- Sygnatura akt
- V ACa 443/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 11 grudnia 2025 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Żądanie pozwu
- 148 569 zł
- Opublikowano w portalu
- 20 stycznia 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
Spółki i zarządy
© autorzy OpenStreetMap
Umowa kredytu frankowego nieważna, bank zwróci tylko nadpłatę ponad kapitał
Przejdź do orzeczenia, 34 min czytania
Spór
Kredytobiorca P. A. żądał ustalenia nieważności umowy kredytu waloryzowanego do franków szwajcarskich z Bank S.A. oraz zapłaty spłaconych rat. Bank kwestionował abuzywność i twierdził, że umowa powinna zostać utrzymana.
Ustalenia sądu
Sąd ustalił, że klauzule denominacyjne nie były indywidualnie uzgodnione, nie podano kredytobiorcy informacji o ryzyku kursowym, a zasady ustalania kursów nie zostały w umowie określone. Powód spłacił 148 568,97 zł oraz 52 187,04 CHF.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok w punkcie II, oddalając powództwo o zapłatę ponad 15 140,80 CHF z odsetkami, uchylił punkt IV o zatrzymaniu i oddalił apelację pozwanego w pozostałym zakresie.
Dlaczego
Sąd uznał umowę za nieważną, bo bez klauzul waloryzacyjnych nie da się określić kwoty kredytu i rat. Rozliczenie stron oparł na różnicy między spłatami a kapitałem wypłaconym w złotych, przeliczonym po średnim kursie NBP.
Dla firm
Przy nieważności umowy kredytu waloryzowanego rozliczenie stron może sprowadzić się do różnicy między spłatami a wypłaconym kapitałem, a bank nie może żądać zwrotu całego kapitału ponad spłaty.
Więcej o sprawie
Bank wypłacił kredytobiorcy 293 244,35 zł, a ten spłacił ponad 148 tys. zł i 52 tys. CHF. Sąd Apelacyjny uznał, że po rozliczeniu świadczeń powództwo o zapłatę obejmuje tylko nadpłatę ponad kapitał.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Żądanie pozwu
- 148 569 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 443/25
Treść orzeczenia około 34 minuty czytania
Sygn. akt V ACa 443/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 11 grudnia 2025 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Wojciech Damaszko
Protokolant: Iwona Romanowska-Gładka
po rozpoznaniu w dniu 2 grudnia 2025 r. we X. na rozprawie
sprawy z powództwa P. A.
przeciwko (...) Bank (...) S.A. w X.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji obu stron
od wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
z dnia 19 kwietnia 2024 r. sygn. akt I C 1093/23
1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II w ten sposób, że oddala powództwo o zapłatę ponad zasądzoną nim kwotę 15 140,80 CHF
(piętnaście tysięcy sto czterdzieści franków szwajcarskich, osiemdziesiąt centymów) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 17 lipca 2023 roku i uchyla punkt IV wyroku;
2. oddala apelację pozwanego w pozostałym zakresie;
3. koszty postępowania apelacyjnego pomiędzy stronami wzajemnie znosi.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z 19 kwietnia 2024 r. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze ustalił nieistnienie stosunku prawnego wynikającego z umowy kredytu (...)
(...) zawartej w dniu 27 grudnia 2006 r. pomiędzy powodem P. A. a (...) Bank (...) SA w X. będącym poprzednikiem prawnym pozwanego wobec nieważności umowy w całości (pkt I.); zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwoty: 148 568,97 zł oraz 52 187,04 CHF wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od wskazanych powyżej kwot od dnia 17 lipca 2023 r. do dnia zapłaty (pkt II.); zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda zapłatę kwoty 11.817 zł tytułem kosztów postępowania, w tym kwotę 10.800 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (pkt III.) oraz dokonał zatrzymania na kwoce zasądzonej w pkt II wyroku do kwoty 293 244,35 zł do czasu zaoferowania przez powoda zwrotu tej kwoty albo zabezpieczenia roszczenia o zwrot tej kwoty pozwanemu (pkt IV.).
Wyrok zapadł w oparciu o ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy jak na str. 2-67uzasadnienia (k. 367v.-370).
Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności przesądził, że łącząca strony umowa z 27 grudnia 2006 r. jest nieważna. Podstawą tego stanowiska było podzielenie argumentacji powoda, że postanowienia umowy kredytowej dotyczące przeliczania kredytu i rat stanowią klauzule abuzywne. Sąd wskazał, że zawarta umowa ma charakter konsumencki i z mocy art. 385
1 § 1 k.c. postanowienia umowne nieuzgodnione z powodem indywidualnie nie wiązały go ponieważ kształtowały jego prawa w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszały interesy. W wyniku eliminacji abuzywnych postanowień umowa nie mogła w dalszym ciągu być realizowana, w związku z tym zachodziły podstawy do ustalenia jej nieważności. Na podstawie art. 410 § 2 k.c. powód uprawniony był do żądania zwrotu świadczeń spełnionych z tytułu spłat rat kapitałowo-odsetkowych. Sąd Okręgowy uwzględnił także podniesiony przez bank zarzut zatrzymania świadczenia dla powoda do czasu zaoferowania przez niego kwoty 293 244,35 zł.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód, zaskarżając go w części tj. w zakresie pkt IV wyroku uwzględniającego zarzut zatrzymania do kwoty 293 244,35 zł. Powód zarzucił naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 496 w zw. z art. 497 k.c.; art. 89 k.c.; art. 5 k.c. w zw. z art. 496 k.c. i art. 497 k.c.; art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej, w sposób szczegółowo opisany w apelacji (k. 380-381).
W oparciu o podniesione zarzuty powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uchylenie pkt IV wyroku, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Jednocześnie powód wniósł o zasądzenie od strony pozwanej na jego rzecz kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego.
W odpowiedzi na apelację powoda strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji powoda w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Apelację od powyższego wyroku wywiodła również strona pozwana, zaskarżając wyrok w całości. Zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła nieustalenie przez Sąd I instancji istotnych okoliczności faktycznych sprawy oraz naruszenie:
1) przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 k.p.c.; art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 i art. 247 k.p.c.; art. 316 § 1 k.p.c., w sposób szczegółowo opisany w apelacji (k. 395v-400.);
2) przepisów prawa materialnego, tj. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. z pkt. 1, pkt. 8.8 Umowy Kredytu oraz § 4 ust. 5 Regulaminu w zw. z art. 365 § 1 i § 2 k.c.; art. 385
1 § 1 k.c.; art. 385
1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz art. 354 k.c. i art. 357 k.c.; art. 385
1 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich; art. 189 k.p.c. w zw. z art. 58 § 1 i 2 k.c.; art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c.; art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i art. 410 k.c.; art. 481 § 1 i 2 k.c.; art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 496 k.c. i art. 497 k.c., w sposób szczegółowo opisany w apelacji (k. 400-402v).
W oparciu o podniesione zarzuty strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty. Jednocześnie strona pozwana wniosła o zasądzenie od powoda na jej rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, liczonymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości jako bezzasadnej i zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm prawem przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja powoda zasługiwała na uwzględnienie.
Natomiast apelacja strony pozwanej zasługiwała na uwzględnienie jedynie w części, w zakresie rozstrzygnięcia co do roszczenia powoda o zapłatę. Była natomiast bezzasadna w zakresie, w jakim zmierzała do zakwestionowania tych ustaleń i oceny Sądu I Instancji, które dotyczyły ważności umowy.
Sąd Apelacyjny przyjął za własne ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, opierając na nich swe rozstrzygnięcie (art. 387 § 2
1 pkt 1 k.p.c.). Wbrew zarzutom apelacji ustalenia te były prawidłowe i znajdowały podstawę w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym, ocenionym zgodnie ze wskazaniami swobodnej oceny dowodów określonymi w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd II instancji podziela także zasadnicze rozważania prawne Sądu I instancji i dokonaną przez niego wykładnię istotnych dla rozstrzygnięcia przepisów prawa materialnego oraz ich subsumcję (art. 387 § 2
1 pkt 2 k.p.c.).
Zasadnicze żądanie powoda obejmowało ustalenie nieważności łączącej strony umowy kredytu oraz w konsekwencji tego zasądzenie od strony pozwanej 148 568,97 zł oraz 52 187,04 CHF tytułem nienależnych świadczeń uiszczonych na poczet spornej umowy kredytowej. Żądanie to motywowane było abuzywnością mechanizmu waloryzacyjnego w umowie, prowadzącą do jej nieważności. Pozwany Bank kwestionował argumentację powoda co do zasady, podnosząc ewentualnie, że ustalenie abuzywności nie powinno skutkować nieistnieniem umowy, lecz utrzymaniem jej w mocy, przy zastosowaniu przepisów dyspozytywnych.
Zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd odwoławczy ma obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji, co nie oznacza konieczności osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd II instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2022 r., II CSKP 676/22).
Wbrew zarzutom apelacji pozwanego banku, Sąd Okręgowy rozważył wszechstronnie zebrany materiał dowodowy, a wyprowadzone wnioski zgodne są z logiką i zasadami doświadczenia życiowego, a zatem odpowiadają wymogom z art. 233 § 1 k.p.c. W ocenie Sądu Odwoławczego, Sąd Okręgowy dokonał właściwej selekcji dowodów, opierając się przede wszystkim na dowodach z dokumentów oraz dowodzie z przesłuchania powoda. Sąd ten w uzasadnieniu szczegółowo przedstawił argumenty na poparcie dokonanej oceny, wspierając się, ugruntowanym już w sprawach tzw. frankowych, orzecznictwem Sądu Najwyższego, a także TSUE. Tylko w przypadku, gdy wnioskowanie sądu przeprowadzone byłoby wbrew zasadom logiki i/lub doświadczenia życiowego, przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów mogłaby być skutecznie podważona. Natomiast przekonanie strony o innej niż przyjął sąd doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, nie może stanowić naruszenia dyspozycji art. 233 § 1 k.p.c. Niezasadny zatem jest zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 299 i art. 247 k.p.c.
W pierwszej kolejności wskazać należy, jak trafnie uznał to Sąd Okręgowy, że powód miał interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c., w wytoczeniu przedmiotowego powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu. Należy zwrócić uwagę, że interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodowi ochronę jego prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Powód dochodzili swego roszczenia o ustalenie nieważności i zapłatę w toku realizacji przedmiotowej umowy, w celu uchylenia niepewności co do tego, czy umowa ta jest dla niego wiążąca. Pozytywne rozstrzygnięcie pozwoli uniknąć mu ewentualnych sporów w przyszłości. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie w zakresie roszczenia o ustalenie niważności umowy zniesie stan niepewności powoda co do dalszych roszczeń wynikających z umowy. Przesądza to o posiadaniu przez powoda interesu prawnego w tym zakresie, uzasadniającego rozstrzygnięcie powyższych wątpliwości przez Sąd I instancji, na podstawie art.189 k.p.c. Tym samym zarzut strony pozwanej naruszenia art. 189 k.p.c. był chybiony.
Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c. sąd, wydając wyrok, bierze za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy, co obejmuje także stan prawny, a zatem, co do zasady, sąd powinien orzekać na podstawie przepisów prawa materialnego obowiązujących w dacie wyrokowania. Jednakże o tym, jakie normy prawne mają zastosowanie do rozstrzyganego stanu faktycznego, decydują przepisy prawa materialnego regulującego ten stosunek prawny. One także decydują, czy w sytuacji zmiany stanu prawnego sąd do rozstrzyganego stosunku prawnego powinien zastosować przepisy nowe, czy dawne. Co do zasady ustawa działa tylko na przyszłość i nie obejmuje swoim działaniem stosunków prawnych powstałych przed dniem jej wejścia w życie, chyba że ustawodawca wyraźnie tak postanowi (m.in. postanowienie SN z 2.07.2004 r., II CK 421/03, LEX nr 174137).
Analizując pozostałe podniesione przez stronę pozwaną zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że treść spornej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant (art. 353
1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Umowa kredytu wiążąca wysokość udzielonego kredytu oraz wysokość jego spłat z kursem waluty obcej nie jest sprzeczna z ogólną konstrukcją umowy kredytu przewidzianą w art. 69 Prawa bankowego. Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest utrwalone (zob. wyrok SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). W umowie zawarto kwotę i walutę kredytu, czyniąc zadość wymogowi z art. 69 ust. 2 pkt 2 Prawa bankowego.
W sprawie istotna jest ocena, czy zawarte w spornej umowie klauzule, odnoszące się do waloryzacji kwoty kredytu i rat kredytowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385
1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie eliminacji tych klauzul, czy umowa może być uznana za ważną.
Wykładnia art. 385
1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego
nie budzi wątpliwości (zob. np. wyroki SN: z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18;
z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne,
tj. zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się na datę zawarcia umowy, a okoliczność wykonania zobowiązania w części lub nawet w całości nie przekreśla takiej możliwości. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do przesłanek negatywnych należy stwierdzić, że żadna z nich nie ziściła się na gruncie niniejszej sprawy. Pozwany Bank nie wykazał, zgodnie z art. 385
1 § 4 k.c., że kwestionowane klauzule zostały z powodem indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty Banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16). W niniejszej sprawie pozwany Bank nie wykazał, aby takie negocjacje miały miejsce.
Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej (art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG). W niniejszej sprawie całość spornych postanowień pochodzi z dokumentów o takim charakterze – sporna umowa stanowiła bowiem gotowy wzorzec, sporządzany w centrali Banku. W żaden sposób nie była zależna od woli powoda i nie podlegała szczegółowym negocjacjom ani ingerencji w jej treść. Konsument nie miał wpływu na treść powstałego stosunku prawnego, poza ustaleniem kwoty kredytu, ewentualnie wysokości marży Banku wpływającej na ostateczne oprocentowanie. Również sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu denominowanego także nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy. Strona pozwana nie przytoczyła żadnych okoliczności, które skłaniałyby do odmiennych wniosków.
W istocie więc strona pozwana nie przytoczyła żadnych faktów, które wskazywałyby na prowadzenie przez strony istotnych negocjacji. W konsekwencji uznać należało, że pozwany bank nie wykazał, aby doszło do indywidualnego uzgadniania postanowień umowy dotyczących mechanizmu denominacji, choć to na nim spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385
1 § 4 k.c.).
Odnosząc się do kolejnej negatywnej przesłanki warunkującej ocenę abuzywności postanowień umownych Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że klauzula ryzyka walutowego określa świadczenie główne stron. Stanowisko jest zgodne z aktualną, ugruntowaną linią orzeczniczą (por. wyrok SN z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również TSUE wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu denominacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z denominacją kredytu (por. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17).
Sam mechanizm denominacji nie stanowiłby instrumentu kształtującego obowiązki kredytobiorcy sprzecznie z dobrymi obyczajami, ani też nie naruszałby
w sposób rażący interesów powoda, gdyby zasady jego działania zostały w umowie precyzyjnie i jasno określone w oparciu o jednoznaczne i obiektywne kryteria (art. 385
1 § 1 k.c. oraz art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13). Klauzula denominacyjna w umowie stron nie spełnia jednak powyższego wymogu. Świadczy o tym fakt, że w umowie zawarte jest odwołanie do kursów (...) według tabeli kursowej obowiązującej w pozwanym Banku, lecz zasady ustalania tych kursów nie zostały w umowie określone
(ani w żadnym innym dokumencie stanowiącym jej integralną część). W konsekwencji umowa pozostawia pozwanemu Bankowi pozbawioną kontroli ze strony powoda swobodę i dowolność w kształtowaniu rozmiaru jego świadczenia poprzez blankietowe określenie sposobu kształtowania kursów walut mających zastosowanie do umowy. Postanowienia, które tworzą mechanizm denominacji i określają sposób jego wykonania nie zawierają również jasnej i jednoznacznej informacji, co oznacza denominacja kwoty kredytu, tj. że kredytobiorca będzie zobowiązany do zwrotu wartości kredytu wyrażonej w walucie obcej, co prowadzi do możliwych wahań wysokości zadłużenia wyrażonego w walucie polskiej, jak również, że takie wahania nie są w żaden sposób ograniczone. Na podstawie klauzuli denominacyjnej powód nie był w stanie oszacować kwoty, którą miał faktycznie otrzymać ani też kwoty jaką miał obowiązek w przyszłości świadczyć, a zasady przewalutowania określał jednostronnie Bank. Klauzula waloryzacyjna zawarta w wymienionych postanowieniach jako nietransparentna nie dawała powodowi jako konsumentowi możliwości łatwej oceny rozmiarów świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenie stron nie spełniały zatem kryteriów sformułowania w sposób jednoznaczny, językiem prostym i zrozumiałym (art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c.), co pozwala na ocenę klauzuli denominacyjnej przez pryzmat art. 385
1 k.c. Nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty apelacji negujące te okoliczności.
W związku z powyższym możliwa była ocena przesłanek pozytywnych abuzywności spornych postanowień. Odnosząc się do pierwszej z nich należy stwierdzić, że powód jest konsumentem w rozumieniu art. 22
(
1) k.c., a zawarta umowa kredytu służyła sfinansowaniu budowy domu na cele mieszkaniowe. Należało zatem ocenić zgodność wskazanych postanowień z dobrymi obyczajami. W orzecznictwie przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. TSUE akcentując konieczność kontraktowania konsumenta zgodnie z dobrymi obyczajami doprecyzował wymagania, którym muszą sprostać postanowienia umowne, aby mogły zostać uznane za dozwolone, wskazując, że instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16 i z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Dlatego informacja udzielona powodowi powinna wskazywać zagrożenia wiążące się z oferowanym kredytem, tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, już w momencie zawarcia umowy.
Tego obowiązku strona pozwana nie wypełniła. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany Bank w sposób wyczerpujący
i zrozumiały poinformował powoda o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu waloryzacji i ryzykiem jakie ze sobą niesie. Za wypełnienie obowiązku informacyjnego nie może być uznane zawarte w pkt. 12.5 umowy Kredytu potwierdzenie kredytobiorcy, że jest świadomy ryzyka zaciągania kredytu w walutach obcych, które wynika z możliwości zmiany kursu waluty kredytu wobec PLN lub zmiany oprocentowania waluty obcej, których skutkiem może być zagrożenie zdolności kredytowej kredytobiorcy spowodowane istotnym podwyższeniem wartości kredytu i odsetek do spłaty.
Wobec braku podania informacji o ryzyku kursowym i braku określenia przez bank na etapie zawierania umowy w sposób precyzyjny i kompleksowy na czym polegał mechanizm waloryzacyjny i jakie ryzyko za sobą niesie, doszło do nierówności informacyjnej stron. Brak pełnej i transparentnej informacji odnośnie ryzyka kursowego stanowi działanie, które wykorzystuje brak doświadczenia konsumenta,
a w konsekwencji wprowadza do umowy zapisy kształtujące prawa i obowiązki konsumentów z pominięciem ich słusznych interesów. Pozwala to na przyjęcie,
że zastrzeżenie w tych okolicznościach waloryzacji kredytu było sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Abuzywność postanowień umowy wynikała nie tylko z braku informacji o ryzyku kursowym, ale również z samej konstrukcji klauzuli waloryzacyjnej i faktu dopuszczalności zupełnie nielimitowanego kształtowania położenia prawnego powoda. Postanowienia umowy określające zarówno zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu na złotówki przy wypłacie kredytu, jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4.04.2019 r., III CSK 159/17; z 9.05.2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty apelacji wskazujące, jakoby pozwany bank nie mógł jednostronnie kształtować zobowiązanie powoda. Denominacja
rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwany bank i uprawniające go do określenia wysokości kursu waluty bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Umowa nie przedstawiała działania mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by powód był w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne. Powód nie znał sposobu, w jaki bank kształtował kurs (...), zwiększając go bądź zmniejszając.
Postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w tabeli kursów
w sposób rażący naruszają interes konsumentów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (zob. wyroki SN z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Rażące naruszenie interesów konsumenta może wynikać także z poważnego naruszenia jego sytuacji prawnej – ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie umowy, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Do takiej sytuacji doszło na gruncie niniejszej sprawy, gdyż strona pozwana mogła kształtować kurs waluty denominacji w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powoda. Określanie wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w żadnym innym dokumencie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września
2021 r., I CSKP 74/21, OSNC 2022/5/53). W związku z powyższym wszelkie przesłanki pozytywne abuzywności należało uznać za spełnione.
Nie ma również znaczenia w jaki sposób pozwany Bank faktycznie wykonywał umowę i jakie czynniki rynkowe miały na to wpływ. Podkreślić należy, że istotnym
dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone jest zgodnie z art. 385
2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019/1/2). W wyroku w sprawie C-186/16 TSUE wskazał,
na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy. Ustalenie podstaw abuzywności – wbrew twierdzeniom apelującego – nie może więc nastąpić dopiero w oparciu o rezultaty stosowania postanowień umowy. Nie miało zatem żadnego znaczenia dla stwierdzenia niedozwolonego charakteru określonych postanowień umownych w zakresie waloryzacji to, w jaki sposób pozwany Bank rzeczywiście ustalał wewnętrznie kurs waluty, do której kredyt był denominowany.
Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należało zatem ocenić w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy.
Aktualnie dominujące jest stanowisko, że art. 385
1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia denominacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym
na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada
2019 r., II CSK 483/18).
Bez klauzuli waloryzacyjnej przedmiotowa umowa nie może się ostać.
Nie zawierałaby bowiem wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści stosunku prawnego. Po wyeliminowaniu mechanizmu waloryzacyjnego nie wiadomo ile wynosiłaby kwota kredytu, skoro wypłata kredytu odbywała się w złotych,
ale następnie przeliczanej na franki szwajcarskie, brak byłoby również możliwości oszacowania wysokości poszczególnych rat, bowiem zabrakłoby jakiegokolwiek miernika określającego ich wysokość. Co prawda można byłoby określić rzeczywiście wypłaconą kwotę w złotych polskich, lecz nie wiadomo byłoby na jakich zasadach miałaby być spłacana i w jakim stopniu już to nastąpiło.
Pozostawienie warunków umowy bez klauzuli waloryzacyjnej nie pozwalałoby na ocenę, jak się ma wypłacona przez pozwany Bank kwota, do kwoty kredytu wskazanej w umowie, ani też jaka część kredytu została spłacona. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty (...). Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wkluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Nadto, nie spełniałoby swej roli sankcyjnej i „odstraszającej”, którą podkreśla m.in. orzecznictwo TSUE. Zgodzić się zarazem należy ze stanowiskiem co do braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym (odwołującym się do zasad słuszności, ustalonych zwyczajów), co potwierdził Europejski Trybunał Sprawiedliwości w sprawie C-260/18.
Z tych względów Sąd Odwoławczy nie podziela postulatu zastosowania art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej. Nie można bowiem pomijać, że art. 358 § 2 k.c. odnosi się do zobowiązań, których przedmiotem jest suma w walucie obcej, a nie do klauzul waloryzacyjnych (a zatem zobowiązań, dla których waluta obca pełni jedynie funkcję miernika świadczenia, które jest spełniane w walucie polskiej).
Bez klauzul denominacyjnych umowa nie może istnieć, a do zastąpienia klauzuli abuzywnej inną – musi istnieć zagrożenie interesu konsumenta oraz jego zgoda
na takie zastąpienie – przy czym dwa ostatnie warunki muszą zachodzić w koniunkcji (zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18). Powyższe pozostaje zbieżne ze stanowiskiem TSUE który przyjął, że obowiązek pominięcia, również z urzędu, nieuczciwych postanowień umownych (art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG), nie ma zastosowania jeśli konsument wyrazi dobrowolną i świadomą zgodę na dalsze stosowanie takich warunków (zauważyć należy, że dyrektywa nie tworzy obowiązkowego systemu ochrony). Konsument może zrezygnować z ochrony godząc się na zastąpienie nieuczciwego warunku innym postanowieniem umownym, w celu uniknięcia szkodliwych skutków spowodowanych unieważnieniem umowy jako całości (motywy 53-55 wyroku TSUE z 3 października 2019 r., C-260/18). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko TSUE odnośnie wymogu uzyskania od konsumenta oświadczenia, czy domaga się ustalenia nieważności umowy ze zwrotem świadczeń czy też umowę świadomie chce kontynuować,
w zależności które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze (udzielenie
tzw. „świadomej, wyraźnej i wolnej zgody”; wyrok TSUE z 30 kwietnia 2014 r., C-26/13;
z 3 października 2019 r., C-260/18). Jak już wskazano okoliczności sporu wskazują
na jednoznaczne stanowisko powoda żądającego zwrotu spełnionych świadczeń
na podstawie nieważnej umowy kredytu.
Skoro więc klauzule waloryzacyjne były bezskuteczne, zaś bez tych klauzul umowa nie może obowiązywać z uwagi na sprzeczność z naturą stosunku prawnego, Sąd Okręgowy prawidłowo przyjął nieważność umowy w całości.
Konsekwencją stwierdzenia nieważności umowy była aktualizacja po stronie powoda roszczenia restytucyjnego, z którym wystąpił zgłaszając, na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c., żądanie zapłaty dochodzonej pozwem kwoty. Jak prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy, powód w okresie od dnia 27 grudnia 2006 r. do dnia 20 kwietnia 2023 r. na rzecz strony pozwanej z tytułu umowy kredytu przekazał kwoty w wysokości 148 568,97 zł oraz 52.187,04 (...). Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w uchwale z dnia 16.02.2021 r. (III CZP 11/20) stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa pogląd, iż w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa, ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia.
Taki pogląd SN przedstawił w uchwale 7 sędziów z 7 maja 2021 r. III CZP 6/21 i w uchwale z 16 lutego 2021 r. III CZP 11/20 i podziela go także w dalszych orzeczeniach – vide np. postanowienie z dnia 12 kwietnia 2023 r. I CSK 5214/22, wyrok SN z dnia 16 maja 2023 r. II CSKP 1042/22, postanowienie Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2023 r. I CSK 2236/22, postanowienie Sądu Najwyższego z 22 sierpnia 2023 r. I CSK 7006/22, postanowienie Sądu Najwyższego z 19 grudnia 2023r. I CSK 2062/23.
W uzasadnieniu uchwały z 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, Sąd Najwyższy przedstawił szczegółowo argumenty przemawiające zarówno za przyjęciem teorii salda, jak i dwóch kondykcji. Wskazał, że największe znaczenie wśród nich wydaje się mieć argument natury dogmatycznej, zgodnie z którym w razie uznania, że umowa stanowiąca faktyczną podstawę obu świadczeń nie wiąże, świadczenia te muszą być potraktowane jako niezależne od siebie zdarzenia prawne, wywołujące powstanie odrębnych stosunków prawnych mających źródło w bezpodstawnym wzbogaceniu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnym świadczeniu). W polskim systemie prawnym nie ma zaś zasady automatycznego umorzenia przeciwstawnych wierzytelności, które przysługują dwóm podmiotom wobec siebie z różnych stosunków prawnych. Nie negując argumentacji Sądu Najwyższego należy jednak zwrócić uwagę, że w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca 2025 r., C-396/24, przyjęto zasadność stosowania teorii salda w sytuacji, gdy roszczenia o zwrot świadczenia spełnionego na podstawie nieważnej umowy kredytu dochodzi bank.
W ocenie Sądu Apelacyjnego stwierdzenie, że umowa kredytu nie wiązała stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego nie oznacza jednak co do zasady, że powództwo o zapłatę winno być uwzględnione. Skutkiem nieważności umowy było uznanie, że świadczenia spełnione przez powoda nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie strony pozwanej nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. W takiej sytuacji, pomimo że kwestionowana w pozwie umowa okazała się nieważna, strona pozwana nie jest bezpodstawnie wzbogacona kosztem powoda co do całej dochodzonej pozwem kwoty, co skutkowało zmianą wyroku w punkcie II i IV i dalszym oddaleniem powództwa o zapłatę. Takie stanowisko wypływa także z orzeczenia Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2021 r., sygn. akt II CSKP 88/21, w którym przyjął, że „roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że ścisły związek działania świadczeniowego z określonym zobowiązaniem jest szczególnie wyrazisty w przypadku świadczeń pieniężnych, gdyż, zgodnie z dominującym w orzecznictwie i doktrynie poglądem, zapłata, zarówno gotówkowa, jak i bezgotówkowa jest czynnością prawną (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 6 listopada 2009 r., sygn. akt I CSK 154/09, z 24 maja 2012 r., sygn. akt II CSK 546/11, z 14 listopada 2013 r., sygn. akt IV CSK 157/13, z 13 kwietnia 2017 r., sygn. akt III CSK 122/16, z 30 listopada 2017 r., sygn. akt IV CSK 26/17, z 20 grudnia 2017 r., sygn. akt I CSK 187/17, z 21 grudnia 2017 r., sygn. akt III CSK 344/16, z 15 lutego 2019 r., sygn. akt III CSK 52/17), której niezbędnym elementem jest oświadczenie woli płacącego, w szczególności woli rozporządzenia kwotą pieniężną, ukierunkowane na umorzenie zobowiązania mającego wynikać z określonego stosunku prawnego (np. kredytowego) czy też wręcz – zdaniem niektórych autorów – istnienie między stronami tzw. porozumienia umorzeniowego.
Z takim rozumieniem wzbogacenia współgra uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości z 31 marca 2022 r., C-472/20, gdzie wskazano, że interesy konsumenta mogłyby być w ten sposób chronione w szczególności poprzez zwrot na jego rzecz kwot nienależnie uzyskanych przez kredytodawcę na podstawie warunku uznanego za nieuczciwy, przy czym taki zwrot następuje z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (motyw 58). Chodzi zatem o to, by konsument znalazł się ostatecznie w sytuacji, w jakiej znajdowałby się, gdyby warunek uznany za nieuczciwy nigdy nie istniał (motyw 57).
Orzecznictwo TSUE wręcz chroni kredytobiorców przed natychmiastową wymagalnością całego zobowiązania na rzecz banku, tym samym, jak należy wnioskować, nie tworzy ram do uzyskiwania zwrotu wpłaconych rat bez jednoczesnego rozliczenia świadczenia na rzecz banku.
Sąd Apelacyjny ponownie zwraca uwagę na pogląd zaprezentowany w wyroku TSUE z 19 czerwca 2025 r., wydanym w sprawie C-396/24, dotyczącej zasad rozliczeń między konsumentem a bankiem po uznaniu umowy kredytu za nieważną z powodu klauzul abuzywnych. W orzeczeniu tym Trybunał, jak się wydaje, zakwestionował zgodność z prawem Unii Europejskiej tzw. teorii dwóch kondykcji, która jest dotychczas powszechnie stosowana w polskim orzecznictwie. Zgodnie z nią każda ze stron nieważnej umowy mogła osobno domagać się zwrotu spełnionego świadczenia, niezależnie od rozliczeń drugiej strony. Konstrukcja ta w praktyce wymusza na bankach składanie tzw. kontrpozwów w celu dochodzenia lub zabezpieczenia roszczenia o zwrot kapitału. W ocenie Sądu Odwoławczego TSUE uznał, że taka praktyka jest sprzeczna z Dyrektywą 93/13 i opowiedział się za uproszczonym modelem rozliczenia, zgodnie z którym rozliczeniu podlega wyłącznie różnica między świadczeniami stron. W tym zakresie Trybunał między innymi orzekł, że przedsiębiorca nie ma prawa żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty. Na kanwie powyższego wyroku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w obecnym składzie przyjął, że konsument może dochodzić od banku wyłącznie nadpłaconej kwoty ponad wartość wypłaconego kapitału kredytu. Z kolei bank może żądać dopłaty tylko wówczas, gdy suma spłat konsumenta jest niższa niż kwota kapitału.
Wymaga podkreślenia, że w sytuacji stosowania zasady odrębnych kondykcji w przypadku roszczeń kredytobiorców oraz zasady salda przy roszczeniach banków doprowadzić może do naruszenia zasady proporcjonalności. Celem Dyrektywy 93/13 nie jest unieważnianie wszystkich umów kredytowych opartych na waloryzacji świadczeń lecz przywrócenie nierównowagi stron wynikającej z zawartych w umowie postanowień abuzywnych. Skoro zatem bank nie może domagać się od kredytobiorców rekompensaty przekraczającej zwrot wypłaconego kapitału ( wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 roku C – 520/21 i 7 grudnia 2023 C- 140/22) , bank nie może powoływać się na prawo zatrzymania ( wyrok TSUE z 14 grudnia 2023 roku C-28/22) to przyjęcie tak zwanej teorii salda wydaje się wystarczająco przywracać równowagę stron. Kredytobiorca bowiem uzyskując kredyt ma obowiązek zwrócić jedynie jego wartość nominalną. Jak już wspomniano w wyroku z 19 czerwca 2025 roku C-396/254 TSUE wyjaśnił, że teoria dwóch kondycji nie może mieć zastosowania przy roszczeniach banków przeciwko kredytobiorcom o zwrot wypłaconego kapitału. W konsekwencji oznacza to, że nawet w przypadku uzyskania przez kredytobiorców tytułu wykonawczego przeciwko bankowi obejmującego całość spłaconych rat kredytowo – odsetkowych, bank nie uzyska zasądzenia zwrotu całości wypłaconego kapitału, a możliwym rozwiązaniem pozostaje skorzystanie z powództwa przeciwegzekucyjnego. Dodatkowo TSUE w wyroku z 27 listopada 2025 roku C- 746/24 wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym pozwalającym na obciążenie konsumenta – występującego w charakterze pozwanego, który przegrał sprawę w ramach powództwa o zwrot pożyczonego kapitału, wytoczonego przez przedsiębiorcę – kosztami postępowania, które przy obliczaniu kwoty tych kosztów w zależności od tego, czy powód ma status konsumenta, znacznie przewyższają koszty, jakie powinien był ponieść konsument, gdyby przegrał sprawę w ramach wytoczonego przez siebie powództwa o stwierdzenie nieważności umowy kredytu.
Trybunał podkreślił, że rozwiązania proceduralne, które powodują zbyt wysokie koszty dla konsumenta, mogłyby prowadzić do tego, że konsument zostałby zniechęcony do interweniowania w obronie swoich praw przed sądem.
W związku z powyższym rozliczenie stron umowy w jednym procesie przy zastosowaniu teorii salda, a właściwie przyjęcia, że kredytobiorca jest wzbogacony względem kredytodawcy tylko w zakresie w jakim jego spłaty przewyższają otrzymany kapitał wydaje się z wielu względów uzasadnione.
Takie rozwiązanie znajduje uzasadnienie również w przepisach dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia. Zwrócić bowiem należy uwagę z odwołaniem się do art. 410 § 2 k.c., art. 405-409 k.c., że świadczenie jest nienależne jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Omawiany przypadek to postać kondykcji związanej z odpadnięciem podstawy prawnej świadczenia (condictio causa finita). Chodzi o sytuację, w której podstawa spełnienia świadczenia istniała w chwili jego spełnienia, natomiast po jego dokonaniu w sposób definitywny upadła. W takiej sytuacji zubożony może żądać zwrotu nienależnego świadczenia, a wzbogacony będzie z tego tytułu zobowiązany tylko wtedy, kiedy przysporzenie przybrało postać świadczenia, ale zwrot świadczenia odbywa się według reguł określonych w art. 405-409 k.c., a przy tym w przypadku żądania zwrotu świadczenia w pieniądzu, wydanie wzbogacenia sprowadza się do obowiązku zapłaty jego wartości.
Z treści art. 410 k.c. wynika nakaz zwrotu przedmiotu świadczenia o tyle, o ile wzbogaca ono jedną ze stron – accipiensa – i zarazem zubaża solvensa. Co prawda umowa ostatecznie okazała się, wobec zawarcia w niej klauzul abuzywnych, nieważna z mocy prawa i od samego początku, ale spłacając raty powód czynił to w wykonaniu, w ocenie obu stron, ważnej umowy. Skoro zatem powód otrzymał środki pieniężne od pozwanego banku, to jest zobowiązany do ich zwrotu – o czym był przez poprzednie lata przekonany.
W rozpoznawanej sprawie, Bank wypłacił powodowi kwotę kapitału kredytu w wysokości 293 244,35 zł (k. 168). Z tego samego zaświadczenia wynika, że powód spłacił od zawarcia umowy do dnia 20 kwietnia 2023 r. kwotę 148 568,97 zł oraz 52 187,04 (...), co wynika z niekwestionowanych w tym zakresie ustaleń Sądu Okręgowego. Nieważność umowy kredytu wywołuje ten skutek, że wszystkie świadczenia związane z umową i wynikające z jej zawarcia, powinny zostać zwrócone.
Dokonując rozliczenia powyższych kwot wpłat dokonanych w walucie polskiej pozostawała niedopłata w wysokości 144 675,37 zł. Natomiast biorąc pod uwagę, że powód wpłacał jeszcze w (...) łączną kwotę 52 187,04 (...) należało dokonać stosownych przeliczeń. Sąd Apelacyjny dokonał przeliczenia kwot spłaconych w (...) poczynając od najstarszych wpłat przeliczając wartość dokonanej wpłaty po średnim kursie NBP z daty dokonanej spłaty i przeliczano je na PLN, aż do uzyskania kwoty 144 675,37 zł. Zsumowana kwota wpłat dokonanych w (...) do momentu pokrycia otrzymanego kapitału wyniosła 37 046,24 (...). W wyniku powyższych rozliczeń pozostała nadpłata w wysokości 15 140,80 (...) (52 187,04 (...) 37 046,24 (...)), stanowiąca zubożenie powoda i wzbogacenie banku. Do tej wysokości było zatem zasadne roszczenie powoda o zapłatę. Takie podejście jest zbieżne m.in. z wyrokiem TSUE z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24, z którego można wysnuć tezę, że o zubożeniu kredytobiorcy i wzbogaceniu banku można mówić wtedy, gdy kredytobiorca uiścił bankowi środki przekraczające otrzymany od niego kapitał. Jednocześnie Sąd Apelacyjny w pełni podzielił wywody Sądu pierwszej instancji na temat początku naliczania odsetek za opóźnienie.
W związku z częściowym uwzględnieniem apelacji strony pozwanej oraz uwzględnieniem apelacji powoda Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., zmienił pkt II wyroku Sądu Okręgowego w ten sposób, że oddalił powództwo ponad zasądzoną nim kwotę 15 140,80 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 17 lipca 2023 r. i uchylił punkt IV wyroku.
Zmiana wyroku Sądu I instancji w punkcie II nie miała wpływu na rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego o obciążeniu strony pozwanej całością kosztów procesu.
Apelację strony pozwanej w pozostałej części oddalono jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzekł w punkcie 2. Apelacja powoda dotycząca prawa zatrzymania została natomiast uwzględniona co wynika z punktu IV wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Finalnie strony wygrały w podobnych stopniach. Powód bowiem słusznie kwestionował ważność umowy, jednak ostatecznie, wobec opowiedzenia się przez Sąd Apelacyjny za koniecznością badania wzbogacenia i zubożenia stron, w znacznej części przegrał w zakresie roszczenia o zapłatę. Zważywszy na znacznie wyższe koszty poniesione przez stronę pozwaną w postępowaniu apelacyjnym z uwagi na wysokość opłaty od apelacji przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów to powód byłby zobowiązany do zwrotu ich części na rzecz strony pozwanej. Mając na względzie charakter niniejszej sprawy, jako sporu z zakresu tzw. spraw frankowych, które wciąż są rozstrzygane w sposób niejednolity w zakresie sposobu rozliczeń świadczeń nienależnych między stronami, Sąd Apelacyjny uznał, że w tej sytuacji należy znieść pomiędzy stronami koszty postępowania apelacyjnego.
X. L.
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
X. L.
Hasła tematyczne: Klauzule abuzywne
40 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 11 grudnia 2025 r.
- Portal: 20 stycznia 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.