Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
VIII K 68/25
Sąd
Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział
VIII Wydział Karny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
13 marca 2026 r.
Rozstrzygnięcie
Skazanie
Kara
rok więzienia w zawieszeniu
Opublikowano w portalu
8 października 2026 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Okręgowy w Warszawie
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Były partner skazany na rok w zawieszeniu za znęcanie się i nękanie kobiety

Przejdź do orzeczenia, 53 min czytania

Spór

Prokurator oskarżył mężczyznę o znęcanie się nad partnerką, nękanie jej po zerwaniu, wdarcie się do mieszkania i nakłanianie do przerwania ciąży.

Ustalenia sądu

Sąd uznał za udowodnione stosowanie przemocy fizycznej i psychicznej w latach 2016-2018 oraz dziesiątki prób kontaktu po rozstaniu. Wersję oskarżonego, że to pokrzywdzona była agresywna, sąd uznał za linię obrony.

Rozstrzygnięcie

Sąd skazał oskarżonego na łączną karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na 2 lata oraz grzywnę 100 stawek dziennych po 100 zł.

Dlaczego

Sąd uznał zeznania pokrzywdzonej za konsekwentne i poparte dokumentacją medyczną, bilingami i korespondencją. Wyjaśnienia oskarżonego uznał za sprzeczne z tym materiałem.

Więcej o sprawie

Oskarżony ma też zapłacić grzywnę 100 stawek dziennych po 100 zł i przez 5 lat nie zbliżać się do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 100 metrów.

Oskarżony, mając pełną świadomość tego, że pokrzywdzona nie chce mieć z nim żadnego kontaktu, nie chce utrzymywać z nim jakichkolwiek relacji, podejmował szereg prób dotarcia do niej, skontaktowania się z nią.

Z uzasadnienia, Sąd Okręgowy w Warszawie
Kara
rok więzienia w zawieszeniu
Sąd
Sąd Okręgowy w Warszawie, VIII Wydział Karny
Sygnatura
VIII K 68/25

Treść orzeczenia około 53 minuty czytania

Sygn. akt VIII K 68/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 marca 2026 roku

Sąd Okręgowy w Warszawie Wydział VIII Karny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SR (del. do SO) Justyna Koska-Janusz

Protokolant: Maja Rowicka, Kaja Piazdecka, Patryk Burak, Maciej Konopasek, Aleksandra Legierska, Robert Rekowski

w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście - Północ Wojciecha Janiaka i z udziałem oskarżycielki posiłkowej K. P.

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 czerwca 2025 roku, 25 czerwca 2025 roku, 26 sierpnia 2025 roku, 2 października 2025 roku, 2 grudnia 2025 roku, 8 stycznia 2026 roku, 12 lutego 2026 roku, 27 lutego 2026 roku w Warszawie

sprawy

F. D., syna K. i B. z domu F., urodzonego (...) w W.,

oskarżonego o to, że:

I. w okresie od bliżej nieustalonego dnia w kwietniu 2018 roku do 28 marca 2019 roku w W.uporczywie nękał R. F. (1) poprzez wielokrotnie inicjowanie połączeń telefonicznych, wysyłanie wiadomości tekstowych, e-mail i wysyłanych za pomocą komunikatorów internetowych nachodzenie w miejscu pracy i miejscu zamieszkania, co wzbudziło w niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia i istotnie naruszyło jej prywatność,

tj. o czyn z art. 190a § 1 kk;

II. 11 lipca 2018 roku w W.wdarł się do cudzego mieszkania przy (...) w N. wynajmowanego przez R. F. (1),

tj. o czyn z art. 193 kk;

III. w bliżej nieustalonym dniu, nie później niż 6 lutego 2017 roku w W.nakłonił R. F. (1) do przerwania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, a także udzielił jej do tego pomocy w taki sposób, że nabył za pośrednictwem sieci internet bliżej nieustalony środek wczesnoporonny, a następnie przekazał go jej,

tj. o czyn z art. 152 § 2 kk;

IV. w okresie od bliżej nieustalonego dnia w marcu 2016 roku do 31 sierpnia 2017 roku, z wyłączeniem okresu od bliżej nieustalonego dnia we wrześniu 2016 roku do bliżej nieustalonego dnia w listopadzie 2016 roku, znęcał się fizycznie i psychicznie nad pozostającą z nim we wspólnym pożyciu R. F. (1) poprzez bicie, wystawianie na balkon w samej bieliźnie, zamykanie w mieszkaniu, używanie słów powszechnie uznawanych za obelżywe, zmuszanie do spania na podłodze,

tj. o czyn z art. 207 § 1 kk;

orzeka

I. oskarżonego

F. D.

uznaje za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt I-ym z tym ustaleniem, że czynu tego dopuścił się w okresie od dnia 11 marca 2018 roku do dnia 3 kwietnia 2019 r., czyn ten kwalifikuje jako występek z art. 190a § 1 kk w brzmieniu ustawy obowiązującej do dnia 30 marca 2020 roku w zw. z art. 4 § 1 kk i za to na tej podstawie skazuje go i wymierza mu karę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności;

II. oskarżonego

F. D.

uznaje za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt II-im, który kwalifikuje jako występek z art. 193 kk w zw. z art. 4 § 1 kk i za to na tej podstawie skazuje go i wymierza mu karę 2 (dwóch) miesięcy pozbawienia wolności;

III. oskarżonego

F. D.

uznaje za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt III-im, który kwalifikuje jako występek z art. 152 § 2 kk i za to na tej podstawie skazuje go, a na podstawie art. 152 § 2 kk w zw. z art. 152 § 1 kk wymierza mu karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności;

IV. oskarżonego

F. D.

uznaje za winnego popełnienia czynu opisanego w pkt IV-ym z tym ustaleniem, że czynu tego dopuścił się w okresie od bliżej nieustalonego dnia w marcu 2016 roku do dnia 6 stycznia 2018 roku, czyn ten kwalifikuje jako występek z art. 207 § 1 kk i za to na tej podstawie skazuje go i wymierza mu karę 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności;

V. na podstawie art. 85 § 1 kk i art. 86 § 1 kk w zw. z art. 4 § 1 kk orzeczone w pkt I, II, III i IV jednostkowe kary pozbawienia wolności łączy i wymierza oskarżonemu karę łączną 1 (jednego) roku pozbawienia wolności;

VI. na podstawie art. 70 § 1 kk wykonanie orzeczonej w pkt V-ym kary łącznej pozbawienia wolności warunkowo zawiesza na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata;

VII. na podstawie art. 71 § 1 kk wymierza oskarżonemu F. D. 100 (sto) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł (sto złotych);

VIII. na podstawie art. 41a § 1 kk w zw. z ar.t 43 § 1 kk orzeka wobec oskarżonego w związku ze skazaniem za czyn opisany w pkt I-ym środek karny zakazu kontaktowania się z pokrzywdzoną R. F. (1) i zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 (metrów) przez okres 5 (pięciu) lat;

IX. na podstawie art. 627 kpk zasądza od oskarżonego F. D. na rzecz oskarżycielki posiłkowej R. F. (1) kwotę 3.240 zł (trzy tysiące dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika;

X. na podstawie art. 626 § 1 kpk, art. 627 kpk oraz art. 2 ust. 1 pkt 3 i art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r.

o opłatach w sprawach karnych

zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 665,41 zł (sześćset sześćdziesiąt pięć złotych 41/100) tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 1.180,00 zł (jeden tysiąc sto osiemdziesiąt złotych 00/100) tytułem opłaty.

sędzia Justyna Koska-Janusz

Uzasadnienie

Ustalenie faktów

F. D.

w okresie od bliżej nieustalonego dnia w marcu 2016 roku do dnia 6 stycznia 2018 roku, znęcał się fizycznie i psychicznie nad pozostającą z nim we wspólnym pożyciu R. F. (1) poprzez bicie, wystawianie na balkon w samej bieliźnie, zamykanie w mieszkaniu, używanie słów powszechnie uznawanych za obelżywe, zmuszanie do spania na podłodze,

tj. o czyn z art. 207 § 1 kk

F. D. i R. F. (2) poznali się przez aplikację randkową U. w marcu 2015 roku. W krótkim czasie stali się parą. Oskarżony oczekiwał od pokrzywdzonej pozostawania z nim w stałym kontakcie, miała do niego często dzwonić, pisać wiadomości i wysyłać zdjęcia, jak jest ubrana, czy np. nie widać jej bielizny spod ubrania. Pierwsze nieporozumienia pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną pojawiły się już w początkowym okresie ich związku, niemniej strony szybko się godziły.

Już wówczas, około września 2015 roku, w czasie kłótni używał w stosunku do pokrzywdzonej słów obelżywych nazywając ją np. „

pierdolonym Z.”, mówił, że jest głupia, że będzie zapierdalać w fabryce jak jej rodzice. Używał wobec niej słów obelżywych, jednocześnie mówiąc, że: „

przyjechała z małej miejscowości, że niczego w życiu nie osiągnie, że jedyną szansą na osiągnięcie czegoś w życiu to bycie z nim”. Wypominał jej, że pochodzi z patologicznej rodziny, że ta patologia nigdy z niej nie wyjdzie,

Po około roku znajomości, w marcu 2016 roku oskarżony i pokrzywdzona zamieszkali razem. W tym dniu odbywała się również impreza z udziałem współpracowników oskarżonego, w trakcie której to oskarżony mówił do pokrzywdzonej, że: „

jest nikim, że jest kurwą, której nie można spuścić z oka”. Wówczas też pokrzywdzona uderzyła oskarżonego w twarz, na co ten również odpowiedział uderzeniem, w wyniku czego pokrzywdzona upadła na podłogę, uderzając głową i na chwilę straciła przytomność.

W czasie wspólnego zamieszkiwania dochodziło do kłótni, które wynikały m.in. z ujawniania przez pokrzywdzoną faktu utrzymywania przez oskarżonego zażyłych kontaktów z innymi kobietami, w tym z jego poprzednimi partnerkami, prowadzeniem z nimi ożywionej konwersacji na portalach społecznościowych. O powyższym pokrzywdzona dowiadywała się, przeglądając telefon oskarżonego, czemu oskarżony stanowczo się sprzeciwiał. Również oskarżony miał dostęp do telefonu pokrzywdzonej, gdzie również sprawdzał jej konwersacje. Na to naruszanie tajemnicy korespondencji oskarżony reagował gwałtownie, wzbudzając u pokrzywdzonej strach, w wyniku czego niejednokrotnie chowała się w łazience.

Podczas jednej z takich kłótni, gdy pokrzywdzona schowała się w łazience, oskarżony wybił ręką dziurę w drzwiach.

W trakcie kłótni oskarżony zabierał pokrzywdzonej telefon, nie pozwalał jej wyjść z domu, zamykał drzwi i zabierał klucze. Zdarzały się też sytuacje odwrotne, że wystawiał ją na loggię w samej bieliźnie bądź też na klatkę schodową w stroju, który nie pozwalał jej wyjść na zewnątrz. Kiedy chciała wyjść z mieszkania, unikając dalszej kłótni czy szarpaniny, oskarżony przyduszał ją, ciągnął za włosy, ciągnął za nogi.

W trakcie kłótni kazał jej leżeć na podłodze mówiąc: „

na glebę, takie suki jak ty to tylko leżeć mają, leżysz jak suka, na ziemię”.

Dwukrotnie po takich kłótniach pokrzywdzona udała się na SOR z powodu utrzymującego się silnego bólu głowy, lekarzowi każdorazowo tłumaczyła, że przewróciła się na łyżwach.

W końcowych miesiącach 2016 roku oskarżony i pokrzywdzona przestali mieszkać razem, niemniej nadal pozostawali parą, pozostawali w stałym kontakcie.

W lutym 2017 doszło do zażycia przez pokrzywdzoną środków wczesnoporonnych (ustalenia w pkt 1.1.2). Po tej sytuacji oskarżony i pokrzywdzona ponownie na stałe zamieszkali razem.

Sytuacje, w trakcie których dochodziło do kłótni i do użycia przemocy fizycznej ze strony oskarżonego, nadal się powtarzały.

W trakcie wyjazdu na urlop na R. miała miejsce kłótnia, w trakcie której oskarżony uderzył pokrzywdzoną, zepchnął ją ze schodów.

Ostatnia kłótnia pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną miała miejsce 6 stycznia 2018 r. Pokrzywdzona była wówczas po zabiegu z powodu bólu kręgosłupa. Oskarżony zaczął uderzać ją w nogę, na której miała wówczas wykonywany zabieg.

W styczniu 2018 r. pokrzywdzona wyprowadziła się od oskarżonego i zamieszkała razem z dwoma współlokatorkami. Przez około miesiąc spotykała się jeszcze z oskarżonym.

W lutym 2018 r. pokrzywdzona rozpoczęła psychoterapię, od sierpnia 2017 r. pozostawała pod opieką psychiatry.

W marcu 2018 r. zdecydowała, że nie chce mieć więcej z nim kontaktu.

Dowody (10): Wydruk z systemu informatycznego K. dot. badania z dnia 21.12.2016 r., Karta informacyjna z pobytu w szpitalnym oddziale ratunkowym, Płyta DVD oraz wydruki zdjęć i 7 innych
  • częściowo wyjaśnienia F. D., k. 202-204, 216-223, 891-899, 957-958, 961
  • zeznania R. F. (1), k. 108-113, 905-913, 928-940
  • Wydruk z systemu informatycznego K. dot. badania z dnia 21.12.2016 r., k. 19
  • Karta informacyjna z pobytu w szpitalnym oddziale ratunkowym, k. 106
  • zaświadczenie lekarskie od lekarza psychiatry wraz z potwierdzeniami opłat za wizyty, k. 22, 23-27
  • zaświadczenie psychologa, k. 21
  • korespondencja mailowa prowadzona przez pokrzywdzoną z R. N., k. 1013-1035
  • opinia sądowo-psychologiczna, k. 177-182
  • protokół oględzin płyty dołączonej do zawiadomienia, k. 706-713
  • Płyta DVD oraz wydruki zdjęć, k. 17, 28-33

F. D.

w bliżej nieustalonym dniu, nie później niż 6 lutego 2017 roku w N. nakłonił R. F. (1) do przerwania ciąży z naruszeniem przepisów ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, a także udzielił jej do tego pomocy w taki sposób, że nabył za pośrednictwem sieci internet bliżej nieustalony środek wczesnoporonny, a następnie przekazał go jej,

tj. o czyn z art. 152 § 2 kk

Na początku lutego 2017 roku pokrzywdzona stwierdziła, że jest w ciąży. Poinformowała oskarżonego o tym telefonicznie, a następnie przyjechała do niego do domu. Był to piątek. Pierwsze pytanie, jakie zadał jej wówczas oskarżony to to, czy „w ogóle chce urodzić”, na co pokrzywdzona odpowiedziała mu słowem: „spieprzaj”. Doszło pomiędzy nimi do kłótni, po czym pokrzywdzona udała się do swojej pracy. Oskarżony wydzwaniał i pisał do niej sms-y, aby wyszła z pracy i udała się na badanie USG. Jeszcze tego samego dnia pokrzywdzona wykonała badania USG, które potwierdziły, że jest w ciąży, po czym udała się do miejsca zamieszkania oskarżonego. Od piątku do wtorku pokrzywdzona nie wychodziła z mieszkania bez oskarżonego. W czasie pobytu u oskarżonego pokrzywdzona usłyszała od niego, że jest za wcześnie na dziecko, że oskarżony się jeszcze nie dorobił, że jego wspólnik i zarazem przyjaciel nie zgadza się na ciążę, bo muszą teraz skupić się na rozwoju firmy. Oskarżony twierdził też, że pokrzywdzona jest chora psychicznie i na tyle niestabilna emocjonalnie, że nie może być matką i że on nie chce zakładać z nią rodziny, że jeżeli zdecyduje się na urodzenie dziecka, to oskarżony i tak je jej odbierze, że jest za biedna, że nigdy z nim nie wygra i że nie stać pokrzywdzonej na utrzymanie dziecka, a jedyną opcją, żeby oskarżony wybaczył pokrzywdzonej zdradę to aborcja i że jest to wyciągnięta ręka w jej kierunku i danie szansy, żeby jeszcze mogli być razem.

Oskarżony zamówił tabletki wczesnoporonne, po ich odbiór pojechali razem w sobotę.

Na miejsce odbioru tych środku pojechali razem samochodem, środki odebrał oskarżony, za co zapłacił gotówką.

Oskarżony wraz z pokrzywdzoną wrócili następnie do mieszkania. Kolejnego dnia prowadzili jeszcze rozmowy na temat aborcji, w trakcie których pokrzywdzona słyszała groźby, namowy, szantaże, po czym stwierdziła, że przyjmie te środki, skoro ma to być jedyna szansa, żeby mogli być razem.

Środki wczesnoporonne zażyła w poniedziałek 6 lutego 2017 r.

Zażycie tych tabletek spowodowało krwawienie i bóle, w wyniku czego pokrzywdzona zgłosiła się do lekarza, który stwierdził samoistne poronienie.

Dowody (2)
  • częściowo wyjaśnienia F. D., k. 202-204, 216-223, 891-899, 957-958, 961
  • zeznania R. F. (1), k. 108-113, 905-913

928-940 (w tym k. 928-929)

Dowody (2)
  • karta informacyjna izby przyjęć, k. 20
  • wydruk korespondencji sms-owej z dnia 28 kwietnia 2017 r., k. 949-955

F. D.

11 lipca 2018 roku w W. wdarł się do cudzego mieszkania przy al. (...) w W. wynajmowanego przez R. F. (1),

tj. o czyn z art. 193 kk

W dniu 11 lipca 2018 r. pokrzywdzona wróciła po pracy do mieszkania w W., przy Al. (...), które wynajmowała wraz z dwoma innymi współlokatorkami. Nie zamknęła drzwi na klucz. Po chwili usłyszała dzwonek do drzwi. Przez wizjer zobaczyła, że za drzwiami stoi oskarżony. W obawie, że nie zdąży zamknąć zasuwy, wzięła telefon i schowała się w szafie w pokoju współlokatorki, skąd zadzwoniła do swojego ówczesnego partnera, prosząc, by ten zadzwonił na Policję. Jednocześnie zorientowała się także, że kolega z pracy próbował się z nią kontaktować. Napisała sms-y do swoich współlokatorek, aby wróciły do domu jak najszybciej. Ukrywając się w szafie usłyszała, że oskarżony wszedł do mieszkania, że wołał ją, po czym wyszedł i ponownie zadzwonił dzwonkiem, a następnie się oddalił.

Wkrótce potem zjawili się wezwani funkcjonariusze Policji, a chwilę później ponownie do mieszkania przyszedł oskarżony, który został wylegitymowany.

Dowód
  • zeznania R. F. (1), k. 108-113, 905-913

928-940 (w tym k.

931)

Dowody (4)
  • zeznania K. R. (1), k. 150-151
  • zeznania A. N. (uprzednio I.), k. 144-145, 974-978
  • zeznania K. F. (1), k. 147v-148v, 958- 960
  • zeznania F. F., k. 162v-163v, 983-986

F. D.

w okresie od dnia 11 marca 2018 roku do dnia 3 kwietnia 2019 r. w N. uporczywie nękał R. F. (1) poprzez wielokrotnie inicjowanie połączeń telefonicznych, wysyłanie wiadomości tekstowych, e-mail i wysyłanych za pomocą komunikatorów internetowych nachodzenie w miejscu pracy i miejscu zamieszkania, co wzbudziło w niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia i istotnie naruszyło jej prywatność,

tj. o czyn z art. 190a § 1 kk

Po zerwaniu relacji przez pokrzywdzoną oskarżony podejmował wielokrotnie próby nawiązania kontaktu. Wielokrotnie w ciągu dnia inicjował połączenia telefoniczne, korzystając z dotychczasowego swojego numeru telefonu, jak również z nowych numerów telefonów, nie znanych pokrzywdzonej. Wysyłał dziesiątki wiadomości tekstowych za pomocą komunikatorów internetowych. Na niektóre z tych prób kontaktu pokrzywdzona odpowiadała. Doświadczenia z okresu wspólnego zamieszkiwania, które spowodowały, że podjęła terapię psychologiczną, zadecydowały o tym, że postanowiła definitywnie zerwać kontakt z oskarżonym.

W dniu 11 marca 2018 r. pokrzywdzona wysłała do oskarżonego sms-a o treści: „

nie chcę mieć z Tobą kontaktu [...] nie jesteś już częścią mojego życia".

Mimo tego oskarżony w dalszym ciągu wielokrotnie wysyłał do pokrzywdzonej wiadomości tekstowe na komunikatorach, kilkudziesięciokrotnie w ciągu jednego dnia dzwonił do niej do pracy, co spowodowało, że zmieniła numer telefonu służbowego, dzwonił na jej numer telefonu prywatnego, co zmusiło ją do jego zmiany. Oskarżony wysyłał także na jej skrzynkę maile w takiej ilości, że pokrzywdzona udostępniła hasło dostępowe swojemu ówczesnemu partnerowi i koleżance, aby to oni mieli do tej skrzynki dostęp i nie dopuszczali pokrzywdzonej do zaznajamiania się z korespondencją przychodzącą od oskarżonego.

W dniu 11 lipca 2018 r. oskarżony pojawił się w miejscu pracy pokrzywdzonej, twierdząc, że jest kurierem i ma dla niej przesyłkę. Pozostawił wówczas list na jej biurku.

W dniu 16 lipca 2018 r. zjawił się w pobliżu miejsca zamieszkania pokrzywdzonej. Wychodząc rano wraz ze swoim ówczesnym partnerem – F. F. pokrzywdzona natknęła się na oskarżonego, który szedł za nimi, domagając się rozmowy.

W dniu 3 kwietnia 2019 roku oskarżony wysłał mail do pokrzywdzonej, domagając się kontaktu telefonicznego, w którym potwierdził, że kilka razy pisał też na B..

Dowody (11)
  • zeznania R. F. (1), k. 108-113
  • zeznania A. N. (uprzednio I.), k. 144v-145v, 974-978
  • zeznania K. R. (1), k. 150-151v
  • zeznania K. F. (1), k. 147v
  • zeznania F. F., k. 162v-163v, 983-986
  • wydruki treści korespondencji mailowej, k. 35-50,52-77
  • korespondencja sms-owa, k. 78-93
  • wykazy połączeń zarejestrowanych przez operatora telekomunikacyjnego, k. 130, 158-160
  • sms z dnia 11 marca 2018 r., k. 80v
  • mail z dnia 3 kwietnia 2019 r., k. 34
  • zeznania K. F. (1), k. 147v-148v

Ocena dowodów

Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Z uwagi na ścisły związek czasowo-przedmiotowy dowody poddano ocenie łącznie co do faktów z pkt od 1.1.1. do 1.1.4

częściowo wyjaśnienia F. D.

Wyjaśnienia w części, w jakiej oskarżony opisywał okoliczności dotyczące poznania pokrzywdzonej, łączącej ich relacji uczuciowej, wspólnego zamieszkiwania, były spójne z depozycjami pokrzywdzonej. Oskarżony potwierdził również, że po zerwaniu relacji przez pokrzywdzoną podejmował wiele prób nawiązania z nią kontaktu, gdyż chciał się od niej dowiedzieć o powodach rozstania, nie zaprzeczył ilości wysyłanych do niej wiadomości sms-owych, mailowych, wykonanych połączeń telefonicznych, co w pełni znalazło potwierdzenie zarówno w zeznaniach pokrzywdzonej, ale także w przedstawionych przez nią wydrukach tej korespondencji i wykazach połączeń. W tym zakresie należało zatem dać wiarę jego wyjaśnieniom jako depozycjom spójnym i w pełni korespondującym z tym materiałem dowodowym.

zeznania R. F. (1). Depozycje pokrzywdzonej, zarówno z etapu postępowania przygotowawczego, jak i sądowego, były spójne, rzeczowe. Świadek w sposób szczegółowy opisała, jak budowała się jej relacja uczuciowa z oskarżonym, jak ona na przestrzeni lat się kształtowała, opisała, jakie były najczęstsze powody ich kłótni, jaki miały one przebieg. Wskazywała na poszczególne przypadki, kiedy oskarżony stosował wobec niej przemoc fizyczną, na czym ona polegała, co ją wywoływało. Opisała też swoje zachowania, kiedy używał wobec nie słów wulgarnych, poniżał. Jej relacje Sąd ocenił jako szczere, w pełni oddające rzeczywisty przebieg zdarzeń. Pokrzywdzona nie zaprzeczała bowiem sytuacjom, kiedy to ona sprowokowała swoimi dociekaniami kłótnię, nie negowała, że mogła ugryźć bądź drapać oskarżonego, w szczególności gdy ją dusił (k. 932). Opisywane przez pokrzywdzoną sytuacje miały miejsce w tzw. „czterech ścianach”, a zatem nie odbywały się one przy obecności postronnych świadków, niemniej znajdowały one częściowe potwierdzenie w zeznaniach R. N., która miała możliwość bezpośredniej obserwacji pretensji formułowanych przez oskarżonego co do stroju pokrzywdzonej, w wykonanych przez pokrzywdzoną zdjęciach zasinień, w zaświadczeniach lekarskich, kiedy lekarz nie powątpiewał na podstawie deklarowanych przez pokrzywdzoną dolegliwości, że powód z jakim zgłosiła się pokrzywdzona (rzekomy upadek na lodowisku), jest zgoła odmienny, a zatem dolegliwości bólowe i objawy musiały być na tyle intensywne, jak przy upadku i uderzeniu głową o twarde podłoże. Zrelacjonowane przez pokrzywdzoną sytuacje w pełni uzasadniają jej późniejsze zachowania, jak zerwanie relacji z oskarżonym, unikanie z nim kontaktu, podjęcie terapii. Pokrzywdzona nie negowała też, że sytuacje dobre i złe zdarzały się w tym związku naprzemiennie, co też w pełni koresponduje z dowodami w postaci wspólnych zdjęć oskarżonego i pokrzywdzonej, przedstawionymi przez obronę. Przemoc domowa, przybierająca postać przemocy fizycznej i psychicznej względem osoby najbliższej, najczęściej taki ma właśnie przebieg. To powoduje, że osoby pokrzywdzone, trwają w takiej relacji, mimo że doświadczają takiej przemocy i te doświadczenia nie są sporadyczne, ale powtarzające się z regularnością, o jakiej zeznawała pokrzywdzona. Ona sama w sposób przekonywujący opisała, jak budowała się ta jej relacja z oskarżonym, w której to ona była przekonywana, że jest osobą słabszą, mniej zaradną, mniej atrakcyjną z uwagi na swoje pochodzenie. Depozycje pokrzywdzonej znalazły też odzwierciedlenie w korespondencji, jaką prowadziła ona na bieżąco z R. N. i o której ta ostatnia zeznawała (k. 1005) i której fragmenty załączyła.

Nastrój, w jakim znajdowała się w inkryminowanym czasie pokrzywdzona, opisał także świadek K. F. (1), który nie był wprawdzie naocznym świadkiem jakikolwiek zdarzeń, w trakcie których oskarżony użyłby w stosunku do niej siły fizycznej czy agresji słownej, ale jako jej kolega z pracy widział, że przychodzi ona smutna czy zapłakana.

Nadto w odniesieniu do czynu z pkt 1.1.2, depozycje świadka są w tej mierze również konsekwentne, opisała ona w sposób kategoryczny okoliczności, w jakich doszło do zażycia przez nią środków wczesnoporonnych. Jej depozycje w pełni korespondują z treścią zachowanych sms-ów, jakie oskarżony i pokrzywdzona wymieniali między sobą 28 kwietnia 2017 r., gdzie pokrzywdzona wprost pisze: „3 miesiące temu kazałeś mi usuwać swoje dziecko”.

Zeznania świadka co do przebiegu zdarzeń objętych pkt 1.1.3 również są kategoryczne, spójne, niesprzeczne z doświadczeniem życiowym, w pełni korespondujący z zeznaniami K. F. (1), A. N. i K. R. (1).

W odniesieniu do czynu z pkt 1.1.4 depozycje pokrzywdzonej o dziesiątkach sms-ów, prób połączeń telefonicznych, mail znajdują potwierdzenia w przedstawionych bilingach, zrzutach ekranu czy kopiach wiadomości sms. Próby połączeń telefonicznych ze strony oskarżonego potwierdzają też współlokatorki pokrzywdzonej czy też jej ówczesny partner – F. F., którzy mieli możliwość osobiście zaobserwować, jakie reakcje wywołuje to u pokrzywdzonej.

zeznania A. N. (uprzednio I.

(...). Depozycje świadka były rzeczowe, spójne. Świadek poznała się z pokrzywdzoną, gdy ta zerwała już związek z oskarżonym, i razem z nią i K. R. (1) zamieszkały we wspólnie wynajmowanym mieszkaniu. Dopiero wówczas na podstawie relacji pokrzywdzonej świadek uzyskała wiedzę odnośnie tego, jak wyglądał związek oskarżonego z pokrzywdzoną, na jakim tle dochodziło do kłótni między nimi, jaki był ich przebieg. Te opowiedziane jej przez pokrzywdzoną zdarzenia świadek starała się w możliwie obiektywny i rzetelny sposób zrelacjonować. Wiedza świadka opierała się także na własnych spostrzeżeniach, które dotyczą już późniejszego okresu, kiedy to oskarżony podejmował wielokrotne próby kontaktu z pokrzywdzoną. Z racji tego, że do wtargnięcia przez oskarżonego doszło w mieszkaniu, które świadek wraz z pokrzywdzoną zajmowała, miała ona także wiedzę co do tego, jaki negatywny wpływ to zdarzenie wywarło na nią. Pokrzywdzona była tą sytuacją roztrzęsiona, przestraszona (k. 976)

Świadek miała też sposobność zaobserwowania jak pokrzywdzona reagowała na podjęte próby kontaktu telefonicznego przez oskarżonego. Potwierdziła ona, że dla pokrzywdzonej były to sytuacje wzbudzające silne negatywne emocje, że była roztrzęsiona, nie chciała z oskarżonym rozmawiać, że czuła się bezradna wobec jego namolnych prób kontaktu

zeznania K. F. (1). Zeznania świadka były rzeczowe i spójne. Świadek jako kolega pokrzywdzonej z pracy potwierdził okoliczności dotyczące pojawienia się oskarżonego w miejscu pracy pokrzywdzonej pod pretekstem, że jest kurierem, który ma do pozostawienia dla niej przesyłkę. Potwierdził również, że tego dnia skontaktował się z pokrzywdzoną telefonicznie, chcąc ją poinformować o tym fakcie. Wówczas pokrzywdzona rozmawiała z nim, ukrywając się przed oskarżonym w szafie. Świadek potwierdził, że pokrzywdzona była zdenerwowana, rozmawiała z nim szeptem, co świadczy o tym, że nie godziła się na wejście oskarżonego do jej mieszkania, nie mogła zatem otwierać mu drzwi domofonem. Zeznania świadka w pełni zatem korespondują z depozycjami pokrzywdzonej w tym zakresie. Z uwagi na to, że świadek i pokrzywdzona zajmowali w pracy wspólne biuro, miał on też możliwość bezpośrednio zaobserwować, że jak częste były próby kontaktu telefonicznego ze strony oskarżonego, potwierdził, że były to dziesiątki prób, co spowodowało, że pokrzywdzona musiała zmienić numer telefonu służbowego. Świadek przyznał także, iż pokrzywdzona obawiała się oskarżonego, że sytuacja tych prób kontaktu, następnie zjawienie się u niej w mieszkaniu, wywoływały u niej niepokój na tyle duży, że podwoził ją do pracy. W odniesieniu natomiast do sytuacji przemocowych, do jakich dochodziło pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną, świadek miał wiedzę jedynie na podstawie relacji R. F. (1), niemniej miał możliwość dostrzec, w jakim nastroju była wówczas pokrzywdzona, że związek z oskarżonym jest dla niej obciążający, była przygnębiona i płakała.

zeznania K. R. (1). Zeznania świadka były w pełni spójne, rzeczowe. Swoją wiedzę na temat podejmowanych przez oskarżonego prób kontaktowania się z pokrzywdzoną znała nie tylko z relacji tej ostatniej, ale także z własnych obserwacji, kiedy pokrzywdzona pokazywała jej treść otrzymywanych od oskarżonego wiadomości. Miała też sposobność zaobserwować, jak te próby kontaktu negatywnie wpływały na pokrzywdzoną.

zeznania R. N.

Zeznania świadka były logiczne, rzeczowe, oparte nie tylko na przekazanych jej przez pokrzywdzoną relacjach, ale także na własnych spostrzeżeniach. R. N. była bowiem dla pokrzywdzonej powierniczką, z którą utrzymywała ona regularny kontakt mailowy i której na bieżąco opisywała sytuację, jaka panuje w relacjach z oskarżonym (k. 1013-1035). Oprócz tego świadek w początkowym okresie związku oskarżonego i pokrzywdzonej, tj. w okresie letnim 2016 r., odwiedziła ich i miała sposobność zaobserwować, że pokrzywdzona jest stale kontrolowana przez oskarżonego. Była świadkiem kłótni, w trakcie której oskarżony krzyczał na nią, zgłaszał pretensje co do jej stroju.

zeznania F. F.

Depozycje świadka były spójne, rzeczowe, w pełni korespondujące nie tylko z zeznaniami pokrzywdzonej, ale także z zeznaniami K. F. (1), A. N. i K. R. (1). Przedstawione przez świadka okoliczności dotyczące prób kontaktu ze strony oskarżonego po dacie zerwania relacji przez pokrzywdzoną znajdowały pełne oparcie w dowodach w postaci korespondencji mailowej, sms-owej czy też wykazach połączeń. Zeznania te w zakresie, w jakim świadek opisywał wpływ tych kontaktów na pokrzywdzoną, w pełni korelowały ze spostrzeżeniami ówczesnych współlokatorek pokrzywdzonej.

opinia sądowo-psychologiczna. Opinia sporządzona przez osobę legitymującą się odpowiednią wiedzą specjalistyczną po uprzednim szczegółowym badaniu pokrzywdzonej, z zachowaniem zasad obiektywizmu i rzetelności, wnioski końcowe w sposób jasny i pełny umotywowane. Badanie psychologiczne nie ujawniło, aby u pokrzywdzonej występowało obniżenie funkcji poznawczych, zaburzeń myślenia, względnie objawów wytwórczych czy psychotycznych. Psycholog stwierdził natomiast przebyty zespół depresyjny u osoby o cecha osobowości biernej, zależnej, w sytuacji toksycznego związku z partnerem oraz silną sytuacją stresową.

Dowody wymienione w części 1.1. w postaci. wydruków korespondencji mailowej, sms-wej, wykazów połączeń, dokumentacji medycznej, zdjęć

Dokumenty prywatne, które nie budziły wątpliwości co do okoliczności ich powstania, ich treści i źródeł pochodzenia.

– 1.1.4

częściowo wyjaśnienia F. D.

Depozycje oskarżonego stanowią, w których nie przyznaje się on do popełnienia zarzucanych mu przestępstw i przedstawia siebie jako ofiarę przemocy ze strony pokrzywdzonej, stanowią jedynie przyjętą przez niego linię obrony.

Wyjaśnienia oskarżonego cechuje z jednej strony wyolbrzymianie negatywnych zachowań pokrzywdzonej, a z drugiej umniejszanie własnych przewinień, przerysowywanie własnych krzywd, poszukiwanie usprawiedliwień dla swojego postępowania po stronie pokrzywdzonej. Tytułem przykładu oskarżony wyjaśnia: „

R. posiadała moje rzeczy, więc chciałem te rzeczy odzyskać”, później okazało się że była to właściwie jedna rzecz w postaci tabletu, do odbioru której wystarczyłoby wysłać jednego, a nie dziesiątki sms-ów czy maili. O tym odebraniu swoich rzeczy relacjonuje natomiast tak, jakby stanowiły one istotną część jego majątku osobistego.

Oskarżony próbuje przy tym nadać swoim depozycjom walor obiektywizmu, przyznając po części niewygodne dla siebie okoliczności, mówiąc przykładowo, że „

zdaje sobie sprawę, że niektóre próby kontaktu mogły być nadmierne”, przeprasza za to, niemniej – zdaniem Sądu – deklaracje te nie są szczere, a obliczone wyłącznie na umniejszenie negatywnego odbioru jego zachowań. Oskarżony utrzymując, że pokrzywdzona regularnie sprawdzała jego skrzynki mailowe, nie chroniąc ich kodami dostępowymi, stwierdza, że „

wyraźnie mówił, żeby pokrzywdzona szanowała jego prywatność”. Dąży zatem do zaprezentowania siebie jako osoby, która jedynie słownie miałaby wytyczać granice i na tym tylko poprzestawać. Pomija przy tym okoliczność, o której zeznawała pokrzywdzona, a która przyznała się do sprawdzenie tej poczty, że wiadomości były przez oskarżonego częściowo usuwane i gdy próbowała się do nich w rozmowie z oskarżonym odwołać, on pokazywał, że takiej konwersacji albo nie było, albo była w „innej wersji”. Takie działanie wzbudza wątpliwości co do prawidłowości postrzegania rzeczywistości. Twierdzenia, że czegoś nie było, że było inaczej, że komuś coś się przywidziało, wypowiadane sporadycznie nie są szkodliwe, powtarzane zaś – jeżeli do tego towarzyszą im np. wulgarne zwracanie się do osoby, poniżanie jej - stają się elementem przemocy psychicznej.

Oskarżony opisuje niewłaściwe zachowanie pokrzywdzonej w taki sposób, że miała ona wszcząć kłótnię, kiedy to on w trakcie imprezy rozmawiał ze swoimi koleżankami, następnie miała uderzyć go pięścią w twarz, że była wtedy kompletnie pijana, a on po tym ataku „

odruchowo ją odepchnął”. (k. 892) Jak wynika natomiast z zeznań pokrzywdzonej, to uderzenie pięścią polegało na uderzeniu otwartą ręką w twarz, stan kompletnego upojenia alkoholowego to stan po spożyciu drinka, a „

odruchowe odepchnięcie” spowodowało, że pokrzywdzona uderzyła głową i na chwilę utraciła przytomność. Oskarżony twierdził też, że pokrzywdzona „

biła go po twarzy i ramionach, a on nie oddawał jej, tylko powstrzymywał ją przed atakami, łapał ją za ramiona”. Gdyby istotnie tylko powstrzymywał pokrzywdzoną przed atakowanie go, to na jej ciele nie powstawałyby jednocześnie ślady punktowe ale i rozległe na przedramionach, uchu czy twarzy (k. 29-32) Oskarżony opisuje przemoc fizyczną, jakiej miał doznawać ze strony pokrzywdzonej, a polegającą na uderzaniu pięściami, kopaniu, drapaniu i gryzieniu, ale jednocześnie przyznaje, że nie odniósł poważniejszych obrażeń, za wyjątkiem jednego zadrapania, natomiast „

musiał ją czasami obezwładnić, żeby udaremnić atak” (k. 893). Gdyby zatem te ataki ze strony pokrzywdzonej były tak dotkliwe, jak to opisuje, to z pewnością pozostawiłyby one ślad, który nie sprowadzałby się do jednego długiego śladu zadrapania, jak podaje oskarżony.

Notabene sprzeczne z doświadczeniem życiowym jest też to, aby zadrapanie miałoby się goić ponad dwa miesiące, jak twierdzi oskarżony.

Twierdzenia oskarżonego co do tego, że przedstawione przez pokrzywdzoną nagrania obrazują kulminację konfliktu między nim a pokrzywdzoną, że pokazują jedynie końcówkę awantury i że są ze „skrajnych chwil” nie wytrzymują konfrontacji z innymi dowodami przedstawionymi przez R. F. (1) w postaci zdjęć, na których widać zasinienia na jej ciele. Nie wytrzymują też konfrontacji z dowodami w postaci dokumentacji medycznej, gdzie lekarz opisuje obrażenia, mylnie jednak zakładając, że powstały one podczas upadku w czasie jazdy na lodowisku, o czym zeznała pokrzywdzona. Zarejestrowana zaś wypowiedź oskarżonego, kiedy mówi do niej, że ma „

jak suka leżeć na podłodze” (k. 17) w sposób nie budzący wątpliwości wskazuje na to, że treści, które wypowiada wobec pokrzywdzonej nie są niczym nadzwyczajnym, wypowiada je w sposób pewny siebie, stanowczy. Treści te są natomiast poniżające, naruszające godność, wyraźnie nakierowane na pokazanie przewagi, wyższości nad drugą osobą. Używa przy tym wobec pokrzywdzonej słów wulgarnych, obraźliwych.

Wyjaśnienia oskarżonego o agresji fizycznej ze strony pokrzywdzonej nie polegają zatem na prawdzie, a stanowią jedynie przyjętą przez niego linię obrony.

W odniesieniu do czynu 1.1.2 twierdzenia jakoby to pokrzywdzona znalazła tabletki w internecie i je zamówiła samodzielnie, a pomoc oskarżonego sprowadzała się wyłącznie do jej zawiezienia na miejsce odbioru, sprzeczne są z zeznaniami pokrzywdzonej, która kategorycznie wskazywała, że to oskarżony wyszukał, zamówił i odebrał wraz z nią te środki. Zdaniem Sądu wersja zdarzeń przedstawiona przez oskarżonego kłóci się z tym, co podpowiada doświadczenie życiowe. Obecność pokrzywdzonej na miejscu odbioru była potrzebna tylko po to, aby w razie potrzeby wskazać ją jako osobę rzeczywiście zamawiającą i odbierającą. To nie ona wskazywała, dokąd mają jechać po ich odbiór, lecz oskarżony znał adres, pod który należało się udać. Również postawa oskarżonego wskazywała na to, że to on jest stroną, która opowiadała się za przeprowadzeniem aborcji, skoro to jego zdaniem, nie był to czas na dziecko, a pokrzywdzona miała być osobą niezrównoważoną emocjonalnie (k. 928). Również przebieg rozmowy, w trakcie której pokrzywdzona poinformowała oskarżonego o ciąży i pytanie, które wówczas postawił „czy chce urodzić to dziecko”, a nie radość z tej ciąży – tłumaczenie to faktem rozbicia pokrzywdzonej i bycia w dwóch związkach, tłumaczenie to „dynamiką relacji”, a następnie wyjście na dwugodzinny spacer, jednoznacznie wskazują na to, że wiadomość tę oskarżony przyjął raczej niechętnie.

Sposób relacjonowania rozmowy oskarżonego z pokrzywdzoną, kiedy to poinformowała go, że jest w ciąży, wskazuje na to, że ta wiadomość – wbrew twierdzeniu oskarżonego – nie była dla niego nowiną radosną. Oceniając „holistycznie dynamikę sytuacji” – jak oczekuje tego oskarżony, a nie wykorzystując „wpadania przez niego w pułapkę „

wordingu” (k. 898) , czego się obawia, z samej jego relacji wyłania się obraz tej rozmowy, jako sytuacji dla pokrzywdzonej co najmniej przykrej, w trakcie której pada pytanie, czy chce dziecko urodzić, co już samo w sobie zakłada ewentualność usunięcia ciąży. Oskarżony to pytanie tłumaczył z jednej strony „stanem rozbicia”, w jakim się pokrzywdzona znajdowała, z drugiej zaś – pozostawaniem w dwóch związkach, niemniej dopytywany w trakcie postępowania sądowego nie pamiętał, w jakim nastroju była wtedy R. F. (2), chociaż twierdził, że pamięta ten dzień jak dziś (k. 897).

Konkludując, wyjaśnienia oskarżonego, który jedynie częściowo przyznaje się do popełnienia tego czynu, a mianowicie do zawiezienia pokrzywdzonej po odbiór środków wczesnoporonnych, stanowią również jedynie o przyjętej linii obrony. Biorąc pod uwagę, jak przebiegała rozmowa oskarżonego z pokrzywdzoną, jaka była jego reakcja na informacje o ciąży, a nadto biorąc pod uwagę wcześniej stosowaną wobec niej przemoc fizyczną i psychiczną, jak też to, że zachowania przemocowe miały miejsce także później, uwzględniając treść korespondencji sms-owej z dnia 28 kwietnia 2017 r., w pełni uzasadniony jest wniosek, że to oskarżony był inicjatorem poszukiwania tych środków wczesnoporonnych w internecie i następnie ich nabycia oraz że to on skłonił ją do ich zażycia..

W odniesieniu do czynu 1.1.3 jako jedynie przyjętą linię obrony Sąd uznał twierdzenia oskarżonego co do tego, że pokrzywdzona odebrała dzwonek domofonem, miał ją powitać słowami „

Cześć R.

” i miał zostać wpuszczony przez nią na klatkę schodową. Zdaniem Sądu, przeczy temu zachowanie pokrzywdzonej, która sytuację tę relacjonuje odmiennie, podkreślając, że oskarżony zadzwonił bezpośrednio do drzwi mieszkania. Gdyby pokrzywdzona rzeczywiście otworzyła oskarżonemu drzwi na klatkę domofonem, to nie chowałaby się w pokoju współlokatorki w szafie, nie udawałaby, że jej nie ma, a drzwi od mieszkania zdążyłaby zamknąć. Nie zrobiła tego, dlatego że nie miała na to czasu, nie zdążyła, bo o tym, że za drzwiami stoi oskarżony zorientowała się spoglądając przez wizjer w drzwiach. Oskarżony po rzekomym otwarciu mu drzwi domofonem nie zastał natomiast uchylonych drzwi od mieszkania, drzwi były zamknięte, a mimo to sięgnął za klamkę i je otworzył. Nie został w żaden sposób zaproszony do środka, nie było żadnych okoliczności, które dawałyby oskarżonemu przesłanki do uznania, że może wejść do środka. „Intuicyjne chwytanie za klamkę” (k. 894) nie jest usprawiedliwieniem dla naruszenia miru domowego, nie może tłumaczyć przekroczenia progu mieszkania bez zgody uprawnionego. Do wejścia do mieszkania nie uprawniała go też rozmowa, jaką miał przeprowadzić z pokrzywdzoną.

Zdaniem Sądu nie przekonywujące są też twierdzenia oskarżonego co do tego, że była to prowokacja ze strony pokrzywdzonej, która wezwała Policję. Nie mogła ona bowiem spodziewać się, że policjanci pojawią się na miejscu w tak krótkim czasie i zakładać, że oskarżony powróci do jej mieszkania.

W odniesieniu do czynu 1.1.4 nie usprawiedliwia i nie uchyla bezprawności działania polegającego na uporczywym nękaniu twierdzenie oskarżonego, że zerwanie relacji przez pokrzywdzoną było niespodziewane, bez podania powodu, że to nagłe zerwanie było dla niego trudne do zaakceptowania, że właściwie tego nie rozumiał, więc z tej przyczyny próbował skontaktować się z pokrzywdzoną

zeznania Ł. U.

(k. 768-771, 978-982). Depozycje świadka z postępowania przygotowawczego przedstawiały związek pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną jako bardzo udany. Świadek zeznał wówczas, że „

relacja pomiędzy F. a R. była bardzo pozytywna, wyglądali na bardzo zakochanych i zadowolonych z tej relacji, taki zawsze miałem obraz, kiedy ich widziałem” (k. 769) Mimo, jak wówczas twierdził, że utrzymywał bliskie relacje z oskarżonym zarówno na płaszczyźnie zawodowej jak i prywatnej, i wielokrotnie spędzali wspólnie czas, to okoliczności dotyczące wzajemnych zachowań oskarżonego i pokrzywdzonej właściwie w całości opierał na relacjach oskarżonego, co do tego, że to pokrzywdzona była agresywna, i to on ją uspokajał (k. 770), że powodów ich rozstania było kilka, a punktem zapalnym była zdrada R., że nie przeprowadzili rozmowy kończącej tej związek i że było to dla oskarżonego dziwne i zaskakujące. Odnośnie ciąży i zakupu środków wczesnoporonnych nie miał żadnej wiedzy, zaś wejście oskarżonego do mieszkania pokrzywdzonej w dniu 11 lipca 2018 r. zrelacjonował tak, jak opisał mu to oskarżony, nie mając w tym zakresie własnych spostrzeżeń, jak chociażby K. F. (1) czy F. F..

W toku postępowania jurysdykcyjnego zeznania świadka były wprawdzie wewnętrznie niesprzeczne, aczkolwiek częściowo niespójne z wyidealizowanym obrazem związku oskarżonego i pokrzywdzonej zaprezentowanym w postępowaniu przygotowawczym, nie podawały w wątpliwość twierdzeń pokrzywdzonej co do opisywanych przez nią sytuacji, chociaż miały one zapewne stanowić wsparcie dla linii obrony oskarżonego. Świadek, jako bowiem jego zdeklarowany przez siebie samego przyjaciel, opisał znane mu fakty z życia tego ostatniego. Podkreślenia wymaga jednakże to, że oskarżony nie dzielił się z nim wszystkimi istotnym dla niniejszej sprawy okolicznościami, jak chociażby to, jak częste były jego próby kontaktu z pokrzywdzoną po ich rozstaniu. Nie ujawnił zatem swemu przyjacielowi, że do pokrzywdzonej wykonuje dziesiątki telefonów, w podobnej liczbie wysyła sms-y i maile, chociaż takie zachowanie mogłoby znaleźć w oczach jego przyjaciela usprawiedliwienie. Tym bardziej zatem nie ujawniał mu okoliczności, które odnosiły się do jego zachowań względem pokrzywdzonej mających miejsce w tzw. „zaciszu domowym”. Świadek mimo pozostawania z oskarżonym w bliskiej relacji koleżeńskiej nie znał szczegółów dotyczących konfliktów pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzoną, ich podłoża i przebiegu, opierał się wyłącznie na informacjach przekazywanych mu przez oskarżonego, który utrzymywał, że przyczyną kłótni jest „przesadna zazdrość” ze strony pokrzywdzonej. Odnośnie obrażeń, jakie miał mieć oskarżony w wyniku agresji ze strony pokrzywdzonej, wskazywał na „rany”, które w istocie były zadrapaniami (k. 979). Powyższe wskazuje, że ta zażyłość pomiędzy świadkiem a oskarżonym częściowo wpływała na sposób, w jaki relacjonował on znane mu okoliczności, starając się nadać pewnym faktom, które mogłyby usprawiedliwiać oskarżonego, większe znaczenie, niż miały one w rzeczywistości. Tytułem przykładu wskazać należy chorobę ojca oskarżonego, która nastąpiła i z której się wyleczył dużo wcześniej niż pojawienie się ciąży u pokrzywdzonej, a mimo to wskazywał to jako problem osobisty, który w dacie decydowania o losach tej ciąży, miał trapić oskarżonego. Przyjmował optykę prezentowaną mu przez oskarżonego, jak to, że „

nabawił się tych ran, kiedy próbował uspokoić agresywnie zachowującą się pokrzywdzoną” (k. 979-980).

Z tych względów zeznania tego świadka nie dawały podstaw do dokonywania ustaleń faktycznych.

zeznania K. F. (2)

(k. 1002-1004). Świadek jako psycholog miała kontakt z oskarżonym wyłącznie na płaszczyźnie zawodowej dopiero w 2019 roku. Wszelkie informacje na temat jego zachowania w inkryminowanym czasie, świadek opierał wyłącznie na relacji oskarżonego. Z depozycji świadka, że „

nie pamięta, co konkretnie mówił o swoim związku, że na pewno opowiadał o swoich zachowaniach względem swojej partnerki, ale nie były to zachowania, które wykraczały poza normy” wynika wprost, zdaniem Sądu, że oskarżony nie ujawnił faktu, że do pokrzywdzonej kieruje dziesiątki sms-ów i maili dziennie, że nachodzi ją w miejscu pracy i zamieszkania, że dzwoni do niej kilkadziesiąt razy w ciągu dnia, gdyż zachowanie takie świadek by zapamiętał i nie ocenił, jako mieszczącego się w normie. Tym bardziej nie opowiedział o takich swoich zachowaniach, które polegały na używaniu przemocy, jak duszenie, uderzanie, wystawianie na balkon, czy nakazywanie leżenia na podłodze. Stąd też depozycje świadka nie dawały podstaw do kwestionowania prawdziwości zeznań pokrzywdzonej, jak również do wsparcia linii obrony oskarżonego, który dążył do przedstawienia siebie jako ofiary przemocy ze strony pokrzywdzonej, względnie do wykazania wzajemności w zadawaniu krzywd. Również z uwagi na lakoniczność relacji świadka nie dawały one też podstaw do dokonywania jakichkolwiek kategorycznych ustaleń.

Podstawa prawna wyroku

3.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem

Punkt I wyroku

F. D.

Odpowiedzialność karną na podstawie art. 190a § 1 kk ponosi ten, kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność. Głównym przedmiotem ochrony jest szeroko rozumiana wolność, w aspekcie zarówno wolności „od czegoś" (od strachu, od nagabywania, od niechcianego towarzystwa innej osoby), jak i wolności „do czegoś" (przede wszystkim do zachowania swojej prywatności). Ubocznym przedmiotem ochrony jest też zdrowie człowieka, szczególnie psychiczne, dobrostan psychiczny wynikający z braku ingerencji w swobodę, z bycia nieobserwowanym, niekontrolowanym i nienagabywanym.

Statuując ten typ przestępstwa ustawodawca posłużył się określeniem „uporczywe nękanie", nie definiując znamienia czasownikowego „nękania". Dokonując językowej wykładni tego pojęcia przyjąć należy, że będą to takie zachowania, które powodują przykrość pokrzywdzonemu, wyrządzają mu krzywdę czy wywołują dyskomfort. W doktrynie uznaje się, że użycie słowa «nękanie» dostatecznie oddaje już sens zachowań określanych mianem stalkingu, w szczególności zaś zachowań powtarzalnych, odbieranych przez pokrzywdzonego jako dręczenie, które same w sobie są oddziaływaniem na wolność jednostki, a w rezultacie jej ograniczeniem, skutkującym wywołaniem poczucia zagrożenia lub naruszeniem prywatności. Niewątpliwie chodzi o podejmowanie w sposób powtarzalny zachowań, które odbijają się w psychice adresata w negatywny sposób. «Nękanie» definiuje się też jako zbiór zachowań, które obiektywnie będą nosiły cechy postępowania prowadzącego do udręczenia, zastraszenia, zdominowania, oddziaływania na wolę, upokorzenia lub wywoływania innych skutków czy doznań negatywnych, będących następstwem wielokrotnych, powtarzających się naprzykrzających się czynności.

Nękanie ma być uporczywe, co oznacza, że musi trwać przez określony czas. Uporczywość nękania to zachowanie nieustępliwe, nieprzejednane, zaciekłe, nachalne, namolne, natarczywe, natrętne, odbywające się wbrew woli pokrzywdzonego. O uporczywości świadczy nie tylko częstotliwość oraz okres nękania (powinien to być dłuższy okres, kilkumiesięczny), lecz także ignorowanie przez sprawcę próśb osoby pokrzywdzonej o zaprzestanie zachowań wzbudzających w niej poczucie zagrożenia lub naruszających jej prywatność. Wprawdzie sformułowanie żądań ze strony osoby pokrzywdzonej, aby sprawca zaprzestał nękania, nie należy do warunków, które determinują możliwość przypisania odpowiedzialności karnej za ten czyn, niemniej ich wystąpienie ilustruje stopień natężenia uporczywego działania (tak postanowienie SN z dnia 21 grudnia 2020 r. sygn. akt IV KK 253/20).

Skutkiem zachowania się sprawcy musi być natomiast wytworzenie u pokrzywdzonego uzasadnionego poczucia zagrożenia lub poczucia istotnego naruszenia jego prywatności (tak wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 19 lutego 2014 roku, II AKa 18/14).

Prawnie irrelewantne jest w kontekście strony podmiotowej tego przestępstwa, czy czyn sprawcy powodowany jest żywionym do pokrzywdzonego uczuciem miłości, nienawiści, chęcią dokuczenia mu, złośliwością czy chęcią zemsty. Decydujące jest tu subiektywne odczucie zagrożonego, które musi być jednak oceniane w sposób zobiektywizowany (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2013 roku, III KK 417/13). Oceniając zatem zachowanie sprawcy poza subiektywnymi odczuciami pokrzywdzonego należy rozważyć, czy inna osoba o cechach pokrzywdzonego w okolicznościach danej sprawy poczułaby się również zagrożona. Subiektywne odczuwanie zagrożenia przez osobę należy konfrontować z wiedzą, doświadczeniem i psychologią reakcji ogółu społeczeństwa, obiektywizować poprzez poczucie zagrożenia w danych okolicznościach, jakie towarzyszyłoby przeciętnemu człowiekowi (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 2017 roku, IV KK 413/16).

Dla odpowiedzialności karnej za przestępstwo z art. 190a § 1 k.k. nie ma znaczenia cel działania sprawcy, który sam w sobie nie musi być społecznie naganny. Próby nawiązania kontaktu ze strony oskarżonego z myślą, że uda się kontynuować związek z pokrzywdzoną – co do zasady nie jest celem nagannym (wyrok SN z dnia 2 grudnia 2020 r. sygn. akt III KK 266/20) Realizacja celu, który sam w sobie nie zasługuje na negatywną ocenę, środkami stanowiącymi uporczywe nękanie innej osoby prowadzące do wzbudzenia w niej poczucia zagrożenia, poniżenia lub udręczenia lub naruszające jej prywatność może wypełniać znamiona przestępstwa z art. 190a kk.

Mając na uwadze powyższe, nie ma wątpliwości co do tego, że oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona przestępstwa z art. 190a § 1 kk. Oskarżony, mając pełną świadomość tego, że pokrzywdzona nie chce mieć z nim żadnego kontaktu, nie chce utrzymywać z nim jakichkolwiek relacji, podejmował szereg prób dotarcia do niej, skontaktowania się z nią. Były to dziesiątki telefonów każdego dnia na numer służbowy i prywatny, dziesiątki sms-ów, prób kontaktu przez portale społecznościowe i korespondencja mailowa. Oskarżony podejmował próby kontaktu telefonicznego zarówno z samą pokrzywdzoną, ale także z jej członkami jej rodziny. Dzwonił z dotychczasowego numeru telefonu, jak również z innych obcych numerów. Powyższa sytuacja spowodował, że pokrzywdzona była zmuszona zmienić numer telefonu służbowego, jak i prywatnego, zablokowała kontakt oskarżonego na portalach społecznościowych. W odniesieniu zaś do korespondencji mailowej, możliwość korzystania z dotychczasowego adresu mailowego został pokrzywdzonej faktycznie znacznie ograniczony. Nie chcąc zmieniać tego adresu oraz nie chcąc widzieć i czytać maili przychodzących od oskarżonego, dostęp do swojej skrzynki mailowej musiała powierzyć innej osobie. Pokrzywdzona miała zatem świadomość, że ta korespondencja na ten adres do niej przychodzi, chociaż na bieżąco się z nią nie zapoznawała.

Konkludując, nie ulega wątpliwości, że aktywność oskarżonego składała się na wielokrotne, uporczywe działania o niejednorodnym charakterze, które u pokrzywdzonej wzbudzały obawę, poczucie osaczenia, niepokoju, naruszały jej prywatność.

3.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem

Punkt II wyroku

F. D.

Dopuszcza się popełnienia przestępstwa naruszenia miru domowego, stypizowanego w art. 193 kk, sprawca, który wdziera się do cudzego mieszkania. Przez wdarcie się należy rozumieć wejście w dowolny sposób do cudzego miejsca chronionego, wbrew woli uprawnionego. Nie jest tu wymagane przełamanie zabezpieczenia fizycznego, jak w przypadku przestępstwa kradzieży z włamaniem. Do wdarcia się dochodzi także w sytuacji, w której sprawca dostaje się do wnętrza lokalu przykładowo przy użyciu podstępu, potajemnie, przez otwarte okno, uchylone drzwi czy otwarciu ich dorobionym kluczem.

Przedmiotem ochrony jest w tym przypadku prawo człowieka do spokojnego zamieszkiwania, wolnego od zakłóceń przez osoby niepożądane. Nie jest nią własność, ale wolność podmiotu i związane z nią prawo do spokojnego, niczym niezakłóconego zamieszkiwania w swoim centrum życia, gwarantujące nienaruszalność mieszkania jednostki oraz poszanowanie jej prywatności.

Pod pojęciem „wdarcia się” użytym w art. 193 kk należy rozumieć przełamanie, przy wkroczeniu do miejsc określonych w tym przepisie, nie tyle przeszkody fizycznej, ile woli osoby uprawnionej, bez jej zgody chociażby domniemanej.

Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, nie ma wątpliwości co do tego, że oskarżony wdarł się do mieszkania, które pokrzywdzona zajmowała razem ze swoimi dwoma współlokatorkami i że odbyło się to wbrew jej woli. Drzwi do mieszkania nie zostały mu otwarte, nie zastał tych drzwi uchylonych. Fakt, że nie były one zamknięte na klucz, nie uprawniało oskarżonego do uznania, że ma on prawo wstępu do tego lokalu. O tym, że jego wejście do tego mieszkania było w istocie wdarciem się w rozumieniu art. 193 kk świadczy także zachowanie pokrzywdzonej, która nie tylko że nie powitała oskarżonego, ale ukryła się przed nim w szafie, obawiając się jego osoby. Nie zareagowała otwarciem drzwi, gdy usłyszała dzwonek. Brak reakcji ze strony pokrzywdzonej na dźwięk dzwonka był wręcz wyraźnym sygnałem, że obecność oskarżonego nie jest pożądana.

3.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem

Punkt III wyroku

F. D.

Odpowiedzialność karną na podstawie art. 152 § 1 kk ponosi sprawca, który udziela pomocy, a zatem ułatwia kobiecie ciężarnej przerwanie ciąży wbrew przepisom ustawy, jak również ten, kto ją do tego nakłania, a zatem wpływa na wolę kobiety w celu wywołania u niej zamiaru przerwania ciąży.

Działanie oskarżonego polegające na wyszukaniu w internecie środka wczesnoporonnego, jego nabyciu, a następne odebraniu i przekazaniu pokrzywdzonej, jak też nakłonieniu jej do jego zażycia poprzez wywarcie wpływu na nią, zrealizował znamiona tego przestępstwa.

W świetle zeznań pokrzywdzonej, relacjonującej, jak weszła ona w posiadanie wczesnoporonnych, ale również jaka była reakcja oskarżonego na wiadomość o tym, że jest w ciąży, jak przebiegała rozmowa z nim, niewątpliwe jest to, że udzielił jej pomocy w przerwaniu ciąży, ale także wpłynął na jej wolę, aby ciążę tę przerwała.

3.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem

Punkt IV wyroku

F. D.

Odpowiedzialność karną na podstawie art. 207 § 1 kk ponosi ten, kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy albo nad małoletnim lub osobą nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny. Czynność sprawcza czynu zabronionego z art. 207 § 1 k.k. może mieć charakter znęcania się psychicznego lub fizycznego, przy czym może on zostać popełnione zarówno przez działanie, jak i zaniechanie. Przestępstwo znęcania się ma charakter wieloczynnościowy, złożony z jedno lub wielorodzajowych pojedynczych czynności naruszających różne dobra (np. nietykalność cielesną lub godność osobistą). Co do zasady można go popełnić tylko umyślnie w zamiarze bezpośrednim, aczkolwiek może dojść do jego realizacji także w sytuacji, kiedy sprawca, dążąc bezpośrednio do innego celu, jednocześnie godzi się na wyrządzenie pokrzywdzonemu dotkliwych przykrości i cierpień. Przestępstwo to ma charakter formalny, nie jest zatem konieczne wystąpienie określonego skutku. Dla jego bytu nie ma przy tym znaczenia, czy ofiara sprzeciwiała się działaniom sprawcy, tj. czy podejmowała próbę obrony czy też pozostawała bierna. Obrona podejmowana przez ofiarę znęcania się nie pozbawia zachowania sprawcy cech takiego działania (tak aktualny również pod rządem Kodeksu karnego z 1997 r. wyrok SN z 17.08.1970 r., IV KR 146/70).

Sąd Najwyższy w uchwale Izby Karnej z dnia 9 czerwca 1976 r. (sygn. akt VI KZP 13/75) wskazał, że

ustawowe określenie "znęca się" oznacza działanie albo zaniechanie, polegające na umyślnym zadawaniu bólu fizycznego lub dotkliwych cierpień moralnych, powtarzającym się albo jednorazowym, lecz intensywnym i rozciągniętym w czasie. Powyższe orzeczenie, mimo że zapadło na gruncie dawnego kodeksu karnego, zachowuje aktualność również w obowiązującym stanie prawnym. Niewątpliwie w ocenie Sądu jako znęcanie się należy rozumieć szereg działań sprawcy w stosunku do osoby pokrzywdzonej, obejmujące takie zachowania, jak obelżywe i poniżające traktowanie, wywołanie cierpień psychicznych, naruszanie nietykalności cielesnej. Działanie to musi nastąpić w stosunku do osoby najbliższej lub innej osoby pozostającej chociażby w przemijającym stosunku zależności wobec sprawcy. Pojęcie osoby najbliższej definiuje kodeks karny w art. 115 § 11, stanowiąc, że osobą najbliższą jest także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu, mimo że nie łączą ją ze sprawcą więzy krwi czy powinowactwa w stopniu tam określonym. Na gruncie niniejszej sprawy, pokrzywdzoną była pozostająca we wspólnym pożyciu partnerka, z którą oskarżony wspólnie zamieszkiwał i prowadził gospodarstwo domowe.

Znęcanie się wymaga też przewagi sprawcy nad ofiarą, która to nie jest w stanie skutecznie przeciwstawić się przemocy fizycznej czy psychicznej, bądź też może to uczynić w nieznacznym stopniu (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2003 r. sygn. akt IV KKN 312/99)

W przypadku przestępstwa znęcania, z reguły bezpośrednimi świadkami zachowań sprawcy są jedynie osoby pokrzywdzone. Osoby postronne (sąsiedzi, interweniujący funkcjonariusze policji, znajomi) wiedzą o tym przestępstwie z relacji właśnie pokrzywdzonych. Zeznania tych osób w zakresie własnych spostrzeżeń co do zachowania osoby pokrzywdzonej (przykładowo jej strachu, uległości względem sprawcy, zaprzeczania, że jest ofiarą znęcania, podawania nieprawdziwych informacji odnośnie przyczyn doznanych urazów, itp.) posiadają istotną wartość dowodową. (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2020 r. sygn. akt III KK 133/19) Również w tej sprawie głównym dowodem obciążającym oskarżonego były zeznania jego partnerki – R. F. (1), której depozycje były nie tylko konsekwentne na poszczególnych etapach postępowania, ale także szczegółowe, pozwalające zrekonstruować to, jak wyglądały jej relacje z oskarżonym, do jakich zdarzeń w tym związku dochodziło i czy zachowanie oskarżonego realizowało znamiona przestępstwa znęcania się. Po pierwszej, jako oczywista jawi się przewaga fizyczna oskarżonego nad pokrzywdzoną. Z depozycji oskarżonego płynie wręcz wniosek, że użyta przez pokrzywdzoną siła nie wzbudzała w nim cierpienia fizycznego, za wyjątkiem jednej sytuacji, którą oskarżony

notabene silnie akcentował, a odnoszącą się do podrapania, które – wedle jego twierdzeń, a wbrew doświadczeniu życiowemu – miało się utrzymywać ponad dwa miesiące. Natomiast to oskarżony uderzał, szarpał, ciągnął, pokrzywdzoną z taką siłą, że upadła i straciła na chwilę przytomność, to jego działania spowodowały u pokrzywdzonej zasinienia na ramiona, nogach i głowie, to ona miała takie dolegliwości bólowe, że lekarz udzielający jej pomocy nie powątpiewał, że mogły one powstać w wyniku upadku na lód.

Oskarżony wręcz potwierdzał swoją przewagę fizyczną wyjaśniając, że „

jest bardzo silny i gdyby naprawdę ją uderzył, to skończyłoby się naprawdę źle, więc ja za każdym razem, używając możliwie mało siły, starałem się przerwać jej agresję fizyczną wobec niego; jeżeli chodzi o szarpnięcie, to tylko tyle co przy obezwładnieniu” (k. 204). Twierdził też, że „

pokrzywdzona potrafiła go uderzyć 10 razy pod rząd i on wtedy faktycznie jako mocniejsza osoba musiał ją obezwładnić”, „

zdarzyło mi się ją odepchnąć parę razy, ona raz się przewróciła i nawet to gdzieś zgłosiła, ale to wszystko było w samoobronie” (k. 203)

Zachowania oskarżonego w stosunku do pokrzywdzonej przybrały także postać znęcania się psychicznego, bo sytuacje, w których stosował on przemoc słowną, agresję objawiającą się krzyczeniem, obrażaniem jej, poniżaniem, używaniem wobec niej wulgarnych określeń, co wywoływało w niej stan niepokoju, poczucia krzywdy, były zachowaniami powtarzającymi. Działań podejmowanych przez oskarżonego nie można kwalifikować jedynie jako „zwykłych” sporów pomiędzy osobami pozostającymi w nieformalnym związku ze względu na częstotliwość tych zdarzeń, intensywność, z jaką oskarżony kierował agresję słowną wobec pokrzywdzonej.

Oskarżony miał nad pokrzywdzoną przewagę psychiczną, od początku ich związku budując ją drobnymi zachowaniami, które jednocześnie obniżały poczucie własnej wartości przez pokrzywdzoną, przekonywały ją o rzekomych niedostatkach intelektualnych, utwierdzały ją w przekonaniu o braku samodzielności i sprawczości. Należy odwołać się w tym miejscu do zdarzeń z początkowego okresu ich znajomości, kiedy to oskarżony kontrolował pokrzywdzoną co do tego, gdzie jest, jak jest ubrana, z podtekstem, że jej strój jest nieodpowiedni czy wyzywający. Na powyższą okoliczność zwróciła uwagę koleżanka pokrzywdzonej – R. N., która na owym wstępnym etapie znajomości oskarżonego i pokrzywdzonej przyjechała w odwiedziny i zetknęła się z takimi zarzutami ze strony oskarżonego. Stwierdzenie, że „

ale wiejska impreza, w twoim stylu (...)

”, też jest sformułowaniem, które ma deprecjonować upodobania drugiej osoby. Takie sytuacje to oczywiście drobnostki, niemniej budowane przez dłuższy czas wywołały u pokrzywdzonej poczucie niższej wartości.

Pokrzywdzona w trakcie kłótni z oskarżonym również używała słów wulgarnych, czemu nie zaprzeczyła, niemniej okoliczności, w jakich były one wypowiadane istotnie się różniły. To oskarżony najpierw zdominował psychicznie pokrzywdzoną, zbudował w niej przekonanie o jej niskiej wartości, o tym, że nie jest w stanie bez niego sobie poradzić, że „nie zasługuje na niego w żadnym procencie” (vide treść wypowiedzi oskarżonego zarejestrowany na płycie DVD k. 17), że się jego obawiała. W takim przypadku nie można jednak mówić o wzajemności krzywd, jeżeli osobie pokrzywdzonej zdarzy się, że w stosunku do osoby stosującej wobec niej przemoc psychiczną, ale też fizyczną, użyje słów wulgarnych i obelżywych. Wystarczającym dowodem rzekomo wzajemności krzywd i braku istnienia przewagi sprawcy nad ofiarą nie jest korespondencja mailowa z dnia 15 czerwca 2016 r., w której pokrzywdzona pisze: „

uważam Cię za najbliższą mi osobę, a sama jestem dla Ciebie najgorsza; nikt z mojej rodziny, przyjaciół czy znajomych nie uwierzyłby, że potrafię taka być, ja sama w to nie wierzę, nie wiem, co się dzieje” (k. 225). Nie można bowiem tracić z pola widzenia, że ta korespondencja pojawiła się w okresie, w którym pokrzywdzona była już pod znaczącym wpływem oskarżonego, budującego w niej poczucie niższej wartości, przekonania, że jest słabsza, mniej zaradna od niego, po tym, jak już wielokrotnie z jego strony doznała przemocy fizycznej, oraz to że była odpowiedzią na mail oskarżonego, który napisał o tym, jak mu przykro z powodu obelg, które usłyszał. Powyższa sytuacja jest zdaniem Sądu, przykładem głęboko toksycznego związku, w którym ofiara usprawiedliwia sprawcę, umniejsza własne cierpienia, ma potrzebę pozyskania życzliwości, którą w tej konkretniej sytuacji pokrzywdzona chciała dodatkowo zaskarbić specjalnie przygotowaną dla oskarżonego zupą.

W odniesieniu do czasookresu przypisanego oskarżonemu przestępstwa znęcania Sąd dokonał modyfikacji ustalając, że czyn ten popełniony został w okresie od bliżej nieustalonego dnia w marcu 2016 roku, kiedy pokrzywdzona zamieszkała z oskarżonym, stając się dla niego osobą najbliższą w rozumieniu kodeksu karnego i kiedy to po raz pierwszy doznała przemocy fizycznej i psychicznej. Jako końcową datę Sąd uznał dzień 6 stycznia 2018 r., kiedy pokrzywdzona doznała ostatniego, zapamiętanego przez nią aktu przemocy fizycznej, będąc uderzoną przez oskarżonego. Sąd z okresu przypisanego oskarżonemu przestępstwa nie eliminował czasu, w jakim pokrzywdzona wyprowadziła się od oskarżonego (k. 111), gdyż była to sytuacja przemijająca, krótkotrwała, nie wiążąca się z zerwaniem przez nich relacji partnerskiej.

Kary, środki karne, przepadek, środki kompensacyjne i środki związane z poddaniem sprawcy próbie

F. D.

Punkt I wyroku, czyn I

Na podstawie art. 190a § 1 kk w brzmieniu ustawy obowiązującej do dnia 30 marca 2020 roku w zw. z art. 4 § 1 kk wymierzona została kara 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności.

Przy wymiarze kary Sąd kierował się dyrektywami wskazanymi w art. 53 kk. W odniesieniu do tego czynu podkreślić, należy, iż zarówno stopień winy, jak i stopień społecznej szkodliwości tego czynu był znaczny. Oskarżony miał bowiem świadomość naruszania norm prawnych, mimo to bezwzględnie trwał w tym stanie bezprawności przez ponad rok, skupiając się wyłącznie na swojej osobie, nie licząc się z konsekwencjami, jakie popełniane przez niego przestępstwo ma dla pokrzywdzonej. Okolicznością łagodzącą była jego uprzednia niekaralność.

Wymierzając oskarżonemu karę, Sąd miał na względzie cele zapobiegawcze i wychowawcze, a zatem w szczególności indywidualne oddziaływanie na osobę sprawcy, aby uzmysłowić mu naganność podjętego przez niego działania, ale także mając na względzie potrzeby kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa i jednoznaczne okazanie braku akceptacji zachowań godzących w dobra chronione prawem.

F. D.

Punkt II wyroku, czyn II

Na podstawie art. 193 kk w zw. z art. 4 § 1 kk wymierzona została oskarżonemu kara 2 (dwóch) miesięcy pozbawienia wolności.

Wymierzając karę Sąd kierował się dyrektywami, o których mowa w art. 53 kk, w szczególności uwzględnił motywację i sposób zachowania się oskarżonego, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na sprawcy obowiązków, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy. Okolicznością wpływającą na obostrzenie tej kary była motywacja, z jaką oskarżony tego występku się dopuścił, jego bezwzględne dążenie do spotkania z pokrzywdzoną mimo wyraźnej jej postawy, że nie życzy sobie kontaktów z jego strony. Natomiast sposób działania oskarżonego nakazywał stwierdzić, że nie było to zachowanie gwałtowne, czas, w którym oskarżony pozostawał w jej miejscu zamieszkania był krótki, aczkolwiek naruszenie miru domowego wywołało u pokrzywdzonej tak głęboki strach, że ukryła się przed oskarżonym w czasie gdy był w mieszkaniu, ale także w następnych dniach w drodze do i z pracy towarzyszyć jej musiała osoba trzecia.

F. D.

Punkt III wyroku, czyn III

Na podstawie art. 152 § 2 kk w zw. z art. 152 § 1 kk wymierzona została oskarżonemu kara 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności.

Wymierzając tę karę Sąd kierował się dyrektywami określonymi w art. 53 kk, uwzględniając stopień winy, społeczną szkodliwość czynu, jak również właściwości i warunki osobiste sprawcy, w tym sposób życia przed i po popełnieniu przestępstwa.

Stopień winy oskarżonego był wysoki. Oceniając zachowanie oskarżonego w świetle powszechnie przyjętych norm społecznych nie sposób stwierdzić, aby zaktualizowały się wobec niego okoliczności, które usprawiedliwiałyby jego zachowanie i postawę. Jako osoba w pełni dojrzała społecznie znał i rozumiał konsekwencje swojego działania.

Stopień społecznej szkodliwości czynu był znaczny, w szczególności następstwa zdrowotne dla samej pokrzywdzonej były istotne. Zażyła ona środki nieznanego pochodzenia i składu, co zagrażało jej zdrowiu somatycznemu, ale też negatywnie oddziaływało na jej zdrowie psychiczne.

Jednocześnie jako okoliczność łagodzącą Sąd uwzględnił brak uprzedniej karalności oraz częściowe przyznanie się przez oskarżonego do popełnienia zarzucanego mu czynu.

F. D.

Punkt IV wyroku, czyn IV

Na podstawie art. 207 § 1 kk wymierzona została kara 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności.

Stopień zawinienia, jak i stopień społecznej szkodliwości tego czynu, Sąd uznał za wysoki. Oskarżony dopuścił się tego przestępstwa będąc osobą w pełni ukształtowaną, znającą reguły norm społecznych, mającą zatem świadomość tego, jakie zachowania są, a jakie nie są akceptowane. Oceniając stopień szkodliwości społecznej tego czynu należało wziąć pod uwagę to, że jego działanie realizowało zarówno przemoc fizyczną, ale i psychiczną, wobec pokrzywdzonej. Ponadto przy ocenie stopnia tej szkodliwości uwzględnić należało czasokres, w jakim oskarżony dopuścił się tego przestępstwa, intensywność działań naruszających dobra pokrzywdzonej i następstwa, jakie u niej one wywarły, w szczególności w sferze psychiki, wymagające od pokrzywdzonej podjęcia długotrwałej terapii. Okolicznością łagodzącą była natomiast uprzednia niekaralność oskarżonego.

F. D.

Punkt V wyroku, czyn V

Na podstawie art. 85 § 1 kk i art. 86 § 1 kk w zw. z art. 4 § 1 kk orzeczone w pkt I, II, III i IV jednostkowe kary pozbawienia wolności Sąd połączył i wymierzył oskarżonemu karę łączną 1 (jednego) roku pozbawienia wolności.

W odniesieniu do oskarżonego zastosowana została zasada asperacji, zważywszy na bliski związek czasowy pomiędzy popełnionymi przestępstwami. Jednakże fakt, że działaniem swoim oskarżony naruszył kilka dóbr chronionych prawem, to wymiar kary łącznej nie mógł się zbliżać do tego, jaki by był przy zastosowaniu zasady absorpcji kar. Orzeczona zaś kara łączna jednego roku pozbawienia wolności jest karą spełniającą cele prewencji indywidulnej, ale też generalnej, kształtującej świadomość prawną społeczeństwa.

F. D.

Punkt VI wyroku, czyn V

Na podstawie art. 70 § 1 kk wykonanie orzeczonej w pkt V-ym kary łącznej pozbawienia wolności warunkowo zawieszono na okres próby wynoszący 2 (dwa) lata.

W stosunku do oskarżonego w pełni uprawniona jest pozytywna prognoza kryminologiczna, uzasadniająca zastosowanie tej instytucji probacyjnej. Oskarżony jest bowiem osobą w pełni dojrzałą, prowadzącą obecnie ustabilizowane życie osobiste i zawodowe, dotychczas nie karaną. Nie ujawniły się żadne okoliczności, które skłaniałyby do uznania, że może ponownie wejść w konflikt z prawem, względnie naruszać normy życia społecznego.

F. D.

Punkt VII wyroku

Na podstawie art. 71 § 1 kk wymierzona została oskarżonemu grzywna 100 (stu) stawek dziennych grzywny, przy ustaleniu wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 100 zł (sto złotych).

Celem wychowawczego oddziaływania na osobę oskarżonego, ukształtowania w nim jak i w odbiorze społecznym krytycznego stosunku do wszelkich przejawów przemocy domowej, zasadnym było orzeczenie obok kary pozbawienia wolności, której wykonanie zostało warunkowo zawieszone, odpowiednio dolegliwej kary grzywny. Wymiar tej grzywny miarkowany był przy uwzględnieniu stopnia społecznej szkodliwości czynów, których oskarżony się dopuścił i ich ilości. Ustalając zaś wysokość stawki dziennej Sąd kierował się wysokością deklarowanych przez oskarżonego dochodów miesięcznych (na poziomie ok. 10.000 zł k. 891), ale także wysokością średniego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw w dacie orzekania na poziomie ok. 9.000 zł.

Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

F. D.

Punkt VIII wyroku, czyn I

Na podstawie art. 41a § 1 kk w zw. z ar.t 43 § 1 kk orzeczony został wobec oskarżonego w związku ze skazaniem za czyn z art. 190a § 1 kk środek karny zakazu kontaktowania się z pokrzywdzoną R. F. (1) i zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 (metrów) przez okres 5 (pięciu) lat. Środek ten ma bowiem zapewnić pokrzywdzonej poczucie bezpieczeństwa, strefę, w której nie będzie musiała liczyć się z napotkaniem oskarżonego.

6. inne zagadnienia

Odnośnie wniosku obrońcy o umorzenie postępowania w sprawie czynu II i III

Należy zaznaczyć, że z uwagi na zmianę treści art. 102 k.k., w świetle którego powiązano przedłużenie terminu przedawnienia karalności z instytucją wszczęcia postępowania w sprawie, przyjąć należy, że postanowienie o przedstawieniu zarzutów wywołuje analogiczny skutek jak w sytuacji, gdyby wcześniej nie wydano postanowienia o wszczęciu śledztwa lub dochodzenia. O ile jednak należy przyjąć, że wszczęcie postępowania w sprawie wywołuje skutek

erga omnes, o tyle przedstawienie zarzutów jedynie wobec danego podejrzanego. Do takiej konstatacji prowadzi uwzględnienie wykładni systemowej i funkcjonalnej obu norm prawnych. Wszczęcie postępowania w sprawie odnosi się bowiem do określonego czynu, natomiast wszczęcie postępowania przeciwko osobie personalizuje ten czyn i pozwala na zakreślenie podmiotowego zakresu postępowania (

vide Świecki Dariusz (red.), Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany 2025)

O ile w sprawie faza

in rem rozpoczęła się wydaniem w dniu 18 kwietnia 2019 r. postanowienia o wszczęciu dochodzenia o czyn z art. 190a par. 1 kk (k. 102), to faza

in personam rozpoczęła się wydaniem postanowienia z dnia 19 sierpnia 2019 r. o przedstawieniu zarzutów czterech przestępstw, obok czynu z art. 190a par. 1 kk, trzech innych, tj. z art. 193 kk, z art. 152 par. 2 kk i z art. 207 par. 1 kk. Postanowienie o przedstawieniu zarzutów jest zatem wszczęciem postępowania, które przedłuża termin przedawnienia karalności czynów. Tym samym brak jest podstaw do uznania, że zachodzą przesłanki o których mowa w art. 17 par. 1 pkt 6 kpk.

Koszty procesu

Punkt IX wyroku

Na podstawie art. 627 kpk Sąd zasądził od oskarżonego F. D. na rzecz oskarżycielki posiłkowej R. F. (1) kwotę 3.240 zł (trzy tysiące dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów ustanowienia pełnomocnika.

Punkt X wyroku

Na podstawie art. 626 § 1 kpk, art. 627 kpk oraz art. 2 ust. 1 pkt 3 i art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r.

o opłatach w sprawach karnych

Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 665,41 zł (sześćset sześćdziesiąt pięć złotych 41/100) tytułem zwrotu wydatków oraz kwotę 1.180,00 zł (jeden tysiąc sto osiemdziesiąt złotych 00/100) tytułem opłaty. Nie zachodziły bowiem żadne szczególne okoliczności, które uzasadniałyby zwolnienie oskarżonego od obowiązku uregulowania tych należności i przejęcia ich na rachunek Skarbu Państwa.

209 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 13 marca 2026 r.
  2. Po 62 dniach trafia do portalu połowa orzeczeń
  3. Portal: 8 października 2026 r. W serwisie od 13 października 2026 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.