- Sygnatura akt
- V ACa 535/25
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
- Wydział
- V Wydział Cywilny
- Rodzaj
- Wyrok
- Data orzeczenia
- 21 kwietnia 2026 r.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 294 350 zł
- Opublikowano w portalu
- 11 maja 2026 r.
- W serwisie od
Zestawienie z tego dnia- Kategorie
- Konkurencja i konsumenci
Banki i finanse
Spółki i zarządy
© autorzy OpenStreetMap
Nieważny kredyt walutowy: bank zwróci nadpłatę 54 349,86 zł, a nie całość spłat
Przejdź do orzeczenia, 34 min czytania
Spór
Kredytobiorcy domagali się ustalenia nieważności umowy kredytu hipotecznego z 2008 roku zawartej z poprzednikiem prawnym pozwanego banku oraz zapłaty spłaconych rat. Pozwany podnosił m.in. brak interesu prawnego w ustaleniu i wadliwość oceny dowodów.
Ustalenia sądu
Sąd uznał, że klauzule przeliczeniowe kredytu były abuzywne, a bank nie wykazał ich indywidualnego uzgodnienia z powodami. Powodowie wpłacili łącznie 294 349,86 zł, a bank wypłacił 240 000 zł.
Rozstrzygnięcie
Sąd Apelacyjny zmienił wyrok w punkcie II i oddalił powództwo ponad kwotę 54 349,86 zł z odsetkami, oddalił apelację w pozostałym zakresie i nie obciążył powodów kosztami postępowania apelacyjnego.
Dlaczego
Sąd przyjął teorię salda, uznając, że zubożenie kredytobiorców i wzbogacenie banku istnieją tylko w wysokości nadpłaty ponad wypłacony kapitał, czyli 54 349,86 zł.
Dla firm
Po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu indeksowanego kredytobiorca może żądać zwrotu tylko tej części spłat, która przewyższa kapitał faktycznie wypłacony przez bank, a nie całej sumy wpłat.
Więcej o sprawie
Powodowie wzięli w 2008 roku kredyt na 240 000 zł, a w złotówkach spłacili 294 349,86 zł. Sąd Apelacyjny uznał, że po stwierdzeniu nieważności umowy zwrotowi podlega tylko nadwyżka ponad wypłacony kapitał.
Różnica między kwotą udostępnioną przez bank (240 000 zł) a wpłaconym przez powodów świadczeniem w złotówkach (294 349,86 zł) wyniosła 54 349,86 zł.
- Rozstrzygnięcie
- Orzeczenie zmienione
- Zasądzono
- 294 350 zł
- Sąd
- Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, V Wydział Cywilny
- Sygnatura
- V ACa 535/25
Treść orzeczenia około 34 minuty czytania
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 21 kwietnia 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu V Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: SSA Wojciech Damaszko
Protokolant: Lidia Haremza
po rozpoznaniu w dniu 21 kwietnia 2026 r. we Wrocławiu na rozprawie
sprawy z powództwa F. C. i N. C.
przeciwko (...) w F.
o ustalenie i zapłatę
na skutek apelacji strony pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Opolu
z dnia 20 września 2024 r. sygn. akt I C 2764/22
1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie II w ten sposób, że oddala powództwo ponad zasądzoną nim kwotę 54 349,86 zł (pięćdziesiąt cztery tysiące trzysta czterdzieści dziewięć złotych osiemdziesiąt sześć groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwot: 40 949,86 zł od dnia 2 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 13 400 zł od dnia 27 maja 2023 r. do dnia zapłaty;
2. oddala apelację w pozostałym zakresie;
3. nie obciąża powodów kosztami postępowania apelacyjnego na rzecz strony pozwanej.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy w Opolu wyrokiem z dnia 20 września 2024 r., sygn. akt
I C 2764/22 w pkt I ustalił, że umowa kredytu hipotecznego (...) z dnia 9 maja 2008 r. zawarta pomiędzy powodami F. C. i N. C. a (...) S.A. Spółka Akcyjna (...) w F., którego następcą prawnym jest pozwany (...) w F., (...) – jest nieważna; w pkt II zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 294 349,86 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwot: 1) 280 949,86 zł od dnia 5 listopada 2022 r. do dnia zapłaty, 2) 13 400 zł od dnia 27 maja 2023 r. do dnia zapłaty; w pkt III dalej idące powództwo o zapłatę oddalił, w pkt IV zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 11 817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 10 817 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Z zasadniczych ustaleń Sądu Okręgowego wynikało między innymi, że w dniu
9 maja 2008 r. powodowie zawarli z (...) S.A. Spółka Akcyjna (...) w (...) (poprzednikiem prawnym pozwanego) umowę kredytu hipotecznego. Umowa została sporządzona na wzorze przygotowanym przez pozwanego. Zgodnie z § 2 ust. 1-3 umowy pozwany zobowiązał się oddać do dyspozycji powodów kwotę w wysokości 240 000 zł. Kredyt był indeksowany do waluty obcej CHF i był przeznaczony na zakup lokalu mieszkalnego na (...). Pozwany wypłacił powodom 240 000 zł, po kursie 2,0193, tj. 118.853,07 CHF. Powodowie spłacili na rzecz pozwanego łącznie 294 349,86 zł.
W tych okolicznościach Sąd Okręgowy stwierdził, że powództwo główne zasługiwało na uwzględnienie w całości, z uwagi na fakt, że umowa zawarta
z powodami zawierała klauzule abuzywne. W konsekwencji na podstawie
art. 58 § 1 k.c. uznał ją za nieważną. Wobec ustalenia, że przedmiotowa umowa jest nieważna, zdaniem Sądu Okręgowego powodom przysługiwało żądanie zwrotu świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego, na podstawie tej umowy. Podstawę prawną uwzględnienia powództwa stanowił art. 410 § 2 k.c. Przy czym wysokość kwoty do zapłaty wynikała z zaświadczenia pozwanego (potwierdzeń przelewów przedłożonych przez powodów). Orzekając o odsetkach Sąd Okręgowy przyjął datę wskazaną przez powodów – jako odpowiadającą prawu (naliczenie odsetek od kwoty 280 949,86 zł od dnia 5 listopada 2022 r., tj. dnia następnego od dnia nieuwzględnienia reklamacji; od kwoty 13 400 zł od dnia 27 maja 2023 r., tj. od dnia następnego od dnia dokonania ostatniej wpłaty). Sąd Okręgowy kosztami procesu obciążył stronę pozwaną.
Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżyła strona pozwana w części, w zakresie
pkt I, II i IV, zarzucając naruszenie:
I. przepisów prawa procesowego, mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie,
tj. art. 321 § 1 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c., art. 235
2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c., art. 227 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. w zw. z art. 385
1 k.c., szczegółowo opisane w apelacji na k. 235-235v;
II. przepisów prawa materialnego, tj. art. 189 k.p.c., art. 353
1 k.c. w zw. z art. 58 § 1, 2 i 3 k.c. w zw. z art. 69 Prawa bankowego oraz art. 65 k.c., art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG, art. 65 k.c. i art. 69 Prawa bankowego, art. 385
1 § 1 zd. 2 k.c., art. 385
1 § 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 385
1 § 1 k.c. i art. 385
2 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG, art. 56 k.c. w zw. z art. 358 § 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG, art. 385
1 § 2 k.c. w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG, art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego i art. 75b Prawa bankowego, art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c., art. 411 pkt 2 i 4 k.c., art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c., szczegółowo opisane
w apelacji na k. 236-237.
W oparciu o powyższe zarzuty, strona pozwana wniosła o zmianę wyroku
w zaskarżonej części i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz strony pozwanej kosztów procesu za obie instancje według norm przepisanych (k. 237).
W trybie art. 380 k.p.c. apelująca wniosła o przeprowadzenie pominiętych przez Sąd Okręgowy dowodów z zeznań świadka V. X. na fakty wskazane
w odpowiedzi na pozew oraz dowodów z dokumentów wskazanych w odpowiedzi na pozew z pkt 3 litera f-h na fakty tam, wskazane.
W odpowiedzi na apelację, powodowie wnieśli o jej oddalenie w całości oraz
o zasądzenie na ich rzecz kosztów postępowania apelacyjnego (k. 293).
Postanowieniem z dnia 21 kwietnia 2026 r. Sad Apelacyjny na podstawie art. art. 235
2 § 1 pkt 2 k.p.c. oddalił wnioski dowodowe zawarte w apelacji.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje
Apelacja strony pozwanej okazała się zasadna w części.
Orzekając w sprawie, Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że z art. 378 § 1 k.p.c., stanowiącego o obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji, nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd w uzasadnieniu wydanego orzeczenia każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem wyroku (por. wyrok SN z 5 października 2018 r, sygn. akt I CSK 608/17, wyrok SN z 22 sierpnia 2018 r., sygn. akt III UK 119/17, wyrok SN z 11 kwietnia 2018 r., sygn. akt II PK 20/17, wyrok SN z 4 kwietnia 2018 r., sygn. akt V CSK 266/17). Sąd Apelacyjny podziela i akceptuje to stanowisko w całości.
Podstawą rozpoznania apelacji były ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy w ramach uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Znajdowały one bowiem należyte oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym. Sąd Okręgowy w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe i poczynił na jego podstawie relewantne ustalenia faktyczne, przedstawiające fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Powtarzanie ustaleń Sądu pierwszej instancji nie jest zatem konieczne i Sąd Apelacyjny, przy zastosowaniu art. 387 § 2
1 k.p.c., władny jest poprzestać na stwierdzeniu, że ustalenia te uznaje za swoje.
Za niezasadny Sąd Apelacyjny uznał zarzut naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. Powodowie w pozwie domagali się stwierdzenia nieważności umowy o kredyt nr (...) zawartej w dniu 7 maja 2008 r. z poprzednikiem prawnym strony pozwanej – z uwagi na zawarte w niej klauzule abuzywne, wskazując na wadliwy mechanizm indeksacji/denominacji. Stwierdzenie przez Sąd, abuzywności klauzul przeliczeniowych, bez których umowa nie może dalej obowiązywać prowadzi do jej bezskuteczności, co w skutkach procesowych jest tożsame z nieważnością umowy. Sąd nie jest przy tym związany oceną prawną podaną w pozwie, lecz samym zgłoszonym żądaniem. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem TSUE (m.in. wyrok w sprawie C-260/18) jeżeli sąd uzna, zgodnie ze swoim prawem krajowym, że utrzymanie w mocy umowy kredytu po usunięciu zawartych w niej nieuczciwych warunków jest niemożliwe, to umowa ta co do zasady nie może nadal obowiązywać w rozumieniu art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, a zatem musi zostać unieważniona. Skoro powodowie wskazali na wadliwość konkretnych paragrafów umowy, żądając stwierdzenia nieważności umowy, to Sąd (po stwierdzeniu abuzywności spornych klauzul i braku możliwości zastąpienia ich jakimikolwiek innymi regulacjami prawnymi) uwzględniając zgłoszone powództwo, orzekł w granicach żądania.
Wbrew stanowisku strony pozwanej, powodowie mieli interes prawny
w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy kredytu. Należy zwrócić uwagę, że interes prawny zachodzi wówczas, gdy sam skutek, jaki wywoła uprawomocnienie się wyroku ustalającego, zapewni powodom ochronę ich prawnie doniosłych interesów, czyli definitywnie zakończy spór istniejący lub prewencyjnie zapobiegnie powstaniu takiego sporu w przyszłości. Pozytywne rozstrzygnięcie sprawy pozwoli im uniknąć ewentualnych sporów w przyszłości. W zakresie przyszłych roszczeń o zapłatę z tytułu rat kredytu spłaconych po wniesieniu pozwu powodowie musieliby występować ponownie z żądaniem zwrotu. Bez rozstrzygnięcia na przyszłość o zasadach rozliczenia kredytu, nie istnieje możliwość definitywnego zakończenia sporu. Rozstrzygnięcie roszczenia o ustalenie nieważności umowy zniesie stan niepewności powodów co do dalszego bytu umowy. Przesądza to o posiadaniu przez nich interesu prawnego w tym zakresie. Tym samym zarzut naruszenia art. 189 k.p.c. również okazał się chybiony.
Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał również zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c. W ocenie Sądu Odwoławczego, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika takie rozumowanie Sądu Okręgowego, które ignorowałoby zasady logiki, doświadczenia życiowego, czy też prowadziłoby do pominięcia wniosków bądź przyjęcia wniosków niewynikających z powyższego materiału. Przeciwnie, rozważania Sądu I instancji były poparte trafną i przekonującą oceną dowodów, prowadzącą do ustalenia prawidłowej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Zakwestionowanie przez pozwanego oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy nie było skuteczne i nie prowadziło do odmiennej ich oceny przez Sąd Apelacyjny. Nadto, analiza zarzutów apelacji prowadziła do wniosku, że zarzuty powołujące się na naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. dotyczą w znacznej mierze nie tyle oceny poszczególnych dowodów, co wniosków, jakie z poczynionych na ich podstawie ustaleń zostały przez Sąd Okręgowy wyciągnięte, a zatem w rzeczywistości odnoszą się do materialnoprawnej oceny faktów istotnych dla rozstrzygnięcia. Argumentacja strony pozwanej w tym zakresie ukierunkowana była przede wszystkim na zakwestionowanie dokonanej przez Sąd I Instancji oceny materiału dowodowego, sprowadzającej się do uznania abuzywności klauzul przeliczeniowych zawartych w umowie o kredyt hipoteczny.
Sąd Okręgowy wysnuł prawidłowe wnioski, co do tych okoliczności, które były istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia – a mianowicie co do tej okoliczności, że w banku obowiązywały wzorce umowy, a powodowie, jako konsumenci, faktycznie nie mieli wpływu na ich treść, nie zdając sobie w istocie sprawy z ryzyka kursowego jakie przyjmowali na siebie w związku z zawarciem umowy kredytu w walucie wymienialnej. Z materiału dowodowego, który został zgromadzony przed Sądem I instancji nie wynika, że Bank przedstawił powodom należycie informacje o właściwościach tego zobowiązania, w tym o ryzykach z nim związanych w szczególności o ryzyku kursowym i jego wpływie na wysokość rat oraz zadłużenia kredytu. Należy mieć na uwadze, że powodom nie wyjaśniono szczegółowo mechanizmu przeliczeniowego kredytu i ewentualnych niebezpieczeństw związanych z klauzulą waloryzacyjną. Sam wybór tego typu oferty i ogólna świadomość co do zmienności kursów walut, nie świadczy o tym, że konsument był świadomy skutków zaciągnięcia kredytu denominowanego czy indeksowanego, w tym zdawał sobie sprawę, że będzie musiał spłacić znacznie wyższe kwoty, niż otrzymał. Sąd Apelacyjny podzielił przy tym zdanie Sądu I Instancji, że nieprzydatne dla rozstrzygnięcia były zeznania świadka V. X., albowiem świadek nie uczestniczył w procesie zawierania umowy. Podkreślić należy, iż to rolą Sądu jest ocena postanowień umowy pod kątem ich abuzywności przy uwzględnieniu jej treści, a nie sposobu jej wykonywania, czy też czynności podejmowanych przez bank w procesie jej zawarcia. Wobec powyższego, zeznania świadka w celu wykazania faktów wskazanych w odpowiedzi na pozew były nieprzydatne dla rozpoznania istoty sprawy. Z tych samych powodów, za nieprzydatne dla rozstrzygnięcia należało uznać dowody z dokumentów wskazanych w punkcie 3 litera f-h odpowiedzi na pozew ((...)). Nie było zatem konieczności przeprowadzania w/w dowodów w postępowaniu apelacyjnym. Wobec powyższego, zarzut naruszenia art. 235
(
2) § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 277 k.p.c. należało uznać za chybiony.
W każdej sprawie należy mieć na względzie, że dowód z przesłuchania strony pochodzi bezpośrednio od strony zainteresowanej rozstrzygnięciem sprawy (m.in. dlatego z mocy wyraźnej dyspozycji art. 299 k.p.c. ustawodawca czyni ten dowód subsydiarnym), jednak okoliczność ta nie dawała podstaw do tego, aby uznać ten dowód za niewiarygodny. Sąd Okręgowy dokonał właściwej oceny dowodu z przesłuchania powodów, nie uchybiając art. 233 § 1 k.p.c. i art. 299 k.p.c., oraz wysnuł na jego podstawie prawidłowe wnioski, w tym te wnioski, które dotyczyły realizacji względem kredytobiorcy obowiązku informacyjnego, czy braku indywidualnego uzgadniania postanowień umowy w zakresie w jakim dotyczyła zastosowanego mechanizmu denominacyjnego. Podkreślić przy tym należy, że w przeważającej mierze na materiał dowodowy w sprawie składały się dowody z dokumentów, których autentyczność, ani wiarygodność nie była kwestionowana przez strony. Konstatując stwierdzić należy, iż ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji pozostawały prawidłowe, wobec czego zostały zaaprobowane i podzielone przez Sąd Apelacyjny, który uczynił je podstawą swojego rozstrzygnięcia.
Analizując podniesione przez pozwanego zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że treść spornej umowy mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant
(art. 353
1 k.c. w związku z art. 69 Prawa bankowego). Orzecznictwo Sądu Najwyższego w tym zakresie jest utrwalone (zob. wyrok SN z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14). Umowa nie jest też sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
W sprawie istotna była ocena, czy zawarte w spornej umowie klauzule, odnoszące się do waloryzacji kwoty kredytu i rat kredytowych, mogą być oceniane na gruncie art. 385
1 k.c. jako postanowienia abuzywne, a w dalszej kolejności, w razie eliminacji tych klauzul, czy umowa może być uznana za ważną.
Wykładnia art. 385
1 § 1 k.c. w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego
nie budzi wątpliwości (zob. np. wyroki SN z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18
i z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne, tj. zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Oceny abuzywności postanowień umowy dokonuje się na datę zawarcia umowy, a okoliczność wykonania zobowiązania w części lub nawet w całości nie przekreśla takiej możliwości. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest zaś jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do przesłanek negatywnych należy stwierdzić, że żadna z nich nie ziściła się na gruncie niniejszej sprawy. Pozwany bank nie wykazał, zgodnie z art. 385
1 § 4 k.c., by kwestionowane klauzule zostały z powodami indywidualnie uzgodnione. Wpływ konsumenta na indywidulane uzgodnienie treści umowy musi mieć charakter realny, a nie polegać jedynie na możliwości wystąpienia z określonym wnioskiem kredytowym, czy przyjęciu danej oferty banku. Nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. Chodzi zatem o postanowienia, które nie były uzgadniane w toku negocjacji albo nie zostały przyjęte w następstwie propozycji kontrahenta (tak SN w wyroku z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16).
Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej (art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG). Konsumenci nie mieli wpływu na treść powstałego stosunku prawnego. Sama decyzja co do zawarcia umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne nie oznacza automatycznie, że klauzule te zostały indywidualnie uzgodnione. Przez pryzmat świadomości zawarcia umowy kredytu waloryzowanego także nie sposób wywodzić indywidualnego uzgodnienia umowy. Pozwany nie przytoczył żadnych okoliczności, które skłaniałyby do odmiennych wniosków.
W istocie więc strona pozwana nie przytoczyła żadnych faktów, które wskazywałyby na prowadzenie przez strony istotnych negocjacji. W konsekwencji uznać należało, że pozwany nie wykazał, aby doszło do indywidualnego uzgadniania postanowień umowy dotyczących mechanizmu waloryzacji, choć to na nim spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie (art. 385
1 § 4 k.c.).
Odnosząc się do kolejnej negatywnej przesłanki warunkującej ocenę abuzywności postanowień umownych Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że klauzula ryzyka walutowego określa świadczenie główne stron. Stanowisko jest zgodne z aktualną, ugruntowaną linią orzeczniczą (por. wyrok SN z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 2 czerwca 2021 r., I CSKP 55/21). Również TSUE wyraził pogląd, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu, ich usunięcie spowodowałoby bowiem nie tylko zniesienie mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – zaniknięcie ryzyka kursowego, które jest związane bezpośrednio z waloryzacją kredytu (por. wyrok TSUE z 14 marca 2019 r., C-118/17).
Przechodząc do analizy przesłanek pozytywnych abuzywności postanowień umownych, należy zacząć od stwierdzenia, że powodowie zawarli ze stroną pozwaną jako konsumenci w rozumieniu art. 22
1 k.c. Należało zatem ocenić zgodność wskazanych postanowień z dobrymi obyczajami. W orzecznictwie przyjmuje się, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. TSUE akcentując konieczność kontraktowania konsumenta zgodnie z dobrymi obyczajami doprecyzował wymagania, którym muszą sprostać postanowienia umowne, aby mogły zostać uznane za dozwolone, wskazując, że instytucje finansowe zobowiązane są do dostarczania kredytobiorcom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. Warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, ale również oszacować konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych (zob. wyroki TSUE z 20 września 2017 r., C-186/16 i z 10 czerwca 2021 r., C-776/19). Dlatego informacja udzielona powodom powinna wskazywać zagrożenia wiążące się z oferowanym kredytem, tak w odniesieniu do wysokości raty, jak i kapitału pozostałego do spłaty, już w momencie zawarcia umowy. Tego obowiązku strona pozwana nie wypełniła. Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby pozwany bank w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformował powodów o skutkach, jakie wiążą się z zastosowaniem mechanizmu waloryzacji i ryzykiem jakie ze sobą niesie.
Abuzywność postanowień umowy wynikała nie tylko z braku informacji o ryzyku kursowym, ale również z samej konstrukcji klauzuli waloryzacyjnej i faktu dopuszczalności zupełnie nielimitowanego kształtowania położenia prawnego powodów. Potrącenie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej miało następować w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w banku w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów). Postanowienia umowy określające zasady przeliczenia kwoty udzielonego kredytu przy wypłacie kredytu (w tym przypadku „przeliczenie” kwoty kredytu na CHF i wyrażenie jej w CHF), jak i spłacanych rat na walutę obcą, pozwalające bankowi swobodnie kształtować kurs waluty obcej, mają charakter niedozwolonych postanowień umownych. Klauzule waloryzacyjne były już wielokrotnie przedmiotem badania Sądu Najwyższego (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17). Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 19 września 2018 r., I CNP 39/17; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18; z 11 grudnia
2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18).
Bez znaczenia pozostaje, na co wskazuje strona pozwana, że kursy stosowane przez pozwanego miały mieć charakter rynkowy. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie zawartej przez strony umowy miała się odbywać w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez stronę pozwaną i uprawniające ją do określenia wysokości kursu waluty bez żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Umowa nie przedstawiała działania mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne. Powodowie nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs CHF, zwiększając go bądź zmniejszając.
Postanowienia odwołujące się do kursów walut zawartych w tabeli kursów
w sposób rażący naruszają interes konsumentów. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (zob. wyroki SN z 30 września 2015 r., I CSK 800/14; z 27 listopada 2015 r., I CSK 945/14; z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15). Rażące naruszenie interesów konsumenta może wynikać także z poważnego naruszenia jego sytuacji prawnej – ograniczenia treści praw, które przysługują mu na podstawie umowy, utrudnienia w korzystaniu z tych praw bądź nałożenia na konsumenta dodatkowego obowiązku, którego nie przewidują przepisy prawa. Do takiej sytuacji doszło na gruncie niniejszej sprawy, gdyż strona pozwana mogła kształtować kurs waluty waloryzacji w sposób dowolny, bez możliwości jego weryfikacji przez powodów. Określanie wysokości kursu waluty obcej nie doznawało żadnych ograniczeń, ani w umowie, ani w żadnym innym dokumencie (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 września 2021 r., I CSKP 74/21). W związku z powyższym wszelkie przesłanki pozytywne abuzywności należało uznać za spełnione.
Nie ma również znaczenia, w jaki sposób pozwany bank faktycznie wykonywał umowę i jakie czynniki rynkowe miały na to wpływ. Podkreślić należy, że istotnym dla oceny, czy dane postanowienie umowy jest niedozwolone jest zgodnie z art. 385
2 k.c. stan z chwili zawarcia umowy (zob. uchwała SN 7 sędziów z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17). W wyroku w sprawie C-186/16 TSUE wskazał, na kanwie art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13/EWG, że oceny nieuczciwego charakteru warunku umownego należy dokonywać w odniesieniu do momentu zawarcia danej umowy.
Konsekwencją stwierdzenia abuzywności jest sankcja bezskuteczności niedozwolonych postanowień połączona z przewidzianą w art. 385
1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Należało zatem ocenić, w jaki sposób wyeliminowanie spornych klauzul abuzywnych wpływa na byt umowy.
Aktualnie dominujące jest stanowisko, że art. 385
1 § 2 k.c. wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., co uzasadnia stanowisko, że nieuczciwe postanowienia waloryzacyjne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym opartym na przepisach kodeksu cywilnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18).
Bez klauzuli waloryzacyjnej przedmiotowa umowa nie może się ostać. Nie zawierałaby bowiem wszystkich elementów koniecznych dla określenia treści stosunku prawnego.
Pozostawienie warunków umowy bez klauzuli waloryzacyjnej nie pozwalałoby na ocenę, jak się ma wypłacona przez pozwany bank kwota, do kwoty kredytu wskazanej w umowie, ani też jaka część kredytu została spłacona. Wykluczenie spornej klauzuli doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu waloryzacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z waloryzacją przedmiotowego kredytu do waluty CHF. Przy założeniu, że klauzule dotyczące ryzyka wymiany określają główny przedmiot umowy kredytu waloryzowanego, utrzymanie obowiązywania przedmiotowej umowy kredytu, bez wewnętrznych sprzeczności i wkluczających się postanowień, w ocenie Sądu Apelacyjnego nie jest możliwe. Nadto, nie spełniałoby swej roli sankcyjnej i „odstraszającej”, którą podkreśla m.in. orzecznictwo TSUE. Zgodzić się zarazem należy ze stanowiskiem co do braku przepisów dyspozytywnych, które mogłyby tak powstałą „lukę” uzupełnić. W tym wypadku nie byłoby zasadne zastępowanie ich przepisami o charakterze ogólnym (odwołującym się do zasad słuszności, ustalonych zwyczajów), co potwierdził Europejski Trybunał Sprawiedliwości w wyroku w sprawie C-260/18.
Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku przeciwnym zastosowaniu art. 358 § 2 k.c. w celu wprowadzenia przeliczeń walutowych między stronami według średniego kursu NBP. Z uwagi na fakt, że wyeliminowane postanowienia abuzywne miały charakter rozrachunkowy, brak jest podstaw do stosowania w ich miejsce regulacji dotyczącej ustalenia kursu waluty obcej w przypadku spełnienia świadczenia w walucie polskiej.
Z tych wszystkich przyczyn, nie doszło w ocenie Sądu Apelacyjnego ani do naruszenia przepisów postępowania, ani do naruszenia przepisów prawa materialnego, a to art. 385
1 § 2 k.c. w związku z art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 69 ust. 1 i 2 Prawa bankowego, art. 65 § 1 i 2 k.c. oraz art. 358 § 2 i 3 k.c. Sąd Apelacyjny podziela ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji, dotyczące zawarcia umowy przez powodów jako konsumentów, występowania w tej umowie postanowień abuzywnych, jak i ocenę, że po wyeliminowaniu tych abuzywnych klauzul, których nie sposób zastąpić innymi klauzulami dyspozytywnymi, brak było postaw do utrzymania w dalszym ciągu tego kredytu, stąd orzeczenie o ustaleniu nieważności umowy kredytu jest prawidłowe.
Nie miał wpływu na ocenę spornej umowy także art. 4 ustawy z dnia 29.07.2011 r. o zmianie prawa bankowego (tzw. ustawy antyspreadowej). W uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 11.12.2019 r., V CSK 382/18, wyjaśniono, iż wejście w życie tej ustawy w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności postanowień umownych. Przepisy ustawy nie stwarzają jednoznacznej podstawy do przyjęcia, że przedmiotem jej regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem – sanowanie tych wadliwości. W założeniu ustawodawcy chodziło o doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz nieodpłatne umożliwienie dokonanych spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej, i że miał on na względzie umowy ważne oraz klauzule dozwolone. Ustawa antyspreadowa w zasadzie nie przewidywała przepisów, choćby tylko dyspozytywnych, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu zmian umowy, co nie wystarcza do przyjęcia domniemania, że te konkretne rozwiązania są wynikiem wyważenia praw i obowiązków stron przez ustawodawcę. W braku czynności sanujących kredytobiorcy-konsumenta, polegających na świadomej, wyraźnej i wolnej rezygnacji z powoływania się na abuzywność postanowienia umowy kredytowej, wejście w życie ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie podważało abuzywności klauzul i nieważności tej umowy.
W odniesieniu do podnoszonej przez apelującą kwestii możliwości spłaty kredytu w walucie waloryzacji wskazać należy, że warunki spłaty zostały od początku określone w umowie, w kwestionowanych przez powodów postanowieniach umownych, odwołujących się do tabel banku, a to na moment zawarcia umowy badana jest kwestia abuzywności zapisów umownych.
Sąd Apelacyjny nie podzielił stanowiska w zakresie możliwości oceny poszczególnych postanowień umowy pod kątem abuzywności. Wskazać trzeba, że zarówno klauzula ryzyka walutowego jak i klauzula spreadów walutowych stanowią elementy klauzuli waloryzacyjnej. Sąd Najwyższy, pod wypływem orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wypowiadał się również - także w kontekście postulatu ograniczenia zakresu abuzywności tzw. klauzul spreadowych - co do dopuszczalności oceny abuzywności fragmentów postanowień (postanowień rozumianych jako jednostki redakcyjne), wskazując, że przepisy dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, żeby uznany za nieuczciwy warunek został częściowo utrzymany w mocy przez usunięcie elementów przesądzających o jego nieuczciwym charakterze, w przypadku gdyby to usunięcie sprowadzało się do mającej wpływ na istotę tych warunków zmiany ich treści i że jedynie wtedy, gdyby nieuczciwy element warunku stanowił zobowiązanie umowne odrębne od pozostałych postanowień, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć.
Z tych wszystkich względów, w ocenie Sądu Apelacyjnego, Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że umowa kredytu była od początku w całości nieważna.
Stwierdzenie, że umowa nie wiąże już stron na skutek jej nieważności po eliminacji klauzuli przeliczenia walutowego (art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 385
1 § 1 k.c. i w zw. z art. 6 ust. 1 i 2 Dyrektywy 93/13 przy uwzględnieniu art. 7 ust. 1 Dyrektywy 93/13) nie oznacza jednak, że powództwo o zapłatę winno być uwzględnione w całości.
Roszczenie powodów winno być ocenione przez pryzmat ich zubożenia i wzbogacenia strony pozwanej. O ile uznać należy, iż, jak wskazano wyżej, zgodnie z aktualnym orzecznictwem Sądu Najwyższego, dominującym orzecznictwem sądów powszechnych, następstwem wyeliminowania z umowy klauzul przeliczeniowych jest nieważność
ex tunc całej czynności prawnej, a nie w części dotyczącej tych klauzul, o tyle nie oznacza to automatycznie, że powodom należy się świadczenie w łącznej wysokości wpłat spełnionych na rzecz banku.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że stwierdzenie nieważności umowy kredytu implikuje problem rozliczeń stron tej umowy z tytułu świadczeń już spełnionych. Podstawą prawną takich rozliczeń są przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, w szczególności te dotyczące nienależnego świadczenia. W tym zakresie, wobec rozbieżności orzecznictwa co do szczegółowych zasad stosowania przepisów o nienależnym świadczeniu i bezpodstawnym wzbogaceniu, pojawiły się dwa stanowiska, tj. teoria dwóch kondykcji i teoria salda.
Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że specyfika nienależnego świadczenia jako przypadku bezpodstawnego wzbogacenia polega na tym, iż uzyskanie korzyści majątkowej jest wynikiem tzw. działania świadczeniowego, czyli zachowania zubożonego zmierzającego do wykonania określonego zobowiązania (wyrok Sądu Najwyższego z 13 października 2011 r., sygn. akt V CSK 483/10). Oznacza to, że określone zachowanie się dłużnika może być oceniane jako świadczenie – należne albo nienależne – z punktu widzenia określonego zobowiązania. O świadczeniu nienależnym może być mowa jedynie w sytuacji, gdy spełniane jest bez ważnej i skutecznej podstawy prawnej. Nie ulega wątpliwości, że powodowie spełniali świadczenia polegające na zwrocie stronie pozwanej środków, które wcześniej od niej otrzymali. Po zawarciu umowy kredytu ich świadczenie mogło i powinno zostać uznane za zwrot wcześniej otrzymanych środków. Tak obiektywnie winno być odbierane przez powodów. Jeśli nawet nie wiedzieli oni, na czym polega konkretny mechanizm przeliczania kredytu (dotyczący przeliczenia kapitału, a potem spłaty rat tego kapitału), a, z powodu niedookreślonych przez bank warunków tego przeliczenia, nie mieli wiedzy, według jakich wskaźników dokonywane jest owo przeliczenie, to nie ulega wątpliwości, że musieli zdawać sobie sprawę z tego, że wypłacona kwota kredytu będzie podlegać zwrotowi. Bank bowiem przekazał im określoną sumę pieniędzy, z których oni następnie skorzystali.
Z art. 405 k.c. wynika kluczowa zasada, zgodnie z którą wzbogacenie i zubożenie muszą pozostawać ze sobą w związku w tym sensie, iż wzbogacenie jest wynikiem zubożenia, a zatem by miały wspólne źródło. Zubożenie może być związane nie tylko z tym, że coś z majątku uprawnionego ubyło, ale także z tym, iż majątek jego nie uległ pewnemu powiększeniu, a więc chodzi o zubożenie w szerokim rozumieniu (podobnie: komentarz do art. 405 k.c., pod red. E. Gniewka, Legalis/el. 2021). W doktrynie istnieje spór co do tego, czy granica długu wzbogaconego nie powinna być obniżona do wartości niższej spośród wzbogacenia i zubożenia. Uzyskanie korzyści kosztem innej osoby oznacza, że ta sama przyczyna powoduje, że w majątku jednej osoby pojawia się korzyść, a druga osoba traci tę korzyść lub traci chociażby hipotetyczną możliwość jej osiągnięcia, zaś brak podstawy prawnej uzyskania korzyści oznacza sytuację, w której przysporzenie tej korzyści nie ma oparcia w przepisie prawa, czynności prawnej, orzeczeniu sądu lub w decyzji innego organu (G. Karaszewski, Komentarz do art. 405 k.c., w: J. Ciszewski (red.) Kodeks cywilny, Komentarz, wydanie II, Lex 2014). W doktrynie jednoznacznie przyjmuje się, że zobowiązanie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia powstaje w przypadku zaistnienia przesłanek: wzbogacenia, zubożenia, związku między nimi i braku podstawy prawnej wzbogacenia (A. Ohanowicz (w:) System Prawa Cywilnego t. 3, cz. 1, red. Z. Radwański, s. 478; E. Łętowska, Bezpodstawne. wzbogacenie, s. 63, 65; K. Mularski (w:) Kodeks..., t. 1, red. M. Gutowski, 2016, komentarz do art. 405). Sąd Apelacyjny podziela stanowisko, że przesłanka zubożenia i związku między zubożeniem a wzbogaceniem jest istotna dlatego, że wyjaśnia, z jakiego powodu określona osoba może żądać od wzbogaconego zwrotu uzyskanej korzyści. Samo zaistnienie bezpodstawnego wzbogacenia nie jest wystarczające (vide: R. Trzaskowski, Art. 405. W: Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II., Wolters Kluwer Polska, 2018.). Sąd Apelacyjny podziela także stanowisko wyrażone w postanowieniu Sądu Najwyższego z 1 marca 2018 r., sygn. akt I CSK 655/17, w którym przyjął, że ogólne przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia należy rozumieć specyficzne w przypadku nienależnego świadczenia, sam fakt spełnienia nienależnego świadczenia wypełnia podstawę wzbogacenia i zubożenia, co uzasadnia roszczenie kondykcyjne. W doktrynie, odnosząc się do tego stanowiska, wyjaśniono przekonująco, że nie oznacza ono utraty całkowitego znaczenia ogólnych przesłanek bezpodstawnego wzbogacenia, a w konsekwencji nie zwalnia ono dochodzącego roszczenia kondykcyjnego od wykazania w konkretnych okolicznościach sprawy wartości zubożenia i wzbogacenia w następstwie spełnienia nienależnego świadczenia.
Sąd Apelacyjny wskazuje, że świadczenie spełnione jako wykonanie nieważnej czynności prawnej, jako nienależne, jest jednym z przypadków wymienionych w art. 411 k.c. Tego rodzaju sytuacja jak w sprawie niniejszej. Nieważność umowy wzajemnej nakazuje rozważenie zasadności roszczenia powodów z uwzględnieniem przepisu art. 409 k.c., zgodnie z którym obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Nie chodzi więc o realizację poszczególnych roszczeń, jakie powstają w określonym stanie faktycznym, ale o zapewnienie równowagi majątkowej sprzed zdarzenia dającego się określić jako bezpodstawne wzbogacenie. Wniosek taki wynika z art. 405 k.c., który w pierwszej kolejności przewiduje zwrot korzyści, dopiero w razie niemożliwości takiego przesunięcia nakazuje zapłatę sumy pieniężnej.
Skutkiem nieważności umowy było uznanie, że świadczenia spełnione przez powodów nie miały oparcia w łączącej strony umowie. Nie oznacza to jednak, że uzyskane w ten sposób wzbogacenie strony pozwanej nastąpiło bez podstawy prawnej. Do nienależnego świadczenia stosuje się przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu, a więc i powołany wyżej art. 409 k.c. Może się okazać, że nienależne (z racji nieważności umowy) świadczenie strony, która uzyskała wzbogacenie jako pierwsza, staje się wzbogaceniem należnie uzyskanym przez drugą stronę, która sama jako pierwsza dokonała świadczenia na podstawie tej samej nieważnej umowy. W takiej sytuacji, pomimo że kwestionowana w pozwie umowa okazała się nieważna, strona pozwana nie jest bezpodstawnie wzbogacona kosztem powodów co do całej dochodzonej pozwem kwoty, co skutkowało zmianą wyroku w punkcie I i II i dalszym oddaleniem powództwa o zapłatę. Takie stanowisko wypływa także z orzeczenia Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2021 r., sygn. akt II CSKP 88/21, w którym przyjął, że „roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia nie ma charakteru odrębnego od roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Z art. 410 § 1 k.c., zgodnie z którym przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu stosuje się w szczególności do nienależnego świadczenia, wynika jednoznacznie, że spełnione muszą być wszelkie przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia, a więc musi istnieć zarówno wzbogacenie, jak i zubożenie. Przy czym należy uznać, że zubożenie, jak i wzbogacenie muszą istnieć zarówno w chwili spełniania nienależnego świadczenia, jak i utrzymywać się później, gdyż co do zasady można żądać zwrotu jedynie aktualnego wzbogacenia.
Wymaga podkreślenia, że w sytuacji stosowania zasady odrębnych kondykcji w przypadku roszczeń kredytobiorców oraz zasady salda przy roszczeniach banków doprowadzić może do naruszenia zasady proporcjonalności. Celem Dyrektywy 93/13 nie jest unieważnianie wszystkich umów kredytowych opartych na waloryzacji świadczeń lecz przywrócenie nierównowagi stron wynikającej z zawartych w umowie postanowień abuzywnych. Skoro zatem bank nie może domagać się od kredytobiorców rekompensaty przekraczającej zwrot wypłaconego kapitału ( wyrok TSUE z 15 czerwca 2023 roku C – 520/21 i 7 grudnia 2023 C- 140/22) , bank nie może powoływać się na prawo zatrzymania ( wyrok TSUE z 14 grudnia 2023 roku C-28/22) to przyjęcie tak zwanej teorii salda wydaje się wystarczająco przywracać równowagę stron. Kredytobiorca bowiem uzyskując kredyt ma obowiązek zwrócić jedynie jego wartość nominalną. Jak już wspomniano w wyroku z 19 czerwca 2025 roku C-396/254 TSUE wyjaśnił, że teoria dwóch kondycji nie może mieć zastosowania przy roszczeniach banków przeciwko kredytobiorcom o zwrot wypłaconego kapitału. W konsekwencji oznacza to, że nawet w przypadku uzyskania przez kredytobiorców tytułu wykonawczego przeciwko bankowi obejmującego całość spłaconych rat kredytowo – odsetkowych, bank nie uzyska zasądzenia zwrotu całości wypłaconego kapitału, a możliwym rozwiązaniem pozostaje skorzystanie z powództwa przeciwegzekucyjnego. Dodatkowo TSUE w wyroku z 27 listopada 2025 roku C- 746/24 wskazał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w związku z zasadą skuteczności należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym pozwalającym na obciążenie konsumenta – występującego w charakterze pozwanego, który przegrał sprawę w ramach powództwa o zwrot pożyczonego kapitału, wytoczonego przez przedsiębiorcę – kosztami postępowania, które przy obliczaniu kwoty tych kosztów w zależności od tego, czy powód ma status konsumenta, znacznie przewyższają koszty, jakie powinien był ponieść konsument, gdyby przegrał sprawę w ramach wytoczonego przez siebie powództwa o stwierdzenie nieważności umowy kredytu.
Trybunał podkreślił, że rozwiązania proceduralne, które powodują zbyt wysokie koszty dla konsumenta, mogłyby prowadzić do tego, że konsument zostałby zniechęcony do interweniowania w obronie swoich praw przed sądem.
W związku z powyższym rozliczenie stron umowy w jednym procesie przy zastosowaniu teorii salda, a właściwie przyjęcia, że kredytobiorca jest wzbogacony względem kredytodawcy tylko w zakresie w jakim jego spłaty przewyższają otrzymany kapitał wydaje się z wielu względów uzasadnione.
W ramach nieważnej umowy kredytu, powodom udostępniono 240 000 zł. Powodowie dokonali natomiast wspólnie, w złotówkach spłaty kredytu (w okresie od dnia 27 czerwca 2008 r. do 26 maja 2023 r.) w łącznej wysokości 294 349,86 zł, co wynikało z zaświadczenia banku z dnia 10 października 2022 r. (k. 58-72) oraz potwierdzeń przelewów (k. 73-74 i 202-207). Nieważność umowy kredytu wywołuje ten skutek, że wszystkie świadczenia związane z umową i wynikające z jej zawarcia, powinny zostać zwrócone. Różnica między kwotą udostępnioną przez bank
(240 000 zł) a wpłaconym przez powodów świadczeniem w złotówkach (294 349,86 zł) wyniosła 54 349,86 zł. Z rozliczenia tego powstała zatem nadpłata 54 349,86 zł stanowiąca zubożenie powodów i wzbogacenie banku. Do tej wysokości było zatem zasadne roszczenie o zapłatę. Takie podejście jest zbieżne m.in. z wyrokiem TSUE z 19 czerwca 2025 r. w sprawie C-396/24, z którego można wysnuć tezę, że o zubożeniu kredytobiorcy i wzbogaceniu banku można mówić wtedy, gdy kredytobiorca uiścił bankowi środki przekraczające otrzymany od niego kapitał.
Zgodnie z przepisem art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia jest długiem bezterminowym, a w rezultacie zwrot powinien nastąpić niezwłocznie po wezwaniu do zwrotu bezpodstawnie wzbogaconego (tak SN w uchwale z 26. 11. 2009r., III CZP 102/09, OSNC 2010/5/75). Skoro tak, to świadczenie winno być spełnione przez wzbogaconego zgodnie z regułami wynikającymi z przepisu art. 455 k.c., zgodnie, z którym jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.
Pismem z dnia 25 października 2022 r. powodowie złożyli reklamację i wezwali stronę pozwaną do zapłaty nadpłaty. Powodowie nie przedłożyli potwierdzenia doręczenia pozwanej w/w pisma, niemniej pewne jest, że w dniu 3 listopada 2022 r. strona pozwana zapoznała się z reklamacją powodów, skoro odpowiedziała na w/w reklamację (k. 76). Zgodzić się jednak należało, że ustawowy termin rozpatrywania reklamacji wynikający z art. 6 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o rozpatrywaniu reklamacji przez podmioty rynku finansowego, o Rzeczniku Finansowym i o Funduszu Edukacji Finansowej wynosi 30 dni. W tych okolicznościach datę wymagalności co do należności 40 949,86 zł należało określić na dzień 2 grudnia 2022 r. Co do należności 13 400 zł Sąd Apelacyjny podzielił ocenę Sądu Okręgowego, że odsetki ustawowe za opóźnienie należy liczyć od dnia 27 maja 2023 r. tj. od dnia następnego po dniu dokonania ostatniej wpłaty, zgodnie z żądaniem zgłoszonym przez powodów.
W konsekwencji, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmieniając punkt Ii zaskarżonego wyroku, Sąd Apelacyjny uwzględnił powództwo do wysokości 54 349,86 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 40 949,86 zł od dnia 2 grudnia 2022 r. do dnia zapłaty, a od kwoty 13 400 zł od dnia 27 maja 2023 r. do dnia zapłaty, co zostało orzeczone w pkt 1 wyroku.
Powyższa zmiana nie miała wpływu na rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego o obciążeniu strony pozwanej całością kosztów procesu, ponieważ w toku postępowania pierwszoinstancyjnego teoria dwóch kondykcji dominowała i powodowie mogli być przeświadczeni, że ich roszczenie jest usprawiedliwione i znajduje oparcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Apelację w pozostałej części oddalono jako bezzasadną na podstawie art. 385 k.p.c., o czym orzeczono w pkt 2 wyroku.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 102 k.p.c. Powodowie słusznie kwestionowali ważność umowy, jednak ostatecznie, wobec opowiedzenia się przez Sąd Apelacyjny za koniecznością badania wzbogacenia i zubożenia stron, w znacznej części przegrali w zakresie wywiedzionego roszczenia. Zważywszy na znacznie wyższe koszty poniesione przez stronę pozwaną w postępowaniu apelacyjnym, z uwagi na wysokość opłaty od apelacji przy stosunkowym rozdzieleniu kosztów, to powodowie byliby zobowiązani do zwrotu ich części na rzecz strony pozwanej. Mając na względzie charakter niniejszej sprawy, jako sporu z zakresu tzw. spraw frankowych, które wciąż są rozstrzygane w sposób niejednolity w zakresie sposobu rozliczeń świadczeń nienależnych między stronami, Sąd Apelacyjny uznał, że w tej sytuacji należy odstąpić od obciążania nimi powodów. Co istotne dla tej oceny, rozstrzygany spór był sporem przedsiębiorcy
z konsumentami, którzy swoje żądanie zasadnie oparli na twierdzeniach
o występowaniu nieuczciwych, abuzywnych postanowień w umowie sporządzonej przez bank – profesjonalistę, który te nieuczciwe warunki wprowadził.
F. L.
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
Hasła tematyczne: Klauzule abuzywne
20 dni od wyroku do publikacji
- Wyrok 21 kwietnia 2026 r.
- Portal: 11 maja 2026 r.
Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.