Wtorek Wydanie nr 31

Sygnatura akt
V ACa 1246/25
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Wydział
V Wydział Cywilny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
10 grudnia 2025 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Żądanie pozwu
63 293 zł
Opublikowano w portalu
6 marca 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
© autorzy OpenStreetMap

Konkurencja i konsumenci

Umowa kredytu frankowego nieważna, ale bez zwrotu spłaconych rat

Przejdź do orzeczenia, 34 min czytania

Spór

O. L. i R. L. domagali się od banku ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego z 6 sierpnia 2008 r. oraz zapłaty 63 292,73 zł i 52 251,15 CHF w związku ze spłatami rat.

Ustalenia sądu

Sąd uznał, że klauzule przeliczeniowe oparte na tabelach kursowych banku były niedozwolone, a bank nie wykazał ich indywidualnego uzgodnienia z powodami. Powodowie wypłacony kapitał otrzymali w kwocie 279 530 zł, a spłacili łącznie 259 439,20 zł.

Rozstrzygnięcie

Sąd zmienił wyrok, oddalił powództwo o zapłatę, zasądził od banku na rzecz powodów 160 zł kosztów procesu i oddalił apelację w pozostałym zakresie.

Dlaczego

Suma wpłat powodów była niższa od wypłaconego kapitału, więc nie wykazano wzbogacenia banku i zubożenia powodów, a bez tego nie ma podstaw do zwrotu rat.

Dla firm

Roszczenie o zwrot świadczeń z nieważnej umowy kredytu wymaga wykazania, że bank się wzbogacił kosztem kredytobiorcy. Sama suma wpłat nie wystarcza, jeśli jest niższa od wypłaconego kapitału.

Więcej o sprawie

Powodowie spłacili bankowi 259 439,20 zł, a bank wypłacił im 279 530 zł kapitału. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał, że przy takim bilansie wpłat nie ma czego zwracać.

Nie ma wątpliwości, że suma dokonanych wpłat była niższa od wypłaconego powodom przez bank kapitału, zatem brak było podstaw do uznania, że istniała po ich stronie wartość, o którą byliby kosztem banku zubożeni, zaś bank wzbogacony.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Żądanie pozwu
63 293 zł
Sąd
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
Sygnatura
V ACa 1246/25

Treść orzeczenia około 34 minuty czytania

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 10 grudnia 2025 r.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: SSA Dariusz Kłodnicki

Protokolant: Magdalena Urbaniak

po rozpoznaniu w dniu 10 grudnia 2025 r. we Wrocławiu, na rozprawie

sprawy z powództwa O. L. i R. L.

przeciwko (...) Bank (...) (...) w X., prowadzącemu w P. działalność za pośrednictwem oddziału (...) Bank (...) (...) (Spółka Akcyjna) Oddział w P. w X.

o ustalenie i zapłatę

na skutek apelacji strony pozwanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu

z dnia 29 czerwca 2023 r. sygn. akt I C 2982/21

1.zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

- w pkt II oddala powództwo o zapłatę;

- w pkt III zasądza od pozwanego na rzecz powodów zwrot kosztów procesu w kwocie 160 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 10 grudnia 2025 r. do dnia zapłaty;

2. oddala apelację w pozostałym zakresie;

3. zasądza od powodów na rzecz pozwanego zwrot kosztów postępowania apelacyjnego w kwocie 15077 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi za okres od dnia uprawomocnienia się tego punktu wyroku do dnia zapłaty;

4. nakazuje powodom, aby uiścili na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu kwotę 767,09 zł, tytułem wynagrodzenia biegłego uiszczonego tymczasowo przez Skarb Państwa;

5. nakazuje pozwanemu, aby uiścił na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu kwotę 722,41 zł, tytułem wynagrodzenia biegłego uiszczonego tymczasowo przez Skarb Państwa.

Uzasadnienie

O. L. i R. L. w pozwie wniesionym w dniu 01.12.2021 r. skierowanym przeciwko (...) Bank (...) z siedzibą w X. wnieśli o zasądzenie od pozwanego kwoty 63292,73 zł oraz 52251,15 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 14.10.2021 r. do dnia zapłaty, w związku z nieważnością zawartej umowy kredytu i pobraniem przez pozwaną świadczeń nienależnych w okresie od 18.08.2008 r. do 17.09.2021 r. oraz ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu nr (...) z dnia 06.08.2008 r., a także zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych (szczegółowe uzasadnienie pozwu k. 3-15).

W odpowiedzi pozwany Bank wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powoda na jego rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych (k. 59-91).

Podczas rozprawy w dniu 22.06.2023 r. strona pozwana podniosła zarzut zatrzymania świadczenia (k. 187).

Wyrokiem z dnia 29.06.2023 r. - sygn. akt I C 2982/21, Sąd Okręgowy w Opolu: - w pkt I ustalił, że umowa o kredyt hipoteczny nr (...) z dnia 6.08.2008 roku zawarta pomiędzy powodami O. L. i R. L., a (...) S.A Spółka Akcyjna Oddział w P., którego następcą prawnym jest pozwany (...) Bank (...) z siedzibą w X. (Spółka Akcyjna) Oddział w P. z siedzibą w X. – jest nieważna;

- w pkt II zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 63.292,73 PLN oraz 52.251,15 CHF, obie z ustawowymi odsetkami za opóźnienie za okres od 14.10.2021 r. do dnia zapłaty;

- w pkt III zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 11.834 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10834 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty (k. 191; uzasadnienie k.199-214).

Rozstrzygnięcie zapadło w oparciu o stan faktyczny ustalony przez Sąd Okręgowy jak na kartach 200-203 (uzasadnienie wyroku).

Apelację od niniejszego wyroku wywiódł pozwany, który zaskarżając go w całości, zarzucił Sądowi Okręgowemu, że przy jego wydaniu dopuścił się naruszenia szeregu przepisów prawa procesowego, a w konsekwencji prawa materialnego, szczegółowo opisanych w jej treści na stronach od 2-5 (k. 219-221).

W oparciu o powyższe zarzuty wniósł o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda kosztów procesu za obie instancje. Ewentualnie, wniósł o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W ramach apelacji wniósł również w trybie art. 380 k.p.c. o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka R. H. na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew.

Postanowieniem z dnia 19.09.2023 r. Sąd Apelacyjny ustalił wartość zaskarżenia na kwotę 576067 zł (k. 259).

W odpowiedzi powodowie wnieśli o oddalenie apelacji w całości oraz zasądzenie od strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych (k. 275-287).

Postanowieniem z dnia 20.03.2025 r. Sąd Apelacyjny oddalił wniosek o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka R. H. (k. 302). Następnie postanowieniem z dnia 16.06.2025 r. Sąd Apelacyjny dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu finansów i bankowości na okoliczności wskazane w treści postanowienia jak na k. 352.

Sąd Apelacyjny dodatkowo ustalił:

Powodowie otrzymali na podstawie spornej umowy kredyt, który wypłacony został im w łącznej wysokości 279530 PLN. W okresie objętym sporem, tj. 18.08. 2008 r. do 17.09.2021 r. na rzecz banku uiścili z tytułu spłat rat kapitałowo-odsetkowych łącznie w PLN oraz we CHF w przeliczeniu na PLN po kursie średnim NBP z dnia ich spłat kwotę 259439,20 zł.

Dowód:

opinia biegłego z 02.07.2025 r., k. 355-364

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.

Apelacja pozwanego zasługiwała na częściowe uwzględnienie w zakresie dotyczącym roszczenia powodów o zapłatę. Nie było z kolei podstaw do jej uwzględnienia w zakresie dotyczącym żądania ustalenia nieważności umowy, gdyż dokonana przez Sąd Okręgowy ocena w tym zakresie, jest zgodna z aktualną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, której przedmiotem jest ocena ważności umów o kredyt indeksowany lub denominowany walutą wymienialną, zawieranych przez konsumentów z instytucjami bankowymi, na tle analogicznych stanów faktycznych.

Zasadnicza część zarzutów apelacji strony pozwanej dotyczyła tych samych kwestii, zawierała tę samą lub podobną argumentację, lub jedynie jej rozwinięcie i kontynuację, tyle tylko że ujętą w ramy innych jeszcze przepisów procedury lub prawa materialnego. W związku z powyższym, szczegółowe odniesienie się do każdego z tych zarzutów z osobna byłoby niecelowe i nie sprzyjałoby przejrzystości uzasadnienia. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 5.12.2013 r. (sygn. akt V CSK 30/13) obszerne, wielowątkowe wywody, prezentujące alternatywne kwalifikacje prawne, zawierające wiele zarzutów, nie mogą uzasadniać odniesienia się do wszystkich twierdzeń, w postaci równie obszernego komentarza. W tym stanie rzeczy, zasadne było łączne rozpoznanie tych zarzutów, które dotyczyły w istocie tej samej materii.

Podstawą rozpoznania apelacji, w zakresie odnoszącym się do rozstrzygnięcia w kwestii ustalenia nieważności spornej umowy kredytowej, były ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku, gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego znajdowały one oparcie w zebranym w postępowaniu materiale dowodowym. Sąd pierwszej instancji przeprowadził szerokie i wyczerpujące postępowanie dowodowe, a co istotne na tej podstawie poczynił szczegółowe, a przede wszystkim prawidłowe ustalenia faktyczne, które przedstawiają fakty istotne dla rozstrzygnięcia o nieważności spornej umowy kredytowej. Ustalenia te odpowiadają wynikom postępowania dowodowego i zasługują na pełne uwzględnienie przez Sąd II Instancji. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest konieczne i Sąd Apelacyjny przy zastosowaniu art. 387 §2

1 ust. 1 k.p.c. władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje w całości za swoje. Co kluczowe, przedmiotem dowodzenia w postępowaniu cywilnym pozostają fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Stąd Sąd nie jest zobowiązany do przeprowadzenia wszystkich dowodów wnioskowanych przez strony, a jedynie tych, które służą wykazaniu faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie (art. 227 k.p.c.). Brak było przy tym podstaw do uzupełnienia stanu faktycznego w oparciu o wnioskowany przez pozwanego dowód z zeznań świadka R. H., albowiem okoliczności na jakie został on zawnioskowany nie były istotnymi dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Odnosząc się do zarzutów apelacyjnych w pierwszym rzędzie należy wskazać na bezzasadność zarzutu naruszenia art. 233 §1 k.p.c., gdyż zdaniem Sądu Apelacyjnego ocena materiału dowodowego zgromadzonego w aktach sprawy, dokonana przez Sąd Okręgowy, pozostawała zgodna zarówno z zasadami logicznego rozumowania, jak i doświadczenia życiowego. W doktrynie i judykaturze utrwalony jest pogląd, że dla przyjęcia, że doszło do naruszenia art. 233 §1 k.p.c. nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu, chyba że strona jednocześnie wykaże, iż ocena dowodów przyjęta przez Sąd za podstawę rozstrzygnięcia przekracza granice swobodnej oceny dowodów. Czynione przez Sąd oceny były konsekwencją wszechstronnego rozważenia całego materiału dowodowego oraz wywiedzenia z ustalonych okoliczności faktycznych prawidłowych wniosków, znajdujących oparcie nie tylko w zasadach logiki formalnej, ale także uwzględniających doświadczenie życiowe.

Wskazać przy tym należy, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. dotyczą nie tyle oceny poszczególnych dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialno-prawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia dokonanego przez Sąd I instancji. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do ustalenia abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowie kredytowej.

Brak było podstaw dla uwzględnienia zarzutów naruszenia art. 227 k.p.c w zw. z art. 235

2 §1 pkt 2 i 3 k.p.c. w związku z pominięciem wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka zgłoszonego w ramach odpowiedzi na pozew. Dokonując tej oceny należało mieć na uwadze, że świadek ten nie procedował umowy z powodami, a zatem nie posiadał informacji, które mogłyby mieć znaczenie w sprawie. Z kolei zasady określania kursów walut winny wynikać z umowy, a nie z zeznań świadków i być znane kredytobiorcy już w momencie zawarcia umowy. Ocena nieważności umowy z uwagi na zastosowane mechanizmy ustalania kursów walut dokonywana jest w oparciu o stan istniejący w chwili zawarcia umowy kredytu, gdyż mechanizm taki winien być jasny i znany kredytobiorcy w momencie jej zawarcia. Okoliczność, czy kursy stosowane przez Bank przy przeliczaniu wysokości poszczególnych rat były rynkowe nie ma znaczenia, bowiem istotne dla rozstrzygnięcia są postanowienia zawartej umowy, a nie sposób jej wykonywania. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny pominął wniosek dowodowy zgłoszony przez apelującego w trybie art. 380 k.p.c.

W dalszej kolejności należy wskazać, że wbrew twierdzeniom strony pozwanej, powodowie mieli interes prawny w rozumieniu art.189 k.p.c. w wytoczeniu powództwa o ustalenie. Interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni stronie ochronę jej prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powodowie dochodzili roszczenia w toku realizacji umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla nich wiążąca. Pozytywne rozstrzygnięcie pozwoli im uniknąć ewentualnych sporów w przyszłości choćby w zakresie wysokości świadczenia pieniężnego należnego pozwanemu bankowi.

Co więcej, wierzytelność z umowy kredytu została zabezpieczona hipoteką. Powodowie mają zatem interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu i nieistnieniu stosunku prawnego z niej wynikającego, co w związku z akcesoryjnością hipoteki, doprowadzi do jej wygaśnięcia, a podstawą jej wykreślenia będzie wyrok ustalający nieważność umowy, z której wynikała zabezpieczona wierzytelność.

Powyższe przesądza o posiadaniu przez powodów interesu prawnego w uzyskaniu rozstrzygnięcia ustalającego, w oparciu o treść art.189 k.p.c.

Przystępując do omówienia zarzutów odnoszących się do istoty niniejszego sporu, należy wskazać, że Sąd Apelacyjny w pełnej rozciągłości podziela stanowisko Sądu I instancji, co do oceny abuzywności zapisów umowy dotyczących mechanizmu waloryzacji świadczeń wypłaconych powodowi w ramach przedmiotowej umowy oraz dokonywanych przez niego wpłat na jej poczet. Strony łączyła umowa kredytu, w której kwota kredytu w wysokości 279530,00 zł została wyrażona w złotych polskich, lecz suma kredytu była indeksowana do franka szwajcarskiego, wypłacona w walucie krajowej, według klauzuli umownej opartej na kursie kupna franków szwajcarskich, obowiązującej w dniu wypłaty środków czyli uruchomienia transzy kredytu. Z kolei spłata kredytu następować miała w złotych polskich, z zastosowaniem kursu sprzedaży CHF zgodnie z tabelą kursów banku.

W dalszej kolejności należy wskazać, że kwestia oceny klauzul umownych kształtujących mechanizm indeksacji, jako świadczenia głównego była sporna zarówno w orzecznictwie sądów powszechnych, jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego. Zwrócić jednak należy uwagę, że w wyroku z dnia 11.12.2019 r., sygn. akt V CSK 382/18 (nie publ.) Sąd Najwyższy wskazał, że prezentowane dotychczas stanowisko, co do niezaliczania postanowień odnoszących się do kursów, po których przeliczane są świadczenia stron do postanowień określających główny przedmiot umowy, wymaga zweryfikowania. Obecnie dominuje pogląd, który podziela również Sąd Apelacyjny orzekający w niniejszej sprawie, że zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule, a zatem także klauzule kształtujące mechanizm indeksacji, określają główne świadczenie kredytobiorcy.

Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez pozwanego w przedmiotowej umowie kredytu, nie poddających się obiektywnej weryfikacji wypełnia przesłankę ich abuzywności. Sam mechanizm indeksacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami, ani też nie naruszałby w sposób rażący interesów powoda, gdyby zasady jego działania zostały w umowie precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria (art. 385

1 §1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13). Klauzula indeksacyjna w umowie stron nie spełnia jednak powyższego wymogu. Poprawna jest konkluzja, że postanowienia w których bankowi przyznano uprawnienie do jednostronnego regulowania wysokości kwoty wypłaconego kredytu i rat kredytu waloryzowanego kursem CHF w tabelach kursowych, przy pozbawieniu konsumenta jakiegokolwiek wpływu i bez wskazania w umowie sposobu ustalania kursów walut, rażąco narusza interesy konsumenta i jest sprzeczne z dobrymi obyczajami (art. 385

1 §1 k.c.). Zapisy umowy odwołujące się do kursu kupna/sprzedaży obowiązującego w banku w dniu płatności, według aktualnej tabeli kursów są niejasne i niezrozumiale. Z analizy umowy nie wynika, by w którymkolwiek jej miejscu zostało wyjaśnione, w jaki sposób ustalana jest tabela kursów banku. Nie było to również wyjaśnione kredytobiorcom, jako konsumentom na etapie zawierania umowy. W konsekwencji umowa pozostawia Bankowi pozbawioną kontroli ze strony powoda swobodę i dowolność w kształtowaniu rozmiaru jego świadczenia poprzez blankietowe określenie sposobu kształtowania kursów walut mających zastosowanie do umowy.

Klauzula indeksacyjna zawarta w kwestionowanych postanowieniach, jako nietransparentna, nie dawała konsumentowi możliwości oceny rozmiarów ciążącego na nim świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenie stron nie spełniały zatem kryteriów sformułowania ich w sposób jednoznaczny, językiem prostym i zrozumiałym (art. 385

1 § 1 zd. 2 k.c.), co pozwala na ocenę klauzuli indeksacyjnej przez pryzmat art. 385

1 k.c..

Treść przepisu art. 385

1 § 1 zd. 1 k.c. stanowi, że postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, o czym mowa w treści przepisu art. 385

1 § 1 zd. 2 k.c. Natomiast art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta. W art. 385

1 §1 k.c. określono sankcję, którą dotknięte jest niedozwolone postanowienie umowne, polegającą na tym, że „nie wiąże” ono konsumenta.

Brak jednoznaczności klauzul waloryzacyjnych zastosowanych przez stronę pozwaną w spornej umowie kredytowej, nie poddających się obiektywnej weryfikacji, wypełnia przesłankę ich abuzywności.

Jak wskazano wyżej, za niedozwolone postanowienia umowne uznane mogą być tylko te postanowienia, które nie zostały uzgodnione indywidualnie z konsumentem. Stosownie do treści przepisu art. 385

1 § 4 k.c., ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Zgodnie z treścią art. 385

1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Na fakt indywidualnego uzgodnienia postanowień obejmujących zakwestionowane klauzule pozwany bank, nie powołał żadnych miarodajnych dowodów i nie obalił wynikającego z art. 385

1 § 3 zd. drugie k.c. domniemania nieuzgodnienia indywidualnego spornych klauzul. Zasadniczo nie budzi wątpliwości w judykaturze, że wybór oferty kredytowej, czy też zdecydowanie się konsumenta na zaciągnięcie zobowiązania opiewającego na kredyt indeksowany lub denominowany, nie stanowi wyrazu indywidualnego negocjowania warunków umowy.

Warunkiem uznania postanowienia umownego za abuzywne jest ustalenie, że kształtuje ono prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, gdy można rozsądnie założyć, że kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy i słuszny, uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument zaakceptowałby w ramach negocjacji klauzulę będącą źródłem braku równowagi stron (wyrok Sądu Najwyższego z 15.01.2016 r. I CSK 125/15 LEX 1968429).

O ile kwestie rozpatrywane na tle spraw tzw. frankowych, budzą nadal kontrowersje zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, to uznanie abuzywności zapisów umów zawierających analogiczny jak w tej sprawie mechanizm przeliczeniowy, jest powszechnie podzielane. W uzasadnieniu tego stanowiska podkreśla się w szczególności, że biorąc pod uwagę fakt, iż w przypadku kredytu waloryzowanego w walucie obcej, oprócz odsetek kredytobiorca ponosi koszty zmian kursowych i kursów walut przyjętych w danym banku (spread walutowy), winien on już w chwili zawierania umowy znać mechanizm ustalania tych kosztów, aby mieć świadomość konsekwencji ekonomicznych tych postanowień. Tymczasem przedmiotowa umowa nie określała kryteriów, jakimi kierował się bank przy ustalaniu kursu CHF, co uniemożliwiało powodom dokonanie weryfikacji wysokości kursu, a w konsekwencji i wynagrodzenia banku, w zamian za oddanie do dyspozycji określonej sumy środków pieniężnych. Takie postanowienie umowne wypełnia przesłankę, o której stanowi treści przepisu art. 385

3 pkt 20 k.c., dającą kontrahentowi konsumenta uprawnienie do określenia lub podwyższenia ceny lub wynagrodzenia po zawarciu umowy, a więc należy je uznać za niedozwolone.

Mechanizm ustalania przez bank kursów walut zastosowany w umowie stanowi o rażącym naruszeniu interesów powodów jako konsumentów. Już samo różnicowanie pomiędzy kursem kupna i kursem sprzedaży stosowanym dla określenia wysokości kapitału kredytu, a następnie wysokości spłaty stanowi o rażącym naruszeniu interesów powoda jako konsumenta. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym, a dobre obyczaje oznaczają zachowanie zasad równorzędności stron i zakaz wykorzystywania swojej silniejszej pozycji. Nieuczciwość klauzuli nie wyraża się w tym, że konkretny kurs był zawyżony w stosunku do rynkowego, ale w tym, że został on narzucony przez bank, który faktycznie samodzielnie decydował o wysokości zadłużenia kredytobiorcy. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne.

Co się tyczy realizacji ciążącego na przedsiębiorcy obowiązku informacyjnego, to wskazać należy, że nawet hipotetycznie przyjmując, że umowna klauzula walutowa tj. powiązanie z walutą CHF przy wypłacie kredytu w złotych polskich oraz przy spłacie rat kredytu w złotych polskich została jasno i zrozumiale wyrażona i zawarta w umowie stron, a powodowi przedstawiono również ryzyko z tym związane, to tylko gdyby w umowie strony postanowiły o indeksacji według kursu waluty obiektywnego, na wysokość którego ani bank, ani kredytobiorcy nie mieliby wpływu, postanowienia waloryzacyjne nie wykazywałyby cech abuzywności. Nie ma przy tym znaczenia odebranie od powoda oświadczenia o standardowej treści, że został poinformowany o ponoszeniu ryzyka, wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz jest tego ryzyka świadomy.

Powracając do głównego nurtu czynionych rozważań wskazać trzeba, że nie miało żadnego znaczenia to, w jaki sposób pozwany bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był waloryzowany, w jaki sposób pozwany bank finansował udzielanie kredytów indeksowanych i denominowanych, a nawet walutowych, podobnie jak i to, w jaki sposób zabezpieczał swoje ryzyko walutowe, gdyż stanowi to okoliczność leżącą poza łączącym strony stosunkiem prawnym, a równocześnie związaną z wykonywaniem umowy. Powszechnie wiadomo, a co wynika też z ugruntowanego już orzecznictwa, że treść klauzuli bada się na chwilę zawarcia umowy, a późniejsze jej wykonywanie pozostaje dla tej oceny indyferentne.

Postanowienia abuzywne są od początku, z mocy samego prawa dotknięte bezskutecznością na korzyść kredytobiorcy, chyba że następczo udzieli on świadomej i wolnej zgody na te klauzule i w ten sposób przywróci im skuteczność z mocą wsteczną (zob. uchwałę składu 7 sędziów SN - zasada prawna z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, Nr 9, poz. 56). Okolicznością nie budzącą wątpliwości jest to, że powodowie takiej zgody nie udzielił, a w toku procesu konsekwentnie domagali się zapłaty dochodzonego roszczenia w związku z uznaniem umowy kredytu za nieważną.

Podsumowując wątek związany z oceną abuzywności stosowanej klauzuli przeliczeniowej, stwierdzić należy, że wbrew zarzutom i twierdzeniom banku klauzula zawarta w spornej umowie kredytowej kształtuje prawa i obowiązki konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku. Opisana konstrukcja daje bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, a których oszacowanie jest niemożliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Przy takich zapisach umowy, powodowie nie mieli realnej szansy określić rzeczywistej wysokości zadłużenia, w tym zakresie będąc uzależnionymi od jednostronnych decyzji banku, co przeczy dobrym obyczajom i narusza równowagę stron stosunku zobowiązaniowego.

Oceny tej nie zmienia również nowelizacja ustawy – Prawo bankowe, która pozwalała spłacać kredytobiorcom raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji, pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach. Ukształtowanie przez przedsiębiorcę praw i obowiązków konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażące naruszenie interesów konsumenta bada się na moment zawierania umowy. W takiej sytuacji, nie ma znaczenia w jaki sposób przedsiębiorca wykonywał umowę. Moment badania abuzywności potwierdza również sprostowanie do dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.04.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (por. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20.06. 2018 r., sygn. akt III CZP 29/17, LEX nr 2504739).

Przywoływana ustawa wprowadziła pewne możliwości związane ze spłatą kredytów indeksowanych, jednakże nie zmieniało to oceny postanowień umownych. Te zawsze powinny być jasne, zrozumiałe i jednoznaczne dla konsumenta już w chwili zawierania umowy (por. uchwała 7 sędziów SN z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2). Od tego momentu klauzule abuzywne nie są wiążące dla konsumenta, chyba że wyrazi świadomą wolę na objęcie go takim postanowieniem. Mamy zatem do czynienia ze skutkiem ex tunc, co oznacza, że zdarzenia o charakterze następczym w stosunku do daty zawarcia umowy zawierającej klauzule abuzywne, pozostają bez znaczenia dla takiego charakteru tych postanowień umownych (wyjątek stanowi wola konsumenta). Abuzywności poszczególnych klauzul zawartych w umowie kredytu nie wyeliminowało wprowadzenie w 2011 r. ust. 3 do art. 69 Prawa bankowego, w wyniku czego kredytobiorcy uzyskali, w ramach umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, możliwość dokonywania spłat rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonania przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w walucie obcej.

Nawet gdyby uznać, że przez cały okres obowiązywania umowy bank stosował kursy nieodbiegające w istotny sposób od kursu sprzedaży NBP i kursów innych banków, to prawnie obojętne było to, w jaki sposób umowa w zakresie abuzywnych przepisów była w rzeczywistości wykonywana przez bank, w jaki sposób bank ustalał kursy CHF względem PLN oraz czy stosowane przez bank kursy kupna i sprzedaży były de facto kursami rynkowymi, gdyż relewantnym dla oceny tego, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone (art. 385

1 § 1 k.c.) jest stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała Sądu Najwyższego 7 sędziów z 20.06.2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2).

Skoro, jak wskazano już wyżej sąd pierwszej instancji dokonał trafnej oceny, że postanowienia umowy odwołujące się do rozliczeń stron, z odwołaniem się do kursów CHF wynikających z tabel kursowych banku, stanowiły niedozwolone postanowienia umowne i zgodnie z art. 385

1 §1 i § 2 k.c. nie wiązały powodów, co oznaczało konieczność wyeliminowania ich z umowy, w dalszej kolejności należało rozważyć, czy umowa stron mogła bez tych postanowień nadal obowiązywać i być wykonywana oraz czy postanowienia te mogą ewentualnie zostać zastąpione przepisami dyspozytywnymi.

Jak wyjaśniono w orzecznictwie Sądu Najwyższego, jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Koresponduje to z treścią przepisu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, który przewiduje, że nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków (zob. np. wyroki SN z 27.07.2021 r., V CSKP 49/21; z 2.06.2021 r., I CSKP 55/21). Wyeliminowanie z łączącej strony umowy jej abuzywnych zapisów rodzi konieczność dokonania oceny, czy umowa w pozostałym zakresie jest możliwa do utrzymania. Jak wskazał Sąd Najwyższy, wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp, czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (zob. np. wyroki SN z: 11.12.2019 r., V CSK 382/18; 17.03.2022 r., II CSKP 474/22). Stwierdzenie nieważności umowy mieści się w zakresie sankcji, jaką dyrektywa 93/13 przewiduje w związku z wykorzystywaniem przez przedsiębiorcę nieuczciwych postanowień umownych. W tym też kontekście należy rozważać aspekt „utrzymania” umowy przez wprowadzenie rozwiązań z innych przepisów kodeks cywilnego (średni kurs NBP - art. 358 § 2 k.c.), czy w ogóle z innych aktów prawnych (np. powoływanego w praktyce art. 41 ustawy z 28.04.1936 r. - Prawo wekslowe; aktualnie: t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 282; dalej: pr. weksl.). Mając na uwadze aktualną linię orzecznictwa Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości UE oraz istotną rolę także jednolitości orzecznictwa sądowego w analogicznych sprawach, nie sposób uznać zasadności zarzutów apelacji w tym zakresie.

Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z 3.10.2019 r., D., C-260/18 stwierdził, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę.

Stanowisko takie zostało także zaprezentowane w wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 8.09.2022 r., w sprawach połączonych C-80/21- C 82/21, mających za przedmiot wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym złożone przez Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia. Przedmiotem wniosków było to, czy art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, która to nieważność pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić ten warunek albo wykładnią oświadczeń woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy (motyw 79), albo przepisami prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych, ani przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę (motyw 77). Trybunał Sprawiedliwości w powołanym wyroku, odnosząc się także do wcześniejszego orzecznictwa podkreślił, że możliwość zastąpienia, stanowiąca wyjątek od ogólnej zasady, zgodnie z którą dana umowa pozostaje wiążąca dla stron tylko wtedy, gdy może ona nadal obowiązywać bez zawartych w niej nieuczciwych warunków, jest ograniczona do przepisów prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę (motyw 72). Wskazał przy tym, że z akt spraw przedłożonych Trybunałowi nie wynika, by istniały przepisy prawa polskiego o charakterze dyspozytywnym, mające zastąpić uchylone nieuczciwe warunki umowne. Sąd odsyłający zwrócił się do Trybunału

a priori o możliwość zastąpienia nieuczciwych warunków, uchylonych przez przepisy prawa krajowego o charakterze ogólnym, które nie mają zastosowania konkretnie do umów zawieranych pomiędzy przedsiębiorcą, a konsumentem (motyw 76). Podkreślił zarazem, że sądy krajowe są zobowiązane wyłącznie do odstąpienia od stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, przy czym nie są one uprawnione do zmiany jego treści. Umowa powinna w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z usunięcia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie jest prawnie możliwe zgodnie z normami prawa wewnętrznego (motyw 80). Podsumowując swoje rozważania wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym sąd krajowy może, po stwierdzeniu nieważności nieuczciwego warunku znajdującego się w umowie zawartej między konsumentem a przedsiębiorcą, który pociąga za sobą nieważność tej umowy w całości, zastąpić warunek umowny, którego nieważność została stwierdzona, albo wykładnią oświadczenia woli stron w celu uniknięcia unieważnienia tej umowy, albo przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, jeśli konsument został poinformowany o skutkach nieważności tej umowy i zaakceptował je (motyw 84).

Nadto Sąd Apelacyjny wskazuje, iż aktualnie dominujący jest pogląd, że art. 385

1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 2 i § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia indeksacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok SN z 27.11.2019 r., sygn. II CSK 483/18). Oznacza to, że jako nieuprawnione przyjmuje się zastąpienie przez sąd postanowień niedozwolonych innymi, polegającymi np. na odwołaniu się do kursu walut stosowanego przez Narodowy Bank Polski, wskazując, że możliwość takiej zmiany umowy przez sąd stoi w sprzeczności z celami prewencyjnymi dyrektywy 93/13 (zob. wyrok SN z 27.07. 2021 r., V CSKP 49/21).

Ustalenie nieważności umowy kredytowej i w następstwie tego nieistnienia stosunku obligacyjnego, implikuje problem rozliczeń stron z tytułu spełnionych w związku z jej zawarciem świadczeń. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia.

Dokonując oceny na tym tle należy zwrócić uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13.10.2011 r., V CSK 483/10, IC 2012, nr 10, s. 30). Oznacza to, że określone zachowanie dłużnika może być oceniane jako świadczenie - należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Kredytobiorca spełniał świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymał. W tej sytuacji, nawet wobec uznania klauzul umowy za abuzywne i uznania nieważności umowy, należy mieć na względzie, że istniał stosunek prawny, który stanowił podstawę dokonanych przez strony przesunięć majątkowych. Jeśli nawet kredytobiorca nie wiedział, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia nie miał wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest to przeliczenie, to musiał zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona mu kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank przekazał mu określoną sumę pieniędzy, z których skorzystał na określone, znane obu stronom cele, wobec czego oczywistym było to, że co najmniej kwota udzielonego kapitału podlegać będzie zwrotowi na rzecz banku.

Z treści przepisu art. 405 k.c. wynika kluczowa zasada, zgodnie z którą konstrukcja wzbogacenia i zubożenia muszą pozostawać ze sobą w związku w tym sensie, iż wzbogacenie jest wynikiem zubożenia, a zatem by miały one wspólne źródło. W doktrynie jednoznacznie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w przypadku zaistnienia przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między wzbogaceniem i zubożeniem oraz braku podstawy prawnej wzbogacenia (A. Ohanowicz (w:) System Prawa Cywilnego t. 3, cz. 1, red. Z. Radwański, s. 478; E. Łętowska, Bezpodstawne. wzbogacenie, s. 63, 65; K. Mularski (w:) Kodeks.., t. 1, red. M. Gutowski, 2016, komentarz do art. 405). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że przesłanka zubożenia i związku między zubożeniem, a wzbogaceniem jest istotna dlatego, że wyjaśnia, z jakiego powodu określona osoba może żądać od wzbogaconego zwrotu uzyskanej korzyści. Samo zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wystarczające (vide: R. Trzaskowski, Art. 405. W: Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II., Wolters Kluwer Polska, 2018.). W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażane jest stanowisko (wyrok SN z 24.11.2011 r., I CSK 66/11; postanowienie SN z 1.03.2018 r. sygn. akt I CSK 655/17, uchwała Sądu Najwyższego z 7.05.2021 r. III CZP 6/21), że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficznie w przypadku nienależnego świadczenia, a sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. Sąd Apelacyjny ma jednak także na względzie stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w postanowieniu z 1.03.2018 r. (I CSK 655/17) gdzie wskazano, iż w doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia. Z kolei w wyroku z 24.06. 2021 r. (II CSKP 88/21) wskazano, iż roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Dalej wskazano, iż przyjęcie, że sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie o jego zwrot i nie zachodzi wówczas potrzeba badania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło osobę, na której rzecz zostało spełnione, prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania podmiotów spełniających nienależne świadczenie w stosunku do osób, których majątek uległ zmniejszeniu wskutek zdarzeń innej natury. O ile w praktyce w większości przypadków spełnienie nienależnego świadczenia prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia tego, kto świadczenie otrzymuje, jednak reguła ta nie jest pozbawiona wyjątków.

Wskazując na powyższe, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie podziela stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu w sprawie sygn. akt I ACa 436/21, że z regulacji art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono accipiensa (i zubaża solvensa). Świadczenie jest nienależne, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej, a kredytobiorca spełnił świadczenia polegające na zwrocie środków, które wcześniej od banku otrzymał. Trafnie, w powołanym wyżej orzeczeniu, Sąd Apelacyjny przyjął, że nie można podzielić wyrażanego w orzecznictwie poglądu, iż sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia uzasadnia roszczenie kondykcyjne, gdyż przyjęcie, że wierzyciel nie musi wykazywać, ani wartości swojego zubożenia, ani wartości wzbogacenia dłużnika, lecz jedynie wartość spełnionego bez podstawy prawnej świadczenia, wydaje się nie mieć podstawy w treści przepisów art. 410 §1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Z faktu, że „coś świadczono”, nie wynika jeszcze, że świadczenie może być przedmiotem kondykcji. Ustawa stanowi o stosowaniu przepisów art. 405 i nast. k.c. „w szczególności", a nie „odpowiednio". Modyfikacje nie są więc dopuszczalne, chyba że jasno wynikałyby z treści przepisu art. 410 k.c. Błędny, zdaniem Sądu Apelacyjnego, pozostaje prezentowany w doktrynie pogląd, iż skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, a priori należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie

accipiensa zachodzi wzbogacenie. Należy zauważyć, że ustawodawca w inny sposób wyraża domniemania w ogóle, a domniemania niewzruszalne w szczególności. Zwłaszcza okoliczność zupełnie wyjątkowego ustanawiania przez prawodawcę domniemań niewzruszalnych każe raczej sądzić, że art. 410 k.c. żadnego takiego domniemania nie wyraża, nakazując zwrócić przedmiot świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono

accipiensa (i zubaża solvensa) – argument z art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Co prawda spełnienie świadczenia (który to fakt musi w procesie cywilnym udowodnić zubożony

solvens) istotnie rodzi pewne domniemanie, przy czym na gruncie treści przepisu art. 231 k.p.c. będzie to jedynie domniemanie faktyczne, że

accipiens wzbogacił się o wartość otrzymanego świadczenia (zob.

K. Mularski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom II. Komentarz. Art. 353–626. Wyd. 3, Warszawa 2022). Zwrotowi na podstawie art. 410 k.c. podlega zatem świadczenie w takim tylko zakresie, w jakim wzbogaca ono

accipiensa (i zubaża

solvensa).

Skutkiem nieważności umowy (wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej) i następczego w stosunku do powyższego ustalenia nieistnienia stosunku obligacyjnego było uznanie, że spełnione przez powodów świadczenie nie miało oparcia w łączącej strony umowie. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia (condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, ale zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405 - 409 k.c., a przy tym w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.

Z treści przepisu art. 410 § 1 k.c., zgodnie z której przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie, muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia.

Z takim rozumieniem wzbogacenia w procesach w których rozpatrywana jest również kwestia ważności umowy kredytowej jako skutku stwierdzenia klauzul niedozwolonych, których eliminacja nie pozwala na dalsze trwanie umowy współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 31.03.2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).

Podsumowując, skoro nienależne świadczenie jest odmianą bezpodstawnego wzbogacenia, a ponadto ustawa nakazuje do nienależnego świadczenia stosować wprost przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, przesłanką roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia jest także równoczesne istnienie wzbogacenia pozwanego i odpowiadające mu zubożenie powoda (zob.

W. Bobik, B. Sierakowski, Wzbogacenie jako przesłanka roszczenia z tytułu nienależnego świadczenia, n.ius, Legalis 2021).

W realiach niniejszej sprawy niezbędnym było zatem ustalenie, czy po stronie powodów istnieje wartość, o którą są oni kosztem banku zubożeni (bank wzbogacony), a która miałaby podlegać zwrotowi. Okolicznością bezsporną było to, że na podstawie umowy kredytu, łączna kwota wypłaconego powodom kapitału wynosiła 279530 zł. Z ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy wynika, że dochodzona przez powodów, w ramach tego procesu, suma dokonanych przez nich wpłat na poczet realizacji kwestionowanej umowy w okresie od 18.08. 2008 r. do 17.09.2021 r. wynosi 63292,73 zł oraz 52251,15 CHF. Z ustaleń faktycznych uzupełnionych przez Sąd Apelacyjny wynika, że po przeliczeniu wpłat następujących w CHF po kursie średnim NBP z dni ich spłat oraz ich zsumowaniu z dokonanymi przez powodów wpłat w PLN, zapłacili oni stronie pozwanej tytułem spłaty rat kredytowych łącznie 259439,20 zł (vide: opinia biegłego k. 364). Nie ma wątpliwości, że suma dokonanych wpłat była niższa od wypłaconego powodom przez bank kapitału, zatem brak było podstaw do uznania, że istniała po ich stronie wartość, o którą byliby kosztem banku zubożeni, zaś bank wzbogacony. Tym samym brak było podstaw do stwierdzenia obowiązku zwrotu przez bank uiszczonych przez powodów na jego rzecz (w okresie objętym sporem) świadczeń.

Na skutek merytorycznej zmiany wyroku konieczna była zmiana również rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, w oparciu o art. 100 k.p.c.. O kosztach tych, jak i o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 100 zd. 1 k.p.c. Strony wygrały sprawę w proporcjach: 48,50 % powodowie, 51,50% strona pozwana. Powodowie ponieśli koszty postępowania przed Sądem Okręgowym w kwocie 11800 zł (1000 zł opłaty sądowej od pozwu i 10800 zł kosztów zastępstwa prawnego wyliczone stosownie do § 2 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych [Dz.U. z 2015r., poz. 1804, ze zm.]). Z tej kwoty mogli domagać się 5723 zł (11.800 x 48,50%). Strona pozwana natomiast poniosła koszty postępowania w kwocie 10800 zł (koszty zastępstwa prawnego wyliczone stosownie do § 2 pkt 7 w/w rozporządzenia) i może domagać się zwrotu tych kosztów w wysokości 5563 zł (10.800 zł x 51,50%). Dokonując wzajemnego rozliczenia tych kwot zasądzić należało od pozwanego na rzecz powodów kwotę 160 zł (5723 zł – 5563 zł). O odsetkach od tej należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1

1 k.p.c..

Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c. orzekł jak w pkt 1, a w pozostałym zakresie apelację strony pozwanej, na podstawie art. 385 k.p.c. w pkt 2 oddalił.

O kosztach postępowania apelacyjnego rozstrzygnięto w pkt 3 wyroku, w oparciu o art. 100 k.p.c., rozdzielając je stosownie do wyniku procesu. Sąd miał przy tym na uwadze, że powodowie na tym etapie postępowania ponieśli koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8100 zł, (§ 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozp. Min. Spr. z 22.10.2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych), zatem stosownie do wyniku sprawy, winni otrzymać od strony pozwanej zwrot 3928 zł. Z kolei strona pozwana poniosła koszty opłaty od apelacji w wysokości 28804 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w wysokości 8100 zł, a zatem, stosownie do wyniku sprawy, winna otrzymać od powodów 19005 zł. Po wzajemnym rozliczeniu tych kwot, zasądzeniu od powodów solidarnie na rzecz strony pozwanej podlegała kwota 15077 zł. O odsetkach od ten należności orzeczono na podstawie art. 98 § 1

1 k.p.c..

W pkt 4 wyroku Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, stosownie do wyniku procesu orzekł o kosztach poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa – Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, tytułem wydatków sądowych związanych z przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego sądowego.

P. Z.

Hasła tematyczne: Zapłata, Klauzule abuzywne

86 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 10 grudnia 2025 r.
  2. Portal: 6 marca 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.