprawie 2 Ds. 4253/09, na ten dzień otrzymał wezwanie doręczone mu przez Policję. W związku z tym data widniejąca na protokole przesłuchania - 30 grudnia 2009 r. nie była właściwa dla przyjęcia w opisie czynu. Zresztą w końcowym fragmencie protokołu jest zapis, że czynność zakończono 5 stycznia 2010 r. (k. 96 akt głównych prokuratora, Załącznik nr X, Teczka nr 12). Sąd Rejonowy rzeczywiście nie wychwycił tej nieścisłości, nie analizował wpisu z ewidencji przepustek do prokuratury i dlatego niewłaściwie w uzasadnieniu wskazał, że przesłuchanie M. A. (1) przez oskarżonego odbyło się 30 grudnia 2009 r. Jednak opis czynu i okoliczności wynikające jednoznacznie z akt były prawidłowe, a powyższy błąd nie rzutował na treść zapadłego wyroku.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. A. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej (k. 5291v).

Sąd Okręgowy powołując się na wcześniej już zaprezentowane w tym opracowaniu stanowisko w tożsamej kwestii ocenił, że wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie. Inicjatywa dowodowa była pozbawiona racjonalnych podstaw bo z zeznań świadka M. A. (1) nie wynikało nawet by komukolwiek relacjonował uzgodnienia wpłaty. Wniosek zmierzał więc ewidentnie do zbędnego przedłużenia postępowania w sprawie, zaś dowody obciążające w sposób jednoznaczny przesądzały o sprawstwie oskarżonego.

Zarzut XIII – K. Z. (2)

Sąd Okręgowy nie mógł zgodzić się z apelującymi, że zeznania świadka K. Z. (2) nie były wartościowym dowodem w sprawie. Ani bowiem sposób ich pozyskania, ani treść nie budziły wątpliwości, że są szczere, logiczne i konsekwentne. Poza tym znajdowały one potwierdzenie w zeznaniach matki E. S. (2) i siostry A. B. (3), a także ewidencji wydawanych przepustek do prokuratury oraz dokumentów z akt prowadzonej przez oskarżonego sprawy przeciwko K. Z. (2) o czyny z art. 288 § 1 kk i art. 226 § 1 kk. Z tych ostatnich warto zwrócić uwagę na podane w uzasadnieniu o umorzeniu postępowania treści. Obok chaotycznie podanych, różnych okoliczności mających argumentować zasadność umorzenia, oskarżony omawia też postawę sprawcy, nie mającą żadnego znaczenia dla podstawy umorzenia przyjętej w sentencji tego orzeczenia, wskazując, że ten zobowiązał się dobrowolnie zaspokoić roszczenia pokrzywdzonego (uszkodzenie radiowozu policyjnego) i dokonać wpłaty na cel społeczny. Skoro umorzenie nie miało nic wspólnego z wpłatą pieniędzy tylko z naprawieniem szkody i przeproszeniem pokrzywdzonych, jak wyjaśniał oskarżony, to w jakim celu zarówno podczas przesłuchania podejrzanego, jak i w postanowieniu o umorzeniu postępowania jest poruszany temat wpłaty na cel społeczny. Oskarżony i obrońca nie dali na tą okoliczność żadnej racjonalnej i logicznej odpowiedzi. Ponadto, świadek K. Z. (2) wyraźnie rozróżniał w swoich zeznaniach dwie swoje sprawy karne, odnosił się do protokołów przesłuchania na Policji i przed prokuratorem w taki sposób, że ewidentnie relacjonował okoliczności sprawy prowadzonej i umorzonej przez S. Z. (1). Podobnie widoczny rozdział świadek stosuje odnośnie należności z tytułu naprawienia szkody i wpłaty prokuratorowi na cel społeczny. Również zorientowana w sprawie E. S. (2), jednoznacznie łączyła wpłatę 2.000 zł ze sprawą będącą przedmiotem niniejszego postępowania, a osobno wskazywała na konieczność naprawienia szkody. Na tyle na ile pamiętała opisywała okoliczności w jakich przekazane zostały pieniądze synowi na sprawę, na cel społeczny i było to pomocne dla Sądu I instancji. Jej zeznania korelowały z zeznaniami K. Z. (2). Zeznania świadków złożone na etapie sądowym nie były już tak szczegółowe, co zrozumiale z uwagi na upływ czasu od zdarzenia, lecz wbrew stanowisku skarżących, nie zawierały sprzeczności i nie budziły wątpliwości co do ich wiarygodności. Brak było przy tym podstaw faktycznych aby weryfikować zeznania E. S. (2) odnośnie tego skąd pochodziły owe 2.000 zł bowiem świadek nie była pewna czy to było z jej konta, czy z konta męża, w jakiej formie zostały synowi przekazane (przelew, gotówka). Należało przy tym uwzględnić, że w tamtym czasie K. Z. (2) był na utrzymaniu rodziców i otrzymywał od nich środki finansowe, sam stwierdził, że nie pamięta czy otrzymał wówczas od nich dokładnie 2.000 zł czy wyższą kwotę. Z tych to względów okoliczność jaką chciałaby wykazać obrona nie miałaby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Zeznania adwokat K. J. nie wiele wniosły do sprawy gdyż przesłuchana na rozprawie po ponad 10 latach od zdarzenia, nie przypominała sobie sprawy klienta K. Z. (2). Wedle głównego świadka oskarżenia, nie była ona bezpośrednim świadkiem wręczenia pieniędzy ani obecna podczas przesłuchania gdy doszło do uzgodnień co do działań jakie ma podjąć jako podejrzany aby sprawa została umorzona. Bezzasadnie zatem apelujący obrońca sformułował tezę, że skoro K. Z. (2) nic nie mówił o wpłacie swojemu adwokatowi to znaczy, że takiej wpłaty nie było. Probabilistyczne rozważania obrony na temat działań jakie powinien podjąć adwokat K. Z. (2) w przedstawionych sytuacjach, które nie miały odbicia w materiale dowodowym Sąd odwoławczy uznał za bezprzedmiotowe.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie drugiej sprawy karnej jaką K. Z. miał w tym czasie w Prokuraturze Rejonowej P. celem wykluczenia czy świadek nie myli spraw karnych i wpłat w nich dokonanych, ustalenie stanu rachunku bankowego E. S. (2) i L. Z. w okresie od 21 do 28 stycznia 2010 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze, czy dokonywali przelewów dla K. Z. (2) lub adw. K. J. (k. 5291v).

Sąd Okręgowy zważywszy na powyżej przedstawioną argumentacje nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie, gdyż wnioskowane dowody nie wniosłyby niczego przydatnego dla rozstrzygnięcia, a tylko bezzasadnie przedłużyłyby proces.

Zarzut XIV – M. J. (3)

Wbrew zarzutom apelujących, zeznania świadka M. J. (3) stanowiły pełnowartościowy dowód osobowy, były logiczne, jasne i spójne. Wynikająca z zeznań tego świadka propozycja, że jeśli wpłaci 4.000 zł to prokurator zwróci mu prawo jazdy, tylko subiektywnym spojrzeniem oskarżonego i obrońcy mogła uchodzić za propozycję prokuratora jako jeden z elementów kary. Dla przypomnienia, M. J. (3) miał sprawę o kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości i dokument prawa jazdy był procesowo zatrzymany (oskarżony wydał postanowienie o zatwierdzeniu zatrzymania prawa jazdy). Oskarżony nie osiągnął oczekiwanego efektu w swojej apelacji przedstawiając świadka M. J. (3) jako osobę niczego nie pamiętającą, myląca fakty. W związku z tym warto było poruszyć dwie kwestie. W pierwszej chodziło o to, że świadek podejrzewał znajomość prokuratora z lekarzem, który nie dał mu zdolności do kierowania pojazdami mechanicznymi, lecz pozostawało to w sferze jego domysłów, którymi się podzielił podczas przesłuchania, nie robiąc w tym kierunku nic więcej. W drugim przypadku chodziło zaś o to, że świadek zaprzeczył aby prawo jazdy otrzymał pocztą z prokuratury. Jest to dość frapująca sytuacja, gdyż jak wynika z akt sprawy, pracownica prokuratury E. D. (pracująca w pokój obok prokuratora S. Z.) prawo jazdy omyłkowo przesłała M. J. (3) zamiast do UM Wydz. Komunikacji wP.. M. J. (3) zwrócił je do urzędu w dniu 10 maja 2010 r. (pismo UM k. 65 teczka nr 14). Prawo jazdy to było poszukiwane przez Sąd Rejonowy Poznań - Nowe Miasto i Wilda w związku z prowadzoną sprawą karną M. J. (3) i orzeczonym w wyroku z dnia 8 lutego 2010 r. rocznym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych kat. B i BE. Jak z powyższego wynika, na podstawie akt można było ustalić jak faktycznie przedstawiała się sprawa z zatrzymanym dokumentem prawa jazdy. Być może świadek już dobrze tego nie pamiętał, ale też nie można wykluczyć, że nie chciał aby padł na niego cień podejrzenia o niezgodne z prawem zachowanie. W tym momencie jednak tracą wartość wywody obrońcy, że oskarżony nie mógł oferować M. J. (3) prawa jazdy gdyż zostało ono przekazane do Starostwa Powiatowego, bo przecież stało się wówczas inaczej. Ostatecznie te okoliczności nie osłabiały wagi złożonych w tej sprawie przez świadka M. J. zeznań, a wszelkie przeciwne wskazania apelujących odnośnie tego dowodu potraktowano jako polemikę z prawidłowymi postąpieniami Sądu meriti.

Dywagacje apelującego obrońcy na temat usiłowania wyłudzenia pieniędzy i wprowadzeniu w błąd w tym konkretnym przypadku nie miały racji bytu, gdyż oskarżony odpowiada z art. 228 § 4 kk (łapownictwo bierne). Ujawnienie się podczas przesłuchania na rozprawie, że M. J. (3) mówił o tej sprawie bratu, nie stanowiło dostatecznego powodu aby Sąd Rejonowy z urzędu czynił dalsze ustalenia w tym kierunku (dane, adres) i powoływał tą osobę na świadka. Sąd I instancji słusznie nie widział potrzeby dalszej weryfikacji zeznań M. J. (3), mając na uwadze długi czas jaki minął od zdarzenia, a także to, że relacja przekazana bratu jeśli została złożona to była narażona na zniekształcenia przy zapamiętywaniu i przechowywaniu tych informacji w pamięci przez okres kilkudziesięciu lat. Dowód ten nie byłby zatem faktycznie przydatny dla rozstrzygnięcia sprawy. Znamienne jest, że żadnych wniosków dowodowych w tym zakresie w toku rozpoznawczym przed tym Sądem ze strony obrony nie zgłoszono. Odwlekanie inicjatywy dowodowej do etapu apelacyjnego było nieskutecznym środkiem do wzruszenia zaskarżonego wyroku, nie wykazując braków dowodowych wymagających usunięcia. Apelujący obrońca snuł domysły o motywacji świadka do oskarżenia S. Z. o usiłowanie łapówki, nie uwzględniając tego, że ujawnione okoliczności wcale nie były korzystne dla zeznającego o tym M. J. (3). Musiał się bowiem liczyć z tym, że sam znajdzie się w zainteresowaniu organów ścigania, skoro czynił starania żeby propozycję korupcyjną zrealizować, poza tym w przypadku złożenia fałszywych zeznań i kierując bezpodstawne oskarżenia wobec funkcjonariusza publicznego, narażał się na równie poważną odpowiedzialność karną.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. J. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5291v).

Sąd Okręgowy powołując się na zaprezentowane już powyżej stanowisko ocenił, że wniosek nie zasługiwał na uwzględnienie. Inicjatywa dowodowa w tak szerokim spektrum była pozbawiona racjonalnych podstaw bo z zeznań świadka M. J. (3) nie wynikało by oprócz brata miał mówić o sprawie innym osobom. Wniosek zmierzał więc ewidentnie do zbędnego przedłużenia postępowania w sprawie, zaś dowody obciążające w sposób jednoznaczny przesądzały o sprawstwie oskarżonego.

Zarzut XVIII – R. R. (1)

Apelujący nie mieli racji uznając, że zeznania tego świadka nie dostarczyły podstaw do takich ustaleń jakie przyjął Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie. Świadek R. R. (1) podawał niezmiennie, że gdy stawił się na pierwsze wezwanie prokurator poinformował go, że jeśli wpłaci 1.500 zł na cel charytatywny, to dostanie niższą karę. Pieniądze pożyczył od rodziców i przyszedł z nimi za 2-3 dni, był przestraszony, godził się na wszystko, nie prosił prokuratora o pokwitowanie. Jak podał świadek, na tym zakończyła się jego sprawa w prokuraturze, a potem dostał wyrok zgodny z tym co ustalił z prokuratorem (nie było jedynie mowy o dozorze kuratorskim, ale tego nie kwestionował). R. R. (1) podzielił zatem sprawę na etap prokuratorski i etap sądowy. Z jego wiarygodnych zeznań wynikało, że kwota wpłacona prokuratorowi z przeznaczeniem na cel charytatywny była warunkiem wystąpienia przez prokuratora do sądu z wnioskiem o niższą karę. Oczywistym jest zatem, że po wyroku, który zapadł na posiedzeniu, pod jego nieobecność, nie domagał się zwrotu tej wpłaconej kwoty, a należności finansowe orzeczone przez sąd traktował jako osobne zobowiązania. Bez znaczenia była zatem podnoszona przez obrońcę okoliczność nie wzięcia pod uwagę przez Sąd I instancji, że po wyroku R. R. (1) wnioskował o rozłożenie tych należności na raty. Chybione też były twierdzenia obrony, że gdyby wcześniej wpłacił w prokuraturze, to zgłosiłby ten fakt po wyroku, nie chcąc płacić dwa razy za to samo. Apelujący bowiem przyjęli absolutnie błędne założenie, że pokrzywdzony miał uważać, że były to zdublowane należności. Analogiczne stanowisko należało zająć we wszystkich innych przypadkach, gdzie skarżący podnosili ten argument. Tymczasem, jak to już Sąd Okręgowy wcześniej zaznaczał, a także Sąd Rejonowy konsekwentnie ustalał, wpłata na cel społeczny, bądź inny wyznaczony przez prokuratora (np. na koszty) stanowiła punkt wyjściowy do tego aby osoby te otrzymały korzystne, łagodniejsze orzeczenie. Skoro zaś sprawa została zakończona pomyślnie, wedle uzgodnień z prokuratorem, czy tak jak prokurator wskazywał, nie dawała im żadnych powodów do tego aby domagać się zwrotu wpłaty dokonanej u prokuratora. Mogli wręcz oni uznawać, że gdyby wnosili o zwrot tych pieniędzy, zagrożone byłoby korzystne dla nich zakończenie postępowania. Ponadto, dowodem za prawdziwością zeznań R. R. (1) są zapisy w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokurator, ze wskazaniem, że udawał się do prokuratora Z. dwa razy, w odstępie 3 dni. Za drugim razem jest spisane oświadczenie o jaką karę podejrzany wnioskuje i w takim kształcie została następnie zaproponowana przez oskarżonego w akcie oskarżenia, w którym znalazła się wzmianka o zobowiązaniu się oskarżonego do wpłaty świadczenia pieniężnego na cel społeczny. Okoliczności te korelują z zeznaniami świadka R. R..

Należało jedynie zgodzić się z apelującymi, że Sąd Rejonowy z naruszeniem zakazu dowodowego z art. 174 kpk wykorzystał pisemne oświadczenie Z. i B. R. – rodziców R. R. (1), w którym m.in. potwierdzili fakt udzielenia pożyczki synowi na wiadomy im cel. Z powodu ich zaawansowanego wieku i chorób, już prokurator odstąpił od przeprowadzenia dowodu z ich zeznań, nie było ich też na liście świadków do bezpośredniego przesłuchania na rozprawie. W ocenie Sądu Okręgowego w świetle zebranych, wskazanych powyżej dowodów na sprawstwo oskarżonego, nie było koniecznym kontynuowanie postępowania dowodowego i powołanie z urzędu przez Sąd Rejonowy dowodu z zeznań w charakterze świadków rodziców R. R. (1), od których miałby pożyczyć pieniądze na wpłatę prokuratorowi. Należy przypomnieć, iż ciążący na Przewodniczącym obowiązek baczenia, by zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy (art. 366 § 1 kpk) w żadnej mierze nie oznacza obowiązku przeprowadzania wszystkich dowodów, jakie hipotetycznie mogłyby cokolwiek wnieść do sprawy. „Dowodzenie czegokolwiek w procesie karnym musi być uzasadnione rzeczową potrzebą, a nie formalistycznym przeświadczeniem, że konieczne jest wykorzystanie wszystkich dostępnych źródeł dowodowych, niezależnie od tego, czy mogą przyczynić się do wyjaśnienia sprawy” (

por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 10 maja 2018 r., II AKa 158/18, LEX nr 2555808). Pomijając zatem w materiale dowodowym wspomniane oświadczenie Z. i B. R., co było konieczne z uwagi na treść art. 174 kpk, Sąd Okręgowy stwierdził, że bazując na przeprowadzonych dowodach, nadal zachodziły podstawy do przypisania oskarżonemu czynu z punktu XVIII zarzutów. Warto też dodać, że obrona nie wnioskowała o przesłuchanie tych świadków w czasie rozpoznawania sprawy przed Sądem I instancji.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. R. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej, ustalenie stanu rachunku bankowego Z. i B. R. w okresie od 16 do 18 marca 2010 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze (k. 5292).

Sąd Okręgowy uznał powyższą inicjatywę dowodową za niecelową, spóźnioną oraz zmierzająca do niezasadnego przedłużenia postępowania. Zeznania tych osób, jeśli byłaby nawet teoretyczna możliwość ich przesłuchania, nie byłyby przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż z uwagi na upływ czasu, z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie pamiętaliby już dobrze tego co opowiedział im o sprawie R. R. (1), zaś ich relacja nie dotyczyłaby okoliczności mających decydujące znaczenie dla wyniku sprawy, skoro nie byli obserwatorami żadnych zdarzeń będących jej przedmiotem, a brak było podstaw aby podważać twierdzenia pokrzywdzonego odnośnie źródła uzyskania środków pieniężnych na wpłatę prokuratorowi. W ogóle bezpodstawny był zaś wniosek o ustalanie stanu rachunku bankowego rodziców R. R. (1) w okresie zarzucanego oskarżonemu przestępstwa, gdyż z żadnych dowodów nie wynikało aby w celu pożyczenia pieniędzy synowi uruchamiali środki na rachunku bankowym, zakładając, że w ogóle go mieli.

Zarzut XX – A. K. (2)

Apelujący interpretowali zeznania świadka w sposób całkowicie dowolny, abstrahując od podawanych przez niego okoliczności obciążających oskarżonego. Kontrola odwoławcza nie potwierdziła zgłaszanych zarzutów odnośnie niedopuszczalnego wpływania na świadka A. K. (2) i jego rodziców: A. i R. K. (4) przez prokuratora w czasie przesłuchania w śledztwie. Ustalony stan faktyczny odpowiada treści tych zeznań, w tym przede wszystkim A. K. (2), które były jasne, spójne i konsekwentne. Zeznania te zawierały detale np. wypełnianie blankietu jak na wpłatę gotówkową, świadczące o ich indywidualnym charakterze. Brak też było powodów, dla których świadek miałby fałszywie obciążać oskarżonego i żadnych takich nie dostarczyły wniesione w tej sprawie apelacje. Wbrew ocenie apelujących, zeznania świadka A. K. (2) znalazły też poparcie w zeznaniach wspomnianych wyżej świadków A. i R. K. (4), odnośnie pożyczania pieniędzy w związku ze sprawą w prokuraturze o posiadanie narkotyków. Nierzetelne było twierdzenie oskarżonego w apelacji własnej, że świadek A. K. (4) nie podtrzymała zeznań z postępowania przygotowawczego, skoro po odczytaniu zeznań je potwierdziła, tłumacząc swoją niepamięć tym, że to mąż rozmawiał z synem na temat pieniędzy. Świadek R. K. (4) dostarczył w tym zakresie więcej szczegółów (np. co do wysokości wpłaty i miejsca wpłaty), zaznaczając, czego nie jest pewny z podawanych wiadomości. Wbrew twierdzeniom apelujących, osoby te potwierdziły swoje zeznania z postępowania przygotowawczego. Ich relacja słusznie nie wzbudziła zastrzeżeń Sądu Rejonowego, świadkowie relacjonowali to co pamiętali, a korelowało to z zeznaniami świadka A. K. (2). Przeciwne stanowisko apelujących w tym zakresie, oparte na wybiórczych i nieobiektywnie przedstawionych okolicznościach było całkowicie chybione. Jeżeli oskarżony uważał, że należało świadka A. K. (2) zapytać na rozprawie o szereg kwestii, to jeśli takiej potrzeby nie widział Sąd Rejonowy z urzędu, nic nie stało na przeszkodzie aby samemu zadać mu takie pytania. Notabene, na wszystkie te okoliczności dotyczące wystawionego pokwitowania na wpłatę 2.000 zł, A. K. (2) się wypowiedział. Ponadto, dodatkowym elementem dowodowym na sprawstwo oskarżonego były zapisy z ewidencji wydanych przepustek do prokuratury, z których wynika, że A. K. (2) wchodził do prokuratora S. Z. trzy razy, w dniach 8.06, 13.10. i 12.11.2010 r. Sąd Rejonowy przyjmując, że były cztery przepustki, nie wziął pod uwagę, że jeden wpis o wejściu 12.11.10 r. został anulowany (k. 723 akt głównych). Wreszcie należało też wskazać na postanowienie o umorzeniu śledztwa z dnia 13 stycznia 2011 r. wydane z powodu braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa (art. 17 § 1 pkt 1 kpk), które w uzasadnieniu zawiera zlepek różnych, wzajemnie się wykluczających podstaw typu: okoliczności nie budzą wątpliwości; z uwagi na wysokość szkody i nieznaczną szkodliwość społeczną; stopień zawinienia nieznaczny; przyznanie się i postawa podejrzanego. Zasadność tego orzeczenia może wzbudzać poważne wątpliwości, zwłaszcza w kontekście pierwotnych wyjaśnień A. K. (2) złożonych na Policji, w których przyznał się do posiadania przedmiotowych narkotyków, jednak nie jest rzeczą Sądu w tym procesie dociekanie czy owa decyzja procesowa powinna i czy została wzruszona, gdyż, co już wcześniej zaznaczono, nie miało to wpływu na ocenę czy zachowanie oskarżonego wyczerpało znamiona przestępstwa z art. 231 § 2 kk. Warto jednak wskazać, że w orzeczeniu tym, oskarżony napisał o pozytywnej postawie A. K., że zobowiązał się do dobrowolnej wpłaty na cel społeczny. Oskarżony wraz z obrońcą na temat tejże istotnej okoliczności przedmiotowej sprawy milczą, tak samo jest we wszystkich pozostałych tego typu zarzutach. Przyczyna tego jest jedna, nie ma innego logicznego wyjaśnienia tych wpisów jak ten, że stanowiło to swego rodzaju potwierdzenie w orzeczeniu poczynionych przez podejrzanych z prokuratorem uzgodnień na temat wpłaty pieniędzy na cel społeczny. Dla oskarżonego S. Z. zaś było to zabezpieczeniem, że w razie podniesienia tej kwestii, mógłby wskazać, że taką wpłatą zajmował się sam podejrzany. Wobec powyższego twierdzenia z apelacji, że wersja o wpłacie przed umorzeniem jest niczym nieudowodniona stanowi subiektywną opinię, nie znajdująca dowodowego potwierdzenia. Kuriozum wręcz stanowi teza obrońcy, że A. K. (2) pomawia oskarżonego kierując się informacjami przekazanymi przez anonimowe źródła z prokuratury do mediów. Jeśli miało to pomóc zbudować linię obrony o spisku przeciwko oskarżonemu to nie przyniosło oczekiwanych efektów, pozostawiło jedynie pod znakiem zapytania etyczność tego typu postąpień adwokata.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie H. P. i P. W. (2) i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, pożyczanych pieniędzy, czy A. K. opowiadał o swojej sprawie karnej oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego A. K. w okresie od 8 czerwca do 12 listopada 2010 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze (k. 5292).

Zgłoszone wnioski dowodowe nie zasługiwały na uwzględnienie, gdyż wnioskowane dowody nie wniosłyby niczego przydatnego dla rozstrzygnięcia, a tylko bezzasadnie przedłużyłyby proces. Babcia A. K. (2), od której miała pochodzić część pieniędzy na wpłatę pieniędzy u prokuratora – H. P. nie była zaznajomiona z okolicznościami dotyczącymi tej wpłaty, co wynika z zeznań A. K. (2). Znamienne jest, iż w 2019 r. miała 84 lata i wówczas formalnego wniosku dowodowego o jej przesłuchanie nie składano. Zresztą fakt pożyczenia przez nią pieniędzy A. K. (2) potwierdził w swoich zeznaniach świadek R. K. (4). Z kolei zgłoszony we wniosku kolega A. P. (3) W. byłby zbędnym świadkiem skoro z materiału dowodowego nie wynika aby miał nie tylko istotną, a wręcz jakąkolwiek wiedzę na temat zarzuconego oskarżonemu S. Z. czynu. Ustalenia stanu rachunku bankowego A. K. (2) w inkryminowanym okresie czasu nie wniosłyby do sprawy żadnych wymiernych danych, skoro wydatkowana przez ww. kwota była niska, rzędu 100-200 zł, i było ono użytkowane przez właściciela do codziennej obsługi spraw finansowych.

Przy okazji, Sąd Okręgowy zwraca uwagę na niekonsekwencję apelujących, którzy z jednej strony domagają się przeprowadzania kolejnych dowodów, pomimo że sami o nie wcześniej nie wnioskowali, a z drugiej strony oskarżony w swoich wyjaśnieniach kwestionował zeznania wszystkich świadków „ze słyszenia”, niezależnie od tego czy potwierdzali wskazania głównych świadków w sprawie czy też nie. Z tego wynika, że dowody te przede wszystkim miałyby spowolnić proces, nie wznosząc do niego nic produktywnego dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zarzut XXI – Ł. K. (2)

Zdaniem Sądu odwoławczego zeznania świadka Ł. K. (2) zostały ocenione przez Sąd I instancji samodzielnie, bezbłędnie i mogły, a wręcz powinny stać się podstawą czynionych ustaleń faktycznych. Nie wytrzymywały z nimi konkurencji wyjaśnienia oskarżonego, także poddane należytej ocenie, przywołanej w najważniejszych aspektach w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Apelujący bezskutecznie, choć na wiele sposobów, starali się umniejszyć wartość dowodową tych zeznań. Były to zabiegi nie mające nic wspólnego z oceną dowodu wedle reguł z art. 7 kpk. Świadek na rozprawie wprost zaprzeczył aby podczas przesłuchania w śledztwie coś mu sugerowano. Na temat charakteru propozycji prokuratora, że jeśli wpłaci 4.000 zł w ciągu 2 tygodni na jakieś konto to nie będzie miał sprawy i odzyska prawo jazdy, szczerze wskazał, że najpierw nie odebrał tego jako propozycja łapówki ale po przemyśleniu już tak. Czyn oskarżonego rozpatrywano jako przestępstwo z art. 228 § 4 kk przede wszystkim zaś oceniając jego zamiar i charakter działań. Zachowanie oskarżonego oprócz wspomnianej propozycji polegało też na daniu świadkowi 2 tygodni do namysłu i przekazaniu pisma dotyczącego wpłaty. Analiza dokumentów z akt sprawy Ł. K. (2) również współgra z faktami podanymi w zeznaniach przez Ł. K. (2) w niniejszej sprawie. W protokole przesłuchania jako podejrzanego z dnia 25 czerwca 2010 r. przez prokuratora S. Z. znalazł się zapis o zobowiązaniu się podejrzanego do wpłacenia pieniędzy na jakiś cel społeczny. W tym czasie Ł. K. (2) miał się zastanowić nad wpłatą. Natomiast w akcie oskarżenia z dnia 23 września 2010 r. jest mowa wyłącznie o wniosku podejrzanego o dobrowolne poddanie się karze, o deklarowanej wpłacie na cel społeczny już nie. Jak wynika z zeznań Ł. K., nie zdecydował się na takie rozwiązanie „gdyż nie podobała mu się ta sytuacja”.

Apelujący obrońca niezasadnie uważał przy tym, że oskarżony nie mógłby oferować podejrzanemu zwrotu prawa jazdy skoro tego dokumentu nie miał. Samo odwołanie się do postanowienia o zatwierdzenia zatrzymania prawa jazdy z dnia 28 czerwca 2010 r. nie było tu bowiem decydujące, lecz to, że prawo jazdy zostało fizycznie przekazane do UM Wydział Komunikacji w PR (...) tuż przed zamknięciem dochodzenia przez oskarżonego, tj. dopiero w dniu 20 września 2010 r. (k. 9-10 akt Ds.).

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny Ł. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej, czy świadek opowiadał aby otrzymał od prokuratora propozycję wpłaty pieniędzy w zamian za zwrot prawa jazdy (k. 5292).

Zgłoszone wnioski dowodowe były bezzasadne w stopniu oczywistym, przecież świadek Ł. K. (2) nie zeznawał aby komuś opowiadał o tych okolicznościach swojej sprawy karnej, obrona nie pytała go o to podczas przesłuchania na rozprawie. Dodatkowo, tego typu inicjatywa dowodowa pozostawiona do etapu apelacyjnego była niedopuszczalna z powodu prekluzji dowodowej (art. 452 § 2 pkt 2 kpk).

Zarzut XXII – M. C. (1)

Kontrola odwoławcza nie potwierdziła aby przy ocenie zeznań tego świadka doszło do uchybień mogących rzutować na treść zaskarżonego wyroku. Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu Rejonowego, że podane przez M. C. (1) okoliczności były wiarygodne i szczere. Świadek nie miał żadnych powodów aby składać takiej treści zeznania. Ewidentnie chodziło o wpłacenie prokuratorowi pieniędzy, z przeznaczeniem na cel charytatywny, opisał jak odbyło się ich przyjęcie przez prokuratora, operował przy tym określeniami prawniczymi samemu nie mając wykształcenia w tym kierunku, dlatego też nie poddawało w wątpliwość jego zeznań wskazanie, że miał mieć warunkowo umorzone postępowanie, a faktycznie doszło do umorzenia przez prokuratora z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość czynu. Odnośnie wysokości wpłaty jego zeznania także nie zawierały takich różnic, które nie dałyby się logicznie wytłumaczyć. Początkowo podanej kwoty 1.200 zł, świadek nie był pewny, dlatego dopiero po uzyskaniu dokumentów z banku stwierdził z pełnym przekonaniem, że wypłaconą 30 sierpnia 2010 r. kwotę 760 zł wpłacił prokuratorowi z przeznaczeniem na dom dziecka. Obrońca w apelacji pozwolił sobie na poważne nieścisłości wskazując, że w sprawie brak dowodów, że wpłata była do ręki oskarżonemu skoro świadek M. C. zeznał: „Pieniądze dałem prokuratorowi. Nie pamiętam co on z nimi zrobił”. Ponadto, apelujący bezskutecznie wykazywali niedorzeczności w jego zeznaniach w oparciu o ustalenia co do operacji bankowych i wypłat, gdyż historia operacji dla rachunku (...) potwierdza wypłaty 450 zł i 310 zł dnia 30 sierpnia 2010 r., a świadek M. C. (1) logicznie wyjaśnił, że najpierw dokonał przelewu z karty kredytowej na swoje konto żeby uniknąć odsetek naliczanych za każdy dzień. W tej sytuacji zupełnie dowolne były odmienne scenariusze operacji bankowych świadka, tworzone przez apelującego obrońcę. Skarżący niezależnie od tego, że kwestionowali te dyspozycje wypłaty, podnosili, że nie sprawdzono godzin transakcji, czy miały one miejsce przed wizytą w prokuraturze. Zdaniem Sądu odwoławczego jednak tak szczegółowych sprawdzeń Sąd I instancji nie musiał podejmować z urzędu, widząc zgodność dowodu osobowego z dowodem z dokumentów. Natomiast obrona, w postępowaniu jurysdykcyjnym, do zamknięcia przewodu sądowego przed wydaniem zaskarżonego wyroku, formalnych wniosków dowodowych w tym zakresie nie zgłaszała.

Zwrócić też trzeba uwagę na to, że w protokole przesłuchania M. C. przez oskarżonego widnieje zapis, iż zobowiązuje się wpłacić pieniądze na jakiś cel społeczny, wnioskując o warunkowe umorzenie, a w postanowieniu z dnia 30 września 2010 r. o umorzeniu dochodzenia w sprawie przeciwko M. C. (1) z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynu jest też mowa o postawie sprawcy, który zobowiązał się dobrowolnie dokonać „wpłaty na poczet środka karnego w postaci świadczenia pieniężnego na cel społeczny”. Również ewidencja wydanych przepustek do prokuratury potwierdza dwa wejścia M. C. (1) do prokuratora Z. w dniu 30 sierpnia 2010 r. (drugi pobyt godz. 14.15-14.55), czego w swoich wyjaśnieniach oskarżony nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć. Dowody na sprawstwo oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk były zatem niewątpliwe, a skarżący nie przekonali Sądu odwoławczego do swoich racji.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. C. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej, czy świadek opowiadał aby otrzymał od prokuratora propozycję wpłaty 760 zł, ustalenie narzeczonej z którą wtedy mieszkał i której mógł opowiadać o sprawie karnej i jej przesłuchanie na powyższe okoliczności, ustalenie w Banku (...) S.A. godzin operacji bankowych wpłat i wypłat w dniu 30 sierpnia 2010 r. (k. 5292).

Żaden ze zgłoszonych wniosków nie miał szansy powodzenia. Na tym etapie sprawy było zbyt późno na ustalanie innych osób, które „ze słyszenia” miałyby posiadać informacje pomocne dla czynienia ustaleń faktycznych. Dowody w tym zakresie zresztą miałby dopiero zbierać Sąd II instancji, a w tym celu należałoby ponownie przesłuchać świadka M. C. (1). Karkołomne wnioski dowodowe miały na celu wyłącznie niezasadnie wydłużyć postępowanie, a z uwagi na ich zgłoszenie dopiero na etapie apelacyjnym, uznać można było wręcz, że objęte były prekluzją dowodową (art. 452 § 2 pkt 2 kpk). W kwestii ustalania godzin operacji bankowych na rachunku świadka w dniu 30 sierpnia 2010 r., Sąd Okręgowy zajął już krytyczne stanowisko w rozważaniach powyżej.

Zarzut XXIV – L. S. (3)

Apelujący nie podważyli zasadności oceny zeznań świadka L. S. (3), które wcale nie były stronnicze, niekonsekwentne i nie dość szczegółowe. Z zeznań tych nie wynikało negatywne jej nastawienie do oskarżonego, z którym miała do czynienia wyłącznie w związku z tą sprawą. Biorąc pod uwagę faktyczną treść zeznań L. S., a nie tą zniekształconą przez skarżących, nie sposób zgodzić się z obrońcą, że świadek myli rzekomą propozycję wpłaty 5.000 zł z pouczeniami otrzymanymi od prokuratora, o możliwych rodzajach kar do zastosowania przy dobrowolnym poddaniu się karze. Przecież L. S. (3) wyraźnie podała, że od początku nie czuła się winna bo to nie ona będąc nietrzeźwa kierowała pojazdem, była jedynie pasażerem. Była przekonana, że i tak odzyska prawo jazdy. W tej sytuacji wyjaśnianie takiej osobie warunków do wydania wyroku w trybie konsensualnym mijało się z celem, a argumentacja obrońcy w tym zakresie była nietrafna w stopniu oczywistym. Świadek też przekazała swoje odczucie, że oskarżony informując ją o grożącej karze, chciał ją zachęcić do wpłaty 5.000 zł za szybsze odzyskanie prawa jazdy. Obrońca mylił się także co do okoliczności, że prawo jazdy nie pozostawało w dyspozycji oskarżonego, skoro w dniu 4 marca 2011 r. dokonał jego zwrócenia L. S. (3) za pokwitowaniem i z akt nie wynika aby wcześniej przekazywano je do miejskiego wydziału komunikacji. To zaś, że w sprawie powołano dowód z opinii z zakresu biologii na zlecenie KP w L., również nie zaprzeczało wiarygodności zeznaniom świadka L. S. (3), gdyż nastąpiło to już po pierwszym kontakcie z oskarżonym (postanowienie z dnia 29 września 2010 r.), gdy według zeznań L. S. (3) miała otrzymać tą propozycję. Skoro oskarżony zaproponował wcześniejszy zwrot prawa jazdy, to biorąc pod uwagę pełnioną funkcję prokuratora miał faktyczną możliwość tak pokierować postępowaniem aby takiej czynności dokonać. Takie zachowanie rozpatrywać zaś należało z punktu widzenia funkcjonariusza publicznego nie działającego zgodnie z literą prawa, ponieważ niniejszy proces wykazał, że oskarżony z rozmysłem i dla swoich prywatnych celów wielokrotnie i w różny sposób prawo to naruszał. Puste też były dywagacje obrońcy na temat innych dowodów, które jego zdaniem musiały wystąpić i powinny zostać przeprowadzone, tego typu, że nie przesłuchano męża L. S. (3), któremu wedle założenia apelującego musiała powiedzieć o tej sytuacji. Nie miały one wsparcia w zeznaniach świadka L. S. (3), ani w żadnym innym dowodzie. Bezpodstawne okazały się także zarzuty obronne, że Sąd Rejonowy nie dokonał samodzielnych ustaleń, zaś podana w apelacji argumentacja była nakierowane na podważenie zapadłego wyroku skazującego kosztem rzetelności podawanych faktów wynikających z materiału dowodowego. Tego rodzaju praktyka stosowana przez obrońcę w kontrolowanej sprawie zasługiwała na surową krytykę. Zadaniem Sądu II instancji nie powinno być sprawdzanie czy apelujący fachowy podmiot nie przeinacza faktów wynikających z materiału dowodowego, a takie dodatkowe czynności niestety były konieczne i niejednokrotnie wykazały nierzetelność przyjmowanych założeń, co odnosi się nie tylko do omawianej tu sprawy L. S. (3).

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny L. S. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej, czy świadek opowiadała aby otrzymała od prokuratora propozycję wpłaty pieniędzy w zamian za zwrot prawa jazdy, ustalenie męża L. S. i przesłuchanie, a to z uwagi na treść zeznań świadka złożonych w Sądzie w dniu 16 maja 2019 r., na okoliczność spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadała o swojej sprawie karnej i aby otrzymała od prokuratora propozycję wpłaty pieniędzy w zamian za zwrot prawa jazdy (k. 5292).

Zgłoszone wnioski dowodowe były bezzasadne w stopniu oczywistym, przecież świadek L. S. (3) nie wskazała aby komuś opowiadała o tych okolicznościach swojej sprawy karnej, obrona nie pytała o to podczas przesłuchania na rozprawie. Tego typu inicjatywę dowodową na etapie apelacyjnym obejmowała prekluzja dowodowa (art. 452 § 2 pkt 2 kpk). Poza tym charakter tych poszukiwanych dowodów był tego rodzaju, że nie miałyby one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zarzut XXV – S. M.

Bazując na zeznaniach świadka S. M., których wiarygodność była kwestionowana przez apelujących (kontrola oceny tego dowodu zostanie przedstawiona przy zarzucie XXIX), nie można było ich wykorzystać do podtrzymania skazania oskarżonego za czyn przypisany mu w punkcie 4 zaskarżonego wyroku. Zdaniem Sądu odwoławczego czynność sprawcza – przywłaszczenie przez oskarżonego monet numizmatycznych stanowiących własność S. M., a zabezpieczonych w toku przeszukania jej mieszkania nie stanowiło istoty czynu zabronionego, który powinien zostać zarzucony S. Z. (1). Analiza akt sprawy S. M. podejrzanej z art. 291 § 1 kk oraz bliźniaczej w modus operandi sprawy K. M. (2) podejrzanej z art. 291 § 1 kk, doprowadziła Sąd Okręgowy do wniosku, iż istotą czynu oskarżonego było w obu przypadkach wprowadzenie podejrzanych w błąd poprzez zaproponowanie ww. pozostawienia monet zabezpieczonych podczas przeszukań w celu ich przeznaczenia na cel społeczny, podczas gdy oskarżony działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i doprowadził właścicielki tych przedmiotów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. S. M. zeznając w śledztwie przyznała, że zrezygnowała z tych wszystkich monet (jak również z zabezpieczonych w sprawie pieniędzy w wysokości 1.500 zł). Odbyło się to w ten sposób, że zostało spisane pokwitowanie odbioru monet według spisu na k. 24 i 25 akt prokuratorskich, które potwierdzało niedokonaną czynność odbioru tych przedmiotów. Nie wchodząc w szczegóły dotyczące samego pokwitowania, które obejmowało kolekcję monet (spis k. 58 akt głównych prokuratora), stwierdzić należało, że niezwrócenie monet przez oskarżonego, których część odnaleziono w gabinecie oskarżonego po jego zawieszeniu w czynnościach służbowych, nie oddawało rzeczywistego przestępczego charakteru czynu, jaki powinien mu zostać zarzucony. Ciąg dalszy omówienia tego zarzutu zostanie zaprezentowany w tabeli 4. Okoliczności podlegające uwzględnieniu z urzędu.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny S. M. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadała w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5292v).

W związku z orzeczeniem reformatoryjnym Sądu II instancji i uniewinnieniem oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu na szkodę S. M., wnioski dowodowe były bezprzedmiotowe.

Zarzut XXVII – J. W. (2) i A. K. (3)

Kontrola odwoławcza nie potwierdziła zasadności żadnego z uchybień jakie miałyby wystąpić przy ocenie zeznań tych osób przez Sąd I instancji. Zeznania te były o tyle szczególne, że czynności z prokuratorem nadzorującym ich sprawę, a był nim bezsprzecznie S. Z. (1), wykonywano z nimi wspólnie. Powstała dzięki temu dodatkowa możliwość weryfikacji prawdziwości ich relacji podawanej w śledztwie i na rozprawie, gdzie z uwagi na upływ czasu, obaj świadkowie odwoływali się do złożonych po raz pierwszy zeznań, co miało miejsce we wrześniu 2013 r. czyli w niespełna 3 lata od opisywanych zdarzeń. Sąd Okręgowy w żadnym razie nie stwierdził aby były wątpliwości co do bezstronności J. W. (2) i A. K. (3). Podawali jakie kwoty wpłacili u prokuratora, na jaki cel miały być przeznaczone i że to miało zakończyć ich sprawę. Jak już wcześniej Sąd Okręgowy wskazał, a tu wyjątkowo jeszcze raz o tym wspomina, nie podważało wiarygodności świadka J. W. (2) to, że podał, iż był przesłuchiwany przez prokuratora przy pierwszej bytności, podczas gdy z daty na protokole wynika, że ta czynność procesowa odbyła się przy drugim spotkaniu z prokuratorem. Mógł bowiem tak to zapamiętać, nie była to okoliczność dla niego bardzo istotna, drugi z podejrzanych w tej sprawie – A. K. (3) nie mógł sobie nawet przypomnieć aby był przesłuchiwany na protokół, co potwierdza stanowisko Sądu II instancji. Natomiast to, na co warto zwrócić uwagę w tych okolicznościach to powód drugiej wizyty, umówionej z prokuratorem. Skoro w sprawie oskarżony umorzył postępowanie na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk w zw. z art. 28 § 1 kk wobec przyjęcia, że sprawcy pozostawali w błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego, nie było żadnego innego racjonalnego wyjaśnienia ich drugiego spotkania z prokuratorem jak to, że przynieśli wówczas pieniądze jakie miały zostać przez niego wpłacone na wybrany przez nich cel charytatywny. Wpłata nastąpiła w pokoju prokuratorskim, jak podawali zgodnie obaj świadkowie w śledztwie i podtrzymali je przed Sądem, gdyż wtedy już tych okoliczności dobrze nie pamiętali. W tej sytuacji bardzo rozbudowane lecz puste sugestie apelujących, że świadkowie niczego nie pamiętają, że byli manipulowani w śledztwie, należało pozostawić bez komentarza. Nie było też żadnych logicznych podstaw aby zakwestionować wskazania świadków J. W. i A. K. skąd mieli środki na wpłatę. Po pierwsze, nie były to duże kwoty, na których zorganizowanie mieli tydzień czasu. Po drugie, obaj w tym czasie pracowali, stąd nie jest niczym nadzwyczajnym, że pieniądze na wpłatę otrzymali w całości, czy częściowo od swoich pracodawców. Nie umniejsza wartości dowodowej zeznań świadka A. K. (3) to, że nie chciał podać danych swego pracodawcy, tłumaczył to w sposób zgodny z zasadami doświadczenia życiowego. Przesłuchanie zaś pracodawcy J. M. (1) K. nie było pomocne w sprawie, stąd rezygnacja z poszukiwania pracodawcy drugiego z mężczyzn była uzasadniona, gdyż z dużym prawdopodobieństwem także nie byłby on przydatnym źródłem dowodowym. Nawet gdyby nie potwierdził, że A. K. (3) mówił mu na co potrzebuje pieniądze w październiku 2010 r., z uwagi na upływ czasu do pierwszego przesłuchania w śledztwie, mógł tego przecież dobrze nie pamiętać, zwłaszcza, że sprawa nie dotyczyła go bezpośrednio.

Wreszcie na koniec, znów należało zwrócić uwagę na treści jakie oskarżony zawarł w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu dochodzenia w sprawie przeciwko ww. podejrzanym o czyn z art. 278 § 1 kk. Został tam utworzony mix różnych okoliczności, które wręcz utrudniały ustalenie powodów umorzenia (np., że to był żart, niska społeczna szkodliwość), ale też znalazła się tam wzmianka o postawie podejrzanych, którzy zobowiązali się dobrowolnie dokonać wpłaty na cel społeczny. Tymi wpłatami, jak słusznie ustalił Sąd Rejonowy, były pieniądze po 1.100 zł, przekazane oskarżonemu. O żadnych innych wpłatach, które mieliby oni wykonywać w związku z tą sprawą świadkowie nigdy nie zeznawali, zresztą przy decyzji oskarżonego o umorzeniu z powodu błędu co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego, nie mieli żadnych powodów do takich gestów.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodzin J. W. oraz A. K. i przesłuchanie ich na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadkowie opowiadali w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, ustalenie pracodawcy J. W. i A. K. w X. 2010 r. na okoliczność pożyczki, wpłaty i wizyt w prokuraturze (k. 5292v).

Wobec przedstawionej wyżej argumentacji w sposób oczywisty wnioski te dowodowe nie mogły zostać uwzględnione. Począwszy od tego, że dopiero obecnie, po upływie 14 lat od inkryminowanego zdarzenia miałoby nastąpić poszukiwanie nowych źródeł dowodowych. Takiej inicjatywy dowodowej obrona do czasu wyrokowania przed Sądem Rejonowym nie przejawiała, zatem oprócz podstaw na oddalenie wniosków z art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk, należało podnieść kwestię prekluzji dowodowej (art. 452 § 2 pkt 2 kpk). Nie można bowiem zgodzić się z obrońcą, że wnioski dotyczą okoliczności, które mają istotne znaczenie dla ustalenia czy został popełniony czyn zabroniony, czy stanowi przestępstwo i jakie.

Zarzut XXVIII – R. K. (3) i P. K. (4)

Apelujący nie przedstawili żadnych takich okoliczności, które faktycznie wynikałyby z materiału dowodowego podważając dokonaną przez Sąd I instancji ocenę zeznań ww. świadków. Uważna analiza tych dowodów osobowych w żadnym razie nie potwierdziła, że „świadkowie kłamią lub źle pamiętają lub zmanipulowano ich zeznania w prokuraturze, że była jakaś wpłata w prokuraturze, albowiem nic takiego nie miało miejsca” (str. 181 apelacji obrońcy). Zacytowany fragment środka odwoławczego nie jest nawet adekwatny do okoliczności tej konkretnej sprawy, w której R. K. (3) wpłacił pieniądze prokuratorowi, aby ten przekazał je w całości pokrzywdzonemu P. K. (4). Natomiast P. K. (4) faktycznie niczego nie wpłacał ale zamiast wpłaconych przez R. K. (3) 10.000 zł (to była druga część wpłaty, dokonana już osobiście po opuszczeniu aresztu) otrzymał tylko 5.000 zł. W tej sprawie świadkowie nie mieli żadnych wątpliwości co do wartości kwotowych. P. K. (4) konsekwentnie podawał jak oskarżony uzasadnił różnicę 3.000 zł między wypisanym pokwitowaniem na 8.000 zł a niższą kwotą przekazaną mu przez prokuratora. Z kolei R. K. (3) ze zrozumiałych z życiowego punktu widzenia przyczyn, nie domagał się od prokuratora Z.zaświadczenia o wpłacanych pieniądzach dla P. K. (4). Jak sam podał, był wtedy bardzo zestresowany, a poza tym działał w zaufaniu do prokuratora. Notabene, to właśnie ten prokurator spowodował, że uchylono mu środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Wedle oskarżonego zeznania świadków miały niższą wartość dowodową niż dokumenty, w tym pokwitowania odbioru pieniędzy. Powołując się na zawodność ludzkiej pamięci, apelujący przekonywał, że to dokument pozostaje obiektywny. Zdaniem Sądu Okręgowego w taki właśnie sposób oskarżony zabezpieczał się na wypadek gdyby kwestionowano sumy pieniędzy jakie przechodziły przez jego ręce. Jednak świadkowie, nie mający zresztą ze sobą żadnego kontaktu, co oskarżony również wykorzystał do dokonania przedmiotowych wyłudzeń, podawali okoliczności, które pozwalały odtworzyć rzeczywisty przebieg wydarzeń. Warto przy tym wspomnieć, że oskarżony pismem z dnia 3 listopada 2010 r. wezwał R. K. (3) do wpłaty kwoty 10.000 zł tytułem naprawienia szkody. Sam R. K. pismem z tego samego dnia oświadczył, że w wykonaniu naprawienia szkody zobowiązuje się w dniu 18.11.10 r. dostarczyć do prokuratury 10.000 zł dla pokrzywdzonego (k. 192 teczka nr 24, załącznik nr X). A także podkreślić, że wysokość zbieranej kwoty potwierdził również świadek G. K. (1), długoletni znajomy R. K. (3), włączony osobiście w dostarczenie pierwszej wpłaty na naprawienie szkody. Ponadto, nie bez znaczenia były dokumenty potwierdzające uzyskanie kredytu bankowego przez R. K. (3) w wysokości pozwalającej na wpłatę 10.000 zł, zgodne z podanymi przez niego okolicznościami dotyczącymi potrzeby uzyskania wsparcia finansowego w wyższej kwocie. W świetle tych dowodów, nie przekonuje zapis w protokole przesłuchania R. K. jako podejrzanego z dnia 18 listopada 2010 r. gdzie mowa o przekazaniu kwoty 8.000 zł. Taki wniosek nasuwa się po uwzględnieniu całego zdania z powyższego protokołu, z czego wynika, że podejrzany R. K. (3) potwierdza dostarczenie pieniędzy do prokuratury - zgodnie z wezwaniem z art. 415 kc. Gdyby przyniósł kwotę mniejszą niż tą, do której się zobowiązał, prokurator z pewnością by to wyjaśniał, a zapis o dostarczeniu pieniędzy zgodnie z wezwaniem z art. 415 kc byłby nieadekwatny. Ponadto, wyliczenia w uzasadnieniu aktu oskarżenia w sprawie R. K. (3) przez S. Z. szkody pozostałej do naprawienia, tj. 36.195 zł, matematycznie nie zgadzają się z różnicą uzyskaną po odjęciu 9.000 zł i 1.000 Euro wg przelicznika kursu Euro podanego przez oskarżonego (k. 209 teczka nr 24, załącznik nr X). Faktycznie byłaby to kwota 38.595 zł. Niewątpliwie przedmiotowo sprawa była zagmatwana okolicznościami dotyczącymi zabezpieczonych monet kolekcjonerskich, co do ich własności oraz wartości. Tą sytuację w apelacji próbował wykorzystać obrońca dla wykazania, że świadkowie mylą fakty. Okazały się te zabiegi bezskuteczne, gdyż kwestie dotyczące tych numizmatów stanowiły tło inkryminowanych zdarzeń i nie rzutowały na ocenę zeznań tych osób na temat głównego przedmiotu postępowania. Sąd Okręgowy stwierdza, że oskarżony wykorzystał osoby biorące udział w sprawie paserstwa monet kolekcjonerskich dla swoich celów, stworzył sytuację, w której miał do czynienia z pieniędzmi przekazywanymi pokrzywdzonemu przez sprawcę, wprowadził w błąd R. K. (3) i P. K. (4) oraz doprowadził ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Szczególnie niegodziwe było zachowanie S. Z. wobec pokrzywdzonego przestępstwem P. K. (4), którego w ten sposób pozbawił jeszcze kwoty 3.000 zł. Odmienne stanowisko apelujących co do sprawstwa oskarżonego stanowiło wybiórczą i subiektywną polemikę z prawidłowymi ocenami dowodowymi i ustaleniami Sądu Rejonowego.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodzin R. K. oraz P. K. i przesłuchanie ich na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadkowie opowiadali w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego R. K. (3) w okresie od 3 do 18 listopada 2010 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze (k. 5292v).

Wnioski te nie dotyczyły okoliczności istotnych dla ustalenia czy został popełniony czyn zabroniony, czy stanowi przestępstwo i jakie. Nawet zaś gdyby przyjąć, że ich złożenie na etapie apelacyjnym było w ogóle dopuszczalne, to z całą pewnością podlegałyby oddaleniu jako nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Osoby mogące mieć informacje „ze słyszenia” od R. K. i P. K., które to najpierw należałoby ujawnić poprzez przesłuchanie głównych świadków, nie stanowiłyby miarodajnego źródła dowodowego. Sam oskarżony odnosząc się do wartości dowodowej zeznań świadków przecież podkreślał, że „pamięć ludzka może być zawodna”. Poza tym wnioski powyższe w sposób ewidentny zmierzały do niezasadnego przedłużenia procesu, gdyż w pierwszej kolejności trzeba by ustalać czy taki przekaz słowny ze strony świadków w ogóle miał miejsce. Z kolei wniosek dotyczący stanu rachunku bankowego R. K. (3) był całkowicie chybiony, gdyż okoliczność ta została już zweryfikowana. Ze wspomnianej wyżej dowodowej dokumentacji bankowej wynika, że 18 listopada 2010 r. R. K. wypłacił 10.000 zł, co oznacza, że miał środki na taka wpłatę tego dnia u prokuratora S. Z. (dowód: wyciąg z rachunku w (...) Bank (...) k. 343 teczka nr 24, załącznik nr X).

Zarzut XXIX – S. M.

Nie można było podzielić stanowiska apelujących, iż zebrane dowody nie dawały podstaw do przypisania oskarżonemu przestępstwa wprowadzenia w błąd S. M. co do obowiązku zapłaty świadczenia na cel społeczny, na poczet którego potwierdziła ona rzekomy odbiór zabezpieczonych tego samego dnia pieniędzy w kwocie 1.500 zł. To bowiem prokurator S. Z.postanowił o przymusowym doprowadzeniu S. M. do prokuratury oraz o przeszukaniu jej miejsca zamieszkania w celu odnalezienia pieniędzy dla zabezpieczenia kar i roszczeń w postępowaniu karnym. Z postanowienia wynikało, że w toku postępowania ustalono, iż S. M. ze sprzedaży monet uzyskała pieniądze. Po przesłuchaniu S. M. w charakterze podejrzanej, zabezpieczone środki pieniężne w wysokości 1.500 zł, których legalne pochodzenie wykazała, tylko wedle pokwitowania zostały jej zwrócone. Analiza zeznań S. M. w kontrolowanej sprawie, a także zeznań funkcjonariuszki Policji dokonującej czynności przeszukania w dniu 16 listopada 2010 r. (myli się obrońca, że nie została przesłuchana osoba przeprowadzająca tą czynność) i dowodowego pokwitowania z dnia 16 listopada 2010 r., prowadzi do wniosku, że pieniądze te przejął we władanie S. Z. (1), w protokole przesłuchania podejrzanej S. M. zaznaczając, że deklaruje ona wpłatę pieniędzy na cel społeczny, gdzie wniosła jednocześnie o warunkowe umorzenie postępowania. Z zeznań tej pokrzywdzonej wynikało, że jedyną osobą, która prowadziła z nią konkretne rozmowy w jej sprawie był nadzorujący ją prokurator. Co istotne, po przeszukaniu mieszkania, została ona od razu zawieziona do prokuratury i tam przesłuchiwana. Świadek ta pamiętała, że pokwitowanie odbioru pieniędzy podpisywała w prokuraturze, oraz odmowę zwrotu przez prokuratora choćby części tej gotówki z uwagi na jej trudne położenie i stan zdrowia. Z kolei świadek policjantka K. C. (2) zaprzeczyła aby przygotowywała okazane jej pokwitowanie odbioru 1.500 zł i aby taka czynność odbyła się z jej udziałem. Sąd Okręgowy nie zgodził się też z apelującymi aby konieczność korzystania z pomocy lekarskiej przez S. M. po jej przesłuchaniu w dniu 16 listopada 2010 r. wpływała na zdolność zapamiętywania i odtwarzania przez nią faktów, istotnych z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonego. To, że była ona bardzo zdenerwowana całą sytuacją, nie oznacza bowiem, że nie wiedziała jakie czynności są wobec niej podejmowane i na co mają być przeznaczone zabezpieczone u niej pieniądze, których się zrzekła. Celowym jest również zwrócenie uwagi na treść i podstawy prawne decyzji prokuratora S. Z. o umorzeniu dochodzenia przeciwko S. M. wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 291 § 1 kk, które nie stanowią jednej zbornej całości, lecz zlepek różnych, wręcz wykluczających się przyczyn takiego zakończenia sprawy. W uzasadnieniu oskarżony bowiem podnosił, że z powodu upływu czasu nie można ustalić jednej spójnej wersji, ale też wskazywał na brak świadomości podejrzanej co do pochodzenia monet z czynu zabronionego. Poza tym zauważał podstawy do przyjęcia art. 292 kk ale z powodu postawy sprawczyni odstąpiono od ukarania, traktując go jako „bezmyślny wybryk”. Zaraz potem oskarżony stwierdził, że okoliczności czynu nie budziły wątpliwości, a społeczna szkodliwość czynu nie jest znaczna. Podejrzana uznała zaś swoją winę i zobowiązała się dobrowolnie wpłacić pieniądze na cel społeczny. Oczywistym w tej sytuacji jest, że oskarżony S. Z. (1) zakończył dochodzenie w zaplanowany przez niego sposób, bez żadnych oficjalnych konsekwencji prawnokarnych wobec podejrzanej S. M.. Natomiast ślad w postaci deklarowanej wpłaty świadczenia na cele społeczne był kamuflażem dla jego faktycznych oszukańczych działań na szkodę tej kobiety, z wykorzystaniem jej trudnego położenia życiowego i kompletnej niewiedzy o przepisach prawa karnego procesowego. W zaistniałej sytuacji w żadnym razie nie dziwi to, iż mimo umorzenia dochodzenia, S. M. nie dochodziła swoich pieniędzy w wysokości 1.500 zł, gdyż prokurator nadzorujący jej dochodzenie, a był im S. Z. (1), wyraźnie dał jej do zrozumienia, że musi ponieść karę, a zapadłe orzeczenie kończące było przecież dla niej korzystne. Świadek S. M. w toku niniejszego procesu prezentowała konsekwentnie okoliczności towarzyszące jej sprawie z art. 291 § 1 kk, a ewentualne nieścisłości można było wytłumaczyć upływem znacznego już czasu od inkryminowanego zdarzenia. Przeciwne tym dowodom wyjaśnienia oskarżonego nie były wiarygodne. Poza bezskutecznym negowaniem zeznań S. M. podsądny nie przedstawił konkurencyjnej wersji wydarzeń, które odpowiadałyby zasadom logiki i doświadczenia życiowego oraz znajdowały choćby uprawdopodobnienie w prowadzonych aktach prokuratorskich. Na zaakcentowanie zasługuje tu podawana przez niego okoliczność jego niewiedzy o powodach zabezpieczenia przedmiotowych pieniędzy w mieszkaniu S. M., podczas gdy z akt wynika, że to właśnie oskarżony zdecydował o tej czynności, mając już wtedy rozeznanie jakimi środkami pieniężnymi w tym czasie ww. dysponowała, choć te nie pochodziły z żadnego przestępstwa. Powyższe uprawniało Sąd II instancji do zakwestionowania twierdzeń apelujących odnośnie błędnej oceny dowodów oraz braku szczegółowych ustaleń stanu faktycznego odnośnie tego czynu przypisanego oskarżonemu. Apelujący obrońca bezpodstawnie przy tym poddawał analizie sytuację, wedle której S. M. miałaby osobiście przekazywać 1.500 zł oskarżonemu. Skarżący nie zdołali podważyć wiarygodności zeznań świadka S. M., która nie miała żadnych racjonalnych powodów aby obciążać nimi funkcjonariusza publicznego, a wystawione pokwitowanie odbioru 1.500 zł miało być dla oskarżonego zabezpieczeniem w razie ujawnienia jego bezprawnego zachowania. Oskarżony liczył na to, że wykonywany zawód zaufania publicznego i związany z nim autorytet zwalczą ewentualne oskarżenia ze strony osoby, przeciwko której prowadzone było postępowanie karne. Przeprowadzony proces wykazał jednak ponad wszelką wątpliwość, że oskarżony wykorzystywał tą uprzywilejowaną pozycję dla swoich prywatnych celów, plamiąc dobre imię sprawowanej profesji. Całkowicie bezpodstawne było pozbawienie pokrzywdzonej należących do niej pieniędzy, nie mających żadnego związku ze sprawą paserstwa monet. Zresztą wspomniane przeszukanie zostało wykonane po ujawnieniu miesiąc wcześniej w czasie przeszukania u ww. dwóch kradzionych monet będących własnością P. K. (4), a nic nie wskazywało na to aby posiadała pieniądze ze sprzedaży numizmatów pochodzących z przestępstwa. Oskarżony w ten sposób ewidentnie naruszył elementarne zasady obowiązujące prokuratora, a także przepisy prawa karnego i procesowego, informując właścicielkę tych środków, że zostaną one przeznaczone na cel społeczny, czego nie przewidywały żadne przepisy, a była to jedynie wersja stworzona w celu wyłudzenia od tej osoby znalezionej w jej mieszkaniu gotówki.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny S. M. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadała w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5292v).

Wniosek nawet gdyby przyjąć, że złożenie go na etapie apelacyjnym było dopuszczalne, to nie zasługiwał na uwzględnienie gdyż okoliczności, które miałyby z niego wynikać nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Obrońca nie wykazał, że takie osoby do przesłuchania w ogóle są. Poza tym, po tak długim czasie mogły nie pamiętać przekazanej relacji. Weryfikacja dowodowa w tym wypadku byłaby zaś niemożliwa. Poza tym, z uwagi na upływ czasu od inkryminowanego zdarzenia, wniosek złożony na tym etapie procesu ewidentnie zmierzał do bezzasadnego przedłużenia postępowania.

Zarzut XXX – E. Z. (1)

Sąd odwoławczy za bezzasadne uznał zarzuty nakierowane na podważenie wiarygodności zeznań świadka E. Z. (1). K. okazało się rozwinięcie kilku podniesionych w apelacjach obronnych kwestii, którym nie poświęcono należytej uwagi przy ocenie dowodów w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

Odpierając zatem zastrzeżenia apelujących nie stwierdzono podstaw do przyjęcia, że będący diagnostą E. Z. (1) mylił fakty z innej jego sprawy, dotyczącej poświadczenia przeprowadzenia badania technicznego pojazdu. Świadek takich wątpliwości nie zgłaszał, wyraźnie odnosząc opisywane okoliczności do sprawy, w której był u prokuratora na ul. (...) w P., gdzie z rozmowy wynikało, że jeśli wpłaci pieniądze na cel społeczny to nie będzie miał wyroku sądowego. Sąd Okręgowy uznał jednocześnie, że określenie przez E. Z., że był podejrzanym w tej sprawie, podczas gdy występował w charakterze świadka, niczego nie zmienia, gdyż mógł on tak odbierać prowadzone postępowanie i były podstawy aby taki zarzut z art. 271 § 1 kk mu postawić skoro to jego dane i podpis widniał pod dokumentami o badaniu technicznym. Odnotowane w ewidencji wejść do prokuratury dwa wpisy dotyczące E. Z. (1) nie dawały podstaw by kwestionować bezpośredni jego kontakt z oskarżonym w te dni. To, że 16 listopada 2010 r. oskarżony wykonywał czynności służbowe z innymi osobami nie wykluczało rozmowy z E. Z. (1) w sprawie, w której wszczął dochodzenie postanowieniem z dnia 4 listopada 2010 r. o przestępstwo z art. 271 § 1 kk.

Ponadto, w związku z tym, że świadek nie pamiętał ściśle określonej przez prokuratora niezbędnej do „ugody finansowej z prokuratorem” kwoty, została przyjęta najniższa z zakresu między 2.000 zł a 3.000 zł, z zastrzeżeniem, że było to co najmniej 2.000 zł. Widełki kwoty do wpłaty potwierdził pożyczający mu te pieniądze świadek P. S. (5).

Odnośnie zaś okoliczności gdzie miał dokonać wpłaty na cel społeczny, na rzecz dzieci, rzeczywiście E. Z. w postępowaniu przygotowawczym podał, że zrobił to na poczcie, a dopiero na rozprawie zeznał tak, jak przyjęto do ustaleń, że wpłata nastąpiła u prokuratora podczas drugiej wizyty. Świadek przed sądem też wspomniał, że pieniądze przekazał prokuratorowi bo poinformowano go, że kasa była nieczynna, zatem ujawnił to czego wcześniej nie powiedział w śledztwie. Poza tym świadek P. S. (5) już podczas pierwszego przesłuchania wskazał, że z przekazu E. Z. (1) wynikało, iż dał on pieniądze prokuratorowi i to on miał zdecydować na jaki cel miały one iść. Słusznie zatem przyjęto do ustaleń zeznania świadka E. Z. (1) dotyczące okoliczności wpłaty w tej sprawie, które złożył na rozprawie. Prawdą jest, że nie wzywano świadka do wyjaśnienia tych rozbieżności po tym jak przyznał, że pieniądze wpłacił w prokuraturze, a oskarżony obecny podczas tego przesłuchania nie miał żadnych pytań w tym zakresie. Nieznane są zatem powody, dla których E. Z. wpierw mówił o wpłacie na poczcie, tym niemniej było to zupełnie niewiarygodne gdyż w takim przypadku musiałby otrzymać pocztowy dowód wpłaty, o którym nawet nie wspomniał, a przed sądem mówił już otwarcie o tym, że miał obiecane od prokuratora pokwitowanie wpłaty. Poza tym wpłata na poczcie, która powinna znaleźć się w aktach sprawy 2 Ds. 4016/10/18, byłaby zupełnie nieprzystająca do realiów sprawy, w której oskarżony umorzył dochodzenie wobec niewykrycia sprawcy. Notabene żadne czynności zmierzające do ustalenia sprawcy nie zostały podjęte, bo nie przesłuchano pozostałych osób, mających dostęp do pieczątki tego diagnosty, ani nie zasięgnięto opinii grafologicznej. Sprawa ta ewidentnie była planowana przez S. Z. (1) na umorzenie.

Co do zeznań P. S. (5) to wartościowsze zdecydowanie były te złożone w śledztwie, gdyż zawierały szczegóły, przy czym większość informacji była zasłyszana od E. Z. (1). Co godne podkreślenia, na rozprawie świadek P. S. nie wycofał się ze swych zeznań, choć po odczytaniu ich nie pamiętał już niczego konkretnego i raczej nie starał się sobie niczego przypomnieć. Sąd I instancji miał zatem możliwość wykorzystania jego zeznań złożonych w postępowaniu przygotowawczym, gdyż były one logiczne, spójne, a świadek nie miał powodów aby podawać wówczas nieprawdę, narażając się na odpowiedzialność karną z art. 233 § 1 kk. Wbrew twierdzeniom oskarżonego i jego wyjaśnieniom, zebrany materiał dowodowy dawał wystarczające i pewne podstawy do skazania go za czyn popełniony na szkodę E. Z. (1).

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny E. Z. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. spraw karnych E. Z. w tym czasie w prokuraturach rejonowych w charakterze podejrzanego celem wykluczenia czy świadek nie myli spraw karnych i wpłat w nich dokonanych, z uwagi na to, że przesłuchany 17 października 2014 r. zeznał, że w sprawie tej był podejrzanym, podczas gdy z akt wynika, że w sprawie nadzorowanej przez oskarżonego był świadkiem (k. 5292v).

Sąd II instancji uznał powyższą inicjatywę dowodową za niecelową, spóźnioną oraz zmierzająca do niezasadnego przedłużenia postępowania. Brak było podstaw faktycznych do ustalania innych spraw karnych E. Z. (1) w tamtym czasie wobec poczynionych powyżej rozważań i analizy dowodów zgromadzonych w niniejszym postępowaniu. Bezzasadnie obrona oczekiwałaby też aktualnie poszukiwania kolejnych potencjalnych świadków „ze słyszenia”, w sytuacji gdy jedna taka osoba została ujawniona i przesłuchana, a wnioskujący nie przedstawił czego nowego i znaczącego w sprawie mieliby oni dowodzić.

Zarzut XXXI – R. K. (3)

Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska apelujących, że zeznania R. K. (3) są niewiarygodne i niewystarczające dla skazania S. Z. (1) za zarzucane mu przestępstwo dotyczące oszukańczego wykupienia monet kolekcjonerskich za kwotę 2.800 zł na szkodę R. K. (3). Przede wszystkim, kontrola odwoławcza nie potwierdziła zastrzeżeń skarżących odnośnie różnic w zeznaniach R. K. (3), które miałyby świadczyć o braku jego prawdomówności. Przeciwnie nawet, dostrzeżone nieścisłości w zeznaniach składanych na różnych etapach procesu, świadczyły wręcz o tym, że nie były one wyuczone i wyreżyserowane, tylko świadek podawał to co w danym czasie pamiętał. Jednak okoliczności dotyczących przekazania oskarżonemu, wyliczonej przez niego wartości nominalnej monet, będącego warunkiem ich odzyskania, R. K. (3) nie zapomniał. Zeznania te były spontaniczne i zawierały elementy rozmów z prokuratorem nadzorującym jego sprawę karną, które nadawały tej relacji bardzo indywidualny charakter (np. na zgłoszona uwagę, że brakuje monet, prokurator się oburzył, że zarzuca mu ich kradzież, co spowodowało, że R. K. więcej do tego tematu nie wracał). Obecność R. K. (3) u prokuratoraS. Z. potwierdzają protokoły jego przesłuchania, pokwitowanie monet w dniu 21 grudnia 2010 r. oraz zapisy w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratury. Natomiast fakt, że przedmiotowe monety znalazły się w dyspozycji oskarżonego wynikało z zeznań funkcjonariuszki z KP P. K. (10) C., która podała, że przekazała je S. Z. (1) na jego ustne polecenie. Odnosząc się do podnoszonej w apelacji obronnej kwestii braku środków pieniężnych u R. K. (3), należało stwierdzić, że ww. zeznając jako świadek podał, iż pieniądze wypłacał z banku, a jak ustalono, w dniu 16 listopada 2010 r. wziął kredyt gotówkowy w (...) Bank S.A., po czym przykładowo, w dniu 19 listopada 2010 r. wypłacił 3.700 zł (wyciąg z rachunku bankowego w (...) S.A.). R. K. (3) bardzo zależało na odzyskaniu zabezpieczonych w jego sprawie karnej monet i powinien je otrzymać z powrotem po tym jak czynności procesowe nie wykazały, aby stanowiły one własność pokrzywdzonego P. K. (4). Co istotne, R. K. wskazywał, że osobą, u której zabiegał o zwrot numizmatów i z nim załatwiał ich odbiór był prokurator prowadzący sprawę, a był nim oskarżony S. Z. (1). W związku zaś z tym, że nie ustalono dokładnej daty kiedy R. K. (3) przekazał oskarżonemu pieniądze na wykup monet, zasadnym było wskazanie czasokresu przyjętego w zarzucie. Sądu nie dziwiło przy tym, że R. K. (3) w swojej sprawie sądowej nie podnosił, że już zapłacił grzywnę, gdyż jako świadek w niniejszym procesie podał, że do końca nie był pewny na co miała być przeznaczona wpłacona prokuratorowi kwota 2.800 zł. Nie drążył tego jednak, będąc zainteresowanym zwróceniem mu cennych monet oraz zakończeniem sprawy w trybie art. 335 kpk na uzgodnionych z tym prokuratorem warunkach. Sąd odwoławczy nie uznał przy tym za podejrzane to, że R. K. (3) nie wskazał żadnych osób, którym miałby opowiadać o całej tej sytuacji. G. K. (1) faktycznie nie znał szczegółów dotyczących odbioru monet, co nie jest dziwne, gdyż osobiście był zaangażowany w inny fragment tego postępowania, opisany powyżej w pkt XXVIII. Oskarżony zatem wykorzystał dla swoich celów zaistniałą sytuację, że zabezpieczono wartościowe monety, brak wiedzy prawniczej R. K. (3) oraz jego przejęcie i zdenerwowanie. Występując jako funkcjonariusz publiczny wobec podejrzanego w sprawie z art. 286 § 1 kk R. K. (3), po uchyleniu mu tymczasowego aresztowania, miał świadomość przewagi swojej pozycji, a pokwitowanie odbioru monet stanowiło potwierdzenie legalności jego działań. Apelujący zadając wiele niepotrzebnych pytań nie zajęli jednak żadnego stanowiska wobec istotnej kwestii, a mianowicie dlaczego R. K. (3) miałby narażać się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań, a jednocześnie kierować oskarżenie wobec osoby sprawującej urząd prokuratorski. Odpowiedź na te pytania nie jest korzystna dla skarżących, gdyż przeprowadzony wnikliwy proces nie ujawnił żadnych racjonalnych powodów, dla których świadek R. K. (3) miałby bezpodstawnie oczerniać oskarżonego S. Z. (1), z którym nie łączyły go żadne prywatne relacje, a w prowadzonej sprawie karnej, jak sam podał, działał w zaufaniu do prokuratora. Sąd II instancji nie potwierdził zatem zarzutu odwoławczego aby ocena dowodów w tej sprawie potwierdzała brak bezstronności Sądu Rejonowego i tłumaczenia każdego niewygodnego faktu na niekorzyść oskarżonego. Taka linia obrony S. Z. (1) okazała się całkowicie nieskuteczna, bo zbudowana została na wyselekcjonowanych, subiektywnie przedstawianych dowodach i okolicznościach, co nie mieściło się w granicach swobodnej oceny określonych w art. 7 kpk.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5293).

Wniosek nie dotyczył okoliczności istotnych dla ustalenia czy został popełniony czyn zabroniony, czy stanowi przestępstwo i jakie, dlatego też podlegał prekluzji dowodowej z art. 452 § 2 pkt 2 kpk. Nawet zaś gdyby przyjąć, że złożenie go na etapie apelacyjnym było w ogóle dopuszczalne, to nie zasługiwał na uwzględnienie gdyż okoliczności, które miałyby z niego wynikać nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, bo takie osoby, jeśli by w ogóle istniały, mogły źle zapamiętać przekaz, nie zapamiętać go w ogóle albo zapomnieć pewne okoliczności. Weryfikacja dowodowa w takim wypadku byłaby zaś niemożliwa. Poza tym, z uwagi na upływ czasu od inkryminowanego zdarzenia, wniosek złożony na tym etapie procesu zmierzał do bezzasadnego przedłużenia postępowania.

Zarzut XXXII – K. M. (2)

(w apelacji obrońcy wskazano nieprawidłowy zapis nazwiska (...))

Żaden z argumentów podanych przez oskarżonego i jego obrońcę nie podważył właściwie przeprowadzonej oceny zeznań świadka K. M. (2) oraz dopełniających je dowodów pośrednich. Apelujący S. Z. (1) jedynie spekulował na temat sytuacji procesowej i dowolnie interpretował wykreowane przez siebie okoliczności rozmowy z K. M. (2), które nie znajdowały żadnego dowodowego potwierdzenia. Zgodnie z literą prawa nie powinno być mowy o realnym zagrożeniu karą skoro K. M. (2) nie został przedstawiony zarzut karny, a sprawa zakończyła się dla niej umorzeniem postępowania z uwagi na brak w jej zachowaniu znamion czynu zabronionego. Natomiast świadek K. M. poczuwała się do zapłaty grzywny i dlatego taka sytuacja mogła mieć miejsce. Ponadto, jak wynika z zeznań policjantki K. C. (2), oskarżony dysponował fizycznie monetami kolekcjonerskimi zabranymi z miejsca zamieszkania K. M. (2), gdyż osobiście po nie przyjechał na komisariat. Ustalona przez Sąd I instancji liczba tych bezprawnie zatrzymanych monet kolekcjonerskich, także nie budziła wątpliwości, a wynika ona jasno z zeznań K. M. (2) i spisu rzeczy zabezpieczonych w toku przeszukania jej miejsca zamieszkania. Było 81 monet o nominale 2 zł i jedna specjalna 2 zł z Papieżem J. P. (3). Natomiast uznano za dowód rzeczowy i zwrócono pokrzywdzonemu jedną znalezioną u niej monetę o nominale 10 zł z papieżem oraz jeszcze jedną przekazaną przez ww. kuzynowi i od niego odzyskaną. Wbrew stanowisku apelujących zeznania K. M. (2) były, tak jak to przyjęto w zaskarżonym wyroku, spójne, szczere i logiczne. Świadek podawała wszystko to co było jej wiadomo w sprawie, na rozprawie podtrzymała swoje wcześniejsze zeznania. Nie było również tak aby jej słowom przeczyły dokumenty z akt, gdyż ona wyjaśniła dlaczego pokwitowała rzekomy zwrot jej monet kolekcjonerskich. Znamienny jest też zapis oskarżonego w uzasadnieniu decyzji o umorzeniu dochodzenia, o deklarowanej wpłacie świadczenia na cel społeczny, który nie pozostawał w związku z przyjętą podstawą takiego zakończenia sprawy i to w fazie in rem, a korelował z twierdzeniami pokrzywdzonej K. M.. Nie sposób też nie zauważyć identycznego wręcz modus operandi oskarżonego w tej sprawie oraz w przypadku S. M., która przecież także zeznała, że swoich monet nie odzyskała, a zostały zatrzymane w zamian za 1.500 zł, których nie miała możliwości wpłacić prokuratorowi. Zeznania S. M. zatem pośrednio potwierdzały prawdziwość relacji K. M. (2), co do której należało wykluczyć aby miała powody by zeznać niezgodnie z prawdą. Do przypisania tego czynu oskarżonemu nie było też wymagane aby K. M. (2) widziała swoje monety u prokuratora, skoro godziła się na ich pozostawienie w zamian za zakończenie sprawy grzywną w wysokości 1.500 zł. Wystawione pokwitowanie na odbiór monet przez K. M. (2) było więc niczym innym jak swoistym kamuflażem faktycznych, bezprawnych działań oskarżonego, z pokrzywdzeniem jej osoby, wykorzystywane jako argument obronny, w kontrze do niekorzystnych dla oskarżonego zeznań. Nie było też żadnych podstaw aby poddawać w wątpliwość twierdzenia K. M. (2) co do spotkania z prokuratorem w dniu 13 grudnia 2010 r., co wynikało także z ewidencji wydawanych przepustek. Obecność oskarżonego w tamtym czasie i miejscu została wystarczająco silnie wykazana, a twierdzenia przeciwne apelujących w tym zakresie były bezpodstawne.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny K. M. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5293).

Zgłoszony przy apelacji wniosek dowodowy były nie tylko mocno spóźniony, ale też nie miał żadnego racjonalnego podłoża. Z akt nie wynika aby K. M. (2) z kimkolwiek dzieliła się informacjami na temat jej sprawy z zatrzymanymi monetami, a nawet jeśliby takie osoby ustalić, ich zeznania nie miałyby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż byliby to jedynie świadkowie „ze słyszenia”, których relacja, z uwagi na upływ prawie 15 lat od zdarzenia, nie byłaby skutecznym środkiem dla weryfikacji zeznań głównego świadka oskarżenia. Dlatego też ten wniosek należałoby oddalić na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk.

Zarzut XXXIII – C. R. (1)

Nie można było zgodzić się z apelującymi, że zostało ustalone bez dowodów, że oskarżony przyjął pieniądze od C. R. (1) bowiem ten pokrzywdzony wskazał konkretne okoliczności w jakich doszło do przekazania prokuratorowi 2.000 zł w prowadzonej przeciwko niemu sprawie karnej w prokuraturze, o grożenie żonie w styczniu 2011 r. Potwierdziły to także jego dwie siostry, od których pożyczał te pieniądze, po 1.000 zł i były dobrze zorientowane w tym temacie. Świadkowie w tej sprawie nie mieli żadnego interesu w tym aby przeinaczać znane im fakty, ich zeznania były szczere i naturalne. Należało odnotować, że C. R. (1) zeznając w prokuraturze nie pamiętał za co płacił u prokuratora i wiązał to ze środkami zapobiegawczymi jakie wobec niego zastosował prokurator, stąd w opisie czynu znalazło się wskazanie, że było to tytułem poręczenia majątkowego. Jak jednak zaznaczył, nie był pewien już tego podczas przesłuchania w dniu 16 grudnia 2013 r., a wspomniał, że o tym wszystkim mówił siostrom. Jednocześnie zaś I. S. i M. B. (7) wskazywały, że od brata dowiedziały się, że musiał wpłacić na cel społeczny związany z dziećmi, u prokuratora prowadzącego jego sprawę, nie na poczcie, czy w kasie. Przez tą wpłatę sprawa zakończyła się umorzeniem. Nie mając żadnych wątpliwości co do wiarygodności tych świadków, Sąd Okręgowy uważa, że jak najbardziej zasadnie uznano te dowody za podstawę czynionych ustaleń faktycznych. Bardziej skłonić by się należało do wskazań sióstr C. R. (1) odnośnie tytułu wpłaty, bo musiały to wiedzieć od brata, który dobrze już tego nie pamiętał. Jak zresztą wynika z jego wypowiedzi, nie przywiązywał do tego wagi, był zadowolony z takiego obrotu sprawy. Można było także wywnioskować, że siostry pełniły rolę opiekuńczą wobec niego, on sam zaś, miał problemy życiowe i z alkoholem. W ich zeznaniach, a zwłaszcza u M. B., jest wyraźne rozróżnianie spraw sądowych brata, w tym karnej o bratową oraz o rozwód i podział majątku. W związku z tym, że nie było możliwe przesłuchanie C. R. (1) na rozprawie, pozostawiono niezmienione ustalenie na podstawie jego zeznań, dotyczące celu wpłaconych oskarżonemu 2.000 zł. Zdaniem Sądu odwoławczego określenie tej wpłaty w taki sposób oddawało charakter wpłaty z punktu widzenia pokrzywdzonego. Na podkreślenie zasługuje trafnie zaakcentowane przez Sąd I instancji stwierdzenie, że oskarżony nie miał żadnych podstaw aby przyjąć 2.000 zł w sprawie, którą zakończył umorzeniem dochodzenia.

Sąd II instancji uznał zatem, że zgłoszone w apelacjach mankamenty dotyczące niedoskonałości spostrzeżeń C. R. (1), jego postawy po umorzeniu nie umniejszyły skutecznie wagi jego zeznań. Liczba jego wizyt u prokuratora prowadzącego sprawę potwierdzała również jego wersje o konieczności wpłaty i wyznaczonym mu miesięcznym terminie na zebranie pieniędzy. Kontakt telefoniczny z prokuratorem, o którym zeznał C. R., nawiązany gdy był gotów do wpłaty, nie był zaś możliwy do weryfikacji, gdyż świadek nie potrafił podać numeru telefonu komórkowego, którego wówczas używał. Takie rozmowy z prokuratorem S. Z. nie były niczym nadzwyczajnym, w sprawie wielu świadków wskazywało na ten sposób komunikowania się z nim, prokurator wręczał im wizytówki z numerem telefonu służbowego (stanowią dowody w sprawie), czemu oskarżony nie zaprzeczał. Wszelkie twierdzenia apelujących podważające zeznania tych dowodów pozostały zatem w sferze polemicznych dywagacji.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie miejsca pobytu i przesłuchanie C. R. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P.i w Sądzie Okręgowym w P. spraw jakie C. R. miał w tym czasie celem wykluczenia czy świadek nie myli spraw karnych i wpłat w nich dokonanych, z uwagi na to, że siostry świadka zeznały, że pieniądze pożyczały bratu na sprawy rodzinne jakie miał w tym czasie z żoną (k. 5293).

Zdaniem Sądu Okręgowego również ta inicjatywa dowodowa była nieskuteczna. Przesłuchanie C. R. (1) nie jest bowiem możliwe, gdyż wyczerpano już w I instancji wszelkie możliwe działania dla ustalenia miejsca jego pobytu, dowodu tego zatem nie da się przeprowadzić (art. 170 § 1 pkt 4 kpk). Ustalanie spraw sądowych C. R. nie miałoby zaś znaczenia dla ustaleń faktycznych, gdyż apelujący nie wykazał aby świadkowie mylili sprawy (art. 170 § 1 pkt 2 kpk).

Zarzut XXXIV – P. K. (5)

Sąd Rejonowy nie popełnił błędu przy ocenie zeznań świadka P. K. (5), uznając, że żądanie wpłaty skierowane do niego przez prokuratora S. Z. miało charakter przestępczy. Wskazanie apelujących, że pieniądze miały być przeznaczone dla pokrzywdzonego, nie znajdowały żadnego potwierdzenia w materiałach z postępowania przygotowawczego w sprawie o pobicie. Na podkreślenie zasługuje tu okoliczność, że taka propozycja ze strony oskarżonego została równocześnie wysunięta wobec drugiego podejrzanego - A. P. (1), który nie przyznał się do popełnienia tego czynu, ostatecznie jednak, co do jego osoby postępowanie zostało przez oskarżonego umorzone. Jako świadek A. P. (1) zeznał, że obaj z P. K. (5) dostali od prokuratora propozycję na takich samych zasadach. On dokonał wpłaty 1.500 zł prokuratorowi, a P. K. (5) wolał karę i nic nie zapłacił, choć wie od niego (tzn. P. K.), że prokurator do niego także wydzwaniał w sprawie tych pieniędzy. Dodatkowo, warto jeszcze zatrzymać się na treści zeznań P. K. (5) złożonych w śledztwie, gdy opisywał jak intensywnie prokurator zabiegał o wpłatę, denerwował się, że on i A. P. nie przynieśli ze sobą gotówki. Dokładnie wiadomo było zatem gdzie miała być dokonana wpłata. Poza tym, świadek P. K. (5), wbrew temu co sugerują apelujący, nie mylił propozycji kary i nawiązki na rzecz pokrzywdzonego z zachowaniem oskarżonego, które jest przedmiotem tego postępowania. Świadek P. K. dokonał nawet małego porównania, że prokurator żądał najpierw 1.500 zł na pokrzywdzonego, a w wyroku orzeczono niższą kwotę bo 1.000 zł. W związku z tym, że P. K. (5) od początku praktycznie nie był zainteresowany wpłatą, nie dziwi to, że w tych zeznaniach nie ma mowy o jej przeznaczeniu na cel społeczny, świadek stwierdził wręcz, że sam nie wie na co te pieniądze miały być. Natomiast przesłuchiwany na rozprawie, P. K. nie był skory przypominać sobie okoliczności tej sprawy, był zachowawczy. Jednak po odczytaniu mu jego zeznań ze śledztwa, tylko zasłonił się niepamięcią, ale nie odwołał ich, nie kwestionował ich treści, jak niewłaściwie wskazał obrońca w apelacji i oskarżony w swoich wyjaśnieniach, bezpodstawnie naginając materiał dowodowy. Co do dowodu z wyjaśnień oskarżonego, to słusznie Sąd I instancji je zakwestionował, gdyż w głównej mierze stanowiły one subiektywne zaprzeczenie wszystkiemu co podali na jego niekorzyść świadkowie. Nie było w nich praktycznie żadnych istotnych faktów, S. Z. chcąc osłabić wartość dowodów osobowych oskarżenia podawał głównie różne hipotezy, jak mogła wyglądać rozmowa z tym podejrzanym. Oskarżony nie uprawdopodobnił jednak dlaczego wpłata pieniędzy, z przeznaczeniem dla pokrzywdzonego, miała być dokonana w prokuraturze, a to wynikało jasno z zeznań P. K. i A. P.. Taka zaś planowana czynność nie została odnotowana przez prokuratora, ani nawet jako zmiana propozycji wysokości nawiązki na rzecz pokrzywdzonego, która zresztą byłaby dopiero orzeczona w wyroku sądowym. Sąd Okręgowy z dużą dozą ostrożności podszedł do zapewnień, że oskarżony był tak zaangażowany procesowo na rzecz pokrzywdzonego (osoba niesłysząca), bo przecież zaniechał ścigania drugiego współsprawcy – A. P. (1), po tym jak dokonał u niego wpłaty 1.500 zł, bynajmniej nieprzeznaczonej na rzecz pokrzywdzonego pobiciem. Odnosząc się do argumentów skarżących należało stwierdzić, że nie można wykluczyć, iż P. K. (5) miał prowadzone inne postępowania karne, o czym świadczy choćby zawartość jego karty karnej. Jednak charakterystyczne cechy tej konkretnej sprawy, to że występował tu współpodejrzany A. P. (1), potwierdzający jego relację co do istotnych okoliczności dla bytu zarzucanego oskarżonemu czynu, wykluczały pomyłkę. Zgromadzone dowody, należycie ocenione, zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego (art. 7 kpk) dawały zatem należyte oparcie poczynionym przez Sąd Rejonowy ustaleniom w zakresie tego czynu na szkodę P. K. (5).

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, czy świadek opowiadał aby otrzymał propozycję wpłaty pieniędzy od prokuratora (k. 5293).

Sąd Okręgowy uznał powyższą inicjatywę dowodową za niecelową, spóźnioną oraz zmierzająca do niezasadnego przedłużenia postępowania. Z akt nie wynika aby P. K. (5) dzielił się informacjami na temat jego sprawy z domownikami, a nawet jeśliby takie osoby ustalić, ich zeznania nie miałyby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż byliby to jedynie świadkowie „ze słyszenia”, których relacja, z uwagi na upływ kilkunastu lat od zdarzenia, nie byłaby skutecznym środkiem dla weryfikacji zeznań głównego świadka oskarżenia. Dlatego też ten wniosek należałoby oddalić na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk.

Zarzut XXXV – A. P. (1)

Sąd Okręgowy nie mógł zgodzić się z apelującymi, że zeznania A. P. (1) nie były wartościowym dowodem w sprawie. Ani bowiem sposób ich pozyskania, ani treść nie budziły wątpliwości, że są szczere, logiczne i konsekwentne. Przedstawiony przebieg wydarzeń z udziałem prokuratora S. Z. zawierał wiele szczegółów, a także ocen własnych świadka (np. z zachowania prokuratora wnioskował, że wie, iż boi się odwieszenia kary, a straszył go więzieniem). Świadek był konsekwentny co do tego jaką kwotę miał wpłacić prokuratorowi oraz ile faktycznie przyniósł. Ciekawe było spostrzeżenie A. P. (1) o niezadowoleniu oskarżonego gdy okazało się, że ma tylko część określonej przez niego sumy i że z tego powodu nie wydał mu pokwitowania. Znamienny jest fakt, że A. P. (1) był u oskarżonego kilkukrotnie, wzywany telefonicznie, co uwzględniwszy zeznania A. P. (1) było uzasadnione. Natomiast oskarżony nie potrafił racjonalnie wyjaśnić tych wizyt, a wskazania, że rozmowy telefoniczne mogły odbywać się poza jego wiedzą, były pozbawione sensu, zwłaszcza że z zeznań A. P. (1) wynikało, że jego sprawą z art. 158 § 1 kk zajmował się prokurator Z., którego zresztą rozpoznał na rozprawie, wskazując na wyraźne zmiany w jego wyglądzie od czasu gdy miał z nim styczność w 2011 r.

Obrońca, wyraźnie sprzecznie z zeznaniami tego pokrzywdzonego twierdził, że nie wiadomo skąd miał on środki na wpłatę. Odczyty zapisów w ewidencji wydawanych przepustek do prokuratury miałyby się odbywać „po uważaniu” prowadzących sprawę i według obrońcy 31 marca 2011 r A. P. drugi raz spotkał się z prokuratorem, choć według tego dokumentu była to jego czwarta obecność u S. Z.. W tym miejscu należy wyraźnie zaznaczyć, że od profesjonalisty jakim jest adwokat prowadzący obronę wymagać trzeba rzetelnego operowania materiałem dowodowym, a takie dowolności jakie stosował obrońca w kontrolowanej sprawie są niedopuszczalne, zwłaszcza, że nie wynikały one z nieznajomości akt sprawy. Argumenty oparte na błędnej tezie nie mogły doprowadzić do oczekiwanych rezultatów, dlatego Sąd Okręgowy uznał za bezproduktywne prowadzenie rozważań w tym zakresie.

Odnosząc się natomiast do zeznań drugiego podejrzanego o udział w pobiciu – P. K. (5), dostrzec i mieć na uwadze należało, że jego sytuacja procesowa była inna, ponieważ przyznając się uznał, że podda się karze, bez wpłaty w prokuraturze, z kolei A. P. nie przyznając się do udziału w pobiciu, zdecydował się wpłacić pieniądze u prokuratora mając perspektywę korzystnego zakończenia sprawy. Uwzględniając specyfikę tej relacji między podejrzanymi oraz między każdym z nich a prokuratorem, zrozumiała jest oszczędność w podawaniu przez P. K. (5) okoliczności, nie dotyczących jego osoby. Tym nie mniej jako świadek potwierdził on daną im przez S. Z. (1) propozycję wpłacenia u niego pieniędzy, z której on nie skorzystał. Ten przykład wyraźnie też pokazuje jak oskarżony uzależniał wynik postępowania przygotowawczego od decyzji podejrzanego odnośnie wpłaty określonej kwoty na sprawę. Mimo że A. P. (1) został przez pokrzywdzonego rozpoznany jako jeden ze sprawców pobicia, a wyjaśnienia tego podejrzanego o przyłączeniu się do zdarzenia bliżej nieokreślonego mężczyzny, nie przeszły żadnej weryfikacji, prokurator Z.otrzymawszy pieniądze, których z oczywistych względów nie włączył do sprawy, umorzył dochodzenie przeciwko temu podejrzanemu wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie, że brał udział w tym przestępstwie. Kłóci się to z elementarnym poczuciem sprawiedliwości i pokazuje, że oskarżony kierował się swoim interesem, a nie strzegł praworządności, ani nie dążył do ukarania wszystkich sprawców przestępstwa. Take zachowanie było karygodne, demoralizująco wręcz oddziałując na osoby wchodzące w konflikt z prawem. Wbrew subiektywnemu stanowisku obrońcy, oskarżony logicznie nie zdołał wyjaśnić powodów umorzenia skoro nie potrafił przekonać do swoich racji, że żadnej wpłaty pieniędzy A. P. nie proponował i nie przyjmował od niego gotówki. Zeznania A. P. (1) zasadnie zatem zostały uznanie przez Sąd I instancji za pełnowartościowy dowód stanowiący podstawę skazania oskarżonego za występek z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, ze szkodą w wysokości 1.500 zł.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 5.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny A. P. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, ustalenie pracodawcy A. P. w okresie zarzutu wobec zeznania świadka w dniu 3 października 2013 r., że pieniądze na wpłatę pochodziły z wypłaty, budował wtedy dom osobie prywatnej, o ustalenie i przesłuchanie konkubiny A. P., a to wobec treści cytowanych zeznań świadka w Sądzie dnia 6 maja 2019 r., na okoliczność spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5293).

Sąd Okręgowy uznał powyższą inicjatywę dowodową za niecelową, spóźnioną oraz zmierzająca do niezasadnego przedłużenia postępowania. Zeznania tych osób, w tym konkubiny, jeśli byłaby nawet teoretyczna możliwość ich przesłuchania, nie byłyby przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż z uwagi na upływ czasu, z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie pamiętaliby już dobrze tego co opowiedział im o sprawie A. P. (1), zaś ich relacja nie dotyczyłaby okoliczności istotnych, skoro nie byli obserwatorami żadnych zdarzeń będących przedmiotem niniejszej sprawy, a brak było podstaw aby podważać twierdzenia pokrzywdzonego odnośnie źródła uzyskania środków pieniężnych na wpłatę prokuratorowi.

Zarzut XXXVI – M. R. (4)

Sąd Okręgowy nie zaakceptował zastrzeżeń apelujących odnośnie wartości dowodowej świadków M. R. (4) i jego żony M. R. (6). Stworzona na użytek obrony została wizja wymuszenia zeznań od głównego świadka obciążającego oskarżonego w postępowaniu przygotowawczym. Świadek ten na rozprawie wyraźnie wskazał, że podczas przesłuchania w 2014 r. niczego mu nie sugerowano, a jego relacja była zborna, konkretna i konsekwentna. Również M. R. (6) zeznając jako świadek niezmiennie relacjonowała, że to mąż jej powiedział, iż nie będzie miał sprawy jeśli wpłaci ponad 400 zł, podawała jeszcze, że cześć tej kwoty mu pożyczała, natomiast szczegółów jak się to odbyło nie znała. To natomiast, że przed przesłuchaniem w prokuraturze wiedziała w jakiej sprawie będzie zeznawać nie wpłynęło na jej postawę procesową, podawała to co jej było wiadomo. Nie można wykluczyć w tej sytuacji, że M. R. (4) faktycznie nie informował ją w inkryminowanym okresie czasu, że wpłata ma być w prokuraturze albo też powiedział jej o tym zdecydowanie później, gdy poprawiły się między nimi relacje. Używana przez oboje świadków różna terminologia określająca cel wpłaty nie umniejszała ich wartości dowodowej, gdyż M. R. (4) nie miał żadnego pisemnego pokwitowania od prokuratora, a traktował to jako karę, koszty postępowanie, konieczne aby prokurator nie wyciągał dalszych konsekwencji. Obrona bezskutecznie też próbowała wytrącić ustalenie o dwukrotnym wejściu M. R. (4) do prokuratora Z. gdyż co innego wynika z ewidencji wydanych przepustek, ze wskazaniem, do kogo się on udaje. Po dwóch wizytach w dniach 25 lutego i 18 marca 2011 r., uwzględniając zeznania M. R. o dokonanej wpłacie 480 zł, postanowieniem z dnia 23 marca 2011 r. prokurator S. Z. umorzył przed wszczęciem dochodzenie w sprawie naruszenia narządów ciała 11-sto letniego P. R. na okres krótszy aniżeli 7 dni. Chronologia wydarzeń i podawane przez świadka M. R. (4) okoliczności przekazania pieniędzy do rąk prokuratorowi, bez domagania się pokwitowania, stanowiły solidne fundamenty do wyroku skazującego oskarżonego za ten czyn.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. R. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. R. w okresie od 25 lutego do 18 marca 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze, a to wobec zeznań świadka w Sądzie w dniu 26 września 2019 r., że wpłacone pieniądze pochodziły z oszczędności (k. 5293).

Żaden ze zgłoszonych wniosków dowodowych nie dawał podstaw aby faktycznie zachodziła konieczność i możliwość uzupełnienia postępowania dowodowego w zakresie tego czynu. Podobnie jak do poprzednich ocenionych negatywnie tego typu wniosków, należało stwierdzić, że były one zgłoszone w celu bezzasadnego przedłużenia postępowania. Główny świadek w tej sprawie podał już przecież komu mówił o tej sytuacji z wpłatą i żadne nowe informacje w tym zakresie nie wypłynęły. Badanie rachunku bankowego M. R. (4) było zaś pozbawione celowości skoro nie ustalono aby stamtąd takie pieniądze przed wpłatą prokuratorowi miały być wypłacane. Jak już wynika z akt sprawy, stosunkowo nieduża kwota - 480 zł, pochodziła z domowych oszczędności oraz została pożyczona od żony. Obrona nie dostarczyła argumentów, dla podważenia tych okoliczności, zatem kontynuowanie postępowania dowodowego w tym zakresie uznać należało za zbędne i nic nie wnoszące do sprawy. Zawnioskowane dowody należałoby zatem oddalić w oparciu o art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk.

Zarzut XXXVII – A. L. (1)

Zeznania świadka A. L. (1) słusznie zostały ocenione jako pełnowartościowy materiał dowodowy, wskazujący na sprawstwo oskarżonego. Odmienne stanowisko apelujących w tej mierze wynikało wyłącznie z dowolnie dokonanej konstrukcji tez bez pokrycia w faktach i wybiórczym przedstawianiu okoliczności sprawy. Przede wszystkim świadek A. L. (1) w rozmowie z oskarżonym nie dowiedział się, że sprawa zostaje umorzona, tylko został przez niego pouczony, że zrobił źle i dlatego ma wpłacić pieniądze na cel charytatywny, związany z domem dziecka. W rzeczywistości zaś, sprawa była wytypowana przez przełożonego prokuratora do odmowy wszczęcia śledztwa z powodu klauzuli uchylającej karalność - art. 297 § 1 i 2 kk). Poza tym, w tym wypadku pokrzywdzony po wpłacie tych pieniędzy otrzymał od oskarżonego pokwitowanie, którego co prawda A. L. (1) już nie miał gdy był przesłuchiwany w śledztwie, lecz je opisał jako dowód wpłaty taki jak na poczcie. Jak wynika z innych przypisanych oskarżonemu czynów z art. 286 § 1 kk, nie jedyny raz, takie potwierdzenie wręczał wpłacającym rzekomo na cel społeczny, a było ono pozbawione cech indywidualizujących wystawiającego pokwitowanie. Poddawanie w wątpliwość konsekwencji w zeznaniach także okazało się nieudaną próbą, gdyż co innego wynika z treści jego wypowiedzi na rozprawie w dniu 19 listopada 2021 r., a mianowicie, że podtrzymał zeznania złożone w dniu 23 lutego 2014 r., przyznając, że dokładnie już tego nie pamięta. Podkreślił jednak, że te pieniądze miały być na cel charytatywny (określenie cel społeczny może być używane jako zamiennik), a kwotę do wpłaty ustalał prokurator. Świadek pamiętał na pewno, że był raz w prokuraturze, ale nie wykluczył, że był tam powtórnie w tej sprawie, stąd czasokres działania oskarżonego słusznie oznaczono w przedziale tych dwóch wejść A. L. (1) do prokuratora S. Z.. Nie jest więc prawdą jak uważają apelujący, że świadek ten nie pamiętał sprawy, nie był w stanie podać żadnych szczegółów oraz nie był pewien czy była dokonana wpłata. Świadek wcale nie wskazał, że pieniądze wypłacał z banku. Takie twierdzenia zgłoszone przy zarzucie odwoławczym wręcz raziły dowolnością i nie mogły być skutecznym narzędziem do wykazania swoich racji. Sąd Okręgowy zaś ubolewa nad jakością argumentów obronnych, które nierzadko mają charakter spekulacji i nie pokrywają się z zawartością dowodów (głównie dotyczy to zeznań świadków). Zeznania świadka A. L. (1) pozwoliły zatem na trafne ustalenie, że został on przez oskarżonego wprowadzony w błąd co do obowiązku wpłaty pieniędzy na cel charytatywny, nie wiedział przecież o planowanej odmowie wszczęcia śledztwa i braku podstaw do przyjęcia takiej gotówki przez prokuratora S. Z..

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny A. L. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie stanu rachunku bankowego A. L. w okresie od 18 do 31 marca 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze, a to wobec zeznań świadka, że nie pamięta czy miał gotówkę czy wypłacał ją w banku przed dokonaniem wpłaty, o przesłuchanie żony M. L. (1), a to wobec treści cytowanych zeznań świadka z 19 listopada 2014 r., na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5293v).

Stanowisko Sądu odwoławczego co do niezasadności wniosków dowodowych o ustalanie członków rodziny głównego świadka jest analogiczne jak w powyżej już opisanych sprawach, byłyby to bowiem dowody nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, niezgłoszone w toku rozpoznawczym w Sądzie I instancji. Ustalanie stanu rachunku bankowego A. L. (1), wobec nieustalenia skąd miał 500 zł na wpłatę, uznać należało za całkowicie zbędne. Natomiast zawnioskowana do przesłuchania M. L. (1) - żona A. L. (1) faktycznie została przez niego wskazania już w śledztwie jako osoba, „która wiedziała o całej sytuacji”, ale była wtedy w zaawansowanej ciąży i nie powołano jej na świadka. Sąd Rejonowy z urzędu nie widział celowości powoływania tego świadka i Sąd Okręgowy jest takiego samego zdania, gdyż po pierwsze byłby to świadek wyłącznie „ze słyszenia”, nie posiadający żadnych własnych spostrzeżeń i wiadomości na temat zarzucanego oskarżonemu czynu. Po drugie, znaczny upływ czasu od inkryminowanych wydarzeń mógł znacznie zniekształcić bądź zatrzeć w jej pamięci relacjonowane jej przez męża okoliczności, czego nie dałoby się w żaden sposób zweryfikować. Tego typu zeznania obecnie nie byłyby zatem przydatne do miarodajnego zweryfikowania zeznań głównego świadka A. L. (1), ani pomocne dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zarzut XXXVIII – T. K. (1)

Apelujący bezzasadnie zarzucali Sądowi I instancji manipulowanie faktami, co więcej, to właśnie w środkach odwoławczych oskarżonego i jego obrońcy można było napotkać tego rodzaju nadużycia. Przykładowo, oskarżony w swoich wyjaśnieniach poddawał w wątpliwość, czy w ogóle widział się z T. K. (1) w dniu 12 kwietnia 2011 r., gdy odnotowana jest jego obecność w prokuraturze, a z zeznań tegoż świadka wynika jasno, że został tam wezwany i zaprowadzony do prokuratora, z którym odbył rozmowę. Świadek T. K. oszczędnie ale konsekwentnie przy tym podawał, bo podtrzymał swoje zeznania na rozprawie, że na pewno wpłacał w tej sprawie pieniądze na cel społeczny, „miało to iść na dzieci” i wyraźnie rozgraniczał to od wpłaty za kradziony prąd do E.. Wskazywał też na różnice w tych należnościach, że ta do sprawy była niewielka, a z tytułu nielegalnego poboru prądu wysoka. W związku z powyższym nie można wykluczyć, że T. K. (1) miał przygotowane pieniądze, gdy udawał się do prokuratora. Podał od kogo je pożyczał. Co godne podkreślenia, nie istniała żadna racjonalna przyczyna do bezpośredniego kontaktu oskarżonego z T. K. (1), nie został przesłuchany na protokół. Natomiast, jak słusznie dostrzegł i rozważył Sąd Rejonowy, w uzasadnieniu postanowienia z dnia 30 maja 2011 r. S. Z. (1) opisując postawę podejrzanego, co nie miało zresztą żadnego przełożenia na przyjętą przesłankę umorzenia dochodzenia z art. 17 § 1 pkt 1 kpk, zaznaczył, że zobowiązał się on dobrowolnie dokonać wpłaty pieniężnej na cel społeczny. W tej sytuacji wskazania apelującego obrońcy, że ów cel społeczny wymyślił oskarżyciel publiczny aby zarzuty pasowały do siebie były dowolne i nie na miejscu. Przy okazji, wspomnieć tu trzeba, że S. Z. podając przyczyny umorzenia mylił się, że T. K. (1) nie zamieszkiwał pod adresem, gdzie miał mieć miejsce ten czyn zabroniony (vide: zeznanie J. K. (6) k. 27 akt Ds., Teczka nr 31). Wszystkie te okoliczności i dowody zostały zatem prawidłowo uwzględnione i ocenione przez organ, który wydał zaskarżony wyrok. Poza tym, logika faktów oraz analogiczne zachowania oskarżonego w innych czynach objętych tą sprawą, nie pozostawiały wątpliwości, że to oskarżony wysunął propozycję wpłaty na cel społeczny i ją przyjął, a następnie umorzył postępowanie, będąc przekonanym, że T. K. (1) zadowolony z takiego rozstrzygnięcia nie będzie zainteresowany ani pokwitowaniem wpłaty ani tym bardziej zwrotem tej należności.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny T. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o przesłuchanie na powyższe okoliczności także adw. A. P. (5), która mimo że była wzywana na świadka z urzędu przez Sąd Rejonowy do jej przesłuchania nie doszło, o przesłuchanie J. i M. K. (8) na okoliczność zarzutu, na okoliczność wykazania, iż wpłaty o których zeznawał T. K. robił J. K. (6), na okoliczność spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, ustalenie stanu rachunku bankowego T. K. w IV. 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze (k. 5293v).

Zdaniem Sądu Okręgowego wszystkie powyższe wnioski podlegałyby oddaleniu w oparciu o art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk. Brak było powodów aby ustalać i przesłuchiwać członków rodziny T. K. (1), gdyż z żadnego dowodu nie wynikało aby takie osoby, które dopiero trzeba by personalnie wyselekcjonować, miały wiedzę przydatną do sprawy karnej przeciwko S. Z. (1). Kwestia ustalenia osoby dokonującej ratalnej spłaty należności na rzecz E. Operator nie jest okolicznością istotną, wystarczające były tu dokumenty w postaci poleceń przelewu, a pomyłkę w zeznaniach T. K. (1) o wpłacie na ten cel należało wykluczyć. Dlatego też przesłuchiwanie jako świadków teściów T. M. i J. K. (6) nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Wnioskujący o ustalenie rachunku bankowego T. K. nie uwzględnił tego, o czym wspomniał w apelacji, tj., że pieniądze na inkryminowaną wpłatę pożyczał od mamy. Z zeznań T. K. (1) wynikało zaś, że nie mówił jej na co potrzebuje te pieniądze, zatem powoływanie tej osoby na świadka nie wniosłoby niczego konkretnego.

Sąd Okręgowy odmownie potraktował też wniosek dowodowy o przesłuchanie w charakterze świadka adwokat A. P. (5), która była obrońcą T. K. (1) w prowadzonej przeciwko niemu sprawie o przestępstwo z art. 278 § 5 kk. Faktem jest, że Sąd I instancji podjął czynności zmierzające do jej przesłuchania jako świadka, wystawiając wezwanie na rozprawę. Po tym jednak jak A. P. (5) nie odebrała wezwania, Sąd Rejonowy go już nie ponowił, przy czym co warto zaznaczyć, nie wydał formalnego postanowienia o dopuszczeniu dowodu z zeznań świadka A. P. (5), a żadna ze stron nie wnioskowała o ten dowód do czasu wyrokowania w I instancji. Procesowo właściwym w takiej sytuacji byłoby poinformowanie stron o odstąpieniu od dalszych działań w tym zakresie, czego faktycznie Sąd Rejonowy nie dopełnił.

Po analizie zeznań T. K. (1) oraz dokumentów z akt prowadzonego przeciwko niemu dochodzenia o kradzież energii elektrycznej, Sąd odwoławczy stwierdził, że powołanie A. P. (5) na świadka nie byłoby w stopniu istotnym przydatne dla czynienia ustaleń faktycznych. Nie była ona bowiem ani uczestnikiem ani bezpośrednim obserwatorem rozmowy T. K. (1) z prokuratorem, podejrzany ustanowił ją swoim obrońcą dzień po spotkaniu w prokuraturze, tj. 13 kwietnia 2011 r. Oznacza to, że zdarzenia objęte niniejszym postępowaniem odbywały się bez udziału tego zawnioskowanego świadka. Poza tym nie można zapominać o tajemnicy adwokackiej z art. 180 § 2 kpk, która obejmuje wszystkie informacje, o których osoby wykonujące ten zawód dowiedziały się w związku z udzieleniem porady prawnej lub występowaniem w sprawie w roli pełnomocnika w postępowaniu karnym, cywilnym lub administracyjnym. W związku z tym należało też liczyć się z tym, że świadek A. P. mogłaby odmówić wyjawienia tych okoliczności, a zwolnienie jej przez sąd z obowiązku zachowania tajemnicy byłoby uwarunkowane spełnieniem ściśle określonych przesłanek ustawowych.

Zarzut XXXIX – M. O. (1)

Zarzuty apelujących dotyczące zeznań tego świadka oraz przypisanego oskarżonemu czynu na szkodę M. O. (1) były całkowicie bezzasadne. Nie wykazały one bowiem żadnych faktycznych słabości zeznań tego świadka, które zasługiwały na miano szczerych, logicznych i konsekwentnych. M. O. nie miał absolutnie żadnych powodów aby bezpodstawnie wskazywać na okoliczności stawiające oskarżonego S. Z. w złym świetle. Charakter wpłaty świadek określał tak jak to zrozumiał, nie mając wykształcenia prawniczego ani wcześniejszych problemów z prawem. Natomiast dla fachowca jakim jest prokurator czy sędzia, wiadomym jest, że prawo karne nie przewiduje „przedpłaty na grzywnę” czy wpłaty na fundację na etapie postępowania przygotowawczego. Zgłoszony brak dowodu na to, że M. O. (1) dysponował kwotą na wpłatę, której wysokość prokurator określił na 700 zł, nie stanowił żadnego takiego uchybienia, gdyż posiadanie takiej stosunkowo niedużej kwoty przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą nie było niczym wyjątkowym. Poza tym, świadek racjonalnie oddzielał powstałe w swojej sprawie karnej obciążenia finansowe, z tytułu zabezpieczenia majątkowego, wpłaty w gabinecie u prokuratora oraz z wyroku wydanego w trybie art. 335 kpk. Dlatego też matematyczne przeliczenia należności z wyroku na będące przedmiotem oszustwa 700 zł mijało się z celem. Na przykładzie tej sprawy widoczne jest, że obrońca notorycznie powtarza pytanie dlaczego świadek nie podjął działań celem wyjaśnienia co stało się z rzekomą wpłatą, nawet wtedy gdy takie działania wystąpiły. Jak zaś wynika z zeznań M. O. (1), zgłosił sędziemu na posiedzeniu w dniu 17 czerwca 2011 r., że wpłaty w prokuraturze mu nie zaliczono. Próbował to wyjaśniać z prokuratorem ale otrzymał wymijająca odpowiedź i zaniechał walki, z uwagi na profesję osoby przeciwko której miałby wystąpić, jak i niedużą relatywnie wartość szkody. Oskarżony z kolei dokonywał w apelacji nadinterpretacji zeznań Sędziego Łukasza Kalawskiego, pomijając jakże istotny ich element, że w ogóle nie brałby pod uwagę, że wpłata w prokuraturze polegała na przekazaniu pieniędzy prokuratorowi. Ta sprawa jest odpowiedzią na powtarzające się u apelujących pytanie dlaczego oskarżony działając w tak długim przedziale czasowym nie został zdemaskowany. Bazując na sprawowanej funkcji, wykorzystywał bowiem okazje w przydzielanych mu sprawach, gdzie podejrzanym czy osobom zagrożonym postawieniem zarzutu, czującym przed nim respekt i posłuch, przedstawiał możliwość zakończenia sprawy bez konsekwencji karnych albo z dobrymi warunkami dobrowolnego poddania się karze za spełnienie warunku wpłaty określonej kwoty pieniężnej na szczytny cel. Oskarżony nie zostawiał też żadnych takich śladów swoich działań, które takie osoby mogłyby skutecznie przeciwko niemu podnieść. Przy czym prawdopodobieństwo wystąpienia z roszczeniami było nikłe, skoro sprawa kończyła się dla nich pomyślnie. Niewielki odsetek takich przypadków gdy jednak jakieś działania się pojawiały, tylko potwierdza regułę, że oskarżony jako prokurator czuł się bardzo pewnie i wszelkie zastrzeżenia kwestionował, wychodząc z nich obronną ręką. Przełomową dopiero okazała się sprawa pokrzywdzonego R. S. (1).

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. O. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. O. w okresie od 14 kwietnia do 17 czerwca 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze, a to wobec zeznań świadka w Sądzie w dniu 26 września 2019 r., że pieniądze wypłacił z bankomatu (k. 5293v).

Wszystkie powyższe dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie rachunku bankowego M. O. (1) i jego stanu w przypisanym oskarżonemu przy tym czynie okresie czasu, nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że ten dowód ewidentnie zmierzałby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w tej sprawie.

Zarzut XL – P. C. (2)

Zgromadzone dowody na zachowania oskarżonego w sprawie P. C. (2) potwierdzały ich przestępczy charakter ponad wszelką wątpliwość. Apelujący zaś nie dostarczyli żadnych rzeczowych argumentów podważających wartość dowodów, które legły u podstaw wyroku skazującego S. Z. (1). Twierdzenia skarżących były czystą polemiką z należycie ocenionym przez Sąd Rejonowy materiałem dowodowym. Zeznania głównego świadka P. C. zawierały wiele szczegółów, były samodzielne i spójne, a znajdowały dodatkowo potwierdzenie w zeznaniach jego żony A. C., która go zawoziła na spotkania z prokuratorem w dniu 10 maja 2011 r., a także w zapisach ewidencji przepustek do prokuratury oraz pokwitowaniu odbioru prawa jazdy tego samego dnia. To, że świadek nie pamiętał dokładnie czy wpłata była u prokuratora czy w jakimś okienku nie stanowiło przeszkody do przypisania oskarżonemu tego czynu na szkodę P. C., gdyż wiele istotnych elementów wskazywało, że ta wpłata nie mogła nastąpić nigdzie indziej tylko u oskarżonego, który ją zaproponował, ustalał wysokość i wspomniał w orzeczeniu umarzającym dochodzenie. Analiza akt sprawy Ds. 1307/11/18 prowadzi też do wniosku, że w dyspozycji oskarżonego pozostawał w tym czasie dokument prawa jazdy, przekazany z KP W. z wnioskiem o jego zatwierdzenie. Odpierając kolejne zarzuty apelujących, Sąd II instancji doszedł do wniosku, że wiadomości medialne o sprawie karnej prokuratora, z którymi P. C. (2) się zapoznał, nie miały wpływu na treść zeznań jakie w tej sprawie złożył ten świadek. Odniósł się on zresztą do tych kwestii wskazując, że po przekazach w mediach nigdzie się nie zgłosił bo nie miał poczucia, że został oszukany. Uwzględniając fakt, że sprawę wobec niego oskarżony umorzył i odzyskał prawo jazdy bardzo potrzebne mu w pracy zawodowej, zrozumiała życiowo była taka postawa świadka. Tym bardziej, że jak wynikało z jego zeznań i treści postanowienia o umorzeniu dochodzenia wydanego przez prokuratora S. Z., przy szybkim zakończeniu sprawy z art. 178a § 1 kk, zobowiązał się do dobrowolnej wpłaty na cel społeczny, co zostało też nieprzypadkowo zaznaczone w protokole jego przesłuchania przez oskarżonego w dniu 10 maja 2011 r. Przekaz świadka P. C. (2) to nie były żadne domysły, czy informacje z mediów lecz fakty, które skarżący nieudolnie próbowali zniekształcać na korzyść oskarżonego.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. C. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie w banku godzin transakcji dla operacji w dniu 10 maja 2011 r., o ustalenie i przesłuchanie E. W., który jechał samochodem z P. C. jako kierowca, na okoliczność spotkań z prokuratorem, czy P. C. opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5293v).

Wszystkie powyższe dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie w banku godzin transakcji w dniu 10 maja 2011 r. nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań P. C. (2), skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że ten dowód ewidentnie zmierzałby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w tej sprawie. Wnioskując o przesłuchanie E. W. jako świadka „ze słyszenia” obrońca nie przedstawił, że miałby on mieć wiedzę na temat przedmiotu niniejszej sprawy, a dopiero Sąd miałby go o to pytać, choć dotąd żaden dowód na to nie wskazywał.

Zarzut XLI – P. S. (3)

Sąd Rejonowy dokonał właściwej i odpowiednio szerokiej oceny zeznań świadka P. S. (3), zestawiając je z dowodami z dokumentów. Odmienne stanowisko apelujących w tym względzie było chybione i oparte tylko na wybranych, korzystnych dla oskarżonego fragmentach tego materiału dowodowego, zniekształcając przez to okoliczności sprawy. Z zeznań świadka P. S. wynikało, że pieniądze na wpłatę, której dokonał u prokuratora, pożyczył od matki, ale dodał, że ona nie żyje, stąd zastrzeżenia o nieprzesłuchaniu tej osoby były oczywiście bezzasadne. Teoria o zdublowanej karze wpłaconej w prokuraturze i po wyroku wydanym w trybie art. 335 kpk, również nie znalazła akceptacji, gdyż skarżący nie uwzględnili tu jednej ważnej rzeczy, że P. S. (3) (wówczas podejrzany) traktował wstępną karę grzywny jaką miał zapłacić prokuratorowi jako przepustkę do łagodniejszego potraktowania przy formułowaniu wniosku o wymierzenie kary uzgodnionej z prokuratorem i docelowo przy wyrokowaniu przez sąd. A należy tu zaznaczyć, że jemu bardzo zależało na szybkim zakończeniu sprawy z uwagi na wykonywana pracę kierowcy TIR-a, zaś prokurator S. Z. wnioskował dla niego w akcie oskarżenia o zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych kat. B. Z kolei orzeczenia o karze w wyroku były dla ww. drugim i najważniejszym etapem sprawy, została ona wymierzona w sposób zaproponowany przez S. Z.. Ponadto, w akcie oskarżenia sporządzonym przez oskarżonego znalazło się stwierdzenie, że P. S. (3) deklaruje wpłatę na poczet środka karnego świadczenia pieniężnego na cel społeczny, pod czym kryła się owa wpłata 2.000 zł i nie ulega najmniejszej wątpliwości, że był to osobny element finansowy, obciążający tego nietrzeźwego kierowcę, czego miał on pełną świadomość. Jeśli zaś oskarżonemu trzeba przypomnieć, że świadek jednak mówił gdzie była ta wpłata, to Sąd Okręgowy odsyła do zeznań P. S. ze śledztwa, gdzie wskazał, że przekazanie pieniędzy odbyło się w pokoju prokuratorskim, do jego rąk, pieniądze zostały przeliczone i włożone w kopercie do akt. Zeznania te były konkretne, spójne i zawierały wiele indywidualizujących cech, będąc dowodem na wpłatę 2.000 zł prokuratorowi. Wszelkie zaś kontrargumenty zgłoszone do oceny dowodów oskarżenia, w tym zwłaszcza zeznań świadka P. S. pozostawały w sferze domysłów i sugestii, bez pokrycia w dowodach.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. S. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia członków rodziny od których rzekomo pożyczył pieniądze (k. 5293v).

W ocenie tutejszego Sądu powyższe dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Osoba, od której zaś zostały pożyczone pieniądze wpłacone oskarżonemu zmarła, czyli podstawę do oddalenia wniosku w tym wypadku stanowi art. 170 § 1 pkt 4 kpk.

Zarzut XLII – M. G. (1)

Apelujący nieskutecznie podnieśli zarzuty w celu umniejszenia wartości dowodowej zeznań świadków M. G. (1), W. G. (1) oraz T. C., którego sąd zwolnił z zachowania tajemnicy adwokackiej. Ani bowiem treść ich zeznań ani też zachodzące między tymi osobami relacje, nie dawały podstaw by wątpić w ich wiarygodność. Z zeznań osób, które były wtedy w prokuraturze wynikało, że pieniądze M. G. (1) wpłacał prokuratorowi (był nim bez wątpienia S. Z. (1)), o ich przeznaczeniu najwięcej miał do powiedzenia M. G. (1), który te pieniądze, z przeznaczeniem na cele charytatywne, na dom dziecka dawał oskarżonemu. Ale też potwierdził to świadek W. G. (1), uzyskawszy taką informację od pełnomocnika adw. T. C., który był wtedy w budynku i wyłożył pieniądze dając je M. G. (1). Ten zaś wpłacając je (korzystnie dla oskarżonego przyjęto niższą kwotę, tj. 1.000 zł, choć pokrzywdzony zastrzegł, że to mogło być więcej) nie podejrzewał i nie miał ku temu podstaw, że oskarżony przyjmując taką gotówkę łamie prawo, bo traktował to jako nauczkę za popełniony czyn z art. 270 § 1 kk. Potwierdzeniem sprawstwa oskarżonego jest też zapis w postanowieniu o umorzeniu o deklarowanej wpłacie na cel społeczny. A wystawione pokwitowanie wpłaty powodowało, że żaden ze świadków, nawet adwokat T. C. nie przewidywał, że prokurator bierze te pieniądze dla siebie, a nie na cel społeczny. Wielostronicowe rozważania w apelacji obrońcy nie wymagały tak drobiazgowego omawiania gdyż oparto je na wielu dowolnych tezach, czego przykładem jest choćby to, że nie ustalono skąd M. G. (1) miał pieniądze na wpłatę albo, że T. C. nie mógł widzieć momentu wpłaty, a przecież świadek nie twierdził aby przy tym był osobiście, a tym bardziej żeby był wpłacającym, czy też to, że M. G. (1) nie wiedział jak wyglądało pokwitowanie uzyskane od prokuratora po dokonanej u niego wpłacie choć je opisał oraz okoliczności jego wystawienia. Podejmowanie rozważań w tym zakresie było więc zbędne. Zwrócić zamiast tego należało uwagę na wydane przez S. Z. (1) postanowienie o umorzeniu dochodzenia z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynu na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 kpk. W obszernym, zawiłym językiem spisanym uzasadnieniu, prokurator omawia bowiem inne i to różne podstawy umorzenia takie jak nieumyślne posłużenie się sfałszowanym dokumentem, działanie w błędzie z art. 28 § 1 kk poprzez przypadkowe użycie sfałszowanej legitymacji, nieostrożność, dodając do tego deklarację wpłaty przez M. G. (1) na cel społeczny. Był to ewidentny kamuflaż dla podjętych przez prokuratora zaplanowanych działań aby umorzyć postępowanie wobec podejrzanego i wyłudzić od niego przy tej okazji pieniądze.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. G. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5294).

W ocenie tutejszego Sądu powyższe dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych.

Zarzut XLIII – P. A. (1)

Sąd Okręgowy nie uznał racji apelujących co do tego, że zeznania świadka P. A. (1) nie zawierają treści, które Sąd Rejonowy mógł wykorzystać do przypisania oskarżonemu czynu przestępnego na szkodę ww. Zeznania te w całości zasługiwały na uwzględnienie, gdyż logicznie z nich wynikało w jakich okolicznościach i czym spowodowanych doszło do przekazania prokuratorowi Sebastianowi Z. kwoty 1.000 zł, co było zrozumiane jako wpłata na poczet przyszłej kary grzywny, bo sprawa z wnioskiem w trybie art. 335 kpk trafiła do Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu. O tym, że taka wpłata na etapie postępowania przygotowawczego nastąpiła wiedział obrońca P. A. (1) i w związku z tym wzywał sąd do rozliczenia tej wpłaty, określonej w akcie oskarżenia jako zabezpieczenie majątkowe. Jednakże w tym postępowaniu nie było ono zastosowane i nie było pieniędzy w depozycie. Kiedy po wymianie korespondencji stanowiącej materiał dowodowy w niniejszej sprawie okazało się, że problem zaistniał w prokuraturze, czekano na powrót oskarżonego S. Z. (1) z urlopu, po czym, jak zeznał P. A. (1) oskarżony spotkał się z nim w prokuraturze i oddał przedmiotowe 1.000 zł, wystawiając tylko sobie pokwitowanie, którego w aktach brak. Znamienne jest, że w ewidencji wydanych przepustek do prokuratora S. Z. dniu 12 stycznia 2012 r. odnotowano wizytę P. A. (1) do prokuratora Z.(k. 622, książka nr 7, załącznik nr 7), co koreluje z jego zeznaniami, a przeczy wyjaśnieniom oskarżonego, który utrzymuje, że żadnych pieniędzy od tego petenta nie przyjmował i w konsekwencji, niczego mu też nie oddawał i się z nim wówczas nie spotkał. Jednak wersja oskarżonego nie jest potwierdzona żadnym wiarygodnym dowodem, a zwłaszcza wejście P. A. (1) do niego w czasie gdy postępowanie przygotowawcze w jego sprawie zakończyło się wniesieniem aktu oskarżenia w dniu 17 maja 2011 r. Poza tym, dokonany zwrot pobranej oszukańczo kwoty daje się też logicznie uzasadnić tym, że wokół oskarżonego mogłyby pojawić się podejrzenia co do legalności jego postępowania, zwłaszcza że z roszczeniami występowała w imieniu strony uznana poznańska kancelaria adwokacka. Dlatego oskarżony zdecydował się po cichu załatwić tą sprawę, chroniąc siebie nie wystawił żadnego potwierdzenia dla P. A. (1). Natomiast pośrednio o tym, że sprawa została uregulowana świadczy to, że pisma monitujące w tej sprawie ustały. Gdyby nie aktywność pokrzywdzonego i jego obrońcy po wydaniu wyroku, oskarżony bezpiecznie zatrzymałby owe 1.000 zł, po którym, poza wzmianką w akcie oskarżenia pod postacią rzekomego poręczenia majątkowego, w aktach sprawy nie było śladu. Na podkreślenie zasługuje tu raz jeszcze fakt, iż dokonana wpłata wynikała z niezmiennych zeznań P. A. (1), który wraz z obrońcą nie mieli wątpliwości co do jej legalności i dlatego usilnie zabiegali o odzyskanie tegoż 1.000 zł.

Na bazie dokonanej analizy dowodowej Sąd Okręgowy stwierdził, że trzeba doprecyzować datę czynu oskarżonego na dzień 16 maja 2011 r., kiedy odebrał pieniądze od P. A. (1) i rozporządził nimi według swego upodobania, bez żadnego związku ze sprawą 2 Ds. 1500/11/18. W ewidencji wydanych przepustek jest zapis o wejściu P. A. (1) do p. Z. godz. 12:10 i wyjściu godz. 13:25 (k. 253 w Załączniku nr 7, K. nr 3). Natomiast zwrot tej kwoty, wymuszony działaniami pokrzywdzonego i jego obrońcy, należało potraktować już jako naprawienie szkody, która nastąpiła przy wpłacie, w dniu 16 maja 2011 r. Zmianę wyroku w zakresie tego ustalenia opisano jeszcze w rubryce 5.2 pkt 20.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. A. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd P. A. miał pieniądze, o ustalenie i przesłuchanie aplikanta adwokackiego z kancelarii (...) w P., który miałby być świadkiem przekazania pieniędzy, o przesłuchanie prokuratora T. L.i adw. T. G. (3) na okoliczność zarzutu i zwrotu P. A. pieniędzy, a to wobec nieustalenia przez Sąd jaki adwokat kontaktował się w sprawie zwrotu kwoty 1.000 zł, a nieobecnego w pracy oskarżonego zastępował prokurator T. L., mimo treści cytowanych zeznań świadka P. A. złożonych w Sądzie w dniu 2 lutego 2021 r. (k. 5294).

Negatywne stanowisko Sądu Okręgowego odnośnie ustalania i powoływania na świadków członków rodziny P. A. (1) jest analogiczne jak w opisanych wyżej tego typu wnioskach dowodowych i ma swoje podstawy w art. 170 § 2 i 5 kpk. Przesłuchiwanie prokuratora T. L. i adw. T. G. (3) należało także uznać za zbędne, gdyż przepływ korespondencji i podstawa żądania zwrotu 1.000 zł na rzecz P. A., wynikało z dowodów z dokumentów, a osoby te nie miały żadnej bliższej wiedzy na temat zachowania oskarżonego w tej sprawie, zatem ich zeznania nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia.

Sąd odwoławczy nie uznał także za celowe aby powołać w charakterze świadka ówczesnego aplikanta z kancelarii (...) w P., co do którego obrona dopiero na etapie apelacyjnym wykazała inicjatywę dowodową, a była to osoba znana przez cały proces, podczas gdy zeznania tego świadka nie stanowiły dowodu ważącego o sprawstwie oskarżonego. Taki wniosek dowodowy, w myśl art. 452 § 2 pkt 2 kpk był zatem objęty prekluzją dowodową. Poza tym, fakt, że P. A. (1) wpłacił kwotę 1.000 zł, której mu nie zwrócono, oprócz zeznań tego głównego świadka, pośrednio potwierdzały dowody w postaci pism adw. T. G. i należało się spodziewać, że taki świadek potwierdziłby tylko okoliczności, wynikające już z tych dowodów, jak wyżej zaznaczono, oskarżony stworzył pozory legalności przyjmowanej wpłaty i ta okoliczność została już wykazana innymi dowodami. Poza tym, zakładając nawet teoretycznie dopuszczalność takiego dowodu osobowego, to bardzo duży odstęp czasowy od inkryminowanych wydarzeń wysoce wątpliwym czynił aby taki pracownik kancelarii adwokackiej pamiętał nieznane, a istotne okoliczności będące przedmiotem tej sprawy.

Zarzut XLIV – T. G. (1)

Sąd odwoławczy nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w ocenie zeznań świadka T. G. (1), o których mowa we wniesionych apelacjach. Apelujący bezzasadnie próbowali podważać ten dowód argumentami, które nie znajdują potwierdzenia w jego treści. T. G. (1) potrafił rozdzielić postępowania karne jakie wobec niego były prowadzone i odnośnie tej sprawy wskazywał na kilkukrotne wizyty u prokuratora, a także propozycje wpłaty pieniędzy na cel społeczny, na co przystał, wiedząc że ma już karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Świadek podał też logiczny powód, dla którego zaniechał dochodzenia zwrotu swoich pieniędzy od prokuratora i że działał w zaufaniu do urzędnika reprezentującego instytucję państwową. Jego wejścia do prokuratora S. Z. potwierdza też ewidencja wydawanych przepustek do budynku prokuratur, z którymi nie były związane żadne uchwytne czynności procesowe przy planowanej odmowie wszczęcia wobec wystąpienia ujemnej przesłanki procesowej z art. 17 § 1 pkt 7 kpk. T. G. (1) był wzywany przez prokuratora jako świadek, a więc ewentualne rozmowy o zagrożeniu karą czy dobrowolnym poddaniu się karze byłyby przedwczesne. Natomiast, Sąd I instancji trafnie podkreślał niezorientowanie T. G. w kwestiach prawnych z racji jego poziomu wykształcenia, o czym świadczy choćby uznawanie za wyrok postanowienia prokuratorskiego o odmowie wszczęcia śledztwa. Ocena wszystkich dowodów, w tym wyjaśnień oskarżonego, która legła u podstaw zaskarżonego wyroku, była zatem ze wszech miar prawidłowa.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 6.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny T. G. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd T. G. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego T. G. w okresie od 14 czerwca do 27 września 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze, o ustalenie i przesłuchanie P. G. (2) na okoliczność zarzutu, spotkań T. G. z prokuratorem, na okoliczność ustalenia czy P. G. (2) pożyczała pieniądze, a to wobec ustalenia Sądu Rejonowego, że pieniądze pochodziły od P. G. (2) bez jej przesłuchania w charakterze świadka (k. 5294).

Wszystkie powyższe dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie stanu rachunku bankowego T. G. (1) byłoby niepotrzebne skoro z jego zeznań ani z żadnego innego dowodu nie wynikało aby stamtąd miały pochodzić pieniądze na wpłatę prokuratorowi w przedmiotowej sprawie. Wnioskując o przesłuchanie jako świadka babci głównego świadka P. G. (2), która w 2014 r. liczyła 85 lat obrońca nie przedstawił, że miałaby ona mieć przydatną wiedzę na temat przedmiotu niniejszej sprawy, a T. G. (1) podając, że kwotę 1.200 zł pożyczył od tej starszej osoby jednocześnie zaznaczył, że nie wiedziała ona na co one będą przeznaczone. Dowód ten zmierzał zatem jedynie do niezasadnego przedłużenia procesu, bo przecież apelujący w innym co prawda miejscu ale jasno wyrazili swój pogląd na temat nieprzydatności zeznań członków rodziny pokrzywdzonych, bo nie są one dowodem, że pokrzywdzeni przekazywali pieniądze oskarżonemu.

Zarzut XLV – W. H. (1)

Apelujący nie trzymają się treści zeznań świadka W. H., sugerując niepewności i nielogiczne zmiany, które miały w nich wystąpić. Tymczasem z protokołu przesłuchania W. H. (1) w śledztwie wynika, że pamiętał dobrze, że wpłacał do ręki prokuratorowi 2.000 zł przeznaczone na dom dziecka. Godne uwagi jest przy tym sytuacja, że podejrzany przesłuchany na Policji zadeklarował dobrowolne poddanie się karze, a przed prokuratorem zawnioskował o korzystniejsze rozstrzygnięcie, co należy wiązać z dokonaną wpłatą 2.000 zł, według jego rozeznania, przeznaczonych na cel charytatywny. Ciekawa jest też wskazana przez świadka druga propozycja zakończenia sprawy przeciwko niemu się toczącej, jaką mu dał oskarżony, lecz z niej nie skorzystał, a mianowicie umorzenie postępowania bez okresu próby z uwagi na niską szkodliwość czynu, ale wówczas wpłata miała wynosić 5.000 zł. Pokazuje to, że świadek dobrze zapamiętał to spotkanie z prokuratorem. Sąd Okręgowy uznał też, że na wiarę zasługuje wskazanie świadka, że wyszedł od prokuratora, wypłacił pieniądze z bankomatu przy ul. (...), na co przedstawił dowód bankowy, a następnie z pieniędzmi wrócił i wtedy wykonane zostały z nim czynności procesowe. Faktem jest, że w ewidencji wydawanych przepustek odnotowano, że W. H. wchodził do prokuratury raz w dniu 21.06.11 r., o godz. 11.25 wejście a o godz.12.50 wyjście. Skoro jednak wg protokołu jego przesłuchanie rozpoczęło się o godz. 12.10 i trwało 20 min. do 12.30 to jest możliwe, że po rozmowie z oskarżonym wyszedł do pobliskiego bankomatu czego ochrona nie zapisała, wrócił i dopiero po zakończeniu spotkania wpisano jego końcowe wyjście. Takich nieścisłości w ewidencji, choć zdarzać się nie powinny ale wykluczyć nie można, zwłaszcza że przerwa w pobycie w budynku prokuratur długo nie trwała. Ponadto, wbrew twierdzeniom apelujących, świadek W. H. (1) potrafił logicznie wytłumaczyć dlaczego zdecydował się oprócz tego świadczenia na cele charytatywne jakie uiścił prokuratorowi bez pokwitowania, uregulować należności orzeczone jako świadczenie pieniężne w wyroku warunkowo umarzającym wobec niego postępowanie o czyn z art. 226 § 1 kk i art. 222 § 1 kk. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że po pierwsze były to kwoty w różnej wysokości, co już wstępnie wskazywało na to, że nie jest to ta sama należność, po drugie, W. H. nie miał żadnego potwierdzenia kwestionowanej przez oskarżonego S. Z. (1) wpłaty ani nie wynikała ona z akt prowadzonej przeciwko niemu sprawy. Po trzecie zaś, jak zaznaczył, gdy nabrał wątpliwości po otrzymaniu wyroku, nie chciał zaczynać z prokuratorem. Ten ostatni element w tym przypadku, jak w innych tego typu, został doskonale wykorzystany psychologicznie przez oskarżonego, który zdawał sobie sprawę ze swojej przewagi na pozycji funkcjonariusza publicznego i braku namacalnych dowodów na to, że przyjmował pieniądze od podejrzanych i to perfidnie wykorzystywał. Kwestia wpłaty pieniędzy z tytułu zabezpieczenia majątkowego na Policji w wysokości 200 zł była zupełnie odrębna i jest wykluczone aby świadek mylił te dwie czynności dokonane na etapie dochodzenia. Analiza wyciągu z rachunku bankowego wcale nie dowodzi, że wypłata odbyła się po wizycie w prokuraturze, a twierdzenia obrońcy w tym zakresie rażą dowolnością. Zebrane dowody, w tym dostarczone przez W. H. potwierdzenie wypłaty 2.000 zł w dniu spotkania z prokuratorem i konsekwentne, logiczne jego zeznania mogły i wręcz powinny stać się podstawą czynionych ustaleń faktycznych. Sąd Rejonowy wywiązał się z tego zadania należycie, a odmienne stanowisko skarżących zostało zdyskwalifikowane jako nie odpowiadające regułom z art. 7 i 410 kpk.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny W. H. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie w banku godzin transakcji dla operacji w dniu 21 czerwca 2011 r. (k. 5294).

Dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie w banku godziny wypłaty z bankomatu w dniu 21 czerwca 2011 r. nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań W. H. (1), skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że ten dowód ewidentnie zmierzałby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w tej sprawie.

Zarzut XLVI – A. G. (1)

Twierdzenia apelujących godzące w wiarygodność zeznań A. G. (1) były nieskuteczne dlatego, że nie znajdowały potwierdzenia w treści tego dowodu ani w pozostałych dowodach, które zasługiwały na uwzględnienie. Oskarżony i jego obrońca bezpodstawnie wskazywali na okoliczności, które nie wynikały z zeznań tego świadka. A. G. (1) bowiem podał, że wręczył pieniądze prokuratorowi, nie otrzymując pokwitowania, a wybrał taką opcję zaproponowaną mu przez oskarżonego bo chciał aby sprawa została załatwiona szybko i bez rozprawy. Świadek ten logicznie przy tym wyjaśnił powody, dla których był u prokuratora kilkukrotnie, nie wykluczył, że aż trzy razy, co wynika z ewidencji przepustek wydawanych do budynku prokuratur przy ul. (...) w P. i z całą pewnością ostatnie spotkanie z oskarżonym, już po przesłaniu sprawy do sądu z aktem oskarżenia, dotyczyło uzgodnionej z prokuratorem wpłaty, zatem nie były do tego potrzebne akta sprawy. Również pochodzenie pieniędzy, nieuzbieranych w pełnej kwocie wyznaczonej przez oskarżonego, nie dawało podstaw do kwestionowania zeznań A. G. (1), przy czym obiektywnie oceniając, nie była to kwota nieosiągalna w krótkim czasie dla zarobkującej osoby, mającej też możliwość uzyskania pożyczki u członka rodziny. Po przesłuchaniu w charakterze świadka jego matki – M. G. (6), z uwagi na upływ czasu od zdarzenia, za logiczne należało przyjąć, że główny świadek w tej sprawie mógł nie pamiętać dokładnie skąd miał środki na wpłatę, czy od matki wziął całą kwotę, czy też część na to przeznaczył ze swojej wypłaty. Natomiast zeznania M. G. (6) wspierały zeznania A. G. (1), bo wiedziała od syna, że dokonał tej wpłaty u prokuratora i jakiej sprawy ona dotyczyła, a także była zaangażowana w nią finansowo. Bierna postawa A. G. (1) po otrzymaniu wyroku za czyn z art. 62 ust. 1 u.p.n. nie była także niczym nadzwyczajnym, a wątpliwości jakie się wówczas u niego pojawiły co do zaliczenia wpłaty na poczet należności sądowych mogły wynikać z nieznajomości procedury karnej, do której się przyznawał. Oczywiście bowiem takie rozliczenie wpłaty nie było możliwe, w aktach brak śladu po takiej aktywności A. G., co wręcz utwierdza w przekonaniu, że pokrzywdzony ufając prokuratorowi i wypełniając jego warunki (zresztą częściowo bo całej kwoty 2.000 zł nie uzbierał), został przez niego wprowadzony w błąd co do charakteru wpłaty. Sam stwierdził, że nie mając pokwitowania tej wpłaty i dość nerwów, zaniechał dochodzenia zaliczenia jej na należności z wyroku. To, że był wcześniej dwa razy karany sądownie (w 2009 r.) nie oznacza, że był obeznany z taką sytuacją jaka go spotkała w tej sprawie, co zresztą absolutnie nie dziwi, gdyż takie postąpienie prokuratora było zakazane i nigdy nie powinno mieć miejsca. Wszystko to, wbrew stanowisku apelujących składało się w spójną całość, będąc kolejnym przykładem na powtarzające się zachowania oskarżonego, o których zeznawali nieznający się w ogóle między sobą świadkowie oskarżenia, w różnych prowadzonych bądź nadzorowanych przez niego postępowaniach przygotowawczych. Wyjaśnienia oskarżonego, poddane ocenie Sądu I instancji, w świetle tych jednoznacznych dowodów obciążających, nie mogły stać się podstawą czynionych ustaleń faktycznych, gdyż stanowiły jedynie polemikę z przypomnianymi wyżej dowodami. Używanie mocnych słów i krytycznych określeń wobec tych dowodów przeciwnych, zwłaszcza w apelacji obrońcy oskarżonego, nie sprawiło, że straciły swoją moc.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 7.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny A. G. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd A. G. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. G. (6) w okresie od 28 czerwca do 13 lipca 2011 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze (k. 5294).

Sąd Okręgowy stwierdził, że dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie stanu rachunku bankowego M. G. (6) nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań przesłuchanych w tej sprawie świadków, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że ten dowód ewidentnie zmierzałby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w tej sprawie.

Zarzut XLVII – J. T. (1)

Zdaniem Sądu II instancji stanowisko obu apelujących oparte na wybiórczo dobranych fragmentach dowodu z zeznań świadka J. T. (1) było skazane na niepowodzenie. Zupełnie bezpodstawne było przy tym wskazanie oskarżonego, iż doszło do zmiany treści protokołu po rozprawie w dniu 10 października 2019 r., a pierwotne zapisy tego co podał świadek J. T. (1) gdy zostały mu odczytane jego zeznania ze śledztwa, były inne. Dokument ten nie podlegał bowiem sprostowaniu w trybie art. 153 § 1 kpk, zatem ma on moc urzędową. Obrońca widziałby nawet potrzebę ponownego przesłuchania świadka, mimo że wraz z oskarżonym byli obecni gdy zeznawał i mieli możliwość zadawania mu pytań i dążyć do wyjaśnienia rozbieżności. Symptomatyczne było zatem podniesienie tego dopiero w apelacji, a niezależnie od tego nie spotkało się z akceptacją Sądu odwoławczego. Świadek J. T. (1) zeznawał o wszystkim co było mu wiadome w sprawie. Prawdą jest, że nie pamiętał dokładnie okoliczności w jakich wpłacał 1.800 zł (w jaki sposób to nastąpiło, czy dostał pokwitowanie), ale był pewien, że to prokurator prowadzący z nim czynności ustalił tą należność, że takiej wpłaty dokonał, skąd wziął na to środki oraz, że to zakończyło postępowanie w prokuraturze umorzeniem. Świadek zasygnalizował, że ma problemy z pamięcią, jednak wyraźnie zaznaczał swoje niepewności co do konkretnych detali, a nie do zaistniałej sytuacji w ogóle, co nieskutecznie starali się wykorzystać przeciwko niemu obaj apelujący. J. T. nie mylił też swoich spraw karnych, wiedział, że ta poprzednia, z której miał wyrok skazujący zakończyła się przed sądem i obawiał się konsekwencji kolejnego skazania. J. T. (1) dlatego też był zainteresowany innym zakończeniem tej sprawy, stąd logiczne odwołanie przed prokuratorem wcześniej zgłoszonego wniosku o skierowanie sprawy na skazanie w trybie art. 335 kpk. A co za tym idzie, uzgodnienia wpłaty z prokuratorem i potrzeba powtórnego przyjścia do oskarżonego. Ewidencja wydanych przepustek potwierdziła wejścia J. T. (1) do prokuratora S. Z. w dniach 8 lipca i 28 lipca 2011 r., wyznaczając okres jego przestępczego działania wobec podejrzanego. Wskazana w uzasadnieniu data 28 listopada 2011 r. (na str. 423) to wynik oczywistej omyłki pisarskiej. Pozostałe zaś sprawy, o których świadek wspominał nie miały żadnego związku z inkryminowanym czynem. Ponadto analiza uzasadnienia wydanego przez oskarżonego postanowienia o umorzeniu dochodzenia w sprawie przeciwko J. T. (1) o czyn z art. 270 § 1 kk z uwagi na brak znamion czynu zabronionego (art. 17 § 1 pkt 2 kpk) prowadzi do wniosku, że to kompilacja różnych ku temu przesłanek, wręcz wykluczających się (pomyłka przy podpisaniu się nieswoim nazwiskiem, znikoma społeczna szkodliwość czynu, przewaga elementów łagodzących o charakterze przedmiotowo-podmiotowym, nieświadomość wszystkich okoliczności stanowiących znamię czynu zabronionego z art. 270 § 1 kk - art. 28 § 1 kk). W orzeczeniu tym prokurator S. Z. podkreślał postawę podejrzanego, który zadeklarował dokonanie wpłaty na cel społeczny. Trudno w takiej sytuacji oczekiwać, że J. T. (1) uzyskawszy korzystne orzeczenie dążył do zwrotu dokonanej wpłaty. Tej ostatniej, jakże istotnej okoliczności wpisanej do postanowienia, oskarżony w swoich wyjaśnieniach nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, bo nie dało się tego uczynić. Przy umorzeniu z powodu braku znamion czynu zabronionego podejrzany nie powinien dokonywać żadnych płatności i to jeszcze uzgadniać ich z prokuratorem, w którego gestii znajdowała się ta sprawa, o czym oskarżony doskonale wiedział. Z tego wszystkiego należało wywnioskować, że jedyną osobą, która mogła te pieniądze zabrać był prokurator S. Z.. Zatem konkluzja Sądu Rejonowego była prawidłowa, choć mało rozbudowana i dlatego wymagała dopełnienia, zwłaszcza w kontekście licznych zastrzeżeń sformułowanych w złożonych środkach odwoławczych.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła potrzeby innego ustalenia właściwie ocenionych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego. Skoro oskarżony obniżył kwotę wpłaty do 1.800 zł, to przyjęcie dokonania w tym zakresie wykluczało kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania, nie tylko dlatego, że byłoby to uchybienie prawa materialnego, ale głównie dlatego, że oskarżony odstąpił od wpłaty wyższej kwoty od J. T. (1). Wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji poprzez zmianę zaskarżonego wyroku, którą opisano w rubryce 5.2. pkt 8.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny J. T. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd J. T. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego J. T. w okresie od 8 do 28 lipca 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę oraz o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. i w Sądzie Okręgowym w P. spraw jakie J. T. miał w tym czasie celem wykluczenia czy świadek nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, z uwagi na treść zacytowanych we wniosku zeznań ww. świadka z dnia 12 września 2014 r. (k. 5294v).

Sąd stwierdził, że dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie stanu rachunku bankowego J. T. nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że ten dowód ewidentnie zmierzałby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w tej sprawie. Jak zaś wykazano wyżej, omawiając dowód z zeznań świadka J. T. (1), organ orzekający nie miał powodu aby powziąć wątpliwości o którą sprawę mu chodziło opisując wpłatę 1.800 zł, dlatego też wniosek w tym zakresie również był bez znaczenia na wynik tego postępowania.

Zarzut XLVIII – P. G. (1)

Zgodzić się trzeba było z apelującymi w jednej kwestii, że zeznania P. G. (1) wymagały szczególnie wnikliwej oceny, gdyż były rzec można koronnym dowodem oskarżenia. Jednak, już wbrew stanowisku tych skarżących Sąd Rejonowy postąpił słusznie nie pozbawiając ich waloru wiarygodności. Świadek był bardzo szczery w swoich wypowiedziach, z których jasno wynikało, że prokurator pod nieobecność jego obrońcy proponował, że jeśli wpłaci określoną, podaną sumę pieniędzy na jakąś fundację to on umorzy postępowanie. Nie mogło być pomyłki, że chodziło o karę w tej rozmowie, gdyż P. G. (1) zeznając w niniejszej sprawienie konsekwentnie nie przyznawał się do popełnienia przestępstwa z art. 157 § 2 kk na szkodę teścia i taką też postawę procesową prezentował przez całe dwuinstancyjne postępowanie sądowe. Prokurator mógł wskazać na możliwą opcję z dobrowolnym poddaniem się karze, jednak w tej inkryminowanej propozycji chodziło o to, że prokuratura odstąpi od sprawy karnej. Z zeznań P. G. (1) można było wywnioskować, że jest rozżalony potraktowaniem go w tej sprawie, ale miało to wydźwięk ogólny, nie personalnie na prokuratora, który mu taką propozycję złożył, o czym może świadczyć choćby to, że nie pamiętał jego nazwiska (wygląd już tak). Dla tego świadka zupełnie nie było istotne na co miała zostać przeznaczona ta wpłata, nie przywiązywał do tego wagi, a samą propozycję odebrał jako chęć zakończenia sprawy w sposób niezgodny z prawem bo czuł się niewinny. Twierdzenia obrońcy z apelacji o tym, że świadek P. G. ma interes w tym aby pomawiać prokuratora, którego wini za swoje sprawy nie znajdują oczekiwanego w tej sytuacji odzwierciedlenia w materiale dowodowym. Przedmiotowa sprawa dotyczy zachowania prokuratora, które nie miało żadnego późniejszego przełożenia na tok sprawy P. G. (1) w postępowaniu sądowym. Jego podejrzenia o łapówce danej prokuratorowi od teściów są nielogiczne, bo gdyby tym skonfliktowanym z nim osobom zależało na jego ukaraniu, nie próbowaliby przecież poprzez prokuratora zakończyć sprawy umorzeniem. Również wskazania oskarżonego, że świadek źle pamięta bo co innego wynika z protokołu jego przesłuchania były bezzasadne, bo taki dokument z przebiegu ich rozmowy w dniu 14 lipca 2011 r., z przedstawieniem stanowiska procesowego nie został sporządzony. Sąd Rejonowy właściwie odniósł się również do wyjaśnień S. Z. (1), które po zestawieniu z pozostałymi dowodami, trafnie uznał za niewiarygodne.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. G., jego żony i pełnomocników i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5294v).

Sąd stwierdził, że dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych.

Zarzut XLIX – Ł. T. (1)

Sąd II instancji nie potwierdził słuszności żadnego ze zgłoszonych przez apelujących zarzutów dotyczących oceny dowodów na sprawstwo oskarżonego w zakresie tego przypisanego mu w zaskarżonym wyroku czynu. Zeznania świadka Ł. T. (1) są spójne, logiczne i konsekwentne, korelując z zeznaniami świadka E. B. oraz świadka G. K. (2) z postępowania przygotowawczego. Zasadne przy tym było ze strony Sądu Rejonowego oparcie się na treści właśnie tych pierwszych zeznań, z uwagi na zasygnalizowane na rozprawie przez świadka G. K. problemy z pamięcią spowodowane nadużywaniem alkoholu. Należało zatem uznać za wiarygodne, że Ł. T., pomagając G. K. (2) w gospodarstwie, mógł od niego otrzymać pieniądze na zapłacenie w sprawę, gdzie chodziło o prawo jazdy. Okoliczności spotkań z prokuratorem, którym z całą pewnością był nadzorujący to dochodzenie S. Z. (1) zostały podane przez świadka Ł. T. (1) i wzmocnione przez świadka E. B. oraz wpisy w ewidencji wydanych przepustek do prokuratury, z których trafnie wskazano czasokres przestępczego działania oskarżonego od dnia 14 do 18 lipca 2011 r. Twierdzenia apelujących, że nie było żadnej wpłaty oparte są zaś wyłącznie na wyjaśnieniach oskarżonego, które nie wytrzymują konkurencji z tymi dowodami przeciwnymi. Dodatkowo, analiza dokumentów z akt sprawy prokuratorskiej przeciwko Ł. T. utwierdza w przekonaniu, że oskarżony zaproponował uiszczenie 4.500 zł jako świadczenie pieniężne w celu łagodniejszego wymiaru środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych na 1 rok. Deklaracja podejrzanego tego rodzaju wpłaty znalazła się w protokole jego przesłuchania w dniu 18 lipca 2011 r. i została przez oskarżonego powtórzona w uzasadnieniu aktu oskarżenia kierowanego z wnioskiem z art. 335 kpk. Zasadnie zatem przyjęto, że Ł. T. (1) nie podejrzewał, że taka wpłata jest wbrew prawu, a to, że nie dochodził jej zwrotu po wyroku nie jest niczym dziwnym, skoro miała ona mu zapewnić szybsze odzyskanie dokumentu prawa jazdy, czyli była warunkiem do uzyskanie takiego orzeczenia przez sąd. Natomiast E. B. dziwiła się, że nie zostało jej chłopakowi wydane żadne pokwitowanie ale przecież nie brała bezpośredniego udziału w spotkaniach z prokuratorem, ten zaś wykorzystał to, że podejrzanemu Ł. T. (1) bardzo zależało na uprawnieniach do jazdy samochodem ciężarowym i nie był formalistą. Subiektywne były zatem zapatrywania skarżących, że świadkowie mylą fakty i że sprzeczne z logiką i doświadczeniem życiowym jest, iż nie domagano się rozliczenia tych 4.500 zł i zaliczenia na grzywnę i koszty. Obiektywna analiza tych dowodów i okoliczności sprawy wypadała zatem dla oskarżonego jednoznacznie niekorzystnie.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny Ł. T. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd Ł. T. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego G. K. (2) w okresie od 14 do 18 lipca 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na pożyczkę Ł. T., czy w tym czasie wypłacał 5.000 zł (k. 5294v).

Sąd stwierdził, że dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie stanu rachunku bankowego G. K. nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań świadków, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. W tym przypadku był to zresztą wniosek jaskrawo chybiony, gdyż towarzyszyło mu błędne założenie, że pożyczone pieniądze znajdowały się wcześniej na rachunku bankowym G. K. (2), a ta okoliczność nie miała żadnego potwierdzenia w dowodach.

Zarzut L – K. C. (1), R. K. (2), P. K. (1)

Sąd Okręgowy podzielił w całej rozciągłości dokonaną przez Sąd I instancji ocenę dowodów w postaci zeznań ww. świadków oraz dokumentów zgromadzonych w załączniku nr X, teczka nr 43. Znajomość tych dowodów prowadzi do wniosku, że przeciwne wskazania apelujących były bezzasadne, wybiórcze i oparte na dobranych elementach dowodowych, mających świadczyć na korzyść oskarżonego S. Z. (1). Zgłoszenie sprawy pokwitowania 1.000 zł ale odbioru 900 zł od prokuratora Z. przez K. C. (1) było powiązane ze sprawą cywilną, z której wynikało, że należy się im jako najemcom zwrot 1.000 zł od M. S. (4), w takiej kwocie wpłaconych osobiście nadzorującemu jego sprawę karną prokuratorowi. Świadek K. C. (1) tłumaczyła, że dopiero ze sprawy cywilnej dowiedziała się, że powinna dostać 1.000 zł bo tam było jej pokwitowanie na taką kwotę spisane u oskarżonego. Zdaniem Sądu Okręgowego należało wykluczyć aby świadek K. C. fałszywie pomówiła prokuratora o zabranie 100 zł na koszty manipulacyjne i wymyśliła sytuację z napisaniem pokwitowania na 900 zł, które zabrał oskarżony i miał zniszczyć. Jeśli faktycznie zależałoby komuś na skierowaniu oskarżenia przeciwko funkcjonariuszowi publicznemu, należałoby oczekiwać poważniejszych zarzutów. Poza tym, w tym przypadku pokrzywdzeni wskazali na tą okoliczność jako argument do zgłoszonego wniosku o wyłączenie prokuratora S. Z. z dalszego prowadzenia sprawy, co pokazuje faktyczną motywację tych osób. Zeznania świadków R. K. (2) i P. K. (1), którzy nie mieli bezpośredniego kontaktu z oskarżonym, a sprawę znali z relacji K. C. (1), miały charakter pomocniczy i w pełni korelowały z jej zeznaniami. Oczekiwanie przez obrońcę w tych okolicznościach przedstawienia pokwitowania przekazania oskarżonemu 100 zł jest oczywiście chybione, skoro wprowadził K. C. (1) w błąd, że potwierdzenie odbioru 1.000 zł zostanie zniszczone, a świadek, odbierając faktycznie 900 zł zamiast 1.000 zł wpłaconych tam przez M. S. (4) nie miała żadnych powodów aby nie ufać temu prokuratorowi, iż działa zgodnie z literą prawa, co ten jednak skrzętnie wykorzystał dla swoich prywatnych celów. Podobnie nielogiczne byłoby to, że K. C. (1) miałaby domagać się zwrotu brakujących 100 zł od M. S.. Omawiana sprawa jest przykładem na to, że nawet w tych nielicznych przypadkach gdy zdecydowano się na zgłoszenie zastrzeżeń pod adresem prokuratora Z., bez innych dowodów to potwierdzających (tylko słowo przeciwko słowu), żadne negatywne konsekwencje oskarżonego nie spotykały. To mogło go utwierdzać w przekonaniu o bezpiecznych warunkach do kontytuowania swego przestępczego procederu, z wykorzystaniem wykonywanego zawodu zaufania publicznego.

Nie miała związku z dokonaną przez Sąd I instancji oceną dowodów zmiana zaskarżonego wyroku polegająca na wskazaniu, że dwie z trzech osób pokrzywdzonych nie zostały przez oskarżonego S. Z. wprowadzone w błąd, jego oszukańczym zachowaniem. Zostanie to jeszcze omówione w rubryce 5.2. pkt 21.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny K. C. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadała w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P.i w Sądzie Okręgowym wP. spraw jakie M. S. (4) i K. C. (1) mieli w tym czasie celem wykluczenia czy świadek nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, albowiem w tym czasie między ww. osobami była sprawa cywilna o zapłatę, celem ustalenia czy w pismach procesowych podnoszono kwestię rozliczenia 100 zł (k. 5294v).

Sąd odwoławczy stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo były mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Zostali już w tym przypadku ustaleni i przesłuchani dwaj tacy świadkowie „ze słyszenia”, a poszukiwanie kolejnych, po upływie tak długiego czasu od inkryminowanego zdarzenia, byłoby bezcelowe. Związek niniejszej sprawy ze sprawą cywilną między tymi osobami został za zarysowany w wystarczającym zakresie, a zapoznawanie się z materiałami tej cywilnej sprawy sądowej dotyczącej nieprawidłowości przy wynajmie lokalu, nie wniosłoby niczego istotnego dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zarzut LI – G. Ł. (1)

Żadne zarzuty zgłoszone tu przez apelujących nie zasługiwały na uwzględnienie. Zeznania świadka G. Ł. były szczere, spójne i logiczne, a odmienne oceny oskarżonego i jego obrońcy miały charakter wyłącznie gołosłownej polemiki. Świadek osadził w miejscu i czasie swoją relację z tego co zaproponował mu prokurator aby uzyskać jeszcze lepsze warunki orzeczenia środka karnego co do zakazu prowadzenia pojazdów przy wyroku na dobrowolne poddanie się karze, w trybie art. 335 kpk. Podał szczegóły, indywidualizujące tą sytuację, przykładowo, że prokurator jako zachętę podał mu statystykę, że sąd w 95 % zgadza się na orzeczenie takiego zakazu prowadzenia pojazdów o jaki wnosi prokurator (ta uwaga jest godna podkreślenia również przy ocenie modus operandi oskarżonego i jego świadomości tej okoliczności, wykorzystywanej w swoim przestępczym procederze). Również wskazanie na jego uprzednią karalność przez prokuratora, chociaż w karcie karnej brak było wpisów (świadek podał, że był karany w 2004 r.), co zdaniem Sądu Okręgowego miało wpłynąć na chęć z nim współpracy i wpłacenie 1.500 zł. Zaznaczyć należy, że G. Ł. (1) wyraźnie wskazał, że ta kwota miała zostać przyniesiona przez niego do prokuratury, zatem odróżniał ja od kwestii uzgadnianej kary gdy sprawa trafi do sądu. Biorąc pod uwagę sposób działania oskarżonego w innych tego typu sytuacjach, wynikający z szeregu analogicznych zarzutów karnych objętych tym postępowaniem, nie świadczyło pozytywnie o jego zamiarach wskazanie, że będzie to wpłata na rachunek. Pocztowe polecenia przelewu wypisywane na cel charytatywny miały uśpić czujność pokrzywdzonych i tak tą wypowiedź oskarżonego na temat rachunku należało rozumieć i w tym wypadku. Bardzo znamienny jest też fakt dwukrotnej bytności G. Ł. (1) u prokuratoraS. Z., który bezskutecznie usiłowali zwalczyć apelujący. Jak wynika z zeznań tego świadka oraz ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratur, były to wejścia 28 lipca i 30 sierpnia 2011 r. Spisanie protokołu z datą 29 sierpnia 2011 r., jak pokazują inne sprawy, mogło być kwestią pomyłki albo też przesłuchanie podejrzanego przez prokuratora miało datą pasować do decyzji o niewpłacaniu ustalonej kwoty, i dlatego poprzedzało o jeden dzień wydanie postanowienia o zamknięciu dochodzenia, a to faktycznie nastąpiło 30 sierpnia 2011 r. Prawdą jest, co zauważa oskarżony w swojej apelacji, że świadek G. Ł. (1) nie stwierdził aby prokurator oświadczył, że chce te pieniądze dla siebie, gdyby taka sytuacja miała miejsce, z pewnością oskarżyciel publiczny postawiłby mu zarzut z art. 228 § 4 kk.

Natomiast całokształt okoliczności sprawy prowadzi do wniosku, że te pieniądze bezpodstawnie i wbrew prawu zaproponował do wpłaty oskarżony, mając zamiar z nimi postąpić według własnego uznania, bez faktycznego związku ze sprawą karną G. Ł.. O tej propozycji wpłaty 1.500 zł zanim sprawa pójdzie do sądu nie ma oczywiście wzmianki w protokole przesłuchania G. Ł. (1) u prokuratora. Nie potwierdziły się też sugestie skarżących o niekonsekwentnej postawie tego świadka. Ten bowiem stając przed sądem, nie wycofał się ze swoich zeznań, a jedynie z uwagi na spory upływ czasu, pewne okoliczności mogły się mu zatrzeć w pamięci, co zresztą sam przyznał, podtrzymując swoje zeznania złożone w śledztwie.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny G. Ł. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd G. Ł. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego G. Ł. w okresie od 28 lipca do 30 sierpnia 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę 1.500 zł i czy w tym czasie wypłacał pieniądze oraz o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. i w Sądzie Okręgowym w P. spraw jakie G. Ł. miał w tym czasie celem wykluczenia czy świadek nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, a to z uwagi na treść zacytowanych we wniosku zeznań ww. świadka z dnia 10 października 2019 r., gdzie mówił o 2 zdarzeniach za spożywanie alkoholu (k. 5294v).

Sąd odwoławczy stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Ustalenie zaś stanu rachunku bankowego G. Ł. nie miało żadnego przełożenia na realia sprawy, z których wynikało, że żadnej wpłaty pieniędzy nie dokonywał gdy jego sprawa o prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości znajdowała się w prokuraturze. Kwestia innej karalności G. Ł. (1) za tego samego typu przestępstwo wynika jasno z akt prokuratorskich i nie było potrzeby drążenia tego tematu. W inkryminowanym okresie czasu miał bowiem status osoby niekaranej, tylko z jego oświadczenia do protokołu przesłuchania jako podejrzanego wiadome było jego skazanie w 2004 r., co wyklucza aby mylił sprawy i okoliczności ich prowadzenia przed organami ścigania.

Zarzut LII – R. B. (1)

Sąd Okręgowy po analizie kontrolnej dowodów zgromadzonych na temat tego czynu zarzucanego oskarżonemu, uznał, że potwierdzały one w sposób nie budzący wątpliwości, że oskarżony S. Z. (1) dał R. B. (1) możliwość zakończenia sprawy poprzez umorzenie jeżeli pokrzywdzona wycofa się z wniosku o ściganie, a on zapłaci 1.000 zł na cel społeczny. Ta relacja pokrzywdzonego znalazła potwierdzenie w zeznaniach świadków A. M. (2) i C. B., choć, co należy zaznaczyć pewne różnice w ich treści wystąpiły, a nie omówiono ich w uzasadnieniu Sądu Rejonowego, kwitując słusznym skądinąd stwierdzeniem, że nie ma w nich żadnych istotnych rozbieżności.

Oczekiwać od Sądu orzekającego w I instancji jednak należało omówienia tych rozbieżności w uzasadnieniu wyroku, a wobec zgłoszonych zarzutów, braki w tym zakresie zmuszony był konwalidować Sąd odwoławczy, swoje rozważania i ocenę przedstawiając poniżej.

Świadek R. B. (5) logicznie tłumaczył w jakich okolicznościach prokurator złożył mu propozycję korzystnego zakończenia jego sprawy, zaznaczając, że w innych sprawach karnych jakie miał prowadzone nigdy nie było płacenia pieniędzy w prokuraturze, zatem wykluczone jest aby świadek mylił ta sytuację z innym postępowaniem prowadzonym przeciwko niemu, a tym bardziej aby te rozmowy były prowadzone bez udziału S. Z. (1) (według obrońcy - z inną, nieustaloną osobą, która do niego dzwoniła). Ważnym punktem dowodowym w tej sprawie oskarżonego była osoba matki pokrzywdzonego, C. B., która z pieniędzmi otrzymanymi od syna R. B. (5) w kwocie 700 zł (tyle udało mu się zorganizować, a pozostałe 300 zł matka miała później dowieźć) udała się nie do bliżej nieznanej osoby lecz właśnie do prokuratora Z.. Potwierdza to ewidencja wydanych przepustek do budynku prokuratur z dnia 11 sierpnia 2011 r (załącznik nr 7, książka nr 4, k. 392). Co istotne, osoba ta nie miała żadnego innego powodu aby kierować się do prokuratora, a cel tej wizyty wynika wyraźnie z jej zeznań oraz zeznań R. B. (5) i A. M. (2). Twierdzenia obrońcy oskarżonego na temat powodu przyjścia C. B. oparte zostały na wyjaśnieniach oskarżonego, które nie zasługiwały na uwzględnienie gdyż stały w jawnej sprzeczności do wiarygodnych zeznań tej kobiety. Wedle wyjaśnień oskarżonego chronologia zdarzeń wyglądała tak, że najpierw miała się z nim kontaktować i być u niego zatroskana o syna C. B., po czym miała przyjść pokrzywdzona i wycofać wniosek o ściganie i odmówić składania zeznań, podczas gdy faktycznie C. B. przyszła do oskarżonego już po złożeniu swego stanowiska procesowego przez A. M. (2), co nastąpiło w dniu 28 lipca 2011 r. Kontynuując ocenę zeznań świadka C. B., dostrzec należało, że choć sama dokładnie nie pamiętała jak wyglądało przekazanie przyniesionych przez nią pieniędzy, ale pomocne w tym względzie okazały się niebudzące wątpliwości co do wiarygodności zeznania R. B. (5), któremu ona to zrelacjonowała, wskazując, że wpłaciła je u wskazanego jej przez niego prokuratora. Nie był on wtedy z matką dlatego odmienne twierdzenia co do obecności przy tym jego konkubiny mogły wynikać z upływu czasu i nie umniejszało to jego wiarygodności. O tym, że one dotarły do właściwej osoby świadczy fakt, że oskarżony umorzył postępowanie o czyn z art. 207 § 1 kk wobec braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa (jako podejrzany przyznał się do jego popełnienia i wnioskował o dobrowolne poddanie się karze w trybie art. 335 kpk). Natomiast zbadane na etapie odwoławczym rozbieżności co do obecności A. M. (2) przy przekazaniu 700 zł w prokuraturze, spowodowały, że Sąd Okręgowy uznał za celowe zaznaczenie, że wątpliwym jest aby była ona razem z C. B. u prokuratora Z. w dniu gdy zostały mu przekazane pieniądze na sprawę R. B. (5). Nie potwierdza tego bowiem bezwpływowy dowód w postaci zapisów w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratur przy ul. (...) w P. zeznania C. B. ani treść pierwszych zeznań A. M. (2), w których, mimo iż bliższych zdarzenia, świadek podała tylko, że ma wiedzę o tej wpłacie przez matkę jej konkubenta. Ta okoliczność miała znaczenie drugorzędne i nie pozbawiała mocy dowodowej istotnej dla odpowiedzialności karnej oskarżonego części jej zeznań, w tym usłyszanej przez nią od prokuratora wiadomości odnośnie wymaganej od R. B. (5) wpłaty 1.000 zł, przy wycofaniu przez nią sprawy, co ona, nie znając się na prawie, nawet uważała za sprawiedliwe w tej sytuacji. Nie stwierdzono aby ta zmiana zeznań przed sądem dyskwalifikowała je całkowicie, a powodem tego mógł być błędnie wykreowany w pamięci świadka po latach obraz tej sytuacji albo chęć wzmocnienia zeznań nieżyjącej już C. B.. Odnośnie otrzymania potwierdzenia wpłaty przez C. B. to jakkolwiek ona sama kojarzyła, że takie przy wpłacie dostała, to jednak sam zainteresowany R. B. (5) temu zaprzeczył logicznie wskazując, że miało ono zostać wystawione dopiero jak ureguluje całość określonej przez prokuratora należności, co jak wiadomo nie nastąpiło. Dokonana przez Sąd odwoławczy analiza zaprzeczyła zatem wskazaniom apelujących aby te zeznania świadków nie mogły stać się podstawą ustaleń faktycznych, z konieczną przy tym weryfikacją wewnętrzną zeznań A. M. (2) i uwzględnieniem jednak jej relacji bliższej zdarzeniu, co pozostaje w sferze swobodnej oceny dowodów, określonej w art. 7 kpk.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji poprzez zmianę zaskarżonego wyroku, którą opisano w rubryce 5.2. pkt 9.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. B. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd R. B. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego R. B. (1) i C. B. w dniu 11 sierpnia 2011 r., czy były pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze (k. 5295).

Sąd stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Dziwi przy tym, że obrona nie wypytała o to świadków podczas przesłuchania na rozprawie, niezasadnie odkładając ten wniosek do etapu apelacyjnego. Natomiast ustalenie stanu rachunków bankowych R. B. (5) i jego matki nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań świadków, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Poza tym zaś, z zeznań świadków wynikało, że pieniądze przekazane przez C. B. prokuratorowi miała ona od syna, zatem badanie jej sytuacji finansowej na ten czas byłoby tym bardziej bezcelowe.

Zarzut LIII – P. P. (1)

Wbrew stanowisku apelujących w niniejszej sprawie zebrano dowody potwierdzające sprawstwo i winę oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu na szkodę P. P. (1), a odmienne twierdzenia apelujących to jedynie bezowocna polemika z prawidłową oceną zeznań świadków P. P. (1), E. P. (3), dowodu potwierdzającego wypłatę 1.500 zł w dniu gdy P. P. (1) był u prokuratora Z., a także dowodów z dokumentów w aktach prokuratorskich 2 Ds. 2905/11/18, przynależnych do decernatu oskarżonego. Specyficzne okoliczności sprawy wynikające z tych dowodów, uzasadniają dlaczego cała akcja oskarżonego rozegrała się jednego dnia, że pieniądze w kwocie 1.500 zł zostały dostarczone przez matkę P. P. (1), nawet ze wskazaniem gdzie dokonano wypłaty z bankomatu. Pobyt P. P. (1) u oskarżonego nie trwał 20 minut lecz 55 minut, zatem wykonalna była ta operacja. Prawdą jest, że w ewidencji wydanych przepustek nie odnotowano tego dnia E. P. (3), lecz to w jaki sposób i w jakim celu znalazła się na terenie prokuratury, że przekazała pieniądze synowi i widziała syna wraz z prokuratorem zanim obaj weszli do pokoju, nie budziło wątpliwości co do jej wiarygodności. W tym wypadku należało uznać brak wpisu w ewidencji za okoliczność nie podważającą tych zeznań, zważywszy na to, że de facto E. P. (3) nie była petentką, a według jej relacji przyszedł po nią do wejścia prokurator, co ochrona mogła uznać za niewymagające wystawiania przepustki. Sąd Okręgowy doszedł do takiego wniosku we własnym zakresie, mając wiedzę o ewidencjonowaniu przepustek wedle ustalonych zasad i to jak przebiegało w praktyce, na podstawie ustaleń w przedmiotowej sprawie. Jednocześnie uznać należało, że ewentualne zeznania pracowników ochrony nie byłyby przydatne w sprawie, gdyż można racjonalnie założyć, że z uwagi na upływ czasu, osoby te nie pamiętałyby nieodnotowanych sytuacji. Poza tym warto zaznaczyć, iż świadek E. P. (3) nie wspominała, żeby taka przepustka była w jej przypadku konieczna. Sądowi Okręgowemu trudno z kolei odnosić się do twierdzeń apelujących, które były ewidentnie sprzeczne z treścią dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie, poza wyjaśnieniami oskarżonego. Pomijając już, że taki sposób formułowania zarzutów odwoławczych nie przystoi, zwłaszcza obrońcy jako adwokatowi, to przecież świadek P. P. (1) przesłuchany w śledztwie pamiętał i podtrzymał na rozprawie głównej to, że jak wszedł z prokuratorem do pokoju, przekazał mu pieniądze, a ten po przeliczeniu stwierdził, że potwierdzenie wpłaty dołączone będzie do akt. Skoro zaś P. P. (1) zgodził się oskarżonemu na przedmiotową wpłatę, która miała spowodować, że otrzyma korzystniejsze warunki dobrowolnego poddania się karze co do zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, to jest logicznym, że nigdy i nigdzie nie dochodził zwrotu tej kwoty ani on ani jego matka, orzeczenia karne z wyroku traktując jako następstwo tych uzgodnień. Z racji zaś nieznajomości prawa, pokrzywdzony ufał, że jest to prawnie dopuszczalne, a że w protokole jego przesłuchania prokurator zamieścił, iż zobowiązuje się on wpłacić pieniądze na jakiś cel społeczny, to mogło go dodatkowo w tym zdaniu utwierdzić. Brak potwierdzenia wpłaty 1.500 zł nie jest zaś żadną okolicznością ekskulpującą oskarżonego od popełnienia przypisanego mu czynu, w świetle innych dowodów na jego sprawstwo. Z zeznań E. P. (3) wynika także jak poradziła sobie w tej sytuacji finansowej, a z doświadczenia życiowego wynika, że w ważnej życiowo sprawie, a za taką z pewnością można uznać sprawę karną z art. 178a § 4 kk jej jedynego syna, wyczerpuje się limity kredytowe (jak w tym wypadku), zaciąga pożyczki, patrząc przede wszystkim na to aby doszło do pozytywnego jej zakończenia. Dowody oskarżenia pozostają zatem pod ochroną art. 7 kpk, tak jak to przyjął Sąd, który wydał zaskarżony wyrok w sprawie oskarżonego S. Z. (1).

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. P. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie w banku godzin transakcji dla operacji w dniu 6 września 2011 r. na rachunku bankowym E. P. (3) (k. 5295).

Sąd stwierdził, że dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie w banku godziny transakcji na rachunku E. P. (3) w dniu 6 września 2011 r. nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań P. P. (1), skoro apelujący i tak uważają, że tego rodzaju potwierdzenie operacji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że ten dowód ewidentnie zmierzałby tylko do bezzasadnego przedłużenia postępowania w tej sprawie.

Zarzut LV – A. K. (1)

Dowody, które w przedmiotowej sprawie legły u podstaw wyroku skazującego oskarżonego zasługiwały na wiarę i postąpienia procesowe Sądu Rejonowego w tym zakresie były prawidłowe, co niezasadnie podważali apelujący. W uzasadnieniu tego Sądu powinna zostać poruszona kwestia pewnych różnic widocznych w zeznaniach świadków A. K. (1) i B. M. (1), ale mimo to, pozytywna ocena tych dowodów osobowych nie budziła zastrzeżeń. Zdaniem Sądu Okręgowego słusznie ustalenia faktyczne odnośnie przeznaczenia wpłaty 500 zł oparto na zeznaniach osoby, która to z prokuratorem uzgadniała i której sprawa dotyczyła bezpośrednio. Oczywiście nie był tu bez znaczenia wiek pokrzywdzonej A. K. (1), jednak w dacie czynu, mając 74 lata, nie miała problemów z pamięcią, co wynikało z zeznań jej córki B. M. (1), a także przekonuje o tym zborna treść zeznań samej pokrzywdzonej złożonych w śledztwie w dniu 19 grudnia 2013 r. Należało zatem przyjąć i tak się słusznie stało, że oskarżony powiedział A. K. (1), że musi ponieść karę za podpisanie się nazwiskiem córki, jak doszło do ustalenia jej wysokości i na co miały zostać przeznaczone te pieniądze, a także, komu je przekazała i dlaczego nie zapłaciła ich w kasie. Córka pokrzywdzonej znała zaś te okoliczności wyłącznie z przekazu A. K., zatem mogła źle zrozumieć gdy matka wspominała o opinii grafologicznej (nie była wykonywana) albo dobrze tego już nie pamiętać gdy zeznawała o tym w prokuraturze ponad 2 lata później. Jednak co do istotnych okoliczności ta relacja była zgodna z zeznaniami A. K. i zapisami w ewidencji przepustek do budynku prokuratur przy ul. (...) w Poznaniu, a na rozprawie świadek B. M. (1) stwierdziła nawet, że mama płaciła jakąś karę w tej sprawie. Apelujący nie przedstawili żadnych takich rzeczowych argumentów, które podważałyby wartość dowodową zeznań świadków. Drobne nieścisłości w zeznaniach pokrzywdzonej były bezpodstawnie wyolbrzymiane, przykładowo odnośnie odstępu czasu między wizytami u prokuratora, którym bez wątpienia był oskarżony, gdy A. K. powiedziała o tygodniu, obrońca dodając, że była mowa o wizycie po co najmniej tygodniu, zniekształcił jej wypowiedź. Wejścia pokrzywdzonej do oskarżonego odbyły się faktycznie w odstępie 2 dni, w obu przypadkach były to krótkie odstępy czasu i tej okoliczności świadek mogła już bardzo dokładnie nie pamiętać. Ciekawe jednak było jej spostrzeżenie o nieczynnej kasie w prokuraturze, o czym poinformował ją oskarżony gdy przyszła z pieniędzmi o wcześniejszej godzinie niż podana przez S. Z., deklarując wpłatę za nią żeby nie musiała czekać. Apelujący nie przekonali zatem wcale aby świadek nie potrafiła zapamiętać ani odtworzyć faktów, które wydarzyły się z udziałem oskarżonego. Natomiast podsądny S. Z. (1) nie przedstawił takiej konkurencyjnej wersji zdarzeń, które podważyłyby wiarygodność wszystkich innych dowodów i nie przekonał do swoich racji ani Sądu Rejonowego ani też Sądu odwoławczego. Przy umorzeniu postępowania w fazie in rem z uwagi na brak znamion czynu zabronionego nie mogło być mowy o żadnych konsekwencjach karnych dla A. K. (1), a oskarżony wykorzystał sytuację i sprawowany urząd prokuratorski do wyłudzenia pieniędzy od biednej emerytki. Skoro wpłata 500 zł kończyła sprawę zrozumiałym było, że pokrzywdzona już więcej do tego tematu nie wracała, a odpisu postanowienia o umorzeniu nie otrzymała gdyż nie została formalnie uczestnikiem postępowania i oskarżony nie wydał takiego zarządzenia. Rzeczywiście aby dobrze zbadać sprawę, wystarczyło, jak wskazał obrońca w apelacji, dobrze zaznajomić się z aktami, bo wtedy wszystkie okoliczności składają się w logiczną całość, ale z przeciwnym wnioskiem bo wykazując jednoznacznie sprawstwo oskarżonego S. Z. (1).

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji poprzez zmianę zaskarżonego wyroku, którą opisano w rubryce 5.2. pkt 10.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny A. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie stanu rachunku bankowego A. K. w okresie od 4 do 6 października 2011 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze (k. 5295).

Sąd II instancji stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. W świetle ustalonych okoliczności nie sposób nawet zakładać, że ktoś oprócz córki B. M. (1), która jest świadkiem w sprawie, miałby o niej mieć przydatną wiedzę ktokolwiek jeszcze ze środowiska pokrzywdzonej. Natomiast ustalenie stanu rachunku bankowego A. K. (1) w przypisanym oskarżonemu czasokresie działania, nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań tego świadka, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Zgłoszony dowód z założenia więc zmierzał do bezzasadnego przedłużenia postępowania w przedmiotowej sprawie.

Zarzut LVI – M. P. (1)

Zarzuty apelujących dotyczące zeznań tego świadka oraz przypisanego oskarżonemu czynu na jego szkodę były bezzasadne. Nie wykazały one bowiem żadnych takich słabości zeznań tego świadka, które poddawałyby w wątpliwość ich szczerość i konsekwentność. M. P. nie miał absolutnie żadnych powodów aby bezpodstawnie wskazywać na okoliczności nieistniejącej wpłaty prokuratorowi pieniędzy, co do których był przekonany, że są należnościami na jego sprawę karną. Charakter wpłaty świadek określał tak jak to zrozumiał, nie mając wykształcenia prawniczego ani wcześniejszych problemów z prawem. Świadek niezmienne podawał skąd miał pieniądze na wpłatę i że wszystko to odbyło się jednego dnia, co potwierdza analiza dokumentów sprawie 2 Ds. 3825/11/18 oraz ewidencja przepustek do budynku prokuratur. W protokole jego przesłuchania przez oskarżonego zawarty został wniosek o umorzenie lub warunkowe umorzenie postępowania, a za to, że źle zrobił podejrzany zadeklarował wpłatę pieniędzy na cel społeczny. Nie było to przypadkowe, tylko celowe przygotowanie przez oskarżonego gruntu pod umorzenie postępowania. W postanowieniu z dnia 3 listopada 2011 r. S. Z. (1) kończąc śledztwo z powodu braku znamion czynu zabronionego w zachowaniu M. P., zupełnie zaś bez związku z przyjętą przyczyną umorzenia napisał o pozytywnej postawie sprawcy, jego niekaralności i złożonej deklaracji wpłaty pieniędzy na cel społeczny. Otrzymana pocztą taka decyzja dla M. P. (1) była wystarczająca, zwłaszcza że pozostanie niekaranym było mu niezbędne dla kontynuowania prowadzonej działalności (udział w przetargach). Apelujący, chcąc wykazać niewiarygodność zeznań tego świadka oraz jego matki - świadka M. P. (3), od której miał on środki na wpłatę, skupili się na detalach, co nie było efektywne. Rzeczywiście wystąpiły różnice w zeznaniach tych osób co do miejsca, z którego finalnie M. P. (1), uzyskawszy 4.500 zł w gotówce pojechał z powrotem do prokuratury. Skoro nie można tego było precyzyjnie odtworzyć, to słusznie Sąd Rejonowy tych szczegółów w stanie faktycznym nie wskazał. Natomiast, uzyskanie tych pieniędzy od matki, prowadzącej wówczas działalność o zmarłym mężu, było realnie możliwe, a M. P. (3) niezmiennie potwierdzała, że te środki przekazała synowi tego samego dnia. Cały też czas z zeznań tych osób wynikało, iż M. P. (1) nie miał wówczas tych pieniędzy, a to że prowadził działalność gospodarczą nie pozbawia logiki tej sytuacji, gdyż doświadczenie życiowe pokazuje, że przedsiębiorcy nie zawsze mają wolne środki finansowe. Oskarżony i obrońca niezasadnie oczekiwaliby godzinowego rozpisania trasy jaka przebył M. P. do matki po pieniądze i z powrotem do prokuratora, gdyż takiego dowodu nie da się przeprowadzić z zachowaniem wszystkich, nie pamiętanych już po tylu latach, szczegółów. Natomiast nie ma podstaw aby to wykluczyć, skoro miało się to wszystko odbyć w granicach miasta P., nie w godzinach szczytu. Podniesiona przez skarżących kwestia kolejnych zmian w zeznaniach świadków M. i M. P. (3) jakie miały wystąpić podczas ich przesłuchania przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG, nie skłoniła Sądów obu instancji do inicjatywy dowodowej w tym kierunku dlatego, że po tym co podał na ten temat tych różnic sam oskarżony składając wyjaśnienia (k. 3762-3764), były to detale, co do których mogły się pojawić odmienności z powodu upływu czasu od zdarzenia ale nie wzbudzały one wątpliwości co do wiarygodności tych świadków. W związku z podaną przez M. P. (1) okolicznością podpisania kartek in blanco u oskarżonego, co apelujący również podnosili w swoich argumentach chcąc obniżyć jego wiarygodność, Sąd II instancji nie przychylił się do ich stanowiska, uważając, że świadek podał tło sytuacyjne, a chodziło o wpisanie numerów banknotów pozostawionych prokuratorowi. Miejsce i okoliczności mogły M. P. uspokoić, że pozostawia te dokumenty i pieniądze w pewnych rękach, powierzając je funkcjonariuszowi publicznemu. Zresztą ujawniając to pokrzywdzony tym bardziej pokazał, że jest szczery i nie ukrywa niczego co w tej sprawie mu wiadomo i co jeszcze pamięta. Wbrew skarżącym świadek M. P. nie mylił dokonanej oskarżonemu wpłaty 4.500 zł z ustaleniami co do grożącej mu kary bo nawet jeśli byłaby o tym mowa z oskarżonym, to do jej wymierzenia uprawniony byłby wyłącznie sąd, a nie prokurator, o czym skarżący zapominają.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. P. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd M. P. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. P. (3) w dniu 7 października 2011 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na pożyczkę synowi, o ustalenie protokołów przesłuchania M. P. (1) i M. P. (3) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia oraz ustalenie trasy przejazdu M. P., środka komunikacji w dniu 7 października 2011 r. celem ustalenia czy był w stanie tego dnia pożyczyć pieniądze (k. 5295).

Sąd II instancji stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Ustalanie rachunku bankowego M. P. (3) w dniu 7 października 2011 r. byłoby bez znaczenia już tylko z tego powodu, że z materiału dowodowego nie wynikało aby świadek stamtąd miała mieć gotówkę. Powody braku podstaw do sięgania po protokoły zeznań M. P. (1) i M. P. (3) złożonych przed Sądem Dyscyplinarnym oraz przyczyny nieustalania trasy przejazdu M. P., zostały zaś już podane powyżej, przy omawianiu zarzutów odwoławczych.

Zarzut LVII – K. P. (2)

Sąd Okręgowy nie uznał racji apelujących, którzy wszelkimi sposobami próbowali obalić prawdziwość zeznań K. P. (2). Dowód ten jednak mimo tych zarzutów i pewnych nieścisłości jakie w tych zeznaniach wystąpiły w zestawieniu z pozostałym, zasługującym na wiarę materiałem dowodowym, pozostał ważnym punktem obciążającym oskarżonego i potwierdzającym jego sprawstwo w omawianym zakresie. K. P. (2) niezmienne podawała w jakich okolicznościach doszło do spotkań z prokuratorem i że podczas drugiego, po upływie około 2 tygodni, wpłaciła oskarżonemu 2.250 zł, nie domagając się pokwitowania. Charakter wpłaty świadek określała tak jak to zrozumiała, nie mając wykształcenia prawniczego, z czego 2.000 zł miało być przeznaczone na dom dziecka. Świadek też nie zmieniała niczego odnośnie źródła pochodzenia pieniędzy, zaznaczając, że nie mówiła swojej cioci dokładnie na co potrzebuje je pożyczyć. Ta sytuacja nie wzbudzała żadnych zastrzeżeń ze strony organu orzekającego, bo doświadczenie życiowe pokazuje, iż członkowie rodziny nie chcą ujawniać swoich problemów z prawem jeśli to nie jest konieczne, gdyż to stawia ich w złym świetle. A w taki konflikt z prawem K. P. (2) weszła biorąc udział w sfingowanej kolizji drogowej w celu wyłudzenia odszkodowania od ubezpieczyciela. Oskarżony w swoich wyjaśnieniach co prawda widział ta sprawę inaczej, bo przecież umorzył śledztwo o usiłowanie wyłudzenia odszkodowania przez K. M. (4) (poprzednie nazwisko) na szkodę (...) na podstawie art. 17 § 1 pkt 4 kpk w zw. z art. 298 § 2 kk, z uwagi na to, że przed wszczęciem postępowania dobrowolnie zapobiegła wypłacie odszkodowania. W związku z dalszymi krokami procesowymi, jakie nastąpiły już po zawieszeniu S. Z. (1) w czynnościach służbowych, można tu zaś wskazać, że umarzający postępowanie nie miał podstaw aby bazować na klauzuli wyłączającej odpowiedzialność karną, co miało polegać na tym, że M. G. (2) zrezygnował z wypłaty odszkodowania, a ten warunek nie został wcale spełniony. Wszystko to doprowadziło do podjęcia postępowania i do wyroku skazującego K. P. (2). Prezentowane w tym procesie przez oskarżonego treści stanowiły de facto same gołosłowne ataki na K. P. (2), która zeznawała o wszystkim tak jak to zapamiętała i zapisała w swoim kalendarzu (nie zabezpieczono kart z tymi zapiskami w prokuraturze, gdy świadek K. P. w dniu 22 lipca 2013 r. składała zawiadomienie o przestępstwie na jej szkodę). Dwa spotkania z prokuratorem S. Z. odbyły się bowiem w innych, choć zbliżonych datach, w obrębie miesiąca października 2011 r. Słusznie w tym wypadku Sąd Rejonowy oparł się na zapisach w ewidencji wydanych przepustek do prokuratur, tym bardziej, że było to też zgodne z zeznaniami współsprawcy M. G. (2), który został przez oskarżonego oszukany w taki sam sposób (miał ustaloną wyższą kwotę do wpłaty bo 3.000 ). Ta sprawa jest przykładem na to, że gdy pokrzywdzony nawet decydował się na zawiadomienie organów ścigania o oszustwie wykonanym przez prokuratoraS. Z., którego brak wypominany był przez podsądnego w tego typu zarzucanych mu przestępstwach, to w takim wypadku i tak oskarżony uważał, że jest to pomówienie. Przeprowadzone postępowanie karne nie wykazało też aby zeznania świadka R. G. (2) były przeszkodą do uznania wiarygodności zeznań K. P. (4) w zakresie uzyskania od niej pożyczki w 2011 r. Co prawda R. G. ostatecznie, po przypominaniu sobie kwestii pożyczek siostrzenicy, których było wiele, wiązała pożyczone jej 2.000 zł z rokiem 2012 r. ale, zdaniem Sądu Okręgowego, nie ma żadnych przeciwdowodów do tego aby zgodnie z zeznaniami K. P. (2) przyjąć, że nastąpiło to nieco wcześniej, bo w październiku 2011 r. To zaś, że K. P. zaczęła ją spłacać w 2013 r. nie oznacza, że otrzymała te pieniądze krótko wcześniej, bo żadna umowa pożyczki nie została spisana, a świadkowie są krewnymi, w dobrej relacji, zatem R. G. (2) mogła nie domagać się natychmiastowej spłaty, zresztą 1.000 zł podarowała K. P. (2) w ramach prezentu ślubnego. Ponadto, obrońca nieskutecznie odwoływał się do zeznań jakie świadkowie K. P. i R. G. składali w Sądzie Dyscyplinarnym przy PG, chcąc wykazać ich słabość. Zaznaczając, że dowód ten nie został dopuszczony w przedmiotowej sprawie, to już na podstawie przywoływanych z tych zenań treści, można było wywnioskować, że ww. kobiety nie pamiętały już wówczas okoliczności zdarzenia, co z uwagi na duży upływ czasu, nie jest czymś dziwnym i procesowo powoduje odczytanie świadkowi jego wcześniejszych zeznań. Oskarżony ani jego obrońca nie sygnalizowali zaś aby świadkowie wycofali się ze swoich pierwotnych zeznań, co rzeczywiście wymagałoby dalszej ich weryfikacji. Zgromadzony materiał dowodowy był zatem spójny w istotnych dla odpowiedzialności karnej oskarżonego kwestiach, wskazania o celowym pomówieniu oskarżonego wykluczono, uznając za realizacje przyjętej linii obrony, a występujące różnice w zeznaniach, kierując się regułami z art. 7 kpk, zostały wyjaśnione, bez umniejszenia wiarygodności tych dowodów.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny K. P. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd K. P. miała pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego R. G. (2) w okresie od 10 do 25 października 2011 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na pożyczkę i czy wypłacała kwotę co najmniej 2.000 zł, o ustalenie protokołów przesłuchania K. P. (2) i R. G. (2) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5295).

Sąd II instancji stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Ustalanie skąd K. P. (2) miałaby mieć pieniądze na wpłatę 2.250 zł było zbędne, gdyż pokrzywdzona podała ich pochodzenie. Powody braku podstaw do sięgania po protokoły zeznań K. P. (2) i R. G. (2) złożonych przed Sądem Dyscyplinarnym zostały zaś podane powyżej, przy omawianiu zarzutów odwoławczych.

Zarzut LVIII – dotyczący usunięcia dokumentów z akt sprawy – omówiony będzie poniżej przy zarzucie LXII dotyczącym E. P. (2) oraz przy zarzucie odwoławczym obrońcy nr VIII, w pkt 3.40 tego uzasadnienia.

Zarzut LIX – P. S. (8)

Nie można zgodzić się z autorami apelacji, że Sąd Rejonowy zaniechał przesłuchania świadka P. S. na rozprawie, gdyż organ ten wykorzystał wszelkie dostępne środki aby dowód ten przeprowadzić, co jednak okazało się nieskuteczne. W związku z tym Sąd ten korzystając z dyspozycji art. 391 § 1 kpk ujawnił zeznania tego świadka złożone w śledztwie, dając też możliwość oskarżonemu w ramach składanych wyjaśnień, szerokiego ustosunkowania się do tego dowodu. Tym wnikliwiej należało przyjrzeć się pozostałym dowodom w postaci ewidencji przepustek do prokuratury oraz treści dokumentów w sprawie 2 Ds. 4843/11/18, aby stwierdzić czy korelują one z zeznaniami głównego świadka, czy też nie. Kontrolna analiza tych materiałów doprowadziła Sąd Okręgowy do jednoznacznego wniosku, że oskarżony S. Z. (1) jako prokurator prowadzący de facto dochodzenie w sprawie kierowania pojazdem mechanicznym pod wpływem środka odurzającego, zwrócił prawo jazdy P. S. za kwotę 3.500 zł, który przystał na jego propozycję, iż odzyska prawo jazdy, sprawa nie trafi do sądu jeżeli dokona takiej wpłaty w prokuraturze na cel charytatywny. Konkretnie też świadek podał, że te pieniądze wręczył prokuratorowi bez pokwitowania kiedy był przesłuchiwany i otrzymał cenny dla niego dokument uprawniający do kierowanie samochodem, potrzebny do wykonywania pracy zarobkowej. Adnotacje o wejściach P. S. do prokuratora zgadzają się z zeznaniami tego świadka, a skoro podczas przesłuchania w śledztwie w maju 2014 r. podał, że przyszedł z pieniędzmi nawet w krótszym terminie niż wyznaczony tydzień, bo za 2 – 3 dni, a z ewidencji wynika, że było to już następnego dnia, czyli 20 października 2011 r., to nie jest rozbieżność, która wzbudzałaby wątpliwości co do jego prawdomówności. W związku z okolicznościami w jakich nastąpiło oddanie świadkowi prawa jazdy, na akceptację zasługiwała przyjęta kwalifikacja prawna czynu oskarżonego z art. 228 § 4 kk, przy czym sam P. S. (8) przyznał, że wyglądało mu to na łapówkę. Twierdzenia apelujących o zasadności postąpień oskarżonego w tej sprawie nie zasługiwały na akceptację. Przeciwnie, Sąd II instancji uważa, że S. Z. (1) poczynił szereg czynności maskujących aby ta sprawa, po wydaniu przez niego postanowienia o umorzeniu, została uznana za definitywnie zakończoną, o czym przekonuje zawartość akt prokuratorskich. Otóż, oskarżony przesłuchał P. S. w charakterze świadka w dniu 20 października 2011 r., nie podając sygnatury sprawy, podczas tej czynności zwracając mu prawo jazdy, o czym można było się dowiedzieć z treści zeznań tego świadka. Ponadto, mimo wydanej na początku miesiąca października 2011 r. opinii z badania chemiczno-toksykologicznej próbki krwi, S. Z. dopiero w dniu 20 grudnia 2011 r. wydał postanowienie o wyłączeniu materiałów w jego sprawie do odrębnego postępowania i wszczął dochodzenie w sprawie kierowania pojazdem pod wpływem środka odurzającego przez obywatela Bułgarii P. S. (8), z art. 178a § 1 kk, a następnie, postanowieniem z dnia 10 stycznia 2011 r. je umorzył wobec stwierdzenia, że czyn nie zawiera znamion przestępstwa, a znamiona wykroczenia z art. 87 § 2 kw. Wedle uzasadnienia tego postanowienia sprawa miała zostać przekazana do KP P. celem prowadzenia postępowania wykroczeniowego. Odpisu tej decyzji nikomu jednak oskarżony nie zarządził doręczyć i brak dyspozycji prokuratora aby przekazać do właściwej jednostki policji materiały celem przeprowadzenia takiego postępowania o wykroczenie. Co więcej, oskarżony w postanowieniu wskazał, że jest to sprawa o czyn z art. 278 § 1 kk, teczka akt głównych i podręcznych jest opisana jako sprawa kradzieży o czyn z art. 278 § 1 kk, z zaznaczeniem opcji aby akta przechowywać w archiwum przez 5 lat (k. 29 - data 10.01.12 r. i parafa oskarżonego). W zarządzeniu oskarżonego o wpisie danych do systemu informatycznego jest też podana kwalifikacja z art. 278 § 1 kk (k. 35 teczka nr 52, załącznik nr X). Wszystko to z naruszeniem prawa procesowego kamuflowało faktyczne postąpienie oskarżonego z prawem jazdy P. S., który przy tym odpowiednio zadbał, że nie będzie sprawy o wykroczenie i w związku z nim P. S. nie będzie miał orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ten materiał dowodowy w zestawieniu z zeznaniami świadka P. S., który musiał się liczyć z odpowiedzialnością karną (pouczony o treści art. 229 § 6 kk) dawał mocne podstawy do skazania oskarżonego za występek z art. 228 § 4 kk. Przeciwne stanowisko apelujących to jedynie usilne, lecz absolutnie nietrafne, próby przeinaczania faktów, spekulacje co do możliwych scenariuszy przebiegu wykonywanych czynności oskarżonego z P. S. (8). Sposób działania sprawcy oraz czasokres jego czynu zostały zaś ustalone przez Sąd I instancji prawidłowo. Należało też uznać, że uzbieranie przez P. S. kwoty 3.500 zł od rodziny w tak krótkim czasie było możliwe, tym bardziej, że świadek wskazywał kilka osób, które miało mu w tym pomóc. Podróżowanie w tym celu do (...), co sugerowała obrońca, nie było przy tym konieczne (zakładając, że odwiedziny w tym mieście nadal trwały), gdyż świadek nie wskazywał takiego sposobu uzyskania gotówki, a przecież było to możliwe poprzez dyspozycję przekazu na poczcie czy przelewu bankowego. Wskazania zaś obrońcy, że ilość narkotyku w organizmie u świadka była śladowa i nie wskazywała również na wykroczenie jest nawet sprzeczna z decyzjami procesowymi S. Z. (1) i z jego wyjaśnieniami w tym zakresie.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. S. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd P. S. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego P. S. w okresie od 19 do 20 października 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5295).

Sąd stwierdził, że dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie skąd P. S. (8) miał pieniądze i stan jego rachunku bankowego nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że tego rodzaju okoliczności nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że te dowody ewidentnie zmierzałyby do bezzasadnego przedłużenia postępowania.

Zarzut LX – M. G. (2)

Wszelkie zastrzeżenia pod adresem świadków M. G. (2) i E. G. zostały przez nich zbudowane na subiektywnych opiniach apelujących oraz w oparciu o nieobiektywnie dobrane fragmenty ich wypowiedzi, co powodowało, że były one skazane na niepowodzenie. Zupełnie co innego wynika zaś z zeznań tych świadków i fakty te potwierdzały w całości zarzut aktu oskarżenia. Ponadto, należało mieć baczenie na omówioną już wyżej kontrolnie sprawę K. P. (2), której kontakt i efekt spotkań z prokuratorem S. Z. był analogiczny jak u M. G. (2). Natomiast skarżący, powołując się na rzekome niezgodności zachodzące w zeznaniach świadków M. G. (2) i E. G., nie dali jednak żadnych rzeczywistych podstaw by ich relacje na przestrzeni lat budziły wątpliwości co do ich szczerości oraz zdolności zapamiętywania. Nie było zdaniem Sądu Okręgowego celowym rozbudowywanie materiału dowodowego o protokoły zeznań ww. świadków przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG, gdyż apelujący, a wcześniej oskarżony wyjaśniając na rozprawie w Sądzie Rejonowym, nie podali żadnych takich przykładów, z których wynikałyby autentyczne sprzeczności w tych dowodach. To, że zeznania były ogólnikowe, albo świadek już niczego nie pamiętał, nie jest podstawą do sięgania do tego typu zeznań, które treściowo po upływie 9-10 lat od zdarzenia nie są niczym nadzwyczajnym i już wobec tego typu sytuacji podczas składania zeznań w niniejszej sprawie, podlegało to stosownej ocenie organu orzekającego. Sąd odwoławczy nie podzielił także zgłoszonych wątpliwości co do postawy pokrzywdzonego M. G. (2) w jego sprawie. Przecież skoro usłyszał zapewnienie od prokuratora, że jak wpłaci 3.000 zł na cel społeczny sprawa będzie zakończona, a jak nie, to będzie sprawa sądowa i nie wiadomo jak długo będzie się ona toczyć, to skoro się wywiązał z wpłaty, nie miał żadnych powodów do jakichkolwiek dalszych działań, zwłaszcza że realnie groziła mu odpowiedzialność karna (ostatecznie tak się stało, po podjęciu śledztwa niezasadnie umorzonego przez S. Z. (1)). Ponadto, apelujący w sposób sprzeczny z zeznaniami tych osób omawiali wytworzoną na użytek tej sprawy teorię o poszukiwaniu informacji w Internecie na temat legalności wpłaty, podczas gdy chodziło tylko o wybór instytucji charytatywnej do wpłaty, co nie było jedyną taką sytuacją, gdzie oskarżony zalecał wybór instytucji do wpłaty jaką rzekomo na ten cel następnie przyjmował. Twierdzenia oskarżonego o wyedukowaniu prawniczym M. G. (2) były zaś całkowicie gołosłowne i oderwane od realiów przedmiotowej sprawy. Dowody oskarżenia, w tym oprócz zeznań ww. świadków także wpisy z ewidencji wydanych przepustek dla M. G. (2), udającego się do prokuratora Z. nie pozostawiały wątpliwości o pełnej ich wiarygodności, w odróżnieniu od wyjaśnień oskarżonego, które trafnie podlegały krytycznej ocenie ze strony Sądu I instancji.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. G. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd M. G. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego E. G. w okresie od 25 października do 29 listopada 2011 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na pożyczkę synowi 3.000 zł oraz o ustalenie protokołów przesłuchania M. G. (2) i E. G. przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5295v).

Sąd stwierdził, że dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie skąd M. G. miał pieniądze było zbędne bo pokrzywdzony podał ich pochodzenie, z kolei ustalanie stanu rachunku bankowego E. G. mijałoby się z celem skoro apelujący i tak uważają, że tego rodzaju okoliczności nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Powody braku podstaw do sięgania po protokoły zeznań M. G. (2) i E. G. złożonych przed Sądem Dyscyplinarnym podano powyżej, przy omawianiu zarzutów odwoławczych.

Zarzut LXI – T. P. (1)

Zarzuty apelujących, że pamięć T. P. (1) jest wybiórcza, że poza wpłatą nie pamięta żadnych innych danych ze swojej sprawy były nieuprawnione i pozostawały w sprzeczności z bogatą w szczegóły treścią zeznań tego świadka. T. P. logicznie wytłumaczył z jakich powodów doszło ostatecznie do obniżenia wpłaty jakiej miał dokonać, do kwoty 1.600 zł, podał skąd miał te środki, że rozumiał tą wpłatę jako karę, którą mu wymierzył prokurator i że dał te pieniądze prokuratorowi w gotówce, nie domagając się potwierdzenia wpłaty. Świadek odróżniał tą płatność od wpłaty tytułem naprawienia szkody pokrzywdzonemu, a otrzymanie 862 zł pokwitował W. K. (2). Z zeznań tego z kolei świadka wynikało jednoznacznie, że telefon i te pieniądze otrzymał od prokuratora. Wszystkie te elementy, wbrew opinii skarżących, składały się w całość, a kwestia naprawienia szkody była jednym z warunków zakończenia umorzeniem sprawy przywłaszczenia telefonu komórkowego. Przy czym, zwracają uwagę zapisy w postanowieniu o umorzeniu wydanym przez oskarżonego na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk, z uwagi na brak znamion czynu zabronionego, o deklaracji podejrzanego uiszczenia świadczenia pieniężnego na cel społeczny. Jest to zupełnie nieprzystające do przyjętej przez oskarżonego przyczyny umorzenia (podobnie jak naprawienie szkody skoro czyn nie był przestępstwem), ale zarazem stanowi ślad jego przestępczego działania w tej sprawie. T. P. (1) nie miał zaś najmniejszych powodów aby zeznawać kłamliwie na niekorzyść S. Z. (1), który przecież zdecydował w jego sprawie dla niego pozytywnie, sprawa nie trafiła do sądu, a karę poniósł już w prokuraturze i naprawił szkodę. Z tych to względów jest oczywistym dla Sądów obu instancji, że dochodzenie zwrotu wpłaconych 1.600 zł byłoby nielogiczne i niezgodne z zasadami doświadczenia życiowego. T. P. (1) ze swojej części uzgodnień z prokuratorem, które uważał za zgodne z prawem, się wywiązał i otrzymał decyzję umarzającą od prokuratora, zatem nie miał żadnych powodów do niezadowolenia. Odmienne zdanie apelujących w tym względzie jest błędne i poparte wyłącznie gołosłownymi tezami, a nie wiarygodnymi dowodami. Ilość i czas spotkań T. P. (1) z prokuratorem Z. została potwierdzona w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratur, co też było pomocne w ustaleniu czasokresu przypisanego oskarżonemu w zaskarżonym wyroku czynu. Odmienne twierdzenia apelujących oparto wyłącznie na wyjaśnieniach oskarżonego, bez żadnego wsparcia w wiarygodnych dowodach. S. Z. (1) zaś, w odróżnieniu od świadków, był żywo zainteresowany wynikiem tego procesu i jego wersja zdarzeń stanowiła jedynie realizację przyjętej linii obrony.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny T. P. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o przesłuchanie K. P. (5) na powyżej wskazane okoliczności, o ustalenie stanu rachunku bankowego T. P. w okresie od 27 października do 4 listopada 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze, wobec jego zeznań przed Sądem z dnia 10 lutego 2020 r., że pieniądze wziął z banku, otrzymywał wynagrodzenie za pracę (k. 5295v).

Sąd II instancji stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Przesłuchanie żony K. P. (5) byłoby właśnie jednym z takich dowodów na oddalenie, zwłaszcza że obrona nie wychodziła z inicjatywą w tym zakresie na etapie rozpoznawczym w I instancji, a obecnie wniosek objęty byłby prekluzją dowodową. Natomiast ustalenie stanu rachunku bankowego T. P. w przypisanym oskarżonemu czasokresie działania, nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań tego świadka, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Zgłoszony dowód z założenia więc zmierzał do bezzasadnego przedłużenia postępowania w przedmiotowej sprawie.

Zarzut LXII – E. P. (2)

Sąd Okręgowy nie podziela krytycznego stanowiska apelujących odnośnie okoliczności towarzyszących przesłuchaniu E. P. i P. C. w toku postępowania przygotowawczego, które miałyby wskazywać na wymuszenie zeznań. Przeczy temu obiektywna analiza materiału dowodowego. Warto tu wspomnieć, iż świadek E. P. nie potwierdził w tym zakresie wyjaśnień oskarżonego i relacji rzekomo przekazanej mu w czasie przypadkowego spotkania w szpitalu, już po złożeniu zeznań w Prokuraturze Krajowej. Wbrew twierdzeniom apelujących zeznania świadka E. P. (2) są rzeczowe, spójne i konsekwentne. Słusznie Sąd Rejonowy zaznaczył, że zarówno ten świadek jak i P. C. (1) podtrzymali swoje zeznania, składane ponad 6 lat wcześniej. Doszukiwanie się przez obrońcę sprzeczności w tych wypowiedziach procesowych było subiektywną oceną, nie znajdującą potwierdzenia w treści wiarygodnych dowodów. Odnośnie zaś zeznań złożonych przez świadka E. P. w postępowaniu dyscyplinarnym, to oskarżony naświetlił składając wyjaśnienia, że tam ww. zeznał inaczej bo powiedział, że pierwszy poprosił o karę finansową, żeby zięcia chronić przed krzywdą (k. 1992 t. XXIV). Zdaniem Sądu odwoławczego nie była to rozbieżność wymagająca zapoznania się z tym protokołem i uzupełniającego przesłuchania świadka E. P. (2). W związku z tym, że był on bardzo zainteresowany zakończeniem tej sprawy w prokuraturze, bez konsekwencji karnych dla zięcia P. C. (1), poza tym sam miał problem bo prowadził faktycznie działalność konkurencyjną w zakresie transportu medycznego, nie chciał żeby to wyszło na jaw i nie można nawet wykluczyć, że pierwszy zasugerował to oskarżonemu. Nie wpływa to w żaden sposób na ocenę bezprawności działań oskarżonego S. Z. (1). Odnośnie protokołu przesłuchania w Sądzie Dyscyplinarnym przy PG świadka P. C. to apelujący nawet nie przytoczyli czego te ewentualne różnice w zeznaniach złożonych tam i w przedmiotowej sprawie miałyby dotyczyć, zatem sięganie do tych dokumentów nie zostało przez obronę wcale uzasadnione. Sąd Okręgowy uznał za Sądem I instancji, że materiał dowodowy, w tym zeznania świadków E. P. i P. C. potwierdził zasadność zarzutu aktu oskarżenia. Liczba wejść obu mężczyzn do prokuratora Z. nie znajduje żadnego innego logicznego wytłumaczenia, a potwierdza ich zeznania, w tym wiodące zeznania E. P. (2), który pilotował i był odpowiedzialny za załatwienie tej sprawy poprzez wpłatę pieniędzy na cel społeczny. Oczywiście kwestia sposobu dokonywania wpłat, w ratach, podwyższenia kwoty wyjściowej przez prokuratora Z., te okoliczności wymagały szczególnie wnikliwej oceny. Mimo nietypowego przebiegu tych zdarzeń jednak brak było powodów aby zeznania świadka w tym zakresie zakwestionować. W związku z tym, że oskarżony wielokrotnie w rozmowach ze świadkiem podkreślał, że wie o tej sprawie jego szef, że uzgadnia z nim warunki wpłaty, że pieniądze do czasu przekazania całej kwoty są złożone w depozycie, wszystko to stwarzało pozory legalności. Podawane przez E. P. (2) szczegóły ze spotkań z oskarżonym są tak specyficzne i wyjątkowe (np. oskarżony wspomina o swojej sytuacji finansowej i problemach zdrowotnych w rodzinie, oskarżony włożył pieniądze przekazane mu na parkingu przy szkole muzycznej do kalendarza), że wykluczyć należało aby świadek je sobie wyimaginował, bądź wykorzystał wiadomości medialne. W tamtym czasie nie były jeszcze prowadzone żadne czynności sprawdzające odnośnie nieprawidłowości w pracy oskarżonego jako prokuratora, wszystko rozgrywało się w miesiącach listopad 2011 r. – czerwiec 2012 r., a obrońca błędnie przyjął, że było to w 2013 r., zatem argumentacja apelującego w tym zakresie była oczywiście chybiona. Należało tu wspomnieć, iż z powyższą sprawą pozostaje w ścisłym związku popełnienie przez oskarżonego przestępstwa z art. 276 kk, które pokazuje jakie bezprawne działania podjął w celu zakończenia sprawy umorzeniem, mimo przedstawienia P. C. (1) w KP L. zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 271 § 1 kk i przesłuchania go tam w charakterze podejrzanego. Znamienne jest też, że oskarżony zarządził aby nikomu nie doręczać postanowienia o umorzeniu dochodzenia, chyłkiem zamykając sprawę, w której zagarnął dla siebie kwotę co najmniej 6.000 zł. Odpowiadając na wątpliwości apelujących, zdaniem Sądu Okręgowego oczywiście, że E. P. (2) i P. C. (1) nigdzie nie drążyli dalej tej sprawy skoro chodziło im o to aby zminimalizować konsekwencje prawne, w przypadku P. C. (1) karne. Świadek E. P. zaś zaznaczył, że skoro pieniądze wręczał urzędnikowi to było dla niego gwarancją działania zgodnie z prawem. Przeprowadzony proces wiarygodności tych zeznań zaś nie podważył, a zastrzeżenia apelujących miały charakter czysto polemiczny.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny E. P. i P. C. (1) i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadkowie opowiadali w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd E. P. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego E. P. w okresie od 3 listopada 2011 r. do 12 czerwca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę w prokuraturze, wobec jego zeznań w Sądzie w dniu 10 lutego 2020 r., że co miesiąc otrzymywał pieniądze z NFZ, a także o ustalenie protokołów przesłuchania E. P. (2) i P. C. (1) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5295v).

Sąd II instancji stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Dodać tu jeszcze warto, że świadek E. P. (2) wyraźnie zeznał, że nikomu z rodziny poza P. C. (1) nie mówił o tej sytuacji z wpłatami u prokuratora. Ustalanie zaś stanu rachunku bankowego E. P. w przypisanym oskarżonemu czasokresie działania, nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań tego świadka, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Powody braku podstaw do sięgania po protokoły zeznań E. P. (2) i P. C. (1) złożonych przed Sądem Dyscyplinarnym podano zaś powyżej, przy omawianiu zarzutów odwoławczych.

Zarzut LXIII – P. K. (6)

Nie było racjonalnych podstaw aby podzielić zarzuty apelujących skierowane przeciwko wiarygodności dowodu z zeznań P. K. (6). Kontrola odwoławcza nie potwierdziła zarzutów o wymuszeniu ich w śledztwie przez organ prowadzący postępowanie ani też aby świadek złożył je ze złośliwości w sądzie, gdyż został doprowadzony na przesłuchanie. Wysoka była dowolność obrony w tym zakresie. Podobnie jak próba przekonania, że P. K. mylił swoje sprawy karne. Co do kwestii wymiaru kary to rzeczywiście świadek dobrze nie pamiętał kary zasadniczej jaką mu orzeczono w sprawie, o której zeznawał, ale to przecież jasno wynikało z dokumentów, a dla P. K. było istotne, że ostatecznie za nieuiszczoną grzywnę odbywał karę pozbawienia wolności i to zapamiętał. Poza tym jednak dla Sądów obu instancji nie budziło wątpliwości, że P. K. (6) identyfikował ten przypadek przez wpłatę 500 zł tytułem zabezpieczenia majątkowego w KP S. oraz przez miejsce popełnienia czynu w (...), nie w (...). Należało przy tym zwrócić uwagę, że mimo omyłkowego w tej sytuacji przyjęcia w wyroku, iż przestępstwo zostało popełnione w P., to materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza, że było to w S., gdzie sprawca został zatrzymany i miejscowa jednostka Policji wszczęła dochodzenie w sprawie z art. 178a § 2 kk. Ponadto, zweryfikowano wszystkie inne rozbieżności występujące między zeznaniami P. K. (6) a dowodami z dokumentów i nie wzbudziło to wątpliwości o czym świadek zeznał na temat propozycji prokuratora, którym był bez żadnych wątpliwości zajmujący się tą sprawą S. Z. (1). Odnośnie rozmowy z prokuratorem świadek P. K. niezmiennie rozróżniał poręczenie majątkowe, dobrowolne poddanie się karze w sądzie oraz propozycję prokuratora wpłaty u niego 1.000 zł na grzywnę, co miało mu umniejszyć finalną karę. Wedle tych zeznań, prokurator mówił świadkowi (wtedy podejrzanemu), że te pieniądze, jak będzie miał uzbierane to ma z nimi przychodzić do niego i te zeznania przeczą różnym, kreowanym na obronę oskarżonego sugestiom apelujących, że S. Z. (1) nie dopuścił się jako funkcjonariusz publiczny usiłowania wyłudzenia 1.000 zł od P. K. (6). Prokurator nie miał absolutnie żadnych podstaw prawnych aby składać tego typu propozycje wpłaty i zachęcać do uiszczenia mu jakichkolwiek środków pieniężnych, sugerując, że spowoduje to łagodniejszy wyrok karny. Świadek nie mówił, jak sugeruje obrońca w apelacji, że prokurator miał czekać miesiącami na ową wpłatę. Natomiast przesłanie sprawy z aktem oskarżenia sporządzonym przez oskarżonego w dniu 15 grudnia 2011 r., czyli prawie miesiąc po wizycie P. K. u oskarżonego pokazuje, że ten oczekiwał na niego z pieniędzmi dość długo zanim zdecydował się zakończyć dochodzenie, bo nic nie stało na przeszkodzie aby po przesłuchaniu podejrzanego, z którym uzgodniono warunki kary akta w trybie art. 335 kpk, bez zwłoki skierować do sądu. Odnośnie różnicy w zeznaniu świadka co do wysokości ustalonej przez prokuratora wpłaty, to na rozprawie faktycznie została ona podana w niższej wysokości (500 zł), ale zważywszy, że przesłuchanie odbyło się niespełna 10 lat od opisywanego zdarzenia, mógł już tej okoliczności, podobnie jak kilku innych, dobrze nie pamiętać. Co istotne, świadek podtrzymał zeznania złożone w śledztwie na kolejnej rozprawie w dniu 16 listopada 2021 r. Zatem, chociaż zeznania świadka P. K. (6) były praktycznie jedynym dowodem obciążającym w tym przypadku ale przy tym w pełni wiarygodnym, na którym należało oprzeć wyrok skazujący. Ponadto, tego typu przypadków bezprawności w działaniach oskarżonego ujawniono i udowodniono znacznie więcej, co utwierdziło Sąd w przekonaniu, że taki był jego modus operandi, a wyjaśnienia S. Z. stanowią jedynie niewykazaną krytykę zeznań świadka P. K. (6), osoby z nim nieskonfliktowanej i neutralnej.

Dostrzeżone przez Sąd Okręgowy drobne nieścisłości w tekście uzasadnienia wyroku Sądu I instancji co do właściwej kwalifikacji oraz zatrzymania prawa jazdy (P. K. go nie posiadał) nie rzutowały na zasadność zaskarżonego orzeczenia.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5295v).

Sąd II instancji stwierdził, że zawnioskowane czynności dowodowe dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych, analogicznie brzmiących wniosków dowodowych i stanowisko Sądu w tym zakresie jest także w tym przypadku aktualne.

Zarzut LXIV – S. W.

Brak było faktycznych i uzasadnionych powodów aby pozbawić wiarygodności dowód w postaci zeznań S. W., z którym korelują zapisy o deklarowanej wpłacie na cel społeczny w protokole jego przesłuchania oraz w uzasadnieniu aktu oskarżenia, autorstwa oskarżonego S. Z. (1), a także drugie wejście do prokuratora Z. w dniu 2 grudnia 2011 r. Świadek pamiętał jakich wpłat i gdzie ich dokonywał zanim sprawa trafiła do sądu z wnioskiem o wydanie wyroku w uzgodnionej z prokuratorem treści. Oczywistym jest, że te dwie wpłaty: 2.500 zł na cel społeczny oraz 500 zł jako zabezpieczenie przyszłej kary i roszczeń (postanowienie oskarżony wydał w dniu 6 grudnia 2011 r.) były końcowymi elementami tych pertraktacji i skutkowały skierowaniem sprawy z wnioskami łagodnie traktującymi nietrzeźwego kierowcę autobusu zakładowego przewożącego 35 pracowników. S. W. wywiązawszy się z tych wstępnych wpłat był zatem usatysfakcjonowany wyrokiem wydanym zgodnie z wnioskiem prokuratorskim (kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem, grzywna, świadczenie 500 zł, zakaz wykonywania zawodu kierowcy autobusów w komunikacji publicznej na 1 rok i tylko zakaz dla pojazdów kat. D na 1 rok). Nie mogło być więc mowy, że zeznając, świadek myli wpłaty i ciążące na nim należności, nie miał on też żadnych powodów aby osobiście czy przez pełnomocnika procesowego domagać się zwrotu wpłaconej kwoty 2.500 zł, co do której zakładał, że została przeznaczona na szczytny cel. Sąd Rejonowy nie zdecydował aby z urzędu przeprowadzić dowód z zeznań świadka O. J., a obrona do czasu zamknięcia przewodu sądowego o to nie wnioskowała. Z treści zeznań Sł. W. złożonych w śledztwie oraz z protokołu jego przesłuchania jako podejrzanego przed prokuratorem wynika, że był skłonny wpłacić pieniądze na cel społeczny. Natomiast jak się to odbyło w dniu 2 grudnia 2011 r., kiedy prokurator go poinformował, że kasa jest nieczynna i ma wpłacić u niego, te okoliczności adw. O. J. nie były znane. Zeznania świadka S. W. nie zostały przez apelujących skutecznie podważone, a ocena dowodów przeprowadzona w tej sprawie, w odróżnieniu od argumentów skarżących, odpowiadała regułom z art. 7 i 410 kpk.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny Sł. W. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd Sł. W. miał pieniądze, o przesłuchanie adw. O. J. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec treści cytowanych we wniosku zeznań Sł. W. z dnia 12 czerwca 2014 r., z których wynikało, że miał w tej sprawie obrońcę i wszystkim zajmowała się Pani mecenas, w jej obecności prokurator powiedział, że ma wpłacić 500 zł na Policji, a prokuraturze 2.500 zł , a także o ustalenie stanu rachunku bankowego Sł. W. w okresie od 22 listopada do 2 grudnia 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5295v).

Sąd II instancji stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać z kręgu rodziny Sł. W., została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Skąd pokrzywdzony miał pieniądze na wpłatę nie da się już ustalić, gdyż ww. zmarł, a ustalanie stanu jego rachunku bankowego nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro sami apelujący uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Poza tym nie wiadomo przecież, czy na dokonanie wpłaty 2.500 zł w prokuraturze, pokrzywdzony w ogóle korzystał ze środków ulokowanych w banku.

Sąd II instancji nie uznał też zasadności wniosku aby przesłuchać adw. O. J. na sformułowaną wyżej tezę dowodową. Według apelującego oskarżonego zeznania osoby, która nie była przy tym obecna nie są dowodem, że pokrzywdzony przekazywał pieniądze oskarżonemu. W związku z tym, ewentualne zeznania obrońcy S. W. w sprawie z art. 178a § 1 kk i tak dla strony nie byłyby dowodem jego sprawstwa. Warto też zaznaczyć, że wiedza ww. osoby w temacie interesującym dla wyniku procesu nie była istotna, skoro Sł. W. zeznał, że z panią adwokat, z którą był na przesłuchaniu w dniu 22 listopada 2011 r., bliżej nie rozmawiał na temat wpłaty 2.500 zł jakiej miał dokonać (czyli u kogo się to odbyło, na jaki cel), a mówiąc o zaleceniach wykonania wpłat obrońca chciał uzyskać korzystne warunki wniosku z trybie art. 335 kpk, nieświadomie zachęcając swojego mandanta w tym kierunku do wręczenia pieniędzy prokuratorowi. Ewentualne dopytanie świadka S. W. było zaś niemożliwe, gdyż jak wyżej wspomniano, zmarł zanim został przesłuchany na rozprawie. Ponadto, z wyjaśnień oskarżonego złożonych na rozprawie również nie wynikają żadne okoliczności wymagające weryfikacji za pomocą zeznań obrońcy S. W., który zresztą mógłby powołać się na tajemnicę adwokacką w trybie art. 180 § 2 kpk. W związku z powyższym, także ten wniosek dowodowy był nie tylko spóźniony, przez co zmierzał do nadmiernego przedłużenia postępowania ale też został oceniony za nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zarzut LXV – D. Ż. (1)

Sąd odwoławczy nie podzielił stanowiska apelujących aby zeznania D. Ż. (1) nie mogły stanowić podstawy ustaleń faktycznych, a podane w tym zakresie argumenty były chybione. Świadek co prawda nie był pewien wszystkich detali, o które był wypytywany i stąd nie zawsze precyzyjne odpowiedzi, które podczas przesłuchania na rozprawie, 8 i pół roku po wydarzeniach, o których zeznawał, mogły się jeszcze bardziej zatrzeć, co zresztą świadek zaznaczył, podtrzymując zeznania złożone w śledztwie. Nie oznaczało to jednak aby świadek miał poważne problemy z pamięcią, co sugerowała obrona. W kwestiach kluczowych dla odpowiedzialności oskarżonego, D. Ż. (1) wypowiadał się zaś w sposób jasny i jednoznaczny, a mianowicie, że prokurator dał mu wybór czy sprawa ma trafić do sądu czy ma zostać załatwiona polubownie bo jak tak to konieczna jest wpłata na dom dziecka. Jej wysokość przyjęto na 3.000 zł, bo świadek podawał granice tej wpłaty na 3 - 4 tysiące zł, a na rozprawie 2-3 tysiące zł, ale skoro podtrzymał wcześniejsze zeznania, które składał zdecydowanie bliżej czynu, to zasadnie organ orzekający w I instancji tak logicznie i racjonalnie postąpił. Przeprowadzony proces w żadnym też razie nie wykluczył aby D. Ż. (1) był w stanie zebrać taką kwotę (dostał na to od oskarżonego dość długi termin). Dodatkowym elementem dowodowym na sprawstwo oskarżonego były zapisy z ewidencji wydanych przepustek do prokuratury, z których wynika, że D. Ż. (1) był u prokuratora S. Z. dwukrotnie, a wedle wersji oskarżonego nie byłoby żadnych powodów do powtórnego wejścia D. Ż. w tej sprawie. Warto przy tym wskazać na postanowienie S. Z. (1) o umorzeniu postępowania wobec stwierdzenia, że sprawca nie podlega karze na zasadzie art. 17 § 1 pkt 4 kpk w zw. z art. 297 § 3 kk (klauzula niekaralności z art. 297 § 3 kk dotyczy sytuacji gdy sprawca przed wszczęciem postępowania dobrowolnie zapobiegł wykorzystaniu kredytu itd. albo zaspokoił roszczenia pokrzywdzonego), choć z zeznań D. Ż. (1) wynikało, że miałby telefonicznie zrezygnować z kredytu, a gdy zrobił to pisemnie w banku, powiedziano mu, że sprawa jest na takim etapie, że będzie odmowa. W tej wątpliwej co do słuszności decyzji kończącej postępowanie, D. Ż. (1), po wpłaceniu prokuratorowi ustalonej przez niego wpłaty na cel społeczny, uważał sprawę za zakończoną. W związku z tym wielokrotne pytania apelujących o powody niedrążenia tematu przez D. Ż. (1), niedomaganie się wydania pokwitowania (wg świadka to on podpisał prokuratorowi, że dał pieniądze), są odosobnione i powtarzane jako element przyjętej linii obrony. Ta okazała się nieskuteczna, a na podstawie zeznań D. Ż. (1), ewidencji przepustek do budynku prokuratur i pozostałego materiału dowodowego, który Sąd Rejonowy należycie ocenił, zasadnie ustalono, że wpłata pieniędzy prokuratorowi nastąpiła 20 grudnia 2011 r.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny D. Ż. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd D. Ż. miał pieniądze, o przesłuchanie brata D. Ż. (1) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec zeznań D. Ż. z dnia 4 czerwca 2020 r., że pieniądze pożyczył od brata, a także o ustalenie stanu rachunku bankowego D. Ż. w okresie od 25 listopada do 20 grudnia 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5296).

Sąd stwierdził, że dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie skąd D. Ż. (1) miał pieniądze i stan jego rachunku bankowego nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że tego rodzaju okoliczności nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że te dowody ewidentnie zmierzałyby do bezzasadnego przedłużenia postępowania. Ponadto, złożenie wniosku o przesłuchanie brata D. Ż. (1), o którym była mowa na rozprawie 4 czerwca 2020 r. na etapie apelacyjnym podlegało prekluzji dowodowej. Nic nie stało bowiem na przeszkodzie by obrona wystąpiła z inicjatywą dowodową w tym zakresie w postępowaniu rozpoznawczym w I instancji.

Zarzut LXVI – M. W. (3)

Wbrew stanowisku skarżących zeznania świadka M. W. (3) stanowiły wartościowy dowód oskarżenia, o czym słusznie zdecydował Sąd I instancji, zestawiając go z innymi dowodami zebranymi odnośnie tego zarzutu. Jednorazowe spotkanie z oskarżonym S. Z. (1) w tym przypadku wystarczyło aby pokrzywdzony przekazał mu posiadane wówczas ze sobą pieniądze z przeznaczeniem na dom dziecka. Nie jest może nagminnym noszenie ze sobą kilku tysięcy złotych ale nie jest to wcale wykluczone, zwłaszcza w przypadku osoby prowadzącej działalność gospodarczą. W uzasadnieniu Sąd Rejonowy oceniając zeznania świadka M. W. (3) faktycznie nie powinien wskazywać, że te pieniądze zostały wypłacone przez niego z bankomatu, gdyż świadek nie był tego pewien, a nie dostarczył też dokumentów, które miał przedłożyć na tą okoliczność, jeśli je znajdzie. Jednak to drobne uchybienie nie miało wpływu na treść zaskarżonego wyroku, a w ustaleniach Sąd tego elementu nawet nie ujął. Opierając się na zeznaniach świadka M. W., że prokurator nie tylko mówił mu co grozi za ten czyn ale uzgadniał z nim wniosek w trybie art. 335 kpk wynikało, że będzie też pisał do sądu o korzystne orzeczenie, aby miał prawo jazdy na motor, co pozwoli mu dojeżdżać do pracy. Tą ostatnia okoliczność należało zdecydowanie powiązać z przedmiotową wpłatą 3.000 zł bezpośrednio prokuratorowi, o czym świadek konsekwentnie zeznawał, nie kryjąc obaw, że może to wyglądać jak nieświadomie dana łapówka, z czego zdał sobie sprawę dopiero po czasie. Powstałą sytuację zaś oskarżony z racji wykonywanego zawodu, budząc respekt u podejrzanych i przy braku potwierdzenia, że przyjmował pieniądze rzekomo na szczytny cel, próbował wykorzystać na swoją korzyść. Jednak dogłębna analiza akt sprawy wykluczała tu pomyłkę M. W. (3) co do charakteru wpłaty, a to, że nie będzie on dalej interesował się sprawą tejże wpłaty, dał do zrozumienia prokuratorowi Z. już w czasie spotkania, otrzymawszy bardzo dobre warunki wniosku o dobrowolne poddanie się karze w zakresie środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Sam przecież przytaknął wówczas prokuratorowi na jego słowa „niech dzieciaki mają te pieniądze”. Domaganie się rozliczenia tej wpłaty równałoby się z koniecznością pozbawienia obdarowanych tych środków, czego apelujący zdają się w ogóle nie dostrzegać, rozumując wbrew zasadom logiki i zasad doświadczenia życiowego. Sąd pominął w rozważaniach akapity z apelacji obrońcy dotyczące sprawy S. W., które musiały się tam znaleźć omyłkowo.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. W. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd M. W. miał pieniądze oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego M. W. w dniu 29 listopada 2011 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę 3.000 zł, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5296).

Wszystkie powyższe dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych. Natomiast ustalenie rachunku bankowego M. W. i jego stanu w przypisanym oskarżonemu przy tym czynie czasie, nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że ten dowód ewidentnie zmierzałby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w tej sprawie.

Jak już zaznaczono przy omawianiu tego zarzutu, postępowanie dowodowe nie wykluczyło wiarygodności zeznań świadka M. W. odnośnie możliwości posiadania wówczas przy sobie większej niż zwyczajowo ilości pieniędzy.

Zarzut LXVII – K. S. (1)

W tej sprawie Sąd Rejonowy nie popełnił błędu dając wiarę zeznaniom K. S. (1), które wspierały zeznania jego rodziców i narzeczonej, a także adnotacje o trzech jego wizytach u prokuratora S. Z.. Dodatkowymi elementami, pomocnymi dla właściwej oceny dowodów były też zeznania pokrzywdzonego kradzieżami T. K. (6) oraz dokumenty dotyczące naprawienia szkody określonej na 660 zł. Apelujący zadali sobie wiele trudu aby zagmatwać stan faktyczny tej sprawy oraz osłabić treści płynące z zeznań głównego świadka K. S. (1) oraz zeznań bliskich mu osób, dowolnie naświetlając tylko korzystne dla oskarżonego fragmenty dowodowe. Okazało się to jednak daremne, bo słusznie Sąd Rejonowy określił relację K. S. jako wiarygodną, a wymagało korekty jedynie ustalenie faktyczne co do wysokości wyłudzonej przez oskarżonego kwoty pieniędzy, o czym poniżej.

Należało stwierdzić, że świadek K. S. (1) wskazał na istotne okoliczności zdarzeń, które w zestawieniu z innymi wiarygodnymi dowodami przesądzały o sprawstwie oskarżonego S. Z.. Zeznał mianowicie na samym początku i się z tego nie wycofał, że w związku z jego sprawą karną był zainteresowany zminimalizowaniem negatywnych jej konsekwencji, na co prokurator zaproponował możliwość warunkowego umorzenia postępowania. Liczba wejść do prokuratora Z.pokazuje też, że z nim właśnie były załatwiane wszystkie kwestie, a ostatnie wejście 10 stycznia 2012 r. nie wyklucza, że tego dnia dostarczał jeszcze pieniądze prokuratorowi. Data 9 stycznia 2012 r. na wniosku o warunkowe umorzenie postępowania nie była przeszkodą do takich ustaleń, gdyż mogło się zdarzyć przykładowo, że oskarżony przygotował wcześniej projekt takiego dokumentu, a po wpłacie ustalonej kwoty przez podejrzanego K. S. (1), nadał mu bieg. Koreluje z tym tokiem rozumowania fakt, że dopiero 12 stycznia 2012 r. wniosek o warunkowe umorzenie postępowania został zatwierdzony przez prokuratora pełniącego funkcję zwierzchnika służbowego. Należało zatem utrzymać ustalenie o zakończeniu okresu przestępstwa w dniu 10 stycznia 2012 r., kiedy to K. S. (1) wchodził do oskarżonego po raz ostatni. Nie budziło także zastrzeżeń poczynione na podstawie jego zeznań ustalenie, że miała z jego strony miejsce wpłata pieniędzy do rąk prokuratora, na pokrycie strat oraz pieniądze na dom dziecka. K. S. zaznaczył, że oprócz tego dokonywał przelewów wezwany już przez sąd i co godne podkreślenia, adresatem wpłat nie mógł być wtedy dom dziecka lecz Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej bo zgodnie z art. 43a kk w brzmieniu obowiązującym na dzień wyrokowania, Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu zmienił cel świadczenia pieniężnego w stosunku do wnioskowanego w akcie oskarżenia przez prokuratoraS. Z. (...) nr (...) w P.. Z akt sprawy wynika, że oskarżony przekazał na rzecz pokrzywdzonej firmy 660 zł i symptomatyczne jest to, że wpłacającemu K. S. nie wydał na to żadnego potwierdzenia. Prawdą jest, że świadek K. S. nie mówił, że było to dokładnie 1.600 zł, a biorąc pod uwagę zeznania matki i narzeczonej, mogło być nawet więcej. W związku z tym Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, że K. S. (1) przekazał bez pokwitowania co najmniej 1.600 zł. Nie stało też z powyższym w sprzeczności twierdzenie K. S., że wszystkie koszty związane z tą sprawą przekroczyły 3.000 zł, bo podliczając należności wynikające z wyroku (tj. 1.500 zł świadczenie oraz 190 zł kosztów) co daje razem 1.690 zł i dodając 1.600 zł wpłacone u prokuratora, oscyluje to w granicach 3.000 zł (nie uwzględniono tu zabezpieczenia majątkowego 300 zł, które K. S. wpłacił, a rozliczone po wyroku). Sąd Okręgowy dostrzegł również to, że oskarżony spisał notatkę z rozmowy z Prezesem pokrzywdzonej firmy i wedle jej treści dla niego wystarczające będzie jak sprawca naprawi szkody i nie zależy mu na jego karaniu ze względu na młody wiek człowieka, aby mu nie niszczyć życia i najlepiej byłoby aby poniósł karę finansową (k. 76 teczka nr 58, załącznik nr X). Stoi to w sprzeczności z tym co zeznał pokrzywdzony T. K., iż zaznaczał prokuratorowi, że chce aby sprawca został ukarany bo był zuchwały i narobił szkód w firmie. Odbierając zaś pieniądze w kwocie 660 zł w kopercie, dziwił się, że robi to prokurator osobiście. Znamienne jest też, że wstąpił on do sprawy w charakterze oskarżyciela posiłkowego i ustanowił pełnomocnika procesowego. Tak nie postępuje osoba usatysfakcjonowana zwrotem równowartości ukradzionych towarów. Te okoliczności dodatkowo ukazują pokrętne działania oskarżonego, który przyjął od K. S. (1) pieniądze bez pokwitowania, naginając stanowisko pokrzywdzonego po to aby skierować sprawę z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania. Odosobnione wyjaśnienia oskarżonego, że nie przyjmował w tej sprawie od K. S. (1) żadnych pieniędzy, a wpłata na naprawienie szkody była zrobiona w prokuraturze, wymagały zatem słusznej krytyki, a jego przestępcze zachowanie zdecydowanej reakcji prawnokarnej.

Bazując zatem na zeznaniach K. S. (1), z których wynikało, że przekazał prokuratorowi w gotówce pieniądze, co najmniej 1.600 złotych, konieczna okazała się korekta kwoty będącej przedmiotem przestępstwa oszustwa, gdyż należało uwzględnić, że z tego kwotę 660 zł tytułem naprawienia szkody odebrał u prokuratora S. Z. reprezentujący pokrzywdzonego T. K. (6), co pokwitował na piśmie. Z matematycznego wyliczenia różnicy z wpłaconej kwoty co najmniej 1.600 zł wynika, że oskarżony doprowadził K. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości co najmniej 940 złotych, a nie jak błędnie przyjęto - kwoty co najmniej 1.000 zł. K. w związku z tym okazała się zmiana w opisie czynu z punktu LXVII części wstępnej zaskarżonego wyroku, poprzez przyjęcie, że oskarżony doprowadził K. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, wyłudzając na szkodę tego pokrzywdzonego co najmniej 940 złotych (zmiana w pkt II.3. wyroku z dnia 26 listopada 2024 r., omówiona w rubryce 5.2. pkt 22).

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie stanu rachunku bankowego K. S. w okresie od 22 grudnia 2011 r. do 10 stycznia 2012 r, czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5296).

W ocenie Sądu Okręgowego ustalenie rachunku bankowego K. S. i jego stanu w przypisanym oskarżonemu przy tym czynie okresie czasu, nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Dowód ten zatem ewidentnie zmierzałby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w sprawie. Przeprowadzone zaś postępowanie dowodowe nie wykluczyło wiarygodności zeznań świadka K. S. (1) odnośnie możliwości zorganizowania pieniędzy w przyjętej ostatecznie przez Sąd Okręgowy kwocie, skoro miał stałą pracę i zarabiał ok. 2.500 zł miesięcznie.

Zarzut LXVIII – J. F. (1)

Wbrew twierdzeniom apelujących, zeznania świadka J. F. (1) ani nie wykazują sprzeczności, żadnych takich nie stwierdzono pomiędzy złożonymi na etapie postępowania przygotowawczego a sądowego, pamięć świadka nie odbiegała od normy, w jego zeznaniach brak wątpliwości czego dotyczyła wpłata prokuratorowi w wysokości 2.000 zł, a kwota ta także była podawana niezmiennie. J. F. (1) relacjonował także klarownie, że prokurator zajmujący się jego sprawą w związku ze złożonym zawiadomieniem o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez (...) Bank (...) S.A., a był to z całą pewnością S. Z. (1), dał mu dwa wyjścia albo idzie ona do sądu albo dobrowolnie podda się karze czego warunkiem jest wpłata na dom dziecka na W. w P.. Dokonując zaś wpłaty u prokuratora napisał oświadczenie na jaki cel jest ta wpłata i prokurator wpiął ją do akt, informując go, że sprawa idzie do archiwum. W związku z takim obrotem sprawy jest oczywistym dlaczego J. F. nigdy i od nikogo nie domagał się zwrotu tych pieniędzy. Uważał bowiem, że odpowiedział za swój czyn, a oskarżony przekazał mu, że na tym sprawa się kończy. Notabene w dniu wydania przez S. Z. postanowienia o umorzeniu śledztwa przed wszczęciem, na okładce teczki akt Ds. 4937/11/18 zaznaczył (parafa i data, brak stempla z nazwiskiem prokuratora), że akta mają być przechowywane w archiwum zakładowym przez 5 lat, po czym przekazane do zniszczenia (k. 16 teczka nr 59, załącznik nr X). Apelujący nie przekonali zatem Sądu odwoławczego do swoich racji, a zwłaszcza aby świadek nie pamiętał swojej sprawy. Brak podstaw podważających jego zeznania spowodował też, że zasadnie Sąd Rejonowy przyjął na ich podstawie skąd miał on pieniądze na wpłatę. Nieprzesłuchanie w charakterze świadka siostry J. F. (1), od której pożyczał pieniądze, nie było żadnym uchybieniem, skoro oprócz imienia i nazwiska świadek nie potrafił podać bliższych danych identyfikujących tą osobę, a poza tym, skoro miałby od niej niejednokrotnie otrzymywać pożyczki, a w tym wypadku była to wyższa kwota niż wpłacana u prokuratora, zeznania siostry nie byłyby szczególnie przydatne, zwłaszcza że świadek J. F. (1) nie opowiadał K. F. (1) o kulisach swojej sprawy w prokuraturze. Apelujący ignorowali przy tym zapisy w ewidencji przepustek do budynku prokuratur, interpretując dowolnie okoliczności wynikające w związku z tym z zeznań J. F. (1). Ten zaś był u prokuratora w dwóch różnych dniach, za pierwszym razem gdy otrzymał wizytówkę (zabezpieczona w aktach) i było to 4 stycznia 2012 r., kiedy prokurator przedstawił mu dwie opcje poprowadzenia sprawy, a wpłata odbyła się 31 stycznia 2012 r. Czasokres działania oskarżonego przyjęty w zaskarżonym wyroku jest więc poprawny i nie wymagał ingerencji ze strony Sądu II instancji. Przeciwne twierdzenia skarżących były oderwane od materiału dowodowego świadczącego na niekorzyść oskarżonego i w żadnej części nie zasługiwały na uwzględnienie.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny J. F. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd J. F. miał pieniądze, o przesłuchanie siostry J. F. K. F. (2) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec zeznań J. F. z dnia 11 lutego 2014 r., że pieniądze pożyczył od siostry, a także o ustalenie stanu rachunku bankowego J. F. (1) i K. F. (2) w okresie od 4 do 31 stycznia 2012 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5296).

Zdaniem Sądu Okręgowego żaden z powyższych wniosków nie mógł zostać dopuszczony, gdyż dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a czas ich zgłoszenia świadczył dodatkowo o tym, że zmierzały do bezzasadnego przedłużenia procesu (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Ponadto, co należy podkreślić, ustalanie osób, którym J. F. (1) mógłby mówić o swojej sprawie i spotkaniach z prokuratorem nie miało żadnych podstaw faktycznych, gdyż nic takiego nie wynika z zeznań ww. świadka, a co do siostry K. F. (2) to wręcz J. F. (1) zaprzeczył aby takie informacje jej przekazywał.

Ustalenie zaś stanu rachunków bankowych J. F. (1) i K. F. (2) nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił.

Zarzut LXIX – M. K. (4)

Niezasadnie apelujący podnosili, że zeznania świadka M. K. (4) nie mogą stać się podstawą ustaleń faktycznych. Wszystkie bowiem zastrzeżenia i wątpliwości odnośnie wiarygodności tego dowodu miały charakter subiektywnej polemiki. Zdaniem Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy słusznie uznał zeznania świadka za wartościowy dowód, gdyż były one spójne, logiczne i konsekwentne. M. K. (4) zapamiętał, że wpłacał pieniądze prokuratorowi na cel społeczny i za uszkodzenia samochodu. Podawana przez niego kwota 2.000 zł była w zasięgu jego możliwości finansowych, bo wtedy pracował na (...). Prokurator przedstawił opcje rozwiązania sprawy i on był zainteresowany tą wpłatą, chcąc uniknąć odsiadki, o której też wspominał. Sąd odwoławczy podkreśla rażące w tym przypadku wykorzystanie przez oskarżonego nadużycie instytucji umorzenia postępowania z uwagi na brak znamion przestępstwa z art. 288 § 1 kk, podczas gdy z materiału dowodowego było ewidentne, że M. K. (4) będąc w stanie nietrzeźwości, idąc ulicą umyślnie uszkadzał lusterka w zaparkowanych pojazdach. Mimo to, oskarżony – prokurator, chcąc umorzyć sprawę i uzyskać od podejrzanego pieniądze, tak pokierował sprawą, uzyskawszy cofnięcie wniosku o ściganie i pokrętnie oceniając zachowanie sprawcy, że wydał postanowienie kończące to postępowanie na etapie przygotowawczym, bez konsekwencji karnych dla M. K. (4). W uzasadnieniu orzeczenia umarzającego dochodzenie prokurator S. Z.wspomniał o postawie M. K. i o jego deklaracji wpłaty pieniędzy na cel społeczny. Znamienne w tej sprawie jest to, że dla zwykłego obywatela, tj. pokrzywdzonego J. M. (2) było zaskoczeniem, że na 5 stronach opisywany był stan emocjonalny sprawcy, w stanie upojenia alkoholowego, gdzie według niego sprawca był winny. Z zeznań świadka J. M. (2) wynikała też specyficzna okoliczność, że oskarżony bardzo uważał aby podejrzany M. K. (4) nie miał kontaktu z pokrzywdzonym, bo w ten sposób mogłyby wyjść na jaw jego bezprawne działania. Jest to przykład postępowania oskarżonego absolutnie niegodny prokuratora, którego głównym zadaniem jest ściganie za przestępstwa, czego tu zaniechał aby osiągnąć swój osobisty cel - pieniądze od podejrzanego. Dokonana ocena dowodów przez Sąd I instancji zasługiwała zatem na pełną akceptację. Sąd ten uważnie przeanalizował przy tym wyniki dowodowe dotyczące uzyskanej przez pokrzywdzonego łącznie kwoty 450 zł tytułem naprawienia szkody kwoty i w związku z tym zmienił opis czynu zarzucanego, przyjmując wysokość wyłudzonej kwoty na 1550 zł z wpłaconych przez M. K. (4) 2.000 zł.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd M. K. miał pieniądze, o przesłuchanie pracodawcy M. K. R. N. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec zeznań M. K. z dnia 10 lutego 2020 r., że pieniądze były z wynagrodzenia i mówił pracodawcy, że musi zapłacić określoną kwotę, a także o ustalenie stanu rachunku bankowego M. K. w okresie od 23 stycznia do 27 lutego 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5296).

Sąd stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Powoływanie na świadka brygadzisty M. K. z tego powodu, że ten mówił mu, że za sprawę z uszkodzeniem lusterka i musi zapłacić taką i taką kwotę było by bezcelowe, bo już sam M. K. (4) ocenił, że było to dawno i może tego nie pamiętać, bo nie było dla tego człowieka istotne. To bardzo trafne spostrzeżenie, z tego powodu również dla Sądu Okręgowego nieprzydatność tego dowodu jest oczywista. Ustalenie rachunku bankowego M. K. i jego stanu w przypisanym oskarżonemu przy tym czynie okresie czasu, nie byłoby natomiast skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił, tym bardziej zaś, że w tej sprawie świadek nawet nie twierdził, że pieniądze przekazane prokuratorowi wypłacał ze swojego konta bankowego.

Zarzut LXIX – K. K. (2)

Zarzuty apelujących skierowane wobec zeznań świadka K. K. (2) okazały się bezzasadne. K. K. (2) szczerze zrelacjonował przebieg rozmów z prokuratorem oraz okoliczności dotyczące sprawy, w której wraz z M. T. był podejrzany o czyn z art. 158 § 1 kk. Z jego zeznań wynikało jednoznacznie, co nieskutecznie próbowali zwalczyć oskarżony i jego obrońca, że prokurator dał mu propozycję, że jeśli wpłaci pieniądze na cel społeczny i zadośćuczynienie dla pokrzywdzonego, otrzyma gwarancję umorzenia sprawy. W tym wypadku dość ważne były zeznania żony K. K. (2), gdyż N. K. zawoziła go do prokuratury i zaraz po wyjściu powiedział jej o danej przez prokuratora propozycji zakończenia sprawy pod warunkiem wpłaty pieniędzy oraz uzgodnieniach co do wysokości tej kwoty. K. K. (2) był tym zainteresowany skoro razem z żoną zastanawiali się skąd wziąć pieniądze. Tej wpłacie były też poświęcone rozmowy telefoniczne z oskarżonym. Również ojciec K. K. (2) W. K. (3), krótko po zdarzeniu od syna dowiedział się, że te pieniądze miał przynieść bezpośrednio prokuratorowi i chodziło o to, że wtedy zostanie łagodniej potraktowany. Jeśli połączyć to jeszcze z wezwaniem K. K. (2) do prokuratora na dzień 12 stycznia 2012 r., które nie zostało w żaden sposób odnotowane w aktach sprawy, a oskarżony nie wyjaśnił tego w żaden inny logiczny sposób, to wszystkie powyższe okoliczności składały się w spójną całość, a zachowanie oskarżonego S. Z. należało ocenić jako usiłowanie wyłudzenia pieniędzy od K. K. (2). Żadnych zaś istotnych rozbieżności w zeznaniach przesłuchanych w tej sprawie świadków kontrola odwoławcza nie potwierdziła. Znamienny jest przy tym fakt, że współpodejrzany M. T. nie był w ogóle wzywany do prokuratora, co z dużym prawdopodobieństwem należy wiązać z informacją z Powiatowego Urzędu Pracy w P. z dnia 1 grudnia 2011 r., że jest on osobą bezrobotną bez prawa do zasiłku, a w związku z tym szansa na uzyskanie od niego pieniędzy przez oskarżonego była niewielka. Myli się przy tym obrońca wskazując, że w czasie gdy K. K. (2) był u oskarżonego, trwały czynności dowodowe w tej sprawie, gdyż z akt wynika, że postępowanie dowodowe zakończyło się jeszcze w grudniu 2011 r., a kiedy sprawa trafiła do S. Z. (1) żadne dowody nie były już przeprowadzane i w jego gestii leżała decyzja zamykająca dochodzenie. Z całą pewnością nie było jego zamierzeniem warunkowe umorzenie postępowania, co usilnie sugerowano w apelacji obrońcy. Pomijając już nawet, że nie znajdowało to odzwierciedlenia w zeznaniach świadka K. K. (2), byłoby to niemożliwe z uwagi na uprzednią karalność tego podejrzanego, co wynikało z karty karnej z dnia 24 listopada 2011 r. (k. 57 teczka nr 61, załącznik nr X).

Zarzut LXXI – T. B. (2)

Sąd Okręgowy nie uznał aby zachodziły sprzeczności w zeznaniach T. B. (2) jakie złożył w postępowaniu przygotowawczym w dniu 3 października 2014 r. oraz na rozprawie w dniu 20 lutego 2020 r. Duża przerwa czasowa między tymi czynnościami procesowymi mogła spowodować różnice odnośnie podawanych, pojedynczych okoliczności tej sprawy, brak jednak było powodów aby traktować je w ten sposób jak skarżący, zwłaszcza że świadek T. B. po odczytaniu mu pierwszych zeznań, podtrzymał je. Należało przy tym wykluczyć aby przekazywane przez tego świadka informacje pochodziły z artykułów prasowych na temat „prokuratora biorącego korzyści majątkowe”. Świadek mówiąc o tym wskazał przecież, że skojarzył fakty, czyli porównywał to co jego spotkało i o tym zeznawał, z tym co wyczytał z mediów o postępowaniu prokuratora. Nie osłabiało to w żaden sposób tego dowodu, co próbowała na wielorakie sposoby uczynić obrona, ostatecznie z negatywnym wynikiem. Analiza materiału dowodowego w tej sprawie nie dawała bowiem najmniejszych podstaw aby wątpić w wiarygodność zeznań T. B. (2). Wysokość straconej przez niego kwoty, uiszczanej w jego przeświadczeniu, na dom dziecka na (...) W. została przyjęta w mniejszej z podawanych przez niego ale przybliżonych kwot, z zaznaczeniem, że wpłacił co najmniej 1.300 zł. Kwestia skąd T. B. (2) miał pieniądze również była przedmiotem organu orzekającego, który wybrał wersję wynikającą z niezmiennych zeznań dziewczyny pokrzywdzonego M. L. (2) (myli się apelujący wskazując, że w zeznaniach świadka M. L. (2) wystąpiły wewnętrzne sprzeczności), które wspierały jego zeznania i były dość wartościowe gdyż była w sprawę zaangażowana osobiście. Racjonalnym było zatem uznanie, że ona najlepiej pamiętała tą okoliczność skoro wzięła mały kredyt bo jej chłopak po wyjściu z prokuratury powiedział jej, że musi zapłacić w tej sprawie pieniądze na cel społeczny (około 1.000 zł), a T. B. (2) mógł się pomylić wskazując, że pożyczył te pieniądze od ojca swojej dziewczyny, bo ten tego nie potwierdził. Jeśli apelujący uważają, że nie było żadnej wpłaty a sprawa jest tylko pomówieniem oskarżonego, to logicznie należałoby oczekiwać, że zeznający celowo na niekorzyść prokuratora dobrze się przygotują do zeznań i będą zeznawać „jednym głosem”. Tymczasem te nieścisłości przemawiają dodatkowo za szczerością ich wypowiedzi i brakiem wcześniejszego ich uzgodnienia. W podanych przez świadków okolicznościach i z dowodów dokumentowych (m.in. ewidencja przepustek wydanych do budynku prokuratur) należało także wyprowadzić wniosek, że pieniądze zostały wpłacone przez T. B. (2) bezpośrednio S. Z. (1). W aktach sprawy tego podejrzanego brak jest informacji o takiej wpłacie, oczywistym jest też, że nie mogła zostać dokonana w sądzie, gdyż została umorzona na poziomie prokuratorskim i nigdy do etapu sądowego nie dotarła, a według zeznań pokrzywdzonego, jedyną osobą wydająca mu dyspozycje wpłaty był prokurator, którym był oskarżony. Nie przekonały również Sądu Okręgowego wyjaśnienia S. Z., że wszystkie takie sprawy studentów z jednym skrętem były umarzane, bo było nagłaśniane w mediach, że prokuratura zamiast ścigać dealerów nabija statystyki takimi drobnymi sprawami. Skoro dla oskarżonego takie oczywiste miało być umorzenie w sprawie to powstaje pytanie w jakim celu wzywał podejrzanego do siebie i spotykał się z nim trzykrotnie. Oskarżony ani jego obrońca akurat tej, istotnej dla odpowiedzialności karnej S. Z. nie umieli logicznie wytłumaczyć. Logika faktów zezwalała zatem na rozumowanie przeprowadzone przez Sąd Rejonowy, a w konsekwencji na przejęcie ustaleń faktycznych jakie legły u podstaw wyroku skazującego odnośnie omawianego zarzutu.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny T. B. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd T. B. miał pieniądze oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego M. L. (2) i T. B. (1) w okresie od 30 stycznia do 1 marca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacali pieniądze (k. 5296v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione i zgłoszone w celu bezzasadnego przedłużenia postępowania (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Dodać za trzeba, że już w śledztwie została przesłuchana osoba, której T. B. zaraz po wyjściu od prokuratora relacjonował jego przebieg i wzięła kredyt aby mu pomóc z wpłatą pieniędzy. Z kolei ustalenie rachunku bankowego T. B. i jego stanu w przypisanym oskarżonemu przy tym czynie okresie czasu w tej sytuacji mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że w tej sprawie świadek nie twierdził, że pieniądze przekazane prokuratorowi wypłacał ze swojego konta bankowego. Podobnie negatywnie sytuacja przedstawia się co do badania rachunku bankowego M. L. (2). Dodatkowo należało stwierdzić, że tego typu działania dowodowe nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił.

Zarzut LXXII – Z. K. (1)

Sąd odwoławczy uznał za całkowicie chybione wszystkie zarzuty i zastrzeżenia obu apelujących pod adresem zeznań świadka Z. K. (1). Jest logicznym, że skoro świadek przesłuchiwany po raz pierwszy w śledztwie nie pamiętał wszystkich okoliczności i zasygnalizował, że ma w domu kalendarze, w których od 40 lat zapisuje wszystkie wydarzenia z danego dnia i ma je w domu, zlecono aby dostarczył kalendarz obejmujący czasowo jego sprawę karną z art. 178a § 1 kk. Z pomocą tych adnotacji świadek powtórnie przesłuchany podtrzymał wszystkie fakty jakie wynikały z jego kalendarza, a dodatkowo dołączył potwierdzenia wypłat z bankomatu dokładnie takich kwot, jakie zapisał. Analiza tych wypłat z bankomatów, z zaznaczonym miejscem, datą dzienną i godziną, w zestawieniu z zeznaniami Z. K. (1) i ewidencją wydanych przepustek do prokuratury, potwierdzała wiarygodność tego świadka. Należało przy tym uznać, że skoro w ewidencji wydawanych przepustek zapisano jego wejście w dniu 1 lutego 2012 r. o godz. 9.19 a wyjście o godz.10.04., zaś kwota 1.400 zł została wypłacona tego dnia o godz. 9.41 z bankomatu przy Al. (...), należało stwierdzić, że to krótkie wyjście do bankomatu nie zostało odnotowane w ewidencji i Z. K. (1) wszedł po raz drugi do budynku prokuratur na posiadaną już przepustkę. Wbrew stanowisku apelujących, wszystkie możliwe czynności dla weryfikacji zeznań świadka Z. K. (1) zostały wykonane, a odmienne twierdzenia skarżących albo wynikają z nie dość dobrej znajomości materiału dowodowego, albo stanowią subiektywne zapatrywania, nie podzielane przez organy sądowe, orzekające w sposób zobiektywizowany i wszechstronny. Z. K. wskazał kto wiózł go do dwukrotnie do prokuratury w dnia 1 i 2 lutego 2012 r., jest o tym wzmianka z kalendarzu świadka, a jego przesłuchanie nie było możliwe, gdyż mężczyzna ten nie żyje, co wynika z zeznań Z. K. (1). Żona świadka nie została powołana na świadka, gdyż wspominając o niej podczas zeznań na rozprawie w dniu 20 lutego 2020 r. Z. K. (1) zaznaczył, że mógł mówić żonie o tych wpłatach ale jej wiedza na ten temat jest zdawkowa. Nieprzydatność tego dowodu była zatem oczywista. Brak było ponadto racjonalnych podstaw do poddawania w wątpliwość autentyczności wszystkich zapisków Z. K. (1) w kalendarzu, a adnotacja dotycząca prokuratoraZ. że okazał się naciągaczem już z treści nawet wskazywała na jej późniejsze wykonanie, o czym też zeznał jej wykonawca zeznając jako świadek w przedmiotowej sprawie. Wszelkie wątpliwości podnoszone przez apelujących stanowią nieudaną próbę polemiki z czystymi w treści i przekazie dowodami obciążającymi, które słusznie zostały wykorzystane do ustalenia stanu faktycznego. Zabezpieczenie majątkowe w wysokości 200 zł wykonane na Policji w dniu 15 stycznia 2012 r. nie miało żadnego związku z przypisanym oskarżonemu czynem, a pieniądze te umniejszyły należności z wyroku. Znamienne jest na przykładzie tej sprawy, że apelujący otrzymawszy dowody, których ich zdaniem brakowało w innych tego typu zarzutach stawianych oskarżonemu (dowody wypłat z bankomatu z znaczeniem miejsca, daty i godziny) i tak uważają, że nie wykazują sprawstwa oskarżonego, bo nie wiadomo co stało się dalej z tymi pieniędzmi, co zrobił z nimi wypłacający. Odpowiedzi na to pytanie dostarczają zaś inne dowody, w tym zwłaszcza zeznania głównych świadków, które apelujący dyskwalifikują, czyniąc to absolutnie dowolnie i wbrew regułom z art. 7 kpk. Świadek Z. K. (1) wskazywał natomiast konsekwentnie, że wszystkie pieniądze przed wyrokiem wpłacał prokuratorowi na cel społeczny i opłaty oraz czemu to miało służyć („żebym mógł jeździć motorem”), a także podał, iż po wyroku należności sądowe uiszczał przelewem na rachunek Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu. W tej sytuacji dochodzenie rozliczenia wpłaconych prokuratorowi pieniędzy zanim sprawa z aktem oskarżenia i wnioskiem o wydanie wyroku w trybie art. 335 kpk, byłoby wręcz niekonsekwentne i podsądny nie znający się na prawie, mógłby się nawet obawiać utraty wypracowanych w prokuraturze uzgodnień co do wymiaru kary i środków karnych.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny Z. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd Z. K. miał pieniądze, o przesłuchanie żony M. K. (10) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec zeznań świadka z dnia 20 lutego 2020 r., że nie wyklucza, że o wpłatach w prokuraturze mówił żonie M. K. (10), a także o pozyskanie opinii biegłego z zakresu pisma ręcznego na okoliczność kiedy i przez kogo zostały nakreślone zapisy na kalendarzu, stanowiącym dowód rzeczowy w sprawie (k. 5296v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione i zgłoszone w celu bezzasadnego przedłużenia postępowania (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku, a odnośnie nieprzydatności dowodu zeznań M. K. (10) wypowiedziano się już powyżej, przy omawianiu zarzutu. Z kolei poddanie opinii biegłego z zakresu pisma ręcznego zapisów na kalendarzu nie miało racji bytu gdyż nie było obiektywnych podstaw aby podważać ich autorstwo Z. K. (1), który dostarczył dowodowy kalendarz i wiarygodnie zeznawał na temat wpisów jako własnych. Sąd Rejonowy omawiając ten dowodów zasadnie zatem nie widział powodów do jego dalszej weryfikacji, a obrońca nie przedstawiła żadnych merytorycznie zasadnych argumentów dla swojego wniosku.

Zarzut LXXIII – A. D. (1)

Dla obu apelujących wszystko co zeznali świadkowie A. D. (1) i Z. J. jest nieprawdą, ale tej jednostronnej oceny nie potwierdził orzekający na podstawie całokształtu materiału dowodowego i obiektywnie Sąd Rejonowy, co było ze wszech miar słuszne i odpowiadało zasadom wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego. Sąd ten wyjaśniał dostrzeżone nieścisłości w tych dowodach osobowych i doszedł do trafnego wniosku, że zeznania składane po raz pierwszy w tej sprawie, półtora roku po zdarzeniach mają większą zawartość szczegółów niż te składane po upływie kolejnych, prawie siedmiu latach od przesłuchania. Jeśli obrońca powołuje się na poważne problemy z pamięcią świadka A. D. (1), to należało oczekiwać, że fachowy podmiot oprze podnoszoną okoliczność na treści zeznań i wykaże na czym to miałoby polegać. Jednak adw. S. Z. (2) widocznie uważa, że te standardy procesowe jej nie dotyczą, gdyż twierdzenia w tym zakresie nie mają żadnego wsparcia dowodowego. Poza tym, w związku z tym, że świadek Z. J. na rozprawie podtrzymała odczytane jej zeznania, choć przyznała, że nie pamięta tego przesłuchania, Sąd I instancji postąpił prawidłowo skupiając się jednak na zeznaniach A. D. (1) ze śledztwa, gdzie świadek podała, że mówiła siostrze na co potrzebuje pożyczane od niej pieniądze, natomiast nieścisłości w tym zakresie należało usprawiedliwić upływem czasu. Świadek Z. J. nie miała żadnych powodów aby zeznawać nieprawdę, a z tej racji, że sprawa nie dotyczyła jej bezpośrednio, mogła pomylić szczegóły odnośnie tego kiedy dowiedziała się o problemach siostry z prawem, zwłaszcza że nie była wtajemniczana w ten temat szczegółowo. Sąd Okręgowy nie miał zaś żadnych wątpliwości co do wiarygodności głównego świadka, również odnośnie źródła pochodzenia pieniędzy w łącznej kwocie 4.000 zł. Mimo trudnej w tamtym czasie sytuacji finansowej, A. D. miała je zorganizować na cel społeczny aby zapewnić sobie pełne umorzenie postępowania, o czym wiedziała od prokuratora, którego uważała za gwaranta uczciwości. Nie było zatem powodów aby wątpić w szczerość jej wskazań, w tym, że uzbierała określona przez prokuratora kwotę ze zrobionego debetu na swoim koncie bankowych oraz z pożyczek. Prawdą jest, że świadek A. D. (1) nie chciała podać danych znajomych, od których pożyczyła 1.000 zł przeznaczone na wpłatę prokuratorowi, lecz ani w postępowaniu przygotowawczym ani kiedy sprawa była rozpoznawana w I instancji, obrona nie składała wniosków aby A. D. (1) ujawniła dane tych pożyczkodawców, a zgłoszenie o prowadzenie postępowania dowodowego w tym kierunku na etapie apelacyjnym sprawy było zabiegiem zdecydowanie spóźnionym (prekluzja dowodowa z art. 452 § 2 pkt 2 kpk). Na marginesie zaś warto dodać, że po upływie tak długiego czasu od inkryminowanego okresu, nie należałoby się spodziewać, że tacy świadkowie dobrze pamiętaliby okoliczności pozostające w zainteresowaniu sądu, zatem ich zeznania nie mogłyby mieć istotnego znaczenia na rozstrzygnięcie sprawy. Nie wiadomo byłoby bowiem czy bezbłędnie zapamiętali informacje przekazywane im przez A. D. (1), jeśli w ogóle je otrzymali, gdyż świadek ta nie podała przecież, aby znajomym podawała na co potrzebne są jej te środki finansowe. Ponadto świadek A. D. odpowiadając na pytania oskarżonego na rozprawie, logicznie tłumaczyła dlaczego nie drążyła w prokuraturze kwestii wpłaty, gdy po zapoznaniu się umorzeniem postępowania (z powodu braku znamion czynu zabronionego), nie stwierdziła aby w jego treści ujęto wpłacone 4.000 zł. To, że apelujących nie satysfakcjonuje tak udzielona przez pokrzywdzoną odpowiedź nie było żadną przeszkodą do przyjęcia tego wytłumaczenia jako szczerego i zgodnego z zasadami doświadczenia życiowego przez niezawisły sąd. Przeprowadzone postępowanie dowodowe, w tym wpisy o czterech wejściach A. D. (1) do prokuratoraZ. a także zapis w protokole jej przesłuchania przez S. Z. z dnia 28 lutego 2012 r. (wg SO to właściwa data tej czynności), że zobowiązała się do wpłaty na cel społeczny, dowiodły zatem, że A. D. (1) niekorzystnie rozporządziła mieniem wpłacając oskarżonemu 4.000 zł, będąc przez niego zapewniona, że są przeznaczone na cel charytatywny, podczas gdy te pieniądze oskarżony rozdysponował wedle swego uznania.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny A. D. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd A. D. miała pieniądze, o ustalenie i przesłuchanie znajomych A. D. od których rzekomo pożyczała pieniądze, znajomego policjanta, któremu opowiadała o wizytach w prokuraturze na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadała o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec zeznań A. D. z dnia 4 czerwca 2020 r., że pieniądze pożyczyła od siostry 1.000 zł i od przyjaciół 2.000 zł, o ustalenie stanu rachunku bankowego A. D. w okresie od 3 lutego do 29 marca 2012 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymała przelew czy wypłacała pieniądze, a w związku z tym, że zeznała, że 2.000 zł na wpłatę miała z konta bankowego, na którym zrobiła debet (k. 5296v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione i zgłoszone w celu bezzasadnego przedłużenia postępowania (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna, negatywna ocena wartości tego rodzaju zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Odnośnie nieprzydatności dowodu zeznań znajomych A. D. (1), od których pożyczyła część pieniędzy na wpłatę wypowiedziano się już powyżej, przy omawianiu zarzutu. Ustalenie i przesłuchanie znajomego policjanta A. D. także byłoby pomocne dla wyniku sprawy oskarżonego, gdyż osoba ta nie była świadkiem żadnych okoliczności dotyczących bezpośrednio zarzutu, sprawę znała jedynie ze słyszenia, a jej relacja z tego przekazu, po tak długim czasie mogła ulec deformacjom nie do określenia. Ustalanie stanu rachunku bankowego A. D. (1), podobnie jak w przypadku tego typu wnioskach obrony przy innych zarzutach, było bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, albowiem nie byłoby to skutecznym środkiem do weryfikacji jej zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że transakcje bankowe nie są jeszcze dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił.

Zarzut LXXV – M. K. (2)

Zgodzić się trzeba ze skarżącymi, że w związku z tym, iż zeznania świadka M. K. (2) były głównym dowodem w tej sprawie, wymagały szczególnie wnikliwej analizy i drobiazgowej oceny. Prawdą jest również, że świadek w swobodnej wypowiedzi gdy zeznawał w śledztwie (tylko wówczas gdyż nie udało się Sądowi Rejonowemu ustalić jego miejsca pobytu) podawał takie okoliczności, które nie mogły odnosić się do jego sprawy nadzorowanej w dochodzeniu przez prokuratora S. Z.. Podane przez świadka nietypowe miejsce spotkania z prokuratorem, tj. w budynku przy Centrum Handlowym (...) było jednak przez przesłuchującego prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w P. drążone i M. K. po namyśle jednak się z tego wycofał i swoją tam obecność wiązał z inną swoją sprawą karną, ale też nie był tego pewien. Sąd I instancji postąpił zaś właściwie nie widząc podstaw aby nie dać wiary zeznaniom świadka M. K. (2) co do wręczenia pieniędzy prokuratorowi, który go przesłuchiwał, a był to oskarżony S. Z. (1). Jak wynika z dowodowych zeznań, świadek nie przywiązywał wagi do tego z jakiego tytułu ma być wpłata, wyliczana przez prokuratora (przeliczał coś na kalkulatorze). Ponieważ dla niego koszty czy nawiązka oznaczało to samo, a skoro prokurator mówił, że ma zapłacić to się temu podporządkował. Niewątpliwie też świadek przypomniał sobie, że w celu przyniesienia pieniędzy był u prokuratora drugi raz i to koreluje z ewidencją wydanych przepustek do budynku prokuratur przy ul. (...) w P.. W związku z tym, że wówczas pracował (kierowca ciężarówki na budowie) mógł posiadać wyznaczoną przez prokuratora kwotę 500 zł, a po jej uzyskaniu oskarżony skonstruował wniosek do sądu o skazanie w trybie art. 335 kpk, stosunkowo łagodny jak dla osoby po raz trzeci dokonującej przestępstwa związanego z narkotykami. Apelujący rozdrapywali każde słowo tego świadka w celu umniejszenia jego wiarygodności. Zdaniem Sądu II instancji okazało się to jednak nieskuteczną metodą, gdyż nie zdołali wykazać, że świadek myli sprawy, przebieg spotkań z prokuratorem prowadzącym jego sprawę o jazdę samochodem pod wpływem środków odurzających i fakt oraz okoliczności wpłaty 500 zł. W tamtym czasie, co wynika z protokołu przesłuchania M. K. (2) na Policji, nie leczył się on psychiatrycznie, pracował, pozostawał w konkubinacie, zatem te elementy osobopoznawcze świadczyły o jego w miarę stabilnej pozycji życiowej, a jego skłonności do narkotyków nie wpływały na zdolność czynienia spostrzeżeń i następnie ich odtwarzania. Takich wątpliwości nie nabrał też prokurator przesłuchujący M. K. (2) w charakterze świadka w dniu 30 lipca 2014 r. Podnoszona przez skarżących postawa pokrzywdzonego po wyroku, gdzie starał się o rozłożenie należności na raty (grzywna, świadczenie pieniężne, koszty), a nie wspominał nigdzie o wpłacie jakiej miałby dokonać u prokuratora dla Sądów obu instancji nie była niczym zastanawiającym. Zeznanie M. K. (2), że dalej się tymi wpłaconymi pieniędzmi nie interesował, trzeba było odczytać jako uznanie tej wpłaty za konieczny element, poprzedzający wyrok na ustalonych z prokuratorem warunkach. Domaganie się zaliczenia tej wpłaty mogłoby wręcz zostać uznane za wycofanie się przez niego z tych uzgodnień i powodować utratę korzystnej propozycji kary ze strony oskarżyciela publicznego.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd M. K. miał pieniądze oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego M. K. w okresie od 8 do 27 marca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę 3.000 zł, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5296v).

Żaden z zawnioskowanych dowodów nie dotyczył okoliczności mogących mieć istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Kwestia ustalania i oceny wartości zeznań świadków „ze słyszenia” odszukiwanych po latach od zdarzenia została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Zresztą w związku z nieznanym miejscem pobytu M. K. (2) niemożliwym nawet byłoby określenie kręgu takich osób mu bliskich, a poza tym skoro świadek zeznał, że wydaje mu się, iż nikomu nie mówił, że musiał wpłacić pieniądze w prokuraturze, to działania w tym kierunku byłyby całkowicie bezproduktywne. Ustalanie zaś stanu rachunku bankowego M. K., podobnie jak w przypadku tego typu wnioskach obrony przy innych zarzutach, także było bez wpływu na wynik procesu, nie będąc skutecznym środkiem do weryfikacji jej zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że transakcje bankowe nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. A przy tym z zeznań tego świadka nie wynikało przecież chociażby, że te pieniądze pochodziły z rachunku bankowego i chodziło o kwotę 500 zł, a nie 3.000 zł, jak błędnie wskazano we wniosku dowodowym.

Zarzut LXXVI – L. W.

Kontrola odwoławcza nie potwierdziła twierdzeń apelujących aby każdy szczegół jaki podał w zeznaniach L. W. uznać trzeba za sprzeczny z aktami sprawy, ewidencją. Przeciwnie, dwukrotne wejścia L. W. do prokuratora Z., odnotowane w ewidencji wydanych przepustek w okresie poprzedzającym skierowanie przez niego wniosku o warunkowe umorzenie postępowania, korelują z zeznaniami tego świadka. Odmiennie niż uważają apelujący, świadek ten pamiętał te wizyty oraz rozdział pieniędzy jaki ustalił mu prokurator do wpłaty, z czego część miał i uiścił prokuratorowi bez pokwitowania. W tej sytuacji świadek nie miał powodów aby po wyroku gdziekolwiek podnosić, że coś się nie zgadza, bo przecież tak było uzgodnione, że jedna płatność i to w gotówce była u prokuratora, a druga część już po wyroku przelewem na konto sądowe. Ponadto, wysokość wpłaty w opisie czynu przypisanego oskarżonemu S. Z. ustalono w możliwie precyzyjny sposób, opierając się na relacji świadka bliższej wydarzeniom z udziałem L. W., przyjmując określenie „co najmniej 500 zł”. Choć na marginesie, łącznie ustalona kwota do zapłaty 1.200 zł, pozwalałaby rozważać nawet przyjęcie wyższej wpłaty u prokuratora, w połowie, tj. 600 zł. W związku z brakiem środka zaskarżenia na niekorzyść w tym zakresie, należało poprzestać na kwocie przyjętej w zaskarżonym wyroku. Ponadto, Sąd Okręgowy stwierdził, że faktycznie w tej sprawie, oprócz L. W. nie przesłuchano innych osób w charakterze świadka, lecz zdaniem Sądu Okręgowego nie stało to na przeszkodzie wykorzystaniu tego dowodu osobowego do ustaleń faktycznych. Nie było bowiem żadnych świadków spotkania oskarżonego z L. W., zaś o tym, że pieniądze na wpłatę pożyczał od matki J. W. (4) powiedział dopiero zapytany na rozprawie, czyli niespełna 8 lat od zdarzeń będących przedmiotem niniejszej sprawy. Nie dziwi zatem, że Sąd Rejonowy nie widział celowości przesłuchania tej kobiety w charakterze świadka. Dla podsądnego zaś i jego obrońcy podnoszenie tego jako zarzut uznać należało jako zamierzone działanie nakierowane na przedłużenie procesu, skoro apelujący i tak uważają, że w związku z tym, że świadkowie „ze słyszenia” tylko przekazują to co usłyszeli od świadków mających bezpośrednią styczność z prokuratorem, a te zeznania są dla skarżących niewiarygodne w całości. Inna wersja przebiegu zdarzeń, sprzeczna z zeznaniami świadka L. W. i zapisem w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratur (wejście do prokuratora Z.dnia 27 marca 2012 r. godz. 8:33 – 9:08), oparta jest wyłącznie na wyjaśnieniach oskarżonego, który jest jedynym zainteresowanym korzystnym dla siebie wynikiem tej sprawy i nie wytrzymuje ona konkurencji z materiałem dowodowym przyjętym przez Sąd Rejonowy do odtworzenia stanu faktycznego tej sprawy. Nie sposób przyjmować za obrońcą, że L. W. myli wpłatę i myli sprawy, gdyż była to jedyna sprawa karna tego pokrzywdzonego. Zgłoszone zastrzeżenia pod adresem dowodów niekorzystnych dla podsądnego okazały się chybione, a w konsekwencji brak było podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie tego zarzutu.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny L. W. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd L. W. miał pieniądze, o przesłuchanie J. W. (4) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec zeznań L. W. z dnia 18 czerwca 2020 r., że jego mama J. W. (4) wiedziała na jaki cel pożycza pieniądze i była poinformowana o całej sprawie, a także o ustalenie stanu rachunku bankowego L. W. i J. W. (4) w okresie od 27 marca do 27 kwietnia 2012 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5297).

Żaden z zawnioskowanych dowodów nie dotyczył okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy i wszystkie one zmierzały do bezzasadnego przedłużenia postępowania (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Kwestia ustalania i oceny wartości zeznań świadków „ze słyszenia” odszukiwanych po latach od zdarzenia została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. O braku uzasadnionych podstaw do przeprowadzania dowodu z zeznań J. W. (4) wypowiedziano się powyżej przy rozpatrywaniu samego zarzutu. Ustalanie zaś stanu rachunków bankowych L. W. i J. W. (4), podobnie jak w przypadku tego typu wnioskach obrony przy innych zarzutach, było bez wpływu na wynik procesu, nie będąc skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań L. W., skoro apelujący i tak uważają, że transakcje bankowe nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Notabene L. W. zeznał, że nie miał wówczas pieniędzy aby dokonać wpłaty określonej przez prokuratora i dlatego pożyczał je od matki. Brak podstaw aby nie dać wiary tym wskazaniom, jeśli uwzględnić, że L. W. był wtedy na zasiłku dla bezrobotnych po tym jak stracił pracę w grudniu 2011 r.

Zarzut LXXVII – G. N. (1)

Sąd odwoławczy nie podzielił argumentacji apelujących mającej podważyć wiarygodność zeznań tego świadka. Mimo obszerności zastrzeżeń zgłoszonych pod adresem tych zeznań, okazały się one jedynie gołosłowną polemiką z prawidłową oceną tego dowodu dokonaną przez Sąd I instancji. Analiza materiałów dowodowych zaprzecza twierdzeniom oskarżonego i jego obrońcy, że G. N. (1) nie pamiętał okoliczności wpłaty 4.000 zł prokuratorowi, że myli kwoty i wpłaty w tej sprawie. Otóż bowiem z akt wynika, że wykonane w KP W. zabezpieczenie majątkowe w wysokości 2.700 zł nie zostało zwrócone G. N. jak sugeruje S. Z. (1) w swojej apelacji, lecz przekazane 8 maja 2012 r. na rachunek Sądu Rejonowego Poznań Nowe Miasto i W. w P. jako depozyt. Następnie, po wyroku warunkowo umarzającym postępowanie, w postępowaniu wykonawczym najpierw wezwano G. N. do zapłaty 2.500 zł, a ten w piśmie z dnia 26 września 2012 r. zawnioskował o zaliczenie na ten cel zabezpieczonych pieniędzy. Po zarządzeniu sędziego, w dniu 3 października 2012 r. przeksięgowano 2.500 zł na konto Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej na poczet orzeczonego w wyroku świadczenia. Analogicznie uregulowane zostały z zabezpieczonej kwoty koszty sądowe w wysokości 150 zł. Ostatecznie, G. N. (1) zwrócono jeszcze z tego zabezpieczenia 50 zł, co koreluje z jego zeznaniami w tym przedmiocie, a świadek nie był tylko pewien ile dokładnie wynosiła ta otrzymana na koniec jako nadwyżka kwota. Osobną kwestią była dokonana gotówką przez niego wpłata 4.000 zł bezpośrednio prokuratorowi. A, co godne podkreślenia, poprzedzały to zmiany stanowiska procesowego G. N. (1) (m.in. cofnięcie wniosku o dobrowolne poddanie się karze) oraz deklaracja dobrowolnej wpłaty na cel społeczny tytułem naprawienia szkody za przestępstwo z art. 238 kk, wpisana do protokołu jego przesłuchania przez prokuratora Z. w dniu 4 czerwca 2012 r. (k. 319 teczka nr 68, załącznik nr X). Świadek ten logicznie także wyjaśniał kwestię nieotrzymania pokwitowania dokonanej wpłaty, co oskarżony mu tłumaczył, że zostanie ono wysłane przez sekretariat prokuratury pocztą po zaksięgowaniu i zakończeniu okresu rozliczeniowego. Dlaczego G. N. (1) nie dochodził zwrotu tej kwoty po zakończeniu całego postępowania podawał on równie logicznie w swoich zeznaniach, do lektury których należy w tym miejscu odesłać apelujących. Ponadto, Sąd Okręgowy stwierdził, że obrońca G. N. (1) w tamtej sprawie - adw. J. K. (7) ponad wszelką wątpliwość nie brał udziału w spotkaniach z prokuratorem gdy była mowa o konieczności wpłaty 4.000 zł na cel społeczny (sam oskarżony w swoich wyjaśnieniach także tak nie twierdził) i nie uczestniczył w jej przekazaniu (co wynikało z zeznań G. N.). Adwokat dowiedział się o tym od swojego klienta post factum i radził mu złożenie zawiadomienia do organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prokuratora, lecz ten podjął decyzję, że tego nie zrobi, argumentując dlaczego tak postąpił. W tych okolicznościach, twierdzenia apelujących, że nie było żadnej wpłaty, którą przyjął prokurator stanowiło realizację przyjętej linii obrony, bez pokrycia w wiarygodnym materiale dowodowym. zaznaczyć także wyraźnie trzeba, iż ustalenia Sądu dotyczyły okresu gdy sprawa znalazła się w decernacie prokuratora S. Z.i w jego kompetencji leżały czynności i decyzje procesowe, co z naruszeniem prawa, wykorzystał on dla swoich prywatnych celów.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny G. N. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd G. N. miał pieniądze, o przesłuchanie na powyższe okoliczności rodziców G. N., a to wobec jego zeznań z dnia 17 stycznia 2014 r., że jednak część kwoty pożyczał od rodziców, o przesłuchanie adw. J. K. (7) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec wskazania przez świadka w zeznaniach z dnia 18 czerwca 2020 r., że miał w tej sprawie adwokata i był nim J. K., a także o ustalenie stanu rachunku bankowego G. N. w okresie od 6 kwietnia do 14 czerwca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5297).

Sąd Okręgowy nie uznał za celowe uzupełnianie postepowania dowodowego w zakresie wskazanym przez obrońcę oskarżonego przy apelacji. W tej sprawie nastąpiło pewne uchybienie procesowe, gdyż Sąd Rejonowy nie dostrzegł, że w liście dowodów do przeprowadzenia na rozprawie nie znalazły się zeznania rodziców G. N. (1), przesłuchanych w śledztwie. To spowodowało, że Sąd ten nie przeprowadził dowodu z zeznań tych świadków na rozprawie, nie ujawnił ich także bez odczytywania i konsekwentnie nie uczynił ich podstawą czynionych ustaleń faktycznych. Nie wnioskowali o te dowody uczestnicy postępowania podczas przewodu sądowego w I instancji, a poza tym wobec stanowiska apelujących odnośnie bezużyteczności zeznań świadków „ze słyszenia” oraz świadków przekazujących pieniądze pokrzywdzonym do wykazania sprawstwa oskarżonego (nie wiadomo co dalej z nimi się stało), za bezcelowe uznać należało uzupełnianie postępowania o przesłuchanie rodziców G. N. (1) w postępowaniu odwoławczym. Podobnie zeznania świadka J. K. (7) nie mogły wpłynąć na treść zapadłego wyroku w zakresie tego czynu przypisanego S. Z. (1), zakładając optymistycznie, że nie powołałby się na tajemnicę adwokacką i nie odmówił złożenia zeznań. Nie miał on bowiem żadnej własnej wiedzy do przekazania na temat zachowania zarzucanego oskarżonemu, a porady co do postępowania klienta już po wręczeniu gotówki prokuratorowi, nie należały do istoty tejże sprawy. Ustalanie rachunku bankowego G. N. (1), co obrona inicjuje po upływie 12 lat od zdarzeń, jest wybiegiem mającym niezasadnie wydłużyć proces, a nie miałoby to żadnego wymiernego efektu do wykazania, skoro apelujący uważają, że takie transakcje bankowe nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił.

Zarzut LXXVIII – J. R. (1)

Zdaniem Sądu odwoławczego dowolne były twierdzenia obu apelujących odnośnie braku wiarygodności zeznań świadka J. R. (1), wspartych dodatkowo zeznaniami jej rodziców A. i J. R. (2), którym relacjonowała sprawę w Prokuraturze Rejonowej (...) oraz pożyczała od nich pieniądze aby naprawić szkodę oszukanym przy zakupach internetowych oraz wpłacić 500 zł na cel charytatywny wyznaczony przez prokuratora. Nic nie wskazywało na to aby świadkowie mogli mylić sprawy, których faktycznie kilka J. R. (1) miała w innych miastach Polski, a wręcz przeciwnie, podawane szczegóły oraz adnotacje o wizytach J. R. u prokuratora S. Z.wykluczają taką ewentualność. Zgłoszone przez obrońcę oskarżonej w apelacji rzekome problemy z pamięcią u J. R. (1) były gołosłowną i przez to nieskuteczną próbą umniejszenia wartości jej zeznań. Nie przekonały również sugestie apelujących, że świadek J. R. (1) źle zrozumiała rozmowę z prokuratorem, tym bardziej, iż w postanowieniu o umorzeniu postępowania z uwagi na brak znamion czynu zabronionego, do czego po lekturze uzasadnienia tego orzeczenia można było mieć bardzo poważne zastrzeżenia (bo wskazano w nim np., że J. R. (1) zasługuje na umorzenie, w jej czynie występuje przewaga elementów łagodzących) oskarżony podkreślał fakt naprawienia szkody, przyznanie się oraz zobowiązanie się podejrzanej do dokonania dobrowolnej wpłaty na cel społeczny. Z kolei poddawanie w wątpliwość mocy dowodowej zeznań świadków „ze słyszenia” jest konsekwentną realizacją przyjętej linii obrony poprzez uznawanie za sprzeczności drobnych różnic w zeznaniach, nie mających wpływu na ich wiarygodność, które wynikały z upływu czasu między składaniem zeznań w śledztwie i w postepowaniu sądowym. Poza tym Sąd odwoławczy nie zgodził się ze skarżącymi aby nic nie warte były relacje świadków uzyskane od osoby mającej bezpośredni kontakt z oskarżonym, złożone stosunkowo niedługo po czynie, skoro wiele okoliczności przez nich podawanych zazębiało się z zeznaniami pokrzywdzonej J. R. (1). Odnośnie samej wpłaty oczywiście najistotniejsze były zeznania tego głównego świadka, lecz rodzice potwierdzili jakie na niej ciążyły w związku z ta sprawą obciążenia finansowe, które wedle słów córki, były realizowane gdy sprawa znajdowała się w prokuraturze, zresztą tam też bardzo korzystnie się dla tej podejrzanej zakończyła. J. R. (1) bardzo dobrze zrozumiała intencje prokuratora i dostosowując się do przedstawionych jej wymagań, wyszła ze sprawy nie ponosząc konsekwencji karnych. Byłoby w tej sytuacji zadziwiające gdyby miała jeszcze zastrzeżenia do takiego zakończenia sprawy, a wpłata u prokuratora na cel charytatywny pokazywała przecież jej pozytywną postawę, co tak podkreślał w uzasadnieniu umarzającym dochodzenie prokurator S. Z.. Dowody obciążające oskarżonego w tej sprawie były bardzo liczne i nic nie przemawiało za teorią apelujących, że sprawa została naciągnięta przez prokuraturę aby oskarżyć S. Z.. W przeciwieństwie do tego ocena wszystkich dowodów dokonana przez organ, który wydał zaskarżony wyrok, była bezbłędna i zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie stanu rachunku bankowego J. R. w okresie od 19 do 27 kwietnia 2012 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymała przelew czy wypłacała pieniądze (k. 5297).

Sąd Okręgowy jest przekonany, iż ustalanie rachunku bankowego J. R., jego stanu i operacji w przypisanym oskarżonemu przy tym czynie okresie czasu, nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jej zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. To z kolei pokazuje, że ten dowód ewidentnie zmierzałby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w tej sprawie. W tej sprawie na oczywistą bezzasadność wniosku wskazuje tez to, że wedle zeznań rodziców J. R. (1), to oni pożyczali jej pieniądze ze wspólnego konta małżonków, od czego zdaje się w tym wniosku dowodowym obrońca zupełnie niezasadnie abstrahować.

Zarzut LXXIX – M. Z. (2)

Sąd Okręgowy nie uznał racji apelujących, że zeznania świadka M. Z. (2) nie zasługują na wiarygodność. Przeciwnie, relacja świadka obfitująca w szczegóły, logiczna i konsekwentna zasadnie przeszła pozytywną weryfikację ocenną przez Sąd Rejonowy, stając się podstawą ustaleń faktycznych odnośnie tego czynu przypisanego oskarżonemu S. Z. (1). To ten właśnie jako prokurator przeprowadzając z nim rozmowy, uświadamiając mu, że pracując w banku nie może być karany, zachęcił M. Z. (2) do rozwiązania sprawy warunkowym umorzeniem postępowania, o co S. Z. zawnioskował do Sądu, po tym jak podejrzany wręczył mu 800 zł jako część świadczenia na rzecz instytucji pożytku publicznego, które są przedmiotem przestępstwa. M. Z. (2) podał też konkretnie zeznając w śledztwie, że wpłacił tą kwotę bezpośrednio prokuratorowi w jego pokoju, czego zdaje się nie zauważać oskarżony w swojej apelacji. Niewątpliwym jest przy tym, iż wyłącznym dysponentem tych pieniędzy został właśnie S. Z. (1), poinformował M. Z. (2) o przyjętym depozycie, po który mieli przyjechać funkcjonariusze Policji. W ten sposób uwiarygadniał zabranie tej gotówki, na co nieznający się na prawie podejrzany ufnie wyraził zgodę funkcjonariuszowi publicznemu, usatysfakcjonowany uzgodnieniem warunkowego umorzenia postępowania, które mu oskarżony faktycznie w tej sprawie zapewnił. Nie dziwi zaś, że po tak długim czasie od zdarzenia (zapytany na rozprawie w 2021 r.) świadek nie potrafił sobie przypomnieć skąd wziął pieniądze aby dokonać wpłaty u prokuratora. Ustalenie tej okoliczności w chwili obecnej należało więc uznać za niewykonalne. Natomiast stosunkowo niewysoka kwota jaką zorganizował na kolejne spotkanie z prokuratorem, w porównaniu do jego ówczesnych miesięcznych zarobków była w zasięgu jego możliwości finansowych i również z tego powodu nie było podstaw aby podważyć prawdziwość jego zeznań. Dowód ten wspierają adnotacje o dwóch wizytach M. Z. (2) u prokuratora, z drugiej z nich pochodzi protokół przesłuchania jako podejrzanego (Sąd Rejonowy mylił się wskazując w uzasadnieniu, że nie został on przez przesłuchiwanego podpisany, gdyż na k. 98-100 akt 2 Ds. 1571/12/18 te podpisy się znajdują). Ponadto zachowanie pokrzywdzonego M. Z. post factum, logicznie tłumaczył na rozprawie, a odmienne stanowisko apelujących jest jedynie przejawem ich niezadowolenia z wyniku tego procesu, niepopartego rzeczową argumentacją. To zaś, że świadek pomylił się podając przy którym spotkaniu był spisywany protokół, nie jest okolicznością wzbudzającą wątpliwości co do pamięci M. Z., a prawidłowe odtworzenie tego faktu było możliwe na podstawie analizy akt ww. sprawy. Odnośnie nieprzesłuchania w charakterze świadka B. S. (4), to faktycznie żadna inicjatywa dowodowa w tym zakresie ze strony oskarżyciela publicznego ani obrony do chwili wyrokowania nie wystąpiła. Natomiast wobec treści zeznań M. Z. (2), z których nie wynikało aby jego dziewczyna miała posiadać istotną wiedzę na temat inkryminowanego zdarzenia, a mogła być najwyżej świadkiem „ze słyszenia”, Sąd Rejonowy postąpił słusznie nie widząc podstaw aby powoływać tego świadka z urzędu, także z uwagi na znaczny upływ czasu od czynu. Dowód tego rodzaju w chwili obecnej byłyby nieprzydatny dla lepszej jeszcze weryfikacji zeznań M. Z. (2), skoro ten główny świadek nie określał czy przekazał B. S. (4) cokolwiek na temat swoich uzgodnień z prokuratorem.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 11.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. Z. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd świadek miał pieniądze, o ustalenie i przesłuchanie dziewczyny M. Z. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec zeznań M. Z. z dnia 6 lipca 2021 r., że nie pamięta skąd miał pieniądze, mogły być od dziewczyny, od rodziców albo sam je zarobił, a także o ustalenie stanu rachunku bankowego M. Z. w okresie od 11 maja do 19 czerwca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5297).

Żaden z powyższych wniosków dowodowych nie byłby przydatny dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym wszystkie one prowadziłyby do bezzasadnego przedłużenia postępowania w sprawie (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Kwestia ustalania i oceny wartości zeznań świadków „ze słyszenia” odszukiwanych po latach od zdarzenia została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. O braku uzasadnionych podstaw do przeprowadzania dowodu z zeznań B. S. (4) (dziewczyna M. Z.) wypowiedziano się powyżej przy rozpatrywaniu samego zarzutu. Ustalanie zaś stanu rachunku bankowego M. Z. (2) z założenia nie miałoby znaczenia na wynik procesu, skoro apelujący i tak uważają, że transakcje bankowe nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił.

Zarzut LXXX – E. Ż. (1)

W ocenie Sądu Okręgowego, mimo zarzutów apelujących, pod ochroną art. 7 kpk pozostają zeznania świadka E. Ż. (1). Według podawanych przez nią okoliczności dotyczących zachowania prokuratora, a był nim bez wątpienia zajmujący się jej sprawą S. Z. (1), dopuścił się zarzucanego mu przestępstwa na szkodę ww. osoby. Świadkowi bardzo zależało aby sprawę zakończyć bez skazania, z uwagi na zatrudnienie w banku, a oskarżony dał jej propozycję warunkowego umorzenia postępowania, przy konieczności wpłaty na cel społeczny, poprzedzający takie orzeczenie, co nastąpiło u prokuratora, bez pokwitowania i śladu po takiej wpłacie w aktach sprawy. Obrońca nie ma racji uważając, że świadek E. Ż. nie pamięta niczego, a w jej zeznaniach zachodzą sprzeczności, wykluczające wiarygodność tego dowodu. Świadek podaje wiele detali, np. utkwiło jej w pamięci to, że prokurator wspominał o problemach zdrowotnych swojej żony (faktycznie w tym czasie leczyła się onkologicznie). Ustalona zaś na 600 zł kwota pobrana bezprawnie przez prokuratora S. Z., wynika logicznie z zeznań pokrzywdzonej w zestawieniu z dokumentami urzędowymi w aktach 2 Ds. 554/12/18. Po pierwsze, świadek pamiętała ogólną sumę wydatkowaną na sprawę, łącznie z pieniędzmi przelanymi po wyroku, z którego łącznie do zapłaty pozostawało 690 zł (500 zł świadczenie na (...) i (...) oraz 190 zł koszty). Z różnicy 610 zł zasadnym było zatem przyjęcie w zaskarżonym wyroku wyłudzonej kwoty „co najmniej 600 zł”, bo świadek mówiła tylko o banknotach (spisywał je prokurator, zapewniając, że wypełni wszystkie dokumenty). Po drugie, na rozprawie świadek określiła, że wpłata w gotówce nie była wyższa niż 1.000 zł, zatem należało pozostawić jej wysokość na poziomie przyjętym w akcie oskarżenia jako bardziej precyzyjne i korzystniejsze dla sprawcy. Świadek potrafiła też podać przyczyny wielokrotnych wejść do prokuratora, w tym możliwy powód wizyty już po zapadłym wyroku sądowym, co niezasadnie poddawali w wątpliwość apelujący. Sąd Okręgowy stwierdził także, że nie stanowił przeszkody do uznania oskarżonego za sprawcę zarzucanego mu czynu brak sprecyzowania przez E. Ż. (1) źródła pochodzenia pieniędzy na przedmiotową wpłatę u prokuratora decyzyjnego w jej sprawie. Świadek podała bowiem istotne w tym zakresie informacje, a mianowicie, że w tamtym czasie była zatrudniona w banku miała dochody z drugiej pracy gdzie otrzymywała wynagrodzenie gotówką, co oznacza, iż mogła dysponować kwotą, jaką ustalił prokurator do wpłacenia rzekomo na cel społeczny. Skarżący nie przedstawili natomiast żadnych kontrargumentów, które faktycznie, w obiektywny sposób, powinny wzbudzić zastrzeżenia organu orzekającego co do prawdziwości zeznań ww. świadka, a zgłoszone zarzuty stanowiły jednostronną polemikę ze strony oskarżonego i jego obrońcy. Zeznania tego świadka słusznie zatem stanowiły bazę ustaleń do przypisanego S. Z. czynu z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, w tym, odnośnie określenia wyłudzonej kwoty na „co najmniej 600 zł”.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jej rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd E. Ż. miała pieniądze oraz o ustalenie stanu jej rachunku bankowego w okresie od 15 do 29 maja 2012 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymała przelew czy wypłacała pieniądze (k. 5297).

Sąd stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Zresztą obrona nie uwzględniła tu wcale, że świadek podała, iż mąż o niczym nie wiedział, a teściowa, której mówiła o sprawie, nie żyje. Ustalenie rachunku bankowego E. Ż. i jego stanu we wskazanym we wniosku okresie czasu, nie byłoby natomiast skutecznym środkiem do weryfikacji jej zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Ustalenia w tym zakresie byłyby poza tym nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy również z tego powodu, że jak wskazano omawiając ten zarzut, nie ustalono dokładnie z jakiego źródła E. Ż. sfinansowała przedmiotową wpłatę dokonaną gotówką u prokuratora.

Zarzut LXXXI – M. K. (5)

Kontrola odwoławcza nie potwierdziła aby przy ocenie zeznań tego świadka doszło do uchybień mogących rzutować na treść zaskarżonego wyroku. Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu Rejonowego, że podane przez M. K. (5) okoliczności były wiarygodne i szczere. Świadek nie miał żadnych powodów aby składać takiej treści zeznania. Podał, że chodziło o wpłacenie prokuratorowi pieniędzy jako część kary pieniężnej, świadek opisał okoliczności w jakich odbyło się ich przyjęcie przez prokuratora. Zrozumiałym jest, że w tej sytuacji M. K. (5) nie zgłaszał żadnych pretensji, uznając wpłatę u prokuratora jako element konsekwencji karnych. Notabene otrzymał on bardzo korzystne warunki do wyroku z art. 178a § 2 kk ze strony oskarżyciela publicznego, którym w jego sprawie był S. Z. (1). Odnośnie wysokości wpłaty zeznania tego świadka także nie zawierały rozbieżności, które nie dałyby się logicznie wytłumaczyć. W związku z tym, że świadek nie był pewny czy było to 1.000 zł czy 1.200 zł, słusznie przyjęto w zaskarżonym wyroku opcję korzystniejszą dla oskarżonego, z znaczeniem, że było to „co najmniej 1.000 zł”. Sąd Okręgowy uznał przy tym, że konkretyzacja tego postępowania przez M. K. była niewątpliwa, nie budziło zatem wątpliwości, że chodziło o jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości, a sprawa o prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym M. K. miał 2 lata wcześniej, co też świadek kojarzył z tym, że przez to nie miał wtedy prawa jazdy. Inne sprawy karne M. K. nie miały żadnego związku z przedmiotem tego procesu i ocena wiarygodności świadka poprzez pryzmat tego czy je pamięta o co go zapytano po 10 latach, było zabiegiem chybionym. Gołosłowne i aprioryczne okazało się przy tym sugerowanie przez skarżących, że M. K. (5) jako osoba mająca problemy z alkoholem mógł pomylić sprawy. W takiej sytuacji należało oczekiwać wykazania, że te konkretne zeznania nie spełniały warunków wiarygodności. To zaś, że W. K. (1) - żona podejrzanego o czyn z art. 178a § 2 kk, przesłuchiwana ponad 2 lata od czynu i znająca sprawę z przekazu słownego od męża, wskazała, że to chodziło o sprawę jazdy samochodem pod wpływem alkoholu, nie oznacza, iż osoba, której to postępowanie dotyczyło bezpośrednio gorzej je pamiętała. Należy też zwrócić uwagę, że M. K. (5) porównywał w zeznaniach te dwie sprawy w różnych aspektach, m.in. wiązał to z tym, że dostał tam zakaz kierowania rowerem, natomiast jego żona nie podała niczego konkretnego w tym temacie, zaznaczając jeszcze, że ma problemy z pamięcią. Świadek ta nie podała też ile mąż wpłacał w prokuraturze i jej zeznania w tym zakresie były pomocne jedynie odnośnie stwierdzenia, że była to dla nich duża kwota i pieniądze pochodziły z oszczędności, co korelowało z zeznaniami świadka M. K. (5). Sąd odwoławczy nie dopatrzył się nieprawidłowości w sposobie przesłuchiwania obu świadków w śledztwie, które niezasadnie podniosła obrońca oskarżonego. Apelujący mylili się też uważając, że ewidencja przepustek do budynku prokuratur nie potwierdza zeznań M. K. odnośnie dwóch spotkań z prokuratorem S. Z.Przeciwnie, druga wizyta, przy deklaracji dobrowolnego poddania się karze, nie była w żaden sposób uwarunkowana procesowo, za to odpowiadała zeznaniom tego świadka, że drugi raz przyszedł z pieniędzmi i wpłacił je prokuratorowi, nie żądając pokwitowania.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd M. K. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. K. w okresie od 22 maja do 29 czerwca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze oraz o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. i w Sądzie Okręgowym w P.spraw jakie M. K. (5) miał w tym czasie celem wykluczenia czy świadek nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, z uwagi na treść zacytowanych we wniosku zeznań ww. świadka z dnia 7 sierpnia 2014 r. o toczących się dwóch postępowaniach dotyczących prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu (k. 5297v).

Wszystkie powyższe wnioski dowodowe podlegały oddaleniu na podstawie art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk. Postępowanie dowodowe nie wykazało aby były jeszcze inne osoby poza żoną M. K. (5), którym miał relacjonować okoliczności objęte zarzutem. Nie byłoby też uzasadnione zagłębianie się w stan rachunku bankowego M. K., skoro stwierdził, że wpłacone u prokuratora pieniądze pochodziły z oszczędności trzymanych w domu. Bezzasadność sprawdzania innych spraw karnych M. K. została już uzasadniona przy omówieniu samego zarzutu. W tym miejscu dodać jedynie należy, iż uprzednia, czterokrotna karalność M. K. wynikała jasno z danych z Krajowego Rejestru Karnego włączonych do sprawy 2 Ds. 1234/12 (...).

Zarzut LXXXII – M. V. (1)

Zdaniem Sądu Okręgowego ocena dowodów dotycząca tego zarzutu w wykonaniu Sądu I instancji była prawidłowa i pozostaje pod ochroną art. 7 kpk. Nieścisłość w ustaleniu daty spisania protokołu przesłuchania M. V. (1) przez prokuratora S. Z. nie wynikała z błędów w ocenie dowodów, a powstała gdyż Sąd przyjął, że było to za pierwszym razem gdy podejrzany zjawił się na wezwanie (data 23 stycznia 2012 r. wskazana na stronie 1 protokołu była niewłaściwa), a nie dostrzegł, że w adnotacji o zakończeniu tej czynności została przez oskarżonego podana data 5 czerwca 2012 r., czyli wtedy gdy M. V. był u prokuratora drugi raz. Opisana niedokładność nie miała jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia, obie daty mieściły się w okresie przypisanego oskarżonemu przestępstwa. Ponadto, w zeznaniach M. V. (1) kontrolnie analizowanych pod kątem zgłoszonych zarzutów odwoławczych, nie stwierdzono żadnych takich rozbieżności, które poddawałyby w wątpliwość jego prawdomówność oraz zdolność zapamiętywania faktów i ich przekazywania. Pewne szczegóły rzeczywiście świadek relacjonował odmiennie w śledztwie i na rozprawie, ale z uwagi na upływ czasu mogły one zatrzeć się w pamięci. Nie wpływało to jednak w żadnym razie na elementy istotne z punktu widzenia odpowiedzialności karnej oskarżonego. Konsekwencja świadka w zakresie otrzymanej propozycji polubownego zakończenia postępowania o czyn z art. 288 §1 kk, w przypadku wpłaty 1.000 zł (kwota ostatecznie zaakceptowana przez prokuratora Z.) na wybrany z listy cel społeczny, co nastąpiło gotówką w gabinecie prokuratorskim, była pełna i nie budząca zastrzeżeń organu orzekającego. Odmienne stanowisko apelujących w tym względzie wynikało z subiektywnej oceny zeznań tego świadka, a częściowo jest pochodną błędnie przywołanych treści tychże zeznań, co zasługuje na ostrą krytykę, gdyż sąd odwoławczy nie powinien zajmować się kontrolowaniem czy skarżący rzetelnie przestawia dowody. Przykładowo, obrońca oskarżonego wskazuje, że M. V. (1) w ogóle nie kojarzy oskarżonego podczas gdy na rozprawie zeznał, że raczej go rozpoznaje. Poza tym, zeznając w śledztwie M. V. podawał szczegóły dotyczące wyglądu i ubioru prokuratora, co i tak nie satysfakcjonowało ani oskarżonego ani jego obrońcy, choć przy szeregu zarzutów stawianych oskarżonemu, gdy świadek nie potrafił sobie takich detali przypomnieć, taki dowód przez to był podważany. Odnośnie jeszcze relacji świadka M. V. (1) złożonej przed Sądem Dyscyplinarnym przy Prokuratorze Generalnym, Sąd Okręgowy przeanalizował co na ten temat przekazał oskarżony w swoich wyjaśnieniach na rozprawie (k. 3806) i uznał, że nie ujawnił on żadnych niepokojących różnic między zeznaniami złożonymi w niniejszej sprawie, które wymagałyby przeprowadzenia dowodu z tego dokumentu. To, że według podsądnego świadek M. V. w styczniu 2019 r. nie pamiętał okoliczności sprawy nie jest czymś wzbudzającym niepokój organu orzekającego, po takim czasie od zdarzenia. Warto zaś wspomnieć, że organy ścigania zabezpieczyły dowód z przesłuchania świadka z dnia 29 sierpnia 2013 r., a M. V. (1) po odczytaniu mu ich na rozprawie, podtrzymał je. Oskarżony wskazując na zeznania tego świadka w postępowaniu dyscyplinarnym nie zgłosił aby ww. odwołał swoje wcześniejsze wskazania na temat przekazania pieniędzy w gotówce prokuratorowi. Reasumując, Sąd Okręgowy doszedł do wniosku zgodnego z Sądem Rejonowym, że zeznania M. V. (1) stanowiły autentyczną relację, że świadek nie znający się na prawie, przyjął za dobrą monetę propozycję prokuratora o wpłacie aby sprawa nie trafiła do sądu. M. V. nie miał też żadnych powodów aby podawać nieprawdziwe dane skąd wziął 1.000 zł na dokonanie wpłaty. Skoro naprawił szkodę w wysokości 300 zł krótko po zdarzeniu, to logicznym jest, że tak jak mówił, pożyczone od matki 700 zł przeznaczył na wpłatę na wskazany przez prokuratora cel społeczny - dom dziecka. Odmienne twierdzenia apelujących w tym względzie są pozbawione podstaw faktycznych i stanowią dowolne dywagacje bez znaczenia na wynik tego postępowania. Wartość dowodu w postaci zeznań matki pokrzywdzonego – B. V. została także przez Sąd I instancji należycie określona. Potwierdziła ona przekazanie synowi kwoty 700 zł w związku z postępowaniem jakie miał o uszkodzenie drzwi. Jej zeznania miały charakter pomocniczy i współgrały z zeznaniami głównego świadka M. V. (1) oraz pozostałymi dowodami, wskazanymi w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Apelujący nie wykazali zatem w dowodach, które stały się podstawą skazania oskarżonego za ten czyn, żadnych uchybień mogących mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Zachowanie M. V. (1) po zaniesieniu pieniędzy prokuratorowi nie było sprzeczne z zasadami logiki czy doświadczenia życiowego. Wiedział on, że sprawa na tym jest zakończona, a poczuwał się do winy i deklarował wpłatę pieniędzy na cel społeczny, co oskarżony jako prokurator wpisał do protokołu jego przesłuchania zanim umorzył dochodzenie wobec braku wniosku o ściganie na podstawie art. 17 § 1 pkt 10 kpk w zw. z art. 288 § 4 kk. Zaprzeczenie przez oskarżonego, że taką wpłatę przyjmował było niewiarygodne, a zgłoszone zarzuty apelacyjne tej krytycznej oceny wyjaśnień skutecznie nie podważyły.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Nie rozstrzygano przy tym czy pozostałą część z podanej przez oskarżonego do wpłaty kwoty 1.400 zł , która nie została uiszczona, tj. 400 zł, należałoby traktować jako usiłowanie oszustwa, czy też nie było w tym cech przestępstwa. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 12.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. V. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd M. V. miał pieniądze, o przesłuchanie P. D. – pokrzywdzonego, któremu M. V. płacił pieniądze w sprawie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. V. w okresie od 24 maja do 5 czerwca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze oraz o ustalenie protokołów przesłuchania M. V. (1) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5297v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione, zmierzając do bezzasadnego przedłużenia postępowania. Z zeznań M. V. (1) nie wynikało nawet aby komuś opowiadał o okolicznościach jakie są przedmiotem zarzutu, w związku z tym wytypowanie pokrzywdzonego P. D. było pozbawione podstaw. W zakresie ustalania stanu rachunku bankowego osób wpłacających gotówkę prokuratorowi to oprócz wykazywanej powyżej bezzasadności wniosków z punktu widzenia samych skarżących, w tym przypadku warto dodatkowo zwrócić uwagę, że M. V. (1) nie podawał przecież aby środki na wpłatę posiadał z konta, czyli dowód tym bardziej nie byłby przydatny do weryfikacji jego zeznań. Natomiast brak podstaw do pozyskania protokołów przesłuchania M. V. (1) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG, Sąd II instancji stwierdził już przy omawianiu zarzutu.

Zarzut LXXXIII – M. K. (6)

Apelujący nie przekonali Sądu Okręgowego aby ocena zeznań ww. świadka dokonana przez Sąd I instancji była dowolna. Skarżący podjęli próbę podważenia, że zeznania te są stanowcze i logiczne, wykorzystując fragmenty z przesłuchania w śledztwie i na rozprawie głównej. Kontrola odwoławcza potwierdziła zaś, że świadek przed Sądem podtrzymał pierwsze zeznania, gdzie była mowa o proponowanej przez prokuratora wpłacie 1.000 zł w zamian za umorzenie sprawy za nabycie kradzionego roweru. Temat tej wpłaty był skonkretyzowany i była to kwota umniejszona przez prokuratora, po tym jak M. K. przedstawił swoją trudną sytuację rodzinną. Było też uzgodnione, że wpłaci je po powrocie z Niemiec i miały być przeznaczone na cel społeczny. W zeznaniach tych znalazły się takie okoliczności, które mógł znać wyłącznie świadek, zawierały elementy szczegółowe, a także jego własne odczucia z tej sytuacji. Brak było przy tym podstaw aby wątpić w szczerość jego wypowiedzi. Data spotkania z prokuratorem słusznie została przyjęta według danych z ewidencji przepustek do budynku prokuratur, a nie jaką podał świadek odnosząc ją do swojego wyjazdu za granicę, co podawał z pamięci, bez żadnych dokumentów. Znamienne jest też to, że w dniu wizyty M. K. w prokuraturze, oskarżony S. Z. (1) wydał postanowienie o wyłączeniu do odrębnego postępowania materiałów dotyczących M. K. (6) (sygn. 2 Ds. 1878/12/18) z uwagi na konieczność zbierania materiału dowodowego (Sąd Rejonowy w uzasadnieniu omyłkowo wskazał datę 28 lutego 2012 r.) Znamienne zaś jest, że w aktach nie ma żadnych udokumentowanych czynności, w tym protokołu z czynności wykonywanych z udziałem M. K.. Jeżeli oskarżony widział podstawy do umorzenia dochodzenia, mimo przyznania się podejrzanego na Policji i nie przesłuchując go w prokuraturze, a w uzasadnieniu postanowienia nazywając jego lekkomyślnie i nieostrożne zachowanie „bezmyślnym wybrykiem”, niezrozumiałym było wezwanie podejrzanego do prokuratora. Oskarżony ani jego obrońca akurat tej, istotnej dla odpowiedzialności karnej S. Z. kwestii nie potrafili wytłumaczyć. Logika faktów zezwalała zatem na rozumowanie przeprowadzone przez Sąd Rejonowy, a w konsekwencji na przejęcie ustaleń faktycznych jakie legły u podstaw wyroku skazującego odnośnie omawianego zarzutu. Natomiast w związku z tym, że oszustwo doszło do etapu usiłowania, zrozumiałym był brak ustaleń co do tego jak miało przebiegać przekazanie tej kwoty 1.000 zł, a także niepodanie dlaczego prokurator zdecydował się na zakończenie dochodzenia nie czekając na powrót podejrzanego do kraju. Niewątpliwie osobą decyzyjną w tej sprawie był S. Z. (1), w którego decernacie ta sprawa się znalazła. Nie było przy tym żadnych procesowych powodów do ustalania takiej wpłaty ze strony podejrzanego na etapie dochodzenia. Mogły natomiast już po uzgodnieniach M. K. z prokuratorem zajść takie nieujawnione w tym procesie okoliczności, które zdeterminowały umorzenie dochodzenia przez oskarżonego, bez oczekiwania na wpłacenie przez niego kwoty 1.000 zł, choć M. K. był przekonany o swojej powinności w tym zakresie, do czasu jak otrzymał postanowienie o umorzeniu postępowania z uwagi na brak w jego czynie znamion przestępstwa z art. 291 § 1 kk. Zgromadzone dowody, ocenione zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego (art. 7 kpk) dawały zatem należyte oparcie poczynionym przez Sąd Rejonowy ustaleniom w zakresie tego przypisanego oskarżonemu czynu.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5297v).

Sąd Okręgowy zważywszy na powyżej przedstawioną argumentację nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie. Inicjatywa dowodowa była bowiem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zarzut LXXXIV – L. S. (1)

Sąd II instancji nie uznał racji apelujących, że dowody oskarżenia w tej sprawie były wątpliwe i nie było podstaw do skazania oskarżonego w tym zakresie. Zgodzić się natomiast trzeba, że ocena zeznań świadków L. S. (1) i H. S. (1) przedstawiona w uzasadnieniu Sądu Rejonowego była powierzchowna i nie wynikało z niej aby na rozprawie świadkowie zgłaszali problemy z pamięcią, czy też zeznawali częściowo odmiennie, co przede wszystkim dotyczyło świadka L. S. (1). Po lekturze tych zeznań należało zaś stwierdzić, iż świadek L. S. zeznając przed sądem wyraźnie nie był chętny aby ujawniać kulisy wizyt u prokuratora. Znamienne są jego słowa „chcę zamknąć sprawę i o tym nie myśleć”. Natomiast nie wycofał się ze swoich pierwotnych zeznań, składanych zdecydowanie bliżej zdarzeń niż gdy znalazł się w Sądzie Rejonowym w roli świadka. Wtedy zaś podawał wiele elementów indywidualizujących jego przypadek, przykładowo, że prokurator nie zaakceptował wybranej przez niego instytucji, na rzecz której miało być wpłacone owo 600 zł. Pamiętał też i rozdzielał kwestie wpłaty 500 zł na Policji (było zabezpieczenie majątkowe i to obrońca źle wskazała w apelacji), kwotę 600 zł u prokuratora gotówką oraz na grzywnę, przelewem po wyroku. O tym, że świadek L. S. w pewnym zakresie zasłaniał się niepamięcią na rozprawie świadczy fakt, że ani podane choroby ani jego wiek (l.63) nie tłumaczyły takich luk pamięciowych. H. S. (1), której L. S. miał o wszystkim powiedzieć nie podając żadnych szczegółowych okoliczności, udzielała dość wymijających odpowiedzi. Co jednak istotne, stwierdziła, że w związku z tą sprawą gdzie mąż miał zatrzymane prawo jazdy, brał na coś pieniądze. Co prawda dodała zaraz, że się tym nie interesowała, ale przecież nie zaprzeczyła by opisywana przez L. S. (1) w postępowaniu przygotowawczym sytuacja z wpłatą miała miejsce. Podobnie na rozprawie, świadek H. S. (1) starała się minimalizować podawane informacje, bo pamiętała jak odprowadzała samochód gdy męża zatrzymali, a późniejsze losy tej sprawy jakby nie miały znaczenia, co powinno, a nie zostało przez Sąd I instancji zaznaczone w uzasadnieniu. Uznać należało za zdecydowanie wiarygodne zeznania L. S. (1) ze śledztwa po skonfrontowaniu zeznań obu świadków z pozostałymi dowodami z dokumentów, w tym zapisami w ewidencji, z których wynika że L. S. (1) był u prokuratora Z.dwa razy, w dniach 14 i 18 czerwca 2012 r. (a nie miał żadnych innych postępowań) zanim ten sporządził akt oskarżenia z wnioskiem o skazanie w trybie art. 335 kpk, z bardzo korzystnym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznym tylko na 1 rok, przy wysokim stężeniu alkoholu u kierowcy (1,44 mg/l). Sąd Okręgowy uznał ostateczne wnioski z oceny dowodów Sądu I instancji za prawidłowe. Sąd Rejonowy zapomniał jeszcze w uzasadnieniu przy ustaleniach faktycznych wymienić dowodu w postaci ewidencji wydanych przepustek do prokuratury, ale został on podany przy ocenie dowodów, stąd należało uznać, że ten dowód z dokumentu był także podstawą tych ustaleń. Powyższe braki w uzasadnieniu odnośnie tego czynu przypisanego oskarżonemu nie były więc przeszkodą aby Sąd II instancji dokonał jego uzupełnień w niezbędnym zakresie.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd L. S. miał pieniądze oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego L. S. (1) i H. S. (1) w okresie od 14 do 18 czerwca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5297v).

Zważywszy na powyżej przedstawioną argumentację za niezasadne uznać należało kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym wyżej zakresie. Inicjatywa dowodowa była bowiem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych. Już na etapie śledztwa przesłuchano jedyną wskazaną przez L. S. osobę, której mówił o tej sprawie. Z kolei ustalenia dotyczące rachunku bankowego L. S. (1) i H. S. (1) mijałyby się z celem już tylko z tego powodu, że w tej sprawie główny świadek nie twierdził, że pieniądze przekazane prokuratorowi wypłacane były z konta bankowego. Dodatkowo należało stwierdzić, że tego typu działania dowodowe i tak nie byłyby skutecznym środkiem do weryfikacji zeznań, skoro apelujący uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił.

Zarzut LXXXV – S. D. (1)

Wbrew stanowisku skarżących zeznania świadka S. D. (1) stanowiły wartościowy dowód oskarżenia, o czym słusznie zdecydował Sąd I instancji, zestawiając go z innymi dowodami zebranymi odnośnie tego zarzutu. W związku z tym, że świadek już na początku przesłuchania na rozprawie zastrzegł, że już mało z tej sprawy pamięta, co potwierdziła dalsza część jego zeznań, słusznie postąpił Sąd I instancji zasadzając ustalenia na jego pierwszych zeznaniach, które były zborne i jasne. Jednocześnie brak było podstaw aby przyjmować, że świadek celowo wówczas wskazywał nieprawdziwe okoliczności, z zeznań świadka na rozprawie nie wynikało też aby, jak uważali skarżący, prokurator w śledztwie wymuszał na nim zeznania określonej treści. Gdyby tak faktycznie miało być to należałoby oczekiwać, że S. D. powie to sądowi, a przecież nic takiego nie miało miejsca, a świadek podtrzymując zeznania, dodał, że jeśli są różnice to podtrzymuje te pierwsze z 2014 r. bo wtedy lepiej pamiętał. W konsekwencji słusznie postąpił Sąd Rejonowy przy ustaleniach wskazując, że pieniądze na wpłatę na dom dziecka, świadek S. D. pożyczył od znajomych, gdyż o pożyczce od brata powiedział dopiero na rozprawie w 2020 r. Godna podkreślenia jest przy tym dobra pamięć świadka odnośnie trzyetapowej wpłaty pieniędzy w związku z jego sprawą o jazdę na rowerze w stanie nietrzeźwości, gdzie podał też konkretne kwoty jakie uiszczał i w jaki sposób to następowało. Znamiennym przy tym jest, iż żadne należności odnotowane w aktach nie były przeznaczone na dom dziecka, a świadek pamiętał, że na ten cel prokurator wypisywał pokwitowanie. W związku z tym, że S. D. (1) nie był przygotowany na konieczność wpłaty pieniędzy w prokuraturze, gdy udał się tam po raz pierwszy nie miał ze sobą pieniędzy. W celu zapłaty na cel społeczny przybył zatem powtórnie do prokuratora, co odnotowano w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratur i było to 29 czerwca 2012 r. Obrona nieskutecznie przy tym podnosiła argument, że w tym czasie był już sporządzony akt oskarżenia przez oskarżonego, gdyż przygotowanie takiego dokumentu nie było wiążące tylko data jego wysłania do Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, a to nastąpiło właśnie 29 czerwca 2012 r. (data wpływu akt do SR 29 czerwiec 2012 r. godz. 15:00, k. 23 teczka nr 76, załącznik nr X). Poczynione zatem przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne nie były oparte na wewnętrznie sprzecznych dowodach, jak podniósł apelujący obrońca oskarżonego.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd S. D. miał pieniądze, o ustalenie i przesłuchanie znajomych S. D. od których pożyczał pieniądze na okoliczność spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem na okoliczność ustalenia skąd S. D. miał pieniądze skoro w dniu 24 września 2014 r. zeznał, że pieniądze pożyczył od znajomych a potem im je oddał, a także o ustalenie i przesłuchanie brata M. D. (1), od którego pożyczał pieniądze na okoliczność spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem oraz dla ustalenia skąd S. D. miał pieniądze, skoro zeznając w dniu 29 marca 2020 r. podał, że pieniądze pożyczył od brata M. D. (1), a także o ustalenie stanu rachunku bankowego S. D. (1) w okresie od 26 do 29 czerwca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5297v).

Żaden z zawnioskowanych dowodów nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Kwestia ustalania i oceny wartości zeznań świadków „ze słyszenia” po latach od czynu, była już przez tutejszy Sąd oceniana w odniesieniu do tożsamych wniosków dowodowych i zachowuje aktualność także w tym przypadku. Warto przypomnieć, że według oskarżonego zeznania członków rodzin nie jest to dowód na to co dana osoba robiła z pożyczonymi pieniędzmi, zatem dowody z przesłuchania znajomych S. D. (1) i jego brata M. D. (1) z założenia nie miały znaczenia dla rozpoznania sprawy. Ustalanie stanu rachunku bankowego S. D. (1), także nie było skutecznym środkiem do weryfikacji jej zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że transakcje bankowe nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. A przy tym z zeznań tego świadka nie wynikało przecież, że te pieniądze na wpłatę prokuratorowi pochodziły z rachunku bankowego, czego nawet nie uwzględnił obrońca formułując wniosek dowodowy w tym zakresie.

Zarzut LXXXVI – K. B. (1)

Nieskuteczne okazały się zabiegi apelujących mające na celu podważenie wiarygodności zeznań świadka K. B. (1). Relacje tego świadka dotyczące jego sprawy o zniszczenie lusterka samochodowego składane w postępowaniu przygotowawczym a następnie sądowym, nie zawierały rozbieżności w istotnych dla wyniku procesu okoliczności, których nie udało się wyjaśnić w oparciu o reguły z art. 7 kpk. Skarżący zwracając uwagę na pewne różnice jakie pojawiły się między tymi dwoma zeznaniami, nie uwzględnili, że K. B. (1) sam stwierdził na rozprawie, że zeznając w śledztwie lepiej pamiętał zdarzenie. Na temat wpłaty gotówki prokuratorowi na cel społeczny świadek był konsekwentny, zaznaczał też, że jego drugim zadaniem ustalonym u prokuratora było naprawienie szkody pokrzywdzonemu. Z chronologii wydarzeń w tym dochodzeniu o czyn z art. 288 § 1 kk wynika zaś, że oskarżony zdecydował się umorzyć postępowanie w oparciu o art. 17 § 1 pkt 2 kpk na brak znamion czynu zabronionego. W uzasadnieniu w części sprawozdawczej z akt zostało zaznaczone, że podejrzany podał, że żałuje swojego zachowania i zobowiązuje się wpłacić pieniądze na cel społeczny i naprawić szkodę. Faktycznie zaś szkoda została naprawiona później bo 2 sierpnia 2012 r. Zatem potwierdzenie przelewu K. B. dostarczył już po zakończeniu sprawy przez oskarżonego (S. Z. wyjaśniał w tym zakresie odmiennie co było niezgodne z zapisami w aktach 2 Ds. 1675/12/18). W tej sytuacji jest możliwe, że oskarżony zgodził się na późniejszą wpłatę umówionej ostatecznie z K. B. na 400 zł kwoty na cel społeczny. Z zeznań tego świadka wynikała jego odpowiedzialna postawa procesowa i było dla niego oczywiste, że zgodził się na warunki prokuratora i postępowanie w efekcie zostało umorzone. Analizując apelacje obrońcy oskarżonego Sąd Okręgowy nie podzielił zastrzeżeń pod adresem Sądu I instancji odnośnie określenia daty kiedy K. B. (1) przyniósł prokuratorowi całą sumę 400 zł i je mu wpłacił. Jedynie w związku z tym, że wynikająca z zeznań tego świadka różnica 8 dni między wizytami z pieniędzmi (pierwszej kwoty 200 zł prokurator nie przyjął), nie korelowała z ewidencją przepustek wypisanych K. B. do prokuratora Z., należało przyjąć, że te opisywane przez świadka sytuacje rozegrały się podczas dwóch wejść we wrześniu 2012 r., które dzieliło 9 dni. Nie rzutowało to jednak na poprawność oceny dowodów dokonanej przez ten organ orzekający. Ponadto, Sąd odwoławczy stwierdził, że K. B. (1) nie miał żadnych uchwytnych powodów aby podawać nieprawdziwe dane skąd miał pieniądze na dokonanie wpłaty u prokuratora i na naprawienie szkody (tu nastąpił przelew). Przesłuchany ojciec – A. B. (4) nie wykluczył niewielkiej pożyczki synowi, a sam K. B. (1) przesłuchany uzupełniająco na etapie śledztwa zeznał, że matka Ż. B. przypomniała mu po jego pierwszym przesłuchaniu, że na ten cel przekazała mu 1.000 zł, a reszta była od ojca. Te zeznania są wewnętrznie spójne, a z uwagi na upływ czasu od zdarzenia nie sposób poczynić bardziej precyzyjnych ustaleń w tym zakresie. Natomiast warto zaznaczyć, że z tych dowodów osobowych wynikało, iż K. B. (1) mógł liczyć na wsparcie finansowe od swoich rodziców, a w przypadku ojca, potem musiał to odpracować. Do omówienia pozostaje jeszcze kwestia odmienności w zeznaniach świadków K. B. (1) i A. B. (4) jakie według apelujących miałyby wystąpić między przedmiotowym postępowaniem a zeznaniami w postępowaniu dyscyplinarnym S. Z. (1). Po zapoznaniu się z oświadczeniami samego podsądnego w tym zakresie zgłoszonymi podczas składania wyjaśnień do tego zarzutu oraz argumentacją z obu apelacji, Sąd Okręgowy nie widział powodów aby rozszerzać postępowanie dowodowe o protokoły zeznań tych świadków ze wskazanego wyżej postępowania. To, że świadek K. B. (1) zeznając w styczniu 2019 r. miałby nie pamiętać okoliczności sprawy nie jest czymś wzbudzającym niepokój organu orzekającego, po takim czasie od zdarzenia, a pytania formułowane w apelacji można było zadać świadkowi podczas przesłuchania przed Sądem Rejonowym w dniu 12 grudnia 2019 r. Odraczanie wyjaśniania tego do etapu apelacyjnego było spóźnione i zmierzało do bezzasadnego przedłużenia postępowania karnego. Odnośnie zaś przesłuchania świadka A. B. (4) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG apelujący nawet nie wskazali na czym owe niepokojące ich zdaniem rozbieżności w zeznaniach miałyby polegać.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny K. B. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd K. B. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego K. B. w okresie od 27 czerwca do 21 września 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze oraz o ustalenie protokołów przesłuchania K. B. (1) i A. B. (4) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5298).

Żaden z zawnioskowanych dowodów nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i wszystkie one zmierzały do niezasadnego przedłużenia procesu. Wartość zeznań świadków „ze słyszenia” po latach od czynu, była już przez tutejszy Sąd oceniana w odniesieniu do tożsamych wniosków dowodowych i zachowuje aktualność także w tym przypadku. Warto przypomnieć, że według oskarżonego zeznania członków rodzin nie jest to dowód na to co dana osoba robiła z pożyczonymi pieniędzmi, zatem wnioskowane dowody z przesłuchania kolejnych członków rodziny K. B. (1), z założenia nie miały znaczenia dla rozpoznania sprawy. Ustalanie stanu rachunku bankowego K. B. nie było skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że transakcje bankowe nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. A przy tym z zeznań tego świadka wynikało przecież, że te pieniądze na wpłatę prokuratorowi pochodziły od rodziców, czego nawet nie uwzględnił obrońca formułując wniosek dowodowy w tym zakresie. Natomiast brak podstaw do pozyskania protokołów przesłuchania K. i A. B. (4) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG, Sąd II instancji stwierdził już przy omawianiu zarzutu.

Zarzut LXXXVII – K. B. (2)

W odniesieniu do zarzutów apelacyjnych należało tu odnotować, że sprawa K. B. (2) dotyczyła zarzutu z art. 190 § 1 kk, tj. gróźb karalnych na szkodę sąsiada P. O. (1), którego żonę i córkę zaczepił, stając w ich obronie został zaatakowany fizycznie i słownie przez K. B.. O pomyłce w zeznaniach, w związku z tym, że jak podał, miał kilka postępowań z zawiadomienia byłej żony, nie mogło być mowy, bo świadek wyraźnie wyróżnił temat tej sprawy, w której był wzywany do prokuratora. Ponadto, przebieg przesłuchania świadka K. B. (2) w Prokuraturze Krajowej w P. nie był rejestrowany, tak samo jak innych świadków, jednak odnotowywane zostały w protokole pytania do świadka i te nie wzbudziły uzasadnionych wątpliwości co do zachowania swobody wypowiedzi przesłuchiwanego. Świadek rzeczywiście na początku podawał ogólne informacje, ale w miarę uszczegóławiana pytań ujawnił fakt zapłacenia prokuratorowi pieniędzy z przeznaczeniem na cel społeczny i jak to przebiegało. Niepewność co do wysokości wpłaty (różnica 200 zł) została uwzględniona na korzyść sprawcy poprzez przyjęcie określenia „co najmniej w kwocie 1.300 zł”. Jednak ta wątpliwość nie rozciągała się na okoliczność samej wpłaty, o której ostatecznie dość szczegółowo K. B. opowiedział, a zeznając przed sądem z tych wskazań się nie wycofał. Jak przyjęto w opisie czynu przypisanego oskarżonemu S. Z. (1), jego zachowanie polegało na wprowadzeniu pokrzywdzonego w błąd co do obowiązku zapłaty świadczenia na cel społeczny, w związku z planowanym umorzeniem prowadzonego przeciwko niemu postępowania. Koreluje to w pełni z twierdzeniem K. B. (2), o tym, że prokurator mu tak przedstawił konieczność zapłacenia tych pieniędzy, że był przekonany, iż takie są przepisy. W związku z powyższym zgodne z zasadami doświadczenia życiowego było, że K. B. po otrzymaniu postanowienia o umorzeniu, które zresztą osobiście odebrał w prokuraturze, nie domagał się zwrotu dokonanej urzędnikowi kwoty. Z całą pewnością też tym urzędnikiem był prokurator S. Z., wyłącznie zajmujący się tą sprawą na etapie gdy sprawa znalazła się w Prokuraturze Rejonowej (...), po tym jak nie zatwierdził policyjnego projektu aktu oskarżenia przeciwko K. B. (2). Należało także odeprzeć jako chybione zarzuty apelujących dotyczące nieustalenia skąd pokrzywdzony miałby mieć pieniądze na wpłatę w prokuraturze. K. B. szczerze zeznał, że tego nie pamięta, zbierał je, skoro wpłacał w dwóch ratach. Natomiast zważywszy na to, że w tamtym czasie prowadził działalność gospodarczą w branży gastronomicznej i deklarował dochód miesięczny 1.500 zł (nie cały dochód roczny jak wskazał obrońca), przyjąć należało, iż kwota 1.300 zł do wpłaty w ciągu miesiąca pozostawała w zasięgu jego możliwości finansowych. Zeznania świadka wspierają odnotowane aż trzy wejścia do prokuratora, nie uzewnętrznione w żaden sposób w aktach jego sprawy i w zasadzie procesowo niepotrzebne skoro oskarżony uznał w postanowieniu z dnia 4 września 2012 r., iż brak danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa przez K. B. (2). Sąd Rejonowy krytycznie ocenił zaś wyjaśnienia oskarżonego, co wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Podsumowując, skarżący nie przedstawili żadnych kontrargumentów, które faktycznie, w obiektywny sposób, powinny wzbudzić zastrzeżenia organu orzekającego co do prawdziwości zeznań ww. świadka, a zgłoszone zarzuty stanowiły jednostronną polemikę ze strony oskarżonego i jego obrońcy.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny K. B. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd K. B. miał pieniądze, o przesłuchanie żony K. B. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem a to z uwagi na to, że sprawa była z zawiadomienia żony, o ustalenie stanu rachunku bankowego K. B. w okresie od 20 lipca do 7 września 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, a to z uwagi na treść zeznań świadka z dnia 23 lutego 2021 r. o tym, że chyba musiał te pieniądze wypłacić z bankomatu, a także o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej wP.i w Sądzie Okręgowym w P. spraw jakie K. B. (2) miał w tym czasie celem wykluczenia czy świadek nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, gdyż według zeznań ww. świadka z dnia 27 sierpnia 2013 r. przeciwko niemu toczyło się kilka spraw z zawiadomienia byłej żony (k. 5298).

Pośród tak licznie zgłoszonych wniosków żaden w ocenie Sądu Okręgowego nie zasługiwał na uwzględnienie (podstawy do oddalenia z art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Postępowanie dowodowe nie wykazało aby komukolwiek K. B. miał relacjonować okoliczności objęte zarzutem, a poza tym bezcelowość poszukiwania i przesłuchiwania świadków „ze słyszenia” po wielu latach od zdarzenia, została już powyżej wielokrotnie wykazywana i powtarzanie tego jest zbędne. Nie byłoby też uzasadnione zagłębianie się w stan rachunku bankowego K. B., skoro ww. nie twierdził aby wpłacone u prokuratora pieniądze miał ulokowane w banku. Poza tym świadek nie składał zeznań 23 lutego 2021 r. tylko 21 września 2021 r. i nie było w nich mowy o bankomacie. Bezzasadność sprawdzania innych spraw karnych K. B. (2) została już uzasadniona na wstępie omawiania samego zarzutu, można tu jedynie wspomnieć, że w czasie gdy toczyła się jego sprawa o czyn z art. 190 § 1 kk, był osobą niekaraną za przestępstwa, a to dochodzenie zakończone przez oskarżonego umorzeniem nie było wcale z zawiadomienia jego żony, jak mylnie wskazano we wniosku dowodowym

Zarzut LXXXVIII – R. B. (2)

Zdaniem Sądu odwoławczego ocena zeznań świadka dokonana przez Sąd Rejonowy była prawidłowa, apelujący natomiast podjęli nieskuteczną próbę podważenia tego dowodu. Świadek R. B. (2) przesłuchany w śledztwie podawał wiele takich okoliczności, które wskazywały, że opisuje zdarzenia szczerze i tak jak je zapamiętał. Nie można było przy tym podzielić zarzutu, iż brak świadków podczas przesłuchania nie gwarantował rzetelności tej czynności procesowej, a sugestia celowej zmowy przeciwko oskarżonemu ze strony organu prokuratorskiego nie została uprawdopodobniona w najmniejszym stopniu, o czym była już mowa we wcześniejszej części tego uzasadnienia. Jest też wyraźnie widoczne w zeznaniach R. B. (2) to, że mówił o oskarżonym, od którego otrzymał imienną wizytówkę, a nawet zauważył jego zmieniony wygląd podczas bytności na rozprawie. Ponadto, Sądy obu instancji, wbrew stanowisku apelujących. nie stwierdziły występowania w tych zeznaniach sprzeczności, poddających w wątpliwość wiarygodność tego dowodu. Różnice jakie pojawiły się między relacjami R. B. z postępowania przygotowawczego i sądowego, w dużej mierze były wynikiem sporej przerwy czasowej między tymi przesłuchaniami, co przyznał sam świadek na rozprawie w dniu 2 marca 2020 r., podtrzymując zeznania złożone wcześniej, dnia 7 października 2013 r. Należało jeszcze uwzględnić jako dodatkową okoliczność to, o czym nie było mowy w treści jego zeznań ze śledztwa, a mianowicie organizowanie pieniędzy na drugą ratę, jaką chciał wpłacić prokuratorowi. To zaś wyjaśniało dlaczego R. B. różnie opisywał w tych dwóch zeznaniach skąd wziął środki pieniężne, świadek wpierw mówił o jednej wpłacie 500 zł (pożyczał od znajomego), a na rozprawie o sytuacji, jaka nastąpiła kilka dni później (wypłata z bankomatu). Poza tym nie było alogiczne to co świadek zeznał na temat swojej rozmowy z synem po studiach prawniczych, skoro oskarżony wiedząc, że syn świadka jest przed aplikacją prokuratorską, dyplomatycznie odradzał mu rozpowiadanie o swoich problemach z prawem (zarzut podżegania do składania fałszywych zeznań). Jak zatem słusznie przyjęto, R. B. nie radził się synowi przed wpłatą 500 zł, tylko powiedział mu o tym po fakcie, a pożyczając pieniądze od znajomego nie mówił mu na co je potrzebuje. Słusznie przyjęto, że dowodem wspomagającym zeznania ww. świadka była ewidencja wejść do budynku prokuratur. Wedle tych zapisów R. B. (2) był tam w dniach 24 lipca oraz 30 lipca 2012 r., w obu przypadkach wejście było w granicach godz. 9-ej rano (godz. 8:30, 8:39). Natomiast w uzasadnieniu rzeczywiście Sąd Rejonowy podał jako drugą datę dzień później, tj. 31 lipca 2012 r. (jest zarządzenie S. Z. aby wezwać świadka na 31 lipca 2012 r.), jednak jako dowód na to ustalenie podał ewidencję wydanych przepustek, gdzie jest zrobiona adnotacja na to nazwisko w dniu 30 lipca 2012 r., a nie nazajutrz. Poza tym Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń oraz omówił dostrzeżone nieścisłości w zeznaniach świadka R. B. (2) w sposób odpowiadający wymogom art. 7 kpk. Sugerowanie zaś przez obrońcę, że świadek myli sprawy, myli wpłatę z ewentualną rozmową o karze, nie było przekonujące, zwłaszcza że sprawę tego podejrzanego o czyn z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 233 § 1 kk oskarżony zakończył bezwarunkowym umorzeniem śledztwa (postanowienie z dnia 31 października 2012 r.) na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk (brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa). Brak w apelacjach podanych racjonalnych powodów na powtórne wezwanie R. B. (2), skoro już podczas pierwszej bytności został przez S. Z. (1) przesłuchany w charakterze podejrzanego, a druga wizyta nie ma odzwierciedlenia w żadnej uchwytnej czynności procesowej i nie została w aktach odnotowana.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że dokonana zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej nie była spowodowana odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz dotyczyła oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędne przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 13.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. B. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd R. B. miał pieniądze, o przesłuchanie syna R. B. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie i przesłuchanie znajomego R. B. (2) na te same okoliczność co powyżej, a to z uwagi na to, że świadek w dniu 7 października 2013 r. wskazał, że pieniądze pożyczył od kolegi, o ustalenie stanu rachunku bankowego R. B. w okresie od 24 do 30 lipca 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, a to z uwagi na treść zeznań świadka z dnia 2 marca 2020 r. o tym, że poszedł w tym dniu gdy dostał rentę do bankomatu i wypłacił 10 x 50 zł (k. 5298).

Sąd stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zaprezentowanie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” została już zaprezentowana przez Sąd Okręgowy przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku, również odnośnie syna R. B.. Ustalanie i powoływanie na świadka znajomego R. B. też byłoby bezcelowe, skoro z zeznań pokrzywdzonego wynikało, że pożyczając pieniądze nie mówił na co je potrzebuje i co z nimi zrobił. Ustalenie rachunku bankowego R. B. i jego stanu we wskazanym we wniosku okresie czasu, nie byłoby natomiast skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Tym bardziej zaś, że w tej sprawie nie można wykluczyć, iż pieniądze z renty świadek pobierał aby dopłacić prokuratorowi, co czasowo wykraczało poza czyn objęty aktem oskarżenia.

Zarzut LXXXIX – D. S. (2)

W apelacjach nie przedstawiono żadnych przekonujących argumentów, które poddawałyby w wątpliwość wiarygodność świadków D. S. (2) oraz jego matki H. S. (2). Wyszukując najdrobniejsze niedociągnięcia, dające się wychwycić poprzez analizę dokumentów w aktach 2 Ds. 2537/12/18, skarżący nieskutecznie dążyli do osłabienia wartości dowodowej zeznań tych osób. Te drobne błędy, luki nie rzutowały bowiem negatywnie na ocenę prawdziwości ich zeznań, a dotyczyły takich kwestii nieistotnych jak udział obrońcy w przesłuchaniu D. S. KP w S., brak zeznań na temat zabezpieczenia majątkowego czy niezapamiętanie nazwiska prokuratora, u którego byli. Odnotowane wejście H. S. (2) wraz z synem D. S. (2) do prokuratora Z. w dniu 26 lipca 2012 r., dawało powód aby uznać, że oboje uczestniczyli w spotkaniu. Z oceny zeznań tych świadków słusznie Sąd Rejonowy wyprowadził wniosek, że są one wiarygodne, szczere i konsekwentne. To zatem, że w protokole przesłuchania liczącego wówczas 18 lat D. S. (2) nie odnotowano obecności matki wcale nie oznacza, że jej tam nie było. Co więcej, oboje świadkowie zgodnie podali przebieg rozmów z prokuratorem i konieczność wpłaty u niego 1.000 zł na cel społeczny. Rola H. S. (2) była istotna, gdyż to ona faktycznie przekazała te pieniądze, opisując dlaczego miała je ze sobą i jak się to odbyło. W zeznaniach tych świadków jest też wyraźne rozróżnienie wpłaty na cel społeczny i Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej po wyroku sądowym wydanym w trybie art. 335 kpk, a w związku z tym, że wpłatę na cel społeczny traktowali jako element karny przed wyrokiem, jest oczywiste, że nie dochodzono nigdzie zwrotu tej wpłaty, dokonanej zresztą bez żadnego pokwitowania, co w zasadzie było normą w przypadku tego rodzaju czynów przypisanych oskarżonemu. Zeznania tych świadków słusznie zatem przeszły pozytywną weryfikację w Sądzie I instancji i w konsekwencji zostały przyjęte za podstawę ustaleń faktycznych.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd D. S. miał pieniądze oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego H. S. (2) w VII. 2012 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymała przelew czy wypłacała pieniądze (k. 5298).

Zgłoszone wnioski dowodowe nie pozostają w łączności z materiałem dowodowym sprawy i podlegały oddaleniu w oparciu o przesłanki z art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk. Wszystkie zgłoszone do badania kwestie wynikały z kwestionowania zeznań świadków ale nie miały żadnych podstaw faktycznych. Jak wyżej wskazano, świadkowie zgodnie zeznawali skąd były pieniądze na wpłatę u prokuratora i że była to od razu gotówka. Ustalanie stanu rachunku bankowego H. S. (2) było w tej sytuacji absolutnie zbędne i bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Zarzut XC – R. S. (1)

Apelujący nie podważyli skutecznie wiarygodności zeznań R. S. (1), akcentując przy tym, że jest osobą z problemem alkoholowym, kłopotami z pamięcią i bez wykształcenia oraz, że zeznawał niespontanicznie w śledztwie. Analiza treści zeznań tego świadka w zestawieniu z pozostałymi dowodami zebranymi przy tym czynie zarzucanym oskarżonemu, wbrew tym wskazaniom prowadziła do wniosku, że są one szczere, zrozumiałe, a także pozostają w zgodzie z zeznaniami świadków B. S. (2) i E. S. (3), ewidencją przepustek do prokuratury, gdzie odnotowane są dwukrotne wejścia R. S. (1) w dniach 26 i 27 lipca 2012 r. (także jedno późniejsze B. S. (2) 23 października 2012 r.) oraz bilingiem rozmów telefonicznych w dniach 26 i 27 lipca 2012 r., m.in. potwierdzającym w chronologicznym porządku kontakty oskarżonego S. Z. (1) z R. S. (1), R. S. (1) z żoną i następnie oskarżonego z B. S. (2). Przy czym apelujący obrońca zdaje się tych dowodów wspierających zeznania R. S. (1) nie uznawać albo je ignorować (np. biling rozmów telefonicznych). Nie sposób było za apelującymi przyjąć, że R. S. celowo zaaranżował postępowanie przeciwko S. Z. (1) o niepopełnione przestępstwo i to uwzględniając zarówno treść jego zeznań, cechy osobiste świadka oraz tło sytuacyjne towarzyszące zgłoszeniu zastrzeżeń co do prokuratora. To, że miał sprawę o jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości, nie dawało podstaw aby uważać go za niewiarygodnego świadka, tym bardziej że z jego karty karnej wynikało, że jest osobą niekaraną. To z kolei, że prosił prokuratora aby o konieczności wpłaty 800 zł porozmawiał osobiście z jego małżonką, co odbyło się gdy był u prokuratora 26 lipca 2012 r. świadczyło zaś o tym, że wydatkami zawiadywała B. S. (2) i potrzebna była jej akceptacja na wpłatę w prokuraturze. Na podstawie zeznań R. i B. S. (2) nasuwa się wniosek, że osobą decyzyjną w małżeństwie i trzymającą pieczę nad finansami była właśnie B. S. (2). Co istotne, relacja obojga tych świadków w głównym nurcie zarzutu była zgodna i świadek B. S. (2) potwierdziła, że prokurator oczekiwał wpłaty 800 zł, które zostało z jej udziałem zorganizowane i na następny dzień R. S. (1) zaniósł je prokuratorowi. Należało kategorycznie wykluczyć sugestię apelujących aby świadek R. S. (1) mylił przedmiotową wpłatę 800 zł z wpłaconym na Policji 200 zł, na co otrzymał pokwitowanie. W tym też przypadku, wręcz jaskrawo uwidacznia się, że świadkowie R. i B. S. (2) rozróżniają wpłatę u prokuratora od tej, którą musieli regulować po wyroku sądowym. Odnośnie celu wpłaty u prokuratora, to oboje ww. świadkowie łączyli ją z odzyskaniem prawa jazdy przez R. S. (1). Pokwitował zresztą jego odbiór w dniu 27 lipca 2012 r., gdy akta sprawy o czyn z art. 178a § 2 kk znajdowały się w prokuraturze, przesłane tam z KP L. dnia 25 lipca 2012 r. wnioskiem o wydanie postanowienia o zatrzymaniu prawa jazdy i zabezpieczeniu majątkowym. R. S. (1) nie posiadający wiedzy prawniczej używał różnych określeń na dokonaną w dniu 27 lipca 2012 r. wpłatę gotówki w pokoju u prokuratora S. Z., pamiętał, że część tych pieniędzy miała być przeznaczona na dom dziecka, część na koszty, grzywnę. Nie otrzymawszy żadnego pokwitowania tym trudniej było mu jednoznacznie określić charakter tej wpłaty. Jednak widoczna w tej sprawie determinacja, zwłaszcza ze strony B. S. (2) w wyjaśnieniu nieprawidłowości, nie budziła wątpliwości, że świadkowie opisali zdarzenia, które ich spotkały, a R. S. (1), wbrew temu co podniósł oskarżony w swojej apelacji, złożył wniosek o naprawienie mu szkody (k. 1015, tom XX), czyli był konsekwentny w swoich poczynaniach procesowych. Znamienna jest przy tym relacja B. S. (2) z rozmowy z oskarżonym, odbyta gdy po wyroku poszli z mężem do sądu wyjaśniać wpłatę 800 zł i przekierowano ich do prokuratury. Wtedy dowiedziała się od oskarżonego, że nie ma możliwości odzyskania wpłaconych u niego pieniędzy bo je gdzieś wpłacił, co należało odczytać jako przekazanie ich na cel społeczny, o którym mówił on R. S. (1). Dla zawiadamiającego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i jego małżonki równie istotny był fakt utraty prawa jazdy otrzymanego po przekazaniu prokuratorowi S. Z. kwoty 800 zł, na który to fakt oskarżony nie miał wpływu, choć tego R. i B. S. (2) nie byli świadomi. Zdaniem Sądu Okręgowego z zeznaniami tych dwóch świadków korelowały zeznania E. S. (3), który pożyczył około 300 zł na uregulowanie kwestii finansowych w związku z zatrzymaniem brata R. za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu. Przy czym te zeznania miały ograniczone znaczenie, gdyż świadek nie znał szczegółowo okoliczności sprawy brata. Mając powyższe na uwadze, tak opisane spotkania R. S. (1) z prokuratorem S. Z. mieściły się w okresie czynu przypisanego oskarżonemu (26 i 27 lipca 2012 r.), co prawda Sąd Rejonowy w uzasadnieniu mógłby bardziej precyzyjne operować tymi datami, ale odwołując się do zeznań świadków R. i B. S. (2), ewidencji wydanych przepustek dla R. S. (1) i bilingu rozmów telefonicznych, jego ustalenia w tym zakresie nie budziły zastrzeżeń. Natomiast odmienne twierdzenia obrońcy w tym zakresie były całkowicie chybione. Zdaniem Sądu II instancji z kolei ustalanie rachunku bankowego R. S. (1) i B. S. (2) w lipcu 2012 r. mijało się z celem, gdyż żadne z nich nie podało w zeznaniach jednoznacznie aby kwota 500 zł pochodziła z ich pieniędzy ulokowanych w banku. Z racji zaś upływu czasu od inkryminowanych zdarzeń, okoliczności z tym związane mogły ulec zatarciu w ich pamięci. Dlatego też takie ustalenia o stanie rachunku bankowego ww. i operacjach wykonywanych w tamtym czasie nie byłyby przydatne dla rozstrzygnięcia sprawy. Apelujący usilnie atakowali praktycznie każde zdanie wypowiadane przez świadków, dopatrując się w nich niedających się wytłumaczyć rozbieżności, nie otrzymali jednak w tym zakresie aprobaty ze strony Sądu odwoławczego. Uznać bowiem należało, że pewne nieścisłości wystąpiły z racji dużej różnicy w czasie między przesłuchaniem w śledztwie i na rozprawie, jednak co warte podkreślenia, po przypomnieniu świadkom treści pierwotnych zeznań, podtrzymali je w całości. Oskarżony bez powodzenia podnosił też, że R. S. (1) zeznając na rozprawie, odpowiadając na pytanie obrońcy wskazał jakoby to S. Z. (1) dyktował mu treść oświadczenia kierowanego do organów ścigania w związku z podwójną wpłatą w jego sprawie, gdyż wypowiedź świadka w tym zakresie była udzielana na sugestywne pytanie obrońcy, nie była też kategoryczna, skoro zdanie dalej R. S. (1) się z niej wycofał (być może nawet nie zrozumiał dobrze o jaką czynność go pytano). Po doprecyzowaniu, że chodzi o oświadczenie z dnia 24 stycznia 2013 r., świadek nie pamiętał okoliczności jego sporządzenia, ale zaznaczył, że było ono zgodne z prawdą. W związku z tym, że apelujący zarzucali także sprzeczność zeznań R. S. (1) i B. S. (2) z zeznaniami złożonymi w Sądzie Dyscyplinarnym przy PG, Sąd Okręgowy stwierdził, że zastrzeżenia w tym zakresie, przedstawione przez oskarżonego podczas składania wyjaśnień w Sądzie I instancji w dniach 7 marca 2019 r. i 2 marca 2020 r. nie wymagały pozyskania protokołów przesłuchania, a dotyczyły pojedynczych detali, które należało odbierać jako pomyłki pamięciowe, a nie celowe nieprawdziwe wypowiedzi. Kwestia nierozpoznania w oskarżonym prokuratora, który ustalił kwotę do wpłaty i ją przyjął, została już szerzej omówiona przy wcześniejszym zarzucie, podobnie jak ocena zaniechania przez Sąd Rejonowy pozyskania protokołów zeznań R. i B. S. (2) złożonych w Sądzie Dyscyplinarnym (por. rubryka 3.14). Żadnych sprzeczności budzących wątpliwości odnośnie wiarygodności tych świadków nie stwierdził zaś ani Sąd I ani Sąd II instancji. Zarzuty apelacyjne okazały się zatem w tym zakresie całkowicie bezzasadne.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie stanu rachunku bankowego R. S. (1) i B. S. (2) w VII. 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze oraz o ustalenie protokołów przesłuchania R. S. (1) i B. S. (2) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5298v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk), z przyczyn podanych przy omawianiu zarzutu.

Zarzut XCI – J. S. (1)

Sąd Okręgowy nie uznał twierdzeń apelujących, że relacja świadka J. S. (1) została zmanipulowana przez Sąd I instancji. Rzeczywiście ww. świadek na rozprawie nie potwierdził jednoznacznie aby dał pieniądze prokuratorowi zanim jego sprawa z art. 178a § 2 kk trafiła do sądu z aktem oskarżenia i wnioskiem o skazanie bez rozprawy w trybie art. 335 § 1 kpk. Takie kategoryczne i dość szczegółowe zeznania w tym zakresie złożył zaś ponad 7 lat wcześniej, w postępowaniu przygotowawczym. Na rozprawie, powołując się na słabą pamięć, brak dobrego wykształcenia, wyraźnie niechętnie powracał do zdarzeń z przeszłości, sprawy karnej. Jego postawa była zachowawcza, być może z obawy aby z jego zachowania nie wyciągać konsekwencji karnych. Sąd Rejonowy postąpił słusznie skupiając się na tych pierwszych jego zeznaniach z dnia 14 sierpnia 2014 r., które były kategoryczne, spójne, a przy tym zgodne z zeznaniami świadków E. N. (2) (kolega, oskarżony w tej samej sprawie jako kierujący rowerem w stanie nietrzeźwości) oraz K. K. (5) (ich pracodawca). Warte podkreślenia jest, że świadek J. S. (1) nie zaprzeczył aby jego pierwotne zeznania były niezgodne z prawdą, nie podał żadnych merytorycznych powodów wyjaśniających dlaczego tak wcześniej opisał całą sytuację z wpłatą u prokuratora i to wyraźnie rozróżniając: zabezpieczenie majątkowe zrobione na Policji, wpłatę 300 zł na dom dziecka do rąk prokuratora oraz płatności po wyroku na konto bankowe. Odnośnie osoby prokuratora J. N. wskazał na charakterystyczny element wyglądu oskarżonego w postaci białych plam na rękach, które to spostrzeżenie powtarzało się w zeznaniach świadków przy innych zarzutach i świadczyło o całkiem dobrej pamięci świadka. W zakresie kwestionowania postawy J. S. po wyroku w jego sprawie, Sąd II instancji nie podzielił stanowiska apelujących aby podważała ona wiarygodność treści jego zeznań. Nie było bowiem nic dziwnego w tym, że J. S. (1) nie dochodził zwrotu 300 zł jakie wpłacił z intencją na dom dziecka, gdyż uważał to za jeden z elementów sankcji za popełnione przestępstwo. Odnośnie zaś przydatności zeznań świadka K. K., to oczywiście Sąd Rejonowy miał na uwadze to, że nie był on bezpośrednio przy tym jak J. S. i E. N. wpłacali pieniądze prokuratorowi, lecz przywiózł ich wtedy do prokuratury, czekał na nich, a po wyjściu obaj mu powiedzieli, że wpłacali pieniądze u prokuratora. Ponadto, potwierdził on, że potrzebne wówczas środki na wpłatę dał J. S. akonto wynagrodzenia. Zeznania te zatem uzupełniały się z relacją zarówno J. S. (1), jak i E. N. (2). Zachodziła też zgodność tych dowodów osobowych z dokumentami, w tym z ewidencji wydanych przepustek do prokuratury wynikało, że J. S. pojawił się u prokuratora S. Z. jeden raz. W przeciwieństwie do stanowiska obu apelujących, ocena wszystkich dowodów dokonana przez organ, który wydał zaskarżony wyrok, była zatem bezbłędna i zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd J. S. miał pieniądze (k. 5298v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” słuchanych po wielu latach od zdarzenia, została już zaprezentowana przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Poszukiwanie dowodów dotyczących pochodzenia pieniędzy na wpłatę u prokuratora byłoby zaś bezpodstawne skoro J. S. (1) podał skąd je miał, ta osoba to potwierdziła, zaś skarżący nie wykazali aby miało być inaczej.

Zarzut XCII – E. N. (2)

Również w przypadku tego czynu apelujący nie przekonali Sądu odwoławczego do swoich racji. Nie poddali w wątpliwość procesowej poprawności przeprowadzenia dowodu w postaci przesłuchania świadka E. N. tak przez prokuratora jak też przez sędziego w miejscu zamieszkania. Nie podważyli wiarygodności zeznań tego świadka odnośnie okoliczności wręczenia kwoty 200 zł prokuratorowi, który przeprowadzał z nim czynności, a był to niewątpliwie oskarżony S. Z. (1). Wbrew dowolnym wskazaniom obu apelujących, świadek E. N. (2) wpłacając te pieniądze traktował je jako część kary, wpłacił do ręki prokuratorowi „na poczet kary”. Nadto, z analogicznych powodów jak podane przy sprawie pokrzywdzonego J. S. (1), nie było irracjonalnym to, że nie dochodził zwrotu tej kwoty po wyroku, ani nie domagał się zaliczenia jej na poczet należności wynikających z orzeczenia sądowego. Świadek E. N. (2) podtrzymał zeznania ze śledztwa, gdy okazało się, że na etapie jurysdykcyjnym sprawy podał, że wpłacił 100 zł, co właściwie zostało ocenione przez Sąd I instancji. Podobnie jak w przypadku jego kolegi J. S. (1), tu także dowodowo spójne z zeznaniami głównego świadka były omówione już przy zarzucie XCI korelujące dowody, w tym zwłaszcza zeznania świadków J. S. (1) i K. K. (5). Nie stwierdzono w tych dowodach żadnych rozbieżności mogących faktycznie wzbudzać zastrzeżenia co do samodzielności opisywanych okoliczności. Skoro zaś byli przesłuchiwani osobno przez oskarżonego, nic dziwnego, że o okolicznościach tej czynności wtedy gdy jeszcze to pamiętali, opowiadali z narracji kolegi. Znamiennym jest przy tym, że różna kwota pobrana przez prokuratora od każdego z nich świadczy o indywidualnym charakterze każdej ze spraw i tym bardziej przekonuje, że nie zostały one spreparowane przeciwko S. Z. (1). Oskarżony zgodził się na niższą niż proponował wpłatę, co też świadek zapamiętał i brak podstaw aby podważać jego wypowiedzi procesowe w tym zakresie. Skarżący bezpodstawnie też poddawali w wątpliwość fakt dysponowania kwotą 200 zł przez E. N. (2), ten zaś wyraźnie wytłumaczył dlaczego miał przy sobie pieniądze gdy udawał się do prokuratora. Z racji zaś tego, że jak podawał do protokołu przesłuchania jako podejrzany, w tamtym czasie był na zasiłku przedemerytalnym, jest możliwe aby dysponował taką, stosunkowo niewielką kwotą w gotówce. Kontrolna ocena dowodów nie potwierdziła zatem aby Sąd Rejonowy naruszył reguły procesowe z art. 7, 4 i 410 kpk, będące gwarancją należytego wartościowania dowodów.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd E. N. miał pieniądze (k. 5298v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” słuchanych po wielu latach od zdarzenia, została już zaprezentowana przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Działania dowodowe dla ustalenia skąd E. N. miał pieniądze na wpłatę należało uznać za bezcelowe po tak długim czasie od zdarzenia, a wystarczające było zbadanie czy realnym było aby je posiadał i w tym zakresie należało odpowiedzieć twierdząco.

Zarzut XCIII – A. M. (1)

Apelujący nie wykazali aby Sąd Rejonowy w sposób automatyczny i bezrefleksyjny uznawał za wiarygodne zeznania tego świadka oskarżenia. Oceniając zeznania A. M. (1) organ wydający zaskarżony wyrok, w uzasadnieniu przy omawianiu wyjaśnień oskarżonego wspomniał o rozbieżnie podawanym przez tego świadka miejscu przekazania pieniędzy 300 zł prokuratorowi, mając przy tym na uwadze długi okres czasu jaki upłynął między jednym (17 października 2014 r.) a drugim (23 stycznia 2020 r.) jego przesłuchaniem, co niewątpliwie mogło spowodować różnice odnośnie tego detalu. Sąd Rejonowy postąpił rozsądnie trzymając się pierwszych zeznań świadka A. M., które ten zresztą podtrzymał na rozprawie, nie mając jedynie pewności co do liczby spotkań z prokuratorem i nie wykluczając, że były 2 a nie 3 jak podał na rozprawie. Warto tu podkreślić, że świadek ten przed sądem zaprzeczył aby w śledztwie sugerowano mu odpowiedzi w tym zakresie. Skarżący doszukując się bezpodstawnie spisku przeciwko oskarżonemu nie dostrzegają zaś, że relacja A. M. (1) jako całość jest zborna, konsekwentna i logiczna. Na przypomnienie zatem zasługuje jego niezmienne zeznanie, że prokurator zalecił mu wpłatę 300 zł na fundusz pomocy poszkodowanych w wypadkach drogowych, której dokonał u niego. Pomyłka co do charakteru wpłaty i okoliczności jej dokonania (np. uzgodnienie z dobrowolnego poddania się karze) była więc wykluczona, co bezskutecznie podawali skarżący w różnych dowolnie kreowanych wersjach. Należało też stwierdzić z całą pewnością, na podstawie zeznań A. M., że przekazanie tej kwoty prokuratorowi odbyło się na terenie prokuratury przy ul. (...) w P. podczas drugiej wizyty, tj. 11 września 2012 r., bez pokwitowania. Posiłkując się ewidencją przepustek do budynku prokuratur oraz dokumentami z akt sprawy 2 Ds. 2690/12/18 zasadnym zatem było uznanie zeznań świadka A. M. za fundament ustaleń faktycznych odnośnie tego czynu przypisanego S. Z.. Oskarżony absolutnie dowolnie próbował osłabić zeznania tego świadka wskazując, że miałby on podać jeszcze inne miejsce przekazania mu pieniędzy, tj. przy klatce schodowej, co jest sprzeczne z materiałem dowodowym. Zarzuty obu apelujących co do nieprzesłuchania w charakterze świadków matki i dziewczyny A. M. (1) były chybione, skoro ten ostatni wyraźnie zaznaczył, że nie mówił im o pieniądzach wpłacanych u prokuratora. Apelujący nie poddali skutecznie w wątpliwość zeznań A. M. podnosząc brak ustalenia skąd miał on pieniądze na rzeczoną wpłatę. Skoro świadek przesłuchiwany w śledztwie tego dobrze nie pamiętał, ale zaznaczył, że były one przez niego zarobione, a faktycznie wtedy pracował (oświadczenie w protokole przesłuchania jako podejrzanego), brak było podstaw żeby zakwestionować jego twierdzenie w tym zakresie. Obrońca czyniąc zaś zarzut Sądowi I instancji niepozyskania protokołu przesłuchania świadka A. M. przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG nie wskazał nawet powodów z jakich miałoby to nastąpić. Wszystkie zarzuty apelacyjne w zakresie błędnej oceny dowodów zgromadzonych na okoliczność tego czynu oskarżonego na szkodę A. M. (1) okazały się niezasadne, a konkurencyjna ocena dowodów była jednostronna, wybiórcza i nieprzekonująca.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd A. M. miał pieniądze, o ustalenie i przesłuchanie dziewczyny A. M. E. H. i jego pracodawcy na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd A. M. miał pieniądze skoro w dniu 17 października 2014 r. zeznał, że nie pamięta czy na tę wpłatę brał zaliczkę od szefa czy miał te pieniądze, a o sytuacji rozmawiał z rodzicami i byłą dziewczyną, o przesłuchanie S. M. (2) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia źródła pochodzenia pieniędzy u A. M., a także o ustalenie stanu rachunku bankowego A. M. (1) w okresie od 6 do 11 września 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5298v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” słuchanych po wielu latach od zdarzenia, została już zaprezentowana przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Odnośnie nieprzydatności zeznań świadków S. M. (2) i E. H. Sąd zajął już stanowisko omawiając sam zarzut, podobnie odnośnie źródła pochodzenia 300 zł na wpłatę prokuratorowi, za wystarczające uznając w tej sytuacji zbadanie czy realnym było aby je A. M. posiadał i w tym zakresie należało odpowiedzieć twierdząco. Przesłuchanie pracodawcy świadka nie mogło być w żaden sposób pomocne dowodowo. Ustalenie numeru i stanu rachunku bankowego A. M. we wskazanym we wniosku okresie czasu także nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji jego zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. W tym przypadku byłoby to zupełnie niecelowe także dlatego, że świadek nie wskazywał nawet aby wypłacał je ze swojego konta.

Zarzut XCIV – M. K. (1), D. S. (1) i R. P. (1)

Sąd II instancji nie został przekonany przez apelujących aby ocena dowodów dokonana przez Sąd Rejonowy wykraczała poza granice swobody sędziowskiego uznania. Sąd ten zauważył i uwzględnił, że między zeznaniami tych trzech osób wystąpiły pewne różnice, wskazał czego one dotyczyły i logicznie wyjaśnił powody z jakich wystąpiły. Bezbłędne na podstawie ich zeznań było ustalenie, że każdy z ww. trójki wpłacał u prokuratora pieniądze z dwóch tytułów: razem na naprawienie szkody w wysokości 470 zł oraz każdy po 400 zł na cel społeczny, co miało w efekcie przynieść zamknięcie ich sprawy. Na powyższe okoliczności wskazywali bowiem wszyscy trzech pokrzywdzeni. Sąd Rejonowy słusznie jako wiodące do ustaleń przyjął zaś zeznania D. S. (1), gdyż był on najbardziej zaangażowany w tą sprawę, pożyczał określoną sumę R. P. (1), był zainteresowany uzyskaniem potwierdzenia na dokonane wpłaty, okazał je podczas przesłuchania w śledztwie. Ponadto, logicznie i z zachowaniem chronologii przedstawił przebieg wydarzeń z ich udziałem, okazując posiadane dokumenty w postaci wpłaty 400 zł oraz oświadczenia pokrzywdzonego, w którym mowa o szkodzie w wysokości 470 zł. Przy czym, na co świadek nie zwrócił uwagi, w zaświadczeniu z 19 września 2012 r. gdzie oskarżony potwierdził, iż tego dnia od D. S. przyjęto 400 zł, nie podano jednoznacznie tytułu wpłaty, pozostawiając wszystkie opcje: „tytułem nawiązki na cel społeczny/naprawienia szkody na rzecz S. R. (k. 67 teczka nr 82, załącznik nr X). Dokument ten nie był sprzeczny z zeznaniami pokrzywdzonych, ukazując jednocześnie w jaki sposób oskarżony zabezpieczał się przed ewentualnymi zarzutami. Warto przy tym na marginesie zwrócić uwagę, że pokrzywdzony S. R. potwierdził naprawienie szkody w wysokości 470 zł, ale nie kojarzył aby otrzymał pieniądze w prokuraturze tylko, że blacha została odzyskana. Poza tym S. R. pokwitował odbiór blachy miedzianej o wartości około 500 zł, z datą 31 sierpnia 2012 r. (k. 23 teczka nr 82). Oświadczenie pokrzywdzonego z dnia 20 września 2012 r. stanowiło potwierdzenie naprawienia szkody, ale bez wskazania w jaki sposób to nastąpiło. Wszystko to poddaje w wątpliwość aby S. R. otrzymał 470 zł wpłacone przez podejrzanych u S. Z. (1), jednak z racji kierunku środków zaskarżenia w tym zakresie dalsze rozważania w tym zakresie były bezprzedmiotowe. Skupiając się na czynie zarzuconym oskarżonemu, stwierdzić należało, że wobec decyzji prokuratora o umorzeniu postępowania nie było żadnych podstaw do wpłaty świadczenia na cel społeczny, czy naprawienia szkody. Umarzając postępowanie przeciwko wszystkim trzem podejrzanym oskarżony podał, że sprawcy byli w błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego, mylili się co tego, że dokonują zaboru, ale jednocześnie autor oceniał społeczną szkodliwości czynu jako nieznaczną, podkreślał pozytywną postawę podejrzanych, w tym, to że zobowiązali się dobrowolnie zaspokoić roszczenia pokrzywdzonego i dokonać wpłaty na cel społeczny. Pomijając karkołomność owej argumentacji i jej wewnętrzną niespójność, powyższe czyni niewiarygodnymi wyjaśnienia S. Z. (1) przeczącego aby była mowa z ówczesnymi podejrzanymi o wpłacie na cel społeczny. Jednocześnie Sąd odwoławczy wykluczył pomyłkę w opisywaniu właściwej sprawy przez świadków. Oskarżony i jego obrońca bezpodstawnie zarzucili, iż w procesie nie zbadano drugiej sprawy o kradzież blachy, która miała miejsce tego samego dnia. W aktach sprawy znajdują się bowiem dokumenty dotyczące postępowania o wykroczenie z art. 119 § 2 kw przeciwko jednemu z pokrzywdzonych, tj. D. S. (usiłowanie kradzieży blachy wartości 30 zł wspólnie z dwoma ustalonymi osobami w dniu 30 sierpnia 2012 r.). Sprawa po złożonym sprzeciwie od wyroku nakazowego zakończyła się umorzeniem na podstawie art. 5 § 1 pkt 2 kpw - postanowienie Sądu Rejonowego Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu z dnia 28 listopada 2012 r. Jest przy tym oczywiste, że oskarżycielem w tym postępowaniu wykroczeniowym był Komendant Komisariatu Policji Poznań – Wilda i sprawa nie miała żadnej styczności z prokuraturą. Wszyscy trzej pokrzywdzeni nie mieli wspólnie żadnej innej sprawy o kradzież blachy miedzianej w prokuraturze, a ich wypowiedzi dotyczące spraw karnych i wpłat nie miały żadnego związku z przedmiotową sprawą. Oskarżony wskazując na brak dowodów potwierdzających zeznania pokrzywdzonych zapomniał, że one wzajemnie się uzupełniały co do zasadniczych okoliczności, oskarżony każdemu z nich zaproponował takie rozwiązanie z wpłatami, również wielokrotne wejścia do prokuratury całej trójki poświadczały to, że były one spowodowane uzgodnieniami z prokuratorem co do konieczności wpłat oraz ich dokonywaniem. Z tytułu zaś sprawy o wykroczenie z art. 119 § 1 kw żaden z pokrzywdzonych nie miał styczności z prokuratorem. Wbrew twierdzeniom apelujących nie budziło przy tym wątpliwości, że było realnym aby M. K. (1), D. S. (1) i R. P. (1) zorganizowali wymagane kwoty, które były wręczane prokuratorowi. Każdy z nich podawał na ile pamiętał w jako sposób uzyskał te pieniądze, np., M. K. wziął pożyczkę z banku, R. P. pożyczył je od D. S. i następnie oddawał z wynagrodzenia. Wysokość kwoty pierwotnie zaproponowanej przez oskarżonego do zapłaty na cel społeczny podana w zarzucie na 2.000 zł została tak zapamiętana przez D. S. i nie było podstaw aby to zakwestionować, jak słusznie argumentował Sąd I instancji. Jednak waga tej okoliczności obniżyła się po tym jak Sąd Okręgowy wyrokując zmienił opis czynu, eliminując z niego zapis, że oskarżony usiłował doprowadzić M. K. (1), D. S. (1) oraz R. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwotach po 1.600 złotych od każdego z nich albowiem odmówili ono wpłaty w takiej wysokości. W tym wypadku ingerencja w zaskarżony wyrok była konieczna dla konwalidowania uchybienia w zakresie prawa materialnego powstałego poprzez przyjęcie dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem, niezależnie od tego czy oskarżony każdemu z pokrzywdzonych wpierw przekazał zobowiązanie do wpłaty 2.000 zł, czy tylko jednemu z nich (zmiana opisana w rubryce 5.2 w pkt 14).

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków ich rodzin i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd ww. mieli pieniądze, o przesłuchanie pracodawców M. K., D. S. i R. P. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadkowie opowiadali o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia źródła pochodzenia przez nich pieniędzy (we wniosku omyłkowo znalazły się dane R. B. (2)) gdyż świadkowie zeznali, że pożyczali pieniądze w pracy, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. K., D. S. i R. P. w okresie od 7 do 28 września 2012 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymali przelew czy wypłacali pieniądze, a także o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P.i w Sądzie Okręgowym w P. spraw jakie M. K., D. S. i R. P. mieli w tym czasie celem wykluczenia czy nie mylą spraw i wpłat w nich dokonanych, w sytuacji gdy D. S. w dniu 21 sierpnia 2013 r. zeznał, że były dwa postępowania w związku z tym, że byli pod kościołem w tym dniu i do końca nie wie co do którego jest przesłuchiwany (k. 5298v).

Pośród tych wszystkich zgłoszonych wniosków, w ocenie Sądu Okręgowego, żaden nie zasługiwał na uwzględnienie (podstawy do oddalenia z art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Postępowanie dowodowe nie wykazało aby M. K., D. S. czy R. P. komukolwiek mieli relacjonować okoliczności objęte zarzutem, a poza tym bezcelowość poszukiwania i przesłuchiwania świadków „ze słyszenia” po wielu latach od zdarzenia, została już powyżej wielokrotnie wykazywana i powtarzanie tego jest zbędne. Nie byłoby też uzasadnione zagłębianie się w stan rachunków bankowych ww. osób, skoro nie twierdzili oni nawet aby wpłacone u prokuratora pieniądze miały być stamtąd pozyskane. Kwestie dotyczące drugiej sprawy o kradzież blachy spod kościoła zostały zaś już omówione powyżej i wynika z nich, że sprawdzenia w tym zakresie zostały wykonane na użytek niniejszego procesu w stopniu wystarczającym, jeszcze na etapie śledztwa.

Zarzut XCV – A. P.

Zeznania świadka A. P. spełniały wszelkie walory wiarygodnego dowodu, stąd poprawna decyzja Sądu Rejonowego o uwzględnieniu ich przy ustalaniu stanu faktycznego sprawy. Obrona nieskutecznie poddawała w wątpliwość sposób przesłuchania świadka w śledztwie oraz odmienności w treści jego wypowiedzi złożonych w postępowaniu przygotowawczym i sądowym. Argumentacja zaproponowana w apelacjach była wybiorcza i wysoce subiektywna. Tymczasem świadek A. P. niezmiennie opisywał okoliczności swojej styczności z prokuratorem w związku z jego sprawą karną, która zakończyła się wyrokiem warunkowo umarzającym postepowanie o przestępstwo z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 170 § 2a kk. Podał, że to prokurator wyliczył mu, że ma do zapłacenia 2.800 zł, z czego 1.800 zł musiał wpłacić u prokuratora na cel społeczny i to nie była jego inicjatywa lecz się do tego zastosował. Świadek pamiętał taki szczegół dotyczący okoliczności towarzyszących przekazaniu pieniędzy prokuratorowi, że za pierwszym razem go poinformował, że pieniądze przyjmie w asyście policji, a gdy już wpłacał powiedział, że nie ma policjanta bo nikogo nie ma na dyżurze. Oskarżony zastosował tu technikę oszukańczą w postaci zapewnienia o legalności przekazania gotówki, co miało rzekomo pozostawać pod nadzorem policyjnym. Należało wykluczyć aby świadek zmyślił tego rodzaju kontekst sytuacyjny, przeciwnie, był on przekonany o dopuszczalności takiej operacji, z wpłatą na dom dziecka i dlatego nie domagał się pokwitowania ani też nigdzie nie weryfikował tego co stało się z tymi pieniędzmi. Ponadto, Sąd I instancji wychwycił różnice w szczegółach w zeznaniach składanych przez ww. świadka na obu etapach sprawy, logicznie tłumacząc ich pojawienie się. Podtrzymanie zeznań z postępowania przygotowawczego, bez żadnych zastrzeżeń upoważniało organ orzekający aby na nich głównie oprzeć ustalenia faktyczne dotyczące czynu zarzucanego S. Z. (1). Apelujący nie mieli przy tym racji sądząc, że jest jedyny dowód w sprawie. Jak słusznie bowiem zauważył Sąd Rejonowy, zeznania te dopełniały wpisy z ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratur, z których wynikało, że A. P. przyszedł do prokuratoraZ. po raz drugi i według tego świadka, wtedy przyszedł z pieniędzmi w wysokości 1.800 zł, które przekazał prokuratorowi na cel społeczny. Wszystkie czynności załatwiane były z jednym prokuratorem, a sprawa zajmował się wyłącznie oskarżony. Warto także zawrócić uwagę na nieprzypadkowy zapis w protokole przesłuchania A. P. z dnia 29 czerwca 2012 r., gdzie znalazła się deklaracja wpłaty pieniędzy na jakiś cel społeczny, będąca inwencją oskarżonego. Zważywszy na upływ czasu od zdarzenia świadek mówiąc, że był przesłuchiwany za pierwszą bytnością, mógł dobrze nie pamiętać, przy którym z dwóch spotkań z prokuratorem został przesłuchany na protokół i nie osłabiało to wcale wartości jego relacji. Sąd Rejonowy może nieprecyzyjnie wypowiedział się odnośnie tej chronologii zdarzeń w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ale z pewnością nie zostały przekroczone ramy zdarzenia objęte zarzutem w akcie oskarżenia. Oskarżony bowiem już podczas pierwszego spotkania z A. P., w dniu 26 czerwca 2012 r. wprowadził go w błąd co do obowiązku dokonania u niego pierwszej wpłaty na cel społeczny aby sprawa mogła zostać warunkowo umorzona, a skutek tych działań nastąpił w dniu 29 czerwca 2012 r. Racjonalnym jest też, że A. P. nie domagał się zaliczenia dokonanej u prokuratora wpłaty na poczet świadczenia orzeczonego w wyroku sądowym (notabene to świadczenia było niższe bo wynosiło 1.000 zł) gdyż, jak wynika z jego zeznań, zostało mu to przez prokuratora tak przedstawione, że ta pierwsza wpłata w prokuraturze była częścią należności, warunkiem do spełnienia aby nie został skazany. Wbrew zatem twierdzeniom apelujących zeznania świadka A. P. stanowiły pełnoprawny dowód potwierdzający sprawstwo oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu, a pozbawione obiektywizmu przeciwne stanowisko skarżących miało charakter czysto polemiczny.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd A. P. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego A. P. w okresie od 26 do 29 września 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. i w Sądzie Okręgowym w P. spraw jakie A. P. miał w tym czasie celem wykluczenia czy nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, a to wobec treści jego zeznań z dnia 10 stycznia 2014 r., że to postępowanie zakończyło się umorzeniem przez prokuratora, podczas gdy sprawa objęta zarzutem zakończyła się wyrokiem Sądu (k. 5299).

Żaden z zawnioskowanych dowodów nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Kwestia ustalania i oceny wartości zeznań świadków „ze słyszenia” po latach od czynu, była już przez tutejszy Sąd oceniana w odniesieniu do tożsamych wniosków dowodowych i zachowuje aktualność także w tym przypadku. Warto też przypomnieć, że według oskarżonego zeznania członków rodzin nie jest to dowód na to co dana osoba robiła z pożyczonymi pieniędzmi. Podobnie bezwartościowe byłoby ustalanie stanu rachunku bankowego A. P. skoro apelujący i tak uważają, że transakcje bankowe nie są dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Ponadto, byłoby to zupełnie niecelowe także dlatego, że świadek nie wskazywał nawet aby wypłacał je ze swojego konta. Wszelkie te wnioski nieefektywnie zmierzały więc przy tym do przedłużenia postępowania w niniejszej sprawie.

Zarzut XCVI – J. D. (3)

Brak było faktycznych i uzasadnionych powodów aby pozbawić wiarygodności dowód w postaci zeznań J. D. (3), z którym korelują zapisy o deklarowanej wpłacie na cel społeczny w protokole jego przesłuchania jako podejrzanego a także łącznie aż 4 wejścia do prokuratora Z. pomiędzy 26 września a 23 października 2012 r. Wysokość wpłaconej prokuratorowi kwoty została określona jako co najmniej 7.000 zł gdyż świadek podawał dwie różne kwoty, logicznie tłumacząc sposób ich wyliczenia i nie potrafił jej określić jednoznacznie z powodu upływu czasu. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu rzeczywiście myląco odniósł się do tej okoliczności odnośnie zeznań J. D., podając, że świadek nie miał wątpliwości co do kwoty jaką przekazał, ale już przy ocenie tego dowodu osobowego właściwie przytoczył ich treść. Wiążące też i prawidłowe było zaznaczenie w opisie czynu przypisanego oskarżonemu, że było to co najmniej 7.000 zł. Dostrzeżona przez apelujących nieścisłość nie miała zatem znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Jest przy tym klarowne, które konkretnie postępowanie karne J. D. było przedmiotem zainteresowania organów ścigania, co wynika jasno z uzasadnienia aktu oskarżenia (metodologia analizy spraw z decernatu S. Z. (1) po zawiadomieniu R. S. (1) o podejrzeniu popełnienia przestępstwa). Nie ma przy tym wątpliwości po analizie tych zeznań, że świadek J. D. (3) był świadomy, o którą sprawę chodzi. Napisał w niej zresztą obszerne wyjaśnienia skierowane do prokuratora S. Z. (pismo z wyjaśnieniami wpłynęło do PR (...) dnia 28 września 2012 r.) i nie wskazywał aby w żadnej innej miała miejsce wpłata pieniędzy u prokuratora, co drastycznie zawęziło krąg tych postępowań. Nie mogło być więc mowy, że zeznając, świadek myli wpłatę i jej specyficzny cel, świadek ten wspomniał, że prokurator mu tłumaczył dlaczego nie wpłaca w kasie. J. D. (3) nie miał też żadnych powodów aby osobiście czy przez pełnomocnika procesowego domagać się zwrotu wpłaconej kwoty, co do której zakładał, że została przeznaczona na szczytny cel, a zważywszy na pozytywny dla niego wynik tego postępowania, byłoby nielogiczne fałszywie oczerniać osobę, której to w zasadzie zawdzięcza. Świadek nie pamiętał już dokładnie skąd pochodziły pieniądze na przedmiotową wpłatę, ale były to jego własne środki finansowe, zatem założenia apelujących konkretyzujące źródło finansowania były dowolne bo pozbawione podstaw faktycznych.

Sąd Rejonowy nie zdecydował aby z urzędu przeprowadzić dowód z zeznań świadka adwokata P. O. (2), a obrona do czasu zamknięcia przewodu sądowego o to nie wnioskowała. Z treści zeznań J. D. złożonych w śledztwie oraz z protokołu jego przesłuchania jako podejrzanego przed prokuratorem wynika, że samodzielnie złożył on wniosek o umorzenie postępowania z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość czynu i był gotów wpłacić pieniądze na cel społeczny. Nie konsultował się w tej sprawie ze swoim obrońcą ani przed ani po spotkaniu z prokuratorem, obrońca nie był też obecny podczas spotkań z S. Z.. Powody tego nie są znane i nie należą do przedmiotu niniejszego procesu. Oskarżony w swoich wyjaśnieniach także nie wskazał aby miał jakąkolwiek styczność z P. O. jako obrońcą J. D. (3) w tej prowadzonej przez niego sprawie dotyczącej nieodprowadzania podatku dochodowego od osób fizycznych z tytułu wypłat wynagrodzeń w (...). Natomiast o tym, że prokurator przyjął pieniądze od J. D. , adwokat P. O. miałby zostać przez niego poinformowany dopiero po fakcie. W związku z powyższym Sąd I instancji nie był zobligowany aby powołać P. O. w charakterze świadka, gdyż nie miałby on żadnych własnych obserwacji dotyczących zachowania oskarżonego, poza tym okoliczności o jakie miałby być pytany pozostawały w tajemnicy adwokackiej. Podsumowując, zeznania świadka J. D. (3) nie zostały przez apelujących skutecznie podważone, a ocena dowodów przeprowadzona w tej sprawie, w odróżnieniu od argumentów skarżących, odpowiadała regułom z art. 7 i 410 kpk.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd J. D. miał pieniądze, (o ustalenie stanu rachunku bankowego A. P. w okresie od 26 do 29 września 2012 r. – to dotyczy poprzedniego zarzutu - dop. SO), czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, o przesłuchanie adw. P. O. (2) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, a to wobec treści cytowanych we wniosku zeznań J. D. z dnia 16 września 2013 r., z których wynikało, że w tamtej sprawie, podobnie jak we wszystkich miał on obrońcę, o ustalenie stanu rachunku bankowego J. D. w okresie od 26 września do 23 października 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, a także o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. spraw jakie J. D. miał w tym czasie celem wykluczenia czy nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, gdyż z jego zeznań wynikało, iż przeciwko niemu toczyło się kilka postępowań w związku z działalnością firmy, w których postawiono mu zarzuty, wszystkie zakończyły się umorzeniem (k. 5299).

Sąd II instancji stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności kolejnych zeznań świadków „ze słyszenia”, których należałoby dopiero ustalać z kręgu rodziny J. D., została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. Skąd pokrzywdzony miał pieniądze na wpłatę nie da się już ustalić, gdyż świadek nie był tego pewny i nie mógł tego udokumentować zeznając już ponad 10 lat temu. Ustalanie stanu jego rachunku bankowego nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro sami apelujący uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Poza tym nie wiadomo przecież, czy na dokonanie wpłaty co najmniej 7.000 zł, pokrzywdzony w ogóle korzystał ze środków ulokowanych w banku.

Sąd II instancji nie uznał też zasadności wniosku aby przesłuchać adw. P. O. (2) na sformułowaną wyżej tezę dowodową. Według samego oskarżonego zeznania osoby, która nie była przy tym obecna nie są dowodem, że pokrzywdzony przekazywał pieniądze oskarżonemu. W związku z tym, ewentualne zeznania obrońcy J. D. i tak dla strony domagającej się obecnie tego dowodu nie byłyby dowodem jego sprawstwa. Warto też zaznaczyć, że wiedza ww. osoby dla wyniku procesu nie była istotna, uwzględniając o czym J. D. miał post factum poinformować swojego adwokata. Ponadto, z wyjaśnień oskarżonego złożonych na rozprawie nie wynikały żadne okoliczności wymagające weryfikacji za pomocą zeznań adw. P. O. (2), który zresztą mógłby powołać się na tajemnicę adwokacką w trybie art. 180 § 2 kpk. W związku z powyższym, także ten wniosek dowodowy był nie tylko spóźniony i powodowałby przedłużenia postępowania ale też został oceniony za nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy. Również ustalanie w Prokuraturze Okręgowej w P. spraw jakie J. D. miał w tym czasie było czynnością całkowicie zbędną, gdyż jak wyżej wykazano świadek J. D. (3) jednoznacznie określał w jakiej sprawie doszło do wpłaty pieniędzy u prokuratora oraz wyraźnie ją zindywidualizował. Inicjatywa dowodowa w tym zakresie była poza tym niedozwolona na etapie apelacyjnym – prekluzja dowodowa art. 452 § 2 pkt 2 kpk, a obrońca nie wykazała aby nie można było zgłosić ww. dowodów jeszcze przed Sądem I instancji.

Zarzut XCVII – R. P. (2)

Sąd Okręgowy nie podzielił krytycznej oceny apelujących co do zeznań świadków R. P. (2) i jego żony U. P., gdyż wbrew subiektywnym stwierdzeniom skarżących, jak słusznie przyjął Sąd I instancji , były one konkretne, logiczne, spójne i konsekwentne. Różnice między zeznaniami z postępowania przygotowawczego i sądowego, wynikały zaś z upływu czasu i naturalnego procesu zapominania, a pierwsze ich relacje, szczegółowsze, świadkowie podtrzymali na rozprawie w całej rozciągłości. Sąd II instancji nie stwierdził przy tym za obrońcą aby R. P. (2) z racji problemów z alkoholem nie był wiarygodnym świadkiem, gdyż analiza treści jego zeznań prowadzi do przeciwnych wniosków, że jest on dobrym i spostrzegawczym obserwatorem. R. P. jasno opisał całość postępowania prowadzonego przez prokuratora Z. i wskazał, że ustalona przez tego urzędnika kwota 2.000 zł miała doprowadzić do zakończenia sprawy na tym etapie, przy jego zapewnieniu, że będzie to zgodne z prawem. Szczegóły przez niego podane świadczyły o ich autentyczności i były niepowtarzalne w zakresie propozycji tego prokuratora aby kwotę 500 zł przekazać pokrzywdzonej przestępstwem żonie tytułem alimentów. Istotne jest przy tym, że przesłuchana w charakterze świadka U. P., choć żaliła się na zachowanie swego męża, potwierdziła wszystkie istotne okoliczności jakie miał jej przekazać R. P. (2), w tym to, że zapłacił 2.000 zł na cel społeczny w prokuraturze w związku ze sprawą znęcania się nad nią i dziećmi. Ponadto, co bardzo znaczące, zeznała, że dzwonił do niej prokurator aby przyszła do prokuratury odebrać 500 zł na dzieci. Wszystko to tworzyło jedną, spójną całość, której nie chcą uznać apelujący, nie mając ku temu żadnych godnych uwagi argumentów. Rozkładanie zeznań tych świadków na czynniki pierwsze przez obu apelujących, nie przyniosło rezultatów, gdyż w ich treści nie było żadnych konfabulacji jakie subiektywnie dostrzegali. O pomyłce z dwoma wpłatami po 1.000 zł, które dla R. P. (2) było dużym obciążeniem finansowym, z rzekomo inna sprawa, w której miałoby to nastąpić, uwzględniając całokształt okoliczności, nie mogło być mowy. Również podawanych przez świadka R. P. specyficznych okoliczności przekazania gotówki prokuratorowi na korytarzu, przy szklanych drzwiach, nie należało pozbawiać wiarygodności, w sytuacji gdy dla świadka nie było w tym nic dziwnego, skoro prokurator udał się z tymi pieniędzmi zaraz na wyższe piętro, informując, że składa je do depozytu, choć było to nieprawdą. Przecież tak jawne trzymanie w ręku gotówki w miejscu pracy prokuratora wcale nie musiało być odebrane jako nielegalne przez przypadkowo mijane osoby, a oskarżony, skoro zdecydował się na tak otwarte działania, z pewnością przygotował też odpowiedź na ewentualne pytanie o nie. Podkreślić bowiem trzeba, że sprawca działał w bardzo przemyślany i wcześniej zaplanowany sposób. Zmiana opisu czynu z punktu XCVII zarzutów nastąpiła z przyczyn zupełnie niezależnych od oceny dowodów w tej sprawie, a jej przedmiot i powody zostaną podane w rubryce 5.2 w pkt 23.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. P. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego R. P. w okresie od 1 do 10 października 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, gdyż z jego zeznań z dnia 9 stycznia 2014 r. wynikało, że pojechał do banku i wypłacił pieniądze (k. 5299).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” słuchanych po wielu latach od zdarzenia, została już zaprezentowana przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Wnioskujący przy tym zapomina o treści zeznań żony R. P. (2), która została przesłuchana w tym samym czasie co główny świadek w tej sprawie. Działania dowodowe dla ustalenia skąd R. P. miał pieniądze na wpłatę należało uznać za bezcelowe po tak długim czasie od zdarzenia, a wystarczające było zbadanie czy realnym było aby je posiadał i w tym zakresie należało odpowiedzieć twierdząco, skoro pracował w Belgii i z tego tytułu otrzymywał wynagrodzenie. Pozyskiwanie zaś przelewu bankowego, który R. P. miał wykonać kilka dni przed wpłatą drugiego 1.000 zł, nie miałoby zaś decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a skoro dla apelujących i tak nie stanowiłoby to dowodu na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił, taki dowód nie służyłby do stwierdzenia żadnej istotnej okoliczności.

Zarzut XCVIII – R. S. (4)

Sąd Okręgowy potwierdził zasadność oceny dowodu z zeznań świadka R. S. (2) w wykonaniu Sądu I instancji, a nie apelujących, którzy nie wykazali aby była ona dowolna, a tok rozumowania tego organu orzekającego błędny. W zeznaniach złożonych w Prokuraturze Krajowej, po upływie 2 lat od zdarzenia znalazło się wiele szczegółowych oraz istotnych faktów dotyczących zachowania oskarżonego S. Z. (1), a czynność procesowa w postaci przesłuchania R. S. (2) przez prokuratora Prokuratury Apelacyjnej nie wymagała dowodowego potwierdzenia w postaci zeznań świadków, czego wbrew procedurze karnej oczekiwałby apelujący oskarżony. Odnotowywane pytania prowadzącego to przesłuchanie pozwalały ocenić, że świadek naprowadzony na interesujący organy ścigania obszar, swobodnie i samodzielnie na nie odpowiadał, podając takie detale, które świadczyły o prawdziwości jego słów, np. że położył pieniądze w kwocie 1.000 zł na biurku prokuratora i ten wówczas powiedział, że sprawa zostanie zakończona jak się umawiali, czyli przez umorzenie postępowania o czyn z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Natomiast na temat wpłaty tych pieniędzy przez instytucję parabankową, o czym zeznał na wstępie, świadek nie podał żadnych tego typu konkretów. Podobnie na rozprawie, gdy świadek R. S. powrócił, tym razem kategorycznie do wersji z wpłatą tych pieniędzy na konto, nie wskazał żadnych okoliczności pozwalających na jej weryfikację. Wspomniał tylko o rachunku bankowym na dom dziecka, poprzestając na tak ogólnym przekazie. Co też godne podkreślenia świadek zeznając przed sądem w dniu 27 kwietnia 2021 r. wcale nie stwierdził, że teraz lepiej pamięta, wręcz przeciwnie, zaznaczył na wstępie, że pamięta z tego postępowania niewiele. Sąd Okręgowy podkreśla, że aby właściwie ocenić zeznania świadka R. S. (2) należało również uwzględnić kontekst sytuacyjny jego sprawy, pomijany zupełnie w apelacjach. R. S. (2) występował zaś w tamtej sprawie do końca w roli świadka, nie postawiono mu zarzutu. Ze spotkań i rozmów z prokuratorem nie został sporządzony żaden dokument urzędowy, a według ewidencji wydanych przepustek R. S. (2) udawał się do prokuratora Z.aż dwukrotnie. W aktach brak jakiegokolwiek potwierdzenia wpłaty 1.000 zł na cel społeczny, co zresztą nie miałoby żadnego uzasadnienia skoro postępowanie oskarżony wkrótce potem umorzył na podstawie art. 62a u.p.n., z uwagi na znikomą szkodliwość społeczną czynu. Co także godne podkreślenia, świadek R. S. (2) podał, iż to prokurator zaproponował mu, że jeżeli wpłaci na dom dziecka 1.000 zł to sprawa zostanie zakończona, umorzona, w innym wypadki trafi ona do sądu. Świadek pamiętał też w jaki sposób prokurator wyliczał mu kwotę do zapłaty. Natomiast oskarżony S. Z. (1) wyjaśniając, kategorycznie zaprzeczył aby wyszedł z taką propozycją, chcą się w ten sposób ochronić przed odpowiedzialnością. Skoro postępowanie zakończyło się wedle ich uzgodnień, logicznym jest , że R. S. (2) nie miał żadnych powodów aby domagać się zwrotu tych pieniędzy po otrzymaniu postanowienia o umorzeniu postępowania, co niezasadnie podnieśli obaj skarżący. Sugerowanie przez obronę, że świadek myli treść rozmowy z prokuratorem z propozycjami kary było zupełnie dowolne, zwłaszcza że R. S. (2) nie był nawet podejrzanym w tamtej sprawie. Realność posiadania przez R. S. takiej kwoty w tamtym czasie była zaś przedmiotem zainteresowania organów prowadzących niniejsze postępowanie i świadek udzielił na to odpowiedzi, wskazując, że dorabiał sobie wtedy jako obsługa Multikina. Możliwości dowodowe w tej sprawie zostały zatem wyczerpane, a wyniki postępowania dowodowego pozwalały na wyprowadzone przez Sąd I instancji wnioski, pozostające pod ochroną art. 7 kpk.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. S. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego R. S. w okresie od 1 do 23 października 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze(k. 5299v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk), z analogicznych powodów jak w powyżej podanych przypadkach. Dodatkowo warto było zaznaczyć, że skoro świadek R. S. (2) zeznał, iż nie mówił nikomu o tamtej sytuacji, a wręcz nawet podał on, że utrzymywał to w tajemnicy przed rodziną, oczywiście próżno by szukać takich zawnioskowanych do przesłuchania hipotetycznych osób. Również ustalanie i sprawdzanie rachunku bankowego R. S. mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że świadek nic nie mówił aby pieniądze na tą wypłatę robił ze swojego konta. Wnioski obrony bezpodstawnie zmierzały do przedłużenia postępowania prowadzonego przeciwko oskarżonemu S. Z..

Zarzut XCIX – M. B. (5)

Sąd Okręgowy nie uznał racji apelujących, którzy zabiegi o podważenie wiarygodności zeznań M. B. okazały się bezskuteczne. Dowód ten, mimo nieścisłości co do wysokości wpłaty jaka miał miejsce w tych zeznaniach, w zestawieniu z pozostałym, zasługującym na wiarę materiałem dowodowym, pozostał ważnym punktem obciążającym oskarżonego i potwierdzającym jego sprawstwo w omawianym zakresie. M. B. (5) niezmienne podawał okoliczności jakie pamiętał z dwóch spotkań z prokuratorem zanim sprawa została skierowana do sądu o wydanie wyroku w trybie konsensualnym, wskazując m.in. na wpłatę już w prokuraturze pieniędzy na cel charytatywny, co rozumiał jako część dobrowolnego poddania się karze. Charakter tej wpłaty świadek określał tak jak to rozumiał, nie mając wykształcenia prawniczego, wskazując, że pieniądze dał prokuratorowi w gotówce. W związku z tym, że świadek dobrze przy tym pamiętał zarówno kwotę wpłacona jako zabezpieczenie majątkowe na Policji oraz należności wynikające łącznie w wyroku sądowego za czyn z art. 178a § 1 kk, a także określił w przybliżeniu ile łącznie wyniosła go ta sprawa (były też koszty komornicze), to przyjęta w wyroku kwota 600 zł jako wyłudzona przez oskarżonego się z tym nie kłóci, choć optować by należało za przyjęciem, że było to co najmniej 600 zł. Brak było jednak podstaw do zmiany zaskarżonego wyroku w żądanym przez apelujących kierunku, gdyż zeznania świadka były spójne, logiczne i konsekwentne. Oskarżony nie obronił się w swoich twierdzeniach na temat odnotowanej dwukrotnej bytności M. B. (5) w prokuraturze w tamtym czasie, negując więcej niż jedno spotkanie z tym podejrzanym, co było sprzeczne także z wiarygodnymi w tym zakresie zeznaniami tego świadka. Obrońca nie wykazał przy tym skutecznie aby Sąd Rejonowy czynił ustalenia faktyczne co do przypisanego S. Z. w związku z tym czynem, po upływie okresu objętego granicami zarzutu. Realność posiadania przez M. B. kwoty 600 zł w czasie gdy jego sprawa karna znajdowała się z aktami w prokuraturze, była zaś przedmiotem zainteresowania organów procesowych i została wykazana skoro świadek podał, że pieniądze wpłacone u prokuratora pochodziły z jego dochodów, a w tamtym czasie prowadził działalność gospodarczą w zakresie dostarczania towarów na giełdę warzywno-owocową w P..

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. B. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. B. w okresie od 9 do 23 października 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5299v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk), z analogicznych powodów jak w powyżej podanych przypadkach. Dodatkowo warto było zaznaczyć, że świadek M. B. (5) zeznał, iż z nikim na temat jego sprawy karnej nie rozmawiał, zatem próżno by szukać takich zawnioskowanych do przesłuchania hipotetycznych osób. Również ustalanie i sprawdzanie rachunku bankowego M. B. mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że świadek nic nie mówił aby pieniądze na tą wypłatę robił ze swojego konta. Wnioski obrony bezpodstawnie zmierzały do przedłużenia postępowania prowadzonego przeciwko oskarżonemu S. Z..

Zarzut C – P. B. (1)

Zarzuty apelujących skierowane wobec zeznań świadka P. B. (1) okazały się bezzasadne. Świadek ten szczerze zrelacjonował przebieg rozmów z prokuratorem oraz okoliczności dotyczące sprawy, w której wraz z bratem J. B. (1) był podejrzany o czyn z art. 278 § 1 kk i art. 288 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Z jego zeznań wynikało jednoznacznie, co nieskutecznie próbowali zwalczyć oskarżony i jego obrońca, że prokurator dał mu propozycję, że jeśli wpłaci pieniądze na cel społeczny w kwocie 1.000 zł wystąpi w jego sprawie o dobrowolne poddanie się karze, z czego należałoby wnosić, że uwzględniałby oczekiwania tego podejrzanego co do kary. W tym wypadku również istotne były zeznania J. B. (1), który także otrzymał od prokuratora propozycję wpłaty lecz o wyższej wysokości (zdecydowanie bogatsza przeszłość kryminalna J. B.). P. B. (1) zeznał, że był tym zainteresowany i dopiero gdy przyszedł drugi raz powiedział prokuratorowi, że takiej wpłaty nie dokona bo nie ma takich środków. Na rozprawie zaś jeszcze zaznaczył, że prokurator powiedział, że sprawę można załatwić jeżeli wpłaci się pieniądze. Jeśli połączyć to z adnotacjami w ewidencji przepustek do prokuratora w dniach 16 i 23 października 2012 r., po których to spotkaniach brak jakichkolwiek adnotacji w aktach sprawy, a oskarżony nie wyjaśnił tego w żaden logiczny sposób, to wszystkie powyższe okoliczności składały się w spójną całość, a zachowanie oskarżonego S. Z. należało ocenić jako usiłowanie wyłudzenia od P. B. (1) kwoty 1.000 zł. Nie było bowiem podstaw ustawowych aby podejrzany o kradzież drabin i uszkodzenie rusztowania miał wpłacać pieniądze na cel społeczny zanim sprawa zostanie skierowana do sądu. Nie było też w tym wypadku racjonalnym przyjmować, że chodziło o naprawienie szkody gdyż drabiny zostały przez pokrzywdzonego odzyskane a żadne roszczenia odszkodowawcze za rusztowania nie były wysuwane. Obrońca pochopnie zaś przyjmuje, że według świadka wpłata miała nastąpić w sądzie, gdyż P. B. dodał do tego, że miałoby to nastąpić do następnego wezwania czyli jeszcze wówczas gdy sprawa była u prokuratora, co wykluczało wpłaty w sądzie, a o zabezpieczeniu majątkowym w tej sprawie, do chwili wniesienia aktu oskarżenia nie ma nawet wzmianki. Wedle obrońcy oskarżony przedstawił podejrzanemu kilka wersji kary, co ten miałby błędnie zrozumieć, lecz ten apelujący popadł w wewnętrzną sprzeczność, kwestionując w ogóle kontakt prokuratora S. Z. z P. B.. Znamiennym jest, że w tej sprawie oskarżony nie wystąpił z wnioskiem o wydanie wyroku w trybie art. 335 § 1 kpk. Kontrola odwoławcza nie potwierdziła też żadnych istotnych rozbieżności w zeznaniach przesłuchanych w tej sprawie świadków. Oskarżony niesłusznie przy tym uważał, że świadek niedobrze pamiętał wynik swojej sprawy karnej, gdyż finalnie w postępowaniu apelacyjnym orzeczono wobec niego karę z warunkowym zawieszeniem wykonania, na którą właśnie wskazywał. Ponadto, w związku z tym, że czyn oskarżonego zakończył się na fazie usiłowania nie dziwi fakt, iż nie ustalono w jaki sposób miałoby nastąpić wpłacenie tej kwoty. Skoro jednak nie było to nigdzie odnotowane i jak wspomniano, było pozbawione podstaw materialnoprawnych, należało uznać, że owa wpłata, której oczekiwał prokurator miała charakter przestępczy.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5299v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” słuchanych po wielu latach od zdarzenia, została już zaprezentowana przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Inicjatywa dowodowa w tym zakresie była zresztą niedozwolona na etapie apelacyjnym – prekluzja dowodowa art. 452 § 2 pkt 2 kpk, a obrońca nie wykazała aby nie można było zgłosić ww. dowodów przed Sądem I instancji.

Zarzut CI – J. B. (1)

Analogiczne rozważania należało poczynić w odniesieniu do zeznań świadka J. B. (1), zestawiając ich treść z zeznaniami drugiego sprawcy, tj. P. B. (1), które zostały już powyżej ocenione jako wartościowy materiał dowodowy. Apelujący starali się wykorzystać istniejące niedomówienia w zeznaniach J. B. (1) odnośnie okoliczności w jakich wpłata 1.500 zł miała nastąpić. Z racji jednak tego, że zachowanie oskarżonego ograniczyło się do podania kwoty jaką miał wpłacić aby możliwe było dobrowolne poddanie się karze oraz do oczekiwania na następne spotkanie (23 października 2012 r.), gdy okazało się, że podejrzany z przyczyn finansowych jej nie wpłaci, takiego uszczegółowienia fazy dokonania tego przestępstwa nie należało oczekiwać. Przy czym nie było one niezbędne dla przypisania oskarżonemu zarzucanego mu występku z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk na szkodę J. B. (1). Prawdą jest, co podniesiono w apelacjach, że w zeznaniach J. B. nie było mowy aby wpłata była na cel społeczny, jednakże świadek P. B. (1) podał czemu miałyby one służyć, wskazując wyraźnie, że każdy z nich miał takiej wpłaty dokonać tylko brat w wyższej wysokości, co koreluje z zeznaniami J. B.. Ponadto, J. B. (1) pamiętał, że mieli 7 dni na wpłatę, co współgra z ich wspólnymi wizytami w prokuraturze w odstępie tygodnia, o których też zeznawał P. B. (1). Z zeznań obu tych świadków wynikało, że niewpłacenie pieniędzy określonych przez prokuratora spowodowało, że sprawa przeciwko nim została skierowana z aktem oskarżenia bez wniosku o prokuratora z uzgodnieniem kary. Nie budziło przy tym najmniejszych wątpliwości, że prowadzącym sprawę był S. Z. (1), z którym podejrzani się kontaktowali, J. B. (1) był u prokuratora dwukrotnie i zapamiętał charakterystyczny szczegół w jego wyglądzie (twarz jak po ospie). Zresztą sam oskarżony w apelacji kontaktu z J. B. (1) nie kwestionował, jedynie że była mowa wyłącznie o dobrowolnym poddaniu się karze, co Sąd Rejonowy oceniając jego wyjaśnienia w tym zakresie, zasadnie podważył. Aktualność tu zachowują rozważania Sądu Okręgowego odnośnie przebiegu tego postępowania przeciwko obu podejrzanym, przedstawione powyżej a ich powtarzanie było tu zbędne. Ostatecznie stwierdzić należało, że w tym przypadku pozostające pod ochroną art. 7 kpk wyniki postępowania dowodowego pozwalały na poczynione ustalenia faktyczne. Odmienne zaś stanowisko apelujących w tym względzie miało charakter czysto polemiczny i nie podważyło słuszności dokonań Sądu I instancji.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5299v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Wstępna ocena nieprzydatności zeznań świadków „ze słyszenia” słuchanych po wielu latach od zdarzenia, została już zaprezentowana przy wcześniejszym omówieniu tego rodzaju wniosków dowodowych i zachowuje aktualność również w tym przypadku. Inicjatywa dowodowa w tym zakresie była zresztą niedozwolona na etapie apelacyjnym – prekluzja dowodowa z art. 452 § 2 pkt 2 kpk, a obrońca nie wykazał by nie mógł zgłosić ww. dowodów przed Sądem I instancji.

Zarzut CII – R. M. (1)

Zarzuty apelujących skierowane przeciwko wiarygodności świadka R. M. (1) nie zostały uwzględnione. Zeznania tego świadka były konkretne, logiczne i konsekwentne. Przytaczał on wiele detali, świadczących za tym, że opisywane zdarzenia z udziałem prokuratora miały faktycznie miejsce. Nie mają przy tym racji skarżący, że R. M. nie wie ile pieniędzy, na co i za co wpłacał, gdyż porównanie jego zeznań z danymi z akt sprawy o sygn. VI K 1879/12, w tym obliczeniem należności po wyroku, zwyczajnie temu przeczy. Odnośnie liczby spotkań z prokuratorem również uważna analiza materiału dowodowego logicznie to tłumaczy. To co podał świadek R. M., iż najpierw nie spotkał się z prokuratorem, a następnie, że był u niego dzień po dniu i za drugim razem przyniósł kwotę 3.000 zł, znajduje potwierdzenie w zapisach ewidencji wydanych przepustek do prokuratury. Mianowicie bowiem, jego wejście dnia 19 października 2012 r. godz. 7.22 anulowano, a następnie otrzymał przepustki w dniach 23 i 24 października 2012 r. Świadek był też wypytany o wszystkie okoliczności mogące mieć znaczenie w sprawie, w tym skąd miał taką kwotę, a G. O. od którego ją pożyczył nie zaprzeczył temu, choć ten świadek nie pamiętał już co mówił mu R. M. (1), na co je potrzebuje. Wpłata 3.000 zł była rzeczywiście dość spora lecz, jak przyznał świadek R. M. jemu bardzo zależało na utrzymaniu kategorii prawa jazdy pozwalającej mu prowadzić samochody ciężarowe, przy ciążących na nim zobowiązaniach alimentacyjnych. W związku z tym, wpłatę dokonaną u prokuratora, którą określił mianem kaucji, traktował jako dokonaną na poczet kary. Oczywistym zatem jest, że nigdzie i od nikogo nie domagał się jej zwrotu, zwłaszcza że w wyroku sądowym otrzymał oczekiwane i zaproponowane przez S. Z. przy akcie oskarżenia orzeczenie środka karnego w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych ograniczone do kategorii B. Twierdzenie obrońcy w apelacji, że z uwagi na nadużywanie alkoholu przez R. M. (1) może mylić sprawy i wpłaty jest całkowicie dowolne i bezpodstawne, przeczy temu jednoznacznie treść jego zeznań odnosząca się do konkretnej jego sprawy, której przedmiot (art. 178a § 1 kk) dobrze pamiętał. Natomiast z faktu, że był osobą karaną (raz za niealimentację) nie można automatycznie wnioskować, jak uważałby apelujący obrońca, że znał procedurę karną i wiedział, że nie uiszcza się wpłat w prokuraturze, gdyż obiektywnie rzecz analizując, nie sposób było ustalać nic podobnego. Twierdzenia zaś świadka o przebiegu zdarzeń dotyczących uiszczonej u prokuratora wpłaty, z danym mu zapewnieniem, że banknoty będą spisane i umieszczone w depozycie, potwierdzały jego przekonanie, że prokurator działa zgodnie z prawem, przez co został przez niego wprowadzony w błąd i niekorzystnie rozporządził mieniem.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. M. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego R. M. w okresie od 19 do 24 października 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5299v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk), z analogicznych powodów jak w powyżej podanych przypadkach. Również ustalanie i sprawdzanie rachunku bankowego R. M. mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że świadek nie zeznał, że pieniądze na tą wypłatę robił ze swojego konta, tylko że je pożyczył od konkretnej osoby, którą w celu weryfikacji jego zeznań także przesłuchano. Wnioski obrony bezpodstawnie zmierzały do przedłużenia postępowania prowadzonego przeciwko oskarżonemu S. Z..

Zarzut CIII – M. B. (1)

Sąd Okręgowy uwzględnił wskazania apelujących poddające w wątpliwość wysokość kwoty wpłaconej przez M. B. (1) prokuratorowi, jednak wyłącznie w tym zakresie. Świadka M. B. (1) nie udało się już przesłuchać na rozprawie (zmarł), dlatego po lekturze jego zeznań z postępowania przygotowawczego Sąd Okręgowy uznał za konieczną modyfikację zaskarżonego wyroku w opisie czynu poprzez przyjęcie, że oskarżony doprowadził M. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w nieustalonej kwocie, a nie jak wskazano w zaskarżonym wyroku - w kwocie 1.000 zł. Otóż ww. świadek podczas przesłuchania w dniu 29 września 2014 r. (k. 19-20 teczka nr 90) wskazał, że poddał się karze grzywny chyba 1.000 zł. Na ul. (...) u prokuratora wpłacał chyba 1.000 zł. Z akt sprawy karnej M. B. (1) o czyn z art. 278 § 5 kk w zw. z art. 278 § 3 kk wynikało zaś, że oskarżony S. Z. (1) sporządził i skierował do Sądu Rejonowego akt oskarżenia z wnioskiem w trybie art. 335 kpk, a w wyroku nakazowym z dnia 8 listopada 2012 r. wymierzona została kara grzywny 50 stawek po 10 zł. Skoro M. B. (1) zeznając nie był pewny co do tej kwoty - używał określenia „chyba” i nie można było tego zweryfikować za pomocą innych dowodów, kierując się regułą procesową z art. 5 § 2 kpk, należało odstąpić od określenia kwoty jaką M. B. (1) zapłacił oskarżonemu i przyjąć, że został on doprowadzony do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w nieustalonej kwocie, przez co poniósł straty w nieustalonej wysokości. Natomiast w pozostałym zakresie zastrzeżenia apelujących wobec wiarygodności zeznań tego świadka oraz oceny tego dowodu dokonanej przez Sąd Rejonowy, nie zasługiwały na uwzględnienie. Skarżący podnosili nieprzekonujące argumenty odnośnie jego zdolności zapamiętywania, spójności podanej relacji, nieracjonalności jego biernej postawy po wyroku z dobrowolnego poddania się karze, braku działań w celu zaliczenia na poczet kary z wyroku wpłaty dokonanej (wg nich rzekomo) u prokuratora. Z zeznań świadka M. B. (1) bowiem wynikało natomiast jasno, że traktował tą wpłatę przed skierowaniem sprawy do sądu jako częściową karę, a okoliczności przekazania pieniędzy stworzone przez oskarżonego S. Z. (1) dawały poczucie legalności takiego działania finansowego (spisanie banknotów, dopięcie koperty z pieniędzmi do akt, podpisanie przez M. B. potwierdzenia wpłaty). Świadek pamiętał też w jaki sposób uzbierał pieniądze na tą wpłatę (część z emerytury i część z oszczędności). Również wskazania świadka M. B. odnośnie ilości wejść do prokuratora i odstępu czasowego między nimi nie budziły wątpliwości, skoro jak słusznie podał Sąd Rejonowy w postawie dowodowej do czynionych ustaleń, wpisy w ewidencji przepustek wydanych M. B. do prokuratury, w pełni to potwierdzały. Obrońca poddając w wątpliwość to, że w dniu 23 października 2012 r. M. B. widział się z prokuratorem, operuje protokołami dwóch innych podejrzanych, które to czynności prowadził oskarżony. Apelujący nie przekonał jednak do swoich racji, wskazując na zapisy w protokołach odnośnie godzin rozpoczęcia i zakończenia tych innych czynności procesowych. Z tego co podał obrońca wynikałoby, że oskarżony prowadził równocześnie przesłuchania w dwóch różnych sprawach (od godz. 9:12 do godz. 9:30 trwałyby przesłuchania M. B. i P. C.). Poza tym także protokół przesłuchania M. B. (1) spisany w dniu 24 października 2012 r. przez prokuratora S. Z., wzbudza uzasadnione wątpliwości co do właściwie odnotowanego czasu trwania tej czynności, gdyż wedle zapisów w tym dokumencie przesłuchanie podejrzanego rozpoczęło się o godz. 9:10 i zakończyło o tej samej porze (k. 56, teczka nr 90, załącznik nr X). Wobec tych nieścisłości nie można wykluczyć, że podobne błędy wkradły się do protokołów podejrzanych przesłuchiwanych dnia poprzedniego, kiedy M. B. (1) w godzinach rannych także przyszedł do tego prokuratora i wg jego zeznań z nim rozmawiał (nie był przesłuchiwany na protokół). Jak wynika z akt 2 Ds. 2633/12/18 w dniu 23 października 2012 r., materiały dochodzeniowe znajdowały się już w Prokuraturze Rejonowej Poznań – Wilda, nadesłane z KP S.. Zdaniem Sądu Okręgowego obrona zatem nie wykazała aby nie było takiej sposobności żeby prokurator tego dnia widział się z M. B. (1). Podnoszenie zaś w apelacji, że nie wykazano aby oskarżony w dniu 23 października 2012 r. był w ogóle w pracy stanowi wynik nieprzemyślenia taktyki obrończej, zważywszy na równoczesne wykazywanie, że był wtedy bardzo zajęty służbowo. Zarzuty apelujących co do niewyczerpania materiału dowodowego w tej sprawie także okazały się niezasadne, brak było bowiem powodów aby przesłuchać żonę M. B. (1) skoro sam główny świadek stwierdził, że nikomu o tej sytuacji z wpłatą pieniędzy u prokuratora nie mówił. W toku procesu nie pozyskano dokumentu potwierdzającego dokonanie wpłaty, gdyż świadek miał go poszukać go w domu i w razie odnalezienia dostarczyć, co nie nastąpiło. Nie były to jednak takie braki dowodowe, które przekreślałyby możliwość prawidłowego rozstrzygnięcia o odpowiedzialności karnej oskarżonego w oparciu o dowody, którymi organ orzekający dysponował. Zeznania M. B. (1) były treściwe, logiczne i spójne, o żadnej pomyłce z inną, nawet bliżej nieokreśloną przez obrońcę sprawą, nie ma tu mowy. Jak już na wstępie zaznaczono, konieczna była jedynie zmiana odnośnie określenia wysokości przedmiotu przestępstwa oszustwa, co zostało zmienione w wyroku Sądu II instancji i dodatkowo opisane poniżej w rubryce 5.2. uzasadnienia w pkt 24.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. B. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie potwierdzenia wpłaty jakie otrzymał świadek na wpłatę bo zeznał on, że dostał potwierdzenie wpłaty na dużym formularzu, ma to potwierdzenie w domu oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego M. B. w okresie od 23 do 24 października 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, gdyż zeznał, że wypłacał je kartą z bankomatu (k. 5299v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk), z przyczyn podanych podczas omawiania zarzutów apelacyjnych odnośnie czynu z pkt CIII. W tym miejscu należało jedynie dodać, że wszelkie dowody zmierzające do ustalenia skąd M. B. (1) miał pieniądze mijały się z celem już choćby dlatego, że po przyjęciu przez Sąd II instancji, że przedmiotem przestępstwa w tym wypadku jest nieustalona kwota, bezprzedmiotowe było badanie przedziału kwotowego jakim M. B. mógł w tamtym czasie dysponować.

Zarzut CIV – M. W. (1)

Zdaniem Sądu Okręgowego ocena dowodów dotycząca tego zarzutu w wykonaniu Sądu I instancji była prawidłowa i pozostaje pod ochroną art. 7 kpk. Natomiast zarzuty apelujących okazały się bezzasadne. Świadek M. W. (1) zeznawał o konkretnej sprawie, w której dokonał wpłaty pieniędzy na cel społeczny u prokuratora. Nie było żadnych podstaw aby badać inne jego sprawy karne, w których taka sytuacja się nie wydarzyła. To przecież w protokole przesłuchania przez prokuratora S. Z.z dnia 30 października 2012 r. jako podejrzany zadeklarował tego rodzaju wpłatę na cel społeczny, a jak sam potem zeznał, innymi razy wpłacał z tego tytułu pieniądze przelewem po wyrokach sądowych. Świadek ten na tyle na ile pamiętał opisał przebieg dwóch spotkań z tym samym prokuratorem, osadził to w czasie, wskazując, że miało miejsce dzień po dniu. Zachodzi też zgodność z wpisami do ewidencji wydanych przepustek do prokuratury przy ul. (...) w P.w tym zakresie. Odnośnie wysokości wpłaty M. W. (1) także zrelacjonował jak prokurator mu ją zaproponował i określił na kwotę 900 zł. Nie będąc już pewnym co do jej wysokości gdy zeznawał na rozprawie, podtrzymał wcześniejsze swoje wypowiedzi na ten temat. Kwestia pochodzenia pieniędzy na wpłacenie tych pieniędzy także została zbadana, a ustalenia Sądu I instancji w tym zakresie nie budziły zastrzeżeń. Na podstawie zeznań M. W. (1), jego syna K. W. (2) oraz wypłaty z konta M. W. z dnia 8 października 2012 r. można było klarownie wyjaśnić dlaczego wpierw ww. świadek sądził, że pieniądze na cel miał z konta prowadzonego na syna oraz, że po sprawdzeniu tego jednak doszedł do wniosku, że były to dochody z jego działalności gospodarczej. Faktycznie brak potwierdzenia wpłaty, bo nie został przez M. W. (1) odnaleziony, o czym poinformował organy ścigania stosownym pismem (k. 94, teczka nr 91, załącznik nr X). Sąd Okręgowy nie podzielił przy tym zastrzeżeń apelujących co do niepozyskania protokołu przesłuchania świadka M. W. (1) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG. Po przeanalizowaniu, w oparciu o wyjaśnienia oskarżonego (k. 3822), na czym miałyby polegać rozbieżności w zeznaniach M. W. (1) składanych w jednym i drugim postępowaniu, nie było powodów aby głębiej się tym zajmować. Apelujący nie wykazali bowiem aby były to faktycznie takie różnice, które poddawałyby w wątpliwość prawdziwość jego wypowiedzi procesowych, aby zachodziła między nimi wewnętrzna sprzeczność co do okoliczności istotnych dla odpowiedzialności karnej oskarżonego. To zaś, że według oskarżonego świadek M. W. zeznając w postępowaniu dyscyplinarnym nie podawał żadnych szczegółów albo, że sam zdecydował się na wpłatę na cel dobroczynny, czy wskazał inny moment, kiedy go prokurator powiadomił, że będzie umorzenie, nie wzbudzało zastrzeżeń, zwłaszcza, że relacjonujący te zeznania oskarżony naświetlał tylko wybrane ich fragmenty. Należało też zwrócić uwagę, że oskarżony wyjaśniając na temat tych różnic niestety nie był rzetelny w swoich porównaniach. Mianowicie, to, że świadek odmiennie zeznał w tych dwóch postępowaniach o tym, gdzie się spotykał z prokuratorem, bo w sądzie karnym M. W. miał powiedzieć, że spotkania były w różnych pomieszczeniach, nie znajduje potwierdzenia w protokole przesłuchania z rozprawy, gdzie świadek na pytanie w tym zakresie odparł, że nie pamięta czy był słuchany w prokuraturze w tym samym pomieszczeniu. Przeinaczanie słów świadków nie było w tym postępowaniu apelacyjnym rzadkością i to ze strony obu apelujących, nad czym Sąd II instancji bardzo ubolewa, gdyż utrudniało to wyraźnie kontrolę zaskarżonego wyroku. Co do wartości dowodowej zeznań K. W. (2) stwierdzić należało, że ich stopień ważności nie jest może wysoki, bo świadek nie pamiętał aby ojciec mu opowiadał o tej sprawie karnej gdzie miał wpłacać pieniądze w prokuraturze i w związku z tym, że nie dotyczyło go to bezpośrednio, mógł nie przywiązując do tego wagi, o tym zapomnieć. Jednakże te zeznania K. W. były przydatne dla weryfikacji zeznań pokrzywdzonego M. W. (1), odnośnie jego możliwości finansowych w tamtym czasie. Zeznania głównego świadka, dowody z akt sprawy 2 Ds. 2458/12/18 oraz logika faktów motywowały powody, dla których nie dochodził on zwrotu tej kwoty 900 zł po umorzeniu postępowania. Warto jedynie napomknąć, że uzasadnienie postanowienia o umorzeniu z uwagi na brak znamion nękania w zachowaniu podejrzanego M. W. był co najmniej zastanawiający; oskarżony wskazywał przykładowo, że ww. nie był świadomy tego, iż swoimi telefonami, smsami narusza prywatność byłej żony i ciotki, pojawiła się też wzmianka o działaniu w błędzie nie przystająca do realiów sprawy, oskarżony dokonał także oceny stopnia społecznej szkodliwości czynów, co była zbędne wobec przyjętej podstawy procesowej umorzenia. Podsumowując, nie mieli racji apelujący pisząc, że nie wiadomo na jakich dowodach Sąd Rejonowy oparł ustalenia faktyczne, gdyż ich twierdzenia w tym zakresie były subiektywne, dowolne i nieskuteczne.

W tym miejscu trzeba było zaznaczyć, że nastąpiła zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej lecz nie było to spowodowane odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz wynikała głównie z odmiennej oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędnego przyjęcia dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 15.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. B. (z pewnością chodziło o M. W. – dop. SO) i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie potwierdzenia wpłaty jakie otrzymał świadek na wpłatę bo zeznał on, że dostał jakiś druk i jeśli go znajdzie to zobowiązał się do jego przedłożenia, ponadto o ustalenie stanu rachunku bankowego M. W. w okresie od 29 do 30 października 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, gdyż zeznał, że na drugi dzień wypłacił je z konta, a także o ustalenie protokołów przesłuchania M. W. (1) i K. W. (2) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia i ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. spraw jakie M. W. (1) miał w tym czasie celem wykluczenia czy nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, gdyż z jego zeznań z dnia 29 sierpnia 2013 r. wynikało, iż przeciwko niemu toczyły się postępowania, kończyły się umorzeniem, był też skazany przez Sąd (k. 5299v-5300).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk), z przyczyn podanych przy omawianiu zarzutów apelacyjnych odnośnie czynu z pkt CIV. Zgłoszone tu dowody są przykładem, że obrona jest za prowadzeniem postępowania w poszukiwaniu czegoś czym w rzeczywistości nie jest zainteresowana. Poza tym, świadek M. W. przedstawił zaś dowód wypłaty dość dużej sumy pieniędzy w tym samym miesiącu gdy był u prokuratora Z., twierdząc że z tego poszło 900 zł na cel społeczny, a obrona bezpodstawnie domaga się prowadzenia kolejnych dowodów na tą okoliczność. W apelacjach nie znalazły się poza tym żadne konkretne argumenty mające przemawiać za zasadnością weryfikowania zeznań K. W. (2), co zwalniało Sąd odwoławczy od dalszych rozważań w tym zakresie.

Zarzut CV – E. S. (1)

Sąd Okręgowy nie mógł zgodzić się z apelującymi, że zeznania świadka E. S. (1) nie były wartościowym dowodem w sprawie. Ani bowiem sposób ich pozyskania, ani treść nie budziły wątpliwości, że są szczere, logiczne i konsekwentne. Poza tym znajdowały one potwierdzenie w zeznaniach żony H. S. i ewidencji wydanych przepustek do prokuratury, z której wynikało, że E. S. był w prokuraturze w dniach: 7 listopada i 31 grudnia 2012 r. – w tej dacie sporządził wniosek do Prokuratury o warunkowe umorzenie z modyfikacją co do wyższej nawiązki na rzecz pokrzywdzonej, natomiast wpis z 5 lutego 2013 r. został anulowany, czego nie dopatrzył się Sąd I instancji. Należało przy tym uznać za wiodące odnośnie liczby wejść E. S. (1) do prokuratury w dniu 7 listopada 2012 r. właśnie jego zeznania, dopuszczając sytuacje, że w ewidencji ujęto jego obecność w tym dniu jednym tylko zapisem w godz. 8:38 do 10:50, zwłaszcza, że jego przesłuchanie u S. Z. rozpoczęto o godz. 10:15 (k. 90, teczka nr 91, załącznik nr X). Ponadto, warto nawiązać do dokumentów z akt prowadzonej przez oskarżonego sprawy przeciwko E. S. o czyn z art. 177 § 1 kk, w tym na podaną w treści wyjaśnień E. S. jako podejrzanego spisywanych przez oskarżonego S. Z. (1) deklarację wpłaty pieniędzy na rzecz pokrzywdzonego i na cel społeczny. Również we wniosku tego prokuratora o warunkowe umorzenie postępowania, w uzasadnieniu poruszany jest temat wpłaty na cel społeczny, choć w samym wniosku co do orzeczenia karnego była propozycja jedynie nawiązki na rzecz pokrzywdzonej. Oskarżony i obrońca nie dali na te okoliczności żadnej racjonalnej i logicznej odpowiedzi, a twierdzenia obrońcy o możliwej pomyłce pokrzywdzonego z wpłatą zabezpieczenia majątkowego w kwocie 100 zł, były chybione, a z akt nie wynika żeby w tamtej sprawie w ogóle taki środek stosowano. Odnośnie potwierdzenia wypłaty z bankomatu pieniędzy jakie wg zeznań E. S. zostały tego samego dnia przekazane prokuratorowi, skarżący błędnie przyjmują, że wypłata z bankomatu (...) była o godz. 17:43, podczas gdy jest to godzina księgowania tej operacji, a nie wykonania jej przez klienta (k. 15, teczka nr 92, załącznik nr X). W zeznaniach tej dwójki świadków kontrola odwoławcza, podobnie jak Sąd I instancji, nie dopatrzyła się takich różnic, które faktycznie powinny budzić zastrzeżenia co do ich prawdomówności. Pewne nieścisłości, z racji upływu czasu oraz innej optyki tej sprawy ze strony każdego ze świadków, mogły się zdarzyć i po odczytaniu zeznań z postępowania przygotowawczego je wyjaśniano. Rozstanie E. S. z żoną, o czym była mowa na rozprawie, nie rzutowało na treść zeznań żadnego z małżonków, co bezpodstawnie sugerowano w apelacjach.

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że nastąpiła zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej lecz nie było to spowodowane odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz wynikała głównie z odmiennej oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędnego przyjęcia dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 16.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5300).

Sąd Okręgowy uznał powyższy wniosek dowodowy za niezasadny gdyż okoliczności, które miałby on wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś jedyny świadek „ze słyszenia”, o którym było wiadomo z zeznań E. S. (1), został już przesłuchany. Wniosek poza tym był mocno spóźniony, a obrońca nie wykazał aby nie było możliwości jego zgłoszenia na etapie rozpoznawczym przed Sądem I instancji (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk).

Zarzut CVI – W. J. (1)

Apelujący nie podważyli ani dokonanej przez Sąd Rejonowy oceny dowodów w tej sprawie, ani też nie wykazali żadnych błędów w ustaleniach faktycznych, które mogły rzutować na treść zapadłego rozstrzygnięcia, tj. skazania S. Z. (1) za ten występek zakwalifikowany z art. 228 § 4 kk. Autorzy obu środków odwoławczych starali się odwrócić uwagę organów sądowych od istotnych okoliczności tej sprawy, kierując ostrze krytyki w kwestiach, które nie były przydatne do wyrokowania, sugerując też niepoparte niczym alternatywne scenariusze (np. że rozmowa mogła dotyczyć o karze, że zarzut został sfabrykowany w prokuraturze). Tymczasem zeznania W. J. (1) należało uznać za szczere i odważne, gdyż opisując okoliczności wpłaty prokuratorowi 2.500 zł za umorzenie sprawy i zwrot prawa jazdy, musiał liczyć się z tym, że organy ścigania będą się przyglądać także jego osobie jako wręczającemu taką kwotę urzędnikowi państwowemu. Jego zeznania w tym temacie były niezmienne i konkretne, a podawane szczegóły odnośnie przebiegu całej operacji wskazywały, że świadek opowiada o sytuacji, w której sam brał udział i poczynił w związku z tym różne spostrzeżenia (np. spisywała go ochrona w prokuraturze, otrzymał tam klucz magnetyczny, że wszystko załatwiał jednego dnia). Co istotne, W. J. konsekwentnie wskazywał, że propozycje umorzenia sprawy i zwrócenia mu prawa jazdy otrzymał od prokuratora i ten po jego przesłuchaniu i uregulowaniu należności (wpłata 2.500 zł) oddał mu dokument uprawniający do kierowania pojazdami mechanicznymi. Świadek też podawał w jaki sposób w tak krótkim czasie zorganizował te pieniądze i że je pożyczył. Prawdą jest, że w procesie nie przesłuchano żadnej z osób, o których wspominał W. J. (kuzyn. kolega kuzyna), ale też z zeznań świadka nie wynikało aby tym osobom mówił na co potrzebuje pieniądze. Nieustalona z imienia i nazwiska dziewczyna W. J. zaś mogła od niego wiedzieć o tym, że nie doczekał się pokwitowania wpłaty. Oskarżyciel publiczny zaniechał dalszej inicjatywy dowodowej w tym zakresie, gdy W. J. (1) nie odpowiedział na pisemne wezwanie o podanie personaliów osoby, od której wówczas pożyczył pieniądze (wezwanie z dnia 17 kwietnia 2014 r.), a zaznaczyć trzeba, że podczas przesłuchania nie był o żadne dane tych osób pytany. Sąd Rejonowy rzeczywiście nie dociekał już tego gdy ww. świadek był przesłuchiwany na rozprawie w dniu 25 maja 2021 r., ale też nie wnioskował o to oskarżony S. Z. obecny przy tej czynności ani jego obrońca do czasu zamknięcia przewodu sądowego. Wobec powyższego, słusznie Sąd I instancji z urzędu nie widział potrzeby weryfikacji zeznań świadka W. J. (1) za pomocą tego typu dowodów pośrednich, co po tak długim czasie od zdarzenia jest w pełni zrozumiale i racjonalne. Natomiast pozostawienie inicjatywy dowodowej ze strony obrony do etapu apelacyjnego było błędem gdyż te wnioski dowodowe były objęte prekluzją dowodową z art. 452 § 2 pkt 2 kpk (brak przesłanek ograniczających zakaz dowodowy, o których mowa w art. 452 § 3 kpk).

Ponadto, analiza tego zarzucanego oskarżonemu czynu nie może obyć się bez zwrócenia uwagi na przebieg tego postępowania w sprawie W. J., w czasie gdy zajmował się nią oskarżony. Otóż postanowieniem z dnia 16 listopada 2012 r. prokurator S. Z. w pkt 1 na podstawie art. 62a u.p.n. umorzył postępowanie odnośnie czynu z art. 62 ust 1 u.p.n. wobec stwierdzenia znikomej społecznej szkodliwości czynu, a w pkt 2 na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk odnośnie czynu z art. 178a § 1 kk, uznając, że czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego z uwagi na stan po użyciu środka odurzającego. Nie przekazano jednak materiałów dotyczących wykroczenia z art. 87 § 1 kw właściwej miejscowo jednostce policji, a w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu nie ma mowy o tym, że takie czynności będą wykonywane. Orzeczenie to poprzedza odręczna notatka prokuratora z rozmowy z biegłym z (...) P. odnośnie braku ustalonego w badaniach poziomu stężenia narkotyku w organizmie od którego rozpoczyna się karalność za jazdę pod wpływem tego środka. Ponadto, podnieść należy, iż mimo że orzeczenie obejmowało dwa czyny (w aktach jest tylko postanowienie o wszczęciu dochodzenia o posiadanie marihuany), opisy na teczce akt 2 Ds. 3827/12/18 dotyczyły wyłącznie sprawy posiadania środka odurzającego, z adnotacją prokuratoraZ. z dnia 16 listopada 2012 r. o sposobie archiwizacji akt tej sprawy jako już definitywnie zakończonej (k. 39, teczka nr 92, załącznik nr X). Co też ciekawe, przesłuchanie W. J. (1) przez oskarżonego tematycznie dotyczyło wyłącznie sprawy posiadania marihuany, jakby kwestia jazdy po zażyciu tego środka w ogóle nie istniała. Choć apelujący próbowali przekonywać, że za nieprawidłowości procesowe w tej sprawie dotyczące choćby sposobu przechowywania prawa jazdy, miejsca odbioru tego dokumentu przez W. J. nie jest odpowiedzialny oskarżony, to jednak materiał dowodowy temu jednoznacznie przeczy. To wyłącznie działania i decyzje S. Z. (1) doprowadziły do tego, że sprawa o czyn z art. 87 § 1 kw nie była poprowadzona i celowo została zamknięta bez żadnych konsekwencji prawnokarnych dla W. J. (1). Świadek W. J. nie miał w tej sytuacji żadnego interesu aby pomawiać oskarżonego, będącego funkcjonariuszem publicznym, który de facto wydał dla niego bardzo korzystne rozstrzygnięcia. Oskarżyciel publiczny zarzucił oskarżonemu w tym wypadku przestępstwo z art. 228 § 4 kk i ten czyn był przedmiotem badania przez organy sądowe, nie bezprawność zachowania wręczającego mu pieniądze. To oskarżyciel publiczny decyduje o postawieniu zarzutów takiej osobie i ewentualne rozstrzygnięcie karne jest niezależne od bytu występku funkcjonariusza publicznego. W odpowiedzi na argumenty obrońcy warto przypomnieć, że „Żądanie udzielenia korzyści polega na oświadczeniu złożonym przez osobę pełniącą funkcję publiczną, lub daniu drugiej osobie, w inny sposób, do zrozumienia, że pełniący funkcję domaga się udzielenia mu korzyści w związku z pełnioną funkcją” (

wyrok Sądu Najwyższego z 17 października 2001 r., IV KKN 191/01, Legalis). Zachowanie oskarżonego S. Z. wobec W. J. (1) wypełniało zaś stronę przedmiotową i podmiotową tego przestępstwa.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny W. J. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie i przesłuchanie dziewczyny W. J. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd W. J. miał pieniądze, gdyż świadek zeznał, że rozmawiał o tym z dziewczyną, o ustalenie i przesłuchanie kuzyna i kolegi W. J. na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd W. J. miał pieniądze, gdyż świadek zeznał, że o pieniądze poprosił kolegę, a pożyczył mu je i przywiózł kuzyn kolegi, którego nie zna z imienia i nazwiska, ponadto o ustalenie stanu rachunku bankowego W. J. w dniu 16 listopada 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, o przesłuchanie asp. R. Ś., który prowadził dochodzenie w tej sprawie i zatrzymywał prawo jazdy na okoliczność wydania dokumentu (k. 5300).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk), z przyczyn podanych przy omawianiu zarzutów apelacyjnych odnośnie czynu z pkt CVI. Również ustalanie i sprawdzanie rachunku bankowego W. J. mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że świadek nie zeznał, że pieniądze na tą wypłatę robił ze swojego konta, tylko że je pożyczył. Wniosek o przesłuchanie funkcjonariusza Policji R. Ś. został już oddalony przez Sąd I instancji oraz omówiony dodatkowo powyżej w rubryce 3.13.

Zarzut CVII – S. K. (2)

Zarzuty apelujących dotyczące zeznań tego świadka oraz pozostałych trzech przesłuchanych w tej sprawie osób z kręgu rodziny S. K. były bezzasadne. Nie wykazały one bowiem żadnych takich słabości tych dowodów osobowych, które poddawałyby w wątpliwość ich wiarygodność i przydatność do czynienia ustaleń. S. K. (2) nie miał jakichkolwiek powodów aby bezpodstawnie wskazywać na okoliczności wpłaty pieniędzy prokuratorowi, co do których był przekonany, że są należnościami na jego sprawę karną i potrzebne do jej umorzenia, i to jeszcze w tak nieszablonowych okolicznościach. Charakter wpłaty świadek określał tak jak to zrozumiał, nie mając wykształcenia prawniczego (zawód – kominiarz). Świadek niezmienne też podawał nietypowe miejsce ich przekazania gdy spóźnił się na umówione spotkanie w prokuraturze, a pośrednio potwierdzały to zeznania świadka J. R. (4), który przyjechał samochodem razem z nim pod budynek prokuratury, wiedząc, że ten ma do wpłacenia pieniądze i widział jak kieruje się on w stronę gmachu tego urzędu. Poza tym świadek S. K. przytoczył słowa prokuratora towarzyszące przekazaniu mu pieniędzy przy przejściu dla pieszych, informujące, że idzie do sądu, gdzie będą wpłacone na numer jego sprawy i będzie ona zamknięta. Jest zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego, że w takiej sytuacji S. K. (2) nie był zainteresowany pokwitowaniem dokonanej wpłaty. Jest też zrozumiałym, że później nie domagał się zwrotu tych pieniędzy, które miały zostać przeznaczone na fundację, bo rozumiał ta wpłatę jako warunek do umorzenia sprawy. Ponadto, świadek ten, wbrew twierdzeniom skarżących, wyraźnie oddzielał wpłatę prokuratorowi na sprawę karną od wpłat u komornika za sprzedany zajęty w postępowaniu egzekucyjnym samochód U.. Nie był przy tym przekonujący argument oskarżonego, który wyjaśniał, że powodem umorzenia sprawy była okoliczność uregulowania zadłużenia u komornika. Gdyby tak było to w sprawie 2 Ds. 3469/12/18 znajdowałyby się potwierdzenia takich wpłat. Znamienne jest też, że w postanowieniu o umorzeniu śledztwa prokuratorS. Z. wskazał jedynie ogólnie na deklarację takiej spłaty przez S. K., a nie że warunkowało to taką decyzje końcową. Za wręcz wydumane Sąd Okręgowy uznał zaś wywody obrońcy poddające w wątpliwość zeznania S. K. (2) odnośnie rozpoznania oskarżonego na rozprawie, gdyż świadek jednoznacznie stwierdził, że jest on tym prokuratorem, z którym miał wtedy kontakt i odbierał od niego pieniądze. Apelujący, chcąc wykazać niewiarygodność zeznań tego świadka skupili się na detalach, co nie było efektywne. Rzeczywiście, odnośnie wysokości wpłaconej kwoty pewne wewnętrzne różnice w zeznaniach głównego świadka wystąpiły, ale w takcie składania zeznań w śledztwie S. K. (2) przypomniał sobie, że było to 1050 zł – 1055 zł i że prokurator obliczał tą kwotę od najniższej krajowej pensji, co po odczytaniu na rozprawie świadek podtrzymał. W związku z tym, że ta kwota mogła być nawet wyższa zaznaczono to w opisie czynu w wyroku określeniem „co najmniej 1050 zł”. Skoro nie można było precyzyjniej tego ustalić Sąd Rejonowy postąpił prawidłowo poprzestając na takim sformułowaniu. Sąd odwoławczy nie widział też podstaw do zakwestionowania ustalenia czasokresu działania oskarżonego, który rozpoczęła dana przez niego S. K. (2) propozycja wpłaty na umorzenie sprawy, w czasie pierwszego spotkania w dniu 20 listopada 2012 r., a zakończyła czynność przyjęcia od pieniędzy na przejściu dla pieszych przy budynku prokuratury na ul (...) w P., w dniu 21 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu co prawda w jednym momencie wskazał na dwie odnotowane w prokuraturze wizyty S. K. (2), nie ujął wówczas dnia 11 grudnia 2012 r., ale było to zwykłe przeoczenie, gdyż tego dnia ww. został przez prokuratora przesłuchany w charakterze świadka. Natomiast adnotacja w ewidencji z dnia 21 grudnia 2012 r. - godz. 13.29, czas pobytu 00.00, nie pozostaje w sprzeczności do zeznań świadka S. K. (2), który podał, że w zasadzie nie wchodził do prokuratury, a z prokuratorem rozmawiał na zewnątrz. Mogło bowiem być tak, że zgłosił się przy wejściu, ale że prokurator wychodził, przepustkę oddał. Z uwagi na upływ czasu, gdy świadek S. K. (2) był przesłuchiwany na etapie śledztwa w niniejszej sprawie, takich szczegółów nie pamiętał i tym bardziej obecnie ta okoliczność jest nie do odtworzenia. W apelacji obronnej nieskutecznie również umniejszano wartość dowodową zeznań żony i matki S. K. (2), którym ww. mówił o koniecznej wpłacie pieniędzy prokuratorowi. Zwłaszcza zaś zeznania żony A. K. (8) potwierdzały wskazania S. K. (2) o jednorazowej wpłacie do ręki prokuratorowi, a także co do celu i miejsca ich przekazania. Ponadto, świadek ta pamiętała, że pieniądze były ich wspólne. Z uwagi na upływ czasu nie poddawało w wątpliwość zeznań świadka S. K. (2) to, że nie podał on jednoznacznie w jaki sposób zaopatrzył się w gotówkę przed umówionym spotkaniem z prokuratorem. Postępowanie dowodowe nie wykluczyło natomiast aby mógł takimi pieniędzmi wówczas dysponować, a świadek A. K. (8) ten fakt w swoich zeznaniach wręcz potwierdziła. Podsumowując, nie mieli racji apelujący podnosząc, że brak było wiarygodnych dowodów, na których Sąd Rejonowy oparł ustalenia faktyczne, a ich twierdzenia w tym zakresie były subiektywne, dowolne i wybiórcze.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie i przesłuchanie komornika sądowego, u którego S. K. dokonywał wpłaty na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie potwierdzenia wpłaty jakie otrzymał świadek na wpłatę albowiem zeznał, że chyba dostał pokwitowanie, że wpłacił pieniądze, ale tego nie pamięta oraz o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. spraw jakie S. K. (2) miał w tym czasie celem wykluczenia czy nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, gdyż dnia 20 marca 2014 r. zeznał, że nigdy w żadnej sprawie nie był przesłuchiwany w charakterze podejrzanego, a w sprawie nadzorowanej przez oskarżonego miał postawione zarzuty (k. 5300).

Żaden z zawnioskowanych dowodów nie dotyczył okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a wszystkie one zmierzały tylko do bezzasadnego przedłużenia postępowania (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Sprawa komornicza nie była przedmiotem zainteresowania w tym procesie, a świadek S. K. wcale nie mylił tych dwóch postępowań, wskazując na pieniądze wpłacane prokuratorowi. Poza tym, S. K. (2) nie miał postawionych zarzutów w sprawie nadzorowanej przez oskarżonego, jak błędnie przyjął obrońca we wniosku dowodowym, zatem mijało się z celem sprawdzanie w prokuraturze ewentualnych innych spraw, w których występowałby w charakterze podejrzanego.

Zarzut CVIII – J. K. (4)

Kontrola odwoławcza nie potwierdziła aby przy ocenie zeznań tego świadka doszło do uchybień mogących rzutować na treść zaskarżonego wyroku. Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu Rejonowego, że podane przez J. K. (4) okoliczności były wiarygodne i szczere. Świadek nie miał żadnych powodów aby składać takiej treści zeznania. Podał, że chodziło o wpłacenie prokuratorowi pieniędzy jako część kary pieniężnej, świadek opisał okoliczności w jakich odbyło się ich przyjęcie przez prokuratora, a nie w kasie jak sugeruje się w apelacjach. Zrozumiałym jest, że w tej sytuacji J. K. nie zgłaszał żadnych pretensji, uznając wpłatę u prokuratora jako element konsekwencji karnych. Notabene otrzymał on bardzo korzystne warunki do wyroku z art. 244 kk ze strony oskarżyciela publicznego, którym w jego sprawie był S. Z. (1). Podanie w uzasadnieniu wyroku, że orzeczono karę zgodną z wnioskiem prokuratora w trybie art. 335 kpk nie było precyzyjne, gdyż wymierzono karę 75 stawek dziennych po 20 zł, a nie 150 stawek dziennych grzywny po 10 zł każda, ale wysokość kary pozostała bez zmian. Odnośnie zaś różnic w wysokości wpłaty dokonanej u prokuratora w zeznaniach świadków J. K. i H. S. to Sąd I instancji logicznie je wytłumaczył i nie było podstaw do ingerencji w te ustalenia. Odnotowane w zeznaniach ww. świadków odmienności co do pochodzenia pieniędzy na wpłatę u prokuratora nie podważały wiarygodności tych dowodów, zważywszy na upływ czasu od zdarzenia do chwili pierwszego i drugiego przesłuchania w procesie. W związku z tym, że w tamtym czasie J. K. nie pracował i mieszkał z matką (ojciec zmarł w 2005 r.), a ta dopytana zeznała, że te pieniądze pożyczał od niej, ustalenia Sądu Rejonowego, że J. K. (4) w dniu 21 listopada 2012 r. miał 2.000 zł na ich wpłacenie u prokuratora S. Z. miało odpowiednie podstawy dowodowe. Pokwitowanie wpłaty opisane przez świadka J. K. (4) także należało uznać za fakt, w związku z tym, że opis odpowiadał tym jakie były wręczane przez oskarżonego także innym pokrzywdzonym, a trzy tego typu potwierdzenia stanowią dowody rzeczowe o cechach zbieżnych z podanymi przez świadka J. K.. Apelujący poddawali zaś zeznania świadka bezowocnym próbom dyskredytacji, nierzeczowo odnosząc się do treści jego zeznań. To, że J. K. (4) podał, iż wpłaty mu się zgadzały, oznaczało, że poniósł takie konsekwencje finansowe w tej sprawie, na jakie się zgodził u prokuratora. W związku z tym, że świadek zeznając nie posiłkował się żadnym dokumentem mógł pomylić, że w piśmie z sądu miał wpisane, że wpłacił już 2.000 zł, zwłaszcza że mówiąc o tym zaznaczył „z tego co pamiętam”. Faktycznie zaliczeniu na należności karnych podlegała kwota 100 zł z zabezpieczenia majątkowego. Również ustalenie, że cała oszukańcza operacja odbyła się jednego dnia, wbrew stanowisku skarżących, było oparte na wiarygodnych dowodach w postaci zeznań obu świadków i wpisach w ewidencji wydanych przepustek, z których wynika, że J. K. dwukrotnie wchodził do prokuratora Z. w dniu 21 listopada 2012 r., czego oskarżony nie umiał wyjaśnić w żaden konkretny i znajdujący potwierdzenie w aktach sprawy sposób. Odstęp czasowy między nimi nie wykluczał zaś uzyskania 2.000 zł i wręczenia ich prokuratorowi, zwłaszcza że pomocy w tym zakresie J. K. udzieliła matka, która czekała na zewnątrz. Sąd Okręgowy uznał przy tym, że konkretyzacja tego postępowania przez J. K. i jego matkę H. S. (4) była jednoznaczna, nie budziło zatem wątpliwości, że chodziło o kierowanie samochodem gdy obowiązywał go zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. J. K. (4) oddzielał ją od drugiej swojej sprawy karnej, o prowadzenia skutera w stanie nietrzeźwości, tam zresztą otrzymał inną rodzajowo karę, tj. ograniczenie wolności i orzeczony w tym pierwszym wyroku zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych właśnie złamał (wyrok nakazowy z dnia 5 grudnia 2011 r., k. 21 teczka nr 95, załącznik nr X). Obrońca błędnie też założyła, że w obu tych sprawach J. K. miał orzeczone świadczenie pieniężne, choć akurat w tym konkretnym przypadku ten element nie miał żadnego znaczenia, gdyż pokrzywdzony został wprowadzony w błąd co do obowiązku zapłaty pieniędzy u prokuratora na poczet kary.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny J. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, bo zeznając na rozprawie podał, że pieniądze, które wpłacał dostał od rodziców, o ustalenie potwierdzenia wpłaty jakie otrzymał świadek na wpłatę albowiem 5 sierpnia 2014 r. zeznał, że dostał pokwitowanie od prokuratora, że pieniądze zostały wpłacone do kasy, na tym był podpis i pieczątka prokuratora, o ustalenie stanu rachunku bankowego J. K. w dniu 21 listopada 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze oraz o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. spraw jakie J. K. (4) miał w tym czasie celem wykluczenia czy nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, gdyż dnia 5 sierpnia 2014 r. zeznał, że około 3 lata wcześniej toczyły się przeciwko niemu dwa postępowania (k. 5300v).

Żaden z zawnioskowanych dowodów nie dotyczył okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, a wszystkie one zmierzały tylko do bezzasadnego przedłużenia postępowania (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Przyczyny takiego stanu rzeczy odnośnie ustalenia w prokuraturze innych spraw J. K. zostały podane przy omawianiu zarzutów apelacyjnych odnośnie czynu z pkt CVIII. Ponadto, w sprawie został przesłuchany członek rodziny świadka – matka H. S. (4) na okoliczności podane powyżej i z akt nie wynika aby były jeszcze inne osoby, które miałyby tego typu informacje. Również ustalanie i sprawdzanie rachunku bankowego J. K. mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że świadek nie zeznał, że pieniądze na tą wypłatę robił ze swojego konta. W związku zaś z tym, że J. K. (4) nie dostarczył potwierdzenia wpłaty u prokuratora z dnia 21 listopada 2012 r. gdyż go nie odnalazł, dowodu z tego dokumentu nie dało się przeprowadzić.

Zarzut CIX – R. M. (2)

Zdaniem Sądu odwoławczego dowolne były twierdzenia obu apelujących odnośnie braku wiarygodności zeznań świadka R. M. (2), wspartych dodatkowo zeznaniami jej męża P. M., któremu mówiła o swojej sprawie za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu oraz od niego miała pieniądze na wpłatę. Co istotne, świadek P. M. pojechał też z żoną do prokuratury gdy miała dokonać wpłaty 1.000 zł u prokuratora. Szczegółowość relacji R. M. (2), m.in. co do tego gdzie prokurator zaniósł gotówkę, jak tłumaczył brak potwierdzenia wpłaty w kasie, a także jej zabiegi w celu uzyskania potwierdzenia wpłaty, uprawniały do uznania jej zeznań za szczere, logiczne i konsekwentne. Zgłoszone przez apelujących zastrzeżenia w tym zakresie były dowolną i przez to nieskuteczną próbą umniejszenia wartości jej zeznań. W sprawie wiadomo skąd R. M. (2) miała pieniądze zatem wielokrotnie czynione zarzuty braku ustaleń w tym temacie były bezpodstawne. Oprócz tego, świadek R. M. (2) w sposób zgodny z doświadczeniem życiowym tłumaczyła powody dla których zależało jej na potwierdzeniu wpłaty, a było to związane z jej sytuacją rodzinną i nie chodziło zaś o dochodzenie zwrotu tej wpłaty. Sprawa była delikatna, skoro uwzględniając okoliczności sprawy, R. M. udało się wynegocjować u prokuratora bardzo dla niej korzystne rozwiązanie (zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych proponowany we wniosku o skazanie w trybie art. 335 kpk na 1 rok przy stężeniu alkoholu 1,00 mg/l) i jak przekazał jej oskarżony, było to jeszcze uzgadniane z jego przełożonym. Wszystko to sprawiało, że nie miała żadnego interesu w tym aby po wyroku sądowym interweniować w związku z dokonaną wcześniej wpłatą na cel społeczny, uznając ją za element sankcji. Natomiast zabezpieczenie majątkowe dokonane wcześniej przez Policję nie było w polu zainteresowania w tej sprawie, w której chodziło o wpłatę dokonaną w prokuraturze i nie sposób było pomylić tych dwóch sytuacji, dokonywanych w zupełnie odmiennych warunkach. Podobnie wpłata dokonywana na rachunek sądu po wyroku miała zupełnie inny charakter i ustalanie skąd R. M. (2) miał na to środki nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Nie przekonały również sugestie obrony poddające w wątpliwość zdolności postrzegania przez R. M. (2) z racji jej problemów z alkoholem, które to uwagi były całkowicie gołosłowne. Nie ustalono też aby miała ona problemy psychiczne upośledzające pamięć, a w kontakcie bezpośrednim z R. M. żaden z uczestników procesu nie zgłosił w tym zakresie jakichkolwiek wątpliwości. Natomiast wywody obrońcy dotyczące innych możliwości postąpienia przez R. M. (2) z pieniędzmi otrzymanymi od męża niż wręczenie ich prokuratorowi na poczet jej sprawy karnej, czy też doszukiwanie się błędów w tym co zapamiętała były czystą spekulacją. Tymczasem dowody obciążające oskarżonego w tej sprawie (w tym wpisy w ewidencji przepustek udzielonych jej do prokuratora Z.) były pewne, wiarygodne i nic nie przemawiało za teorią apelujących, że oskarżony został bezpodstawnie pomówiony.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. M. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie stanu rachunku bankowego P. M. (we wniosku mylnie wskazano też na J. K. (4) – dop. SO) w okresie od 21 listopada 2012 r. do 11 stycznia 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5300v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za niezasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś jedyny świadek z kręgu rodziny R. M., o którym było wiadomo w sprawie, został już przesłuchany. Uznać należało, że ustalanie i sprawdzanie rachunku bankowego P. M. mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że świadek nie zeznał, że pieniądze przekazane żonie na wpłatę w prokuraturze pobierał ze swojego konta. Poza tym ta inicjatywa dowodowa była mocno spóźnione, a obrońca nie wykazał aby nie było możliwości ich zgłoszenia na etapie rozpoznawczym przed Sądem I instancji. Wnioski te podlegały zatem oddaleniu w oparciu o art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk, a dodatkowo dotyczyła ich prekluzja dowodowa z art. 452 § 2 pkt 2 kpk.

Zarzut CX – E. N. (1)

Twierdzenia apelujących zmierzające do podważenia wiarygodności zeznań świadków zeznających w tej sprawie były bezpodstawne. Sąd Okręgowy po przeanalizowaniu wszystkich okoliczności wynikających z akt sprawy przyznał rację Sądowi I instancji, że dowody zaprezentowane przez oskarżyciela publicznego potwierdzały sprawstwo oskarżonego w zakresie oszustwa na szkodę E. N. (1), która wpłaciła prokuratorowi S. Z. kwotę 10.000 zł aby uzyskać jak najkorzystniejsze rozwiązanie w sprawie jej syna P. S. (2), podejrzanego o czyn z art. 18 § 3 kk w zw. z art. 280 § 1 kk. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu wyroku przyznał, że między zeznaniami świadków dostrzegł pewne różnice, ale słusznie ocenił, iż dotyczyły one detali i były spowodowane upływem czasu, zacieraniem się pewnych okoliczności w ich pamięci. Sąd odwoławczy także uważa, że te niespójności nie świadczyły o niewiarygodności tych dowodów, a w zależności od stopnia zaangażowania danego świadka różna była szczegółowość ich relacji. E. N. (1) z dość dużą dokładnością pamiętała przebieg wydarzeń i jej zabiegi u prokuratora S. Z.

w interesie syna P.. Posługiwanie się przez nią zapiskami, głównie aby zachować chronologię wydarzeń, na co zezwolono jej w śledztwie i na rozprawie (zostało to odnotowane), nie zaburzało oceny jej zeznań, choć z punktu widzenia organu odwoławczego szkoda, że nie załączono kopii tych zapisków do akt. Tym niemniej zeznania świadka E. N. stanowiły relację bogatą w różne szczegóły i odczucia z kontaktów z prokuratorem S. Z., która dodatkowo została podbudowana treścią zeznań świadków: męża B. N., synów P. i M. S. (6), dokumentami kredytowymi oraz bilingami rozmów telefonicznych między świadkiem E. N. a prokuratorem S. Z. (inicjowanym przez obie strony), a także wpisami w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratury. Mylił się zatem obrońca w apelacji podnosząc, że E. N. (1) tylko pomawiała podsądnego, zainspirowana artykułami prasowymi o prokuratorze oskarżonym o łapówkarstwo. Bo przecież, kierując się logiką, świadek nie miałaby w tym żadnego interesu, narażając się dodatkowo na proces karny o krzywoprzysięstwo. Oskarżony i jego obrońca celowo zaś pozostawiają w cieniu główny, istotny aspekt tej sprawy, tj., że P. S. (2) z poważnym zarzutem karnym wyszedł z tej sprawy bez szwanku, gdyż oskarżony postanowieniem z dnia 27 lutego 2013 r. umorzył śledztwo, wobec stwierdzenia, że podejrzany nie popełnił przestępstwa. Podkreślanie zatem, że P. S. (2) pozostał w zakładzie karnym mimo uchylenia tymczasowego aresztowania, bo wprowadzono mu do wykonania karę z innej sprawy, nie było tu najważniejsze, choć co też można podkreślić, świadek E. N. (1) niezmiennie twierdziła, iż o tym, że syn pozostanie w więzieniu dowiedziała się już po wpłaceniu prokuratorowi kwoty 10.000 zł. Świadek racjonalnie też podała dlaczego z chwilą wpłaty wiedziała, że tych pieniędzy już nie odzyska. Także wskazywane przez nią niezmiennie okoliczności w jakich doszło do przekazania pieniędzy S. Z. (1) zasługiwały na uwzględnienie. Wbrew opinii apelującego obrońcy była ona przekonana co do dnia gdy dała pieniądze prokuratorowi (miała je wpłacić w kasie ale on sam zaproponował, że ją w tym wyręczy) i koreluje to z dokumentami kredytowymi i zapisem w ewidencji przepustek do prokuratora Z. na dzień 22 lutego 2013 r. Należy wykluczyć aby świadek zmyśliła elementy opisu dotyczące tego istotnego dla odpowiedzialności karnej oskarżonego czynu, gdyż nie było ku temu żadnych podstaw, poddających w wątpliwość jej twierdzenia. Podważanie przez apelujących zeznań świadka poprzez wykazywanie, że pomyliła datę odbioru postanowienia o umorzeniu postępowania w sprawie P. S. (2), co miałoby zburzyć koncepcję wpłaty tych pieniędzy u prokuratora świadczy o wysokiej determinacji apelujących aby „złapać świadka” na jakimś błędzie. Ale świadek w pierwszych swoich zeznaniach, które podtrzymała po odczytaniu jej na rozprawie, wskazała właściwy odstęp czasowy między tymi dwoma faktami. Również sugestie obrony poddające w wątpliwość zdolności postrzegania przez ww. świadka z racji pewnych problemów psychicznych były całkowicie gołosłowne. Nie ustalono aby E. N. miała problemy natury psychicznej upośledzające pamięć, a w trakcie procesu żadna ze stron nie sygnalizowała w tym zakresie jakichś wątpliwości ani tez Sąd nie dostrzegł takich z urzędu. Organ orzekający w I instancji wyczerpał możliwości dowodowe w tej sprawie, mogące mieć znaczenie dla jej wyniku, a zarzuty co do nieprzesłuchania adwokatów, z którymi miała w tamtym czasie kontakt E. N. (1) były bezpodstawne, gdyż nie mówiła ona żadnemu z nich o samodzielnie podjętych krokach w prokuraturze w sprawie syna, co jej odradzano. Oskarżony zaś wykorzystał determinację matki aby pomóc synowi, dla którego, jak powiedziała S. Z., „zrobiłaby wszystko”. Niezgoda w rodzinie głównego świadka, kłopoty rodzicielskie syna P., konflikt między synami P. i M., wszystko to apelujący nieskutecznie podnieśli jako okoliczności mogące mieć znaczenie dla oceny zeznań tych osób. Odwrotnie wręcz można nawet stwierdzić, że skoro osoby te zdecydowały się otwarcie o tych trudnych sprawach wspomnieć, tym bardziej ich relacja wygląda na szczerą, a oni na osoby nie mające nic do ukrycia. W przeciwieństwie do oskarżonego, który nie przekonał Sądów obu instancji do swoich wyjaśnień, nie potwierdzonych przez żaden dowód w tej sprawie. Nawet jeśli P. S. (2), jak twierdził oskarżony, współpracował z organami ścigania i miał mieć umorzoną sprawę (założenie teoretyczne, dowodowo niewykazane), to nieświadomej tego matce podejrzanego tak przedstawił sprawę, że dokonała wpłaty 10.000 zł. Miejsce przekazania pieniędzy, nie w gabinecie, jak to się odbywało do jesieni 2012 r., tylko na gruncie publicznym (w tym wypadku korytarz na 1 piętrze, przy punkcie ksero) wykluczałoby ewentualny podsłuch, o którym wspominał oskarżony i stwarzało pozory transparentności działania prokuratora, który z tymi pieniędzmi miał od razu pójść do kasy na terenie prokuratury. Przecież z faktu, że prokurator na korytarzu, w budynku urzędowania trzyma w ręku plik banknotów nie jest automatyczne uznawany na czyn bezprawny, do czego nieskutecznie próbowano przekonywać w tych apelacjach. Zdaniem Sądu Okręgowego również takie niestandardowe metody działania umożliwiały oskarżonemu prowadzenie przestępczej działalność tak długo i na dużą skalę, w myśl zasady „najciemniej jest pod latarnią”. S. Z. (1) wiedział bowiem, że nieuczciwy proceder najłatwiej uprawiać tam, gdzie nikt się tego nie spodziewa i wykorzystywał to wielokrotnie, o czym świadczą przypisane mu w zaskarżonym wyroku liczne przestępstwa.

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że nastąpiła zmiana zaskarżonego wyroku w zakresie opisu tego czynu i jego kwalifikacji prawnej lecz nie było to spowodowane odmienną oceną dowodową niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, lecz wynikała głównie z odmiennej oceny prawnej ustalonych przez ten organ orzekający zachowań oskarżonego i błędnego przyjęcia dokonania przestępstwa oraz jego usiłowania jednym czynem. Przyjęcie dokonania oszustwa czyniło niewłaściwą kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako jego usiłowania i wymagało to naprawienia przez Sąd II instancji. Zmianę omówiono w rubryce 5.2. pkt 17.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o przesłuchanie P. S. (2) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o przesłuchanie obrońców P. S. (2) tj. adw. M. M. (5), adw. B. L. oraz adw. A. O. (1), u której E. S. (5) była na konsultacji przed rzekomą wpłatą u prokuratora i po wpłacie, o przesłuchanie konkubiny P. S. (2) na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem oraz na okoliczność otrzymywanych od E. N. (1) pieniędzy (k. 5300v).

Zgłoszone wnioski dowodowe były bezzasadne bo dotyczyły okoliczności nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a oprócz tego były mocno spóźnione. Nie można przesłuchać świadka P. S. (2) przed sądem gdyż nie udało się ustalić jego miejsca pobytu, do czego wykorzystano wszystkie dostępne środki. Brak wiedzy istotnej dla odpowiedzialności karnej oskarżonego ze strony adwokatów P. S. (2) i prawnika, z którym konsultowała się jego matka, wynikał jednoznacznie z jej zeznań, a obrońca nie przekonał aby było inaczej. Zgłoszenie do przesłuchania konkubiny P. S. (2) także nie zasługiwało na uwzględnienie, bo pomijając już fakt, podobnie zresztą jak co do ww. adwokatów, że nie było żadnych przeszkód aby obrona zawnioskowała te osoby do przesłuchania w postępowaniu przed Sądem I instancji, okoliczności na jakie miałaby zeznawać, byłyby nieprzydatne, gdyż nie uczestniczyła ona bezpośrednio w inkryminowanych wydarzeniach, nikt też nie wskazywał aby miała ona jakieś informacje w tym zakresie „ze słyszenia”, a sprawy finansowe między nią a E. N. (1) nie były przedmiotem tej sprawy i były dla jej wyniku bez znaczenia.

Zarzut CXI – P. K. (7)

Sąd odwoławczy nie podzielił zarzutów apelujących wysuwanych odnośnie oceny dowodów ani też poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych. O tym, że zeznania P. K. (7) i jego konkubiny A. Z. (2) stanowią samodzielną relację tych świadków, nie poddającą się rzekomym sugestiom przesłuchującego ich prokuratora w śledztwie świadczą już choćby różnice jakie między tymi dowodami wystąpiły, zwłaszcza jeśli chodzi o osadzenie w czasie sprawy P. K. (7) o znęcanie nad A. Z., zakończone umorzeniem. Do właściwych ustaleń w tym wskazanym zakresie słusznie użyto danych z akt sprawy 2 Ds. 3235/12/18, w której to S. Z. (1), nie zatwierdziwszy aktu oskarżenia z KP S. wykonywał czynności. Między innymi przesłuchał podejrzanego oraz A. Z. (2), po czym umorzył dochodzenie. Nie ma sprzeczności w zeznaniach P. K. (7) co do liczby jego spraw o znęcanie gdyż przesłuchiwany w śledztwie jesienią 2013 r. miał tylko jedno takie postępowanie, a drugie, o którym świadkowie zeznawali w sądzie było po tym umorzeniu i zakończyło się w 2018 r. wyrokiem skazującym. W związku z tą pierwszą sprawą P. K. dwukrotnie był u prokuratora Z. i ten go informował, że ma zapłacić 700 zł tytułem kosztów. Z zeznań P. K. (7) można było wywnioskować, że prokurator dał mu do zrozumienia, iż jego sprawa zakończy się z braku dowodów. Istotnym dowodem wspierającym podawane przez świadka P. K. okoliczności były zeznania A. Z. (2), której prowadzący czynności prokurator, czyli bez wątpienia S. Z. (1), kazał przekazać P. K. (7), że ma przygotować 700 zł na tą sprawę. Przy pomocy jej zeznań wyjaśniono też w wystarczający sposób, że kwestia rozłożenia należności na raty nie dotyczyła tej kwoty, którą wyznaczył prokurator w rozmowie z P. K. (7) oraz zupełnie innej sprawy skoro chodziło o zobowiązania sądowe, bo przecież sprawa poprowadzona przez S. Z. z art. 207 § 1 kk zakończyła się w prokuraturze. Jak pokazują zeznania tej dwójki osób, to A. Z. (2) była bardziej zorientowana w sprawach swojego konkubenta, pisała też w jego imieniu pismo o rozłożenie na raty. Potwierdza to także przekazane przez oskarżonego właśnie jej przypomnienie dla P. K. (7) w sprawie obowiązku uiszczenia kosztów, w tym czasie P. K. nie miał zakazu kontaktowania się z nią, jak mylnie wyjaśniał oskarżony. Natomiast w związku z tym, że oszustwo zakończyło się na etapie usiłowania, zrozumiałym był brak ustaleń co do tego jak miało przebiegać przekazanie tej kwoty. Niewątpliwie osobą decyzyjną w tej sprawie był S. Z. (1), nie było przy tym żadnych procesowych powodów do ustalania takiej wpłaty ze strony podejrzanego na etapie dochodzenia. Jak wynikało z zeznań A. Z. (2), odmówiła zeznań i cofnęła wniosek o ściganie (choć przestępstwo z art. 207 § 1 kk nie jest wnioskowe, na co trafnie zwrócił uwagę Sąd Rejonowy w uzasadnieniu do wyroku), po skontaktowaniu się z nią prokuratora, nie była to jej inicjatywa. Powody dla których doszło do umorzenia dochodzenia przez oskarżonego, bez realizacji wyznaczonej przez niego wpłaty 700 zł, nie miały w tym wypadku znaczenia, zwłaszcza że oskarżony określił wpłatę jako koszty tego postępowania, które przecież uiszcza się po zakończeniu sprawy. Zgromadzone dowody, ocenione zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego (art. 7 kpk), a nie dowolnie i wybiórczo jak to czynili obaj apelujący, dawały zatem należyte oparcie poczynionym przez Sąd Rejonowy ustaleniom w zakresie tego przypisanego oskarżonemu czynu.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P. spraw jakie P. K. (7) miał w tym czasie celem wykluczenia czy nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, gdyż dnia 21 listopada 2013 r. zeznał, że trzykrotnie występował w sprawach jako podejrzany, najpierw nie pamiętał a potem sobie przypomniał jedno postępowanie, które dotyczyło znęcania nad konkubiną, które zakończyło się umorzeniem, twierdził, że ta sprawa toczyła się „latem tego roku chyba w sierpniu” (k. 5300v).

Sąd Okręgowy zważywszy na powyżej przedstawioną argumentację nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie. Inicjatywa dowodowa była bowiem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zarzut CXII – M. K. (7)

Zdaniem Sądu odwoławczego zeznania świadka M. K. (7) prawidłowo zostały ocenione przez Sąd I instancji jako w pełni wiarygodne i mogły, a wręcz powinny stać się podstawą czynionych ustaleń faktycznych. Relacja tego świadka odnośnie rozmów z prokuratorem, okoliczności zwrócenia mu prawa jazdy po wpłaceniu kwoty 2.700 zł, nie budziły żadnych wątpliwości, które próbowali wzbudzić apelujący, bez powodzenia atakując ich logikę oraz postawę M. K. (7) jako podejrzanego w sprawie o czyn z art. 178a § 1 kk. Sprawa ta jest przykładem na to, że niezależnie co powiedzą świadkowie jest to przez obronę kwestionowane. M. K. (7) dobrze też pamiętał od kogo pożyczył pieniądze, w jakiej wysokości, a osoba ta – świadek A. O. (2) wszystko to potwierdziła, wiedząc że mają być przeznaczone na sprawę, gdzie M. K. zatrzymano prawo jazdy. Obrona argumentuje zatem, że przecież świadek A. O. nie była przy rzekomej wpłacie, sprawę zna z relacji M. K. (7), a brak dowodu, aby odzwierciedlała ona rzeczywisty przebieg wydarzeń. To pokazuje faktyczne intencje obrony przy składaniu wniosków dowodowych o ustalanie i przesłuchiwanie świadków „ze słyszenia”. Wracając do zeznań głównego świadka M. K. (7), warto zaznaczyć, iż niezmiennie podawał jakie działania podejmował prokurator w związku z otrzymanymi od niego pieniędzmi i dlaczego nie wydał mu pokwitowania wpłaty. Prokurator, według relacji świadka, z powodu złego samopoczucia nie był w stanie dokończyć czynności spisywania banknotów i mimo że miał zadzwonić, tego nie zrobił. Żywe opisy tych sytuacji wykluczają sztuczne ich wygenerowanie. Twierdzenia skarżących, że świadek nie pamięta wielu szczegółów także były bezpodstawne, gdyż podawane detale świadczyły o tym, że są to autentyczne przeżycia i obserwacje tej osoby, a z uwagi na upływ czasu świadek mógł już wszystkiego nie pamiętać. Ponadto, z tymi dowodami nie wytrzymywały konkurencji wyjaśnienia oskarżonego, który nie umiał logicznie objaśnić kilku spotkań z M. K. (7), w sprawie, w której nie wykonywał z nim żadnych czynności procesowych, ani wyprzeć się spotkań z ww., udokumentowanych przecież w ewidencji wydanych przepustek. Wyjaśnienia te także podlegały ocenie Sądu I instancji i w najważniejszych aspektach zostały podane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Warto też wskazać, że z faktami podanymi w zeznaniach przez M. K. (7) współgrają dokumenty ze sprawy 2 Ds. 4341/12/18. Z ich analizy wynikało bowiem, że od 20 grudnia 2012 r. akta znajdowały się w Prokuraturze Rejonowej P., gdzie zostały przekazane z wnioskiem o zatwierdzenie postanowienia o umorzeniu dochodzenia i zatwierdzenie zatrzymania prawa jazdy (k. 24 teczka nr 99, załącznik nr X). Nie było zatem procesowej możliwości aby tego samego dnia Policja wyłączyła sobie materiały dotyczące wykroczenia, co zupełnie dowolnie podniosła obrońca. Ponadto, z akt tych wiadomo, że po zatwierdzeniu postanowienie o umorzeniu dochodzenia przez S. Z. (1), co nastąpiło w dniu 27 lutego 2013 r., nie dał on dyspozycji przekazania materiałów dotyczących wykroczenia z art. 87 § 1 kw jednostce Policji. Co więcej, w aktach podręcznych jest adnotacja prokuratora Z. z dnia 27 lutego 2013 r. o sposobie archiwizacji akt tej sprawy jako już zakończonej (k. 22, teczka nr 99). Rozważania odnośnie miejsca przekazania pieniędzy oskarżonemu Sąd Okręgowy zawarł przy omówieniu zarzutu z pkt CX i zachowują one aktualność na gruncie tego przypadku, gdzie przekazanie pieniędzy nastąpiło na korytarzu między windą a szklanymi drzwiami, na którym to obszarze nie działał monitoring (niepodłączone kamery).

Materiał dowodowy w przedmiotowej sprawie był zatem klarowny i wystarczający aby zdecydować o odpowiedzialności karnej oskarżonego za czyn z art. 228 § 4 kk. Przypomnieć trzeba, jak to szerzej już przedstawiono przy omawianiu zarzutu z pkt CVI, że bezprawność zachowania wręczającego pieniądze jest kwestią niezależną od sprawy funkcjonariusza publicznego, który zażądał od niego korzyści majątkowej, gdzie określenie „żądanie” nie jest wiążące, o czym także była mowa przy sprawie W. J..

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. K. (7) w okresie od 31 grudnia 2012 r. do 30 stycznia 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5300v-5301).

Sąd Okręgowy, zważywszy na powyżej przedstawioną argumentację, nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie. Narzeczona M. K. (7) nie była przez niego informowana o sprawie z prokuratorem, co wyraźnie przyznał na przesłuchaniu w dniu 17 stycznia 2014 r., a o żadnych innych osobach, które mogłyby mieć informacje znaczące dla rozstrzygnięcia sprawy, nie było wiadomo. Bezcelowym byłoby też ustalanie stanu finansów M. K. (7) w okresie objętym zarzutem skoro wskazał, że nie miał środków własnych i pożyczał je od matki narzeczonej, która ten fakt potwierdziła. Inicjatywa dowodowa była zatem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zarzut CXIII – S. S. (1)

Niezasadnie apelujący podnosili, że zeznania świadka S. S. (1) nie mogą stać się podstawą ustaleń faktycznych. Wszystkie bowiem zastrzeżenia i wątpliwości odnośnie wiarygodności tego dowodu miały charakter subiektywnej polemiki. Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy słusznie uznał zeznania świadka za wartościowy dowód, gdyż były one spójne, logiczne i konsekwentne. S. S. (1) pamiętał, że wpłacał pieniądze prokuratorowi w kwocie 1.200 zł na cel społeczny oraz to jak prokurator wyszedł z tymi pieniędzmi aby je zanieść do sejfu i wspominał, że w przeciwnym razie musiałby długo czekać na Policję. Tym skutecznie zniechęcił podejrzanego wówczas o czyn z art. 178a § 1 kk Sł. S. do oczekiwania, a jednocześnie uwiarygodnił legalność swoich działań i dodał powagi sytuacji. Wszelkie pytania apelujących o brak działań pokrzywdzonego w celu zaliczenia tych pieniędzy przekazanych prokuratorowi na poczet kary były chybione, gdyż opierały się na błędnym założeniu o podwójnej wpłacie. Tymczasem S. S. (1) tak tego nie traktował, uznawał to jako element działań urzędniczych w reakcji na popełnione przestępstwo, bo jak powiedział mu wtedy prokurator „takie są reguły”. O pomyłce co do osoby prokuratora, której przekazał 1.200 zł także nie mogło być mowy , biorąc pod uwagę kto był tu nadzorującym sprawę i kierującym akt oskarżenia do sądu. Prokurator Małgorzata Szlaga, zaś wydawała tam postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym i zatrzymaniu prawa jazdy, nie mając styczności ze S. S. (1), nie wskazuje też na to ewidencja wydanych przepustek do budynku prokuratur. Odnosząc się jeszcze do podważania przez skarżących ustalenia, że Sł. S. dysponował taką kwotą na wpłatę z dnia na dzień, należało uznać, iż było to nieskuteczne. Prawdą jest, że świadek nie wskazał jak zorganizował tą gotówkę, a z uwagi na upływ czasu od tamtych zdarzeń mógłby tego dobrze nie pamiętać. Oceniając jego możliwości finansowe na tamten czas trzeba było natomiast uwzględnić nie tylko to, że był wówczas na bezrobociu, co akcentują apelujący, ale także podaną w zeznaniach przy okazji okoliczność, że wtedy wykańczał dom. Oznacza to, zaś, że mógł skorzystać ze środków przeznaczonych na ten cel, bo kierując się zasadami doświadczenia życiowego, wiadomo że przy takich przedsięwzięciach konieczne jest posiadanie odpowiednich funduszy. Poza tym, nie jest wykluczone, że pieniądze te od kogoś pożyczył, a wiadomo też, że w późniejszym czasie jego sytuacja finansowa się polepszyła, gdy zaczął prowadzić działalność gospodarczą. Świadek zeznał o tej zmianie sytuacji zawodowej na rozprawie i wtedy się zreflektował, że pieniądze nie mogły pochodzić z jego dochodów.

Wszystkie zatem podniesione w apelacjach kwestie można było logicznie wyjaśnić, w oparciu o zebrany w tej sprawie i oceniony zgodnie z zasadami procesowymi materiał dowodowy. Argumenty przeciwne apelujących okazały się bezpodstawne, a przy tym oparte na wybranych subiektywnie fragmentach dowodowych, co świadczyło o ich dowolności.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny Sł. S. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego Sł. S. w okresie od 29 do 30 stycznia 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5301).

Sąd II instancji stwierdził, że zgłoszone dowody dotyczyły okoliczności niemających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a dodatkowo ich zgłoszenie było mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Niezasadność ustalania świadków „ze słyszenia” po tak długim czasie od inkryminowanych zdarzeń co do zasady, została już zaprezentowana przy omówieniu wcześniejszych analogicznie brzmiących wniosków dowodowych. W tym wypadku zaś z góry byłoby to zakończone niepowodzeniem skoro świadek S. S. (1) zeznał, że nikomu nie mówił, że wpłacał pieniądze w prokuraturze. Skąd pokrzywdzony miał pieniądze na wpłatę nie da się już ustalić, gdyż świadek tego nie podał. A ustalanie stanu jego rachunku bankowego nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro sami apelujący uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił. Poza tym nie wiadomo przecież, czy na dokonanie wpłaty 1.200 zł pokrzywdzony w ogóle korzystał ze środków ulokowanych w banku.

Zarzut CXIV – P. C. (3)

Zdaniem Sądu Okręgowego ocena dowodów zgromadzonych w tej sprawie była właściwa i odpowiadała wymogom procesowym, w efekcie czego także poczynione na wiarygodnych dowodach ustalenia faktyczne nie budziły żadnych zastrzeżeń. Po zapoznaniu się z zarzutami apelujących nie stwierdzono aby skutecznie podważały one zeznania P. C. (3). Chaotyczna, bardzo obszerna prezentacja tego dowodu, nie przyniosła oczekiwanych rezultatów, gdyż logiczna i chronologiczna analiza materiału dowodowego prowadziła do odmiennych wniosków, zgodnych z tymi wyprowadzonymi przez Sąd Rejonowy. Mianowicie, P. C. (3) zeznawał konsekwentnie, podając wszystko to co zapamiętał. Po okazaniu mu protokołu z akt sprawy 2 Ds. 2744/12/18 zakwestionował by takie sformułowania padły z jego ust (wnioski o umorzeniu, warunkowym umorzeniu), gdyż kwestionował zamiar przywłaszczenia maszyn drogowych. Zaprzeczył też aby deklarował zapłatę pieniędzy na cel społeczny, co przy uwzględnieniu pozostałej treści jego zeznań, dawało Sądowi I instancji podstawy do ustalenia, że propozycję takiej wpłaty dał świadkowi oskarżony, zapisując to według swego uznania w protokole. Zapadłe postanowienia o umorzeniu nie były w tym wypadku objęte w ogóle zarzutem, dlatego ich kontrola merytoryczna była zbędna, tym bardziej że takową już przeszły na skutek zażaleń pokrzywdzonego podmiotu. Natomiast niewątpliwie oskarżony przy okazji prowadzenia tej sprawy widział sposobność uzyskania pieniędzy dla siebie i ją wykorzystał. Fakt przyjęcia pieniędzy wynikał z wiarygodnych zeznań P. C. (3), który nie miał żadnych powodów aby obciążać osobę prokuratora, zwłaszcza że jego postępowania karne zakończyły się umorzeniem, a w przypadku zażalenia nie prowadzi się postępowania dowodowego w sądzie. Tego rodzaju bezprawne działania oczywiście wiązały się z pewnym ryzykiem zdemaskowania, co nie oznacza że je wykluczały, a jak pokazują inne, przeanalizowane przez Sąd Okręgowy kontrolnie powyżej czyny oskarżonego, jako funkcjonariusz publiczny czuł się on wtedy bardzo pewnie i mógł zakładać, że w konfrontacji z podejrzanym to jego wersja wzbudzi zaufanie. Odnośnie kwestionowanej w apelacjach postawy procesowej P. C. (3) warto dodać, że w dniu 4 marca 2014 r. jako podejrzany z art. 284 § 2 kk, wyjaśnił przed prokuratorem, że w sprawie sprzętu z leasingu chodził kilka razy do prokuratora Z. i dostał od niego mandat za przywłaszczenie sprzętu - 3.000 zł, które mu osobiście wpłacił (k. 320-321, teczka nr 101, załącznik nr X). Po tym przesłuchaniu prowadząca je prokurator Ewa Kruś wyłączyła do odrębnego postepowania materiały dotyczące wręczenia korzyści majątkowej. Zdaniem Sądu odwoławczego bezpodstawne były też zastrzeżenia skarżących odnośnie możliwości zgromadzenia kwoty 3.000 zł przez P. C. (3), a poczynione w tym zakresie ustalenia, na ile to było realne po upływie tak długiego czasu, nie były sprzeczne z dyrektywami z art. 7 kpk. Wiarygodne jest przy tym, że P. C. (3) wskazywał na trudności z uzyskaniem takiej kwoty w dość krótkim czasie, które jednak udało mu się przezwyciężyć. W związku z tym, że o dokonanej wpłacie powiedział swojemu ówczesnemu prawnikowi Ł. O. dopiero w dniu gdy obaj byli przesłuchiwani na rozprawie (26 stycznia 2021 r.), zeznania tego świadka nie miały większej wartości, choć potwierdzały dobrą pamięć P. C., że oskarżony wyprosił jego pełnomocnika z przesłuchania. Zeznania te były więc wiarygodne ale mało przydatne dla czynionych ustaleń. Sąd Okręgowy poczuwał się do krótkiego uzupełnienia oceny dowodowej w tej sprawie, gdyż Sąd Rejonowy w swoim uzasadnieniu dowód ten przeoczył.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. C. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie pełnomocnika P. C. (3) z kancelarii (...) w P. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem czy świadek opowiadał o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, o ustalenie znajomych P. C. (3) i przesłuchanie na okoliczność ustalenia skąd P. C. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego P. C. (3) w okresie od 23 października do 21 grudnia 2012 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5301).

Sąd II instancji, zważywszy na powyżej przedstawioną argumentację, nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie. O żadnych innych osobach, które mogłyby mieć informacje znaczące dla rozstrzygnięcia sprawy, nie było wiadomo. Jak wynikało z zeznań tego świadka prawnicy z Kancelarii (...) w P. wiedzieli o ostatnim jego spotkaniu z prokuratorem, ale nie było to nic odkrywczego skoro taką informacje przekazał on też na przesłuchaniu u prokurator Ewy Kruś w marcu 2014 r. Bezcelowym byłoby też ustalanie osób/ osoby, od których P. C. pożyczał pieniądze po tak długim czasie od okresu objętego zarzutem (23 październik – 21 grudzień 2012 r.) skoro i tak apelujący uważają, że fakt pożyczki nie dowodzi tego co pokrzywdzony zrobił z tymi pieniędzmi, a świadek C. zeznał, że nie mówił znajomej od której miał część na wpłatę, na co je potrzebuje. Podobnie krytycznie należało ocenić wnioski o ustalanie stanu rachunku bankowego P. C. (3), gdyż okoliczność ta nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro nie wiadomo dokładnie jak je uzbierał. Inicjatywa dowodowa była zatem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zarzut CXV – K. K. (3)

Apelujący nie mieli racji podnosząc, że zeznania świadków K. K. (3) i U. K. są pełne sprzeczności i nie potwierdzają tego co ustalił Sąd w zaskarżonym wyroku, nie dając jednocześnie wiary wyjaśnieniom S. Z. (1). Okoliczności towarzyszące wpłacie 1.000 zł prokuratorowi wynikały jasno z zeznań głównego świadka. Podawana przez ww. w śledztwie wysokość kwoty jaką miał przynieść na cel związany z przeciwdziałaniem narkomanii była konkretna i sam świadek na rozprawie, po upływie siedmiu lat i sześciu miesięcy, kiedy wskazał inną wartość, przyznał, że podtrzymuje te pierwsze zeznania, które mu przypomniały jak było. Świadek nie miał żadnych powodów aby składać zeznania rzucające podejrzenia na prokuratora. W tym wypadku zresztą K. K. (3) zeznawał z przekonaniem, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Zrozumiałym jest poza tym, że w sytuacji procesowej w jakiej się wówczas znalazł nie miał najmniejszych powodów aby zgłaszać roszczenia, uznając wpłatę u prokuratora jako element konsekwencji karnych. Poza tym dodać trzeba, że ze względu na wcześniejsze skazanie za przestępstwo z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zależało mu aby nie dostać kolejnego wyroku. Jak trafnie wskazał Sąd I instancji, z zeznaniami K. K. (3) współgrają wpisy w ewidencji wydanych przepustek do prokuratora Z. (odnotowano dwa wejścia, pierwsze kwestionowane było 12 lutego 2013 r., k. 812, tom IV akt głównych) a także zeznania U. K., która potwierdziła, że załatwiała pieniądze dla syna aby je wpłacił prokuratorowi, gdyż bardzo jemu zależało aby sprawę załatwić na tym etapie, żeby nie trafiła ona do sądu. Przegrywają zaś w tej rywalizacji dowodowej twierdzenia oskarżonego, który uważa, że zeznania te nie świadczą o prawdziwości relacji K. K. (3) gdyż nie była ona obecna z synem w prokuraturze ani też nie widziała co zrobił z przekazanymi mu pieniędzmi. Ta ocena dowodów pośrednich ze strony oskarżonego ujawnia też, że w ogóle nie uznaje on dowodów zebranych w tej sprawie przemawiających na jego niekorzyść.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny K. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze – zeznając dnia 4 czerwca 2020 r. podał, że mieszkał wtedy z rodzicami, a pieniądze które wpłacał dostał od nich, o ustalenie stanu rachunku bankowego U. K. i K. K. (3) w okresie od 12 do 27 lutego 2013 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymali przelew czy wypłacali pieniądze (k. 5301).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Zgłoszone tu dowody są przykładem, że obrona jest za prowadzeniem postępowania w poszukiwaniu czegoś czym w rzeczywistości nie jest zainteresowana. Została przesłuchana jako świadek U. K. przekazując wiadome jej w sprawie informacje, a bezpodstawne było ustalanie kolejnych takich osób, o których nikt nawet nie wspominał. Podobnie krytycznie należało ocenić wnioski o ustalanie stanu rachunku bankowego świadków, gdyż okoliczność ta nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro z akt jasno już wynikało, że K. K. (3) prosił o pomoc finansową, a pieniądze na wpłatę dla syna były zbierane po rodzinie. Inicjatywa dowodowa była zatem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych, tym bardziej że dla skarżących, nawet fakt posiadania określonej kwoty przez świadka nie był dowodem, że zostały one przekazane oskarżonemu.

Zarzut CXVI – T. K. (2)

Sąd odwoławczy nie zgodził się z apelującymi, że zeznania T. K. (2) oraz pozostałe dowody wskazane przez Sąd Rejonowy jako potwierdzające sprawstwo oskarżonego S. Z. (1) w zakresie tego czynu, są niewiarygodne. Obrońca mija się z prawdą podnosząc, że świadek T. K. (8) nie pamiętał swojej sprawy, nie potrafił określić za co lub po co wpłacał pieniądze u prokuratora, że mógł mylić wpłatę z rozmową o zagrożeniu karą czy dobrowolnym poddaniem się karze, sugerując problemy tego świadka z pamięcią. Do całkiem odmiennych wniosków trzeba było dojść po lekturze tychże zeznań. Ponadto, T. K. (2), który zmienił swoje wyjaśnienia przed prokuratorem S. Z. wycofując wcześniejszy wniosek o dobrowolne poddanie się karze, a wnioskując o umorzenie, z jednoczesnym zobowiązaniem się do wpłaty pieniędzy na cel społeczny, nie miał powodów aby rozmawiać z prokuratorem o ewentualnej karze. Natomiast jak najbardziej uzasadniało dalsze czynności dotyczące tejże wpłaty na cel społeczny, które opisał w swoich zeznaniach T. K. (2). Moment wypisywania potwierdzenia przekazania 5.000 zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej został też częściowo zarejestrowany na nagraniu audio, a opinia fonoskopijna pozwoliła zweryfikować jego zawartość pod względem treści i nie potwierdziła w nim manipulacji. W postępowaniu rozpoznawczym obrona nie wnioskowała o identyfikację osób uczestniczących w nagraniu i wniosku takiego nie złożyła także na etapie apelacyjnym. Pierwotne nagranie audio na płycie CD wraz ze stenogramem i opinią fonoskopijną dr W. G. (2) zostały wskazane przez oskarżyciela w akcie oskarżenia jako dowody, których przeprowadzenia domaga się na rozprawie głównej. A należało uznać, iż zostały przez Sąd Rejonowy zaliczone w poczet materiału dowodowego postanowieniem zbiorczym z dnia 21 czerwca 2022 r. (k. 4110, tom XXXV). Zarzut apelacyjny obrońcy naruszenia prawa procesowego poprzez nieujawnienie pliku z tym nagraniem (k. 5162, str. 790 apelacji) Sąd Okręgowy uznał zatem za chybiony. Oczyszczone nagranie stanowiło element opinii biegłego z zakresu fonoskopii i na nie właśnie powoływał się Sąd w uzasadnieniu (płyta na k. 142, teczka nr 103). Można było więc skorzystać z tych dowodów w równym stopniu jak pozostałe, uznając, że stanowiły uzupełnienie zeznań T. K. (2). Te zaś, co należy podkreślić, były dowodem wiodącym (nawet gdyby wyłączyć dowód audio) i przeciwwagą dla wyjaśnień oskarżonego, który kategorycznie zaprzeczył aby przyjmował od niego jakiekolwiek pieniądze (notabene rozmówca M1 podał inny, ale podobny numer sygnatury do której miałaby ta wpłata zostać przyjęta). Kolejnym dowodem potwierdzającym zeznania T. K. były bilingi jego rozmów z oskarżonym na temat uzyskania pokwitowania dokonanej wpłaty oraz rejestrowane wejścia T. K. do prokuratora Z., których wartość dowodową oskarżony i jego obrońca bezpodstawnie podważali, posługując się nieprzekonującymi argumentami, opartymi na wybiórczo prezentowanych fragmentach dowodów. Zniekształcało to tylko ich faktyczną zawartość, co wywnioskowano po przeprowadzeniu kontroli instancyjnej. Logiczne było przy tym to, że T. K. (2) nie był zainteresowany rozgłosem w jego sprawie karnej z art. 292 § 1 kk, zakończonej na etapie postępowania przygotowawczego umorzeniem, a jego zabiegi o pokwitowanie były czynione na wypadek podejrzeń, że wręczył łapówkę oraz by pokazać je ojcu. Zarzuty co do niepełności postępowania dowodowego także okazały się chybione. Nie było bowiem celowym przesłuchiwanie funkcjonariusza Policji co do zwrotu T. K. (2) kwoty 800 zł, która była tymczasowo zajęta, gdyż z materiału dowodowego nie wynikało aby taka czynność się w ogóle odbyła, gdyż T. K. podał, że napisał prokuratorowi takie pokwitowanie ale kwota ta została zaliczona na poczet tych 5.000 zł i faktycznie ich nie odzyskał. W aktach 2 Ds. 601/13/18 (apelujący obrońca operuje kilkoma numerami tej sprawy ale żaden nie jest właściwy) jest dokument potwierdzający, że prokurator Z. w dniu 11 marca 2013 r. kwituje odbiór z KP W. zabezpieczonych przedmiotów, z ręcznym dopiskiem o pieniądzach w kwocie 800 zł. Po protokole przesłuchania T. K. z dnia 14 marca 2013 r. znajduje się pokwitowanie odbioru przez T. K. 800 zł, co wykazuje, że oskarżony rozdysponował tymi pieniędzmi wedle swego uznania, z pokrzywdzeniem T. K. który z powodu umorzenia powinien ją otrzymać z powrotem. Zastrzeżenia obrony pod adresem Sądu I instancji odnośnie nieweryfikowania historii uzyskania przez świadka T. K. kwot na kaucję na Policji oraz na wpłatę u prokuratora także nie zasługiwały na uwzględnienie, gdyż po tak długim czasie od zdarzenia wydawało się to bezproduktywne. Poza tym apelujący obrońca i tak kwestionuje, że T. K. (2) przekazywał pieniądze prokuratorowi, zatem bez znaczenia dla niego było, że pożyczył je od ojca, którego przy żadnym spotkaniu z prokuratorem nie było.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny T. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego T. K. w okresie od 22 lutego do 14 marca 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5301).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk), z przyczyn podanych przy omawianiu zarzutów apelacyjnych odnośnie czynu z pkt CXVI. Również ustalanie i sprawdzanie rachunku bankowego T. K. mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że świadek nie zeznał, że pieniądze na tą wypłatę robił ze swojego konta, tylko że je pożyczył.

Zarzut CXVII – M. S. (2)

W tej sprawie apelujący standardowo postanowili kwestionować wszystko to co wskazywało na sprawstwo oskarżonego, lecz nie osiągnęli oczekiwanego rezultatu, gdyż ich zarzuty i twierdzenia oparto na wybiórczo dobranych elementach dowodowych. Nie obalili przez to słuszności kompleksowej oceny dowodów przedstawionej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, m.in. przy analizie wyjaśnień oskarżonego. W związku z tym, że Sąd Okręgowy zgadza się ze stanowiskiem Sądu Rejonowego, nie powtarzając już poczynionych tam rozważań, skupi się na omówieniu zarzutu braków dowodowych, który okazał się niesłuszny. Należało zauważyć, że oprócz głównego świadka zostało przesłuchanych jeszcze kolejnych dwóch, wskazanych przez niego jako osoby, którym relacjonował sytuację z wpłatą 400 zł na cel społeczny u prokuratora. Te zeznania były zbieżne, zgodne z zeznaniami M. S. (2), a drobne różnice nie dawały podstaw aby poddawać w wątpliwość ich wiarygodność. O szczerości zeznań F. S. dobrze świadczy to, że nie ukrywał, iż dowiedział się od przyjaciela (M. S.), że ma być przesłuchany w tej sprawie. Mimo że zeznania świadków M. S. (8) i F. S. potwierdzały to co przekazał im M. S. (2), skarżący automatycznie uważali, że te dowody są bez wartości. Odnosząc się do zarzutu nieprzesłuchania na rozprawie M. S. (8), należało wskazać, że Sąd w dniu 14 czerwca 2022 r. na rozprawie, na podstawie art. 391 § 1 kpk w zw. z art. 394 § 1 i 2 kpk ujawnił i zaliczył w poczet dowodów zeznania tego świadka złożone w śledztwie po tym jak nie stawił na wezwanie, uznając, że jego bezpośrednie przesłuchanie nie było niezbędne, a czynności z tym związane przedłużyłyby postępowanie (k. 4208). Taka decyzja dowodowa spowodowała, że zeznania świadka M. S. (8) stały się częścią materiału dowodowego, do którego to dowodu miał możliwość odnieść się oskarżony przed Sądem I instancji, a następnie zarówno on jak i obrońca w złożonych środkach odwoławczych. Zdaniem Sądu II instancji nie wykazano aby z tej racji, że świadek nie zeznawał na rozprawie, doszło do naruszenia procedury, która mogła mieć wpływ na treść zapadłego rozstrzygnięcia. Jak już bowiem wyżej wspomniano zeznania M. S. (8) nie miały newralgicznego charakteru, potwierdzając ogólnie relację M. S. (2) i nic nie wskazywało na to aby po latach miało się to zmienić. Ponadto, w związku z tym, że skarżący uważają, że osobista wpłata pieniędzy prokuratorowi przez M. S. (2) nie wynika z zeznań świadków „pośrednich”, zarzuty nieprzesłuchania jeszcze następnych świadków ze słyszenia, z punktu widzenia apelujących były bez znaczenia gdyż z góry kwestionują ich ważność, co było już powyżej podkreślane i nie ma potrzeby tego powtarzać. Fakt niepowołania w charakterze świadka N. B., o której M. S. (2) zeznawał już w śledztwie, jako o osobie, od której jak mu się wydawało pożyczył wtedy pieniądze na wpłatę 400 zł, zdaniem Sądu Okręgowego również nie stanowił uchybienia mogącego rzutować na zasadność wyroku. Oczywiście gdyby organy ścigania zlokalizowały tą osobę (o tym samym źródle pożyczki zeznawał jego brat M.) można było o jej zeznania poszerzyć materiał dowodowy, choć z doświadczenia z innych spraw objętych aktem oskarżenia wiadomo, że raczej takie osoby (tu szefowa) nie pamiętały dobrze tego typu sytuacji, nie były one dla nich ważne, a zaliczki dla pracowników nie były rzadkością. Ustalanie i powoływanie zaś tej osoby na świadka w postępowaniu sądowym, po tak wielu latach, byłoby zbędnym przedłużaniem procesu. Słusznie zatem Sąd Rejonowy skupił się na dowodach zebranych bliżej inkryminowanego czynu, a z nich można było dowiedzieć się o takim zachowaniu prokuratora S. Z., które miało charakter oszukańczy wobec osoby podejrzanej. A propos jeszcze miejsca przekazania pieniędzy nie w pokoju prokuratorskim, to w pełni zachowują tu aktualność rozważania na ten temat poczynione przy zarzucie CX.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. S. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. S. w okresie od 22 do 28 lutego 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5301).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Bliżej przyczyny takiego stanu rzeczy podano przy omawianiu zarzutów apelacyjnych odnośnie czynu z pkt CXVII. Również ustalanie i sprawdzanie rachunku bankowego M. S. (2) mijałoby się z celem już tylko z tego powodu, że świadek nie zeznał, że pieniądze na tą wypłatę robił ze swojego konta tylko, że je pożyczył.

Zarzut CXVIII – T. G. (2)

Ocena dowodów oraz ustalenia faktyczne (oprócz przyjętej daty początkowej czynu oskarżonego) dokonane przez Sąd I instancji były prawidłowe, a zarzuty apelujących w tym zakresie stanowiły gołosłowną polemikę z tymi działaniami organu orzekającego. Argumenty apelujących nakierowane na „złapaniu na kłamstwie” świadka T. G. (2) nie zasługiwały na uwzględnienie. Były wyrazem subiektywnych ocen i wykazywaniu sprzeczności dowodowych tam, gdzie obiektywnie patrząc ich nie było. W sprawie uwzględniono, że T. G. (2) miał kontakt z prokuratorem Z. w związku z tym, że był pokrzywdzony przestępstwem rozboju, w którym jednym z podejrzanych był P. S. (2) i okoliczność ta wynikała też z zeznań świadka T. G. (2). W związku z tym, że swój donos na T. G. (2) sfałszowanie świadectwa maturalnego złożył do Prokuratury Rejonowej (...) w 2013 r. sprawa od razu nadawała się na umorzenie postępowania z powodu przedawnienia karalności czynu jakie nastąpiło z dniem 12 października 2011 r. Dlatego też wyznaczanie przez oskarżonego T. G. kwoty do wpłaty tytułem grzywny, która zakończyć miała sprawę w prokuraturze nosiło cechy wysoce oszukańcze. Świadek T. G. po zapłaceniu 1.600 zł prokuratorowi Z. uznawał tą sprawę za zamkniętą, miał wtedy poważniejsze problemy i nigdy nie zapoznał się z postanowieniem o umorzeniu dochodzenia z dnia 26 kwietnia 2013 r., z którego dowiedziałby się prawdy. Nie budziły przy tym większych zastrzeżeń zeznania świadka I. G. (1), która pożyczała synowi T. pieniądze na ten cel (kwota zgodna), nie kojarzyła już jednak czy syn mówił jej na jaki cel je potrzebuje. Twierdzenia apelującego obrońcy, że pożyczka mogła być na inne potrzeby T. G. (2) są gołosłowne, zaś z zeznań I. G., że dała synowi te pieniądze na początku roku, gdzie wymieniła miesiące styczeń, luty, nie wykluczało, że mogło to być w kolejnym miesiącu, gdyż nie były to bardzo precyzyjne stwierdzenia. Ponadto, co do zeznań świadka I. G. (1) nie można wykluczyć, że T. G. (2) mówił jej na co potrzebuje te środki, a ona mogła o tym zapomnieć. Co istotne, to skąd miała mieć pieniądze, czasowo koreluje z pożyczką dla syna. Uwzględniając zaś to, że T. G. był u oskarżonego jeszcze 4 marca i 19 marca 2013 r., za tym drugim razem został przesłuchany, brak tu takich rozbieżności czasowych, które poddawałyby w wątpliwość wiarygodność tych świadków. Natomiast faktem jest, że sprawa sfałszowanego świadectwa T. G. została zarejestrowana w PR (...) w dniu 4 marca 2013 r., i przydzielona wtedy S. Z. (zarządzenie prokurator E. Zawadzkiej k. 1 teczka nr 105) i w związku z tym niedopatrzeniem Sądów obu instancji było pozostawienie czasokresu działania oskarżonego od dnia 28 lutego 2013 r., gdy T. G. (2) był u oskarżonego ale z dużym prawdopodobieństwem dotyczyły to prowadzonej sprawy o rozbój, w której był pokrzywdzonym. Ten błąd nie zmieniał jednak optyki orzeczniczej na całą sprawę i zebrany w niej materiał dowodowy. Z zastrzeżeniem tylko co do daty początkowej czynu przypisanego oskarżonemu, Sąd Okręgowy stwierdził zatem, że weryfikacja zaskarżonego wyroku wypadła pozytywnie.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny T. G. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego T. G. (2) i I. G. (1) w okresie od stycznia do marca 2013 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5301v).

Sąd II instancji, zważywszy na powyżej przedstawioną argumentację, nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie. O żadnych innych osobach, które mogłyby mieć informacje znaczące dla rozstrzygnięcia sprawy, nie było wiadomo. Krytycznie należało też ocenić wnioski o ustalanie stanu rachunku bankowego T. oraz I. G. (1), gdyż okoliczność ta nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro sam T. G. (2) przyznał, że takich środków nie posiadał, a I. G. (1) zeznała, że pożyczane synowi pieniądze miała w domu. Inicjatywa dowodowa była zatem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zarzut CXIX – M. J. (2)

Zgodzić się trzeba z apelującymi, że w tej sprawie zebrano dość wąski materiał dowodowy, jednak poprzeć należało stanowisko Sądu Rejonowego, że był on wystarczający aby zdecydować o odpowiedzialności karnej oskarżonego. Wnikliwa ale przy tym obiektywna, a nie jak w przypadku apelujących subiektywna ocena dowodów, nie dawała podstaw aby zakwestionować wiarygodność zeznań M. J. (2) złożonych w postępowaniu przygotowawczym. Świadek ten miał prawo się wahać czy był w tamtej sprawie, w której był wezwany do prokuratury podejrzanym czy świadkiem, gdyż otrzymał wezwanie w charakterze podejrzanego - wydane przez prokuratora S. Z. (na 28 lutego 2013 r.), a wystąpił jednak w roli świadka w dniu 1 marca 2013 r. Relacja świadka M. J. (2) ze spotkań z prokuratorem była zborna i klarowna, zawierała szczegóły wskazujące na autentyczność spostrzeżeń. W związku z tym nie dziwi też, że M. J. nie znał dokładnego zakończenia sprawy skoro po umorzeniu postępowania na brak znamion czynu zabronionego - postanowienie w tym zakresie S. Z. wydał w dniu 5 marca (czyli 4 dni po jego wszczęciu), decyzja ta nie była M. J. doręczana. Jednak świadek interesował się swoją sprawą poprzez kontakt telefoniczny z prokuratorem, w ten sposób mógł zatem dowiedzieć się o jej zamknięciu. W związku z tym, że sprawa posłużenia się poświadczającym nieprawdę zaświadczeniem o zatrudnieniu i zarobkach przy wniosku o pożyczkę w (...)-u ucichła, M. J. (2) nie miał powodów aby domagać się zwrotu wpłaconej u prokuratora kwoty 1.000 zł, przeznaczonej wedle ustaleń na cel społeczny. Dowolne są twierdzenia apelującego obrońcy, że M. J. (2) nie wiedział skąd miał te pieniądze, gdyż świadek ten dokładnie o tym powiedział, a konieczność wypłaty z bankomatu spowodowała, że wręczał je następnego dnia. Wszystko to koreluje z wpisami w ewidencji wydanych przepustek do prokuratury (2 wejścia dzień po dniu) oraz analizą akt sprawy 2 Ds. 4162/12/18, z której wynika, co już wyżej wspomniano, że M. J. (2) stawił się na wezwanie 28 lutego 2013 r., a po otrzymaniu propozycji zakończenia sprawy przy wpłacie pieniędzy na cel społeczny, się na to zgodził, co tłumaczyłoby dlaczego oskarżony sporządził protokół przesłuchania go w charakterze świadka po tym jak przyszedł z pieniędzmi, a następnie umorzył sprawę. Ponadto, obrońca formułując zarzuty nie dopatrzył dobrze, że w tej sprawie M. J. (2) nie był przesłuchiwany na rozprawie, w związku z tym jego zastrzeżenia dotyczące prowadzenia tej czynności procesowej były bezprzedmiotowe. Sąd odwoławczy nie stwierdził aby doszło do naruszenia art. 391 § 1 kpk, gdyż nie zdołano ustalić miejsca pobytu świadka, zeznania te były spójne, logiczne, bez wątpliwości, dlatego organ orzekający mógł z nich skorzystać. Ponadto, nie można było zgodzić się z apelującymi, że nie było żadnego dowodu potwierdzającego słowa M. J. (2), gdyż zapominają oni o wyżej omówionych dokumentach, przemijających za prawdziwością jego relacji. Przeciwne twierdzenia oskarżonego natomiast są kompletne gołosłowne. Jeśli obrona podnosi, że oskarżonego mogło nie być w pracy 28 lutego 2013 r., choć przecież sam wystawił wezwanie M. J. na ten dzień, powinna to wykazać. Ciężar dowodu alibijnego pozostawał w tym wypadku po stronie oskarżonego. Odnosząc się do zarzutu braków dowodowych, trzeba było potwierdzić fakt nieprzesłuchania jako świadka T. J. (ojca M. J.), który wedle zeznań M. J. woził go te dwa razy do prokuratury i znał sprawę z jego relacji. Jak wynika z dokumentacji w teczce nr 106, załącznik nr X, organy ścigania prowadziły wielomiesięczne i nasilone próby wezwania ww. na przesłuchanie, co się jednak nie udało. Natomiast na etapie sądowym, ani oskarżyciel publiczny ani też obrona nie wnioskowali o jego przesłuchanie, a Sąd Rejonowy nie zdecydował się na to z urzędu. Sąd Okręgowy uważa, że istotnym czynnikiem, który uzasadniał tą bierność jest czas. Trudno było bowiem oczekiwać, że ojciec M. J. (2) po wielu latach od zdarzeń, które go osobiście nie dotyczyły będzie w posiadaniu wiadomości, które mogłyby być przydatne w przedmiotowej sprawie. Obrona zaś dowód ten i tak by zignorowała, skoro według prezentowanego stanowiska, osoby nie uczestniczące w czynnościach z prokuratorem, znały okoliczności tylko z przekazu i mogły to źle zapamiętać. Odnośnie zaś nieustalenia rachunku bankowego M. J. (2), z którego miał dokonać wypłaty pieniędzy wpłaconych u prokuratora, Sąd Okręgowy uważa, że prokurator powinien bardziej zadbać w postępowaniu przygotowawczym aby M. J. (2) dostarczył potwierdzenie operacji bankowej, o której zeznał. Jednak niepozyskania tego dowodu, którego poszukiwanie na etapie sądowym, z racji braku kontaktu ze świadkiem, byłoby bardzo utrudnione, nie powodowało luki dowodowej uniemożliwiającej wyrokowanie. Nie było to bowiem dowód pierwszej kategorii, decydujący o wyniku procesu. Poza tym z punktu widzenia apelujących, którzy to zarzucają ów brak, taki dokument nie miałby znaczenia dla rozstrzygnięcia, gdyż uważają przecież, że nie świadczy o tym co stało się z gotówką. Możliwości finansowe świadka na tamten czas, ustalone choćby okolicznościami podanymi przez S. Z. w postanowieniu o umorzeniu śledztwa z dnia 5 marca 2013 r., czyniły zaś taką wypłatę realną. Zdaniem Sądu odwoławczego zatem zeznania M. J. (2) stanowiły pełnowartościowy dowód, który został należycie oceniony przez Sąd I instancji.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. J. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie ojca M. J. (2) i przesłuchanie na okoliczności wskazane powyżej, gdyż świadek w dniu 20 lutego 2014 r. zeznał, że o tym że musi wpłacić w prokuraturze 1.000 zł wiedział jego ojciec, który go zawoził do prokuratury, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. J. (2) w okresie od 28 lutego do 1 marca 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze, gdyż świadek zeznał, że pieniądze wypłacił ze swojego rachunku w tym samym dniu kiedy miało miejsce przesłuchanie, o ustalenie w Prokuraturze Okręgowej w P.spraw jakie M. J. (2) miał w tym czasie celem wykluczenia czy nie myli spraw i wpłat w nich dokonanych, gdyż świadek w dniu 20 lutego 2014 r. zeznał, że przypomniał sobie, że miał przedstawiony zarzut w prokuraturze, podczas gdy w sprawie nadzorowanej przez oskarżonego był świadkiem (k. 5301v).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Bliżej przyczyny takiego stanu rzeczy podano przy omawianiu zarzutów apelacyjnych odnośnie czynu z pkt CXIX. Bezpodstawnym byłoby ustalanie w prokuraturze bliżej nieokreślonych przez obrońcę spraw M. J. (2), skoro z jego zeznań jednoznacznie wynikało o jakiej sprawie zeznaje i zostało to pozytywnie zweryfikowane w toku tego procesu.

Zarzut CXX – P. W. (1)

Wbrew stanowisku apelujących, Sąd II instancji uznał, że ocena materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy była zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, pozostając pod ochrona art. 7 kpk. Świadek P. W. (1) zeznawał spójnie, zbornie, podając zapamiętane szczegóły ze sprawy o posiadanie narkotyków, za które został skazany wyrokiem sądowym na 6 miesięcy ograniczenia wolności. Z uwagi na to, że był już wcześniej skazany za tego typu przestępstwo, jego obawy przed perspektywą więzienia były uzasadnione. Twierdzenia P. W. w części dotyczącej propozycji pieniężnej od prokuratora poświadczyła też świadek M. W. (6) (obecne nazwisko Z.), której o tej sytuacji mąż jej opowiadał. Warto przytoczyć fragment jej zeznań, w których podała: „P. powiedział mi (…), że prokurator mu zaproponował, że jeżeli wpłaci pieniądze to sprawa zostanie umorzona”. Ponadto, zeznania P. W. (1) o jego kilkukrotnych spotkaniach z prokuratorem znajdują potwierdzenie w ewidencji wydanych przepustek, także dość duże przerwy między nimi uzasadniają twierdzenia świadka, że otrzymał około miesięczny okres na zebranie wyznaczonej do umorzenia kwoty, a później jeszcze kolejne przedłużenie. Wedle zaś wyjaśnień oskarżonego oraz argumentów obu apelujących, ze strony prokuratora były tylko propozycje kary, rozmowy o dobrowolnym poddaniu się karze i podnoszenie, że świadek (wówczas podejrzany) mógł to błędnie zrozumieć. Sąd odwoławczy uznał tą linię obrony, tak jak i Sąd I instancji, za nieprzekonującą. Koronne argumenty świadczące o niewiarygodności twierdzeń obronnych płyną z analizy akt sprawy 2 Ds. 684/13/18, wynika z nich mianowicie, że P. W. (1) przesłuchiwany na Policji zadeklarował chęć dobrowolnego poddania się karze. Kiedy zaś akta znalazły się w Prokuraturze Rejonowej Poznań - Wilda oskarżony wzywał P. W. na przesłuchanie jako podejrzanego, wyznaczając mu trzy terminy: 12 marca, 16 maja i 18 czerwca 2013 r. Brak adnotacji co do stawiennictwa. Nie został też sporządzony żaden protokół z czynności prowadzonych przez oskarżonego z tym podejrzanym. W dniu 26 czerwca 2013 r. prokurator S. Z. skierował akt oskarżenia do sądu przeciwko P. W. (1) o czyn z art. 62 ust. 1 i 3 upn. W uzasadnieniu zaś napisał, że podejrzany złożył wniosek o dobrowolne podanie się, jednak nie stawił się na ustalenie kary (k. 122, teczka nr 107, załącznik nr X). Oskarżony podał zatem nieprawdziwą informację w akcie oskarżenia, przez co utracił wiarygodność w tej sprawie. W tej sytuacji jego twierdzenia, że P. W. proponował poddanie się karze 1.500 zł grzywny, na co on nie chciał się zgodzić, nie mogły stać się podstawą ustaleń faktycznych.

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków jego rodziny i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem (k. 5301v).

Sąd Okręgowy uznał powyższy wniosek dowodowy za bezzasadny gdyż okoliczności, które miałby on wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym był mocno spóźniony (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Zgłoszone tu dowody są przykładem, że obrona jest za prowadzeniem postępowania w poszukiwaniu czegoś czym w rzeczywistości nie jest zainteresowana. Została przesłuchana jako świadek M. W. (6) przekazując wiadome jej w sprawie informacje, a bezpodstawne było ustalanie kolejnych takich osób, o których nikt nawet nie wspominał.

Zarzut CXXI – K. M. (1)

Zgłoszone przez apelujących zarzuty pod adresem dowodów osobowych, które legły u podstaw ustaleń faktycznych poczynionych w tej sprawie przez Sąd I instancji były bezzasadne. Złożone przez świadka K. M. (1) w śledztwie zeznania były logiczne i spójne. Nie można wykluczyć, że przed przesłuchaniem odbył z kimś z prokuratury rozmowę telefoniczną na temat sprawy, której dotyczyły jego zeznania, ale już niewiarygodnym jest aby faktycznie nie został przesłuchany w Prokuraturze Krajowej, która to czynność, według protokołu z dnia 8 lipca 2014 r. trwała od godz. 13:25 do godz.14:00 i co potwierdził on własnoręcznym podpisem. Dowolne jest przy tym stwierdzenie obrońcy, że świadek ten czerpał wiedzę o sprawie od przesłuchującej prokurator przed tą czynnością, gdyż tego K. M. (1) w żadnym razie nie powiedział. Zresztą wskazania apelującego są mało logiczne, bo gdyby faktycznie świadek miał być przygotowywany do zeznań przez oskarżyciela publicznego to wydaje się oczywistym, że nie byłoby tam miejsca na nieścisłości czy niedomówienia, które naraziły ten dowód na ryzyko odrzucenia przy ocenie wiarygodności. Zawartość treściowa zeznań świadka K. M. (1) nie pozostawia przy tym wątpliwości, że chodzi o tą sprawę, bo opisał on konkretnie czego dotyczyło jego postępowanie z art. 270 § 1 kk w zw. z art. 270a § 2 kk. Zdecydowanie bardziej szczegółowa była relacja świadka z pierwszego przesłuchania niż z drugiego, które odbyło się niespełna 7 lat później. Dlatego też dostrzeżone nieścisłości między nimi należało, jak to uczynił Sąd Rejonowy, tłumaczyć, skłaniając się do okoliczności podanych pierwotnie, z których to K. M. przecież się nie wycofał. Przykładowo, dotyczy to sytuacji gdy na rozprawie podał o telefonicznym poinformowaniu go, że ma zapłacić pieniądze, a zeznając w śledztwie wskazał, że prokurator na pierwszym spotkaniu dał mu propozycje wpłat z różnymi opcjami dla dalszego ciągu sprawy. Poza tym, skarżący mylą się, że świadek nie podawał komu wpłacił pieniądze, jak się to odbyło i w tym zakresie można im tylko zalecić większą uważność przy czytaniu akt. K. M. (1) podał też, że pożyczał pieniądze od rodziców oraz, że wpłacał 500 zł do rąk prokuratorowi, bo to umożliwiało warunkowe umorzenie postępowanie, o które wystąpił prokurator S. Z. w jego sprawie. Świadkowie V. M. i A. M. (4) złożyli w tym zakresie zgodne zeznania, wiedząc od syna, że chodziło o wpłatę u prokuratora i że miał on się z nimi udać do niego. Potwierdzili pożyczenie synowi na ten cel 400 zł, co nie jest sprzeczne z zeznaniami K. M. (1) bo nie można wykluczyć, że 100 zł zorganizował we własnym zakresie. Zaprzeczanie tym twierdzeniom świadków przez apelujących wyłącznie dlatego, że znają te okoliczności „ze słyszenia”, nie było skutecznym narzędziem do podważenia ich wiarygodności, a inne metody także zawiodły. Skarżący niezasadnie przy tym nakierowywali ewentualną pożyczkę na czas po wyroku, w związku z orzeczonym przez sąd świadczeniem pieniężnym, gdyż jak zeznał K. M. (1) nie regulował żadnych zobowiązań w tej sprawie po wyroku bo nie otrzymał korespondencji z sądu (była adresowana na stare miejsce zamieszkania). Jak podkreślał, w tej sprawie płacił raz, u prokuratora. Warto jeszcze zwrócić uwagę na charakterystyczny zapis w protokole przesłuchania K. M. przez oskarżonego, gdzie deklaruje on wpłatę na cel społeczny, o której też mowa w uzasadnieniu wniosku o warunkowe umorzenie postępowania, w kontekście postawy sprawcy. Jak widać zabieg ten był często stosowany przez oskarżonego przy czynach z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Na koniec, krótkie stanowisko w kwestii nierozpoznania przez K. M. (1) oskarżonego na rozprawie. Nie była to okoliczność poddająca w wątpliwość co do osoby sprawcy- prokuratora, który zaproponował wpłatę na cel społeczny aby uzyskać warunkowe umorzenie postępowania. Wcześniej bowiem Sąd Okręgowy, ustosunkowując się do zarzutów w tym zakresie wyraził stanowisko, że z uwagi na upływ czasu, następuje zacieranie się w pamięci wyglądu osób dawno niewidzianych, z którymi miało się sporadyczny kontakt. Poza tym, co w tym przypadku warte podkreślenia, S. Z. (1) przeszedł wyraźną metamorfozę w wyglądzie między okresem gdy pracował jako prokurator do czasu gdy zasiadł na ławie oskarżonych. Wcześniej faktycznie był szczuplejszy i oczywiście młodszy. To wszystko mogło spowodować, że K. M. (1) nie rozpoznał w oskarżonym tego prokuratora, który prowadził jego sprawę i do którego trzykrotnie udawał się na rozmowy, co potwierdza ewidencja wydanych przepustek do budynku prokuratur przy ul. (...) w P..

Wniosek dowodowy obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie stanu rachunku bankowego V. M., A. M. (4) i K. M. (1) w okresie od 22 marca do 8 maja 2013 r., czy mieli pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5301v).

Sąd Okręgowy uznał wniosek za bezzasadny gdyż okoliczności, które miałby on wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Ustalanie stanu rachunków bankowych V. M., A. i K. M. (1) było pozbawione racjonalnych podstaw skoro żaden ze świadków nie wskazywał aby stamtąd były brane pieniądze na wpłatę prokuratorowi.

Zarzut CXXII – R. K. (1)

Sąd II instancji zaaprobował ocenę dowodową dokonaną przez Sąd I instancji, nie przyznając w związku z tym racji apelującym, że świadek R. K. (1) nie pamiętał tak wielu rzeczy, że jego zeznania nie mogły stanowić podstawy ustaleń faktycznych. Stan faktyczny jest zgodny z opisem czynu przypisanego oskarżonemu, oprócz elementów dotyczących usiłowania, które usunięto z powodu dostrzeżonej obrazy prawa materialnego. Omówienie tej zmiany zostało zamieszczone w rubryce 5.2 w pkt. 18 niniejszego uzasadnienia. To, że decyzję o umorzeniu postępowania podjęła prokurator Ewa Kruś, która przejęła ją po zawieszeniu S. Z. (1) w czynnościach służbowych nie zmienia sedna zachowania sprawcy oszustwa, który zmierzał do uzyskania bezprawnej korzyści majątkowej, mając w planach umorzenie postępowania i taka korzyść uzyskał. Świadek R. K. (1) na Policji chciał dobrowolnie poddać się karze, a zmienił zdanie przy wizycie u prokuratoraS. Z. gdy dowiedział się o możliwym umorzeniu przy wpłacie pieniędzy prokuratorowi na cel związany z zapobieganiem narkomanii. Była to oczywiście wersja prokuratora dla podejrzanego aby ten myślał, że taka wpłata jest dopuszczalna i był nią zainteresowany. Natomiast powyższe wskazania wytrącają automatycznie argumenty obronne, że R. kapusta mógł mylić wpłatę z rozmową o zagrożeniu karą czy dobrowolnym poddaniu się karze. Sąd odwoławczy nie miał wątpliwości, że zeznania świadka R. K. (1) brzmiały wiarygodnie, podał on okoliczności, które zapamiętał w związku z ta sprawą z prokuratorem. Weryfikowano zaś zeznania świadka R. K. (1) na ile pozwalały możliwości dowodowe. Ewidencja wydanych przepustek do budynku prokuratur potwierdzała dwa wejścia R. K. do prokuratora Z.. Zgadzało się też wszystko z wpisem w rejestrze co do drugiego podejrzanego D. B. (1), który miał być raz z R. K., ale potem gdy świadek przyszedł z pieniędzmi jego nie było bo wyjechał. Świadka D. B. (1) mimo prób przesłuchania go na rozprawie, nie udało się Sądowi I instancji skutecznie wezwać i wniosek dowodowy w tym zakresie postanowieniem z dnia 14 czerwca 2022 r. zasadnie w związku z tym oddalono. Przesłuchana natomiast została matka głównego świadka - H. K., od której miał pożyczyć 250 zł na dokonanie wpłaty. Sąd Rejonowy trafnie ocenił przy tym, że jej zeznania, odebrane 9 lat od zdarzenia, w których zaprzeczyła aby pożyczyła w tamtym czasie pieniądze synowi, nie były miarodajne i wiążące, bo mogła ona tego już dobrze nie pamiętać. Jest to uzasadnione tym bardziej, że według tego co zeznał R. K. (1), nie mówił matce na co te pieniądze potrzebuje, zatem twierdzenia apelacyjne odmiennie ujmujące tą okoliczność oparto na błędnym założeniu. Poza tym nie bez znaczenia jest, że H. K. zeznawała w czasie gdy jej syn już nie żył, a pytano ją o sprawy, które wskazywałyby na problemy finansowe. Z wypowiedzi H. K. wyraźnie zaś wynikało, że chciała o nim mówić dobrze, np. wskazywała, że to on dawał jej pieniądze na utrzymanie. Wszystko to, należycie ocenione przez organ orzekający pozwalało na wyrokowanie i skazanie oskarżonego, a stanowisko przeciwne apelujących miało charakter polemiczny i nierzeczowy.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. K. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego R. K. w okresie od 15 maja do 11 czerwca 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5301v).

Sąd Okręgowy uznał wnioski za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Ustalanie stanu rachunku bankowego R. K. (1) było pozbawione racjonalnych podstaw skoro nikt nie wskazywał aby stamtąd były brane pieniądze na wpłatę prokuratorowi. Inicjatywa dowodowa była zatem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zarzut CXXIII – A. G. (2)

Bezzasadne okazały się zastrzeżenia apelujących podniesione wobec wiarygodności i przydatności dowodów z zeznań głównego świadka A. G. (2) oraz członków jego rodziny: zona A. G. (3), ojca Z. G. oraz matki G. G. (2). Między tymi zeznaniami brak jest różnic, które czyniłyby wątpliwą ich wiarygodność. Sądowi Okręgowemu trudno jest odnosić się do twierdzeń nie znajdujących odzwierciedlenia w dowodach. Oskarżony zarzuca, że świadek A. G. (2) nie wie ile pieniędzy, na co, za co i po wpłacał, podczas gdy z zeznań tego świadka wszystko to wynika. Co więcej, klarowne są wskazania świadka co do kwoty jaką zabezpieczyła Policja (zabezpieczenie majątkowe), ile płacił u prokuratora gotówką oraz jak była naprawiana szkoda pokrzywdzonej (przelew bankowy, potwierdzenie w aktach Ds.). Po wyroku zaś A. G. (2) nigdzie nie sygnalizował o wpłacie u prokuratora, bo po cóż miałby to czynić skoro nawet w protokole przesłuchania podejrzanego zostało wpisane, że deklaruje wpłatę na cel społeczny, a jednocześnie wnosi o warunkowe umorzenie postępowania. Dlatego też jak zeznał na rozprawie, nie drążył sprawy pokwitowania po wyroku bo się cieszył, że sprawa jest zamknięta. Sąd Okręgowy uważa, że oskarżony i obrońca wyraźnie nie chcą widzieć faktów niekorzystnych dla podsądnego, a jest ich w tej sprawie wiele i współgrają one ze sobą. Zastrzeżenia obrońcy odnośnie odnotowanych w rejestrze wejść A. G. (2) do prokuratury nie dawały uzasadnionych podstaw do podważenia ustaleń Sądu I instancji. Nie było żadnych powodów aby przyjmować, że pierwsze wejście świadka w dniu 20 maja 2013 r. dotyczyło innego postępowania. Do takiego wniosku należało dojść biorąc pod uwagę zeznania A. G. (2), wspominany rejestr (2 wejścia 20 maja 2013 r. i 1 wejście 28 maja 2013 r.) oraz protokół przesłuchania go przez oskarżonego w dniu 20 maja 2013 r. Ten ostatni dokument pokazuje, że po drugim wejściu został spisany protokół i czynność ta odbyła się w godz. 11:40 - 12:00. Jeśli skarżący mieli jakieś wątpliwości co do materiału dowodowego odnośnie dwukrotnego pobytu A. G. (2) u prokuratora w dniu 20 maja 2013 r. mogli to w każdej chwili zweryfikować w oparciu o dostępnym im materiał aktowy. Podnoszenie tych zastrzeżeń w apelacji stanowiło element taktyki obrończej na wykazywanie totalnej indolencji organu orzekającego. Świadek A. G. podał też skąd wziął środki na wpłatę 400 zł, które wziął od niego prokurator, a potwierdziła to świadek A. G. (3), przesłuchiwana w śledztwie, zatem w niedługim czasie od inkryminowanych zdarzeń.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny A. G. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie potwierdzenia wpłaty jakie otrzymał świadek na wpłatę albowiem 21 października 2014 r. zeznał, że wydaje mu się, że w prokuraturze dostał pokwitowanie, nie wiedział „czy to było postanowienie, że wpłaciłem te pieniądze” oraz o ustalenie stanu rachunku bankowego A. G. w okresie od 20 do 28 maja 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5301v-5302).

Sąd II instancji, nie uznał racji obrony aby koniecznym i celowym było kontynuowanie postępowania dowodowego w podanym zakresie. O żadnych innych osobach, które mogłyby mieć informacje znaczące dla rozstrzygnięcia sprawy, nie było wiadomo, a wszyscy znani członkowie rodziny zostali już przesłuchani. Bezcelowym byłoby też ustalanie stanu rachunku bankowego A. G. (2) w podanym okresie czasu, skoro i tak apelujący uważają, że nie stanowiłoby to dowodu na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił, taki dowód nie służyłby do stwierdzenia żadnej istotnej okoliczności. Biorąc zaś pod uwagę okoliczności wynikające z materiału dowodowego, kwota 400 zł była w zasięgu możliwości finansowych A. G.. Podobnie krytycznie należało ocenić wniosek o ustalenie potwierdzenia wpłaty jakie miałby ww. otrzymać na wpłatę u prokuratora, skoro z całości jego zeznań wynikało jednak, że takiego pokwitowania ostatecznie nie otrzymał. Inicjatywa dowodowa była zatem pozbawiona racjonalnych podstaw, zmierzając de facto do przedłużenia postępowania w sposób oczywisty i zbędny dla poczynienia prawidłowych ustaleń faktycznych.

Zarzut CXXIV – W. C. (1)

Zdaniem Sądu Okręgowego ocena dowodów dotycząca tego zarzutu w wykonaniu Sądu I instancji była prawidłowa i pozostaje pod ochroną art. 7 kpk. Natomiast zarzuty apelujących okazały się bezzasadne. Świadek W. C. (1) zeznawał konkretnie i konsekwentnie. Nie było żadnych podstaw aby kwestionować jego wiarygodność, ani zarzucać mu brak prawdomówności, za którą przecież groziłaby mu surowa odpowiedzialność karna. Świadek ten na tyle na ile pamiętał opisał przebieg dwóch spotkań z tym samym prokuratorem, z którym też utrzymywał kontakt telefoniczny, co również potwierdzono. Zachodzi też zgodność z wpisami do ewidencji wydanych przepustek do prokuratury przy ul. (...) w P. w tym zakresie. Odnośnie wysokości wpłaty W. C. (1) relacjonował niezmiennie jak prokurator mu ją zaproponował i określił na kwotę 1.600 zł. Podane przez świadka miejsce przekazania pieniędzy prokuratorowi, choć wymagało głębszej analizy, jednak ostatecznie nie podważało realności takich okoliczności. Dla W. C. (1) nie było to dziwne, gdyż prokurator Z. go poinformował, że wpłaty na cel charytatywny w takim przypadku wymaga procedura, a dla niego „prokuratorzy to osoby najwyższego zaufania”. Szersze rozważania co do miejsca odebrania gotówki przez oskarżonego przedstawiono powyżej, przy omawianiu zarzutu CX i do ich lektury Sąd w tym miejscu przekierowywuje. Zeznania żony głównego świadka nie burzyły powyższych wywodów. Sąd Rejonowy zauważył występujące w nich rozbieżności i je uwzględnił przy ocenie tego dowodu osobowego, choć ocena ta wskazana byłaby w bardziej rozbudowanej formie. E. C. na rozprawie potwierdziła, że mąż jej mówił o wpłacie u prokuratora, tylko nie jest pewna kiedy. Po analizie całości jej wypowiedzi procesowych można było dojść do wniosku, że w śledztwie zeznawała zachowawczo, natomiast w sądzie, gdy wiedziała już, że W. C. (1) występuje w roli pokrzywdzonego, była bardziej rozmowna. Co istotne, będąc świadkiem „ze słyszenia” w pierwszych zeznaniach nie przypominała sobie tego co miałby jej opowiadać W. C. (1) na temat ale też tego nie wykluczała. W tym czasie W. C. prowadził działalność gospodarcza w dziedzinie poligraficznej i w związku z tym mógł mieć pieniądze na wpłatę, potwierdziła to świadek E. C.. Podsumowując, nie mieli racji apelujący podnosząc, że brak było wiarygodnych dowodów, na których Sąd Rejonowy oparł ustalenia faktyczne, a ich twierdzenia w tym zakresie były subiektywne, dowolne i wybiórcze.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny W. C. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego E. C. i W. C. (1) w okresie od 21 maja do 13 czerwca 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5302).

Sąd Okręgowy uznał te wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Obrońca nie wskazał żadnych konkretnych osób, które mogłyby mieć informacje na temat przedmiotu, a jedyny taki członek rodziny został na tą okoliczność przesłuchany. Ustalanie stanu rachunku bankowego Państwa C. było pozbawione racjonalnych podstaw skoro żaden ze świadków nie wskazywał aby stamtąd były brane pieniądze na wpłatę prokuratorowi.

Zarzut CXXV – R. B. (3)

Zarzuty apelujących mogłyby liczyć na uwzględnienie pod warunkiem, że Sąd II instancji zapoznałby się jedynie z treścią wniesionych przez nich środków odwoławczych. Jednak po analizie materiałów dowodowych zgromadzonych do wydania zaskarżonego wyroku, stanowisko to musiało być zgoła odmienne. Nie mając co do zasady zastrzeżeń odnośnie uznania za szczere i jasne zeznań R. B. (3) złożonych w niniejszej sprawie, konieczna jednak była ich weryfikacja co do wysokości kwoty wpłaconej prokuratorowi na cel społeczny. W związku bowiem z tym, że świadek nie był pewien czy było to 1.200 czy 1.400 zł, a od razu zaznaczał też, że żona może będzie lepiej pamiętać, z tego powodu, że zawiaduje ich finansami, należało bardziej przyjrzeć się temu co zeznała na ten temat właśnie świadek D. B. (2). Ona zaś wskazywała, że mąż mówił, iż to ma być 1.000 zł i wypłacał je z ich wspólnego konta w dniu, w którym miał być drugi raz w prokuraturze. Ta okoliczność została zaś wykazana dowodem potwierdzenia wypłaty z bankomatu kwoty 1.000 zł z konta wspólnego R. i D. B. (2) w dniu 4 czerwca 2013 r. o godz. 7.58. W tym dniu R. B. (3) był u prokuratora S. Z., co odnotowano w ewidencji: wejście godz. 8:29 (k. 31 teczka nr 112, załącznik nr X), a pierwszy raz był 31 maja 2013 r. Łączne zatem ustalono dwa jego wejścia gdy udawał się do prokuratora Z. i zostało jasno wskazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Ponadto, świadek R. B. (3) pytany na rozprawie o wysokość wpłaty przyznał, że „kwota wręczona prokuratorowi to mogło być 1.000 zł”. Dlatego też w tym wypadku niewystarczającym argumentem ze strony Sądu Rejonowego było wskazanie, że skoro R. B. (3) te pieniądze wpłacał to lepiej pamiętał ile. Wymagało to stosownej zmiany zaskarżonego wyroku w zakresie opisu czynu przypisanego oskarżonemu i umniejszenia kwoty, do której zwrotu został on zobowiązany z tytułu naprawienia szkody. Przyjęto zatem, że przedmiotem przestępstwa była kwota co najmniej 1.000 zł, zmiana została jeszcze wykazana w rubryce 5.2. w pkt 25 i 32. Ponadto zaś zarzuty ze strony obrońcy nakierowane na podważenie ustalenia, że doszło do dwóch spotkań oskarżonego z R. B. (3) okazały się chybione. Mimo drobiazgowego badania przeprowadzonego w apelacji, obrońca nie zdołał zbić mocnych faktów wynikających z dowodów oskarżenia, kładąc nacisk na detale, które nie miały dużego znaczenia. R. B. (3) mogło się bowiem pomylić za którym razem był przesłuchiwany na protokół bo jest to dla nie prawnika mało istotne, mógł też dobrze nie pamiętać regulowanie należności wynikających z wyroku sądowego, gdyż tym zajmowała się jego żona, która zresztą to potwierdziła zeznając w niniejszej sprawie. Nie można było za obrońcą snuć przypuszczeń o pomyłce co do miejsca i charakteru tej wpłaty, gdyż w tym zakresie zeznania świadka były wyraziste i potwierdzały je dodatkowo wskazane wyżej dowody, które miał również na uwadze Sąd I instancji. Za dowolne też uznano stanowisko oskarżonego sugerujące, że R. B. (3) wypłacone pieniądze przepił, a żonie powiedział o wpłacie. Brak podstaw dowodowych ku takiej wersji zdarzeń, a biorąc pod uwagę konsekwencje karne jakie poniósłby świadek za składanie fałszywych zeznań, o czym był pouczony, było to zupełnie nieprawdopodobne. O wpłacie na cel społeczny jest też mowa w treści przesłuchania R. B. przez oskarżonego w dniu 4 czerwca 2013 r., gdzie miałby zadeklarować chęć naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, co nie było dziełem przypadku tylko realizacją bezprawnych zachowań oskarżonego. W tej sprawie o czyn z art. 222 § 1 kk właściwym byłoby naprawianie szkody pokrzywdzonemu funkcjonariuszowi Policji, ale w tym kierunku żadnych działań prokurator Z. nie podjął. Co należy podkreślić nie było żadnych podstaw prawnych ani faktycznych aby R. B. (3) przekazał pieniądze prokuratorowi, o czym ten ostatni doskonale wiedział. Miejsce przekazania pieniędzy nie budziło też wątpliwości co do wiarygodności zeznających o nim świadków, a dla R. B. (3) nie było to podejrzane bo jak stwierdził prokuratorowi ufał z racji sprawowanego urzędu. Umniejszanie wartości dowodowej zeznań świadka D. B. (2) także okazało się płonne, gdyż ich treść i wymowa broniły się same. Konflikt małżeński nie miał wpływu na to co powiedziała w tej sprawie, przyznać też trzeba, że przede wszystkim przekazywała ona fakty, nie oceny danych sytuacji. Odnośnie potwierdzenia wypłaty z bankomatu przedmiotowych pieniędzy, faktycznie świadek D. B. (2) podała, że przeglądała historię ich wspólnego konta bankowego i z tego wynikało, że nie wypłacano pieniędzy w tamtym czasie, ale w trakcie przesłuchania okazało się, że sprawdzała w historii konta do maja 2013 r., a przecież rzeczona wyplata była na początku czerwca. Wskazania obrońcy, że R. B. (3) pouczył małżonkę jak ma zeznawać są dowolne i wynikają z manipulacji fragmentami zeznań D. B. (2), co nie przystoi adwokatowi, od którego oczekiwać należy rzetelności. Kontrola odwoławcza nie potwierdziła zatem wskazań apelujących, że z góry, bez dowodzenia przyjęto sprawstwo oskarżonego i wydano wyrok nawet przed postępowaniem dowodowym, gdyż faktycznie, nastąpiło to po przeprowadzeniu szeroko zakrojonego procesu, z zachowaniem prawa do obrony i dokonaniu przez Sąd oceny wszystkich dowodów mogących mieć znaczenie dla jej rozstrzygnięcia.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny R. B. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego R. B. (3) w okresie od 31 maja do 4 czerwca 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5302).

Sąd Okręgowy uznał powyższe wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Zgłoszone tu dowody są przykładem, że obrona jest za prowadzeniem postępowania w poszukiwaniu czegoś czym w rzeczywistości nie jest zainteresowana. Została przesłuchana jako świadek D. B. (2) przekazując wiadome jej w sprawie informacje, a bezpodstawne było ustalanie kolejnych takich osób, o których nikt nawet nie wspominał. Ustalanie stanu rachunku bankowego Państwa B. było zaś pozbawione racji z tego powodu, że w sprawie dowodem jest już potwierdzenie wypłaty z bankomatu kwoty 1.000 zł w dniu 4 czerwca 2013 r. przed wizyta R. B. u prokuratoraS. Z.

Zarzut CXXVI – M. S. (1)

Kontrola odwoławcza nie potwierdziła aby przy ocenie dowodów dotyczących tego zarzutu doszło do uchybień mogących rzutować na treść zaskarżonego wyroku. Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu Rejonowego, że podane przez M. S. (1) okoliczności były wiarygodne i szczere. Świadek nie miał żadnych powodów aby składać takiej treści zeznania. Podał, że chodziło o wpłacenie prokuratorowi pieniędzy przeznaczonych na fundusz postpenitencjarny, co jak należało odczytać jego słowa, dawało mu lepszą pozycję wyjściową we wniosku prokuratora o dobrowolne poddanie się karze, zwłaszcza w zakresie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Bardzo mu bowiem zależało aby ten środek karny był tylko na rok. Z całą pewnością świadek M. S. nie mylił też swoich spraw karnych, podając, że ta druga dotycząca jazdy w stanie nietrzeźwości zakończyła się w 2014 r. Świadek opisał okoliczności w jakich odbywało się dostarczanie tych pieniędzy prokuratorowi, co współgra z aż czterema jego wejściami do prokuratury odnotowanych w ewidencji. Obrona w sposób nieskuteczny próbowała zakwestionować ilość tych wizyt oraz czas ich trwania, podając przykładowo, że wg ewidencji M. S. (1) w dniu 26 czerwca 2013 r. był 2 minuty, co się nie zgadza z dokumentacją w aktach sprawy, z której wynika, że był 6 minut, a to z pewnością wystarczało aby spotkać się z oskarżonym i przekazać mu kolejną ratę wpłaty, zwłaszcza że wcześniej umawiali się telefonicznie. Ponadto, Sąd Okręgowy stwierdził, iż w obu apelacjach operowano wieloma wewnętrznie sprzecznymi argumentami. I tak np. obrońca co do odnotowanego wejścia M. S. do budynku prokuratur w dniu 4 czerwca 2013 r. zarzucił, że nie sprawdzono nawet czy tego dnia S. Z. (1) był w pracy, nie widząc, że zarzut wcześniej nr CXXV jest protokół z tego dnia spisywany przez oskarżonego z podejrzanym R. B. (3). Skarżący grzmią na temat nie zadawania pytań o wygląd tego prokuratora, o którym zeznawał M. S. (1) i jednocześnie zaprzeczają aby oskarżony miał rude włosy. Z tym ostatnim stwierdzeniem można polemizować, gdyż nie jest on ani klasycznym blondynem czy brunetem, a jasno brązowe włosy mogą się wydać komuś rude i takie określenie nie wykluczało jego osoby. Próby zmylenia Sądu poprzez wskazywanie przez apelujących, że świadek nie pamięta wpłat, myli je, nie przyniosło oczekiwanego efektu, gdyż z lektury akt wynika, że M. S. (1) pamiętał jak na Policji zabezpieczono mu 800 zł, które miał przy sobie i to miało zostać przeznaczone na karę. Relacja wpłaty u prokuratora a orzeczenia karne z wyroku, to świadek się wprost do tego odniósł, wskazał przecież, że widział wyrok i to, że nie ma w nim ujętej wpłaconej w prokuraturze kwoty, ale się tym nie przejął bo wyrok był taki jak chciał. Warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że w akcie oskarżenia z wnioskiem o skazanie w trybie art. 335 kpk za czyn z art. 178a § 1 kk (stan nietrzeźwości 0,64 mg/l, 0,58 mg/l) wobec M. S. (1) autorstwa prokuratora S. Z. ani słowem nie wspomniano o ucieczce sprawcy przed Policją i zatrzymaniem go po podjętym pościgu, co czyni kontrowersyjnym wniosek oskarżyciela publicznego o zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na minimalny rok czasu. Poza tym w sprawie uwzględniono, że świadek M. S. (1) nie określił precyzyjnie ile pieniędzy łącznie zostało wpłacone prokuratorowi i kwotę tą przyjęto na podstawie jego zeznań i świadka M. S. (10) na co najmniej 5.000 zł, co miało logiczne podstawy i nie wymagało żadnych modyfikacji. Zmiana wyroku dotyczyła elementu usiłowania, który ze względu na stwierdzona obrazę prawa materialnego należało wyeliminować, co zostanie omówione w rubryce 5.2. w pkt 19. Kontynuując analizę wniesionych środków odwoławczych należało też wskazać, iż nie uznano za nielogiczne i niezgodne z doświadczeniem życiowym zachowanie M. S. (1), który jeszcze po zamknięciu dochodzenia i przesłaniu akt sprawy do sądu, wpłacał część z tych pieniędzy oskarżonemu, gdyż po pierwsze przecież realizował ustalenia poczynione z prokuratorem, osobę decyzyjną w jego sprawie, a po drugie, nie został jeszcze wydany wyrok w jego sprawie, co nastąpiło 30 lipca 2013 r., zatem mógł obawiać się, że oskarżyciel wycofa się z ugody, a taka możliwość przecież istniała, choćby poprzez wskazanie na posiedzeniu, że zachodzi okoliczność obciążająca w postaci ucieczki z miejsca zdarzenia. Sąd Okręgowy nie podzielił także krytycznej oceny zeznań świadka M. S. (10), zaprezentowanej w obu apelacjach. Świadek potwierdziła zeznania męża – M. S. (1), w istotnych w tej sprawie kwestiach, co było dla skarżących bardzo niewygodne dlatego zgłaszali w tym kierunku wiele zastrzeżeń, które jednak nie miały żadnego pokrycia w faktach. Ani bowiem to, że świadek nie wiedziała o tym, że pieniądze mąż raz pożyczał ani to, że prokuratura w tej sprawie wykorzystała jej depresję do odebrania zeznań nie znajduje dowodowego poświadczenia, a jest tylko wyrazem dowolnych dywagacji. Bez znaczenia dla faktycznej wartości zeznań M. S. (10), które zgodnie z ich treścią właściwie ocenił Sąd Rejonowy. Biorąc pod uwagę, że w tamtym czasie zajmowali się z mężem handlem obwoźnym odzieżą, oraz determinację M. S. (1) aby zebrać potrzebne pieniądze, dokonywanie wpłat zgodne z ustaleniami faktycznymi były w zasięgu jego możliwości finansowych.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny M. S. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie znajomych M. S. od których pożyczał pieniądze i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd M. S. miał pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego M. S. (1) w okresie od 4 do 25 czerwca 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze (k. 5302).

Sąd Okręgowy uznał te wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Obrońca nie wskazał żadnych konkretnych osób, które mogłyby mieć informacje na temat przedmiotu, a jedyny taki członek rodziny został na tą okoliczność przesłuchany. Chybiony był wniosek o ustalanie znajomych M. S. od których pożyczał pieniądze i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, gdyż taka pożyczka wedle obrońcy nie świadczyła na co została przeznaczona, a inne okoliczności nie były tym osobom znane, gdyż M. S. zeznał, że im o tym nie mówił. Ustalanie stanu rachunku bankowego M. S. (1) było pozbawione racjonalnych podstaw skoro żaden ze świadków nie wskazywał aby stamtąd były brane pieniądze na wpłatę prokuratorowi.

Zarzut CXXVII – P. S. (4)

W tej sprawie zarzuty apelacyjne były bezzasadne i nie doprowadziły do dyskwalifikacji dowodów oskarżenia, nie poddając skutecznie w wątpliwość ich wiarygodności. Zeznania P. S. (4) wyróżniało spośród innych świadków to, że został on przesłuchany w krótkim czasie od zdarzeń dotyczących wręczenia prokuratorowi 400 zł tytułem poniesienia kary. Nastąpiło to w dniu 8 sierpnia 2013 r. wraz ze złożonym zawiadomieniem o podejrzeniu dokonania na jego szkodę oszustwa przez prokuratora S. Z.. Warto też zaznaczyć, że czynności w tym zakresie z P. S. prowadził Prokurator Wojskowej Prokuratury Garnizonowej del. do PR P. – kpt Ł. J.. Należało na to zwrócić uwagę w kontekście linii obrony, nakierowanej na wykazanie zorganizowanej nagonki przeciwko S. Z. (1) ze strony określonych osób z kręgu prokuratorów. Treść tych pierwszych zeznań P. S. (4) bogata jest w szczegóły, gdyż świadek „na świeżo” opowiadał o sprawie. Skoro zaś złożył zawiadomienie na temat osoby S. Z. (1), to zwalczanie ustaleń w kwestii identyfikacji oskarżonego jako sprawcy było środkiem zupełnie chybionym. Nie można jednocześnie zgodzić się z apelującymi, że zeznania świadka P. S. (4) kłócą się wzajemnie, a takie stanowisko mogło wynikać wyłącznie z subiektywnej opinii osób żywotnie zainteresowanych wynikiem tego procesu. Pewne nieścisłości można było odnotować, co nie świadczy o konfabulacji, a dotyczyły one okoliczności drugorzędnych. Wyłącznie zaś tego typu różnice wynajdują skarżący, które z łatwością można było wyjaśnić kierując się zasadami swobodnej oceny dowodów z art. 7 kpk. Charakter drugorzędny miały wskazywane w wyjaśnieniach przez S. Z. (1) różnice jakie miały wystąpić między zeznaniami P. S. (4) w sprawie karnej i dyscyplinarnej oskarżonego. Przytoczone kwestie odnosiły się do detali, takich jak przy którym ze spotkań został on przez prokuratora przesłuchany, jak długie były odstępy czasowe między nimi. Notabene świadek nie zeznał w niniejszej sprawie, że przyszedł do prokuratury dzień po tym jak został przesłuchany, tylko, że było to w przeciągu tygodnia, a przyszedł wtedy nazajutrz po telefonicznym kontakcie z prokuratorem. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu nie był precyzyjny w tym zakresie, przywołując tylko część wypowiedzi świadka, dając pole do ataku ze strony apelujących. Nic jednak nie dawało podstaw aby konieczna była weryfikacja zeznań P. S. (4) i uzyskiwanie protokołu jego przesłuchania w Sądzie Dyscyplinarnym przy PG. Wbrew stanowisku apelujących, Sąd Rejonowy poczynił ustalenia faktyczne w oparciu o zeznania bezpośredniego świadka P. S. (4), który dał pieniądze oskarżonemu sądząc, że jak mu powiedział ten prokurator, sprawa nie nadaje się do sądu, że on sam wymierzy mu karę za czyn o niskim stopniu społecznej szkodliwości. Dopełnienie jego zeznań stanowi projekt postanowienia o umorzeniu śledztwa z art. 300 § 2 kk (k. 72-74 teczka nr 114, załącznik nr X), którego nieudolnie oskarżony się wypierał, ewidencja wydanych przepustek do prokuratury dla P. S. (4) oraz zeznania świadka K. S. (3). Te ostatnie wcale nie są ani sterowane, ani wewnętrznie sprzeczne, jak uważają apelujący. Podane przez nich na te okoliczności argumenty były nie do zaakceptowania po konfrontacji z treścią jej zeznań złożonych w tej sprawie oraz w sprawie P. S. (4) o czyn z art. 300 § 2 kk, zakończonej wyrokiem skazującym. Należało mieć na uwadze to o czym w danym protokole świadek mówiła, a gwarantowało to właściwą analizę jej zeznań. Apelujący chaotycznie prezentując fragmenty wypowiedzi K. S. (3) wprowadzili jedynie zamieszanie w swoich twierdzeniach, które w związku z ich nierzeczowością Sąd II instancji odrzucił. Przeinaczanie faktów ze strony apelujących było bardzo częste w analizowanym czynie z zarzutu CXXVII. K. S. (3) rzeczywiście znała sprawę głównie z relacji męża P. S. (4) i w tym zakresie była świadkiem „ze słyszenia”, ale była zorientowana w przedmiocie sprawy, gdyż dotyczyła ona samochodu, który został zakupiony na jej firmę w czasie gdy był zajęty przez komornika. Swoje zeznania ze śledztwa podtrzymała, podkreślając, że po tym jak została przesłuchana w sprawie „ucieczki z majątkiem prokurator ją pouczył aby z nikim nie rozmawiać na temat tego postępowania dotyczącego męża. Ponadto, jej zeznania miały znaczenie w zakresie pieniędzy jakie mąż płacił w prokuraturze, gdyż to ona mu je na ten cel dała ze swojej działalności gospodarczej. Brak było podstaw aby taki oświadczenie kwestionować. Idąc dalej, ocenę miejsca przekazania pieniędzy oskarżonemu nie w pokoju prokuratorskim, Sąd odwoławczy przedstawił przy wcześniej omawianych czynach (przede wszystkim CX) i zachowuje to aktualność do omawianego przypadku. Nadto, wyjaśnienia oskarżonego słusznie zostały przez Sąd I instancji zakwestionowane, a podana w tym zakresie argumentacja była logiczna i przekonująca. Za tym, że S. Z. (1) prowadził faktyczne czynności sprawdzające dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 300 § 2 kk nie przemawia nic oprócz tego twierdzeń jako oskarżonego. Notatki z rozmowy oskarżonego telefonicznej z funkcjonariuszem Policji R. G. (1) na temat tej sprawy i zleconych czynności nie odnaleziono, a P. S. (4) do dnia 5 lipca 2013 r. występował w niej wyłącznie w roli świadka. Jeśli zaś nawet przyjąć, że oskarżony jak utrzymuje, taką rozmowę z policjantem odbył to wcale nie znaczyło, że zamierzał stawiać P. S. zarzut karny, bo przecież z wcześniejszej rozmowy z P. S. (4), co najmniej od 19 czerwca 2013 r. wiedział już, że jego zachowanie było bezprawne (przerejestrowanie na obecna żonę samochodu przeznaczonego na licytację).

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny P. S. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał on pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego P. S. (4) i K. S. (3) w okresie od 18 maja do 27 czerwca 2013 r., czy miał pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymał przelew czy wypłacał pieniądze oraz o ustalenie protokołów przesłuchania P. S. (4) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5302).

Sąd Okręgowy uznał te wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Obrońca nie wskazał żadnych konkretnych osób, które mogłyby mieć informacje na temat przedmiotu, a jedyny taki członek rodziny został na tą okoliczność przesłuchany. Ustalanie stanu rachunku bankowego P. S. (4) i K. S. (3) w podanym czasokresie nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji ich zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił, a poza tym i przede wszystkim żaden ze świadków nie wskazywał aby stamtąd były brane pieniądze na wpłatę prokuratorowi. Powody braku podstaw do sięgania po protokół zeznań P. S. (4) złożonych przed Sądem Dyscyplinarnym podano zaś powyżej, przy omawianiu zarzutów odwoławczych.

Zarzut CXXVIII – H. R. (1)

Zarzuty apelacyjne podniesione w zakresie tego czynu, ostatniego z zarzucanych aktem oskarżenia, Sąd odwoławczy ocenił jako bezzasadne. Nie wykazano bowiem za ich pomocą żadnych takich faktycznych okoliczności, które poddałyby w wątpliwość wiarygodność dowodów przyjętych za podstawę czynionych ustaleń faktycznych. Zeznania H. R. (1), podobnie jak w przypadku świadka P. S. (4) wyróżniało to, że została przesłuchana krótko od zdarzeń dotyczących wręczenia prokuratorowi 1.500 zł tytułem świadczenia na cel społeczny przy umorzeniu sprawy, bo po upływie niepełnych 2 miesięcy. Treść tych zeznań, ich obszerność pokazuje, że świadek wiele rzeczy jeszcze pamiętała, które na rozprawie później podtrzymała. Wtedy też, w sądzie świadek jednoznacznie rozpoznała oskarżonego jako prokuratora prowadzącego z nią wszystkie te czynności, co dla skarżących i tak wydaje się nic nieznaczącym szczegółem. Apelujący nie mieli racji podnosząc, że zeznania świadka H. R. (1) nie są wartościowym dowodem, a wskazywane nieścisłości nie świadczyły o konfabulacji i błędnej pamięci, były nieznaczne i nie dotyczyły kwestii decydujących o odpowiedzialności karnej oskarżonego. Wyłącznie zaś tego typu różnice wynajdują skarżący, które z łatwością można było wyjaśnić kierując się zasadami swobodnej oceny dowodów z art. 7 kpk. Charakter drugorzędny miały wskazywane w wyjaśnieniach przez S. Z. (1) różnice jakie miały wystąpić między zeznaniami H. R. (1) w sprawie karnej i dyscyplinarnej oskarżonego. Przytoczone kwestie odnosiły się do detali, takich jak to, że nie znała postanowienia o umorzeniu wydanego w jej sprawie z dnia 28 czerwca 2013 r. i go nie otrzymała, czy na którym spotkaniu prokurator przekazał jej, że sprawa będzie umorzona a warunkiem tego jest wpłacenie pieniędzy. Tego typu różnice, które pojawić się by miały po siedmiu latach od opisywanych zdarzeń nie są niczym nadzwyczajnym co poddawałoby w wątpliwość jakość źródła dowodowego i brak z tego tytułu podstaw do pogłębionej weryfikacji zeznań H. R. (1) poprzez uzyskiwanie protokołu jej zeznań z Sądu Dyscyplinarnego dla Prokuratorów przy PG. Wyważona analiza zeznań świadka H. R. (1) pozwoliła też wyjaśnić podawaną przez nią podczas zeznań na rozprawie okoliczność podpisania in blanco kilku kartek i przekazanie ich prokuratorowi Z., co dopiero wyniknęło w trakcie jej przesłuchania. Należało bowiem połączyć ten fakt z momentem po przekazaniu przez nią pieniędzy, które oskarżony gdzieś zaniósł, gdy chodziło o spisanie numerów banknotów, czemu miały służyć owe kartki. Pieniądze te rzekomo dwa razy do roku, jak świadkowi przekazał S. Z., prokuratura wysyłała na cele charytatywne, czyli był czas aby to później uzupełnić. Ocena miejsca przekazania pieniędzy oskarżonemu nie w pokoju prokuratorskim, także nie wzbudziła zastrzeżeń co do prawdziwości relacji H. R. (1), monitoring w tym miejscu nie działał. Było to przedmiotem analizy w podobnych stanach faktycznych i wtedy już zostało bliżej omówione. Wbrew stanowisku apelujących, Sąd Rejonowy nie poczynił dowolnych ustaleń faktycznych, lecz opartych na zeznaniach H. R. (1), jej męża M. R. (3), ewidencji wydanych przepustek do prokuratury oraz dokumentów za akt 2 Ds. 2212/13/18. Z tych ostatnich warte podkreślenia są wpisy w protokole przesłuchania H. R. przez prokuratora Z. oraz w uzasadnieniu decyzji o umorzeniu dochodzenia w sprawie o czyn ciągły z art. 286 § 1 kk, o jej deklaracjach naprawienia szkody poprzez zapłatę pieniędzy na cel społeczny. Jest to niezborne z podaną podstawą umorzenia, którą stanowiło stwierdzenie że czynu nie popełniono. Z uzasadnienia wynikają zaś wewnętrznie sprzeczne i niezgodne z przepisami tezy, np. że obywatel zwracając się do organu adm. państwowej ma prawo nie znać przepisów, a obowiązkiem organu jest mu wyjaśnić przepisy, a równocześnie, że czyn H. R. (1) nie jest na tyle niebezpieczny żeby stosować w stosunku do sprawcy zwykle zasady odpowiedzialności. Apelujący z oczywistych względów przemilczają te okoliczności gdyż ujawniają one rzeczywiste zamiary oskarżonego w tej sprawie. Świadek M. R. (3) potwierdził zaś to co znał z przekazu od żony odnośnie tej sprawy, był w nią zresztą sam w pewnym stopniu zaangażowany, bo z jego wypłaty pochodziły pieniądze na wpłatę u prokuratora, za każdym razem woził żonę H. do prokuratury, a poza tym on sam w dniu 5 lipca 2013 r. miał bezpośredni kontakt z tym prokuratorem, który mu się przedstawił jako S. Z. (1) i wtedy mówił mu kiedy będzie pokwitowanie za wpłacone pieniądze. W tym też zawarta jest odpowiedź na powtarzające się w obu apelacjach pytania o to dlaczego H. R. (1) nie domagała się owego potwierdzenia wpłaty. Po tym jak oskarżony to im przedstawił to przecież miało nastąpić pocztą, za jakiś czas, prokurator spieszył się, to był jego ostatni dzień pracy przed urlopem. Podsumowując, ocena tych wszystkich dowodów dokonana przez Sąd Rejonowy była bezbłędna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, choć niestety bardzo skrótowa, co wymagało uzupełnień ze strony organu odwoławczego.

Wnioski dowodowe obrońcy w uzupełnieniu apelacji: o ustalenie członków rodziny H. R. i przesłuchanie na okoliczność zarzutu, spotkań z prokuratorem, czy świadek opowiadał w miejscu zamieszkania o swojej sprawie karnej i spotkaniach z prokuratorem, na okoliczność ustalenia skąd miał ona pieniądze, o ustalenie stanu rachunku bankowego H. R. (1) i M. R. (3) w okresie od 25 do 28 czerwca 2013 r., czy miała pieniądze na rachunku pozwalające na wpłatę, czy otrzymała przelew czy wypłacała pieniądze oraz o ustalenie protokołów przesłuchania H. R. (1) przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG na okoliczność podawanej tam wersji zdarzenia (k. 5302).

Sąd II instancji uznał te wnioski dowodowe za bezzasadne gdyż okoliczności, które miałyby one wykazać nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, a poza tym były one mocno spóźnione (art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk). Obrońca nie wskazał żadnych konkretnych osób, które mogłyby mieć informacje na temat przedmiotu, a jedyny taki członek rodziny został na tą okoliczność przesłuchany. Ustalanie stanu rachunku bankowego H. R. (1) i M. R. (3) w podanym czasokresie nie byłoby skutecznym środkiem do weryfikacji ich zeznań, skoro apelujący i tak uważają, że potwierdzenie transakcji bankowych nie jest dowodem na to kto co zrobił z tymi pieniędzmi i gdzie je wpłacił, a poza tym i przede wszystkim żaden ze świadków nie wskazywał aby stamtąd były brane pieniądze na wpłatę prokuratorowi, a wręcz przeciwnie ci świadkowie zgodnie podali, że pieniądze były w domu. Powody zaś braku podstaw do sięgania po protokół zeznań H. R. (1) złożonych przed Sądem Dyscyplinarnym przy PG podano już powyżej, przy omawianiu zarzutów odwoławczych.

Analiza każdej z tych pojedynczych spraw z osobna i wszystkich razem, doprowadziła Sąd odwoławczy do wniosku, że oskarżony S. Z. (1) popełnił te czyny, z zastrzeżeniami omówionymi przy poszczególnych takich przypadkach, z którymi wiązały się zmiany, nie potwierdzając tym samym słuszności zarzutów apelacyjnych w tym zakresie.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Z racji bezzasadności omówionych wyżej wszystkich zarzutów, żaden z tych wniosków końcowych nie zasługiwał na uwzględnienie.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.22. oraz w apelacji własnej oskarżonego w sposób opisowy:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 2 § 2 kpk, art. 7 kpk, art. 5 § 2 kpk w zw. z art. 424 § 1 kpk przejawiająca się w dowolnej, a nie swobodnej ocenie materiału dowodowego, przy jednoczesnym nieuwzględnieniu zasad logiki i prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, dokonanej wybiórczo i nieobiektywnie, z pominięciem istotnych dowodów i wynikających z nich okoliczności korzystnych dla oskarżonego, nadto bez zachowania spójności, polegającej na bezkrytycznym oparciu się o zeznania świadków I. B., R. B. (4), P. K. (3), M. G. (3), M. G. (4), I. P. (3), T. K. (3), J. D. (1), E. R., A. B. (2), G. S. (1), M. S. (3), K. Z. (2), A. B. (3), K. J., A. K. (4), R. K. (4), K. M. (2), K. C. (2), A. K. (3), M. K. (15), G. K. (1), P. S. (5), I. S., M. B. (7), M. R. (6), A. C., W. G. (1), T. C., M. G. (6), Z. S., E. B., Z. K. (3), M. S. (4), R. B. (1), A. M. (2), E. P. (3), B. M. (2), M. P. (3), R. G. (2), E. G., E. P. (2), M. D. (2), W. K. (2), A. O. (2), T. K. (6), D. S. (6), G. S. (2), J. K. (10), W. M. (3), M. T., N. K., W. K. (4), M. L. (2), A. L. (3), Z. J., A. R., J. R., W. K. (1), B. V., H. S. (1), H. S. (2), A. B. (4), K. K. (5), S. R., U. P., G. O., K. W. (2), H. S., J. R. (4), A. K. (8), G. K. (4), H. S. (4), P. M., P. S. (2), B. N., M. S. (6), A. Z. (2), U. K., F. S., I. G. (1), M. W. (6), V. M., A. M. (4), H. K., A. G. (3), Z. G., G. G. (2), E. C., D. B. (2), M. S. (10), K. S. (3), M. R. (3), które są osobami szczególnie bliskimi pokrzywdzonym, a jednocześnie relacjonują jedynie to, co usłyszały od pokrzywdzonych, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

W związku z tym, że zeznania wszystkich wskazanych wyżej świadków zostały omówione przy głównych zarzutach do poszczególnych czynów, w pkt 3.24., Sąd Okręgowy odsyła do tej części uzasadnienia, aby uniknąć powtarzania tych samych rozważań. Łączne przedstawienie tych dowodów było celowe, umożliwiło bowiem lepszą ich kontrolną ocenę w zestawieniu z pozostałymi dowodami dotyczącymi poszczególnych zarzutów. Jedynie tytułem przypomnienia wskazać tu warto jakie warunki powinny spełniać zarzutu apelacyjne dotyczące oceny materiału dowodowego, bo przecież ustanowiony w art. 7 kpk obowiązek dokonywania oceny wiarygodności materiału dowodowego w oparciu o wszechstronną analizę, zgodną z zasadami logicznego rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, dotyczy nie tylko sądu orzekającego. Także skarżący, który zmierza do podważenia zasadności rozstrzygnięcia poprzez zakwestionowanie oceny dowodów stanowiących jego podstawę, nie może ograniczyć się do prostego zanegowania jej arbitralnego stwierdzenia, że walorem wiarygodności winny być obdarzone wyłącznie dowody korzystne dla oskarżonego. Obowiązkiem skarżącego jest wykazanie, jakich konkretnych uchybień dopuścił się sąd I instancji w kontekście zasad wiedzy – w szczególności logicznego rozumowania – oraz doświadczenia życiowego, oceniając zebrany materiał dowodowy. Za oczywiście niewystarczające należy tu uznać samo przeciwstawienie dowodom, na których oparł się sąd orzekający, występujących w sprawie dowodów przeciwnych, jeśli przy tym nie zostanie wykazane, że to właśnie owe dowody przeciwne, ocenione w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, winny uzyskać walor wiarygodności, zaś dowody stanowiące podstawę ustaleń sądu, w świetle tych samych zasad, są tego waloru pozbawione (

wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 stycznia 2024 r., sygn. akt VIII AKa 237/23, Lex nr 3693629). Warunków tych nie spełniały zarzuty obu apelujących podniesione w zakresie wskazanych tu dowodów osobowych. Na marginesie też zauważyć trzeba, ze nie wszystkie wymienione osoby były bliskimi pokrzywdzonych, np. policjantka K. C. (2) czy adwokaci K. J. i T. C..

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Z powodu bezzasadności omówionych wyżej w tabeli 3.24. wszystkich zarzutów, żaden z tych wniosków końcowych nie zasługiwał na uwzględnienie.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.23. oraz opisowo w apelacji oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 2 § 2 kpk, art. 7 kpk, art. 5 § 2 kpk w zw. z art. 424 § 1 kpk przejawiająca się w dowolnej, a nie swobodnej ocenie materiału dowodowego, przy jednoczesnym nieuwzględnieniu zasad logiki i prawidłowego rozumowania, wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, dokonanej wybiórczo i nieobiektywnie, z pominięciem istotnych dowodów i wynikających z nich okoliczności korzystnych dla oskarżonego, nadto bez zachowania spójności, polegającej w szczególności na bezkrytycznym oparciu się o ewidencję wydawanych przepustek do budynku prokuratur poznańskich i ustalenie faktu kilkukrotnego wejścia do Prokuratury przez świadków, ustalenie faktu okresów, terminów wejścia do Prokuratury dokonano na podstawie jednostronnych niezweryfikowanych oświadczeń świadków, na podstawie przepisania dat z aktu oskarżenia bez własnej weryfikacji rejestru wejść i wyjść do budynku poznańskich prokuratur, pomimo ich zebrania w postępowaniu karnym, co doprowadziło do sytuacji, że Sąd I instancji ustalał fakt wejść i widzenia się pokrzywdzonego z oskarżonym na podstawie aktu oskarżenia a nie własnych ustaleń, w sytuacji kiedy Sąd odmówił przesłuchania pracowników ochrony na okoliczność zasad wypełniania ewidencji wydawanych przepustek, w sytuacji kiedy do ewidencji wydawanych przepustek wpisuje się prokuratora nadzorującego postępowanie co nie oznacza, że w każdym przypadku taka osoba widzi się z tym prokuratorem, bez ustalenia obecności oskarżonego w pracy, bez ustalenia wokand i zdarzeń jakie oskarżony w okresach objętych zarzutem obsługiwał poza jednostką prokuratury, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

W zarzucie tym przedstawiono selektywną i subiektywną ocenę dowodów odnoszących się do weryfikacji okoliczności spotkań świadków z oskarżonym. Nie odzwierciedla ona rzeczywistej zawartości dowodów, prowadząc do zniekształcenia materii dowodowej. Rejestr wejść i wyjść do budynku poznańskich prokuratur został, wbrew gołosłownym twierdzeniom apelujących, poddany skrupulatnym sprawdzeniom oraz analizie w zestawieniu z zeznaniami świadków oraz dokumentami zgromadzonymi w aktach prokuratorskich. Był on cennym, bezwpływowym materiałem dowodowym, świadczącym o wizytach u prokuratora S. Z., a nie tylko bytności w prokuraturze, która nie wiadomo czemu innemu miałaby służyć. Świadkowie wyraźnie i konsekwentnie przecież podawali, że przychodzili żeby spotkać się z prokuratorem prowadzącym ich sprawy i podczas tych wizyt dochodziło do czynności procesowych z ich udziałem oraz uzgadniania z prokuratorem dobrowolnych wpłat mających na celu kierowanie do sądu łagodniejszego wniosku o dobrowolne poddanie się karze bądź zakończenia sprawy umorzeniem w prokuraturze.

Sąd odwoławczy dostrzegł przy okazji, że mimo braku zgłoszenia przy tym zarzucie, apelujący upatrywali naruszenie art. 4 kpk przy wyrokowaniu, poprzez oparcie wyroku na części dowodów niekorzystnych dla oskarżonego, bez należytej weryfikacji zeznań świadków. Sąd Okręgowy nie potwierdził aby takie uchybienia o istotnym znaczeniu miały miejsce. Podobnie, nie stwierdzono zaniedbania Sądu Rejonowego w dochodzeniu prawdy materialnej i naruszeń art. 2 § 2 kpk, a dodać koniecznie trzeba, że przepis ten zawiera ogólną dyrektywę nakazującą, aby podstawę wszelkich rozstrzygnięć stanowiły prawdziwe ustalenia faktyczne i nie może stanowić samodzielnie podstawy zarzutu apelacyjnego. Taki zarzut musi wskazywać na uchybienie szczegółowym regulacjom. W tym zarzucie zaś takowych apelujący nie zaprezentowali.

Zarzut naruszenia art. 424 kpk też okazał się nieskuteczny. Stwierdzone przez Sąd odwoławczy mankamenty uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie rzutowały bowiem na treść zaskarżonego wyroku, a sprowadzały się do nazbyt skrótowego przedstawienia oceny dowodów, która choćby z racji pewnych różnic w treści zeznań świadków z postępowania przygotowawczego i z rozprawy, powinna być bardziej szczegółowa i konkretna. Natomiast te zaniedbania Sądu I instancji w uzasadnieniu nie dotyczyły zasadności tej oceny, czy braków w istotnych elementach ustaleń faktycznych. Po uzupełnieniu tych braków przez Sąd II instancji, nie ujawniły się żadne uchybienia, które rzutowałyby na treść wydanego wyroku w części skazującej, za wyjątkiem zarzutu z punktu LXXIV dotyczący zeznań J. P. (1). Należy na koniec przypomnieć, że „Konstruując zarzut obrazy art. 424 § 1 KPK należy mieć zawsze na względzie, że naruszenie przepisu prawa procesowego może stanowić skuteczną podstawę zarzutu odwoławczego tylko wtedy, gdy zostanie przez skarżącego wykazane, że uchybienie mogło mieć wpływ na treść wyroku. Jednocześnie, dokument w postaci uzasadnienia jest sporządzany po wydaniu wyroku, a więc nie może mieć wpływu na jego treść” (

vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 września 2023 r., (...) 39/22, Legalis nr 3006202). Jednocześnie warto było przypomnieć apelującym, że „Warunkiem prawidłowej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie jest wzięcie pod uwagę i dokonanie oceny wszystkich przeprowadzonych dowodów. Użyte tu określenie "wszystkie dowody" odnosi się tylko do dowodów istotnych w sprawie” (

por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 20 kwietnia 2023 r., II AKa 407/22, LEX nr 3577098). Apelujący bezskutecznie zatem starali się zainteresować organy ścigania dowodami nie mającymi znaczenia w sprawie (przykładowo dowody dotyczące regulowania płatności przez skazanych po wyroku wydanym w trybie art. 335 kpk, na okoliczność ich problemów finansowych w tamtym czasie). W świetle podniesionego zarzutu z art. 366 § 1 kpk należało zaś dodatkowo wspomnieć, że na sądzie spoczywa obowiązek przeprowadzenia dowodów z urzędu, ale nie wszystkich możliwych, lecz tylko mających znaczenie dla sprawy. Zgłoszone tu zatem zaniechania dowodowe nie miały faktycznie miejsca, a była to jedynie subiektywna opinia niezadowolonych uczestników procesowych.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Stwierdziwszy, że zarzut odwoławczy nie zasługiwał na uwzględnienie, również wnioski końcowe apelacji nie mogły odnieść oczekiwanego rezultatu.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.24. oraz opisowo w apelacji oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 424 § 2 kpk przez niewyjaśnienie i nieomówienie strony podmiotowej przypisanych oskarżonemu czynów, w tym niewykazanie motywów, czy pobudek, niewykazanie umyślnego działania, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Zdaniem Sądu odwoławczego zarzut ten nie był skuteczny, gdyż z uzasadnienia zaskarżonego wyroku można było wywnioskować argumenty potwierdzające zamiar sprawczy oskarżonego w odniesieniu do każdego z przypisanych mu czynów i jest to zgodne z ich opisem z zaskarżonego wyroku. Tytułem uzupełnienia warto przypomnieć, że o zamiarze sprawcy świadczy całokształt tak podmiotowych jak i przedmiotowych okoliczności, gdyż dopiero na podstawie wszystkich okoliczności dotyczących danego wypadku i osoby sprawcy możliwe jest odtworzenie rzeczywistych przeżyć sprawcy i ustalenie do czego zmierzał, czego chciał, względnie - postępując, w określony sposób - co przewidywał i na co się godził. Natomiast motyw popełnienia przestępstwa można zdefiniować za wybitną znawczynią prawa karnego prof. K. D. jako: „czynnik intelektualny stanowiący rację działania, a więc to, co sprawca formułuje jako powód swojej aktywności. Motyw to wyobrażenie sprawcy o celu działania i programie jego osiągnięcia, umożliwiające sprawcy podjęcie czynności potrzebnych do osiągnięcia określonego celu” (Motyw przestępstwa. Palestra z 1961 r., Nr 9, poz. 60, str. 60). W związku z tym, że oskarżony nie przyznał się do popełnienia żadnego z przypisanych mu czynów zabronionych, stronę podmiotową jego działań należało ustalić na podstawie innych zgromadzonych w tej sprawie dowodów. Z całą pewnością S. Z. (1) dążył do uzyskania korzyści majątkowych (pieniądze, monety kolekcjonerskie), nie wiadomym jest czy robił to dla siebie czy kogoś innego, co dla bytu przypisanych mu przestępstw z art. 286 § 1 kk i z art. 228 § 4 kk nie miało znaczenia. Podkreślana zatem przez oskarżonego jego dobra sytuacja materialna w inkryminowanym okresie, tych wszystkich działań przestępczych wcale nie wykluczała. Przy okazji jedynie wspomnieć trzeba, co wynika z zeznań świadków – pokrzywdzonych, oskarżony budował w tamtym okresie dom, co jak powszechnie wiadomo pochłania spore finanse, a rozliczenia z wykonawcami często nie są wykazywane fiskusowi. Ponadto, początek procederu przestępczego zbiegł się w czasie z poważnymi problemami zdrowotnymi żony oskarżonego, co także mogło wpłynąć na sferę jego pracy zawodowej, gdzie często w obliczu choroby osoby najbliższej, zmieniają się życiowe priorytety. Oprócz tego nie można zapominać, że oskarżony był badany przez lekarzy psychiatrów i psychologa, którzy stwierdzili u niego cechy nieprawidłowej osobowości, głównie w sferze emocjonalno-motywacyjnej, obniżony krytycyzm do swego zachowania, brak prawidłowo wykształconej hierarchii wartości norm etycznych i moralnych. Ponadto, rozpoznali wyolbrzymione poczucie własnej wartości i narcystyczne cechy osobowości (opinia sądowa psychiatryczno-psychologiczna z 10 maja 2017 r. - J. T., K. Z., J. K.). Biorąc zatem pod uwagę opinię specjalistów w dziedzinie psychiatrii i psychologii należało stwierdzić, że przypisane podsądnemu czyny nie były sprzeczne z jego cechami osobowości, a wręcz pasowały do wizerunku urzędnika, który chciał czuć się ważnym, świadomym tego, że od jego decyzji wiele zależy.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Stwierdziwszy, że zarzut odwoławczy nie zasługiwał na uwzględnienie, również wnioski końcowe apelacji nie mogły odnieść oczekiwanego rezultatu.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego V.25. oraz opisowo w apelacji oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 173 § 1, 2 i 3 kpk w zw. z art. 4 i 5 kpk poprzez przeprowadzenie dowodu z okazania poprzez wskazanie na sali rozpraw na oskarżonego przez Przewodniczącego składu orzekającego z pytaniem, czy rozpoznaje Pan/Pani tego prokuratora, któremu wręczano pieniądze, co następowało wbrew warunkom koniecznym dla okazania oraz w warunkach mogących umożliwiać sugestie, przez co pokrzywdzeni mogli mylnie wskazać na oskarżonego jako osobę, która dopuściła się zarzucanego mu czynu; co w konsekwencji stanowi naruszenie zasady obiektywizmu i domniemania niewinności, okazywanie oskarżonego pokrzywdzonym na sali rozpraw jako często jedyne pytanie Sądu nie spełnia warunków okazania i jest naruszeniem zasady bezstronności Sądu albowiem świadek sam spontanicznie nie wskazywał na oskarżonego, nadto naruszenia bezstronności i dowodzi także fakt, iż Sąd nie uwzględnił wniosku obrony o zwrot sprawy oskarżycielowi publicznego celem przeprowadzenia okazania w warunkach uniemożliwiających zasugerowanie osoby świadkowi, po czym Sąd sam na sali rozpraw wskazywał na oskarżonego, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Niezasadnie apelujący czynią zarzut Sądowi I instancji, że świadków pytano na rozprawie czy rozpoznają oskarżonego. Organ ten był do tego jak najbardziej uprawniony, przy czym świadkom znany był przedmiot przesłuchania i pytania nie miały charakteru sugestywnego Tylko według koncepcji własnej obrońcy stanowiło to czynność okazania w rozumieniu przepisów z art. 173 § 1-3 kpk. Reguły okazania określa rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 czerwca 2003 r. w sprawie warunków technicznych przeprowadzenia okazania (Dz.U. Nr 104, poz. 981) i jest oczywistym, że Sąd I instancji tego typu czynności dowodowych z udziałem oskarżonego nie wykonywał. Świadczy o tym chyba najlepiej wydana w oparciu o art. 170 § 1 pkt 2 i 5 kpk decyzja o oddaleniu wniosku obrony (postanowienie z dnia 15 listopada 2021 r.) o przeprowadzenie okazania oskarżonego świadkom zdarzenia, na okoliczność, że oskarżony S. Z. (1) jest osobą, o której mówią w swoich zeznaniach.

Warto w tym miejscu podkreślić, że sąd badał celowość przeprowadzenia dowodu, czy może być to pomocne dla wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy oraz czy dopuszczenie dowodu może być przydatne dla rozstrzygnięcia istniejących wątpliwości (

por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 28 listopada 2013 r. dotyczący dopuszczenia dowodu z urzędu, II AKa 235/13, Legalis nr 981730). Niecelowość tego typu dowodu była wręcz oczywista, z przyczyn podanych w pkt 3.13. niniejszego uzasadnienia. To zaś, że osobą prokuratora, o której zeznawali świadkowie był oskarżony S. Z. (1) wynikało z szeregu innych dowodów, a czynność okazania nie miałaby decydującego znaczenia. Zresztą w przeważającej części przypisanych oskarżonemu czynów sam podsądny nie zaprzeczał kontaktom z tymi osobami, kwestionując sam przebieg rozmów i spotkań.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Zarzut okazał się niezasadny i dlatego brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek ze zgłoszonych wniosków końcowych apelacji.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.26. oraz opisowo w apelacji oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 173 § 1, 2 i 3 kpk w zw. z art. 4 i 5 kpk poprzez ustalenie faktu, iż przekazanie pieniędzy oskarżonemu następowało na drugim, trzecim spotkaniu (z uzasadnienia wyroku „na kolejnym spotkaniu”, „na następnym spotkaniu”) dokonano na podstawie jednostronnych niezweryfikowanych oświadczeń świadków, pomimo sprzeczności tego faktu z dokumentacją akt sprawy i bez zapoznania się z pełnymi aktami sprawy oraz przede wszystkim bez ustalenia faktu obecności oskarżonego w tym czasie w pracy, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Zarzut stanowi kontynuację powyżej zgłoszonych zastrzeżeń co do prawidłowości przeprowadzonego przez Sąd I instancji postępowania rozpoznawczego. Odnośnie czynności okazania warto jedynie dodać, że wedle przepisu ma on charakter fakultatywny i to sąd decyduje o przydatności jego dopuszczenia. Zeznania świadków, w zestawieniu z innymi dowodami, jak choćby zapisy w ewidencji wydanych przepustek do budynku prokuratur przy ul. (...) w P., dokumenty w aktach prokuratorskich, a także, jak wyżej wspomniano, często wyjaśnienia oskarżonego, dawały podstawy do ustalenia przedziału czasowego w jakim odbywały się spotkania z oskarżonym. Nie należy przy tym pomijać, że wielokrotnie wizyty tych świadków u oskarżonego były poprzedzone kontaktami telefonicznymi, które także wchodziły w zakres przypisanych S. Z. przestępstw. Odmienne twierdzenia apelujących w tym zakresie miały charakter czysto polemiczny i nie były poparte żadnymi dowodami alibijnymi.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Zeznania świadków odnośnie zdarzeń z udziałem oskarżonego, ich chronologii, były poddane weryfikacji za pomocą innych dostępnych materiałów dowodowych. Działania te doprowadziły Sąd Rejonowy do możliwie dokładnych ustaleń faktycznych, których apelujący nie zdołali skutecznie podważyć. W związku z bezzasadnością zarzutu, również zgłoszone wnioski końcowe nie nadawały się do uwzględnienia.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.27. oraz opisowo w apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 366 § 1 kpk w zw. z art. 410 kpk w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 kpk polegająca na zaniechaniu wyjaśnienia przez Sąd wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w tym:

a) brak oceny wiarygodności świadków poprzez brak porównania zeznań świadków składanych w sprawie dyscyplinarnej i karnej, których przedmiot jest tożsamy;

b) brak oceny wiarygodności świadków poprzez brak porównania zeznań świadków składanych w sprawie karnej, z zeznaniami członków rodziny, którym mogli opowiadać o sprawie karnej i wizytach w Prokuraturze;

c) brak ustalenia, wyjaśnienia i uzasadnienia, dlaczego żadna z osób pokrzywdzonych przez kilka lat nie starała się z jakąkolwiek determinacją wykazać, że wpłaciła w Prokuraturze pieniądze i nie otrzymała pokwitowania;

d) brak ustalenia, wyjaśnienia i uzasadnienia, dlaczego żaden ze świadków przesłuchanych w sprawie – zazwyczaj członkowie rodzin pokrzywdzonych nie przedstawili pokrzywdzonych jako osoby naiwne i łatwowierne, nieporadne życiowo, podatne na wpływ, czy łatwo ulegające oszukańczym zabiegom;

e) brak ustalenia, wyjaśnienia i uzasadnienia, dlaczego ustalenie faktu dysponowania przez pokrzywdzonych pieniędzmi dokonano na podstawie jednostronnych niezweryfikowanych zeznań świadków – będących osobami najbliższymi dla pokrzywdzonych, bez zapoznania się z rachunkami bankowymi osób pokrzywdzonych lub ich rodzin, bez zapoznania się z wyciągami z rachunków bankowych, a w 59 zarzutach fakt dysponowania pieniędzmi został ustalony bez jakiejkolwiek weryfikacji;

f) ustalenie faktu kilkukrotnego wejścia do Prokuratury przez świadków, ustalenie faktu okresów, terminów wejścia do Prokuratury dokonano na podstawie jednostronnych niezweryfikowanych oświadczeń świadków, na podstawie przepisania dat z aktu oskarżenia bez własnej weryfikacji rejestru wejść i wyjść do budynku poznańskich prokuratur, pomimo że zapisy w akcie oskarżenia są niedokładne, błędne i jak wynika z rejestru, w wielu przypadkach nie zaistniał fakt „podwójnego” wejścia lub w ogóle wejścia do budynku w te dni, co podano w akcie oskarżenia;

g) ustalenie faktu kontaktowania się świadków z oskarżonym telefonicznie, wzywania świadków telefonicznie, ustalania wpłat w trakcie telefonicznych rozmów z oskarżonym dokonano na podstawie jednostronnych niezweryfikowanych oświadczeń świadków, bez ustalenia i zapoznania się z bilingami rozmów telefonicznych telefonu służbowego i telefonów świadków;

h) ustalenie faktu, iż przekazanie pieniędzy oskarżonemu następowało na drugim, trzecim spotkaniu (z uzasadnienia wyroku „na kolejnym spotkaniu”, „na następnym spotkaniu”) dokonano na podstawie jednostronnych niezweryfikowanych oświadczeń świadków, pomimo sprzeczności tego faktu z dokumentacją akt sprawy i bez zapoznania się z pełnymi aktami sprawy oraz bez ustalenia faktu obecności oskarżonego w tym czasie w pracy;

i) ustalenie faktu, na którym spotkaniu z oskarżonym następowało przesłuchanie, spisanie dokumentów dokonano na podstawie jednostronnych niezweryfikowanych oświadczeń świadków, pomimo sprzeczności tego faktu z dokumentacją akt sprawy i bez zapoznania się z pełnymi aktami sprawy oraz bez ustalenia faktu obecności oskarżonego w tym czasie w pracy;

j) brak ustalenia w opisie czynów i uzasadnieniu orzeczenia dokładnej daty, czasu, miejsca wręczenia oskarżonemu pieniędzy i przywłaszczenia pieniędzy przez oskarżonego;

k) brak ustalenia, dlaczego żadna z osób pokrzywdzonych przez kilka lat nie starała się z jakąkolwiek determinacją odzyskać wpłacone pieniądze, pomimo wiedzy iż ich sprawy zostały umorzone;

l) brak ustalenia, dlaczego pomimo twierdzenia przez pokrzywdzonych, iż dokonywali oni wpłaty w Prokuraturze na poczet kary, to w sytuacji wezwania ich przez Sąd do uiszczenia kary, opłacali ją ponownie zamiast podnieść np. w piśmie, iż kara została już zapłacona w Prokuraturze;

ł) brak ustalenia, dlaczego żaden z pokrzywdzonych nie posiada potwierdzenia lub pokwitowania dokonanej wpłaty, pomimo twierdzeń że otrzymywali takie dokumenty własnoręcznie wypisane przez oskarżonego, a jednak nie ustalono ani jednego takiego dokumentu wypisanego przez oskarżonego;

m) brak ustaleń, czy pokrzywdzeni dysponowali środkami finansowymi w zarzucanym okresie czasu, pozwalającym im na dokonanie wpłat, o których zeznawali, pomimo podawania przez pokrzywdzonych, że dokonywali wypłat z banku, Sąd w toku postępowania dowodowego ani w jednym przypadku nie ustalił i nie wystąpił do banku o wyciąg z rachunku bankowego;

n) brak ustaleń, dlaczego w okresie kiedy trwały czynności operacyjne wobec oskarżonego, a także w okresie, kiedy było już wszczęte śledztwo przez Prokuraturę Apelacyjną w P. pod sygn. Ap V Ds. 14/13 i miało dochodzić do nielegalnych działań oskarżonego jako prokuratora w siedzibie Prokuratury Rejonowej Poznań – Wilda, a brak jakichkolwiek dowodów na okoliczność tych czynności (nagrania rozmów, monitoring itd.);

o) brak ustaleń, czy w czasie kontroli akt, wizytacji i lustracji akt, jakie miały miejsce przez 9 lat pracy oskarżonego jako prokuratora, akta lub jego praca wzbudzały zastrzeżenia; brak ustaleń, czy ze strony Sądów, gdzie kierowano decyzje procesowe oskarżonego nie było skarg czy zastrzeżeń; brak ustaleń, czy prokuratorzy zastępujący oskarżonego w pracy podczas choroby, czy urlopu mieli sygnały od petentów, stron postępowania wzbudzające podejrzenia nielegalnych działań; brak ustaleń, czy oskarżony wpływał, wywierał nacisk na funkcjonariuszy Policji w zakresie podejmowanych decyzji procesowych; brak ustaleń, czy akta prowadzonych spraw przez oskarżonego, metodyka pracy różniły się od standardowego postępowania;

- co łącznie miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Wbrew zgłoszonym zastrzeżeniom pod adresem Sądu wyrokującego w I instancji, organ ten czynił starania aby zapoznać się bezpośrednio ze wszystkimi dowodami istotnymi dla odpowiedzialności karnej oskarżonego, przeprowadził na rozprawie dowody zawnioskowane w akcie oskarżenia oraz niektóre z tych zgłoszonych przez oskarżonego i jego obrońcę, które uznał za zasadne, a także uzupełnił je o te przeprowadzane z urzędu. Przesłuchania świadków przed Sądem Rejonowym odbywały się z zachowaniem reguł procesowych (po zgłoszeniu uwag przez obronę kwestia pytań Sądu dotycząca wniosków o naprawienie szkody została skorygowana), a ich ocena była wynikiem analizy wszystkich tych zeznań złożonych w procesie oraz ich zestawienia z innymi dostępnymi dowodami. Niecelowość ustalania ewentualnych, kolejnych osób mogących mieć wiadomości od głównych świadków (tzw. świadkowie ze słyszenia), była zrozumiała, po pierwsze z uwagi na to, że przesłuchani świadkowie nie zgłaszali aby te osoby były w posiadaniu cennych informacji, a po drugie z powodu upływu wielu lat od inkryminowanych zdarzeń, który to czynnik mógł wpłynąć zniekształcająco na to co tym osobom faktycznie przekazano. Dla Sądu Okręgowego równie wyrazista była bezzasadność porównywania zeznań świadków składanych w sprawie dyscyplinarnej z tymi złożonymi w niniejszej sprawie karnej. Byłoby to wymagane gdyby treść zeznań tych osób wyraźnie się różniła i to w sposób logiczny nie do wyjaśnienia. Oskarżony S. Z. (1) składając swoje wyjaśnienia sygnalizował, że te zeznania były odmienne, jednak ani razu nie przedstawił protokołów z przesłuchania świadka przed Sądem Dyscyplinarnym, zaś te okoliczności, które budziły jego zastrzeżenia nie poddawały w wątpliwość prawdomówności tych świadków, ze względu na bardzo znaczący odstęp czasu od relacjonowanych zdarzeń i mogącą w tej sytuacji mieć miejsce różnice, przykładowo co do wysokości wpłacanej prokuratorowi kwoty. Kontrola instancyjna nie potwierdziła także zaniechań jakich wedle apelujących miałby się dopuścić Sąd karny orzekający w sprawie oskarżonego S. Z. (1) na polu dowodowym i przy ocenie dowodów. Przy czym w przypadku gdy zeznania członków rodzin na temat cech osobniczych głównych świadków, posiadanych umiejętności radzenia sobie w życiu, miały charakter opinii, Sąd Rejonowy, a następnie kontrolnie Sąd Okręgowy, poddali je analizie w całokształcie okoliczności danego przypadku. To, że nie ustalono szeregu faktów wymienionych w tym zarzucie, wedle skarżących niezbędnych, nie było równoznaczne z nieudowodnieniem oskarżonemu, że jest sprawcą przypisanych mu czynów. Było to bowiem możliwe w oparciu o inne dowody, które apelujący bezpodstawnie bagatelizowali i podważali. Sami nie przedstawili dowodów przeciwnych, co najmniej poddających w wątpliwość materiał dowodowy, na którym został odtworzony stan faktyczny. W związku z tym, że omówienie zgłoszonych braków dowodowych zostało dokonane przy wcześniejszych zarzutach, (3.24. i kolejne) Sąd zaniechał powielania tych rozważań.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Bezzasadność zarzutu powodowała, iż nie mógł on odnieść oczekiwanego skutku w zakresie zgłoszonych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V. 28. oraz opisowo w apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 4 kpk, art. 7 kpk w zw. z art. 92 kpk, art. 366 § 1 kpk, art. 420 kpk w zw. z art. 424 § 1 pkt 1 kpk polegająca na uznaniu przez Sąd, że oskarżony wyłudził od pokrzywdzonych pieniądze, w sytuacji, gdy większość pokrzywdzonych słuchana w toku postępowania karnego przed Sądem Rejonowym Poznań – Stare Miasto w Poznaniu w sprawie VIII K 569/17 zeznała, iż nie rozpoznają oskarżonego jako prokuratora, któremu wręczali pieniądze, nie czuli się pokrzywdzeni przez oskarżonego i nie wnioskowali do Sądu o naprawienie szkody os oskarżonego, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Zarzut nie zasługiwał na uwzględnienie już tylko z tego powodu, że apelujący ograniczyli ocenę zeznań pokrzywdzonych do etapu sądowego, wybiórczo zresztą prezentując okoliczności z tym związane. Uznać zatem należało, że taka ocena dowodów stanowi wyłącznie niepełną polemikę z oceną dowodów osobowych, które legły u podstaw zaskarżonego wyroku w części skazującej oskarżonego. Pełne odniesienie się do dowodu z zeznań tych osób prowadzi do odmiennych wniosków niż sugerują skarżący. Wobec tego Sąd Okręgowy stwierdził, że byłoby nieefektywnym rozpoznanie zarzutu w zaproponowanym kształcie i zakresie.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Bezzasadność zarzutu powodowała, iż nie mógł on odnieść oczekiwanego skutku w zakresie zgłoszonych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt. V.29. oraz opisowo w apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk, art. 424 § 1 kpk polegająca na sporządzeniu uzasadnienia w sposób uniemożliwiający kontrolę toku rozumowania Sądu, przede wszystkim na skutek skopiowania protokołów zeznań świadków i skopiowanie treści aktu oskarżenia, co zastąpiło własne ustalenia Sądu, a co jest następstwem dokonania dowolnej oceny materiału dowodowego. Uzasadnienie zostało napisane z zastosowaniem licznych skrótów, nieskładnie, co utrudnia zrozumienie i motywację Sądu. W uzasadnieniu orzeczenia brak jest rzetelnej oceny dowodów i dokonania ustaleń faktycznych, brak odniesienia się do dowodów, takich jak zeznania poszczególnych świadków, zeznania świadków często są oceniane jednym krótkich zdaniem np.: „świadek mógł się pomylić”, „świadek źle zapamiętał”, braku wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, jakie fakty Sąd I instancji uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, co uniemożliwia oskarżonemu precyzyjne sformułowanie zarzutów w apelacji oraz może uniemożliwiać Sądowi odwoławczemu dokonanie prawidłowej oceny materiału dowodowego w zakresie podnoszonych zarzutów oraz dokonanie prawidłowej merytorycznej kontroli orzeczenia. Uzasadnienie wyroku to dokument powstały w wyniku przeprowadzenia postępowania sądowego, który je podsumowuje, a zatem spełnienie jego wymagań formalnych powinno być poddane kontroli instancyjnej. Ponadto art. 424 § 1 kpk stanowi normę gwarancyjną, że uzasadnienie wyroku będzie rzetelnie ujmowało wszystkie elementy określone w tym artykule, po to aby strona niezadowolona z wyroku miała prawną, ale i rzeczywistą możliwość zaskarżenia wyroku i przeprowadzenia polemiki z jego ustaleniami w zakresie faktów i kwalifikacji prawnej, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Sąd odwoławczy nie potwierdził zarzutu apelujących aby uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie było wynikiem samodzielnej analizy i opracowania przez organ, który wydał to rozstrzygnięcie. Argumentacja mająca potwierdzać te zastrzeżenia jest ogólnikowa i nie nieprzekonująca. W związku z tym, że stan faktyczny w sprawach objętych wyrokowaniem zawierał szereg dat, danych spraw Ds, wydawanych w nich orzeczeń i czynności dowodowych, zrozumiałym jest, że treściowo wyglądało to tak samo jak w akcie oskarżenia. Jednak po dokonaniu kontroli instancyjnej należało stwierdzić, że Sąd I instancji dokonał własnej oceny jakie fakty uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych, choć jak już wyżej wskazano, nie jest to wzorcowe uzasadnienie. Obszerność sprawy nie uprawniała Sądu Rejonowego do tak skrótowego przedstawiania oceny dowodów, które uczynił podstawą ustaleń faktycznych. Tam gdzie występowały rozbieżności między zeznaniami świadków składanych na różnych etapach postępowania, należało oczekiwać, że zostanie to solidnie przedstawione i wyjaśnione, zwłaszcza w tych przypadkach, gdy zeznania jednego świadka były jedynym dowodem osobowym zaproponowanym przez oskarżenie publiczne. W tym zakresie więc zastrzeżenia apelujących Sąd Okręgowy w dużej mierze podzielił. Nie stanowiło to jednak podstawy do zmiany zaskarżonego wyroku i uniewinnienia oskarżonego, ani też do uchylenia tego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, o czym stanowi art. 455a kpk. Wobec powyższego i po stwierdzeniu, że treść uzasadnienia nie odbiegała od przedmiotu sprawy, Sąd II instancji podjął się uzupełniającego przedstawienia argumentacji co do oceny dowodowej w zakresie przypisanych oskarżonemu czynów, tam gdzie koniecznym było usunięcia braków i wyeliminowanie wad dostrzeżonych przy rozpoznawaniu wniesionych w tej sprawie apelacji. W związku z powtarzającymi się przy poszczególnych zarzutach zastrzeżeniami apelujących o braku omówienia wyjaśnień oskarżonego należało zaś wskazać, że były one chybione. Temu wyjątkowemu dowodowi poświęcone były osobne rubryki, żadnego z licznych protokołów S. Z. nie pominięto, są one wskazane precyzyjnie do każdego zarzutu z osobna, co pokazuje, że Sąd ten uwzględniał je rozpracowując sprawę dowodowo. Ostatecznie zatem stwierdzono, że mankamenty uzasadnienia Sądu I instancji nie były przeszkodą do rozpoznania zarzutów apelacyjnych i ostatecznego wyrokowania w tej sprawie.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Bezzasadność zarzutu powodowała, iż nie mógł on odnieść oczekiwanego skutku w zakresie zgłoszonych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.30. oraz opisowo w apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 7 kpk, art. 424 § 1 kpk w zw. z art. 45 ust. 1 Konstytucji RP w zw. z art. 6 ust. 1-3 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności poprzez sporządzenie uzasadnienia wyroku na formularzu, o którym mowa w art. 99a § 1 kpk, gdyż zastosowanie rzeczonego formularza narusza prawo strony do rzetelnego procesu, co miało wpływ na treść orzeczenia albowiem uniemożliwia prowadzenie argumentacji przez oskarżonego oraz kontrolę orzeczenia, a także doprowadziło do niewyjaśnienia okoliczności sprawy.

Niezasadny

Sąd odwoławczy uznał zarzut za niezasadny. Przede wszystkim należy podkreślić, że sam fakt wprowadzenia obowiązku korzystania z formularzy nie może być odczytywany jako naruszenie standardu rzetelnego procesu karnego, w tym prawa do rzetelnego uzasadnienia wyroku, w zgodzie z art. 424 kpk, czy też konstytucyjnego standardu prawa do sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy, prawa do sądu i rzetelnego uzasadnienia, (art. 45 ust. 1, art., 78 i 176 Konstytucji RP) bądź też standardu konwencyjnego (art. 6 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowiek. Normatywny model uzasadnienia wyroku sądu przewidziany w art. 99a § 1 kpk, którego formularze zostały skonkretyzowane w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 5 grudnia 2019 r. w sprawie wzorów formularzy uzasadnień wyroków oraz sposobu ich wypełniania (Dz. U. z 2019 r. poz. 2349), dotyczy w pierwszej kolejności metodyki ich sporządzania (

tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 kwietnia 2021 r., V KA 1/20, opubl. OSNK 2021/8/33). Praktyka sądowa potwierdza tezę, że zastosowanie rozwiązania wynikającego z art. 99a kpk - pozwala na takie uzasadnienie orzeczenia, które zapewnia stronom możliwość zapoznania się z argumentacją organu orzekającego, które legły u podstaw takiego rozstrzygnięcia, dając stronie niezadowolonej z wyroku rzeczywistą możliwość jego zaskarżenia, przeprowadzenia polemiki z dokonaną oceną dowodów, ustaleniami faktycznymi i kwalifikacją prawną. W kontrolowanej sprawie, sporządzenie uzasadnienia na formularzu nie spowodowało ograniczenia prawa oskarżonego do rzetelnego procesu. O tym, że oskarżony miał pełną możliwość odkodowania motywów zaskarżonego wyroku świadczy ilość i obszerność zgłoszonych zarzutów odwoławczych. Nie wynika z nich aby strona była zdezorientowana jakie ustalenia zostały poczynione i na jakich dowodach zostały oparte oraz jakim dowodom odmówiono wiarygodności. To, że uzasadnienie zostałoby sporządzone bez użycia formularza, określonego na podstawie art. 99a § 2 kpk, wcale nie gwarantowałoby, że byłby to dokument zawierający pełniejszą argumentację do wydanego wyroku. Natomiast to co w przedmiotowej sprawie przemawia in plus za uzasadnieniem zgodnie z wymogami art. 99a § 1 kpk to dobra czytelność stanowiska Sądu I instancji odnośnie poszczególnych czynów zarzuconych oskarżonemu S. Z. (1). Z uwagi na ich wielość (łącznie 128 zarzutów) pozwala to na łatwe odnalezienie w uzasadnieniu szukanych kwestii. Nie stwarzało też problemów poznawczych przedstawianie oceny dowodów, przyjętych za podstawę ustaleń faktycznych w rubryce 2.2. Dowody nie uwzględnione przy ustaleniu faktów. Sąd Rejonowy przyjął bowiem taką metodę, że analizując wyjaśnienia oskarżonego zestawiał je z dowodami przeciwnymi. W związku z tym, że czynił to konsekwentnie w odniesieniu do kolejnych czynów z aktu oskarżenia, przysłużyło się to uporządkowaniu materiału dowodowego. To zaś, że strona zarzuca Sądowi Rejonowemu niepełność informacji o motywach podjętego rozstrzygnięcia nie wyklucza braku takich zastrzeżeń w przypadku gdyby Sąd zrezygnował z formularza do jego sporządzenia. Przecież napisanie uzasadnienia bez użycia tabel i modułów tematycznych tak samo mogłoby strony nie satysfakcjonować.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec uznania bezzasadności omówionego wyżej zarzutu, brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek ze zgłoszonych wniosków końcowych, choć ściśle z tym zarzutem wiązać by należało jedynie wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi i instancji do ponownego rozpoznania.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego pkt V.31.

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 2 § 2 kpk, art. 7 kpk, art. 410 kpk, art. 413 § 1 pkt 5 kpk, art. 14 § 1 kpk i art. 386 § 2 kpk polegająca na pozostawieniu bez rozpoznania procesowego wniosków dowodowych oskarżonego, i tak: złożonego do protokołu rozprawy w dniu 17 kwietnia 2019 r., co spowodowało, że doszło do naruszenia prawa do obrony z art. 6 kpk oraz spowodowało, iż przedmiotem rozpoznanie nie był całokształt dowodów zebranych w sprawie lecz jedynie, w sposób dowolny, wybrany przez Sąd I instancji ograniczony zakres materiału dowodowego, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia albowiem przedmiotem oceny nie był cały możliwy do uzyskania materiał dowodowy, jak również poprzez niewyjaśnienie sprawy.

W pierwszej kolejności należało stwierdzić, że we wskazanej dacie, tj. 17 kwietnia 2019 r. w ogóle nie miała miejsca rozprawa. Z treści zarzutu nie wynika też o jaki konkretnie dowód czy dowody chodziło skarżącemu. Natomiast na rozprawie w dniu 11 kwietnia 2019 r. doszło do oddalenia wniosków dowodowych zgłoszonych przez oskarżonego. W związku z powyższym Sąd Okręgowy nie mógł odnieść się do powyższego zarzutu, gdyż skarżący nie określił należycie jego przedmiotu.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Sąd odstąpił od oceny zasadności wniosków końcowych wobec niemożności odniesienia się do ww. zarzutu.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt IV.32. oraz w sposób opisowy w apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 366 § 1 kpk, art. 368 § 1 kpk, art. 170 § 1 pkt 4 kpk w zw. z art. 2 i 6 kpk poprzez nieprzeprowadzenie w wystarczającym zakresie postępowania dowodowego, możliwego do przeprowadzenia w zakresie wszystkich zarzucanych oskarżonemu czynów, pominięcie i nieprzeprowadzenie dowodów, o których świadkowie zeznawali w toku postępowania przygotowawczego i sądowego, pomimo iż świadkowie podawali nowe źródła dowodowe pozostało to bez reakcji Sądu, którego celem nie było ustalanie prawdziwych okoliczności faktycznych, tylko „jak najszybsze wydanie wyroku” (cytat z pisma Przewodniczącego składu do Sądu Najwyższego), przyjęcie że szybkość postępowania ma pierwszeństwo nad naczelnymi zasadami procesu karnego, tj. tym, aby osoba niewinna nie poniosła odpowiedzialności karnej oraz aby podstawą wszelkich rozstrzygnięć były prawdziwe ustalenia faktyczne, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia albowiem przedmiotem oceny nie był cały możliwy do uzyskania materiał dowodowy, jak również poprzez niewyjaśnienie sprawy.

Niezasadny

Zdaniem Sądu Okręgowego zapadły wyrok jest wynikiem przeprowadzonego przez Sąd I instancji czasochłonnego i wyczerpującego merytorycznie postępowania dowodowego. Sąd ten dokładał wszelkich starań aby wyjaśniać wszelkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. Upływ czasu od inkryminowanych zdarzeń niewątpliwie utrudniał odtworzenie faktów podczas przesłuchania świadków na rozprawie. Nie dziwiło zatem sięganie do zeznań ze śledztwa, złożonych zdecydowanie bliżej inkryminowanych wydarzeń. Twierdzenia apelujących, że Sąd zaniechał postępowania dowodowego pomimo nowych źródeł dowodowych podawanych przez świadków podczas składania zeznań były nieuprawnione, gdyż nie zostało wykazane w apelacjach aby te osoby rzeczywiście były źródłem informacji o faktach, które podlegały udowodnieniu w niniejszym procesie. Sformułowania świadków ogólnie tylko wskazywały, że mogły mówić o sprawie osobom/osobie z kręgu rodziny, czy znajomych. Nie wiadomo na ile szczegółowe były te przekazy, a także, czy zostały one dobrze zapamiętane i przechowane w pamięci przez tak wiele lat. Wobec tego ewentualne zeznania takich osób, stanowiące dowody ze słyszenia byłyby na tyle niepewne, że nie nadawały się do miarodajnej weryfikacji dowodu głównego, w postaci zeznań świadków. Żaden z przywołanych w tym zarzucie przepisów procesowych nie został naruszony przez Sąd I instancji.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec uznania bezzasadności omówionego wyżej zarzutu, brak było podstaw do uwzględnienia któregokolwiek ze zgłoszonych wniosków końcowych. Nie wykazano w instancji odwoławczej aby postępowanie dowodowe wymagało uzupełnienia w proponowany przez apelującego sposób, tym bardziej aby zachodziły warunki z art. 437 § 2 zd. 2 kpk, do uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania z uwagi na konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.33. oraz opisowo w apelacji własnej oskarżonego:

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 2 § 1 kpk oraz art. 4 kpk w zw. z art. 5 § 1 i 2 kpk oraz art. 7 kpk poprzez wydanie orzeczenia skazującego bez dowodów uprawdopodabniających fakt zawinienia oraz przez naruszenie podstawowych zasad procesowych określających regułę dowodzenia winy i zastąpienie ich przez domniemanie winy oskarżonego, co miało istotny wpływ na treść orzeczenia.

Częściowo zasadny

Zarzut okazał się w zdecydowanej większości niezasadny. Poza jednym przypadkiem, tj. wydania wyroku skazującego w zakresie czynu zarzucanego oskarżonemu w punkcie LXXIV części wstępnej zaskarżonego wyroku i przypisania mu popełnienia przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk na szkodę J. P. (1), pomimo występujących, nie dających się usunąć wątpliwości co do jego sprawstwa, które zgodnie z regułą procesową z art. 5 § 2 kpk, należało uwzględnić na korzyść podsądnego. Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od popełnienia ww. zarzutu zostały omówione w rubryce 3. 21. Oprócz tego jednak, Sąd Okręgowy nie zgodził się z apelującymi, iżby Sąd Rejonowy rozpoznając tą sprawę naruszył reguły procesowe z art. 2 § 1 kpk, art. 4 kk, art. 5 § 1 i 2 kpk oraz art. 7 kpk. Wbrew bowiem twierdzeniom skarżących, tj. oskarżonego i jego obrońcy, Sąd Rejonowy w sposób obiektywny i racjonalny ocenił całokształt dowodów zgromadzonych w przedmiotowej sprawie, dochodząc jednocześnie do wniosku, że przeprowadzony materiał dowodowy jest wystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy, jego uzupełnianie po prawie dziesięciu latach od zakończenia inkryminowanych czynów nie przyczyniłoby się do pełniejszego odtworzenia stanu faktycznego, zaś ocena dowodów choć dość skąpo zaprezentowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, okazała się co do sedna trafna. Wobec zaś zgłoszonych ze strony obrony zarzutów apelacyjnych mogła i została uzupełniona rozważaniami Sądu odwoławczego. Mając to wszystko na uwadze Sąd Okręgowy stwierdził, że zarzut ten miał charakter polemiczny z dokonaną przez Sąd Rejonowy oceną zebranego w sprawie materiału dowodowego. Próby podważenia wartości dowodów niekorzystnych dla oskarżonego zakończyły się niepowodzeniem.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Częściowo zasadny

Wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego w oparciu o treść ww. zarzutu odwoławczego zasługiwał na uwzględnienie w zakresie zarzucanego mu popełnienia przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk na szkodę J. P. (1) (czyn z punktu LXXIV części wstępnej zaskarżonego wyroku). Powyższej zmiany dokonano w punkcie I.2 wyroku Sądu Okręgowego z dnia 26 listopada 2024 r. Natomiast w pozostałym zakresie, wobec uznania bezzasadności tego zarzutu, Sąd Okręgowy nie stwierdził podstaw do uwzględnienia zgłoszonych w apelacji wniosków końcowych.

Uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu z punktu XXV części wstępnej zaskarżonego wyroku, nastąpiło zaś z powodu okoliczności uwzględnionych przez Sąd II instancji z urzędu.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt V.34., w uzupełnieniu apelacji obrońcy z dnia lipca 2023 r. (k. 5270-5272 :

Obraza przepisów postępowania, tj. art. 49a § 1 kpk w zw. z art. 4 § 1 kk w zw. z art. 46 § 1 kk poprzez orzeczenie przez Sąd I instancji względem oskarżonego środka karnego w postaci obowiązku naprawienia szkody, pomimo braku uprawnienia Sądu do orzeczenia obowiązku naprawienia szkody bez złożenia wniosku przez osobę uprawnioną wnioskiem tym (i jego zakresem) był związany w brzmieniu obowiązującym w czasie popełniania przestępstw do dnia 7 czerwca 2010 r. (czyny od I do XIX), a w pozostałym zakresie z uwagi na oświadczenia osób uprawnionych, iż nie wnoszą o orzeczenie obowiązku naprawienia szkody oraz pomimo braku wniosku o naprawienie szkody złożonego przez osobę uprawnioną w ustawowo określonym terminie, tj. przed zamknięciem przewodu sądowego.

Częściowo zasadny

Przystępując do rozpoznania tego zarzutu w pierwszym rzędzie należało ustalić czy podstawą orzeczenia naprawienia szkody było działanie Sądu Rejonowego z urzędu, do czego uprawniałby go art. 46 § 1 kk w brzmieniu obowiązującym od dnia 8 czerwca 2010 r. (wcześniej tylko na wniosek), czy też nałożenie obowiązku naprawienia szkody nastąpiło na wniosek, a jeśli tak to jakiego podmiotu (pokrzywdzonego, prokuratora). Odpowiedzi na to pytanie udziela uzasadnienie Sądu I instancji, w którym wyraźnie stwierdzono, że obowiązek naprawienia szkody orzeczono wobec pokrzywdzonych, którzy podczas przesłuchania przed sądem złożyli taki wniosek oraz wobec tych pokrzywdzonych, którzy wniosku nie złożyli ale zawnioskował o to oskarżyciel publiczny (str. 480 uzasadnienia, k. 4709v tom XXXVIII). Wobec powyższego Sąd odwoławczy skupił się na zbadaniu poprawności procedowania Sądu Rejonowego w oparciu o art. 49a kpk, przypominając, że przepis ten określa termin na złożenie wniosku o orzeczenie obowiązku naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem, o którym mowa w art. 46 § 1 kk. Został on dodany przez ustawę nowelizującą z 10 stycznia 2003 r. i zmieniany ustawą z dnia 27 września 2013 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, wydłużającą czas na dokonanie czynności procesowej w postaci złożenia wniosku, o którym mowa w art. 46 § 1 kk. Po zmianie stanu prawnego, wniosek może zostać złożony aż do zamknięcia przewodu sądowego na rozprawie głównej, a nie tak jak było poprzednio tylko do zakończenia pierwszego przesłuchania pokrzywdzonego na rozprawie głównej. Oznacza to równocześnie, że wniosek złożony w czasie głosów końcowych jest już spóźniony. Zasadą jest, iż przepisy Kodeksu postępowania karnego w brzmieniu nadanym nowelą wrześniową z 2013 r. stosuje się do spraw wszczętych przed dniem jej wejścia w życie, jeżeli przepisy poniższe nie stanowią inaczej (art. 27). Należało zatem przyjąć, że skoro akt oskarżenia wpłynął po wejściu w życie tej nowelizacji, to Sąd procedował na mocy tych nowych przepisów co do wszystkich czynów oskarżonego, bez podziału na te popełnione do 7 czerwca 2010 r. i po tej dacie, jak błędnie to rozdzielał apelujący obrońca. Należało zatem stwierdzić, że skuteczność zachowały wszystkie wnioski pokrzywdzonych o zobowiązanie oskarżonego do naprawienia szkody, gdyż były one złożone przed zamknięciem przewodu sądowego w Sądzie Rejonowym, co nastąpiło w dniu 13 września 2022 r. (protokół rozprawy k. 4137, tom XXXV). Natomiast wnioski prokuratora o zobowiązanie oskarżonego do naprawienia szkody poprzez zapłatę kwot pieniężnych na rzecz poszczególnych pokrzywdzonych zgłoszone podczas mowy końcowej na rozprawie w dniu 4 października 2022 r., były spóźnione, gdyż nastąpiło to już po zamknięciu przewodu sądowego. W tym zakresie zatem zarzut odwoławczy naruszenia art. 49a kpk był zasadny i wymagał weryfikacji stanowiska pokrzywdzonych w kwestii wnioskowania o obowiązek naprawienia szkody. Efektem tego było ustalenie, że w 44 przypadkach spraw z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk o obowiązek naprawienia szkody pokrzywdzeni nie wystąpili i co do nich konieczne okazało się uchylenie orzeczenia w tym przedmiocie (pkt VII wyroku Sądu Okręgowego).

Argumenty obrońcy w temacie obowiązku naprawienia szkody na rzecz M. A. (1) były bezprzedmiotowe, gdyż w pkt 7 zaskarżonego wyroku brak jest takiego orzeczenia na rzecz tego pokrzywdzonego.

Sąd II instancji nie zgodził się z obrońcą, że są uzasadnione podstawy aby kwestionować wniosek o naprawienie szkody złożony na rozprawie przez K. Z. (2). Rzeczywiście nie została przy samym wniosku podana przez pokrzywdzonego konkretna kwota, lecz z jego zeznań wynikało o jakie pieniądze chodziło oraz, że otrzymał je od matki. Z kolei ona, przesłuchana jako świadek wskazała, że było to dokładnie 2.000 zł. Przedmiotowa szkoda została zatem dostatecznie przez pokrzywdzonego opisana, a Sąd Rejonowy dokonał w tym zakresie prawidłowych ustaleń, pozwalających na rozpoznanie i uwzględnienie wniosku K. Z. (2). Podważanie orzeczenia Sądu I instancji w tej mierze było bezpodstawne.

Oprócz tego Sąd Okręgowy w sprawie naprawienia szkody wynikłej z czynu oskarżonego opisanego w pkt L części wstępnej zaskarżonego wyroku zmienił orzeczenie, uchylając solidarne zobowiązanie do naprawienia szkody 100 zł wobec P. K. (1) i R. K. (2), którzy wniosku o naprawienie szkody nie złożyli. Ta modyfikacja spowodowała, że pozostało w mocy orzeczenie o obowiązku naprawienia ww. szkody na rzecz K. C. (1), która jako jedyna z całej trójki o to zawnioskowała i mogła to uczynić jedynie w swoim imieniu.

Z kolei obniżenie kwot należnych od oskarżonego pokrzywdzonym R. P. (2) i R. B. (3) nastąpiło nie z przyczyn podnoszonych przez apelujących lecz w związku ze zmianą ustalenia w instancji odwoławczej wysokości szkód wyrządzonych im przez oskarżonego S. Z. (1) (por. omówienie zmian tabela 5.2 pkt 23 i 25).

Wreszcie koniecznym było uchylenie obowiązku naprawienia szkody na rzecz J. W. (1), w związku z tym, że oskarżony został uniewinniony od zarzutu popełnienia przestępstwa na jego szkodę, orzeczenie Sądu Rejonowego było zatem bezpodstawne.

Na koniec należało stwierdzić, że we wszystkich orzeczeniach obowiązku naprawienia szkody z pkt 7 zaskarżonego wyroku, które utrzymano w mocy zostały dochowane materialnoprawne podstawy z art. 46 § 1 kk w zw. z art. 4 § 1 kk. Powstałe szkody wyrażone w pieniądzach nie zostały naprawione do czasu wyrokowania przez Sąd II instancji, a sprawca został skazany za przestępstwo przeciwko mieniu.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Apelujący nie sformułowali wniosku, który korelowałby z tym zarzutem, gdyż kwestionowali całość wyroku skazującego. Częściowa zasadność zarzutu naruszenia art. 49a kpk skutkowała korzystną dla oskarżonego zmianą zaskarżonego wyroku, określoną w tabeli 5.2 w pkt 32.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt VI oraz opisowo w apelacji własnej oskarżonego:

Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że oskarżony popełnił występki zarzucane mu aktem oskarżenia, podczas gdy zebrany materiał dowodowy i prawidłowo ustalony stan faktyczny przeczą temu wnioskowi albowiem:

1) logicznym i zgodnym z doświadczeniem życiowym jest, że jeżeli żadna z osób pokrzywdzonych (a jest ich ponad 100) przez kilka lat nie starała się z jakąkolwiek determinacją wykazać, że wpłaciła w Prokuraturze pieniądze i nie otrzymała pokwitowania, nikt z pokrzywdzonych nie napisał pisma w tej sprawie do Prokuratury o doręczenie pokwitowania wpłaty lub podania, co się stało z wpłaconymi pieniędzmi, to należy taki fakt tłumaczyć w ten sposób, że nie było takiej wpłaty, gdyż normalnym zachowaniem obywatela co do zasady jest dbałość o swoje sprawy finansowe i urzędowe;

2) logicznym i zgodnym z doświadczeniem życiowym jest to, że jeżeli żadna z osób pokrzywdzonych przez kilka lat nie starała się jakąkolwiek determinacją odzyskać wpłaconych pieniędzy, pomimo wiedzy iż ich sprawy zostały umorzone, pomimo powszechnej wiedzy w społeczeństwie, że w sprawach umorzonych nie ponosi się żadnych opłat i kosztów, to należy taki fakt tłumaczyć w ten sposób, że nie było takiej wpłaty, gdyż normalnym zachowaniem obywatela co do zasady jest dbałość o swoje sprawy finansowe i urzędowe;

3) logicznym i zgodnym z doświadczeniem życiowym jest to, że jeżeli żadna z osób pokrzywdzonych przez kilka lat nie starała się z jakąkolwiek determinacją ustalić, aby rzekomo wpłacone pieniądze w Prokuraturze zostały w Sądzie zaliczone na poczet kar, pomimo wzywania przez Sąd do wykonania kary, wezwań do zapłaty, to żadna z osób pokrzywdzonych nie wniosła pisma, że prosi o zaliczenie wpłaty w Prokuraturze lub nie wniosła pisma, że już dokonała wpłaty na poczet kary w Prokuraturze, to należy taki fakt tłumaczyć w ten sposób, że nie było takiej wpłaty, gdyż normalnym zachowaniem obywatela co do zasady jest dbałość o swoje sprawy finansowe i urzędowe;

4) Sąd przyjął, że pokrzywdzeni zostali wprowadzeni w błąd, wykorzystano ich nieporadność życiową, trudną sytuację oraz brak wiedzy prawniczej, podczas gdy żaden ze świadków przesłuchanych w sprawie, zazwyczaj członkowie rodzin pokrzywdzonych nie przedstawili pokrzywdzonych jako osoby naiwne i łatwowierne, nieporadne życiowo, podatne na wpływ, czy łatwo ulegające oszukańczym zabiegom;

5) ustalenie, że zgodnym z zasadami logiki i doświadczenia życiowego jest to, że wpłacający pieniądze w jakiejkolwiek instytucji publicznej nie otrzymuje pokwitowania wpłaty, podczas gdy powyższe zasady wskazują odmiennie na powszechną praktykę domagania się pokwitowania, rachunku, faktury, tym bardziej w ważnych sprawach, tym bardziej w urzędzie, zgodnym z zasadami logiki i doświadczenia życiowego jest niedomaganie się rachunku, potwierdzenia wpłaty za zakupy w drobnych, bieżących sprawach, a nie w sprawach urzędowych dotyczących odpowiedzialności karnej, skarbowej, itd.;

6) ustalenie, że wiarygodnym, zgodnym z zasadami logiki, doświadczenia życiowego i powszechnie przyjętymi zwyczajami jest to, iż wiedza zwykłego obywatela zasadza się na tym, że wpłata pieniędzy osobiście prokuratorowi do ręki, na korytarzu, na klatce schodowej, na przejściu dla pieszych bez pokwitowania jest całkowicie legalna i nie wzbudza ona żadnych podejrzeń. Błąd logiki (rozumowania i wnioskowania) Sądu zakładający, iż niewiedza co do obowiązujących przepisów prawa, jak i przyjętych zwyczajów, jest powszechna (w tym w niniejszej sprawie) i powszechnym jest niewiedza o tym, że nie powinno się urzędnikowi wręczać pieniędzy do ręki w jego gabinecie, na korytarzu Prokuratury, czy na ulicy – jest nie do obronienia w przypadku społeczeństwa XXI w. bez względu na różnice w wykształceniu, czy pochodzeniu. Powszechnym jest wiedza o przyjętych zwyczajach, że wpłaty dokonuje się w kasie i w zamian otrzymuje się dokument. Powszechna jest wiedza podstawowa o obowiązkach prokuratora w postaci ścigania przestępstw, a nie przyjmowania pieniędzy;

7) ustalenie, iż zgodnym z zasadami logiki i doświadczenia życiowego (błąd rozumowania i wnioskowania) jest to, aby wpłacający pieniądze pozostawali w błędzie co do charakteru wpłaty, podczas gdy rzekoma wpłata nie następowała nagle, „z marszu”, ale pokrzywdzeni, jak zeznają, mieli czas na zebranie pieniędzy, rozmowę z rodziną, konsultacje z innymi osobami, nie można również wykluczyć, że konsultowali z prawnikiem kwestię legalności takiej wpłaty. Tym samym zgodnym z zasadami logiki i doświadczenia życiowego jest to, że nie dokonano by takiej wpłaty, a już bezsprzecznie bez pokwitowania lub bez reakcji na odmowę wydania pokwitowania, bez napisania skargi lub wniosku o doręczenie pokwitowania.

Niezasadny

Zdaniem Sądu odwoławczego powyższy zarzut w rzeczywistości odnosił się do kwestii procesowych, tj. kwestionowania oceny dowodu z zeznań świadków, która zdaniem skarżących przekraczała granice zakreślonych wymogami z art. 7 kpk, czego konsekwencją były błędne ustalenia faktyczne. Ustosunkowując się zatem kompleksowo do podniesionych kwestii (indywidulanie Sąd kontrolował poprawność oceny zeznań świadków w odniesieniu do poszczególnych czynów w tabeli 3.24.), Sąd Okręgowy nie uznał za sprzeczne z zasadami logiki i doświadczenia życiowego to, że osoby pokrzywdzone nie występowały o zwrot pieniędzy wpłaconych w Prokuraturze (wyjątek stanowi sprawa z zarzutu numer C, dotycząca pokrzywdzonych K. C. (1), R. K. (2) i P. K. (1) bo tam działania w tym kierunku zostały podjęte). Sąd Rejonowy w przystępny sposób wyjaśnił swoje stanowisko w tym zakresie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, słusznie zauważając, że pokrzywdzeni traktowali te wpłaty jako faktycznie wymagane aby sprawa mogła się dla nich zakończyć pozytywnie. Skoro faktycznie oskarżony takie rozstrzygnięcia czy wnioski w tych sprawach wydawał, wpłaty uznawali za warunek do podjęcia przez prokuratora określonych decyzji i w związku z tym nielogicznym byłoby żądanie ich zwrotu, gdyż mogliby się obawiać wzruszenia zakończonych postępowań, a tego z całą pewnością żaden z nich by sobie nie życzył. Skoro wpłaty (cel społeczny, koszty, kara, mandat) były dokonywane do rąk prokuratora prowadzącego postępowanie, osoby zaufania publicznego, który dodatkowo wskazywał jak postąpi z wpłaconymi pieniędzmi, nie dziwi to, że pokrzywdzeni zakładali, że oskarżony postąpi z nimi tak jak ich informował. Oskarżony bazował na opinii o pełnionej funkcji i przeświadczeniu, że jako ścigający przestępstwa jest człowiekiem godnym posłuchu, o nieskazitelnym charakterze, a przy tym fachowcem w swojej dziedzinie. Dlatego też brak pokwitowania wpłacanych pieniędzy, bądź nie przywiązywanie wagi do wystawianych przy wpłacie pokwitowań, również było logiczne i zgodne z doświadczeniem życiowym. Czy rzeczywiście tak powszechna jest w społeczeństwie wiedza o tym, że w sprawach umorzonych nie ponosi się żadnych opłat i kosztów jest sprawą dyskusyjną (np. dedykowany sądowi art. 632a kpk), ale w tym wypadku tok rozumowania był chybiony, gdyż apelujący doszedł do takich wniosków badając sprawę od strony wydanych orzeczeń, a przecież, jak wyżej wspomniano, wpłaty poprzedzały orzeczenia kończące postępowanie. Ponadto, Sąd Okręgowy zgodził się z Sądem Rejonowym, że oskarżony wykorzystał położenie procesowe pokrzywdzonych, ich brak wiedzy prawniczej, zaufanie dla działań funkcjonariusza publicznego. Nie były to osoby nieporadne życiowo w tym znaczeniu, że generalnie funkcjonowały bez większych problemów w rodzinach, czy w pracy (były wśród świadków osoby z problemem alkoholowym), wiedziały też jak zorganizować pieniądze, gdzie i kiedy z nimi się udać. Należałoby to raczej odczytywać jako bierną postawę, brak reakcji z ich strony na pewne nieprawidłowości (np. mając zapewnienie otrzymania pokwitowania wpłaty nie dążyły do skutku z pełną determinacją), niedociekanie przyczyn braku dokumentów na wpłatę w aktach sprawy (np. przypadek M. O. (1) z punktu XXXIX zarzutów). To właśnie wykorzystywał oskarżony, wiedząc że jako prokurator, w razie ewentualnych zastrzeżeń, znajduje się na dużo lepszej pozycji niż niezadowolony petent. Świadomość tego mieli też pokrzywdzeni, co wynikało z ich zeznań.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Apelujący nie przekonali Sądu II instancji do swoich racji na temat błędnej oceny dowodów osobowych, która w wydaniu Sądu Rejonowego okazała się zasadna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Dlatego też towarzyszące temu zarzutowi wnioski końcowe nie zasługiwały na uwzględnienie.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt VII apelacji, w jej uzupełnieniu w piśmie procesowym obrońcy z dnia 5 lipca 2023 r. (k. 5273-5278) oraz opisowo w apelacji własnej oskarżonego:

Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że:

1) na gruncie niniejszej sprawy istnieje materiał dowodowy wskazujący, iż oskarżony dopuścił się znamion czynu zabronionego opisanego w art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk, w sytuacji, gdy oskarżony konsekwentnie wyjaśniał, że nie doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem ani nie wprowadził w błąd żadnej z osób wymienionych w zarzutach opisanych w punktach 1 i 2 wyroku;

2) oskarżony nie dopełnił obowiązków wynikających z art. 2, 7, 44 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o Prokuraturze, w sytuacji kiedy nie sprecyzowano poprzez opis, o jakie obowiązki chodzi;

3) oskarżony działał na szkodę osób pokrzywdzonych w ww. zarzutach, kiedy takie okoliczności nie wynikają z materiału dowodowego, a następnie wskazanie przez Sąd w uzasadnieniu, że osoby te nie poniosły szkody, gdyż otrzymały „łagodne, korzystne dla siebie decyzje procesowe”, przez co Sąd sam sobie zaprzeczył;

4) oskarżony wprowadził osoby wskazane w ww. zarzutach w błąd, podczas gdy z materiału dowodowego i uzasadnienia Sądu wynika, iż żadna z tych osób nie została wprowadzona w błąd, przez co Sąd sam sobie zaprzeczył;

5) oskarżony doprowadził osoby wskazane w ww. zarzutach do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że nie było żadnego niekorzystnego rozporządzenia mieniem, przez co Sąd sam sobie zaprzeczył;

6) oskarżony podjął działania sprzeczne z ustawami kodeks karny i kodeks postępowania karnego, kiedy nie sprecyzowano przez opis, o jakie przepisy tych dwóch ustaw chodzi, a obie razem zawierają ponad tysiąc artykułów;

7) oskarżony podjął działania sprzeczne z ustawami kodeks karny i kodeks postępowania karnego, kiedy w toku postępowania nie zakwestionowano przedmiotowych decyzji procesowych podejmowanych przez oskarżonego jako sprzecznych z ustawami, nie zmieniono jego decyzji procesowych, nie wznowiono postępowań, a nadto z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby oskarżony dopuścił się takiego czynu, a tym bardziej, aby było to działanie na szkodę wskazanych osób i niekorzystne dla nich oraz aby oskarżony osiągnął korzyść majątkową;

a więc poczynione ustalenia nie dają podstaw do ferowania tezy o wypełnieniu znamion czynu zabronionego z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk.

Niezasadny

Przeprowadzona kontrola odwoławcza nie potwierdziła zasadności twierdzeń apelujących, poza ustaleniami dotyczącymi czynu na szkodę J. P. (1), których nie można było uznać za pewne i przesądzające o sprawstwie oskarżonego S. Z. popełnienia przestępstwa określonego w punkcie LXXIV zarzutów, które zostały już w całości omówione.

Ad 1) W pozostałym zaś zakresie, Sąd Rejonowy bezbłędnie uznał, że zgromadzony, wiarygodny materiał dowodowy był wystarczający dla przypisania oskarżonemu czynów z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, objętych wyrokiem z dnia 18 października 2022 r. Proces ten wykazał, że wyjaśnienia S. Z. (1), w których kwestionował wszystkie zarzucane mu zachowania, były pozbawione wartości dowodowej w zasadniczym zakresie. Jego wypowiedzi procesowe w zestawieniu z dowodami oskarżenia nie wytrzymywały konkurencji i okazały się tylko strategią obronną, bez żadnego rzetelnego wsparcia w innych dowodach. Należy tu jeszcze wskazać na podstawy jakie uzasadniałyby zarzut apelacyjny z art. 438 pkt 3 kpk, podkreślając, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych ma racje bytu wtedy, gdy w zaskarżonym wyroku poczyniono ustalenia faktyczne nie mające jakiegokolwiek oparcia w przeprowadzonych dowodach, albo gdyby określonych ustaleń nie poczyniono, pomimo że z przeprowadzonych i uznanych za wiarygodne dowodów określone fakty jednoznacznie wynikały (

tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 1 marca 2023 r., II AKa 487/21, Legalis nr 2919526), Sąd II instancji nie stwierdził zaś aby na podstawie zgromadzonych materiałów doszło do niewłaściwego wartościowania dowodów, a w konsekwencji by można było podważyć zasadność przypisania oskarżonemu, iż jako funkcjonariusz publiczny, doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz wprowadził w błąd osoby, o których mowa w zarzutach z tak przyjętą kwalifikacją prawną.

Ad 2) Odnośnie zarzutu błędnego przyjęcia, iż S. Z. (1) nie dopełnił obowiązków bądź przekroczył uprawnienia jako funkcjonariusz publiczny, Sąd Okręgowy wypowiedział się już w punkcie 3.12., w związku z podniesionym wcześniej pokrewnym zarzutem i powtarzanie tego stanowiska w tej materii byłoby zbędne. O tym zaś, że apelujący wykorzystują ten zarzut dla stworzenia mylnego wrażenia o brakach w znamionach przypisanych oskarżonemu czynów zabronionych z art. 231 § 1 albo § 2 kk, świadczą wręcz słowa użyte przez jednego z apelujących, że

„powszechnym jest wiedza podstawowa o obowiązkach prokuratora w postaci ścigania przestępstw, a nie przyjmowania pieniędzy” (k. 4780v).

Ad 3), 4) i 5) Sąd Okręgowy za trafne i uzasadnione dowodowo uznał ustalenie, że oskarżony działał na szkodę osób pokrzywdzonych w ww. zarzutach, o czym była już też mowa powyżej w pkt 3.12. uzasadnienia. Pokrzywdzeni przestępstwem z art. 286 § 1 kk (w fazie dokonania bądź usiłowania) przekazywali bądź mieli przekazać oskarżonemu pieniądze w związku z prowadzonymi sprawami karnymi, gdzie byli podejrzanymi czy pozostawali w kręgu podejrzewanych o popełnienie czynu zabronionego, będąc przy tym przekonani, że środki te zostaną przekazane na cel społeczny, zgodnie z deklaracją prokuratora S. Z. i wykonywanymi przez niego przed tymi osobami czynnościami to uprawdopodabniającymi. Przekazane pieniądze nie miały zaś takiego przeznaczenia, lecz zabrał je oskarżony, uzyskując w ten sposób korzyść majątkową, a w przypadku usiłowań, z zamiarem jej osiągnięcia. Rzeczywiście w wielu tych sprawach wynik postępowania był korzystny i zadowalający pokrzywdzonych, jednakże wpłaty na cel społeczny uważali jako akt dobrej woli, element sankcji uzasadniający takie zakończenie postępowania, czy skierowanie sprawy do sądu z wnioskiem w trybie art. 335 kpk, z łagodnymi propozycjami oskarżyciela publicznego w osobie S. Z. (1). Nie chodziło w zarzutach o szkody w odniesieniu do sposobu zakończenia postepowań, lecz o wymiar finansowy. Pokrzywdzeni działali w przekonaniu, że wpłacane środki prokurator prowadzący sprawę przekaże zgodnie z ich przeznaczeniem. Gdyby te osoby wiedziały, że pieniądze, które od nich chciał oskarżony uzyskać nie będą wykorzystane w postępowaniu lecz trafią do kieszeni prokuratora i na to przystawały, rzeczywiście doszłoby do dekompletacji znamion przestępstwa z art. 286 § 1 kk. Uwzględniając zaś zeznania pokrzywdzonych i dowody to potwierdzające, nie było podstaw do takich ustaleń faktycznych. Poczynione zaś ustalenia w tym zakresie, wbrew twierdzeniom apelujących wcale nie były wewnętrznie sprzeczne. Próby skarżących przerzucenia uwagi organów orzekających na zachowanie osób, którym przyznano status pokrzywdzonych okazały się nieskuteczne, gdyż kreowany przez nich obraz nie oddawał wszystkich istotnych okoliczności zaistniałych zdarzeń. Wskazywanie zatem, że osoby te przyznały, że wręczały pieniądze bez pokwitowania w zamian za korzystną dla siebie decyzję było dla nich krzywdzące i nie oddawało faktycznej ich motywacji oraz przeświadczenia, że prokurator wykonujący zawód zaufania publicznego, proponuje im rozwiązania rzeczywiście zgodne z prawem. Jak wynika z omówionych powyżej szczegółowo zeznań osób pokrzywdzonych, pieniądze były wpłacane oskarżonemu i nie potwierdziły się twierdzenia oskarżonego, że wskazywał tylko tym osobom, że wpłaty dokonuje się jako zabezpieczenie na Policji, w kasie Sądu lub na konto Sądu. Przeprowadzony proces wykazał, że pokrzywdzeni relacjonując zdarzenia nie wyrażali jedynie subiektywnego przekonania o przebiegu rozmowy, propozycji wpłaty, tylko opisywali to co się faktycznie wydarzyło i znajdowało to odzwierciedlenie m.in. w aktach prowadzonych spraw. Wskazania oskarżonego w decyzjach procesowych o deklarowanych przez te osoby wpłatach na cel społeczny świadczą zaś o tym dobitnie. Do treści postanowień o umorzeniu Sąd Okręgowy niejednokrotnie odnosił się przy ocenie zeznań pokrzywdzonych. Dostrzec należało, że mimo obszerności, często były one niespójne, naszpikowane specjalistycznym językiem prawniczym, który wcale nie wyjaśniał czytającemu co jest faktycznym powodem takiego zakończenia postępowania. Otrzymane przez pokrzywdzonych postanowienia o umorzeniu, jeśli w ogóle były doręczane, z całą pewnością nie były środkiem do zrozumienia istoty sprawy. Zdaniem Sądu Okręgowego w wielu przypadkach miały one zapewnić oskarżonemu gwarancję, że działał zgodnie z przepisami. Jak już wyżej wspomniano, to czy orzeczenia kończące postępowania były później wzruszane czy też nie, dla bytu zarzucanych oskarżonemu przestępstw nie miało znaczenia. Można jedynie, ustosunkowując się do twierdzeń apelujących dodać, że S. Z. (1) jako prokurator dobrze znał realia pracy w swojej jednostce, a duża liczba spraw w decernatach miała wpływ na stopień kontroli przy zatwierdzeniu decyzji procesowych. Stąd mógł zakładać, że jego wielostronicowe uzasadnienia nie będą dokładnie czytane przez przełożonego.

Ad 6) i 7) W ocenie Sądu odwoławczego w tym wypadku obrona nietrafnie przyjęła, że zadaniem organu orzekającego było wykazanie, że decyzje oskarżonego w poszczególnych nadzorowanych postępowaniach były sprzeczne i to z jakimi konkretnymi przepisami, artykułami ustaw kodeks karny i kodeks postępowania karnego, ponieważ to nie one były przedmiotem zarzutów, czemu dano wyraz w opisie czynów w zaskarżonym wyroku określeniami „w związku z planowanym umorzeniem”, „przed skierowaniem do sądu aktu oskarżenia z wnioskiem prokuratora o skazanie bez przeprowadzenia rozprawy”, itp.

Z kolei niedopełnienie obowiązków jako znamię przestępstwa z art. 231 § 2 kk zostało w akcie oskarżenia ujęte i następnie przyjęte w zaskarżonym wyroku jako zachowanie prokuratora - funkcjonariusza publicznego, który nie podejmował czynności do jakich był zobowiązany z racji pełnionej funkcji. Źródłem obowiązków były już zatem przepisy ogólne, odnoszące się do tej kategorii funkcjonariuszy z ustawy Prawo o prokuraturze. Zdaniem Sądu Okręgowego w oparciu o sam opis czynu można było przyjmować, że oskarżony także przekroczył swoje uprawnienia gdyż podejmował działania sprzeczne z prawem, proponował i pobierał pieniądze od podejrzanych, nie mając do tego żadnych podstaw procesowych ani materialnoprawnych. Wystawiał przy tym pokwitowania wpłaty na drukach pocztowych, z naruszeniem procedury karnej, która tego typu czynności dla prokuratora nie przewidywała w inkryminowanym okresie czasu, tj. w latach 2009 -2013 (i nadal), z czego oskarżony zdawał sobie doskonale sprawę. Było to za każdym razem sprzeczne z ustawami Kodeks karny i Kodeks postępowania karnego i nie wymagało szczegółowego wyliczenia artykułów, paragrafów tych ustaw, wbrew którym to się odbywało, czego niezasadnie oczekiwaliby oskarżony i jego obrońca. Taką rolę wypełniał zaś podany w kumulacji z art. 231 § 2 kk przepis z art. 286 § 1 kk (albo z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk), wskazując na konkretne naruszenie prawa karnego materialnego. Oskarżony zamiast ścigać przestępstwa sam je właśnie umyślnie popełniał. Natomiast wyliczone w uzupełnieniu apelacji obronnej czynności prokuratorskie, które oskarżony podejmował w ramach uprawnień oskarżyciela publicznego, nie miały żadnego przełożenia na zarzucane mu bezprawne zachowania. Zadaniem organów prowadzących niniejsze postępowanie była przecież ocena tej drugiej kategorii jego aktywności jako funkcjonariusza publicznego. Sąd II instancji nie miał też wątpliwości, że dokonywane świadomie „nadużycia władzy” S. Z. (1), na które się godził, służyły mu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a objawiały się w popełnianiu oszustw podczas prowadzenia bądź nadzorowania postępowań karnych. Odnosząc się zaś do niezbędnego dla bytu przestępstwa z art. 231 § 2 kk znamienia „działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego” to Sąd Okręgowy nie miał najmniejszych wątpliwości, że wynikał on już z samej treści przypisanych oskarżonemu czynów, obejmujących kumulatywnie to przestępstwo wraz z art. 286 § 1 kk. Każdorazowo działania oskarżonego godziły w dobra majątkowe pokrzywdzonych, już przez to szkodząc ich prywatnym interesom, równocześnie zostało bezpośrednio zagrożone zachowaniem funkcjonariusza publicznego indywidualne prawo tych podmiotów do przeprowadzenia postępowania przygotowawczego zgodnie z literą prawa. Z przyczyn już wyżej podanych, chybiony był zamysł obrońcy aby oceniać wydane przez oskarżonego decyzje procesowe pod kątem naruszenia interesu prywatnego osób, których one dotyczyły. Ponadto, oszukańcze działania prokuratora podważały zaufanie publiczne do urzędu prokuratorskiego z powodu wykorzystywania położenia obywateli do własnych jego interesów, co było sprzeczne z zasadami życia publicznego. Spowodowanie narażenia autorytetu prokuratora jako funkcjonariusza publicznego oraz zaufania w zakresie bezstronności w wykonywaniu władzy, stanowiło zatem działanie na szkodę interesu publicznego (

por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2013 r., III KK 298/13, Legalis nr 745438). Sąd odwoławczy wobec treści art. 434 § 1 kpk i braku środka zaskarżenia na niekorzyść, nie był uprawniony aby dokonywać poszerzenia opisu czynu w tym zakresie. Jednak poruszając się w jego ramach i posiłkując się ustaleniami faktycznymi przyjętymi przez Sąd I instancji przeprowadził powyższą interpretację zachowań oskarżonego S. Z..

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Częściowo zasadny

Wnioski te zasadniczo okazały się niezasadne wobec powyżej przedstawionych rozważań Sądu II instancji. Kontrola odwoławcza wykazała słuszność stanowiska Sądu I instancji, iż oskarżony swoim zachowaniem wypełnił ustawowe znamiona przypisanych mu przestępstw z art. 231 § 2 kk oraz z art. 286 § 1 kk. Wnioski takie były uprawnione gdyż po dokonaniu oceny dowodów odpowiadającej wymogom z art. 7 kpk, Sąd Rejonowy odtworzył stan faktyczny w oparciu o dowody, którym słusznie dał wiarę. W postępowaniu tym skutecznie zaś zakwestionowano pewność ustaleń odnośnie sprawstwa oskarżonego co do popełnienia czynu z punktu LXXIV aktu oskarżenia i dlatego wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku i jego uniewinnienie, w tym przypadku okazał się zasadny.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt VIII oraz w jego uzupełnieniu w piśmie procesowym z dnia 5 lipca 2023 r. (k. 5279-5283v oraz przez oskarżonego w formie opisowej:

Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że:

1) na gruncie niniejszej sprawy istnieje materiał dowodowy wskazujący, iż oskarżony dopuścił się znamion czynu zabronionego opisanego w art. 276 kk w zw. z art. 231 § 1 kk, w sytuacji gdy oskarżony konsekwentnie wyjaśniał, że nie usuwał z akt sprawy 2 Ds. 3049/11/18 żadnych dokumentów;

2) oskarżony działał z zamiarem usunięcia dokumentów, podczas gdy opisane w zarzucie dokumenty nie zostały usunięte, gdyż cały czas znajdowały się w pomieszczeniu służbowym, Prokuratury Rejonowej Poznań – Wilda w Poznaniu, tam gdzie miały znajdować się także akta sprawy;

3) oskarżony przekroczył uprawnienia do dysponowania tymi dokumentami, skoro nie ustalono tych uprawnień;

4) przesłuchanie P. C. (1) w charakterze świadka zamiast w charakterze podejrzanego było działaniem na szkodę interesu publicznego, skoro nic takiego nie wynika z materiału dowodowego, a nadto z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby oskarżony dopuścił się takiego czynu, a tym bardziej, aby było to działanie na szkodę interesu publicznego, czy działanie w celu usunięcia akt, bowiem przedmiotowe dokumenty znajdowały się cały czas w służbowym pomieszczeniu, w szafie, a z okoliczności, iż gdyby nawet część dokumentów z akt sprawy 2 Ds. 3049/11/18 znajdowała się na szafie, podczas gdy akta sprawy 2 Ds. 3049/11/18 znajdują się w szafie, nie sposób wywieść twierdzenia o wypełnieniu znamion przestępstwa usunięcia dokumentów, nadto dokumenty zostały odnalezione w służbowym pomieszczeniu, które zajmował oskarżony, dopiero po kilku miesiącach od czasu gdy przestał je zajmować, nie było świadków odnalezienia dokumentów, nie sporządzono protokołu odnalezienia dokumentów, nie ustalono ile osób i kto miał dostęp do pomieszczenia służbowego w czasie, gdy nie korzystał z tego pomieszczenia oskarżony, nie ustalono, czy ktoś nie zabrał części dokumentów, a potem odłożył nie do akt tylko na szafę, a bezsprzecznie w czasie kiedy oskarżony sprawował pieczę nad aktami 2 Ds. 3049/11/18, to żadne dokumenty nie zostały zniszczone przez oskarżonego, ani ich nie wyniósł z Prokuratury,

a więc poczynione ustalenia nie dają podstaw do ferowania tezy o wypełnieniu znamion czynu zabronionego z art. 276 kk w zw. z art. 231 § 1 kk.

Niezasadny

Sąd Okręgowy nie podzielił zastrzeżeń apelujących w zakresie poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń faktycznych odnośnie czynu przypisanego oskarżonemu w punkcie 5 zaskarżonego wyroku. Apelujący podważając ustalenia, które legły u podstaw skazania oskarżonego za czyn z art. 231 § 1 kk i art. 276 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, przyjęli dowolne założenia.

Po pierwsze, bezpodstawnie skarżący przyjęli, że bezprawne usunięcie dokumentów z akt nastąpiłoby dopiero w momencie wyniesienia ich z Prokuratury (w domyśle z budynku), tymczasem wypełnienie strony przedmiotowej przestępstwa z art. 276 kk poprzez usunięcie polega na zabraniu dokumentu z miejsca, w którym stale się on znajduje (np. z archiwum, z akt sprawy) – (

por. Ryszard A. Stefański, Przestępstwo niszczenia dokumentów str. 76, Prokuratura i Prawo 2002/7). Poza tym bez znaczenia były rozważania o ich niezniszczeniu skoro niszczenie jest inną formą sprawczą, polega na unicestwieniu dokumentów, co w przedmiotowej sprawie nie było oskarżonemu zarzucone.

Po drugie, nie do zaakceptowania było przyjmowanie w środku odwoławczym założenia, że nie tylko przedmiotowe dokumenty ale też same akta 2 Ds. 3049/11/18 znajdowały się cały czas w szafie, w służbowym pomieszczeniu zajmowanym przez prokuratora S. Z. oraz, że część dokumentów mógł ktoś zabrać, a potem odłożyć nie do akt tylko na szafę już po zawieszeniu oskarżonego w czynnościach, gdyż nie ustalono czy i kto miał w tym czasie dostęp do tego pomieszczenia. Z materiału dowodowego wynika natomiast jasno w jakich okolicznościach doszło do ujawnienia tych dokumentów i że nie było tam akt prokuratorskich, w których powinny się one znajdować oraz jak był chroniony dostęp do gabinetu oskarżonego po zawieszeniu go w czynnościach służbowych. Brak podstaw aby zakwestionować ustalenia, że dniu 5 lipca 2013 r. dokonano spisu wszystkich akt znajdujących się w pokoju (...), akta spraw zakończonych pozostawiono w pokoju, a decyzją szefa PR (...) prokuratora Pawła Barańczaka, pokój oskarżonego został zamknięty, a klucz umieszczony w kasie pancernej w sekretariacie. W adnotacji prokurator D. W. można było się dowiedzieć, że na szafie są kartony, w których wg oświadczenia S. Z. znajdują się ślady kryminalistyczne (k. 482v, tom III).

W dniu 25 listopada 2013 r., w trakcie porządkowania pokoju S. Z. (1) na polecenie prokuratora P. Barańczaka, zostały odnalezione przedmiotowe dokumenty dotyczące sprawy P. C. (1). Czynności te, także na polecenie przełożonego, faktycznie pod nieobecność oskarżonego, wykonywały prokuratorki D. W. (2) i E. Z. (2), przesłuchane na te okoliczności w charakterze świadków. Z czynności została sporządzona także notatka służbowa, z opisem stanu tych dokumentów (k. 37 załącznik nr X, teczka nr 51). Z kolei spis rzeczy odnalezionych w trakcie tej czynności znajduje się w aktach sprawy (k. 750-762, tom IV), wśród nich nie było akt sprawy 2 Ds. 3049/11/18, którą oskarżony zakończył postanowieniem o umorzeniu w sprawie w dniu 20 lutego 2012 r. oraz wydał dyspozycje o ich archiwizacji (k. 27 akt podręcznych prokuratora załącznik nr X, teczka nr 51). Dowodowa dokumentacja została zaś opisana przez prokurator D. W. jako pognieciona na brzegach z prawej strony, wyglądająca na wypiętą z akt. Warto też wskazać, że kartki zostały przedziurkowane z lewego boku, w sposób jaki umożliwia wpięcie (k. 2214a, tom XI - koszulka). Wśród tych dokumentów na szczególną uwagę zasługuje postanowienie o przedstawieniu zarzutów P. C. (1) o czyn z art. 271 § 1 kk przez st. asp. M. D. (2) w KP L. z dnia 11 października 2011 r. oraz protokół przesłuchania ww. przez tego funkcjonariusza jako podejrzanego z tego samego dnia, w którym P. C. (1) przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. P. C. (1) przesłuchiwany w niniejszej sprawie, choć początkowo zaprzeczał aby był przesłuchiwany na Policji w roli podejrzanego o czyn z art. 271 § 1 kk, ostatecznie tego nie wykluczył i przyznał, że wraz z teściem uzgodnili z prokuratorem, iż jak zapłacą pieniądze na fundację, to postępowanie zostanie umorzone.

Powyższych okoliczności apelujący zdają się nie przyjmować do wiadomości. Obrońca kreuje różne prawdopodobne scenariusze, które nie znajdują potwierdzenia dowodowego, marginalizując zeznania funkcjonariusza z KP L. M. D. (2), w których podał procedury wysyłania akt do prokuratury, z zaznaczeniem, że gdy zdarzało się przekazywanie akt były bezpośrednio prokuratorom, to wtedy zawsze prosił o pokwitowanie, np. w aktach kontrolnych, a po przesłuchaniu dokumenty związane z tą czynnością dołączał do akt. W przypadku potrzeby dosłania czegoś do prokuratury gdy tam już akta się znajdowały, miałoby to odzwierciedlenie w policyjnych aktach kontrolnych, w postaci pisma przewodniego. Wyjaśnienia oskarżonego do tych dowodów nie przystają, a wynikało z nich, że po przedłużeniu okresu dochodzenia zdecydował o zakończeniu sprawy bez odsyłania akt na Komisariat Policji w L., a nie wiedział, że funkcjonariusz wykonuje jakieś czynności. Jak doszły przedmiotowe dokumenty (protokół przesłuchania w charakterze podejrzanego, karta karna) to je odłożył bo nastąpiło już umorzenie in rem i miał rozmawiać o tym wynikłym problemie procesowym z szefem ale zapomniał. Twierdzenia oskarżonego są nieracjonalne wziąwszy pod uwagę daty czynności wykonywanych w KP L. (11.10.2011 r.), czas gdy wydał drugie postanowienie o przedłużeniu czasu trwania dochodzenia (31.10.2011 r.) oraz datę przesłuchania P. C. (30.12.2011 r.). Zdaniem Sądu Okręgowego nieprzypadkowo zatem z nadzorowanej przez oskarżonego S. Z. sprawy 2 Ds. 3049/11/18 zniknęły określone dokumenty. Brak jest również jakichkolwiek śladów, że miałyby one zostać dosłane później z KP L.. Niewątpliwie zaś były one przeszkodą dla planowanego i uzgadnianego z P. C. (1) oraz E. P. (2) zakończenia dochodzenia poprzez umorzenie. Oskarżony zatem celowo wypiął je z akt, czyniąc niedostępnym dla osób trzecich. Czynnością sprawczą, jak już wspomniano było usunięcie tych dokumentów, zatem to od kiedy i do kiedy pozostawały w miejscu wiadomym oskarżonemu, nie należało do znamion tego przestępstwa z art. 276 kk. Pozbawione racji były zatem wywody obrońcy, że skoro przedmiotowe dokumenty znajdowały się pomieszczeniu służbowym na terenie Prokuratury Rejonowej Poznań – Wilda w Poznaniu, a szefem tej jednostki jest Prokurator Rejonowy, to w jego dyspozycji pozostawały wszystkie akta spraw prowadzonych w tej prokuraturze i w żadnym momencie dokumenty, o których mowa w zarzucie LVIII nie zostały wyjęte spod władztwa Prokuratora Rejonowego Poznań – Wilda. Przedstawiony tok rozumowania wcale nie prowadzi do wniosku, jaki wysnuwa apelujący, a mianowicie, że Prokurator Rejonowy miał dostęp do powyższych dokumentów w każdym czasie. Pokój służbowy oskarżony miał na wyłączność i przecież nawet on sam przyznawał, że rzekomej zagwozdki procesowej nikomu nie zgłaszał, ani tego gdzie będą niepasujące dokumenty, a znalazły się one poza aktami nie przez bałagan czy z przypadku.

W konsekwencji, również przyjęte w zaskarżonym wyroku ustalenia odnośnie daty kiedy oskarżony, usunął dokumenty z akt nie zostały przez skarżących obalone. W okolicznościach tej sprawy skoro nie ustalono konkretnej daty działania oskarżonego, celowym było wskazanie przedziału czasowego w jakim to było możliwe. Trafne więc było przyjęcie jako daty początkowej dnia wykonania czynności z P. C. jako podejrzanym na Policji, gdyż na pewno nie wcześniej akta otrzymał prokurator S. Z.. Data końcowa czynu – 30 grudnia 2011 r. tj. data przesłuchania P. C. przez oskarżonego w charakterze świadka też jest logiczna, gdyż do tego czasu musiało nastąpić usunięcie pozostających w sprzeczności z tą czynnością dokumentów, wskazujących na zgoła inną rolę procesową P. C.. Teoretyczne rozważania na ten temat zaprezentowane w apelacji obronnej były bezwartościowe, gdyż nie uwzględniały ważnych aspektów tej sprawy, stawiających oskarżonego w niekorzystnym świetle, w związku ze stawianym mu zarzutem popełnienia przestępstwa z punktu LXII na szkodę E. P. (2).

Obrona nieskutecznie też uważa, że nie został właściwie opisany ani oskarżonemu wykazany zarzut przekroczenia uprawnień, podnosząc, że przecież prokurator jest uprawniony do dysponowania aktami w sprawach, w których jest referentem, że może wypinać część dokumentów z akt celem pracy nad nimi, czy celem wysłania ich przykładowo biegłemu. Obrońca zapomniał tylko dodać, że prokurator jest funkcjonariuszem publicznym, akta są dokumentami urzędowymi, a zasady ich prowadzenia i obiegu, są ściśle określone przepisami, których przestrzegania trzeba od prokuratora wymagać. Działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego powinno nastąpić w związku z przekroczeniem uprawnień lub niedopełnieniem obowiązków, przy czym źródła jednych i drugich są określane w normach prawnych regulujących kompetencje konkretnych funkcjonariuszy. Przykładowo z § 55 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 24 marca 2010 r. Regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury (obowiązywał w inkryminowanym okresie czasu) wynika, że prokurator wykonując samodzielnie czynności określone w ustawach, jest odpowiedzialny za prawidłowość i terminowość tych czynności, a zwłaszcza za treść i formę postanowień, zarządzeń i innych pism procesowych oraz rzetelność ustnych sprawozdań i ścisłość informacji. Oczywistym jest, że akta sprawy tworzą przede wszystkim dokumenty, które powinny być w nich umieszczone w sposób trwały, według chronologii i być ponumerowane. W przypadku wyjęcia określonych kart, co w różnych sytuacjach jest przecież możliwe, konieczna jest adnotacja o przyczynie oraz wskazanie gdzie się one znajdują. Takie elementarne regulaminowe czynności w niniejszej sprawie nie zostały zachowane, co więcej działania oskarżonego miały charakter umyślny, przestępczy z art. 276 kk. Popełniając czyn karalny w postaci usunięcia dokumentów z akt po to aby wydać decyzję procesową, jaką uzgodnił z uczestnikami nadzorowanego postępowania karnego i uzyskać z tego tytułu korzyść majątkową, oskarżony nadużył danej mu władzy jako prokuratorowi i przekroczył posiadane uprawnienia, czego musiał być w pełni świadomy. Zamiast strzec porządku prawnego, w sposób drastyczny go naruszył. Było to także bez wątpienia działanie na szkodę interesu publicznego, czego zdają się nie dostrzegać apelujący. Należy tu podkreślić, że przedmiotem ochrony przy przestępstwie z art. 231 kk jest przede wszystkim prawidłowe funkcjonowanie instytucji państwowych i samorządu terytorialnego. Zgodnie z art. 7 Konstytucji RP organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, co oznacza podejmowanie działań z poszanowaniem wyrażonych w niej wartości, w sposób, który nie podważa zasad ustrojowych państwa. Zachowania prowadzące obiektywnie do naruszenia ładu konstytucyjnego państwa, a takim jest działanie prokuratora, który umyślnie podejmuje bezprawne działania w postaci usunięcia dokumentów z akt, bezsprzecznie należało uznać za działania na szkodę interesu publicznego. Zagrożone w ten sposób zostało zaufanie publiczne do urzędu prokuratorskiego, który ma czuwać nad ściganiem przestępstw oraz dokumentów urzędowych. Zagrożenie dla dobra publicznego działaniem oskarżonego opisanym w punkcie LVIII części wstępnej zaskarżonego wyroku wystąpiło i należało to jedynie bardziej wyeksponować, do czego asumptem były wysunięte zastrzeżenia apelującego oskarżonego i jego obrońcy.

Twierdzenia apelującego obrońcy na temat braku szkody nie wymagały odpowiedzi, gdyż do popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 kk nie jest konieczne, by wystąpił jakikolwiek uszczerbek w chronionych prawem dobrach (

Zoll [w:] Zoll, 1999, s. 782; Barczak-Oplustil [w:] Wróbel, Zoll II/1, s. 1211). Wystarczy, że wystąpi uzasadnione okolicznościami zagrożenie takim uszczerbkiem, to zaś jak wyżej przedstawiono, miało miejsce. Stopień dookreślenia czynu przypisanego oskarżonemu był zaś wystarczający dla podjęcia przez oskarżonego obrony swoich interesów, zatem nie stwierdzono naruszenia art. 6 kpk.

Na marginesie należało dostrzec, że w uzasadnieniu Sąd Rejonowy oceniając wyjaśnienia S. Z. błędnie przyjął, że to on przesłuchiwał P. C. (1) jako podejrzanego w dniu 11 października 2011 r. gdyż faktycznie prowadził to policjant z KP L.. Natomiast ustalenie przyjęte przez Sąd w tym samym opracowaniu jest prawidłowe i zostało połączone z odwołaniem się do właściwych dowodów. W związku z tym powstały błąd należało potraktować jako pomyłkę, nie mająca znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.

Odnosząc się jeszcze do zakwestionowania przez obrońcę, niezależnie od kwestii ustaleń faktycznych, także przyjętej kumulatywnej kwalifikacji prawnej, Sąd Okręgowy nie podzielił stanowiska, że w przypadku S. Z. (1) art. 276 kk stanowi lex specialis i wyklucza kwalifikację z art. 231 § 1 kk, która została powołana tylko po to aby nie doszło do przedawnienia karalności zarzuconego oskarżonemu występku z art. 276 kk. Przy tej okazji apelujący obrońca powołał się na stanowisko Sądu Najwyższego, który rozstrzygnął w ten sposób problem zbiegu przepisów z art. 231 § 1 kk i art. 271 § 1 kk. Podany przykład nie znajduje jednak prostego przełożenia na konstrukcję prawną występującą w przedmiotowej sprawie i należało to zagadnienie zbadać szerzej, dochodząc do wniosku, że w wypadku gdy zachowanie sprawcy określone w art. 231 § 1 kk doprowadzi do naruszenia jakiegokolwiek dobra chronionego prawem, wskazana jest kwalifikacja kumulatywna z odpowiednim przepisem typizującym przestępstwo skutkowe. W niniejszej sprawie dopiero kumulatywne określenie znamion przestępstw z art. 231 § 1 kk i art. 276 kk oddaje pełną kryminalną zawartość czynu oskarżonego. Należy zwrócić przy tym uwagę, że art. 231 § 1 kk jest przestępstwem o charakterze indywidualnym, jego podmiotami mogą być jedynie funkcjonariusze publiczni zaś występek z art. 276 kk ma charakter powszechny bo może je popełnić każda osoba, która nie ma wyłącznego uprawnienia do rozporządzania dokumentem oraz jest skutkowe. Ograniczenie zatem odpowiedzialności karnej oskarżonego do przestępstwa z art. 276 kk istotnie zubażałoby cechy tego czynu, specyficzne ze względu na osobę sprawcy, ciążące na nim zadania jako strażnika praworządności oraz działanie na szkodę interesu publicznego, wobec usunięcia dokumentów z akt, którymi nie miał prawa wyłącznie dysponować.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Apelujący nie przekonali Sądu II instancji w zarzucanym powyżej zakresie, dlatego też zgłoszone wnioski końcowe nie zasługiwały na uwzględnienie.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt. IX:

Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że na gruncie niniejszej sprawy istnieje materiał dowodowy wskazujący, iż oskarżony dopuścił się znamion czynu zabronionego opisanego w punkcie 4 wyroku z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 284 § 2 kk, w sytuacji gdy oskarżony konsekwentnie wyjaśniał, że nie działał w celu przywłaszczenia i nie zamierzał traktować zatrzymanych przez Policję, a pozostawionych przez pokrzywdzoną w jego gabinecie przez przypadek monet jako własnych, czyli włączyć ich do swojego majątku, przedmiotowe monety zabezpieczył w służbowym pomieszczeniu, w szafie, na półce z napisem dowody rzeczowe, a jedynym powodem niezwrócenia przedmiotowych monet było zapomnienie o nich, nadto monety zostały odnalezione w służbowym pomieszczeniu, które zajmował oskarżony, dopiero po kilku miesiącach od czasu jak przestał je zajmować, nie było świadków odnalezienia monet, nie sporządzono protokołu z odnalezienia monet, nie ustalono ile osób i kto miał dostęp do pomieszczenia służbowego w tym czasie, nie wiadomo, czy ktoś nie zabrał części monet, a bezsprzecznie w czasie, kiedy oskarżony sprawował nad nimi pieczę, to monety nie zostały ani objęte we władztwo przez oskarżonego ani ich nie wyniósł z Prokuratury, a więc poczynione ustalenia nie dają podstaw do ferowania tezy o wypełnieniu znamion czynu zabronionego z art. 231 § 1 kk w zw. z art. 284 § 2 kk.

Na podstawie art. 436 kpk Sąd Okręgowy odstąpił od rozpoznania powyższego zarzutu. Ten okazał się bezprzedmiotowy wobec orzeczenia uniewinniającego podsądnego od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 231 § 1 kk i art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, jakie zapadło w wyroku Sądu II instancji. Było to konsekwencją uznania, że w tym postępowaniu karnym prokurator nie objął aktem oskarżenia czynu, który należało zarzucić oskarżonemu, a popełnionemu na szkodę S. M., tj. przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Wszelkie zatem zarzuty nakierowane na punkt 4 zaskarżonego wyroku pozostawały bez wpływu na treść zapadłego w tym zakresie rozstrzygnięcia.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Wobec tego, że Sąd odwoławczy nie badał zasadności tego zarzutu, również wstrzymał się z oceną słuszności zgłoszonych przy nim wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt. X:

Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że na gruncie niniejszej sprawy istnieje materiał dowodowy wskazujący, iż:

1) oskarżony dopuścił się znamion czynu zabronionego opisanego w art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk, w sytuacji gdy oskarżony konsekwentnie wyjaśniał, że nie doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem ani nie wprowadził w błąd żadnej z osób wymienionych w zarzutach opisanych w punktach 1 i 2 wyroku;

2) oskarżony nie dopełnił obowiązków wynikających z art. 2, 7, 33 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o Prokuraturze, w sytuacji kiedy nie sprecyzowano poprzez opis, o jakie obowiązki chodzi i w jaki sposób zostały niedopełnione;

3) oskarżony działał na szkodę osób pokrzywdzonych w ww. zarzutach, kiedy nic takiego nie wynika z materiału dowodowego, a Sąd w uzasadnieniu przyjął, że osoby te nie poniosły szkody, gdyż otrzymały „łagodne, korzystne dla siebie decyzje procesowe”, a więc Sąd sam sobie zaprzeczył;

4) oskarżony wprowadził osoby wskazane w ww. zarzutach w błąd, podczas gdy z materiału dowodowego i uzasadnienia Sądu wynika, że żadna z tych osób nie została wprowadzona w błąd;

5) oskarżony doprowadził osoby wskazane w ww. zarzutach do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, podczas gdy z materiału dowodowego i uzasadnienia Sądu wynika, że rozporządzenia mieniem przez te osoby były dla nich korzystne, a więc Sąd sam sobie zaprzeczył;

6) oskarżony podjął działania sprzeczne z ustawami kodeks karny i kodeks postępowania karnego, kiedy nie sprecyzowano poprzez opis, o jakie przepisy tych dwóch ustaw chodzi, a obie ustawy razem zawierają ponad tysiąc artykułów i w sytuacji, kiedy w większości tych spraw wymienionych w zarzutach, ostatecznie decyzje procesowe podejmował Sąd, to zarzut jest niezrozumiały;

7) oskarżony podjął działania sprzeczne z ustawami kodeks karny i kodeks postępowania karnego, kiedy w toku postępowania nie zakwestionowano żadnych decyzji procesowych podejmowanych przez oskarżonego jako sprzecznych z ustawami, nie zmieniono jego decyzji procesowych, nie wznowiono postępowań, a nadto z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby oskarżony dopuścił się takiego czynu, a tym bardziej, aby było to działanie na szkodę tych osób, niekorzystne dla tych osób, aby oskarżony osiągnął korzyść majątkową,

A więc poczynione ustalenia faktyczne nie dają podstaw do ferowania tezy o wypełnieniu znamion czynu zabronionego z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk.

Niezasadny

Stwierdziwszy, że zarzut stanowi powtórzenie zgłoszonych już i powyżej rozpoznanych zastrzeżeń do wyroku Sądu I instancji, odstąpiono od powtórnego ich przedstawienia. Odesłać należy w tym zakresie do rozważań w tabeli 3.24 o raz 3.32.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Wobec bezzasadności tych zarzutów brak było podstaw aby przychylić się do zgłoszonych wniosków końcowych.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt XI apelacji:

Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że na gruncie niniejszej sprawy istnieje materiał dowodowy wskazujący, iż:

1) oskarżony dopuścił się znamion czynu zabronionego opisanego w art. 228 § 4 kk w sytuacji gdy oskarżony konsekwentnie wyjaśniał, że nie żądał od żadnej z osób wymienionych w zarzutach opisanych w punktach 3 wyroku korzyści majątkowej;

2) oskarżony żądał korzyści majątkowej, podczas gdy w opisie czynów zarzucanych oskarżonemu aktem oskarżenia, jak i przypisanych mu w wyroku nie wskazano, które to normy prawne obowiązujące powszechnie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, miał naruszyć jako osoba pełniąca funkcję publiczną, w zamian za żądaną korzyść majątkową. Sąd nie przedstawił i nie wskazał normy prawnej nakazującej osobie pełniącej funkcję publiczną określone zachowanie, ani też nie ustalił z naruszeniem jakiej konkretnie normy, czy oczekiwaniem naruszenia, wiązało się udzielenie korzyści majątkowej. Z opisów czynów w punkcie 3 aktu oskarżenia wynika w sposób jednoznaczny, że został on przez prokuratora zredagowany w sposób całkowicie nieprofesjonalny, bowiem w jego treści nie wskazano właśnie żadnej konkretnej normy prawnej nakazującej osobie pełniącej funkcję publiczną określone zachowanie, ani nie wskazano ustalenia, że żądanie korzyści majątkowej lub osobistej wiązało się z naruszeniem tej konkretnej normy, czyli w istocie nie określono w sposób właściwy wszystkich znamion czynu zawartych w art. 228 § 4 kk. Naruszenie przepisów prawa w rozumieniu art. 228 § 4 kk nie obejmuje natomiast tych postąpień i decyzji osób pełniących funkcje publiczne, które są uzależnione od ich oceny danej sytuacji faktycznej. Nie jest możliwe przypisanie sprawcy przestępstwa z art. 228 § 4 kk bez wskazania normy prawnej nakazującej osobie pełniącej funkcję publiczną określone postępowanie, a także ustalenia, że żądanie korzyści majątkowej lub osobistej (bądź obietnicy jej udzielenia) wiązało się z naruszeniem tej normy,

a więc poczynione ustalenia nie dają podstaw do ferowania tezy o wypełnieniu znamion czynu zabronionego z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk (apelującemu zapewne chodziło o art. 228 § 4 kk - dop. SO).

Niezasadny

Jak wykazała kontrola odwoławcza, zgromadzony materiał dowodowy w sprawie pozwalał na dokonanie ustaleń faktycznych, które w sposób pewny i niewątpliwy, wykazywały, że oskarżony S. Z. (1) dziewięciokrotnie dopuścił się przestępstw z art. 228 § 4 kk, za które został skazany przez Sąd I instancji w punkcie 3 zaskarżonego wyroku. Nie stało temu na przeszkodzie, że oskarżony S. Z. (1) konsekwentnie nie przyznawał się do ich popełnienia, gdyż jak wykazał proces, było to częścią realizacji przyjętej linii obrony. Żądania korzyści majątkowej od tych osób wynikały natomiast z zeznań świadków oraz z analizy akt spraw postępowań przygotowawczych, którymi prokurator S. Z. się zajmował. Te wszystkie elementy dowodowe składały się w jedną logiczną całość. Obrona niezasadnie przy tym twierdziła, że oskarżony swoim zachowaniem nie wyczerpał wszystkich ustawowych znamion występku z art. 228 § 4 kk. Skarżący nie miał bowiem racji oczekując od sądu karnego wskazania które normy prawne, miał naruszyć oskarżony jako osoba pełniąca funkcję publiczną, w zamian za żądaną korzyść majątkową. Bowiem to do przypisania odpowiedzialności z art. 228 § 3 kk konieczne jest ustalenie, który przepis prawa miał zostać naruszony. Natomiast dla realizacji znamion typu czynu zabronionego z art. 228 § 4 kk, który wyłącznie zarzucano oskarżonemu nie ma znaczenia, czy wykonanie czynności służbowej, które sprawca uzależnia od uzyskania korzyści majątkowej lub osobistej albo też jej obietnicy, stanowić będzie zachowanie zgodne z prawem, czy też będzie naruszać przepis prawa (

por. Włodzimierz Wróbel (red.), Andrzej Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część II. Komentarz do art. art. 228 Agnieszka Barczak-Oplustil, Mikołaj Iwański (red.) - teza 41, oraz Oktawia Górniok [w:] Kodeks karny..., red. Andrzej Wąsek, s. 60).

W ocenie Sądu Okręgowego w zachowaniu oskarżonego można było odnaleźć wszystkie składowe przestępstwa łapownictwa biernego. Dawał on bowiem wyraźnie do zrozumienia podejrzanym, że czynność wykona (zwrot prawa jazdy), a osobom tym bardzo na tym zależało. Oskarżony oczekiwał udzielenia konkretnych korzyści finansowych, przy czym jako funkcjonariusz publiczny działał za każdym razem „w związku” z pełnioną funkcją prokuratora, nadzorującego dochodzenie. Jednoznacznie z okoliczności faktycznych ustalonych przez Sąd I instancji wynikało, że sprawca działał umyślnie, z zamiarem bezpośrednim.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Niezasadny

Z uwagi na stwierdzoną bezzasadność zarzutu żaden ze zgłoszonych wniosków końcowych nie zasługiwał na uwzględnienie.

Zarzut podniesiony przez obrońcę oskarżonego w pkt XII oraz opisowo w treści apelacji własnej oskarżonego:

Błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że oskarżony popełnił występki zarzucane mu w akcie oskarżenia, podczas gdy zebrany materiał dowodowy i prawidłowo ustalony stan faktyczny przeczą temu wnioskowi.

Częściowo zasadny

Sąd Okręgowy odstąpił od szerokiego omawiania tego zarzutu w tym miejscu, uznając, że apelujący pierwszoplanowo kwestionowali poczynioną przez Sąd Rejonowy ocenę dowodów, tj., że dowody zostały nieprawidłowo ocenione, a także po części nieprawidłowo przeprowadzone. W takim układzie procesowym uchybieniem pierwotnym, którego powinien dotyczyć zarzut, jest obraza przepisów postępowania, a jego następstwem są błędne ustalenia faktyczne. Sąd Okręgowy w pełni przychyla się do stanowiska Sądu Najwyższego, że skoro błędne ustalenia faktyczne są konsekwencją wadliwych wniosków wywiedzionych z właściwie ocenionych dowodów lub pominięcia wynikających z tych dowodów okoliczności, to nie jest wewnętrznie spójne zarzucanie jednocześnie dowolnej oceny dowodów i błędu w ustaleniach faktycznych co do tego samego rozstrzygnięcia (

vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 2024 r., V KS 28/24, LEX nr 3788797).

Dlatego też wszelkie kwestie dotyczące ustaleń faktycznych zostały zbadane w odniesieniu do poszczególnych czynów przypisanych oskarżonemu, przy ocenie dowodów i omówione w uzasadnieniu w pkt 3.24. Powtarzanie tych rozważań byłoby bezcelowe.

Jak już też wyżej opisano, kontrola odwoławcza w przypadku zarzutu z punktu LXXIV aktu oskarżenia potwierdziła brak dowodów jednoznacznie potwierdzających sprawstwo oskarżonego i w tym zakresie oskarżonego uniewinniono od zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk na szkodę J. P. (1). W tym zakresie zatem zarzut błędu w ustaleniach faktycznych okazał się po części słuszny w argumentacji oraz skuteczny.

Uchylenie wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpatrzenia;

ewentualnie

Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie S. Z. (1) od wszystkich zarzucanych mu czynów

Częściowo zasadny

Łącznie w 119 przypadkach dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne zasadnie stały się podstawą do przypisania S. Z. (1) zarzucanych mu przestępstw (z pewnymi modyfikacjami). W tym więc zakresie wnioski końcowe nie były trafne. Wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego został uwzględniony odnośnie czynu zarzucanego mu w pkt LXXIV aktu oskarżenia.

Zarzut podniesiony przez oskarżyciela publicznego:

Obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 284 § 2 kk poprzez jego niezastosowanie jako podstawy prawnej wymiaru kary w punkcie 4 wyroku Sądu I instancji, a błędne zastosowanie art. 231 § 1 kk, co spowodowało, że orzeczenie w tym zakresie nie odpowiada prawy albowiem jako podstawa prawna wymiaru kary we wskazanym punkcie wyroku winien być powołany przepis art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk, przy uwzględnieniu, że Sąd uznał S. Z. (1) za winnego popełnienia czynu opisanego w punkcie XXV aktu oskarżenia, tj. przestępstwa z art. 231 § 1 kk i art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

W związku z tym, że Sąd Okręgowy w wyroku z dnia 26 listopada 2024 r. uniewinnił oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu opisanego w punkcie XXV, przypisanego w punkcie 4 zaskarżonego wyroku (pkt I.1.), uznano za bezprzedmiotowe rozpoznanie zarzutu odwoławczego, który dotyczył podstawy prawnej wymiaru kary za ten czyn. Dlatego też, z powołaniem na treść art. 436 kpk, odstąpiono od omówienia powyższego zarzutu.

Zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 4 poprzez przyjęcie jako podstawy wymiaru kary za czyn przypisany oskarżonemu, opisany w punkcie XXV aktu oskarżenia, art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk oraz art. 33 § 1, 2 i 3 kk i wymierzenie mu kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz kary grzywny w wymiarze 70 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.

Odstąpiono od oceny zasadności wniosku końcowego wobec uznania zarzutu odwoławczego za bezprzedmiotowy.

Zarzut podniesiony przez oskarżyciela publicznego:

Obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 33 § 1, 2 i 3 kk poprzez wskazanie wymienionych przepisów jako podstawy wymiaru kary w punkcie 4 wyroku Sądu I instancji przy jednoczesnym braku orzeczenia kary grzywny za przestępstwo popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w związku z czym orzeczenie nie odpowiada prawu.

W związku z tym, że Sąd Okręgowy w wyroku z dnia 26 listopada 2024 r. uniewinnił oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu opisanego w punkcie XXV, przypisanego w punkcie 4 zaskarżonego wyroku (pkt I.1.), uznano za bezprzedmiotowe rozpoznanie zarzutu odwoławczego, który dotyczył orzeczenia kary grzywny za ten czyn. Dlatego też, z powołaniem na treść art. 436 kpk, odstąpiono od omówienia powyższego zarzutu.

Zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 4 poprzez przyjęcie jako podstawy wymiaru kary za czyn przypisany oskarżonemu, opisany w punkcie XXV aktu oskarżenia, art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk oraz art. 33 § 1, 2 i 3 kk i wymierzenie mu kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz kary grzywny w wymiarze 70 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.

Odstąpiono od oceny zasadności wniosku końcowego wobec uznania zarzutu odwoławczego za bezprzedmiotowy.

Zarzut podniesiony przez oskarżyciela publicznego:

Obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 231 § 1 kk poprzez jego niezastosowanie jako podstawy prawnej wymiaru kary w punkcie 5 wyroku Sądu I instancji, a błędne zastosowanie art. 231 § 2 kk, co spowodowało, że orzeczenie w tym zakresie nie odpowiada prawu albowiem jako podstawa wymiaru kary winien być powołany przepis art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk, przy uwzględnieniu, że Sąd uznał S. Z. (1) za winnego popełnienia czynu opisanego w punkcie LVIII aktu oskarżenia, tj. przestępstwa z art. 231 § 1 kk i art. 276 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Zasadny

Prokurator celnie dostrzegł uchybienie w punkcie 5 zaskarżonego wyroku, gdyż w przypisanym oskarżonemu czynie z punktu LVIII części wstępnej, wyczerpującym znamiona przestępstw z art. 231 § 1 kk i art. 276 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, podstawą wymiaru kary, wedle reguł z art. 11 § 3 kk powinien stanowić art. 231 § 1 kk, przewidujący surowszą sankcję niż ustawowe zagrożenie karą za występek z art. 276 kk. Tymczasem w zaskarżonym wyroku Sąd I instancji za podstawę wymiaru kary przyjął przepis art. 231 § 2 kk, który nie był częścią kumulatywnej kwalifikacji prawnej przypisanego oskarżonemu czynu. Jak wskazał prokurator w apelacji, przepis art. 231 § 2 kk został tu zatem błędnie (omyłkowo) zastosowany.

Zmiana zaskarżonego orzeczenia w punkcie 5 poprzez przyjęcie jako podstawy wymiaru kary za czyn przypisany oskarżonemu, opisany w punkcie LVIII aktu oskarżenia, art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk.

Zasadny

Wniosek był zasadny i skutkował zmianą zaskarżonego wyroku w punkcie 5 poprzez przyjęcie, że podstawę wymiaru kary za tam przypisany oskarżonemu czyn stanowi art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk.

Zarzut podniesiony przez oskarżyciela publicznego:

Błąd w ustaleniach faktycznych, polegający:

a) w odniesieniu do czynu zarzuconego oskarżonemu w punkcie XV aktu oskarżenia, na uwzględnieniu jedynie dowodów z opinii biegłego z dziedziny kryminalistycznych badań dokumentów i wyjaśnień oskarżonego, przy jednoczesnym całkowitym pominięciu innych dowodów przemawiających za uznaniem sprawstwa oskarżonego, to jest zeznań świadków L. D. (1), J. D. (1) oraz pisma Komisariatu Policji w S. z dnia 12 grudnia 2013 r., a także nieuwzględnieniu okoliczności wynikających z opisu czynu i przyjętej kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 271 § 1 kk i art. 270 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, to jest tego, że oskarżonemu, oprócz podrobienia podpisu pracownika sekretariatu H. H. (1), tj. przestępstwo z art. 270 § 1 kk zarzucono jednoczesne popełnienie przestępstwa z art. 271 § 1 kk polegającego na poświadczeniu nieprawdy w piśmie z dnia 5 lutego 2010 r., adresowanym do Komendanta Komisariatu Policji w S. poprzez wskazanie w nim, iż przekazuje wraz z tym pismem kserokopię akt sprawy o sygn. 2 Ds. 4149/09 celem przeprowadzenia postępowania o wykroczenie z art. 87 § 2 kw wraz z dokumentem w postaci prawa jazdy wystawionego na nazwisko L. D. (1), który wcześniej zwrócił wymienionemu, a wyłączone materiału nigdy nie wpłynęły do jednostki Policji, co skutkowało uniewinnieniem oskarżonego od czynu opisanego w punkcie XV aktu oskarżenia, podczas gdy prawidłowa ocena wszystkich dowodów przeprowadzonych na rozprawie, odnoszących się do wskazanego czynu prowadzi do wniosku, że oskarżony wyczerpał swoim zachowaniem znamiona przestępstwa z art. 271 § 1 kk;

b) w odniesieniu do czynu zarzuconego oskarżonemu w punkcie XVI aktu oskarżenia, na uwzględnieniu jedynie dowodu z opinii biegłego z dziedziny kryminalistycznych badań dokumentów i wyjaśnień oskarżonego, przy jednoczesnym całkowitym pominięciu innych dowodów przemawiających za uznaniem sprawstwa oskarżonego, to jest zeznań świadków K. G. (1), M. G. (3), M. G. (4) i I. P. (3) oraz pisma Komisariatu Policji w S. z dnia 12 grudnia 2013 r., a także nieuwzględnieniu okoliczności wynikających z opisu czynu i przyjętej kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 271 § 1 kk i art. 270 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, to jest tego, że oskarżonemu, oprócz podrobienia podpisu pracownika sekretariatu H. H. (1), tj. przestępstwa z art. 270 § 1 kk, zarzucono jednoczesne popełnienie przestępstwa z art. 271 § 1 kk polegającego na poświadczeniu nieprawdy w piśmie z dnia 5 lutego 2010 r., adresowanym do Komendanta Komisariatu Policji w S. poprzez wskazanie w nim, iż przekazuje wraz z tym pismem kserokopię akt sprawy o sygn. 2 Ds. 3925/09 celem przeprowadzenia postępowania o wykroczenie z art. 87 § 2 kw wraz z dokumentem w postaci prawa jazdy wystawionym na nazwisko K. G. (1), który wcześniej zwrócił wymienionemu, a wyłączone materiały nigdy nie wpłynęły do jednostki Policji, co skutkowało uniewinnieniem oskarżonego od czynu opisanego w punkcie XVI aktu oskarżenia, podczas gdy prawidłowa ocena wszystkich dowodów przeprowadzonych na rozprawie, odnoszących się do wskazanego czynu prowadzi do wniosku, że oskarżony wyczerpał swoim zachowaniem znamiona przestępstwa z art. 271 § 1 kk;

c) w odniesieniu do czynu zarzuconego oskarżonemu w punkcie XVII aktu oskarżenia, polegający na uwzględnieniu jedynie dowodu z opinii biegłego z dziedziny kryminalistycznych badań dokumentów i wyjaśnień oskarżonego, przy jednoczesnym całkowitym pominięciu innych dowodów przemawiających za uznaniem sprawstwa oskarżonego, to jest zeznań świadka W. M. (1) oraz pisma Komisariatu Policji w (...) z dnia 12 grudnia 2013 r., a także nieuwzględnieniu okoliczności wynikających z opisu czynu i przyjętej kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 271 § 1 kk i art. 270 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, to jest tego, że oskarżonemu, oprócz podrobienia podpisu pracownika sekretariatu H. H. (1), tj. przestępstwa z art. 270 § 1 kk, zarzucono jednoczesne popełnienie przestępstwa z art. 271 § 1 kk polegającego na poświadczeniu nieprawdy w piśmie z dnia 5 lutego 2010 r., adresowanym do K. Komisariatu Policji w S. poprzez wskazanie w nim, iż przekazuje wraz z tym pismem kserokopię akt sprawy o sygn. 2 Ds. 3765/09 celem przeprowadzenia postępowania o wykroczenie z art. 87 § 2 kw wraz z dokumentem w postaci prawa jazdy wystawionym na nazwisko W. M. (1), który wcześniej zwrócił wymienionemu, a wyłączone materiały nigdy nie wpłynęły do jednostki Policji, co skutkowało uniewinnieniem oskarżonego od czynu opisanego w punkcie XVI aktu oskarżenia, podczas gdy prawidłowa ocena wszystkich dowodów przeprowadzonych na rozprawie, odnoszących się do wskazanego czynu prowadzi do wniosku, że oskarżony wyczerpał swoim zachowaniem znamiona przestępstwa z art. 271 § 1 kk.

Niezasadny

Zgodzić się należało z apelującym, po lekturze uzasadnienia zaskarżonego wyroku, że Sąd Rejonowy uniewinniając oskarżonego w zakresie dotyczącym czynów opisanych w punktach XV, XVI oraz XVII części wstępnej wyroku, podstawą tego rozstrzygnięcia uczynił brak dowodów na jego sprawstwo w zakresie przestępstwa z art. 270 § 1 kk, które miało polegać na podrobieniu podpisu pracownika sekretariatu H. H. (1) w pismach adresowanych do Komendanta Komisariatu Policji w S. z dnia 5 lutego i z dnia 22 lutego 2010 r. Tymczasem przestępstwo to zostało zarzucone oskarżonemu w kumulatywnej kwalifikacji z przestępstwem z art. 271 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, do którego to elementu czynów z punktów XV – XVII zarzutów Sąd I instancji w uzasadnieniu swego wyroku w żaden konkretny sposób się nie odniósł. Za fakt nieudowodniony ten organ orzekający uznał, że oskarżony poświadczył nieprawdę i podrobił podpis starszego referenta H. H. (1), jak trafnie podniósł prokurator w apelacji, skupiając swoją uwagę jedynie na podpisie sekretarki H. H.. Zachodziła zatem konieczność zbadania czy oskarżony S. Z. (1) jako autor pism z dnia 5 lutego i 22 lutego 2010 r. adresowanych do Komendanta KP S. poświadczył nieprawdę w tych dokumentach, z których wynikało, że przekazuje on materiały sprawy celem przeprowadzenia postępowania o wykroczenie z art. 87 § 2 kw w stosunku do L. D. (1) (zarzut XV), w stosunku do K. G. (1) (zarzut XVI) oraz w stosunku do W. M. (1). Dodać trzeba, że w każdym z tym trzech przypadków wskazane przez oskarżonego w pismach przekazanie do KP S. miało obejmować także dokument prawa jazdy. Te zaś, jak wynika z ustaleń poczynionych przez Sąd Rejonowy, oskarżony zwrócił L. D. (1), K. G. (1) i W. M. (1). Ponadto, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd I instancji przyjął ustalenie, iż dowodowe pisma przewodnie zostały sporządzone przez S. Z. (1), co oskarżony przyznawał, ale także ustalenie, iż zostały one załączone do akt Ds., by ukryć fakt, że dokumenty prawa jazdy zostały wydane ww. osobom, czemu już oskarżony konsekwentnie zaprzeczał. Jak słusznie zauważył oskarżyciel publiczny, Sąd Rejonowy nie kwestionował faktu, że pisma do Komendanta KP S. datowane na 5 lutego i 22 lutego 2020 r. nigdy nie zostały wysłane do tej jednostki Policji, co jednoznacznie wynika z odpowiedzi udzielonej przez Komendanta KP S.w piśmie z dnia 12 grudnia 2013 r. oraz z informacji udzielonej przez Prokuraturę Rejonową Poznań – Wilda z dnia 18 lutego 2015 r. (k.2163-2166, k. 2168-2170, tom XI). Sąd Okręgowy zdecydował aby przy niezmienionych ustaleniach faktycznych przyjętych przez Sąd I instancji, zaprezentowanych także w apelacji oskarżyciela publicznego, w pierwszym rzędzie zbadać, czy są podstawy aby sprawę w zakresie tych trzech zarzutów z art. 271 § 1 kk przekazać do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji. Aby uzyskać poprawną odpowiedź w tym zakresie Sąd przeanalizował zatem czy są podstawy aby prowadzić postępowanie za zarzucane oskarżonemu zachowania z art. 271 § 1 kk. Przypomnieć zatem należy, że strona przedmiotowa tego czynu zabronionego polega na poświadczeniu w dokumencie nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne, bez względu na to, czy ma on znaczenie na zewnątrz, czy tylko jest wykorzystywany na wewnętrzne potrzeby. Chodzi tu więc o faktyczną doniosłość prawną poświadczenia nieprawdy, rozpatrywaną obiektywnie w oparciu o indywidualne okoliczności sprawy. Dokument, o którym mowa w art. 271 § 1 kk, musi nie tylko odpowiadać cechom wymienionym w art. 115 § 14 kk, lecz musi być wystawiony przez funkcjonariusza publicznego lub inną osobę do tego uprawnioną i ponadto zawierać w swojej treści poświadczenie, któremu przysługuje cecha zaufania publicznego, a w związku z tym domniemanie prawdziwości. Definicja dokumentu przedstawiona w art. 115 § 14 kk ma szerokie znaczenie, wyrażające się stwierdzeniem, że dokumentem jest każdy przedmiot, z którym jest związane określone prawo, albo który ze względu na zawartą w nim treść, stanowi dowód prawa, stosunku prawnego lub okoliczności o potencjalnym znaczeniu prawnym. Pojęcie dokumentu użyte w art. 271 § 1 kk ma węższe znaczenie niż to z definicji ustawowej. Przedmiotem czynności wykonawczej mogą być bowiem wyłącznie dokumenty kreowane aktem wystawienia, poświadczonego ręką uprawnionego wystawcy. Status dokumentu zależy więc niejednokrotnie od indywidualnej oceny i dlatego też o tym, czy określony przedmiot stanowi dokument decyduje jego faktyczna i subiektywna ocena w konkretnej sprawie. Do takich dokumentów należą przede wszystkim dokumenty urzędowe w znaczeniu nadanym temu pojęciu przez art. 244 kpc i art. 76 kpa, a także inne dokumenty, którym moc dowodową nadają inne przepisy. Co godne podkreślenia, dokumentami są nie tylko oficjalne pisma kierowane na zewnątrz, ale przykładowo także mogą nimi być notatki służbowe, w tym notatniki służbowe funkcjonariuszy policji. W znaczącej części służą one dla celów wewnętrznych urzędu, jednak jako nośniki informacji ze względu na zawartą w nich treść dokumentującą m.in. przeprowadzone interwencje lub podejmowane działania, potwierdzają okoliczności mające znaczenie prawne (

por. wyrok SN z 20 kwietnia 2005 r., III KK 206/04, LEX nr 151674, wyrok SN z 11 maja 2017 r., III KK 460/16, LEX nr 2307109, oraz wyrok SN z 17 listopada 2020 r., III KK 376/19, LEX nr 3276136).

Przenosząc powyższe wskazania na grunt przedmiotowej sprawy Sąd II instancji nie miał wątpliwości, że pisma wystawione przez oskarżonego z dnia 5 lutego i 22 lutego 2010 r. od strony sporządzającego były wystawione przez funkcjonariusza publicznego, nie tylko sporządzone, a miały charakter służbowy i mogły być wykorzystane na zewnątrz. Jednak w każdym z tych trzech przypadków pisma autorstwa prokuratora S. Z. z założenia nie miały zostać wysłane, trafić do adresata, ani wywołać jakikolwiek skutków na zewnątrz. Jak przyznaje apelujący za Sądem Rejonowym, rzeczone pisma do Komendanta KP w S. wystawione przez prokuratora Z. miały zostać załączone do akt prokuratorskich w celu ukrycia faktu, że dokumenty prawa jazdy zostały zwrócone osobom, na które zostały wystawione. Pisma oskarżonego do Komendanta KP S. zgodnie z jego zamiarem nigdy nie miały ujrzeć światła dziennego, umieszczone w aktach głównych prokuratora czekały w sekretariacie na odłożenie do archiwum. Dlatego też, w ocenie Sądu Okręgowego, omawiane dokumenty nie stwierdzały okoliczności mających znaczenie prawne, a w konsekwencji uznano, że zarzucane oskarżonemu w punktach XV – XVII czyny nie wypełniały kompletu znamion przestępstwa z art. 271 § 1 kk. Mając zaś na uwadze przypisane oskarżonemu w zaskarżonym wyroku dwa przestępstwa z art. 228 § 4 kk w ramach zarzutu z punktów IV i V części wstępnej oraz przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w ramach zarzutu z punktu VII części wstępnej, Sąd II instancji doszedł do wniosku, że zachowania oskarżonego, których dotyczy omawiany zarzut apelacyjny, stanowiły elementy pomocnicze do powyżej wskazanych występków, zwrotu prawa jazdy L. D. (1), K. G. (1) i W. M. (1) bez dalszych konsekwencji prawnych dla tych osób i w takim też charakterze powinny zostać uwzględnione przy skazaniu za ww. czyny.

Podsumowując, Sąd Rejonowy nie popełnił błędu w ustaleniach faktycznych odnośnie czynów zarzucanych oskarżonemu w punktach XV – XVII z części wstępnej wyroku, lecz zaniechał oceny prawnej tych zachowań dotyczących wystawienia pism do Komendanta KP

S. z dnia 5 lutego i 22 lutego 2010 r. o przesłaniu kopii akt sprawy wraz z dokumentami prawa jazdy celem prowadzenia sprawy wykroczeniowej przeciwko L. D. (1), K. G. (1) i W. M. (1). W związku z tym, że te czyny S. Z. nie wypełniały łącznie wszystkich znamion przestępstwa z art. 271 § 1 kk, Sąd Okręgowy podtrzymał zaskarżone w tym zakresie orzeczenie uniewinniające, zawarte w punkcie 6 wyroku Sądu I instancji jako zawierające też zarzuty z art. 271 § 1 kk.

Uchylenie zaskarżonego orzeczenia w zakresie dotyczącym czynów opisanych w punktach XV, XVI i XVII aktu oskarżenia (punkt 6 wyroku) i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu Poznań – Stare Miasto w Poznaniu.

Niezasadny

Wobec stwierdzonej powyżej bezzasadności zgłoszonego zarzutu apelacyjnego, wniosek końcowy apelacji również nie zasługiwał na uwzględnienie. Do takiej konkluzji Sąd Okręgowy doszedł przyjmując ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy i dokonując na ich podstawie oceny prawnej czynów oskarżonego wedle zarzutu kwalifikowanych kumulatywnie z art. 271 § 1 kk.

Zarzut podniesiony przez oskarżyciela publicznego:

1. Rażąca niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego S. Z. (1) w punkcie 1 wyroku Sądu I instancji kary jednostkowej pozbawienia wolności i kary grzywny, polegająca na nienależytym uwzględnieniu okoliczności obciążających oskarżonego, to jest bardzo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynów, motywacji sprawcy oraz stopnia zawinienia, o których świadczy wykorzystanie stanowiska prokuratora i urzędu, jakim jest prokuratura do popełniania przestępstw polegających na doprowadzeniu lub usiłowaniu doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem osób, z których udziałem wykonywał on czynności służbowe w prowadzonych postępowaniach przygotowawczych, co w konsekwencji skutkowało orzeczeniem za 26 czynów opisanych w punktach, I, XII, XXIV, XXXIV, XXV, XLIV, XLVI, XLVII, LI, LII, LV, LXIII, LXX, LXXIV, LXXIX, LXXXII, LXXXIII, LXXXVIII, XCIII, X, XIV, CX, CXI, CXXII, CXXVI aktu oskarżenia, to jest przestępstw z art. 231 § 2 kk, art. 286 § 1 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, które przy zastosowaniu art. 91 § 1 kk zostały zakwalifikowane jako ciąg przestępstw z art. 231 § 2 kk, art. 286 § 1 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 91 § 1 kk, kary jednostkowe w dolnej granicy zagrożenia wynikającej z przepisu art. 231 § 2 kk stanowiącego podstawę wymiaru kary, to jest 1 roku pozbawienia wolności, podczas gdy ilość i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów oraz zasługująca na szczególne potępienie motywacja sprawcy przemawiały za orzeczeniem kary pozbawienia wolności w górnej granicy zagrożenia wynikającej z przepisu art. 231 § 2 kk, a także orzeczeniem kary grzywny w wymiarze adekwatnym do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów, a w szczególności odzwierciedlającym fakt, że zostały one popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

2. Rażąca niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego S. Z. (1) w punkcie 2 wyroku Sądu I instancji kary jednostkowej pozbawienia wolności i kary grzywny, polegająca na nienależytym uwzględnieniu okoliczności obciążających oskarżonego, to jest bardzo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynów, motywacji sprawcy oraz stopnia zawinienia, o których świadczy wykorzystanie stanowiska prokuratora i urzędu, jakim jest prokuratura do popełniania przestępstw polegających na doprowadzeniu lub usiłowaniu doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem osób, z których udziałem wykonywał on czynności służbowe w prowadzonych postępowaniach przygotowawczych, co w konsekwencji skutkowało orzeczeniem za 84 czyny opisane w punktach II, III, IV, VI, VIII, IX, X, XI, XIII, XVIII, XX, XXII, XXVII, XXIX, XXX, XXXI, XXXIII, XXXVI, XXXVII, XXXVIII, XXXIX, XL, XLI, XLII, XLIII, XLV, XLIX, L, LIII, LVI, LVII, LX, LXI, XLII, XLIV, XLV, LXVI, LXVII, LXVIII, LXXI, LXXII, LXXIII, LXXV, LXXVI, LXXVII, LXXVIII, LXXX, LXXXI, LXXXIV, LXXXV, LXXXVI, LXXXVII, LXXXIX, XC, XCI, XCII, XCIV, XCV, XCVI, XCVIII, XCIX, CII, CIII, CV, CVII, CVIII, CIX, CXIII, CXIV, CXV, CXVI, CXVII, CXVIII, CXIX, CXXI, CXXIII, CXXIV, CXXV, CXXVII, CXXVII aktu oskarżenia, to jest przestępstwa z art. 231 § 2 kk, art. 286 § 1 kk, a także w punktach: LXIX, XXXII, XCVII i XXVIII aktu oskarżenia przestępstw z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, co do których Sąd zmienił opis czynu, a które przy zastosowaniu art. 91 § 1 kk zostały zakwalifikowane jako ciąg przestępstw z art. 231 § 2 kk, art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 91 § 1 kk, kary jednostkowe w dolnej granicy zagrożenia wynikającej z przepisu art. 231 § 2 kk stanowiącego podstawę wymiaru kary, to jest 3 lat pozbawienia wolności, podczas gdy ilość i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów oraz zasługująca na szczególne potępienie motywacja sprawcy przemawiały za orzeczeniem kary pozbawienia wolności w górnej granicy zagrożenia wynikającej z przepisu art. 231 § 2 kk, a także orzeczeniem kary grzywny w wymiarze adekwatnym do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów, a w szczególności odzwierciedlającym fakt, że zostały one popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Częściowo zasadny

Odniesienie się do tych zarzutów nastąpi z uwzględnieniem zmiany w zakresie ujęcia w jeden ciąg przestępstw z art. 91 § 1 kk czynów przypisanych oskarżonemu w pkt 1 i 2 zaskarżonego wyroku, omówionych poniżej w tabeli 5.2 w pkt. 27.

Zdaniem Sądu Okręgowego podniesiony zarzut był trafny i celowy, aczkolwiek nie w takim stopniu jak to przedstawił apelujący. Zgodzić się należało z oskarżycielem publicznym w tym, że Sąd Rejonowy dostrzegł szereg okoliczności obciążających, wskazując je w uzasadnieniu, jednakże nie zostało to w sposób należyty uwzględnione przy wymiarze kar jednostkowych za ciągi przestępstw oraz przy karze łącznej pozbawienia wolności i grzywny. Stopień społecznej szkodliwości jego czynów był bardzo wysoki. S. Z. (1) jako prokurator, przedstawiciel organów ścigania, miał obowiązek stać na straży prawa sprawiedliwości. Tymczasem dopuścił się oszustw, nadużywając swojego stanowiska i zaufania społecznego. Jego działania podważyły autorytet instytucji państwowych i osłabiły zaufanie obywateli do systemu prawnego. Prokurator działał w sposób świadomy i celowy, co świadczy o wysokim stopniu zawinienia. Ponadto, z tych zachowań prowadzonych w gmachu prokuratury, wytworzył swego rodzaju proceder, przynoszący mu permanentnie korzyści majątkowe. Działał w warunkach ciągu przestępstw z art. 91 § 1 kk. Łączna liczba czynów, w ilości 109, a także sposób działania sprawcy robi wrażenie – bulwersuje i oburza. O poczuciu bezkarności oskarżonego świadczył też długi okres działania, przez ponad 4 lata. Oszustwa, których się dopuścił, nie były zatem incydentalnym błędem czy jednorazowym przewinieniem, ale miały charakter przemyślanych działań obliczonych na osiągnięcie korzyści kosztem osób prywatnych. Liczba osób pokrzywdzonych też była znaczna, a zdecydowana ich większość doznała uciążliwych dla nich strat finansowych, zapożyczając się aby wpłacić pieniądze u prokuratora. To zaś jaki finał miały procesowo ich sprawy karne nie powinno mieć większego znaczenia dla wymiaru kary za przestępstwa samego oskarżonego. Jako osoba pełniąca funkcję publiczną, prokurator powinien był dawać przykład rzetelności i uczciwości. Nadużycie stanowiska w celu popełnienia przestępstwa należy uznać za okoliczność obciążającą, ponieważ zwiększa stopień społecznej szkodliwości czynu i podważa fundamenty państwa prawa. Mając na uwadze jednocześnie dotychczasową niekaralność oskarżonego oraz nakreślone przez Sąd I instancji skutki płynące z wyroku skazującego dla oskarżonego jako prokuratora w stanie spoczynku, a także uniewinnienie od jednego z przypisanych S. Z. czynów Sąd II instancji uznał, że sięganie po karę w górnych granicach zagrożenia z art. 231 § 2 kk, o jaką wnioskował apelujący byłoby z kolei rażąco surowe. Tak wysokie kary są zarezerwowane do skrajnych przypadków, ciężkich przestępstw, do których zachowania oskarżonego się nie zaliczają. Sąd Okręgowy wymierzając S. Z. (1) karę 6 lat pozbawienia wolności, uwzględnił zarówno konieczność ukarania sprawcy, jak i odstraszenia innych osób pełniących funkcje publiczne przed podobnymi działaniami. Wymierzona kara pozostaje w proporcji do skali przestępstw i odpowiada zasadom sprawiedliwości społecznej. Kierując się tymi dyrektywami z art. 53 § 1 i 2 kk Sąd odwoławczy wymierzył też oskarżonemu obok kary pozbawienia wolności karę grzywny w ilości 400 stawek dziennych, stosownie do wymogów z art. 33 § 3 kk ustalając wysokość jednostkowej stawki dziennej na kwotę 100 zł, tj. na poziomie przyjętym przez Sąd w zaskarżonym wyroku, nie widząc podstaw do zmiany w tym zakresie. Ilość stawek dziennych dostosowano także do łącznej kwoty szkody wynikłej z przypisanych oskarżonemu w pkt III czynów oraz zobowiązań naprawienia przez niego szkody na rzecz części pokrzywdzonych.

1. Zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 1 poprzez orzeczenie za ciąg 26 przestępstw z art. 231 § 2 kk, art. 286 § 1 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 91 § 1 kk kary jednostkowej w wymiarze 10 lat pozbawienia wolności i kary grzywny w wysokości 300 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.

2. Zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 2 poprzez orzeczenie za ciąg 84 przestępstw z art. 231 § 2 kk, art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 91 § 1 kk kary jednostkowej w wymiarze 10 lat pozbawienia wolności i kary grzywny w wysokości 500 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.

Częściowo zasadny

Wniosek prokuratora okazał się częściowo zasadny, skutkując zaostrzeniem kary za przypisane oskarżonemu przestępstwa o powyżej wskazanej kwalifikacji prawnej. Jednak wobec zmiany zakresu orzeczenia i objęcie nim jako jeden ciąg przestępstw czynów z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz czynów z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, w tym czynów z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk (czyny z pkt XXVII, XXVIII i XCIV) została oskarżonemu wymierzona jedna kara, łącznie za 109 czynów w wysokości 6 lat pozbawienia wolności oraz 400 stawek dziennych grzywny po 100 zł każda stawka. W pozostałej części wniosków prokuratorskich nie uwzględniono.

Zarzut podniesiony przez oskarżyciela publicznego:

Rażąca niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego S. Z. (1) w punkcie 3 wyroku Sądu I instancji kary jednostkowej pozbawienia wolności i kary grzywny, polegająca na nienależytym uwzględnieniu okoliczności obciążających oskarżonego, a w szczególności bardzo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynów, motywacji sprawcy oraz stopnia zawinienia, o których świadczy w szczególności fakt, że oskarżony żądał korzyści majątkowych od osób będących stronami prowadzonych przez niego postępowań przygotowawczych w zamian za zwrot dokumentu prawa jazdy lub umorzenie postępowania, co w konsekwencji skutkowało orzeczeniem za 9 czynów opisanych w punktach: V, XII, XIV, XXI, XLVIII, LUX, CVI, CXII, CXX aktu oskarżenia, to jest przestępstw z art. 228 § 4 kk, które przy zastosowaniu art. 91 § 1 kk Sąd zakwalifikował jako ciąg przestępstw z art. 228 § 4 kk w zw. z art. 91 § 1 kk, kary jednostkowe w dolnej granicy zagrożenia wynikającej z przepisu art. 228 § 4 kk stanowiącego podstawę wymiaru kary, to jest 1 roku pozbawienia wolności, podczas gdy ilość i wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów oraz zasługująca na szczególne potępienie motywacja sprawcy przemawiały za orzeczeniem kary pozbawienia wolności w górnej granicy zagrożenia wynikającej z przepisu art. 228 § 4 kk, a także orzeczeniem kary grzywny w wymiarze adekwatnym do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów, a w szczególności odzwierciedlającym fakt, że zostały one popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Częściowo zasadny

Bezinteresowność osoby pełniącej funkcję publiczną to jedno z dóbr prawnie chronionych przepisem z art. 228 § 4 kk, który oskarżony S. Z. (1) złamał 9-cio krotnie na przestrzeni 3 lat i 7 miesięcy, uzyskując korzyści majątkowe w łącznej wysokości 18.400 zł. Działał w warunkach ciągu przestępstw z art. 91 § 1 kk. Takie zachowania wymagały znacznie surowszej kary niż ta wymierzona przez Sąd I instancji. Orzeczona w zaskarżonym wyroku kara na poziomie minimalnego ustawowego zagrożenia w postaci 1 roku pozbawienia wolności oraz grzywny nieproporcjonalnej do wysokości szkody i stopnia społecznej szkodliwości tych czynów, wymagała ingerencji ze strony Sąd II instancji wobec zaskarżenia tej części wyroku na niekorzyść. Uznano zatem, uwzględniając przy tym wskazania z apelacji oskarżyciela publicznego w tym zakresie, że kara 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz kara grzywny w ilości 200 stawek dziennych (podwyższona ze 100 stawek) będzie adekwatna do wagi tych czynów, ich pełnego zawinienia oraz właściwa dla osoby dotychczas niekaranej, wiodącej ustabilizowany tryb życia.

Zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 3 poprzez orzeczenie za ciąg 9 przestępstw z art. 228 § 4 kk w zw. z art. 91 § 1 kk kary jednostkowej w wymiarze 10 lat pozbawienia wolności i kary grzywny w wysokości 250 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.

Częściowo zasadny

Wobec częściowej zasadności zarzutu odwoławczego, wniosek prokuratora został uwzględniony poprzez podwyższenie kary za przypisany oskarżonemu ciąg przestępstw z art. 228 § 4 kk do 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz kary grzywny do 200 stawek dziennych. W pozostałej części wniosków prokuratorskich nie uwzględniono, uznając, że nie wykazano aby oskarżony zasługiwał na tak ekstremalnie surową karę o charakterze izolacyjnym.

Zarzut podniesiony przez oskarżyciela publicznego:

Rażąca niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego S. Z. (1) w punkcie 4 wyroku Sądu I instancji kary jednostkowej pozbawienia wolności i kary grzywny, polegająca na nienależytym uwzględnieniu okoliczności obciążających oskarżonego, a w szczególności bardzo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynów, motywacji sprawcy oraz stopnia zawinienia, o których świadczy fakt wykorzystania przez oskarżonego stanowiska prokuratora i urzędu, jakim jest prokuratura w celu przywłaszczenia przedmiotu zabezpieczonego w trakcie prowadzonego przez niego postępowania przygotowawczego na szkodę S. M., której przedmiot ten winien zostać zwrócony w związku z umorzeniem postępowania, co w konsekwencji skutkowało orzeczeniem za czyn opisany w puncie XXV aktu oskarżenia, to jest przestępstwo z art. 231 § 1 kk i art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, kary jednostkowej w dolnej granicy zagrożenia wynikającej z przepisu art. 284 § 2 kk który winien stanowić podstawę wymiaru kary, to jest 6 miesięcy pozbawienia wolności i niewymierzenie kary grzywny, podczas gdy wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu oraz zasługująca na szczególne potępienie motywacja sprawcy przemawiały za orzeczeniem kary pozbawienia wolności 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, a także orzeczeniem kary grzywny w wymiarze adekwatnym do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów, a w szczególności odzwierciedlającym fakt, że zostały one popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

W związku z tym, że Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu opisanego w punkcie XXV, przypisanego w punkcie 4 zaskarżonego wyroku (pkt I.1.), uznano za bezprzedmiotowe rozpoznanie zarzutu odwoławczego, który dotyczył orzeczenia kary za ten czyn.

Zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 4 poprzez przyjęcie jako podstawy wymiaru kary za czyn przypisany oskarżonemu, opisany w punkcie XXV aktu oskarżenia, art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk oraz art. 33 § 1, 2 i 3 kk i wymierzenie mu kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz kary grzywny w wymiarze 70 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.

Niezasadny

Z tych samych względów ustosunkowanie się do wniosków prokuratorskich w tym zakresie było bezprzedmiotowe.

Zarzut podniesiony przez oskarżyciela publicznego:

Rażąca niewspółmierność orzeczonej wobec oskarżonego S. Z. (1) w punkcie 9 wyroku Sądu I instancji kary łącznej pozbawienia wolności i kary grzywny, spowodowaną rażącą łagodnością orzeczonych wobec wymienionego w punktach 1, 2, 3 i 4 wyroku kar jednostkowych, a wyrażającą się w nienależytym uwzględnieniu okoliczności obciążających oskarżonego, a w szczególności bardzo wysokiego stopnia społecznej szkodliwości czynu, motywacji sprawcy oraz stopnia zawinienia oraz tego, że wymienionemu przypisano popełnienie 121 ze 128 zarzucanych przestępstw, których dopuścił się wykorzystując stanowisko prokuratora, na terenie urzędu, jakim jest prokuratura i podczas czynności służbowych wykonywanych w prowadzonych postępowaniach przygotowawczych, co w konsekwencji skutkowało orzeczeniem kary łącznej w wymiarze 5 lat pozbawienia wolności i kary grzywny 250 stawek dziennych, przy przyjęciu wysokości jednej stawki 100 zł, która to kara nie spełni celów wychowawczych i zapobiegawczych w stosunku do S. Z. (1), a w odbiorze społecznym może być uznana za rażąco łagodną, niesprawiedliwą i nieadekwatną do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów, podczas gdy uwzględnienie wszystkich okoliczności obciążających, takich jak ilość i szkodliwość społeczna czynów oraz zasługująca na szczególne potępienie motywacja sprawcy, przy jednoczesnym braku okoliczności łagodzących, przemawiały za orzeczeniem kary łącznej w wymiarze 15 lat pozbawienia wolności, a także orzeczeniem kary grzywny w wymiarze 800 stawek dziennych po 100 zł każda, jako adekwatnej do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynów, a w szczególności odzwierciedlającej fakt, że zostały one popełnione w celu osiągnięcia korzyść majątkowej.

Częściowo zasadny

Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe okoliczności naprowadzone przez oskarżyciela publicznego Sąd Okręgowy stwierdził, że ich wypadkową będzie wymierzona oskarżonemu S. Z. (1) na podstawie art. 91 § 2 kk w zw. z art. 86 § 1 i 2 kk,

kara łączna 7 lat pozbawienia wolności, oraz

kara łączna grzywny w ilości 500 stawek dziennych po 100 zł stawka, przy zastosowaniu zasady asperacji (granice kary łącznej pozbawienia wolności od 6 lat do 9 lat, granice kary łącznej grzywny od 400 stawek dziennych do 600 stawek dziennych). Należało mieć tu także na uwadze, że w skład kary łącznej nie weszła kara orzeczona w pkt 4 zaskarżonego wyroku, od którego oskarżonego w tej sprawie uniewinniono. Zasada częściowej absorpcji przy karze łącznej uwzględnia w tym wypadku z jednej strony znaczną zbieżność przedmiotową popełnionych czynów, a z drugiej strony bardzo dużą ich ilość i długi czasokres działania. Karę w takim kształcie uznano za adekwatną do popełnionych czynów, osoby sprawcy oraz realizującą cele zarówno prewencji indywidualnej, jak i ogólnej. Dla oskarżonego już kara w tej wysokości będzie wystarczająco dolegliwa, a apelujący oskarżyciel publiczny nie przekonał Sądu odwoławczego aby zasługiwał on na najwyższy wymiar kary 15 lat pozbawienia wolności i najwyższy wymiar kary grzywny 800 stawek dziennych. Nie umniejszając okoliczności obciążających po stronie sprawcy, należało jednak odpowiednio wyważyć wszystkie elementy rzutujące na wymiar kary, także te łagodzące o których apelujący na niekorzyść nie wspomniał. Zatem propozycja prokuratora co do wymiaru kary łącznej także jaskrawo odbiegała od tej sprawiedliwej, stanowiącej właściwą odpłatę społeczną.

Zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 9 poprzez orzeczenie kary łącznej w wymiarze 15 lat pozbawienia wolności i kary grzywny w wysokości 800 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł.

Częściowo zasadny

Uznając zarzut za częściowo zasadny, Sąd Okręgowy po zmianach w zakresie kar jednostkowych, w tym uniewinnieniu oskarżonego od dwóch czynów (z pkt XXV i LXXIV zarzutów) połączył kary wymierzone za dwa ciągi przestępstw i czyn jednostkowy, wymierzając oskarżonemu S. Z. (1) karę łączną 7 lat pozbawienia wolności oraz karę łączną grzywny w ilości 500 stawek dziennych, ustalając wysokość jednostkowej stawki dziennej na kwotę 100 zł.

Okoliczności podlegające uwzględnieniu z urzędu

1. Skazanie oskarżonego za przestępstwo z art. 286 § 2 kk i art. 231 § 2 kk skutkowałoby obrazą art. 17 § 1 pkt 9 kpk i oznaczałoby przypisanie mu czynu, co do którego brak było skargi uprawnionego oskarżyciela. Zarzut XXV został postawiony nieprawidłowo, gdyż czyn oskarżonego i jego bezprawny zamiar nie wiązał się z przejęciem we władanie zbioru monet kolekcjonerskich (art. 284 § 2 kk) lecz polegał na ich uzyskaniu w wyniku oszustwa (art. 286 § 1 kk). Istota zachowania oskarżonego polegała na doprowadzeniu S. M. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd co do obowiązku zapłaty pieniędzy na uiszczenie należności z tytułu prowadzonego przeciwko niej postępowania i polecenie jej pokwitowania zabezpieczonych w trakcie przeszukania jej miejsca zamieszkania zbioru monet kolekcjonerskich, stanowiących jej własność i przekazanie mu tych przedmiotów zamiast pieniędzy, których wymieniona nie posiadała, przez co oskarżony wyłudził monety kolekcjonerskie na szkodę tej pokrzywdzonej. Z tego rodzaju zachowaniem należałoby także wiązać to, że oskarżony jako prokurator Prokuratury Rejonowej (...), nadzorujący postępowanie przygotowawcze o sygn. 2 Ds. 4054/10 przeciwko S. M., nie dopełnił obowiązków wynikających z art. 2, 7, 44 ówcześnie obowiązującej Ustawy z dnia 20 czerwca 1985 roku o prokuraturze, podejmując działania sprzeczne z ustawami Kodeks karny i Kodeks postępowania karnego, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (zatem art. 231 § 2 kk a nie art. 231 § 1 kk). Powyższe skutkowało zmianą zaskarżonego wyroku w punkcie 4 poprzez uwolnienie oskarżonego od ponoszenia odpowiedzialności za tak określony i zakwalifikowany czyn.

Sąd Okręgowy z urzędu dostrzegł i rozważył, iż w zarzucanym w punkcie XXV czynie nie została zawarta istota zachowania oskarżonego, którą wedle zgromadzonych dowodów oskarżenia było doprowadzenie S. M. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd co do obowiązku zapłaty pieniędzy na uiszczenie należności z tytułu prowadzonego przeciwko niej postępowania i polecenie jej pokwitowania zabezpieczonych w trakcie przeszukania jej miejsca zamieszkania zbioru monet kolekcjonerskich, stanowiących jej własność i przekazanie tych przedmiotów zamiast pieniędzy, których wymieniona nie posiadała, w wyniku czego oskarżony wyłudził monety kolekcjonerskie na szkodę tej pokrzywdzonej. S. M. zeznając w śledztwie przyznała, że zrezygnowała z tych wszystkich monet, tak jak z zabezpieczonych w sprawie pieniędzy w wysokości 1.500 zł (zarzut XXIX). Odbyło się to w ten sposób, że zostało spisane pokwitowanie odbioru monet według spisu na k. 24 i 25 akt prokuratorskich, które potwierdzało niedokonaną czynność odbioru tych przedmiotów przez ich właścicielkę.

Czyn zarzucony S. Z. (1) i objęty aktem oskarżenia w postaci przywłaszczenia zbioru tych monet nie oddawał zatem elementów jego zachowania, które znamionują oszustwo. Jest przy tym bezspornym, że jeżeli z materiału dowodowego wynika, iż sprawca uzyskał cudzą rzecz w drodze wprowadzenia w błąd, wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania działania, to powinien zostać oskarżony o występek oszustwa z art. 286 § 1 kk. W wypadku przywłaszczenia samo wejście we władanie rzeczą następuje legalnie (por.

wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 26 kwietnia 1999 r., II AKa 131/99, KZS 1999/8–9, poz. 47; Marek, Komentarz, s. 606; Michalski [w:] Wąsek, Zawłocki II, s. 1089). W związku z powyższym, stwierdzając, że oskarżony nie wszedł legalnie w posiadanie odnalezionych w jego pokoju służbowym monet kolekcjonerskich, lecz za pomocą wprowadzenia w błąd ich właścicielki, nie można było o tym orzec w ramach zarzutu popełnienia występku z art. 231 § 1 kk i art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Zdaniem Sądu Okręgowego orzekając w ramach zarzutu z punktu XXV aktu oskarżenia trzeba było mieć na uwadze ramy przedmiotowe postępowania jurysdykcyjnego, które określa zdarzenie historyczne ujęte w akcie oskarżenia. I choć podmiotowo oraz częściowo czasowo występowała tożsamość czynu, to wyrażona w art. 14 § 1 kpk zasada skargowości nie pozwalała na ocenę zachowania oskarżonego jako przestępstwo z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, ponieważ zamiar i najistotniejsze czynności sprawcze o charakterze oszukańczym wobec pokrzywdzonej nie zostały objęte czynem z XXV zarzutu aktu oskarżenia. Podobnie jak nadużycie władzy przez prokuratora nie dotyczyło jedynie niepostąpienia zgodnie z art. 230 § 2 kpk co do zatrzymanych monet kolekcjonerskich, skoro S. Z. (1) poinformował podejrzaną o nieistniejących obowiązkach finansowych, w wyniku wprowadzenia w błąd przejął na własność te przedmioty, do czego nie miał żadnych podstaw, a sprawę zakończył postanowieniem o umorzeniu postępowania z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających przestępstwo z art. 291 § 1 kk (art. 17 § 1 pkt 1 kpk). Istota działania oskarżonego polegała zatem na czymś zdecydowanie poważniejszym i rodzajowo innym niż tylko niezwrócenie monet kolekcjonerskich upoważnionej osobie. Należy podkreślić, że oskarżyciel publiczny ujął w skardze zdarzenie historyczne obejmujące bierne zachowanie oskarżonego, polegające na niezwróceniu S. M. należących do niej monet, których część odnaleziono w jego pokoju służbowym, podczas gdy była to wyłącznie konsekwencja uprzednich jego działań o charakterze oszukańczym obejmującym wszystkie monety zabrane z jej mieszkania w dniu 16 września 2010 r. (poza dwiema, które zwrócono P. K. (14)), w wyniku których objął te przedmioty we władanie. Wszystko to doprowadziło Sąd odwoławczy do wniosku, że w ramach czynu zarzucanego oskarżonemu w punkcie XXV, niezależnie od tego kto i w jakim zakresie zaskarżył wyrok Sądu I instancji, zasadnym jest uniewinnienie oskarżonego od popełnienia przestępstwa przywłaszczenia cudzego mienia. Jednocześnie, po dokonaniu własnej oceny prawnej tego zarzutu oraz czynu o jaki powinien zostać oskarżony S. Z. (1), Sąd Okręgowy uznał, że oskarżyciel publiczny ma otwartą drogę do prowadzenia sprawy o przestępstwo z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, ponieważ one nie mieściły się w zarzucie z punktu XXV aktu oskarżenia.

2. Nie miało prawnego uzasadnienia przyjmowanie kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w sytuacji, gdy oskarżony jednocześnie tym samym czynem zrealizował znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 kk w formie dokonania. Taka sytuacja dotyczyła 15 czynów przypisanych oskarżonemu i konieczna była w związku z tym ingerencja w te rozstrzygnięcia przez Sąd odwoławczy, mimo że żaden z apelujących tych elementów oceny prawnej zachowania oskarżonego nie zakwestionował.

Sąd Okręgowy z urzędu dostrzegł, że w zaskarżonym wyroku doszło do obrazy prawa materialnego, tj. art. 11 § 2 kk poprzez objęcie w kumulatywnej kwalifikacji dokonania czynu z art. 286 § 1 kk oraz jego usiłowania z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk. Przyjęcie dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania. Rozbudowane rozważania w tym temacie znajdą się przy omawianiu zmian dokonanych w zaskarżonym wyroku.

Rozstrzygnięcie sądu odwoławczego

Przedmiot utrzymania w mocy

Poza zmianami opisanymi poniżej w rubryce 5.2., zaskarżony wyrok został utrzymany w mocy (punkt XI wyroku Sądu Okręgowego z dnia 26 listopada 2024 r.).

Powodem utrzymania wyroku w mocy (poza zmianami opisanymi dokładnie w pkt 5.2.) jest niezasadność pozostałych zarzutów apelacji obrońcy, oskarżonego i prokuratora, jak też brak podstaw wskazanych w art. 439, 440 i 455 kpk, uzasadniających zmianę lub uchylenie wyroku poza granicami zarzutów i wniosków apelacji.

Przedmiot i zakres zmiany

Uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu z punktu XXV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego mu w punkcie 4, tj. przestępstwa z art. 231 § 1 kk i art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk (przywołanie art. 231 § 2 kk stanowiło oczywistą omyłkę pisarską, gdyż oskarżonemu w a/o zarzucono przestępstwo z art. 231 § 1 kk).

W pkt I.1. Sąd Okręgowy orzekł w ten sposób z urzędu uznając, że zdarzenie historyczne objęte zarzutem XXV nie obejmuje czynu za jaki oskarżony powinien odpowiadać karnie. Skazanie oskarżonego za przestępstwo z art. 286 § 2 kk i art. 231 § 2 kk w miejsce przestępstwa z art. 231 § 1 kk i art. 284 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w okolicznościach tej konkretnej sprawy skutkowałoby obrazą art. 17 § 1 pkt 9 kpk i oznaczało przypisanie czynu, co do którego brak było skargi uprawnionego oskarżyciela. Zarzut XXV został postawiony nieprawidłowo, gdyż czyn oskarżonego nie wiązał się z przejęciem we władanie zbioru monet kolekcjonerskich (art. 284 § 2 kk) lecz polegał na ich uzyskaniu w wyniku oszustwa (art. 286 § 1 kk). Szczegółowe rozważania w tym zakresie zostały przedstawione powyżej, w tabeli 4.

Przedmiot i zakres zmiany

Uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu z punktu LXXIV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego mu w punkcie 1, tj. przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk na szkodę J. P. (1).

W pkt. I.2. Sąd Okręgowy orzekł w ten sposób, gdyż nie podzielił pewności, z jaką Sąd Rejonowy uznał sprawstwo S. Z. (1) w zakresie popełnienia tego czynu. Analiza kontrolna dowodów jakimi dysponował Sąd Rejonowy (w tym zwłaszcza zeznania J. P. (1), wyjaśnienia oskarżonego S. Z. (1) oraz dokumenty w aktach prokuratorskich sprawy J. P.) nie dawały pewności, że czynności oskarżonego w tej sprawie wyczerpywały znamiona zarzuconych mu przestępstw. Kierując się regułą procesową z art. 5 § 2 kpk, uznając, że w tej sprawie zachodzą nieusuwalne wątpliwości co do okoliczności faktycznych, rozstrzygnął je na korzyść podsądnego. Szczegółowe rozważania w tym zakresie zostały przedstawione powyżej, w tabeli 3.18.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.3. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu I części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził D. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 3.600 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić D. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 1.400 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął, albowiem D. W. (1) nie posiadał wystarczających środków finansowych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Zmiana okazała się konieczna wobec stwierdzenia przez Sąd Okręgowy z urzędu, że Sąd Rejonowy z obrazą prawa materialnego, tj. art. 11 § 2 kk dokonał błędnej oceny prawnej zachowań oskarżonego poprzez objęcie jednym czynem dokonania czynu oraz jego usiłowania. Przyjęcie zaś dokonania czyniło zbędnym kwalifikację kumulatywną tego samego czynu również jako usiłowania (

tak: A. Zoll w: Kodeks karny. Komentarz, Tom I, pod red. A. Zolla, Zakamycze 2004, teza 16 do art. 11 kk). Jak wynika z art. 11 § 2 kk, zbieg przepisów zachodzi wówczas, gdy jeden czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej. Uznać zatem należało za nieprawidłowe wedle prawa karnego materialnego, przy jednym i tym samym zachowaniu sprawcy, stanowiącym jeden czyn zabroniony, przyjęcie formy dokonanej przestępstwa (art. 286 § 1 kk) oraz jego usiłowania (art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk). A tak się to stało w zaskarżonym wyroku, poprzez ujęcie, że oskarżony S. Z. (1) tym samym zachowaniem doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem D. W. (1) w kwocie co najmniej 3.600 zł oraz usiłował go doprowadzić do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 1.400 zł, lecz celu nie osiągnął albowiem D. W. (1) nie posiadał wystarczających środków finansowych. Nie miało zatem prawnego uzasadnienia przyjmowanie kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w sytuacji, gdy oskarżony jednocześnie tym samym czynem zrealizował znamiona przestępstwa z art. 286 § 1 kk w formie dokonania. W ramach jednego czynu, a takim było działanie oskarżonego podjęte względem pokrzywdzonego, zachodził pozorny zbieg przepisów ustawy, przy którym zastosowanie znajdują reguły wyłączania wielości ocen. Zastosowanie tu znajduje klauzula subsydiarności tzw. milczącej, bo w odniesieniu do tego samego typu przestępstwa (art. 286 § 1 kk) zachodzi jednocześnie usiłowanie i dokonanie. Z powyższych przyczyn zmiana wyroku w tym zakresie była wymagana, bez ingerencji w warstwę oceny dowodów i poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych. Odzwierciedleniem zawartości kryminalnej czynu oskarżonego jest zakwalifikowanie go jako dokonanego przestępstwa oszustwa. Natomiast specyfika tego czynu oskarżonego i elementy usiłowania jego popełnienia wynikały z uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

Na marginesie, w tym miejscu warto było także zauważyć, że nieuzasadniony był dokonany przez Sąd I instancji rozdział na dwa osobne ciągi przestępstw czynów oskarżonego z uwagi na przyjętą kumulatywną kwalifikację z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk obok art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk. Co prawda do zmiany przepisu art. 91 kk na mocy ustawy z 20 lutego 2015 r. warunkiem koniecznym do przyjęcia ciągu przestępstw była tożsamość kwalifikacji, co oznaczało, że każdy z czynów sprawcy wypełniać musiał ten sam ustawowy zespół znamion (określonych zarówno w jednym i tym samym przepisie, jak i w kilku przepisach podlegających kumulatywnej kwalifikacji). To jednak w orzecznictwie i doktrynie dopuszczano ciąg w przypadku przestępstw popełnionych w różnych formach stadialnych (

por. uchwała Sądu Najwyższego z 11 sierpnia 2000 r., I KZP 17/00, OSNKW 2000/7–8, poz. 56; tak też Zoll [w:] Buchała, Zoll, s. 572), za czym przemawiała także wykładnia funkcjonalna tego przepisu, skoro podstawa wymiaru kary w obu tych grupach przestępstw byłaby taka sama.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.4. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie czynu z punktu X części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 2 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził B. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić B. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 500 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem pokrzywdzony nie posiadał środków pieniężnych.

Powyższa zmiana była potrzebna aby zachować konsekwencję w określeniu czynów wyczerpujących znamiona przestępstwa oszustwa poprzez eliminację z opisu elementów dotyczących usiłowania jeszcze doprowadzenia B. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 500 złotych, oprócz dokonanego oszustwa na kwotę 1.000 złotych. W tym wypadku zaś prawidłowo Sąd Rejonowy przyjął kwalifikację prawną czynu oskarżonego jako wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.5. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu XXXV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził A. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.500 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić A. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 2.000 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony tego pokrzywdzonego oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.6. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu XLIV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził T. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.200 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić T. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 800 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony tego pokrzywdzonego oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.7. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu XLVI części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził A. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie co najmniej 1.200 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić A. G. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 800 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął gdyż nie posiadał on więcej środków pieniężnych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.8. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu XLVII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził J. T. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.800 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić J. T. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 200 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony tego pokrzywdzonego oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.9. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu LII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził R. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 700 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić R. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 300 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony wymienionego pokrzywdzonego oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.10. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu LV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził A. K. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 500 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić A. K. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 500 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadała ona wystarczających środków pieniężnych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.11. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu LXXIX części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził M. Z. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 800 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. Z. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 200 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on środków pieniężnych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.12. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu LXXXII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził M. V. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. V. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 400 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on środków pieniężnych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.13. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu LXXXVIII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził R. B. (2) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 500 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić R. B. (2) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 200 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on wystarczających środków finansowych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.14. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu XCIV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 2 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził M. K. (1), D. S. (1) oraz R. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie po 400 złotych, łącznie 1.200 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. K. (1), D. S. (1) oraz R. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwotach po 1.600 złotych.

Powyższa zmiana była potrzebna aby zachować konsekwencję w określeniu czynów wyczerpujących znamiona przestępstwa oszustwa poprzez eliminację z opisu elementów dotyczących usiłowania jeszcze doprowadzenia M. K. (1), D. S. (1) oraz R. P. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie po 1.600 złotych, oprócz dokonanego czynem ciągłym oszustwa na łączną kwotę 1.200 złotych. W tym wypadku Sąd Rejonowy poprawnie przyjął kwalifikację prawną czynu oskarżonego jako wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 12 kk.

Niedopatrzeniem Sądu Okręgowego, przy zmianie wyroku dotyczącej tego czynu pominięto w jego kwalifikacji prawnej przepis art. 12 kk, pozostawiając w opisie ustawowe cechy czynu ciągłego. Nie budziła przy tym wątpliwości Sądu odwoławczego możliwość przyjęcia ciągu przestępstw w sytuacji, gdy jedno przestępstw popełnione zostało warunkach czynu ciągłego z art. 12 kk. Istota przestępstwa stanowiącego czyn ciągły (złożonego z dwóch co najmniej zachowań) oraz przestępstwa składającego się z jednego zachowania – z punktu widzenia charakterystyki danego przestępstwa – nie różni się bowiem w sposób uzasadniający odrzucenie możliwości przyjęcia ciągu przestępstw (

zob. P. Kardas [w:] G. Bogdan i in., Kodeks karny. Część ogólna, t. 1, red. A. Zoll, 2011, s. 1169). Niewskazanie art. 12 kk przy czynie z punktu XCIV części wstępnej zaskarżonego wyroku nie rzutowało na podstawę wymiaru kary, którą nadal pozostawał art. 231 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk. To samo dotyczy czynów z pkt XXVII i XXVIII zarzutów, ze zmianami w opisie dokonanymi przez Sąd I instancji w pkt 2 zaskarżonego wyroku, które weszły w skład ciągu przestępstw z art. 91 § 1 kk określonego w pkt III wyroku Sądu Okręgowego. Były razem 3 takie przypadki, gdy w kwalifikacji prawnej znalazł się art. 12 kk i żadnych ustaleń w tym zakresie nie zmieniano.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.15. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu CIV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził M. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 900 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. W. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 100 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on wystarczających środków finansowych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.16. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie czynu z punktu CV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 2 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził E. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 1.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić E. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 500 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem pokrzywdzony nie posiadał wystarczających środków pieniężnych.

Powyższa zmiana była potrzebna aby zachować konsekwencję w określeniu czynów wyczerpujących znamiona przestępstwa oszustwa poprzez eliminację z opisu elementów dotyczących usiłowania jeszcze doprowadzenia E. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 500 złotych, oprócz dokonanego oszustwa na kwotę 1.000 złotych. W tym wypadku Sąd Rejonowy prawidłowo przyjął kwalifikację prawną czynu oskarżonego jako wyczerpującego znamiona przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.17. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie i kwalifikacji czynu z punktu CX części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził E. N. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 10.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić E. N. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 10.000 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem wyżej wymieniona nie posiadała wystarczających środków finansowych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.18. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie czynu z punktu CXXII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził R. K. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 250 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić R. K. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 250 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na brak wpłaty ze strony tego pokrzywdzonego oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt I.19. Sąd Okręgowy dokonał modyfikacji w opisie czynu z punktu CXXVI części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego oskarżonemu w pkt 1 zaskarżonego wyroku przyjmując, że oskarżony doprowadził M. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 5.000 złotych, jednocześnie eliminując, że usiłował jeszcze doprowadzić M. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi w kwocie 5.000 złotych lecz zamierzonego celu nie osiągnął albowiem nie posiadał on wystarczających środków finansowych oraz wskazując, że czyn ten stanowi przestępstwo z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Powodem zmian dokonanych w opisie czynu i kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego była stwierdzona obraza prawa karnego materialnego z art. 11 § 2 kk, omówiona powyżej w pkt 3.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt II.1. Sąd Okręgowy dokonał zmiany w opisie czynu oskarżonego z punktu XLIII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego w pkt 2, przyjmując, że został popełniony w dniu 16 maja 2011 r.

Poczynione na podstawie wiarygodnych dowodów ustalenia faktyczne wskazywały, że oskarżony popełnił zarzucone mu przestępstwo nadużycia władzy oraz oszustwa na szkodę P. A. (1) w dniu 16 maja 2011 r., kiedy to przyszedł z przygotowanymi pieniędzmi do prokuratury, a nie w okresie od 16 maja 2011 r. do 12 stycznia 2012 r. jak przyjęto za aktem oskarżenia w zaskarżonym wyroku. Protokół przesłuchania podejrzanego na stronie 1 jest co prawda datowany na 13 maja 2011 r., jednak już na ostatniej stronie protokołu wskazano jego zakończenie 16 maja 2011 r. godz. 13.20, a w ewidencji przepustek zaznaczono wyjście P. A. (1) tego właśnie dnia o godz. 13:25. Koreluje z tym także ta okoliczność, że nazajutrz, tj. 17 maja 2011 r. oskarżony wystąpił z aktem oskarżenia do sądu z wnioskiem w trybie 335 kpk, a wyrok nakazowy w jego sprawie, zgodny z wnioskiem prokuratora został wydany przez Sąd Rejonowy Poznań - Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu w dniu 27 maja 2011 r. (sygn. VI K 624/11). Natomiast data końcowa czynu mająca przypadać na dzień 12 stycznia 2012 r. dotyczyła już odzyskania przez P. A. (1) 1.000 zł, które oskarżony zwrócił mu jako źle zaksięgowane, gdy pokrzywdzony spotkał się z nim w tym celu w budynku prokuratury (vide: ewidencja wydanych przepustek).

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt II.2. Sąd Okręgowy dokonał zmiany w opisie czynu oskarżonego z punktu L części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego w pkt 2, przyjmując ustalenie, że oskarżony wprowadził w błąd co do obowiązku zapłaty kosztów postępowania wyłącznie pokrzywdzoną K. C. (1).

W oparciu o ustalenia faktyczne dokonane w tej sprawie na podstawie zeznań K. C. (1), P. K. (1) oraz R. K. (2) i analizę akt nadzorowanego przez oskarżonego postępowania przygotowawczego o sygn. 2 Ds. 2224/11 należało stwierdzić, że jedyną osobą spośród tej trójki, która miała kontakt z oskarżonym i podczas jednego ze spotkań w prokuraturze niekorzystnie rozporządziła mieniem swoim, P. K. (1) i R. K. (2) jako najemców, po uprzednim wprowadzeniu jej w błąd, że kwotę 100 zł stanowiły koszty manipulacyjne i to też ona wypisała pokwitowanie na 1.000 zł. Pozostali dwaj pokrzywdzeni okoliczności te znali z relacji K. C. (1). W związku z tym, że nie dostrzeżono tego na etapie wyrokowania przed Sądem I instancji, taką zmianę należało wprowadzić w trybie kontroli odwoławczej, gdyż w ten sposób opis przypisanego oskarżonemu czynu odzwierciedla faktyczne znamię „wprowadzenia w błąd” jako elementu przestępstwa z art. 286 § 1 kk.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt II.3. Sąd Okręgowy dokonał zmiany w opisie czynu oskarżonego z punktu LXVII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego w pkt 2, przyjmując, że oskarżony doprowadził K. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, wprowadzając go w błąd co do obowiązku zapłaty świadczenia na cel społeczny w kwocie co najmniej 940 złotych, wyłudzając na szkodę pokrzywdzonego co najmniej 940 złotych.

Bazując na zaakceptowanych przez Sąd II instancji ustaleniach faktycznych przyjętych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że K. S. (1) w czasie wizyt w prokuraturze przekazał mu w gotówce pieniądze w kwocie co najmniej 1.600 złotych, konieczna okazała się korekta kwoty będącej przedmiotem przestępstwa oszustwa. Należało tu bowiem uwzględnić bezsporny fakt, że w dniu 5 stycznia 2012 r. pokrzywdzony T. K. (6) odebrał u prokuratora S. Z. pieniądze w kwocie 660 zł tytułem naprawienia szkody wyrządzonej przez K. S. (1), co pokwitował własnoręcznie sporządzonym pismem. Z okoliczności faktycznych sprawy zaś wynika, że była to część kwoty wpłaconej przez K. S. (1) jako warunek deklarowanego przez prokuratora S. Z. warunkowego umorzenia postępowania. Z matematycznego wyliczenia różnicy z wpłaconej kwoty co najmniej 1.600 złotych wynika, że oskarżony doprowadził K. S. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości co najmniej 940 złotych, a nie jak błędnie przyjęto - kwoty co najmniej 1.000 złotych.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt II.4. Sąd Okręgowy dokonał zmiany w opisie czynu oskarżonego z punktu XCVII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego w pkt 2, przyjmując, że oskarżony doprowadził R. P. (2) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia go w błąd co do obowiązku zapłaty na cel społeczny pieniędzy w kwocie 1.500 złotych, tym samym wyłudzając na szkodę pokrzywdzonego 1.500 złotych.

Należało na wstępie zauważyć, że Sąd Rejonowy w pkt 2 swego wyroku dokonał już pewnej modyfikacji opisu czynu poprzez przyjęcie, że wprowadzenie w błąd dotyczyło kwoty 2.000 złotych a nie 22.000 złotych jak na skutek omyłki pisarskiej wskazano w akcie oskarżenia. Jednak dalsza zmiana wyroku w tym elemencie opisu czynu była konieczna, aby ustalenia były zgodne z zeznaniami R. P. (2) i U. P., także odnośnie strony podmiotowej przestępstwa z art. 286 § 1 kk, któremu musi towarzyszyć zamiar bezpośredni. Jest to bowiem przestępstwo kierunkowe „w celu osiągnięcia korzyści majątkowej”. Zdaniem Sądu Okręgowego, mimo że R. P. (2) przekazał oskarżonemu 2.000 złotych, co do kwoty 500 złotych z tej sumy nie można było przypisać oskarżonemu działania z zamiarem niezbędnym do objęcia go przestępstwem z art. 286 § 1 kk. Z wiarygodnych zeznań świadka R. P. (2) wynikało bowiem, że oskarżony określił ostatecznie wpłatę na 2.000 złotych, mówiąc mu, że jak przyjdzie jego żona na przesłuchanie to on jej z tego przekaże 500 zł. Świadek U. P. podała, iż prokurator kontaktował się z nią telefonicznie, chcąc jej przekazać 500 zł na dzieci, do czego nie doszło, gdyż nie udała się po nie do oskarżonego. Wpłacone 500 zł zostało przez oskarżonego przyjęte w celu przekazania ich żonie pokrzywdzonego, z przeznaczeniem na utrzymanie dzieci, na które jej mąż R. P. (2) w tym okresie nie płacił alimentów. Należało zatem przyjąć tym wypadku w opisie czynu, że z wpłaconej oskarżonemu kwoty 2.000 złotych, przedmiotem przestępstwa oszustwa było 1.500 złotych.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt II.5. Sąd Okręgowy dokonał zmiany w opisie czynu oskarżonego z punktu CIII części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego w pkt 2, przyjmując, że oskarżony doprowadził M. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w nieustalonej kwocie, powodując na szkodę pokrzywdzonego straty w nieustalonej wysokości.

Z uwagi na wąski zakres dowodów jakimi dysponował organ orzekający w tej sprawie i brak możliwości poszerzenia materiału dowodowego, nieprzesłuchanie świadka M. B. (1) na rozprawie z uwagi na to, że zmarł, Sąd Okręgowy uznał za konieczną modyfikację zaskarżonego wyroku w opisie powyższego czynu poprzez przyjęcie, że oskarżony doprowadził M. B. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w nieustalonej kwocie, a nie jak wskazano w zaskarżonym wyroku - w kwocie 1.000 zł. Do takiej refleksji skłoniła Sąd odwoławczy lektura zeznań świadka M. B. (1) oraz danych z akt prowadzonej przeciwko niemu sprawy karnej, nadzorowanej w postepowaniu przygotowawczym przez prokuratora S. Z. Otóż ww. świadek podczas przesłuchania w dniu 29 września 2014 r. (k. 19-20 teczka nr 90) wskazał, że poddał się karze grzywny chyba 1.000 złotych, a na ul. (...) u prokuratora wpłacał chyba 1.000 złotych. Pamiętał, że to były banknoty, a pieniądze były z emerytury i z oszczędności, które wypłacał z bankomatu ale czy całość, czy tylko część nie pamięta. Z akt sprawy karnej M. B. (1) o czyn z art. 278 § 5 kk w zw. z art. 278 § 3 kk wynikało zaś, że oskarżony S. Z. (1) sporządził i skierował do Sądu Rejonowego akt oskarżenia z wnioskiem w trybie art. 335 kpk. W dniu 8 listopada 2012 r. został wydany wyrok nakazowy skazujący za to przestępstwo na karę grzywny 50 stawek po 10 zł. Skoro M. B. (1) w swoich zeznaniach używał określenia „chyba” i nie można było tego w tym procesie zweryfikować za pomocą innych dowodów, kierując się regułą procesową z art. 5 § 2 kpk, należało odstąpić od niepewnego określenia kwotowego pieniędzy jakie M. B. (1) zapłacił oskarżonemu i przyjąć, że doprowadził go do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci pieniędzy w nieustalonej kwocie, powodując na szkodę pokrzywdzonego straty w nieustalonej wysokości.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt II.6. Sąd Okręgowy dokonał zmiany w opisie czynu oskarżonego z punktu CXXV części wstępnej zaskarżonego wyroku, przypisanego w pkt 2, przyjmując, że obowiązek zapłaty na cel społeczny dotyczył kwoty co najmniej 1.000 złotych, tym samym wyłudzając od R. B. (3) na jego szkodę kwotę co najmniej 1.000 złotych.

K. okazała się tu zmiana w ustaleniu przedmiotu przestępstwa oszustwa poprzez obniżenie wyłudzonej przez oskarżonego z kwoty co najmniej 1.200 złotych do 1.000 złotych. Konkretnej. Należało tu bowiem dobrze uwzględnić treść uznanych za wiarygodne dowodów, z których wynikało, że R. B. (3) nie był pewien kwoty wpłaconej tytułem zapłaty na cel społeczny kwoty, a jego żona D. B. (2) była dobrze zorientowana w sprawie, zeznała, że mąż mówił jej o wpłacie 1.000 złotych i taką kwotę wypłacono z ich wspólnego konta. W aktach jest dowód potwierdzenia wypłaty z bankomatu kwoty 1.000 złotych z konta wspólnego R. i D. B. (2) w dniu 4 czerwca 2013 r. godz. 7.58 (k. 31 teczka nr 112, załącznik nr X). W związku z tym Sąd Okręgowy uznał, że wyznaczony przez oskarżonego S. Z. (1) obowiązek zapłaty na cel społeczny dotyczył kwoty co najmniej 1.000 złotych i, że w tym zakresie wymagana była zmiana opisu czynu oskarżonego z punktu CXXV części wstępnej zaskarżonego wyroku.

Na marginesie warto wspomnieć, że już w uzasadnieniu aktu oskarżenia została przyjęta do ustaleń kwota 1.000 złotych, a Sąd Rejonowy w tym wypadku wskazał według zarzutu - co najmniej 1.200 złotych, kierując się regułą, że ten co wpłacał lepiej pamięta. W tym jednak szczególnym przypadku, sam pokrzywdzony R. B. (3) przyznał będąc przesłuchiwany w śledztwie w dniu 27 marca 2014 r., że żona może lepiej pamiętać jaką kwotę trzeba było wpłacić prokuratorowi przed skierowaniem do sądu wniosku o warunkowe umorzenie postępowania wobec jego osoby (k. 28-29, teczka nr 112).

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt III. Sąd Okręgowy z powołaniem na art. 4 § 1 kk, przyjął, że podstawę poniższych rozstrzygnięć stanowią przepisy karne w brzmieniu obowiązującym na dzień popełnienia przypisanych oskarżonemu czynów

Powtórzyć należało zastosowany w zaskarżonym wyroku art. 4 § 1 kk o przepisach względniejszych, uznając, że również po wszystkich zmianach tego orzeczenia przez Sąd II instancji, ta zasada znajduje zastosowanie. Zdecydowano jedynie by wskazać na datę obowiązywania przepisów karnych w czasie popełnienia przypisanych oskarżonemu przestępstw, uznając to za bardziej precyzyjne określenie niż użyte przez Sąd I instancji.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt III.: zmiana zaskarżonego wyroku w punktach 1 i 2 poprzez uznanie, iż stanowią jeden ciąg przestępstw z art. 91 § 1 kk przypisane oskarżonemu, ze zmianami wskazanymi powyżej od punktu I.3 do punktu I.19 oraz od punktu II.1 do punktu II.6 czyny:

- z punktów I, XXXV, XLIV, XLVI, XLVII, LII, LV, LXXIX, LXXXII, LXXXVIII, XCIII, CIV, CX, CXXII i CXXVI części wstępnej, tj. z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk,

- z punktów XII, XXIV, XXXIV, LI, LXIII, LXX, LXXXIII, C, CI, CXI części wstępnej, tj. przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk oraz

- z punktów II, III, IV, VI, VIII, IX, X, XI, XIII, XVIII, XX, XXII, XXVII, XXVIII, XXIX, XXX, XXXI, XXXII, XXXIII, XXXVI, XXXVII, XXXVIII, XXXIX, XL, XLI, XLII, XLIII, XLV, XLIX, L, LIII, LVI, LVII, LX, LXI, LXII, LXIV, LXV, LXVI, LXVII, LXVIII, LXIX, LXXI, LXXII, LXXIII, LXXV, LXXVI, LXXVII, LXXVIII, LXXX, LXXXI, LXXXIV, LXXXV, LXXXVI, LXXXVII, LXXXIX, XC, XCI, XCII, XCIV, XCV, XCVI, XCVII, XCVIII, XCIX, CII, CIII, CV, CVII, CVIII, CIX, CXIII, CXIV, CXV, CXVI, CXVII, CXVIII, CXIX, CXXI, CXXIII, CXXIV, CXXV, CXXVII, CXXVIII części wstępnej, tj. przestępstwa z art. 231 § 2 kk i art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk.

Zmiana wyroku w tym zakresie okazała się konieczna, gdyż Sąd Rejonowy słusznie przyjmując konstrukcję ciągu przestępstw w zakresie czynów ujętych w pkt 1 i 2 części rozstrzygającej, postąpił niewłaściwie dokonując ich rozdzielenia ze względu na formę popełnienia występku z art. 286 § 1 kk: jako usiłowane (ujęte w pkt 1 ), jako dokonane (ujęte w pkt 2 ), przy czym nie ustrzegł się w tym rozdziale niekonsekwencji. Te ostatnie nie miały jednak znaczenia gdyż wypełniając wymogi prawa karnego materialnego należało wszystkie te czyny oskarżonego, charakteryzujące się szczególną więzią odróżniającą je od przypadków realnego zbiegu potraktować jako pewną całość i wymierzyć jedną karę. Co prawda do chwili nowelizacji Kodeksu karnego z dnia 1 lipca 2015 r. (na podstawie art. 4 § 1 kk stosowano tu ustawę karną obowiązującą na dzień popełnienia przypisanych czynów) były wątpliwości interpretacyjne art. 91 § 1 kk, czy w skład ciągu przestępstw mogą wchodzić zachowania o niejednorodnej kwalifikacji i w związku z tym pojawiły się koncepcje o braku możliwości przyjęcia ciągu w przypadku popełnienia wielu przestępstw w różnych postaciach stadialnych lub formach zjawiskowych, z uwagi na brak tożsamości przepisów stanowiących podstawę wymiaru kary. Jednak Sąd Okręgowy skłania się do stanowiska doktryny, że taka konstrukcja była możliwa w sytuacji pokrywania się w kwalifikacji prawnej poszczególnych przestępstw przepisu, który stanowiłby podstawę wymiaru kary za każde przestępstwo, gdyby wymierzać za nie kary z osobna (

tak: J. Majewski, Glosa do uchwały SN z 11 sierpnia 2000 r., I KZP 17/00, str. 242 i nast.; J. Lackowski, Glosa do uchwały SN z 11 sierpnia 2000, I KZP 17/00, str 846). W przedmiotowej zaś sprawie taka sytuacja zachodziła, gdyż za każdy z czynów objętych pkt 1 i 2 zaskarżonego wyroku podstawą wymiaru kary był art. 231 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu do wyroku wyraził swój pogląd co do konieczności jedynie tożsamości wymiaru kary ale nie zastosował się do tego kształtując dwa osobne orzeczenia skazujące w tym zakresie. Ponadto, spełnione były warunki do przyjęcia ciągu tych przestępstw z art. 91 § 1 kk od strony podmiotowej, bo oskarżony dokonał ich z takim samym zamiarem, w odniesieniu do każdego zachowania, nieistniejącym od samego początku, lecz pojawiającym się sukcesywnie przy podejmowaniu każdego kolejnego zachowania, gdy nadarzyła się ku temu odpowiednia okazja, a także poszczególne czyny nie dzieliły duże odstępy czasu.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt III. wymierzenie oskarżonemu na podstawie art. 231 § 2 kk w zw. z art. 11 § 3 kk w zw. z art. 91 § 1 kk

kary 6 lat pozbawienia wolności oraz na podstawie art. 33 § 1 – 3 kk

kary grzywny w ilości 400 stawek dziennych ustalając wysokość jednostkowej stawki dziennej na kwotę 100 złotych za powyżej określony ciąg przestępstw z art. 231 § 2 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk z art. 231 § 2 kk i art. 13 § 1 kk w zw. z art. 286 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk w zw. z art. 91 § 1 kk

Zmiana była skutkiem częściowego uwzględnienia zarzutu rażącej niewspółmierności kary zgłoszonego w apelacji oskarżyciela publicznego, bliżej omówiona w tabeli 3.49.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt IV. zmiana orzeczenia o środkach karnych, w miejsce tych określonych w pkt 1 i 2 zaskarżonego wyroku, orzeczenie wobec oskarżonego S. Z. (1) na podstawie art. 41 § 1 kk i art. 43 § 1 kk za ciąg przestępstw przypisanych w punkcie III, środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu prokuratora na okres 10 lat.

Wobec innego ukształtowania skazania oskarżonego za czyny ujęte w pkt 1 i 2 zaskarżonego wyroku, co stanowi rozstrzygnięcie w pkt III wyroku Sądu Okręgowego, konieczne było orzeczenie na nowo środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu prokuratora. Orzeczono go na okres 10 lat, uwzględniając wszystkie okoliczności przedmiotowe i podmiotowe, rzutujące na jego wymiar, podane w tabeli 3.49.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt V. zmiana orzeczenia o karze z pkt 3 zaskarżonego wyroku poprzez dodanie do podstawy wymiaru kary art. 91 § 1 kk oraz

podwyższenie kary pozbawienia wolności do 2 lat i 6 miesięcy oraz

podwyższenie kary grzywny do 200 stawek dziennych, przy niezmienionej wysokości stawki dziennej ustalonej na 100 złotych.

Zmiana była skutkiem częściowego uwzględnienia zarzutu rażącej niewspółmierności kary zgłoszonego w apelacji oskarżyciela publicznego, bliżej omówiona w tabeli 3.50.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt. VI. zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 5 poprzez przyjęcie, że podstawę wymiaru kary stanowi art. 231 § 1 kk w zw. z art. 11 § 3 kk.

Zmiana była skutkiem uwzględnienia zarzutu obrazy prawa materialnego zgłoszonego w apelacji oskarżyciela publicznego, bliżej omówiona w tabeli 3.47.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt VII. zmiana zaskarżonego wyroku w punkcie 7 poprzez uchylenie, obniżenie, bądź zmianę obowiązku naprawienia szkody, w następujący sposób:

- uchylenie obowiązku naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonych przestępstwami z art. 286 § 1 kk: D. W. (1), M. J. (1), Ł. U. (1), W. M. (1), M. R. (1), M. B. (2), B. S. (1), R. R. (1), A. K. (2), M. C. (1), J. W. (2), A. K. (3), E. Z. (1), C. R. (1), A. P. (1), A. L. (1), P. P. (1), A. K. (1), T. P. (1), S. W., K. S. (1), Z. K. (1), M. K. (2), E. Ż. (1), M. V. (1), L. S. (1), S. D. (1), K. B. (1), K. B. (2), D. S. (2), J. S. (1), M. K. (1), D. S. (1) i R. P. (1), R. M. (1), M. B. (1), M. W. (1), E. S. (1), R. M. (2), E. N. (1), M. J. (2), K. M. (1), na rzecz R. K. (1), W. C. (1), M. S. (1) i H. R. (1);

- uchylenie obowiązku naprawienia szkody na rzecz J. W. (1);

- uchylenie solidarnego zobowiązania do naprawienia szkody w kwocie 100 zł na rzecz P. K. (1) i R. K. (2);

- obniżenie obowiązku naprawienia szkody na rzecz R. P. (2) do kwoty 1.500 złotych oraz na rzecz R. B. (3) do kwoty 1.000 złotych.

Te zmiany na korzyść oskarżonego były w dużej części skutkiem uwzględnienia zarzutu apelacyjnego obrońcy, oraz w dwóch wypadkach wynikały z dokonania przez Sąd Okręgowy innych ustaleń co do wysokości powstałej szkody. Szersze przedstawienie tych zagadnień nastąpiło już powyżej, w tabeli 3.37.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt VIII. uchylenie orzeczenia o karze łącznej, stanowiące pkt 9 zaskarżonego wyroku, na podstawie art. 91 § 2 kk w zw. z art. 86 § 1 i 2 kk połączenie kar pozbawienia wolności orzeczonych oskarżonemu w punktach III i V wyroku Sądu Okręgowego oraz w punkcie 5 zaskarżonego wyroku i wymierzenie mu kary łącznej 7 lat pozbawienia wolności oraz połączenie kar grzywny orzeczonych oskarżonemu powyżej w punkcie III wyroku Sądu Okręgowego oraz w punktach 3 i 5 zaskarżonego wyroku i wymierzenie mu kary łącznej grzywny w ilości 500 stawek dziennych, przy ustaleniu jednostkowej stawki dziennej na kwotę 100 złotych.

Modyfikacje kar jednostkowych spowodowały konieczność uchylenia orzeczonej w zaskarżonym wyroku kar łącznych pozbawienia wolności oraz grzywny i ukształtowania ich na nowo z kar jednostkowych za przypisane oskarżonemu ostatecznie czyny. Zachowując zatem zastosowany już w zaskarżonym wyroku art. 4 § 1 kk o przepisach względniejszych, Sąd II instancji dokonał połączenia kar jednostkowych pozbawienia wolności w wymiarze 6 lat, 2 lat i 6 miesięcy oraz 6 miesięcy i wymierzył oskarżonemu S. Z. (1) karę łączną w wysokości 7 lat pozbawienia wolności, a także dokonał połączenia jednostkowych kar grzywny w wysokości 400 stawek dziennych po 100 zł stawka dzienna i 200 stawek dziennych po 100 zł stawka i wymierzył oskarżonemu karę łączną 500 stawek dziennych, pozostawiając stawkę dzienną na poziomie 100 zł. Omyłkowo Sąd Okręgowy w pkt VIII swego wyroku wskazał, że łączy też grzywnę z pkt 5 zaskarżonego wyroku, bo Sąd Rejonowy za przypisany oskarżonemu czyn z art. 231 § 1 kk i art. 276 kk w zw. z art. 11 § 2 kk nie orzekł tego rodzaju kary (nie było zresztą ku temu żadnych podstaw). Intencją Sądu było oczywiście określenie kary łącznej z połączenia wyżej wskazanych dwóch kar jednostkowych grzywny.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt IX. połączenie na podstawie art. 90 § 1 i 2 kk w zw. z art. 91 § 2 kk środków karnych orzeczonych powyżej w punkcie IV wyroku Sądu Okręgowego oraz w punktach 3 i 5 zaskarżonego wyroku i orzeczenie wobec oskarżonego łącznego zakazu wykonywania zawodu prokuratora na okres 10 lat.

Konieczność orzeczenia łącznego środka karnego w postaci zakazu wykonywania zawodu prokuratora wynikała z nowego ukształtowania kar za poszczególne przestępstwa ujęte w pkt III wyroku Sądu II instancji i orzeczenia za to w pkt IV środka karnego z art. 41 § 1 kk w wymiarze 10 lat, z którym połączono te same rodzajowo środki karne orzeczone w pkt 3 (3 lata zakazu) i w pkt 5 (1 rok zakazu) zaskarżonego wyroku, orzekając łączny zakaz wykonywania zawodu prokuratora na okres 10 lat. Łączny środek karny orzeczono w minimalnej wysokości 10 lat, tj. na poziomie najwyższego ze środków podlegających połączeniu. Odnośnie wymiaru tego łącznego środka karnego z art. 41 § 1 kk nie było apelacji na niekorzyść.

Przedmiot i zakres zmiany

W pkt X. zaliczenie na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności okres tymczasowego aresztowania oskarżonego w sprawie od dnia 12 stycznia 2023 r. godz. 12:20 do dnia 30 stycznia 2023 r. godz. 14:57.

Na poczet orzeczonej kary łącznej 7 lat pozbawienia wolności zaliczeniu podlega 19 dni rzeczywistego pozbawienia wolności w ramach tymczasowego aresztowania w przedmiotowej sprawie, zastosowanego postanowieniem Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 12 stycznia 2023 r.

(k. 4266-4269), gdzie godzina zatrzymania wynika z zawiadomienia o przyjęciu tymczasowo aresztowanego z AŚ Poznań (k. 4408). Zwolnienie oskarżonego z aresztu nastąpiło zaś 30 stycznia 2023 r. o godz. 14:57 (k. 4394), na mocy postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 27 stycznia 2023 r., w którym zmieniono tymczasowe aresztowanie pod warunkiem wpłaty poręczenia majątkowego w wysokości 50.000 zł oraz orzeczono zakaz opuszczania kraju z zatrzymaniem paszportu (k. 4369-4371).

Koszty procesu

XII. Zgodnie z art. 636 § 2 kpk, w razie nieuwzględnienia środków odwoławczych wniesionych przez co najmniej dwa uprawnione podmioty, stosuje się odpowiednio art. 633 kpk. W takim wypadku koszty procesu przypadające m.in. od oskarżonych i oskarżycieli, sąd zasądza od każdego z nich według zasad słuszności, mając w szczególności na względzie koszty związane ze sprawą każdego z nich. Koszty te zgodnie z art. 616 § 1 kpk obejmują: koszty sądowe, na które składają się wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postępowania oraz opłaty.

W związku z powyższym Sąd Okręgowy obciążył oskarżonego 1/2 wydatków sądowych za postępowanie odwoławcze, na które składa się kwota 10 zł jako 1/2 część ryczałtu za doręczenie wezwań i innych pism, wynikająca z § 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 czerwca 2003 r. w sprawie wysokości i sposobu obliczania wydatków Skarbu Państwa w postępowaniu karnym (Dz. U. z 2013, poz. 663 ze zm.) oraz opłata od wymierzonej kary. Na podstawie art. 10 ust. 1 w zw. z art. 2 ust. 1 pkt 6 i art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (t.j. Dz. U. z 1983 r. Nr 49, poz. 223 z późn. zm.) wymierzono oskarżonemu jedną opłatę za obie instancje w kwocie 10.600 zł.

Sąd Okręgowy obciążył oskarżonego połową kosztów uznając, że w zdecydowanej części apelacje jego i obrońcy nie zostały uwzględnione (uznano zarzut co do jednego ze 121 czynów oraz ograniczono zakres naprawienia szkody). W pozostałym zaś zakresie zdecydowano, że koszty sądowe za postępowanie odwoławcze obciążają Skarb Państwa ponieważ nieskuteczna była apelacja prokuratora dotycząca 3 zarzutów, gdzie utrzymano w mocy uniewinnienie i częściowo uwzględniono apelację w zakresie wymiaru kary. W częściach gdzie apelacje stron przeciwnych odniosły częściowy skutek koszty te wzajemnie się znosiły.

Ponadto, należało dodać, iż Sąd Okręgowy miał na uwadze przepis art. 630 kpk, który stanowi, że w sprawach z oskarżenia publicznego, jeżeli oskarżonego nie skazano za wszystkie zarzucane mu przestępstwa, wydatki związane z oskarżeniem w części uniewinniającej lub umarzającej postępowanie ponosi Skarb Państwa. Jednakże uwzględniając zachodzącą w tym wypadku bardzo wyraźną dysproporcję między tak zmienioną częścią wyroku na korzyść (2 czyny) a tą pozostawioną bez zmian (119 czynów) uznano, że przepis ten nie będzie zastosowany przy orzeczeniu o kosztach procesu. Sąd odwoławczy nie uznał bowiem za słuszne i sprawiedliwe aby obciążać Skarb Państwa kosztami postępowania w części uniewinniającej co do czynów z pkt XXV i LXXIV zarzutów, stanowiącej minimalny wycinek wydatków wynikłych z tytułu prowadzenia postępowania w całej sprawie.

Mariusz Sygrela Hanna Bartkowiak Aleksander Brzozowski

Hasła tematyczne: Zaostrzenie kary, Nadużycie funkcji

682 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 26 listopada 2024 r.
  2. Portal: 9 października 2026 r. W serwisie od 19 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.