- Sygnatura akt
- II CSKP 431/23
- Sąd
- Sąd Najwyższy
- Wydział
- Izba Cywilna Wydział II
- Rodzaj
- Postanowienie
- Data orzeczenia
- 16 lipca 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Skarga oddalona
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap
Sąd Najwyższy oddalił skargę M.C. i utrzymał zniesienie współwłasności części budynku
Przejdź do orzeczenia, 14 min czytania
Spór
Wnioskodawczyni H.H. domagała się częściowego zniesienia współwłasności nieruchomości, przyznania oficyn małżeństwu H. na wyłączną własność. Uczestnik M.C. twierdził, że zniesienie nie jest dopuszczalne, dopóki istnieje odrębna własność lokali.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że oficyny były od początku traktowane jako własność jednej współwłaścicielki, a remont obejmujący całość oficyn został sfinansowany przez małżeństwo H. Żaden ze współwłaścicieli nie sprzeciwiał się pracom, a faktyczne powierzchnie lokali różnią się od ujawnionych w księgach wieczystych.
Rozstrzygnięcie
Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną uczestnika M.C. od postanowienia Sądu Okręgowego w Katowicach z 8 grudnia 2021 r., pozostawiając rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego w orzeczeniu kończącym postępowanie.
Dlaczego
Sąd uznał, że bezwzględny zakaz zniesienia współwłasności z art. 3 u.w.l. dotyczy wyłącznie współwłasności koniecznej, a zarzuty skargi były zmultiplikowane i nieprecyzyjne, a ocena faktów należy do sądów meriti.
Dla firm
Sąd Okręgowy uznał, że zniesienie współwłasności części wspólnej budynku z odrębnymi lokalami jest dopuszczalne, jeśli te części nie są niezbędne do korzystania z innych lokali, a zostały już przyłączone do lokalu za zgodą pozostałych współwłaścicieli.
Więcej o sprawie
Remont obu oficyn ruszył jeszcze przed sprzedażą w 1990 r., a żaden ze współwłaścicieli nie sprzeciwiał się pracom prowadzonym na znaczną skalę.
Drugie piętro oficyny połączono z mieszkaniem w budynku głównym, a dach budynku tylnego stał się tarasem.
Żaden ze współwłaścicieli nie sprzeciwiał się prowadzonym pracom, choć były one zakrojone na znaczną skalę, widoczne zarówno z zewnątrz, jak i ze środka budynku.
- Rozstrzygnięcie
- Skarga oddalona
- Sąd
- Sąd Najwyższy, Izba Cywilna Wydział II
- Sygnatura
- II CSKP 431/23
Treść orzeczenia około 14 minut czytania
II CSKP 431/23
POSTANOWIENIE
16 lipca 2026 r.
Sąd Najwyższy w Izbie Cywilnej w składzie:
SSN Tomasz Szanciło (przewodniczący)
SSN Ireneusz Kunicki
SSN Mariusz Załucki (sprawozdawca)
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym 16 lipca 2026 r. w Warszawie
skargi kasacyjnej M.C.
od postanowienia Sądu Okręgowego w Katowicach
z 8 grudnia 2021 r., III Ca 1163/20,
w sprawie z wniosku H.H.
z udziałem S.H., A.H. i M.C.
o zniesienie współwłasności,
oddala skargę kasacyjną, pozostawiając rozstrzygnięcie
o kosztach postępowania kasacyjnego w orzeczeniu kończącym
postępowanie w sprawie.
Tomasz Szanciło
Mariusz Załucki
Ireneusz Kunicki
(G.N.-J.)
Uzasadnienie
Postanowieniem wstępnym z 6 listopada 2019 r. Sąd Rejonowy w Tychach
w sprawie z wniosku H.H. z udziałem S.H., A.H. i M.C. o zniesienie współwłasności
stwierdził dopuszczalność zniesienia współwłasności nieruchomości położonej w P.
przy ul. […], obejmującej działkę gruntu o powierzchni 3,53a, zabudowanej
II CSKP 431/23
2
budynkiem, w której aktem notarialnym z 10 grudnia 1959 r. ustanowiono odrębną
własność trzech lokali mieszkalnych.
Wniosek dotyczył dokonania częściowego zniesienia współwłasności
nieruchomości, tj. części rzeczy wspólnej niebędącej w posiadaniu wszystkich
współwłaścicieli i niesłużącej im wszystkim oraz niewykorzystywanej przez
wszystkich poprzez przyznanie małżeństwu H. pomieszczeń uznanych jako
wspólne (oficyny bocznej, czyli dawnego pomieszczenia warsztatu i garażu na
parterze, oraz pomieszczenia gospodarczego na pierwszym piętrze i oficyny tylnej
– komórki na parterze) na wyłączną własność, z zachowaniem we współwłasności,
jak dotychczas pozostałych części wspólnych wymienionych w księdze wieczystej
prowadzonej dla nieruchomości.
W odpowiedzi uczestnik postępowania M.C. wniósł o oddalenie wniosku w
całości, podając, że zniesienie współwłasności nie jest dopuszczalne, jeśli
równocześnie nie dochodzi do zniesienia odrębnej własności lokali.
Sąd ustalił, że:
Cała nieruchomość wraz z kamienicą oraz tylną i boczną oficyną została
w 1949 r. nabyta przez F.B. W celu ochrony kamienicy przed przymusowym
„kwaterunkiem” i umożliwienia rodzinie korzystania z nieruchomości w szerszym
zakresie niż pozwalały na to ówczesne przepisy administracyjne F.B. postanowiła
podzielić nieruchomość i darowała jej część córkom R.O. i J.S.
Umową 10 grudnia 1959 r., w wyniku ustanowienia odrębnej własności lokali,
powstały trzy lokale: 1) lokal mieszkalny nr […] na pierwszym piętrze budynku
frontowego, o pięciu izbach mieszkalnych o powierzchni użytkowej 109,1 m2, do
którego przynależą cztery pomieszczenia magazynowe na parterze budynku
o łącznej powierzchni 99,68 m2 (łącznie 208,79 m2), z własnością którego wiąże
się udział w nieruchomości wspólnej w wysokości 2/4; 2) lokal mieszkalny nr […] na
drugim piętrze budynku frontowego, o pięciu izbach mieszkalnych, o łącznej
powierzchni użytkowej 108,35 m2, oraz przynależne do niego pomieszczenia,
z własnością którego wiąże się udział w nieruchomości wspólnej w wysokości 1/4;
3) lokal nr […] położony na dwóch poziomach: w budynku bocznym i tylnym po
dwóch izbach mieszkalnych na każdym piętrze, o łącznej powierzchni użytkowej
II CSKP 431/23
3
72,09 m2, z własnością którego wiąże się udział w nieruchomości wspólnej w
wysokości 1/4. Lokalom założono odrębne księgi wieczyste. Od początku R.O.
traktowano jako wyłączną właścicielkę oficyn tylnej i bocznej w całości.
W dniu 14 grudnia 1990 r. R.O. zawarła z H.H.
i S.H. – w formie aktu notarialnego – umowę sprzedaży, na podstawie której
przeniosła własność lokalu nr […] oraz związanego z nim udziału wynoszącego
3/12 części we własności działki nr […], o powierzchni 353 m2, zapisanej w księdze
wieczystej. Zarówno R.O., jak i nabywcy, przystępując do umowy, działali w
przekonaniu, że sprzedająca może dysponować całymi oficynami tylną i boczną, i
byli przekonani, że zbycie obejmuje całe te oficyny. Cena sprzedaży odpowiadała
rynkowej wartości całych oficyn.
Jeszcze przed sprzedażą nieruchomości — wobec ustalenia, że będzie ona
dokonana — rozpoczęto remont oficyny tylnej, który był prowadzony etapami
i ostatecznie objął całość obydwu oficyn. Sfinansowany został w całości przez S. i
H.H., a następnie również przez ich córkę A.S. i H.H., wykonując i finansując prace
remontowe, byli przekonani, że przysługuje im prawo do całości oficyn. Na skutek
remontu powstało mieszkanie w kształcie litery L na pierwszym piętrze, które
przebiega w budynku tylnym i bocznym. Drugie piętro budynku połączono z
mieszkaniem w budynku głównym i wydzielono z tego dwa pokoje. Drugie piętro
oficyny bocznej stało się częścią mieszkania z budynku głównego, a dach budynku
tylnego stał się tarasem. Całe pierwsze piętro w budynku tylnym i bocznym stało się
jednym
mieszkaniem,
w którym obecnie mieszka A.H.. Dół budynku bocznego to garaż, a jego część
została wydzielona na pralnię połączoną z klatką schodową
i pomieszczeniem gospodarczym. W budynku tylnym na dole zrobiono salon.
Żaden ze współwłaścicieli nie sprzeciwiał się prowadzonym pracom, choć
były one zakrojone na znaczną skalę, widoczne zarówno z zewnątrz, jak i ze
środka budynku. W 1990 r. została nawet wydana decyzja nakazująca rozbiórkę
samowolnie rozpoczętej odbudowy oficyny, która ostatecznie została uchylona
decyzją U. w K. z 2 lipca 1990 r., dzięki m.in. interwencji przedstawicieli
ustawowych małoletniego wówczas uczestnika postępowania M.C.
II CSKP 431/23
4
Biegła z zakresu budownictwa i wyceny nieruchomości wykonująca opinię na
potrzeby postępowania stwierdziła, że faktyczne wielkości lokali różnią się od
wielkości ujawnionych w księgach wieczystych – i tak powierzchnia użytkowa
pierwszej nieruchomości wynosi 66,03 m2, a nie 72,09 m2, a drugiej nieruchomości
148,70 m2, a nie 108,35 m2. Udziały w częściach wspólnych w działce gruntowej
nie są proporcjonalne do wielkości powierzchni użytkowych lokali w budynkach.
Biegła stwierdziła nadto, że powierzchnia użytkowa lokalu nr […] wynosi 208,79
m2, lokalu nr […] – 107,34 m2, lokalu nr […] – 107,96 m2, a pomieszczenia
przynależne do lokalu nr […] mierzą łącznie 55,78 m2. Nie ma możliwości
dokonania podziału nieruchomości poprzez jej podział fizyczny.
Sąd Rejonowy stwierdził dopuszczalność zniesienia współwłasności
nieruchomości, powołując się na art. 618 § 1 k.p.c. Sąd podkreślił, że orzecznictwo
i doktryna są zgodne co do tego, że art. 3 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r.
o własności lokali (dalej: „u.w.l.”) wyłącza zniesienie współwłasności nieruchomości
wspólnej jedynie w zakresie tzw. współwłasności koniecznej, czyli co do tych
elementów budynku i gruntu pod budynkiem, które pozostają w ścisłym związku
funkcjonalnym z lokalami na piętrze w taki sposób, że są niezbędne do korzystania
przez właścicieli z tych lokali. Natomiast przyłączenie do lokalu pomieszczeń
przynależnych uznaje się za możliwe. Dlatego Sąd pierwszej instancji doszedł do
wniosku, że biorąc pod uwagę, iż wniosek obejmował jedynie takie pomieszczenia,
które nie tylko nie są niezbędne do korzystania przez właścicieli innych lokali, lecz
zostały już faktycznie przyłączone do lokalu nr […], co nastąpiło za jawną lub
milczącą zgodą pozostałych współwłaścicieli, należy stwierdzić dopuszczalność
zniesienia współwłasności nieruchomości.
Postanowieniem z 8 grudnia 2021 r. Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił
apelację uczestnika postępowania M.C., który zarzucił m.in. nieważność
postępowania przed Sądem pierwszej instancji ze względu na zbyt późne
powiadomienie pełnomocnika procesowego uczestnika o terminie rozprawy, po
której przeprowadzeniu Sąd ten wydał postanowienie wstępne (naruszenie art. 149
§ 2 k.p.c.). Sąd drugiej instancji ocenił, że pełnomocnik uczestnika został
zawiadomiony o terminie rozprawy w prawidłowy sposób, dodatkowo zauważając
II CSKP 431/23
5
na marginesie, że nawet stwierdzenie naruszenia art. 149 § 2 k.p.c. nie przesądza
każdorazowo o nieważności postępowania.
Sąd Okręgowy podzielił ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji oraz
wysnute na ich podstawie wnioski dotyczące możności dokonania częściowego
podziału nieruchomości wspólnej. Sąd zauważył, że konstrukcja odrębnej własności
lokali zakłada współistnienie prawa własności lokalu, stanowiącego odrębną
nieruchomość (art. 2 ust. 1 u.w.l. w zw. z art. 46 k.c.) oraz współwłasności
nieruchomości wspólnej, na którą składają się grunt i części budynku oraz
urządzenia, które, odmiennie niż w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy, nie
służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali.
Uczestnik postępowania M.C. wywiódł skargę kasacyjną od postanowienia
Sądu Okręgowego, któremu w zmultiplikowany i mechaniczny sposób zarzucił m.in.
naruszenie:
1. art. 10 § 1, art. 11, 12, art. 14 § 1, art. 17 k.c. przez m.in. przyjęcie, że M.C.,
urodzony w 1986 r., był osobą pełnoletnią już w dacie urodzenia,
posiadającą pełną zdolność do czynności prawnych w zakresie możliwości
zarządzenia swoją własnością, prawnie skutecznie mogącą udzielać „jasnej"
lub „milczącej" zgody na prowadzenie wszystkich prac budowlanych,
a w konsekwencji na pozbawienie go możliwości korzystania
z nieruchomości wspólnej, nie przedstawiając żadnej podstawy prawnej,
która przewidywałby możliwość wyrażania w ten sposób zgody przez
dziecko;
2. art. 46, 461, 48, 49, 157, 158 i 160 k.c. przez m.in. błędne przyjęcie, że
definicja nieruchomości zawarta w Kodeksie cywilnym jest tożsama
z definicją nieruchomości wspólnej zawartą w ustawie o własności lokali;
3. art. 111 § 1-2 i art. 112 k.c. przez m.in. błędne obliczenie terminu zawartego
w art. 149 § 2 zdanie 3 k.p.c. i przyjęcie, że ustawowy wymóg doręczenia
wezwania na termin rozprawy „...co najmniej na tydzień przed posiedzeniem”
jest tożsame z tym, że rozprawa może się odbyć „...w siódmym dniu od dnia
zawiadomienia o jej terminie”, a tym samym przyjęcie, że nastąpiło to
zgodnie z wymogami artykułu 149 § 2 zdanie 3 k.p.c.;
II CSKP 431/23
6
4. art. 195, 199, 200 i 201 k.c. oraz art. 12 ust. 1-2, art. 19 u.w.l. i art. 101 § 1-3
k.r.o. przez przyjęcie m.in., że przepisy ustawy szczególnej nie znajdują
zastosowania w niniejszej sprawie, w konsekwencji czego uznanie, iż
wnioskodawczyni i uczestnicy postępowania ad. 1-2 mogli pozbawić M.C.
możliwości posiadania współwłasności nieruchomości wspólnej, pobierania z
niej pożytków, gdyż nastąpiło to za „...jawną lub milcząca zgodą pozostałych
współwłaścicieli...", nie precyzując, kiedy M.C., będąc dzieckiem, taką
„jawną” i „milczącą” zgodę wyraził i nie dysponując w aktach sprawy żadnym
dowodem na tę okoliczność;
5. art. 210 § 1-2, art. 211 i art. 212 § 1-2 k.c. przez m.in. błędne przyjęcie, że
mają one zastosowanie w niniejszej sprawie, chociaż art. 19 u.w.l.
jednoznacznie stanowi, że przepisy te są „niezgodne” z istotą
współwłasności nieruchomości wspólnej i z jej „przymusowym” charakterem
wynikającym z art. 3 ust. 1 u.w.l.;
6. art. 224 § 1-2, art. 225 k.c. oraz art. 1 ust. 1-2, art. 2 ust. 1-6, art. 3 ust. 1 i 2,
art. 4 ust. 2, art. 5 ust. 1-3, art. 12 ust. 1 i 2, art. 19 u.w.l. przez m.in. ich
błędną interpretację i przyjęcie, że można żądać zniesienia współwłasności
nieruchomości wspólnej, nawet wtedy gdy trwa odrębna własność lokali.
7. art. 49, art. 148 § 1, art. 149, art. 152 § 1 i 3, art. 164, art. 165 § 1, art. 168
§ 1-2, art. 214 § 1, art. 244 § 1, art. 246 § 1, art. 316 § 1, art. 318 § 1, art.
326 § 1-3, art. 327 § 1, art. 328 § 1-2, art. 379 pkt 5 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.,
art. 6 EKPC i art. 45 Konstytucji RP przez m.in. błędne przyjęcie
prawidłowego zawiadomienia pełnomocnika skarżącego o terminie rozprawy
wyznaczonej na 6 listopada 2019 r., nieuwzględnienie jego telefonicznych
twierdzeń, że nie może wówczas się stawić w sądzie, odmówienie
przywrócenia terminu, pozbawienie możliwości złożenia wniosku
o uzasadnienie czy wydanie orzeczenia przez sędziego, który winien być
wyłączony od jej rozpoznania.
W konsekwencji skarżący wniósł m.in. o uchylenie zaskarżonego orzeczenia
i przekazanie sprawy Sądowi odwoławczemu do ponownego rozpoznania.
II CSKP 431/23
7
W odpowiedzi na skargę kasacyjną wnioskodawczyni i pozostali uczestnicy
postępowania wnieśli m.in. o jej oddalenie i rozstrzygnięcie o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzuty skargi kasacyjnej nie są zasadne.
W pierwszej kolejności Sąd Najwyższy, odnosząc się do sposobu
sformułowania skargi kasacyjnej, musi podkreślić, że została ona sporządzona
w sposób całkowicie nieprofesjonalny, ograniczając się przede wszystkim do
mechanicznego wymienienia wielu przepisów prawa materialnego bądź
procesowego, które rzekomo miałyby być naruszone, bez szczegółowego
sprecyzowania zarzutów kasacyjnych, co świadczy o fundamentalnym
niezrozumieniu istoty tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia. Sąd Najwyższy nie
jest bowiem uprawniony do samodzielnego rekonstruowania argumentacji strony,
nie może odczytywać hipotetycznych intencji skarżącego, domyślać się tego, co ten
chciał zakwestionować. Sąd Najwyższy nie może też uzupełniać braków
myślowych skargi. Dlatego już samo lakoniczne powołanie się na określone
przepisy bez ich kontekstowej analizy oraz bez pogłębionego wskazania, w jaki
sposób i w jakim stopniu mogło dojść do ich naruszenia, czyni skargę kasacyjną
w niniejszej sprawie nieskuteczną.
W świetle sformułowanych w skardze zarzutów, mimo ich obfitości, tak
naprawdę Sąd Najwyższy zastanowić musiał się nad dwoma zagadnieniami. Po
pierwsze, chodzi o zarzuty natury procesowej, obejmujące zawiadomienie
pełnomocnika uczestnika o terminie rozprawy i naruszenie możliwości obrony praw
strony. Po drugie, chodzi o zarzut materialnoprawny dotyczący instytucji zniesienia
współwłasności.
W tym pierwszym zakresie Sąd Najwyższy nie dostrzegł wątpliwości,
o których mowa w skardze kasacyjnej. Przede wszystkim bowiem zawiadomienia
pełnomocnika strony o posiedzeniu, na którym zapadło postanowienie wstępne,
dokonano zgodnie z art. 149 § 2 zdanie 3 k.p.c., tj. na tydzień przed zaplanowanym
posiedzeniem. Przesyłka została wydana adresatowi w środę 30 października
2019 r., dokładnie na tydzień przed posiedzeniem zaplanowanym na środę
II CSKP 431/23
8
6 listopada 2019 r. Okoliczności podnoszone w tym zakresie przez skarżącego nie
mogły więc skutkować uwzględnieniem sformułowanego zarzutu. Ponadto, gdyby
nawet uznać, że doręczenie nastąpiło zbyt późno (co w sprawie nie miało miejsca),
ewentualne naruszenie art. 149 § 2 k.p.c. nie stanowiłoby pozbawienia strony
możności obrony swych praw, a jedynie uchybienie procesowe, które mogłoby mieć
wpływ na wynik sprawy (tak SN w postanowieniu z 21 września 2018 r., V CZ
64/18). Skarżący zaś niczego w tym zakresie nie próbował nawet wykazać,
a podnoszone przez niego próby kontaktu z Sądem przed wyznaczonym terminem
posiedzenia na 6 listopada 2019 r. nie wskazują np. na próbę sformułowania
przezeń jakiegoś wniosku procesowego, nad którym Sąd pierwszej instancji przed
rozpoczęciem posiedzenia mógłby się zastanowić (np. wniosku o zmianę terminu
posiedzenia). Ani ze skargi kasacyjnej, ani z dokumentów zawartych w aktach
sprawy nie wynika, aby w niniejszej sprawie ewentualne uchybienie procesowe
wpłynęło na treść zaskarżonego orzeczenia.
Podobnie, w kontekście zarzutu dotyczącego składu Sądu pierwszej instancji
i ewentualnych podstaw do jego wyłączenia, Sąd Najwyższy nie dostrzegł
wadliwości, o której wspomina skarżący. Przede wszystkim bowiem skarżący nie
wykazał w tym zakresie jakiejkolwiek aktywności ex ante w toku postępowania
przed Sądem ad quo, nie podnosił jakichkolwiek zarzutów, co do osoby sędziego,
a które wyartykułował w postępowaniu kasacyjnym. Tymczasem to właśnie w toku
postępowania rozpoznawczego stronie przysługują określone mechanizmy
procesowe (np. wniosek o wyłączenie sędziego), z którego skarżący nie skorzystał.
Jednocześnie Sąd Najwyższy nie dostrzegł żadnych wątpliwości co do
prawidłowości powołania sędziego w Sądzie pierwszej instancji, tak jak i co do jego
bezstronności i niezawisłości. Z tego powodu nie sposób mówić o naruszeniu
prawa procesowego w zakresie wskazanym w skardze, w tym o nieważności
postępowania z przyczyn wskazanych w art. 379 pkt 5 k.p.c. Nie sposób również
nie zauważyć, że podniesienie tego typu zarzutów dopiero w postępowaniu
kasacyjnym stanowi nadużycie prawa procesowego i nie podlega ochronie.
Ponadto, w świetle zarzutów skargi kasacyjnej, Sąd Najwyższy musiał
rozważyć, czy sposób zniesienia współwłasności, jaki miał miejsce w sprawie, jest
dopuszczalny, choć zarzuty te (zdecydowana większość skargi) skarżący
II CSKP 431/23
9
sformułował – jak już zresztą wskazano – w sposób zmultiplikowany i jednocześnie
wyjątkowo nieprecyzyjny, ograniczając się do wymienienia szeregu przepisów
prawa i lakonicznego komentarza, co do ewentualnej nieprawidłowości ich
zastosowania. Także i w tym wypadku, a więc odnośnie do zarzutów naruszenia
prawa materialnego, nie można mówić o naruszeniu prawa. Wyjaśnienia wymaga,
że bezwzględną zasadę, o której mowa w art. 3 u.w.l., z której wynika zakaz
zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej dopóty, dopóki istnieje odrębna
własność lokali, traktuje się w nauce prawa i orzecznictwie jako zasadę dotyczącą
jedynie tzw. nieruchomości wspólnej koniecznej. Artykuł 3 ust. 2 u.w.l. ustanawia
bowiem przymus pozostawania w stosunku współwłasności tylko w zakresie tzw.
współwłasności koniecznej, a więc co do tych elementów budynku i gruntu pod
budynkiem, które pozostają w ścisłym związku funkcjonalnym z poszczególnymi
lokalami, które są niezbędne do korzystania przez właścicieli z tych lokali. Takiemu
stanowisku dał wyraz m.in. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały
z 3 października 2003 r., III CZP 65/03 (OSNC 2004, nr 12, poz. 189). W realiach
niniejszej sprawy nie ma podstaw do odejścia od tego poglądu. Trafnie więc Sądy
meriti uznały dopuszczalność zniesienia współwłasności w zakresie niedotyczącym
tzw. współwłasności koniecznej. To zaś, czy ocena Sądów w tym zakresie była
trafna, należy zaś do ustaleń faktycznych, którymi Sąd Najwyższy jest związany
i które nie mogą być przedmiotem zarzutów skargi kasacyjnej (art. 3983 § 3 i art.
39813 § 2 k.p.c.). Pozostałe zarzuty skargi stanowią zaś nieuzasadnioną polemikę
z powszechnie aprobowanymi poglądami doktryny, choć wielokrotnie jest to
polemika w całości oderwana od istoty sprawy.
Mając więc na uwadze powyższe, starając się dokonać życzliwej interpretacji
sformułowanych przez skarżącego zarzutów, Sąd Najwyższy nie dostrzegł
w sprawie uzasadnionych podstaw kasacyjnych, przez co skarga kasacyjna – na
zasadzie wynikającej z art. 39814 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. – podlegała oddaleniu.
Jako zaś, że postępowanie dotyczyło postanowienia wstępnego, o kosztach
postępowania Sąd Najwyższy orzekł na zasadzie wynikającej z art. 108 § 2 w zw.
z art. 39821 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.
II CSKP 431/23
10
Ireneusz Kunicki
Tomasz Szanciło
Mariusz Załucki
[SOP]
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.