Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
III CB 10/25
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna Wydział III
Rodzaj
Postanowienie
Data orzeczenia
26 lutego 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Wniosek oddalony
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sąd Najwyższy
Sąd Najwyższy
© autorzy OpenStreetMap

Sąd Najwyższy

Sam sposób powołania sędziego SN na wniosek nowej KRS nie podważa jego niezawisłości

Przejdź do orzeczenia, 25 min czytania

Spór

Dwoje powodów, reprezentowanych przez adwokata, wnioskowało o zbadanie niezawisłości i bezstronności sędziego Sądu Najwyższego wyznaczonego do sprawy I CSK 75/25.

Ustalenia sądu

Sąd ustalił, że wniosek opierał się na sposobie powołania sędziego na wniosek KRS ukształtowanej ustawą z 2017 r. oraz na uchwale SN z 23 stycznia 2020 r., którą TK uznał za niezgodną z Konstytucją. Wnioskodawcy nie wykazali naruszenia niezawisłości ani bezstronności w postępowaniu sędziego po powołaniu.

Rozstrzygnięcie

Sąd Najwyższy oddalił wniosek o zbadanie spełnienia przez sędziego wymogów niezawisłości i bezstronności w sprawie I CSK 75/25.

Dlaczego

Sąd uznał, że sposób powołania sędziego sam w sobie nie przesądza o braku niezawisłości, a wywody wniosku miały charakter ogólny i nie pozwalały na ocenę standardu niezawisłości w tej sprawie.

Dla firm

Sama okoliczność powołania sędziego na wniosek KRS ukształtowanej ustawą z 2017 r. nie wystarcza do wyłączenia go od orzekania. Wniosek musi wskazać konkretne okoliczności, które wpływają na niezawisłość albo bezstronność sędziego w danej sprawie.

Więcej o sprawie

Wnioskodawcy powoływali uchwałę SN z 23 stycznia 2020 r., którą Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z Konstytucją. Nie wykazali też, by sędzia wydał jakiekolwiek orzeczenie pod czyimś naciskiem lub będąc przychylnym jednej ze stron.

Wnioskodawcy nie przedstawili żadnego dowodu na to, że SSN Marcin Łochowski wydał jakiekolwiek orzeczenie, ulegając czyimś naciskom bądź będąc szczególnie przychylnym jednej ze stron postępowania.

Z uzasadnienia, Sąd Najwyższy
Rozstrzygnięcie
Wniosek oddalony
Sąd
Sąd Najwyższy, Izba Cywilna Wydział III
Sygnatura
III CB 10/25

Treść orzeczenia około 25 minut czytania

III CB 10/25

POSTANOWIENIE

Dnia 26 lutego 2026 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Krzysztof Wiak (przewodniczący)

Paweł Wojciechowski (sprawozdawca)

Renata Żywicka

Ryszard Witkowski

Adam Redzik

w sprawie z wniosku K.Ł. i P.Ł.

o zbadanie w trybie art. 29 § 5 ustawy o Sądzie Najwyższym spełnienia wymogów

niezawisłości i bezstronności SSN Marcina Łochowskiego w sprawie I CSK 75/25

na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 26 lutego 2026 r.

oddala wniosek.

Paweł Wojciechowski

Renata Żywicka

Ryszard Witkowski

Adam Redzik

Krzysztof Wiak

Uzasadnienie

Wnioskiem z 24 lutego 2025 r. (data prezentaty Sądu Najwyższego)

powodowie zastępowani przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie adwokata

(dalej jako: ,,wnioskodawcy”) wystąpili o zbadanie spełnienia przez SSN Marcina

Łochowskiego wymogów niezawisłości i bezstronności z powodu okoliczności

towarzyszących powołaniu sędziów, tj. powołaniu sędziów Sądu Najwyższego przy

III CB 10/25

2

udziale Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym

przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie

Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 3), które to

okoliczności prowadzą do naruszenia standardu niezawisłości lub bezstronności

i mogą mieć wpływ na wynik sprawy.

W razie uznania, że przedmiotowy wniosek nie spełnia wymogów

określonych w art. 29 § 9 u. SN wnioskodawcy złożyli wniosek o wyłączenie

wskazanego sędziego Sądu Najwyższego w trybie art. 49 § 1 k.p.c. w związku

z naruszeniem bezstronności i niezawisłości tego sędziego poprzez orzekanie

w sprawie, której wynik ma bezpośredni wpływ na sytuację orzekającego.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

1. Zgodnie z art. 29 § 5 ustawy o SN dopuszczalne jest badanie spełnienia

przez sędziego Sądu Najwyższego wymogów niezawisłości i bezstronności

z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania

po powołaniu, na wniosek uprawnionego, jeżeli w okolicznościach danej sprawy

może to doprowadzić do naruszenia standardu niezawisłości lub bezstronności,

mającego wpływ na wynik sprawy z uwzględnieniem okoliczności dotyczących

uprawnionego oraz charakteru sprawy.

Ustawa wymaga zatem, aby przy badaniu spełnienia przez sędziego Sądu

Najwyższego wymogów niezawisłości i bezstronności wziąć pod uwagę:

1) okoliczności towarzyszące powołaniu sędziego, 2) postępowanie sędziego po

jego powołaniu oraz 3) to jak w okolicznościach danej sprawy naruszenie standardu

niezawisłości i bezstronności związane z powołaniem na urząd sędziego

i późniejszym postępowaniem sędziego mogłoby wpływać na jej wynik, przy

uwzględnieniu okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy.

2. Argumentacja podniesiona we wniosku w istocie oparta jest wyłącznie na

wątpliwościach odnośnie niezawisłości i bezstronności sędziego którego wniosek

dotyczy w związku z okolicznościami dotyczącymi powołania jego osoby do

pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN, tj. okolicznością, iż został powołany

III CB 10/25

3

na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej przepisami ustawy z dnia

8 grudnia 2017 r.

W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że w świetle polskiego prawa

ustrojowego nie sposób uznać, że istnieje wada, która mogłaby podważyć

legalność powołania SSN Marcina Łochowskiego i uniemożliwić mu orzekanie

w sprawie I CSK 75/25.

3. W szczególności za wyłączeniem SSN Marcina Łochowskiego nie może

przemawiać powołana przez Wnioskodawcę uchwała Sądu Najwyższego

z 23 stycznia 2020 r., BSA I-4110-1/20. Wnioskodawcy nie zwrócili uwagi, że

w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 20 kwietnia 2020 r., U 2/20, OTK-A 2020,

poz. 61, orzeczono, iż ww. uchwała Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r. jest

niezgodna z:

a) art. 179, art. 144 ust. 3 pkt 17, art. 183 ust. 1, art. 45 ust. 1, art. 8 ust. 1,

art. 7 i art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,

b) art. 2 i art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej,

c) art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych

wolności, sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie

Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2.

Warto przy tym zauważyć, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie uznawał,

że na mocy uchwał Sądu Najwyższego mających moc zasady prawnej dochodzi do

ukształtowania jednolitego rozumienia określonych przepisów, przyjmując że tego

rodzaju uchwały nadają przepisom prawa "treść i cechy” tak, jak gdyby uczynił to

sam ustawodawca w akcie stanowienia prawa i w konsekwencji uznawał, że

przedmiotem kontroli konstytucyjnej dokonywanej przez TK może być także treść

normatywna, jaką w przepisie prawa pomieściła uchwała SN mająca walor zasady

prawnej (zob. np. wyroki TK: z 28 stycznia 2003 r., SK 37/01; z 9 czerwca 2003 r.,

SK 12/03; z 27 października 2010 r., K 10/08). W sprawach już rozstrzygniętych

przez Trybunał nie może być mowy o zastosowaniu koncepcji rozproszonej kontroli

konstytucyjności ustaw. Prowadziłoby to bowiem do daleko idącej niepewności

prawa, gdy mimo orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego niektóre sądy

zajmowałyby stanowisko sprzeczne z trybunalskim, a inne tożsame. Do tego,

w demokratycznym państwie prawa, dopuścić nie można. Miałoby to katastrofalne

III CB 10/25

4

skutki dla praktyki (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2022 r.,

I CSK 3738/22).

4. Przede wszystkim jednak należy mieć na względzie, że orzeczenia

Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne

(art. 190 ust. 1 Konstytucji RP), a więc wiążą bezpośrednio zarówno wszystkie

składy sędziowskie sądów powszechnych, jak i wszystkie składy sędziowskie Sądu

Najwyższego. Dlatego niedopuszczalne byłoby oparcie rozstrzygnięcia sądowego

na uchwale Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2020 r., która w wyniku wyroku TK

utraciła swój walor normatywny ze względu na niezgodność z Konstytucją

i z wiążącymi Rzeczpospolitą Polską umowami międzynarodowymi.

Zarówno w literaturze jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego już od dawna

zwraca się uwagę, że zasada legalizmu nakazuje przypisać każdemu działaniu

Trybunału Konstytucyjnego (a dokładniej składowi orzekającemu w sprawie), jako

organowi państwa, domniemanie działania zgodnego z prawem. Oznacza to

w konsekwencji, gdyby chciano twierdzić, że w konkretnej sprawie doszło do

nadużycia kompetencji przez Trybunał Konstytucyjny, konieczność

przeprowadzenia w odpowiedniej procedurze dowodu przeciwnego. Oczywiście,

powstaje w takiej sytuacji problem, jaka procedura byłaby właściwa w odniesieniu

do orzeczeń mających konstytucyjny przymiot ostateczności (zob. M. Zubik,

M. Wiącek, Kompetencje sądu konstytucyjnego a granice swobody orzekania przez

sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Przegląd Sejmowy 2009, nr 4, s. 25). Jak

zauważono, żaden organ państwa nie ma kompetencji do oceny czy orzeczenie

zostało wydane we właściwym składzie i z zachowaniem określonej w przepisach

prawa procedury, a tym samym – czy można mu przypisać walor ostateczności

i mocy powszechnie obowiązującej. Wobec jednoznacznie brzmiącej normy

konstytucyjnej wyrażonej w art. 190 ust. 1 Konstytucji RP przyznanie takiej

kompetencji nie jest możliwe bez zmiany Konstytucji RP. W obowiązującym stanie

prawnym o tym, co jest orzeczeniem, przesądza Trybunał (sędziowie TK tworzący

skład orzekający i podpisujący orzeczenie), a zewnętrzny wyraz temu daje Prezes

TK, zarządzając publikację orzeczenia we właściwym organie urzędowym (zob.

A. Mączyński, J. Podkowik, objaśnienia do art. 190 (w:) M. Safjan (red.), L. Bosek

(red.), Konstytucja RP. Tom II, Komentarz do art. 87-243, Warszawa 2016, pkt.

III CB 10/25

5

C 1). Przymiot ostateczności orzeczenia pozwala wiążąco i oficjalnie kształtować

stosunki prawne oraz definitywnie rozstrzygać spór o konstytucyjność prawa.

Blokuje tym samym regres w nieskończoność, co stabilizuje system prawa

i gwarantuje jego przewidywalność. Na gruncie obowiązującej Konstytucji RP

kategoria wadliwych, nieważnych lub nieistniejących orzeczeń Trybunału nie ma

racji bytu (zob. P. Radziewicz, O skutkach prawnych orzeczeń polskiego Trybunału

Konstytucyjnego wydanych w składzie niewłaściwie obsadzonym,

2017, https://www.academia.edu/35720621). W literaturze wskazywano też, że moc

powszechnie wiążąca orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego powoduje, że wszystkie

inne organy władzy publicznej, w tym organy władzy sądowniczej, mają obowiązek

przestrzegania i stosowania tych orzeczeń (zob. Z. Czeszejko-Sochacki:

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego: pojęcie, klasyfikacja i skutki prawne, PiP

2000 nr 12, s. 28). Pogląd o bezwzględnym obowiązku sądów realizacji wyroku

trybunalskiego nie budził wątpliwości nauki prawa (zob. np. M. Jackowski,

Wykonywanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego przez sądy, (w:) Wykonywanie

orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w praktyce konstytucyjnej organów państwa,

red. K. Działocha, S. Jarosz-Żukowska, Warszawa 2013, s. 283). W doktrynie

wskazano też, że bezwarunkowa ostateczność orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego dotyczy także tych orzeczeń, które – zdaniem formułującego ten

pogląd – zapadły w nieprawidłowym składzie (tj. z osobami nieuprawnionymi,

wybranymi na stanowiska, w stosunku do których wskazuje się, iż były już

obsadzone), bowiem pomimo że wada ta jest poważna nie znosi ona

konstytucyjnych przymiotów orzeczenia, o których mowa w art. 190 ust.

1 Konstytucji (zob. P. Radziewicz, O skutkach prawnych orzeczeń polskiego

Trybunału Konstytucyjnego wydanych w składzie niewłaściwie obsadzonym,

2017, https://www.academia.edu/35720621). Orzeczenia TK wydane z udziałem

tych osób, o ile w składzie orzekającym zasiadają również sędziowie prawidłowo

wybrani do TK, są orzeczeniami istniejącymi i ważnymi, które w obecnym stanie

prawnym nie mogą zostać zakwestionowane czy podważone (zob. M. Florczak-

Wątor, (Nie)skuteczność wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 7 października

2021 r., K 3/21. Ocena znaczenia orzeczenia z perspektywy prawa

konstytucyjnego, EPS 2021, nr 12, s. 10). Także w orzecznictwie Trybunału

III CB 10/25

6

Konstytucyjnego jednolicie przyjmuje się, że zasada (atrybut) ostateczności

orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, wypowiedziana przez ustrojodawcę

konstytucyjnego expressis verbis i w sposób kategoryczny, a przy tym -

bezwyjątkowy, rodzi ten skutek prawny, iż na podstawie jednoznacznie ujętej

wypowiedzi normatywnej ustrojodawcy konstytucyjnego orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego traktowane być winny jako niewzruszalne, zarówno

w postępowaniu przed tymże Trybunałem, jak i w każdym innym, poddanym

uregulowaniu w drodze (formie) ustawy zwykłej. Ustawa bowiem, w tym ustawa

o Trybunale Konstytucyjnym - jako akt o niższej niż Konstytucja mocy prawnej - nie

może bez wyraźnego ("pozytywnego") upoważnienia konstytucyjnego, a takie nie

zostało w Konstytucji RP wyrażone - wyłączyć całkowicie, wyłączyć w pewnym

zakresie, czy też samoistnie ograniczyć konstytucyjną zasadę (atrybut)

ostateczności orzeczeń (wyroków) Trybunału Konstytucyjnego, bądź niektóre jej

konsekwencje prawne wynikające ze sformułowania art. 190 ust. 1 Konstytucji RP

(zob. postanowienie TK z 17 lipca 2003 r., K 13/02; postanowienia TK

z 12 listopada 2003 r., SK 10/02; z 13 listopada 2003 r., SK 33/02).

Kwestia powszechnego obowiązywania i ostateczności orzeczeń Trybunału

Konstytucyjnego nie budziła też wątpliwości w orzecznictwie Sądu Najwyższego,

w którym wyrażony został jednoznaczny pogląd, że „w myśl art. 190 ust.

1 Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie

obowiązującą i są ostateczne. Powszechnie obowiązująca moc orzeczeń Trybunału

Konstytucyjnego zobowiązuje wszystkie inne organy władzy publicznej, w tym

również organy władzy sądowniczej (Sąd Najwyższy), do przestrzegania

i stosowania tych orzeczeń”, a konkretnie ich sentencji (zob. wyroki Sądu

Najwyższego z 8 października 2015 r., III KRS 34/12 oraz z 7 kwietnia 2016 r.,

III KRS 44/12 oraz przywołana tam literatura: Z. Czeszejko-Sochacki: Orzeczenie

Trybunału Konstytucyjnego: pojęcie, klasyfikacja i skutki prawne, PiP 2000 nr 12, s.

28; B. Banaszak: Skutki prawne pod względem czasowym orzeczenia Trybunału

Konstytucyjnego w stosunku do aktu prawnego uznanego za niekonstytucyjny,

Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego 2014 nr 5, s. 9). Zresztą

i w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego zwrócono uwagę, iż wydanie

orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny w składzie co do obsady którego

III CB 10/25

7

w orzecznictwie wyrażane są zasadnicze zastrzeżenia, nie oznacza, że należy

uznać niejako automatycznie, że nie jest ono orzeczeniem w rozumieniu Konstytucji

i jako takie nie wywiera skutków prawnych. Nie ma bowiem w orzecznictwie

i doktrynie jednolitego podejścia do określenia skutków prawnych orzeczeń

Trybunału Konstytucyjnego wydanych przy udziale osób nieuprawnionych do

orzekania, a w obecnym stanie prawnym brak procedury, która pozwalałaby

orzeczenia takie uchylić (zob. wyrok SN z 6 czerwca 2023 r., II KK 96/23).

Nie mogą też stanowić podstawy dla pominięcia orzeczeń wydanych przez

Trybunał Konstytucyjny podnoszone w przestrzeni publicznej zarzuty dotyczące

Trybunału Konstytucyjnego, a tym bardziej wypowiedzi przedstawicieli władzy

wykonawczej lub ustawodawczej.

5. Wnioskodawcy we wniosku powołują się też na orzecznictwo Trybunału

Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Należy zatem zauważyć, że w wyroku TK z 10 marca 2022 r., K 7/21 Trybunał

Konstytucyjny uznał m.in., że art. 6 ust. 1 zdanie pierwsze Konwencji o ochronie

praw człowieka i podstawowych wolności, w zakresie, w jakim przy ocenie

spełnienia warunku „sądu ustanowionego ustawą”:

a) dopuszcza pomijanie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka lub

sądy krajowe przepisów Konstytucji, ustaw oraz wyroków polskiego Trybunału

Konstytucyjnego,

b) umożliwia samodzielne kreowanie norm dotyczących procedury

nominacyjnej sędziów sądów krajowych przez Europejski Trybunał Praw Człowieka

lub sądy krajowe w procesie wykładni Konwencji

– jest niezgodny z art. 89 ust. 1 pkt 2, art. 176 ust. 2, art. 179 w związku

z art. 187 ust. 1 w związku z art. 187 ust. 4 oraz z art. 190 ust. 1 Konstytucji,

c) upoważnia Europejski Trybunał Praw Człowieka lub sądy krajowe do

dokonywania oceny zgodności z Konstytucją i Konwencją ustaw dotyczących

ustroju sądownictwa, właściwości sądów oraz ustawy określającej ustrój, zakres

działania, tryb pracy i sposób wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa – jest

niezgodny z art. 188 pkt 1 i 2 oraz z art. 190 ust. 1 Konstytucji.

Przede wszystkim jednak zakres związania konkretnym orzeczeniem

ETPCz określa sama Konwencja w art. 46 ust. 1. Jak zauważa się w doktrynie,

III CB 10/25

8

zakres obowiązku wykonania wyroku strasburskiego jest wyznaczony granicami

podmiotowymi i przedmiotowymi sprawy rozstrzyganej przez Trybunał. Orzeczenia

ETPCz nie mają mocy powszechnie obowiązującej, obejmują jedynie strony

postępowania tj. stronę skarżącą i państwo-stronę. Związanie sądów wykładnią

Konwencji zawartą w orzecznictwie ETPCz, w innych sprawach niż wyznaczone

granicami podmiotowymi i przedmiotowymi sprawy rozstrzyganej przez Trybunał,

nie oznacza przyznania kompetencji i jednocześnie odpowiedzialność za

likwidowanie kolizji norm ustawowych i konwencyjnych sędziom, to bowiem przede

wszystkim do ustawodawcy należy dbanie o zgodność przepisów ustawowych

z Konwencją (zob. M. Wąsek-Wiaderek, O dopuszczalności wznowienia

postępowania karnego z powodu orzeczenia europejskiego trybunału praw

człowieka stwierdzającego naruszenie praw człowieka w podobnej sprawie,

Białostockie Studia Prawnicze, 2014, Z. 15, s. 118-119).

Także w opinii wydanej przez Komisję Wenecką we współpracy z Dyrekcją

Generalną Praw Człowieka i Rządów Prawa (DGI) na temat statusu sędziów (CDL-

AD (2024)029) z 14 października 2024 r. podkreślono, że wyroki ETPCz nie mają

bezpośredniego skutku w systemie prawnym państw członkowskich, są wiążące na

mocy art. 46 Konwencji i muszą zostać wdrożone przez pozwane Państwo (pkt

24 Opinii).

Poza tym, w przypadku kluczowego orzeczenia ETPCz z dnia 22 lipca

2021 r. w sprawie Reczkowicz znamienna jest treść zgodnej opinii do tego wyroku

sędziego Krzysztofa Wojtyczka, który wskazał na szereg nieścisłości. Wskazał on

m.in. „Najistotniejsza argumentacja przemawiająca za stwierdzeniem naruszenia

prawa krajowego została przedstawiona w paragrafach 237, 238 i 239. Trybunał

przywiązuje zasadnicze znaczenie do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca

2007 r. (K 25/07) i zawartych w nim obiter dicta. Wyrok z dnia 18 lipca 2007 r.

(K 25/07) rozstrzygnął kwestię zgodności z Konstytucją niektórych nowo

wprowadzonych przepisów zakazujących równoczesnego zajmowania niektórych

stanowisk w sądownictwie z członkostwem w KRS. Trybunał Konstytucyjny nie

musiał rozstrzygać kwestii, w jaki sposób należy wybierać członków KRS. Pogląd,

że zgodnie z Konstytucją sędziowie zasiadający w KRS muszą być wybierani przez

gremia sędziów, był jedynie obiter dictum. Kwestia ta nie została dogłębnie

III CB 10/25

9

zbadana i nie przedstawiono argumentów na poparcie tego poglądu (…)”. Jak

zauważył, sędzia Wojtyczek: „w polskim systemie prawnym orzecznictwo nie jest

źródłem prawa, sądy polskie nie czują się związane wcześniejszym orzecznictwem

i nierzadko odstępują od poglądów wyrażonych we wcześniejszych wyrokach czy

postanowieniach, bez przedstawiania głębszego uzasadnienia takiego odstępstwa.

Argument, że Trybunał Konstytucyjny odstąpił od „ostatecznego orzeczenia,

o charakterze powszechnie obowiązującym” opiera się na niezrozumieniu prawa

krajowego. Moc wiążąca wyroku Trybunału Konstytucyjnego ograniczona jest do

jego sentencji. Jak wyjaśniono w doktrynie, opierając się na orzecznictwie

krajowym, „cechy ostateczności i mocy powszechnie obowiązującej nie dotyczą

uzasadnienia wyroku” (L. Garlicki, „Artykuł 190”, w: Konstytucja RP. Komentarz,

L. Garlicki (red.), Warszawa, Wydawnictwo Sejmowe 2007, t. 5 ust. 6; podobnie

A. Mączyński, J. Podkowik, „Art. 190”, w: Konstytucja RP, M. Safjan, L. Bosek (red.),

t. 2, Warszawa Wyd. C.H. Beck 2016, ss. 1189−1190). Samo obiter dictum

wyrażone w uzasadnieniu nie jest wiążące. Moc obowiązująca wyroku z dnia

18 lipca 2007 r. (sygn. akt: K 25/07), w rozumieniu art. 190 Konstytucji, nie została

podważona”.

Z kolei mając na względzie orzecznictwo TSUE należy zauważyć, że

w wyroku z 19 listopada 2019 r. w połączonych sprawach C-585/18, C-624/18 i C-

625/18 TSUE stwierdził m.in., że: „Stopień niezależności KRS od władzy

ustawodawczej i wykonawczej przy wykonywaniu zadań powierzonych jej przez

ustawodawstwo krajowe jako organowi, któremu na mocy art. 186 Konstytucji

powierzono misję stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów,

może mieć znaczenie przy dokonywaniu oceny, czy wyłonieni przez nią sędziowie

będą w stanie spełnić wymogi niezawisłości i bezstronności wynikające z art.

47 karty praw podstawowych.” (pkt 139). Jak wskazał TSUE, o ile każda z różnych

okoliczności wskazanych w pkt 147–151 tego wyroku nie może z pewnością sama

w sobie i rozpatrywana odrębnie prowadzić do podania w wątpliwość niezależności,

o tyle ich zbieg mógłby prowadzić do innego wniosku, zwłaszcza gdyby

wspomniane wyżej badanie dotyczące KRS miało ujawnić brak niezależności tego

organu od władzy ustawodawczej i wykonawczej (pkt 152). Tym samym,

okoliczność ewentualnego braku niezależności KRS sama w sobie nie może

III CB 10/25

10

prowadzić do uznania sędziego powołanego na wniosek KRS za nie

odznaczającego się walorem niezawisłości lub sądu za nie będący niezależnym.

Dopiero bowiem suma okoliczności wskazanych w pkt 147-151 przywołanego

wyroku TSUE oraz dodatkowo brak niezależności KRS, może prowadzić do

podważenia niezależności sądu. Zatem nawet uznanie, że KRS nie jest niezależna,

w braku innych okoliczności, wskazanych w pkt 147-151 wyroku TSUE nie pozwala

na przyjęcie, że sąd z udziałem sędziego powołanego na wniosek KRS w składzie

wynikającym z przepisów ustawy z 8 grudnia 2017 r. nie jest niezależny.

Podobnie w wyroku z dnia 22 lutego 2022 r. w sprawach połączonych C-

562/21 PPU i C-563/21 PPU Openbaar Ministerie Trybunał Sprawiedliwości Unii

Europejskiej wprost stwierdził m.in., iż okoliczność, że dany organ, taki jak KRS,

uczestniczący w procesie powołania sędziów, składa się w przeważającej mierze

z członków władzy ustawodawczej lub wykonawczej lub osób wybranych przez taką

władzę, nie może wystarczyć do uzasadnienia odmowy przekazania danej osoby.

Jak zaznaczył, okoliczność ta nie może wystarczyć do stwierdzenia, że dana osoba

w wypadku przekazania byłaby narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia jej

prawa podstawowego do rzetelnego procesu przed sądem ustanowionym

uprzednio na mocy ustawy (pkt 74, 87, 98). Jak wskazał TSUE, w ramach drugiego

etapu badania wykonujący nakaz organ sądowy powinien ocenić, czy systemowe

lub ogólne nieprawidłowości stwierdzone na pierwszym etapie badania mogą

skonkretyzować się w wypadku przekazania danej osoby do wydającego nakaz

państwa członkowskiego i czy, w szczególnych okolicznościach sprawy, ta osoba

jest narażona na rzeczywiste ryzyko naruszenia jej prawa podstawowego do

rzetelnego procesu przed sądem (pkt. 82). Osoba, której dotyczy europejski nakaz

aresztowania, powinna przedstawić konkretne okoliczności wykazujące, że

systemowe lub ogólne nieprawidłowości systemu sądownictwa miały konkretny

wpływ na sposób rozpatrzenia jej sprawy karnej lub będą mogły, w razie

przekazania, mieć taki wpływ (pkt 83).

Także w wyroku z dnia 21 grudnia 2023 r., w sprawie C-718/21, TSUE

przypominał, że „z orzecznictwa Trybunału wynika, iż okoliczność, że organ taki jak

krajowa rada sądownicza, uczestniczący w procesie powoływania sędziów, składa

się w przeważającej mierze z członków wybranych przez władzę ustawodawczą,

III CB 10/25

11

nie może sama w sobie prowadzić do powzięcia wątpliwości co do statusu sądu

ustanowionego uprzednio na mocy ustawy i co do niezawisłości sędziów

wyłonionych w tym procesie (zob. pkt 64). Wprawdzie, w wyroku tym TSUE uznał,

że występujący z pytaniem prejudycjalnym skład orzekający Izby Kontroli

Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych nie ma statusu niezawisłego i bezstronnego

sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy w rozumieniu art. 19 ust. 1 akapit

drugi TUE w związku z art. 47 akapit drugi karty praw podstawowych, jednak ocena

ta dokonana została dla potrzeb ustalania, czy organ występujący z wnioskiem

o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym ma charakter „sądu” w rozumieniu

art. 267 TFUE, natomiast TSUE nie stwierdził w tym orzeczeniu, iż przepisy krajowe

kształtujące sposób powołania sędziów są niezgodne z prawem unijnym. Należy

przy tym zaznaczyć, że w sprawie C-132/20 TSUE uznał wniosek o wydanie

orzeczenia w trybie prejudycjalnym za dopuszczalny, pomimo że pytanie zostało

zadane, tak jak w sprawie C-718/21, przez sąd w składzie którego zasiadał sędzia

powołany na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego na wniosek Krajowej Rady

Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia

8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych

innych ustaw, i to pomimo tego, że jeden z uczestników tego postępowania

podnosił, że wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym jest niedopuszczalny

z powodu nieprawidłowości zaistniałych przy powołaniu sędziego orzekającego

jako sąd odsyłający do pełnienia urzędu i wątpliwości, jakie można zasadnie

powziąć co do jego niezawisłości i bezstronności

6. W powyższym kontekście nie może też umknąć uwadze sądu, iż

stosownie do art. 8 Konstytucji, Konstytucja jest najwyższym prawem

Rzeczypospolitej Polskiej (ust. 1), a przepisy Konstytucji stosuje się bezpośrednio,

chyba że Konstytucja stanowi inaczej (ust. 2). Zgodnie natomiast z art. 91 ust.

2 i 3 Konstytucji, umowa międzynarodowa ratyfikowana za uprzednią zgodą

wyrażoną w ustawie ma pierwszeństwo przed ustawą, jeżeli ustawy tej nie da się

pogodzić z umową (2). Jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą

Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią

stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku

kolizji z ustawami (ust. 3).

III CB 10/25

12

Jak podkreślał Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11 maja 2005 r., K 18/04,

„art. 8 ust. 1 Konstytucji jednoznacznie gwarantuje postanowieniom Konstytucji

status "najwyższego prawa Rzeczypospolitej Polskiej". Jak zaznaczył Trybunał

Konstytucyjny „wykładnia "przyjazna dla prawa europejskiego" ma swoje granice.

W żadnej sytuacji nie może ona prowadzić do rezultatów sprzecznych z wyraźnym

brzmieniem norm konstytucyjnych i niemożliwych do uzgodnienia z minimum funkcji

gwarancyjnych, realizowanych przez Konstytucję. Trybunał Konstytucyjny nie

uznaje więc możliwości zakwestionowania mocy obowiązującej normy

konstytucyjnej przez sam fakt wprowadzenia do systemu prawa europejskiego

sprzecznej z nią regulacji wspólnotowej.” (pkt. 6.4). Podstawowe znaczenie zasady

nadrzędności Konstytucji, o którym mowa w wyroku z 11 maja 2005 r., K 18/04,

zostało następnie wielokrotnie potwierdzone w kolejnych orzeczeniach Trybunału

Konstytucyjnego (zob. m.in. wyroki Trybunału Konstytucyjnego z: 24 listopada

2010 r., K 32/09; z 16 listopada 2011 r., SK 45/09; z 12 grudnia 2011 r., P 1/11;

z 7 października 2021 r., K 3/21; z 10 marca 2022 r., K 7/21).

Akty prawa unijnego, a tym bardziej wyroki TSUE nie mogą wyłączać

stosowania Konstytucji i nie mogą prowadzić do tego, iż prawo unijne miałoby

pierwszeństwo przed Konstytucją. Wyrok TSUE nie mogą zatem wywierać skutków

w zakresie w jakim stałby w sprzeczności z Konstytucją. Skoro zatem z art. 190 ust.

Konstytucji wynika, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc

powszechnie obowiązującą i są ostateczne (a przymiot taki nie został przypisany

w Konstytucji orzeczeniom żadnego innego sądu lub trybunału), to pominięcie

wyroków TK na skutek orzeczenia TSUE stałoby w sprzeczności z normą

konstytucyjną, co w świetle art. 8 Konstytucji oraz przywołanego orzecznictwa

Trybunału Konstytucyjnego jest niedopuszczalne.

7. Wnioskodawcy opierają swój wniosek na tezie o wadliwym ukształtowaniu

składu Krajowej Rady Sądownictwa z uwagi na obecnie obowiązujące regulacje

ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Tymczasem unormowania te były już

przedmiotem kontroli konstytucyjności przeprowadzonej przez jedyny umocowany

konstytucyjnie do tego organ, jakim jest Trybunał Konstytucyjny. W efekcie tej

kontroli, regulacje te, wyrokiem z 25 marca 2019 r., w sprawie K 12/18, uznane

zostały za zgodne z art. 187 ust. 1 pkt 2 i ust. 4 w związku z art. 2, art. 10 ust.

III CB 10/25

13

1 i art. 173 oraz z art. 186 ust. 1 Konstytucji RP (zob. np. wyrok SN z 12 maja

2021 r., I NKRS 34/21; postanowienia SN: z 28 lutego 2023 r., III CB 13/23,

i z 12 września 2024 r., I NWW 213/24 wraz z powołanym w nim orzecznictwem).

8. Trzeba też podkreślić, że, formułując zarzut rzekomej wadliwości

powołania SSN Marcina Łochowskiego, Wnioskodawcy pomijają, że

w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego przyjęto, iż nawet formalne

stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów stosowanych w procesie wyłaniania

kandydatów na sędziów (o czym jednak nie ma mowy w odniesieniu do KRS, na

której wniosek powołano Sędziego, którego dotyczy wniosek), nie mogłoby

prowadzić do podważania ich zdolności do orzekania, o ile spełniają oni ustawowe

kryteria bycia powołanymi na dane stanowisko sędziowskie, ani nie mogłoby

stanowić podstawy do podawania w wątpliwość niezawisłości lub orzeczeń sędziów

powołanych na podstawie uchwał KRS podejmowanych ze stwierdzonym

naruszeniem Konstytucji (zob. wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z 29 listopada

2007 r., SK 43/06, OTK-A 2007, nr 10, poz. 130; z 16 kwietnia 2008 r., K 40/07,

OTK-A 2008, nr 3, poz. 44; z 19 listopada 2009 r., K 62/07, OTK-A 2009, nr 10, poz.

149, i z 20 czerwca 2017 r., K 5/17, OTK-A 2017, poz. 48). Powołanie sędziów na

urząd przez Prezydenta RP, o ile kandydaci spełniali wszystkie ustawowe wymogi,

zgodnie z Konstytucją RP jest natomiast aktem ostatecznym, który nie może być

przedmiotem dalszej kontroli. Z tego też powodu Sąd Najwyższy uznał, że osoba

legitymująca się ważnym aktem powołania ma zdolność podejmowania aktów

urzędowych (zob. np. uzasadnienie uchwały SN z 20 lutego 2008 r., III SZP 1/08,

OSNP 2008, nr 19-20, poz. 304; uchwała składu siedmiu sędziów SN z 8 stycznia

2020 r., I NOZP 3/19; postanowienie SN z 12 września 2024 r., I NWW 213/24;

wyrok SN z 4 marca 2025 r., I NKRS 86/23).

Tym samym nie ulega wątpliwości, że o braku niezawisłości i bezstronności

SSN Marina Łochowskiego wyznaczonego do rozpoznania sprawy I CSK 75/25, nie

może a limine przesądzać uwypuklona we wniosku okoliczność powoływania

sędziego przez Prezydenta RP na wniosek KRS ukształtowanej w trybie ustawy

z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz

niektórych innych ustaw.

III CB 10/25

14

Celem instytucji, o której mowa w art. 29 § 5 ustawie o Sądzie Najwyższym,

nie jest bowiem umożliwienie kwestionowania przewidzianego przez ustawodawcę

systemu powoływania sędziów, ale ocena indywidualnych okoliczności dotyczących

powołania konkretnego sędziego oraz jego zachowania po powołaniu, przy czym

ocena ta powinna nastąpić w kontekście konkretnej sprawy (zob. postanowienia SN

z 8 marca 2023 r., III CB 6/22; z 2 sierpnia 2023 r., III CB 29/23; z 24 października

2024 r., III CB 79/24; z 10 października 2024 r., III CB 3/24; z 27 marca 2025 r.,

III CB 109/24).

9. Wreszcie, niedopuszczalne jest czynienie zarzutu sędziemu, że orzeka

i sprawuje wymiar sprawiedliwości mimo, że sposób jego powołania jest niekiedy

kwestionowany. Tym sposobem stawia się bowiem przed sędzią oczekiwanie

uchylania się od wykonywania zadań mu powierzonych i będących kwintesencją

służby sędziowskiej. Uwzględnienie takiego zarzutu prowadziłoby zresztą do

naruszenia art. 29 § 3 ustawy o SN, gdyż w rzeczywistości zakwestionowano by

uprawnienia sędziego do orzekania z uwagi na sposób powołania (zob.

postanowienia SN z 10 października 2024 r., III CB 3/24; z 27 marca 2025 r., III CB

109/24). Zapatrywanie wnioskodawców, zgodnie z którym o braku niezawisłości

i bezstronności miałoby świadczyć to, że sędzia wydaje orzeczenia, prowadziłoby

zatem do wniosków niemożliwych do zaaprobowania. Sędzia stawałby przed

następującą alternatywą: albo nie orzekać (wówczas wniosek o wyłączenie byłby

oczywiście bezprzedmiotowy), albo orzekać, stosownie do swych obowiązków

służbowych, lecz jednocześnie tym samym realizować przyczyny mające

uzasadniać wyłączenie go od dalszego orzekania. Rozwiązanie to, niezależnie od

braku cech racjonalności, prowadziłoby w istocie do obejścia art. 29 § 3 ustawy

o SN, gdyż oznaczałoby zakwestionowanie istnienia po stronie osoby piastującej

urząd sędziego uprawnienia do wykonywania zadań z zakresu wymiaru

sprawiedliwości

10. Wyjaśnić należy, że brak bezstronności oznacza stronniczość, to jest

sprzyjanie jednej ze stron jakiegoś sporu, a brak niezależności – zależność, czyli

pozostawanie względem kogoś w takiej relacji, że osoba ta ma wpływ na działania

osoby od siebie zależnej. Wnioskodawcy nie wyjaśnili, jak opisane przez nich

okoliczności miałyby wpływać na sędziego objętego wnioskiem – której stronie

III CB 10/25

15

(i dlaczego) miałby on sprzyjać, ani od kogo (i z jakich względów) miałby być

zależny. Wnioskodawcy nie przedstawili żadnego dowodu na to, że SSN Marcin

Łochowski wydał jakiekolwiek orzeczenie, ulegając czyimś naciskom bądź będąc

szczególnie przychylnym jednej ze stron postępowania. W szczególności za takie

dowody nie mogą zostać uznane powoływane przez wnioskodawców ,,medialne

wypowiedzi sędziego” – bez ich przywołania, kandydowanie przez sędziego na

funkcję Prezesa Sądu Najwyższego – Izby Cywilnej, sprawowanie funkcji

orzeczniczych w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Także

okoliczność zasiadania w składzie wydającym wyrok, który został zaskarżony do

ETPCz, a co stało się przedmiotem postępowania pilotażowego, nie stanowi

okoliczności wskazującej na zależność sędziego lub brak jego bezstronności

w sprawie wnioskodawców.

Wnioskodawcy nie wykazali, ażeby postępowanie SSN Marcina

Łochowskiego po powołaniu na urząd sędziego Sądu Najwyższego –

w szczególności jego czynności jurysdykcyjne, prejurysdykcyjne, oświadczenia

oraz wypowiedzi w sferze publicznej czy inna działalność publiczna – świadczyła

o braku niezawisłości i bezstronności. Oczywistym jest, że za taką okoliczność nie

można uznać tego, że SSN Marcin Łochowski zasiada w Sądzie Najwyższym

i uczestniczy w rozpoznawaniu spraw.

11. Wnioskodawcy argumentując swój wniosek próbowali wykazać, że

okoliczności podniesione w sprawie III CB 6/23 mają wpływ również na sprawę

niniejszą i powinny skutkować wydaniem tożsamego rozstrzygnięcia.

Zgodnie z art. 29 § 5 u. SN dopuszczalne jest badanie spełnienia przez

sędziego Sądu Najwyższego lub sędziego delegowanego do pełnienia czynności

sędziowskich w Sądzie Najwyższym wymogów niezawisłości i bezstronności

z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania

po powołaniu, na wniosek uprawnionego, o którym mowa w § 7, jeżeli

w okolicznościach danej sprawy może to doprowadzić do naruszenia standardu

niezawisłości lub bezstronności, mającego wpływ na wynik sprawy

z uwzględnieniem okoliczności dotyczących uprawnionego oraz charakteru sprawy.

Wywody przedstawione we wniosku sprowadzają się jedynie do ogólnych

III CB 10/25

16

stwierdzeń, uniemożliwiających dokonanie jakiegokolwiek badania oceny

dochowania standardu niezawisłości i bezstronności przez sędziego.

W związku z powyższym wbrew argumentom wnioskodawców uznać

należało, że okoliczność wyłączenia SSN Marcina Łochowskiego od orzekania

w sprawie I CSK 6747/22 (postanowienie Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2023 r.

III CB 6/23), nie mogła stanowić podstawy do wyłączenia SSN Marcina

Łochowskiego od rozpoznania sprawy I CSK 75/25, która ma charakter odmienny

aniżeli ta w której orzeczenie przywołali wnioskodawcy. Zgodnie z art. 29 § 18 zd.

drugie u.SN wyłączenie sędziego od udziału w danej sprawie nie może stanowić

podstawy do wyłączenia tego sędziego w innych sprawach rozpoznawanych z jego

udziałem. Ponadto, Sąd Najwyższy postanowieniem z 19 marca 2025 r., III CBO

2/23, uchylił postanowienie Sadu Najwyższego z 13 kwietnia 2023 r., III CB 6/23.

W związku z powyższym argument podniesiony przez wnioskodawcę był chybiony.

Co więcej ze stanowiska SNN Marcina Łochowskiego złożonego w niniejszej

sprawie wynika, że nie dostrzega on jakiegokolwiek związku między wskazanymi

we wniosku faktami, a okolicznościami niniejszej sprawy (k. 18 akt III CB 10/25).

W konsekwencji nie można stwierdzić, by zachodziło realne ryzyko, że SSN

Marcin Łochowski nie zachowa niezawisłości i bezstronności w orzekaniu

w sprawie I CSK 75/25.

Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy na podstawie art. 29 § 17 u.SN

oddalił wniosek jako bezzasadny.

Paweł Wojciechowski

Renata Żywicka

Ryszard Witkowski

Adam Redzik

Krzysztof Wiak

(M.M.)

[a.ł]

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Sąd Najwyższy, repozytorium2.sn.pl. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.