Poniedziałek Wydanie nr 30

Sygnatura akt
II AKa 158/21
Sąd
Sąd Apelacyjny w Szczecinie
Wydział
II Wydział Karny
Rodzaj
Wyrok
Data orzeczenia
28 czerwca 2024 r.
Rozstrzygnięcie
Orzeczenie zmienione
Kara
5 lat i 3 miesiące więzienia
Opublikowano w portalu
29 października 2025 r.
W serwisie od

Zestawienie z tego dnia
Kategorie
Sprawy karne
Sąd Apelacyjny w Szczecinie
© autorzy OpenStreetMap

Sprawy karne

Haracz od handlarzy kukurydzą na plażach. Sąd Apelacyjny obniżył kary trzem oskarżonym

Przejdź do orzeczenia, 33 min czytania

Spór

Oskarżono B. C., A. W. i W. G. (1) o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz szereg wymuszeń, gróźb i pobić wobec osób handlujących na plażach. Obrońcy kwestionowali wiarygodność świadków i zarzucali błędy w ustaleniach.

Ustalenia sądu

Sąd odwoławczy uznał, że grupa działała od lipca 2007 r. do połowy stycznia 2012 r. pod kierownictwem B. C. Wyjaśnienia oskarżonych, które zaprzeczały winie, uznano za niewiarygodne.

Rozstrzygnięcie

Utrzymano w mocy sprawstwo i winę oskarżonych, obniżono karę łączną pozbawienia wolności B. C. do 5 lat i 3 miesięcy, A. W. do 5 lat, a W. G. (1) do 2 lat i 8 miesięcy.

Dlaczego

Sąd uznał zeznania pokrzywdzonych i członków grup za spójne i szczegółowe, a wycofanie zeznań przez niektórych świadków za nieprzekonujące. Przy obniżeniu kar wzięto pod uwagę długi upływ czasu, dotychczasowe funkcjonowanie oskarżonych na wolności i ugody z pokrzywdzonymi.

Więcej o sprawie

Pokrzywdzeni mieli płacić za możliwość handlu obnośnego, a świadkowie z obu zwalczających się grup opisywali groźby, pobicia i niszczenie mienia z lat 2007-2012.

Jeden ze świadków na rozprawie zmienił wcześniejsze zeznania, a sąd odwoławczy uznał tę zmianę za nieprzekonującą.

Oczywiste było nie tylko dla członków grupy, ale też dla osób z zewnątrz, że wszelkie decyzje i polecenia wydawał B. C.

Z uzasadnienia, Sąd Apelacyjny w Szczecinie
Kara
5 lat i 3 miesiące więzienia
Sąd
Sąd Apelacyjny w Szczecinie, II Wydział Karny
Sygnatura
II AKa 158/21

Treść orzeczenia około 33 minuty czytania

Sygn. akt

II AKa 158/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 28 czerwca 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie II Wydział Karny w składzie:

Przewodnicząca: SSA Dorota Mazurek

Sędziowie: SA Maciej Żelazowski

SA Małgorzata Jankowska (spr.)

Protokolant: st. sekr. sądowy Beata Zaucha

przy udziale prokuratora Prokuratury Regionalnej w Szczecinie Jacka Andrzejuka

po rozpoznaniu w dniach: 29 lutego i 20 czerwca 2024 r. sprawy

1.B. C.

oskarżonego z art. 258 § 3 k.k., art. 282 k.k. w zw. z art. 65 § 1 k.k. i innych,

2. K. Ł.,

3. A. W.,

4. W. G.

oskarżonych z art. 258 § 1 k.k. i innych

5. J. M.

oskarżonego z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 191 § 2 k.k. i innych

6. M. Ż.

oskarżonego z art. 286 § 1 k.k.

z powodu apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych i prokuratora

od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie

z dnia 8 lutego 2021 r. sygn. akt III K 120/13

I. stosując art. 4 § 1 k.k. oraz przepisy Kodeksu karnego w ich brzmieniu obowiązującym do dnia 30 czerwca 2015 r. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

1. uchyla rozstrzygnięcia o karach łącznych pozbawienia wolności zawarte w części dyspozytywnej wyroku, dotyczące oskarżonych:

- K. Ł. - w pkt VI,

- A. W. - w pkt VIII,

- W. G. - w pkt IV

i nadto orzeczenie o karze łącznej grzywny wymierzonej w punkcie VI K. Ł.,

2. uniewinnia K. Ł. i M. Ż. od popełnienia czynu z art. 286 § 1 k.k. opisanego w punkcie XLIV części wstępnej wyroku, przypisanego oskarżonym odpowiednio w punktach V tiret piętnaste i w punkcie XXXVII części dyspozytywnej wyroku, orzekając, iż koszty procesu w zakresie tego czynu ponosi Skarb Państwa,

3. karę łączną pozbawienia wolności orzeczoną wobec B. C. w punkcie II części dyspozytywnej wyroku obniża do 5 (pięciu) lat i 3 (trzech) miesięcy i na poczet tej kary zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności oskarżonego od dnia 8 lutego 2012 r., godz. 14.50 do dnia 15 kwietnia 2014 r.,

4. karę łączną pozbawienia wolności orzeczoną wobec J. M. obniża do 1 (jednego) roku i 2 (dwóch) miesięcy oraz do tej kary odnosi rozstrzygnięcie o warunkowym zawieszeniu jej wykonania zawarte w punkcie XXXI części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku,

5. w zakresie dotyczącym K. Ł.:

a) modyfikuje opis czynu w punkcie I części wstępnej wyroku poprzez wskazanie, że oskarżony K. Ł. brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej w okresie od początku lipca 2007 r. do 14 czerwca 2011 r. oraz od 6 sierpnia 2011 r. do połowy stycznia 2012 r. i wymierzoną oskarżonemu za ten czyn karę pozbawienia wolności obniża do 1 (jednego) roku i 4 (czterech) miesięcy,

b) obniża orzeczone wobec oskarżonego jednostkowe kary pozbawienia wolności:

- w punkcie V tiret drugie – do 2 (dwóch) lat i 5 (pięciu) miesięcy,

- w punkcie V tiret trzecie – do 2 (dwóch lat) i 6 (sześciu) miesięcy,

- w punkcie V tiret czwarte – do 3 (trzech) lat i 6 (sześciu) miesięcy,

- w punkcie V tiret szóste – do 2 (dwóch) lat,

- w punkcie V tiret siódme – do 2 (dwóch) lat,

c) na podstawie art. 85 k.k., art. 86 § 1 i 2 k.k. i art. 91 § 2 k.k. łączy kary orzeczone wobec oskarżonego i wymierza K. Ł. karę łączną 5 (pięciu) lat i 2 (dwóch) miesięcy pozbawienia wolności i na poczet tej kary zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności oskarżonego od dnia 17 stycznia 2012 r., godz. 10.55 do dnia 30 kwietnia 2013 r. oraz wymierza mu karę łączną grzywny w wysokości 300 (trzystu) stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 20 (dwudziestu) złotych,

6. w zakresie dotyczącym A. W.:

a) karę pozbawienia wolności orzeczoną za czyn z art. 258 § 1 k.k. przypisany oskarżonemu w punkcie VII tiret pierwsze części dyspozytywnej wyroku obniża do 1 (jednego ) roku,

b) na podstawie art. 85 i art. 91 § 2 k.k. łączy wymierzone oskarżonemu kary pozbawienia wolności i orzeka wobec A. W. karę łączną 5 (pięciu) lat pozbawienia wolności i na poczet tej kary zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności oskarżonego od dnia 18 października 2010 r., godz. 13.40 do dnia 7 grudnia 2010 r.,

7. w zakresie dotyczącym W. G.:

a) obniża orzeczone wobec oskarżonego w części dyspozytywnej wyroku kary pozbawienia wolności:

- w punkcie III tiret pierwsze – do 1 (jednego) roku i 2 (dwóch) miesięcy,

- w punkcie III tiret drugie – do 2 (dwóch) lat,

- w punkcie III tiret trzecie – do 2 (dwóch) lat i 4 (czterech) miesięcy,

- w punkcie III tiret czwarte – do 1 (jednego) roku,

- w punkcie III tiret piąte – do 2 (dwóch) lat i 6 (sześciu) miesięcy,

b) na podstawie art. 85 k.k. i art. 91 § 2 k.k. łączy wymierzone oskarżonemu kary pozbawienia wolności i orzeka wobec W. G. karę łączną 2 (dwóch) lat i 8 (ośmiu) miesięcy pozbawienia wolności i zalicza na poczet tej kary okres rzeczywistego pozbawienia wolności oskarżonego od dnia 25 lipca 2012 r., godz. 14.35 do 15 maja 2013 r.,

II. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

III. zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa po 1/8 części wydatków poniesionych w postępowaniu odwoławczym i wymierza im następujące opłaty za obie instancje:

- B. C. – 1600 (tysiąc sześćset) złotych,

- K. Ł. – 1800 (tysiąc osiemset) złotych,

- A. W. – 920 (dziewięćset dwadzieścia) złotych,

- W. G. – 1 000 (tysiąc) złotych,

- J. M. – 800 (osiemset) złotych.

SSA Małgorzata Jankowska SSA Dorota Mazurek SSA Maciej Żelazowski

Uzasadnienie

Część wstępna

Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 8 lutego 2021 r., sygn. akt III K 120/13

Podmiot wnoszący apelację

Oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

Obrońca

Kierunek i zakres zaskarżenia

Na korzyść

Na niekorzyść

W całości

Podniesione zarzuty

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

Wnioski

uchylenie

zmiana

Stanowisko sądu odwoławczego wobec zgłoszonych zarzutów i wniosków

Treść uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego jest wyznaczona zakresem wniosków złożonych o jego sporządzenie. Wnioski takie złożyli: obrońca oskarżonych B. C. i A. W. oraz oskarżony W. G. (1) i jego obrońca.

Obrońca oskarżonych B. C. i A. W. zarzucił w apelacji:

I. Naruszenie przepisów postępowania karnego, które miało wpływ na treść wyroku:

a) art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. mające wpływ na treść orzeczenia poprzez dokonanie oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny, a nie swobodny, bez uwzględnienia zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, mianowicie:

- odmówienie wiarygodności wyjaśnieniom oskarżonych B. C. i A. W., nieprzyznajacych się do popełnienia zarzucanych im czynów, albowiem w ocenie Sądu I instancji jawią się jako niewiarygodne, sprzeczne ze zgromadzonym materiałem dowodowym i w ocenie Sądu zmierzały jedynie do uniknięcia przez nich odpowiedzialności karnej, podczas gdy takie twierdzenie, wbrew wywodom Sądu, nie znajduje potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym,

b) uznanie za wiarygodne zeznań świadków - pokrzywdzonych - choć są to osoby prowadzące konkurencyjną w stosunku do oskarżonego B. C. działalność, polegającą na sprzedaży kukurydzy na nadmorskich plażach bądź powiązane z tymi osobami gospodarczo lub rodzinnie oraz świadków - oskarżonych w innym procesie za udział w grupie przestępczej dokonującej przestępstw na szkodę oskarżonych, w szczególności zeznań A. B. (1), A. S. (1), M. M., M. S.,

II. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść, mianowicie:

1. przyjęcie, że oskarżony B. C. brał udział i kierował zorganizowaną grupą przestępczą (czyn I aktu oskarżenia),

2. przyjęcie, że oskarżony A. W. brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej (czyn I aktu oskarżenia),

3. przyjęcie, ze B. C. dokonywał czynów zabronionych na szkodę T. P. (czyn II, III, IV aktu oskarżenia) i J. N. (1) (czyn V aktu oskarżenia),

4.przyjęcie, że B. C. dokonywał czynów zabronionych na szkodę P. K. (czyn VII i VII aktu oskarżenia),

5. przyjęcie, że B. C. dokonywał czynów zabronionych na szkodę P. K. (czyn VI i VII aktu oskarżenia) /powtórzenie treści z pkt 4 - uwaga SA/,

6. przyjęcie, że B. C. i A. W. dokonywali czynów zabronionych na szkodę T. K.( czyn VIII aktu oskarżenia),

7. przyjęcie, że B. C. i A. W. dokonywali czynów zabronionych na szkodę D. S. (czyn IX aktu oskarżenia), A. B. (1), T. B. i A. B. (2) (czyn X aktu oskarżenia), T. S. (czyn XI aktu oskarżenia), A. B. (1) (czyn XII aktu oskarżenia), D. K. (czyn XIII aktu oskarżenia), M. M. (czyn XIV aktu oskarżenia),

8. przyjęcie, że B. C. i A. W. dokonywali czynów zabronionych na szkodę R. S. (1) (czyn XV aktu oskarżenia), J. G. (czyn XVI aktu oskarżenia, M. M. (czyn XVII aktu oskarżenia),

9. przyjęcie, że B. C. i A. W. dokonywali czynów zabronionych na szkodę J. N. (2) (czyn XVIII aktu oskarżenia),

choć prawidłowa, zgodna z zasadami wyrażonymi w art. 7 k.p.k., ocena dowodów powinna prowadzić do wniosku, że oskarżeni w powyższych zdarzeniach nie uczestniczyli,

10. przyjęcie, że A. W. dokonywał czynów zabronionych na szkodę A. B. (1) (czyn XVII aktu oskarżenia) /raczej XII - uw. SA/, oraz M. K. (1) (czyn XLV aktu oskarżenia),nakłaniał do zeznawania nieprawdy (XLVI aktu oskarżenia), groził M. K. (2) i jego partnerce (XLVII oraz XLIX aktu oskarżenia), dokonywał czynów zabronionych na szkodę M. K. (3) (czyn L aktu oskarżenia), dokonywał czynów zabronionych na szkodę A. B. (1) (LI aktu oskarżenia,

III. obrazę art. 258 § 1 i 3 k.k. poprzez błędne przyjęcie, że zachowania oskarżonych wyczerpały znamiona udziału (co do obydwu oskarżonych), czy kierowania (w stosunku do B. C.) zorganizowaną grupą przestępczą, choć stopień organizacji działań oskarżonych był znikomy, a inkryminowane zachowania podejmowane były według ustaleń sądu w różnych konfiguracjach osobowych, brak było podziału ról i uzgodnień co do sposobu podziału ewentualnych korzyści, a B. C. nie był osobą wydającą bezpośrednio, czy choćby pośrednio, polecenia M. P., K. Ł. (1), czy A. H. (w zakresie czynów przypisanych K. Ł. (1) i A. H., którzy to w ocenie sądu, mieli stanowić część grupy zajmującej się działaniami siłowymi);

IV. rażącą niewspółmierność orzeczonych kar jednostkowych i orzeczonych kar łącznych poprzez niedostateczne rozważenie dyrektyw wymiaru kary z art. 53 k.k., w zakresie dotyczącym stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu, właściwości oskarżonych oraz ich sposobu życia, a także odstępu czasowego od inkryminowanych zdarzeń i sposobu ich życia po inkryminowanych zdarzeniach).

Częściowo zasadny

Kontrola odwoławcza zaskarżonego wyroku doprowadziła do przekonania, iż wbrew zarzutom podniesionym w apelacji obrońcy oskarżonych B. C. i A. W., Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił zgromadzony w tej sprawie materiał dowodowy. Wskazał czytelnie jakie cechy poszczególnych dowodów zadecydowały o uznaniu ich za wiarygodne oraz jakie wpłynęły na ich ocenę, jako wątpliwych. Sąd Okręgowy nie uchybił w toku dokonanej analizy zasadom logicznego rozumowania, ani też wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego. Dokonawszy swobodnej oceny materiału dowodowego sprawy, czyniącej zadość wymogom określonym w art. 7 k.p.k., zasadnie uznał, iż wyjaśnienia oskarżonych B. C. i A. W. nie zasługiwały na przypisanie im waloru wiarygodności, a zarazem doszedł do trafnej konkluzji, że procesowe relacje świadków, w tym pokrzywdzonych są zasadniczo wiarygodne. Oznacza to, że zawierają opisy zdarzeń i sytuacji zgodne z ich rzeczywistym przebiegiem, niezależnie od faktu, że niektóre z tych osób podjęły na etapie postępowania sądowego próby wycofania się z treści swoich wcześniejszych depozycji, obciążających oskarżonych. Również i w tym zakresie, sąd

meriti przedstawił argumenty przemawiające za słusznością uznania wspomnianych wyżej prób za nieskuteczne.

Konkretyzując przedstawione powyżej wnioski ogólne, należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na to, iż w akcie oskarżenia zarzucono B. C. 18 czynów, natomiast A. W. - 17 czynów (w przypadku jednego z nich - występku z art. 216 § 1 k.k., pkt XLVIII a/o, Sąd pierwszej instancji umorzył postępowanie z powodu przedawnienia karalności czynu). W takim układzie okoliczności oczywiste jest zatem, że zeznania obciążające obu oskarżonych nie ograniczają się do jednego świadka, lecz obejmują relacje o takim charakterze pochodzące od wielu osób. Warto podkreślić, że w przypadku czynów B. C. mamy do czynienia z 18 osobami pokrzywdzonymi, zaś w przypadku A. W. - 13 takimi osobami. W gruncie rzeczy nie aktualizuje się więc tym postępowaniu taka dokładnie sytuacja, w której wyjaśnienia każdego z oskarżonych konkurowałyby z zeznaniami wyłącznie jednego świadka (układ dowodów 1:1) i chociaż co do poszczególnych zdarzeń taki stan rzeczy może się aktualizować, to niewątpliwe jest, że fałszywe obciążenie każdego z oskarżonych popełnieniem w sumie wielu podobnych przestępstw na szkodę kilkunastu osób pokrzywdzonych, postrzegać należy jako niezwykle mało prawdopodobne. Taka ocena jest uprawniona tym bardziej, że w przypadku żadnego z oskarżonych nie ma uzasadnionych podstaw, aby przyjąć istnienie po stronie pokrzywdzonych swoistej zmowy, spisku czy porozumienia, mającego na celu doprowadzenie do postawienia B. C. i A. W. w stan oskarżenia, pomimo braku rzeczywistych podstaw ku temu.

Obrońca oskarżonych kwestionuje w apelacji zasadność uznania przez Sąd Okręgowy za wiarygodne zeznań przesłuchanych w sprawie świadków, w tym przede wszystkim pokrzywdzonych, wskazując na okoliczność, że zarówno sami pokrzywdzeni, jak i osoby z nimi powiązane, prowadziły w tamtym czasie (głównie w latach 2007-2011) działalność gospodarczą konkurencyjną względem działalności oskarżonych. Chodziło w głównej mierze o obnośny handel kukurydzą na plażach województwa (...). Powołując się na istnienie takiej sytuacji, autor apelacji sugeruje, że zeznania świadków, już tylko z powodu sprzeczności ich interesów z interesami oskarżonych oraz powstałego na tym tle konfliktu, mogą być w sposób zamierzony nieprawdziwe, jako podyktowane chęcią zemsty.

Należy zgodzić się ze skarżącym, że w przedstawionym układzie okoliczności, wyznaczonym specyfiką wzajemnych relacji pomiędzy świadkami i oskarżonymi, ocena zeznań świadków, musi być dokonana odpowiednio wnikliwie, wręcz z podwyższonym stopniem staranności i ostrożności. Równocześnie trzeba jednak zaznaczyć, iż analogiczny wymóg dotyczy w takim stanie rzeczy, także oceny wyjaśnień oskarżonych. Analizując rozważania Sądu pierwszej instancji dotyczące zgromadzonych w sprawie dowodów, należało uznać, iż chybione jest twierdzenie apelującego, jakoby Sąd pierwszej instancji bezkrytycznie przypisał przymiot wiarygodności świadkom i równie bezkrytycznie ocenił jako nieprzekonujące, wyjaśnienia oskarżonych B. C. i A. W..

Sąd Okręgowy przedstawił swoje stanowisko w kwestii zakresu podstawy dowodowej poczynionych ustaleń faktycznych, jak i okoliczności, które miały wpływ na określenie jej zakresu na str. 50 - 55 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. W ramach tego poddał ocenie procesowe relacje pokrzywdzonych oraz innych osób przesłuchanych w charakterze świadków (wymienionych w częściach 1.1.1 - 1.1.17 uzasadnienia) i wskazał jakie cechy tych dowodów zadecydowały o uznaniu ich za wiarygodne. Sformułowane tam oceny dotyczą depozycji pokrzywdzonych zarówno czynami popełnionymi wspólnie i w porozumieniu przez B. C. i A. W. (relacje D. S., A. B. (2), T. B., T. S., A. B. (1), D. K., M. M., M. S. i B. G.), jak i depozycji osób pokrzywdzonych czynami popełnionymi przez w.w. oskarżonych w innych konfiguracjach osobowych (relacje T. P., J. N. (1), P. K., R. S. (1), W. S. (1), J. G., P. Z., Ł. M. (1), M. K. (2), K. S. i M. K. (4)). Zawarte w we wskazanej powyżej części uzasadnienia oceny i wnioski dotyczą także zeznań świadków niebędących pokrzywdzonymi, a dysponującymi wiedzą na temat okoliczności znaczących dla oceny zdarzeń i sytuacji objętych oskarżeniem w niniejszej sprawie (np. P. P., Ł. M. (2), R. A., G. P., F. G., T. K., M. F., R. S. (2), P. G., R. K. (1), R. K. (2) i inne osoby).

Sąd pierwszej instancji słusznie podkreślił konsekwencję i spójność depozycji pokrzywdzonych oraz pozostałych świadków, stanowiących podstawę poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Zwrócił uwagę na okoliczność, że informacje przedstawione przez te osoby, dotyczą zdarzeń o szczególnej specyfice, takich mianowicie, które nie były czymś zwyczajnym i zdarzającym się ma co dzień, powszechnie. Mając to na uwadze, w pełni zasadnie przyjął, że opisy zdarzeń i sytuacji wynikające z zeznań uznanych za wiarygodne, nie mogą stanowić jedynie wytworu wyobraźni pokrzywdzonych oraz pozostałych świadków, czyli innymi słowy - trafnie ocenił, iż nie zostały przez nich wymyślone.

Biorąc pod uwagę treść zeznań pokrzywdzonych T. P., J. N. (1), J. G., P. K. - z postępowania przygotowawczego, W. S. (1) i R. S. (1), nie sposób nie dostrzegać ich szczegółowości, jak też akcentowania sygnalizowanych powyżej okoliczności, które w sposób oczywisty świadczą o spontaniczności oraz szczerości procesowych wypowiedzi tych osób. Relacje powyższe dotyczą tego zakresu czynów przypisanych B. C., którym objęto działania sprawcze na szkodę osób spoza konkurencyjnej grupy przestępczej T. S.. Zwraca uwagę odzwierciedlenie w nich bardzo wielu konkretnych faktów, jak np. demonstrowanie T. P. skrępowanych osób, tj. K. Ł. (2) i A. H. dla zobrazowania sposobu egzekwowania karności i posłuszeństwa przez B. C. od podporządkowanych mu osób (miało to zmotywować pokrzywdzonego do płacenia haraczu), przebieg rozmów J. G. z B. C. na temat handlu kukurydzą, czy też sytuacja z 2010 r. związana z wymuszaniem przekazania przez P. K. posiadanych pozwoleń na handel w obnośny obrębie plaż /tzw. kart porządkowych/ na rzecz osób podległych B. C.. Zarówno takie treści w zeznaniach świadków, jak też przedstawienie szczegółów dotyczących wielu innych podobnych sytuacji, przemawia w sposób zdecydowany na rzecz szczerości i spontaniczności relacji procesowych tych świadków i barku rozsądnych przesłanek do kwalifikowania takich zeznań, jako wymyślonych przez pokrzywdzonych na użytek niniejszego postępowania. Opisy wynikające z zeznań poszczególnych osób, chociaż dotyczą różnych sytuacji, to zarazem zawierają analogiczny przekaz na temat metod działania B. C., sposobów wpływania przez niego na osoby pokrzywdzone w celu realizowania zaplanowanych przestępczych zamierzeń.

Uzupełniając argumentację Sądu pierwszej instancji warto też zauważyć, iż kwestionowane przez autora apelacji zeznania świadków mieszczą w swej treści nie tylko opisy faktów, ale również wskazują na istnienie takich okoliczności, jak obawa, strach przed oskarżonymi i związany z tym opór przed zgłoszeniem odpowiednio wcześniej ich działań organom ścigania. Odzwierciedlają także dylematy wynikające z presji wywieranej na pokrzywdzonych, związane z rozważaniem zaniechania dalszej sprzedaży kukurydzy (także innych artykułów spożywczych) na plażach, skoro wiązało się to z koniecznością płacenia oskarżonym "haraczu" i wreszcie też, podejmowanie po pewnym czasie takich decyzji (T. P., J. G., W. S. (1)). Osoby pokrzywdzone wymieniały się między sobą informacjami na temat działań podejmowanych przez oskarżonego wobec nich samych, jak też wobec ich pracowników (poza czynami z pkt XV i XVI a/o, B. C. działał w zakresie analizowanych obecnie czynów, wspólnie i w porozumieniu z innymi współoskarżonymi). Orientowały się co do tego, że jeśli opresyjne działania wobec nich lub zatrudnianych przez nich pracowników były wykonywane przez inne osoby, to działo się tak na polecenie B. C., na co też wskazywał już sam przebieg niektórych sytuacji, w tym wypowiedzi osób działających w imieniu w.w. oskarżonego, stwierdzających, że są "od B." (tak był nazywany od wielu lat - vide: zeznania J. G.) lub "od B. (1)" (przez zakończeniem ostatniego sezonu działalności przez T. P. w 2009 r. A. H. ujawnił pokrzywdzonemu, że "B. (1), to pseudonim, jakim wówczas posługiwał się B. C.. Zaznaczyć trzeba, że w wielu przypadkach B. C. angażował się też osobiście w działania mające na celu wyeliminowanie pokrzywdzonych z kręgu osób handlujących na plażach kukurydzą, co w szczególności wynika z zeznań J. G., W. S. (1), P. K. (przed ich zmianą na rozprawie przez tego ostatniego w dniu 12.10.2020r.), jak również T. P., który ostatecznie przyznał, że początkowo miał obawy, aby potwierdzić w sposób jednoznaczny faktyczną rolę B. C.. Jego bezpośrednie przestępcze zaangażowanie potwierdzają po części także zeznania J. N. (1) i chociaż w tym przypadku, tj. w czasie zdarzenia zaistniałego w 2007 r. - jak wynika z relacji pokrzywdzonego - rola B. C. sprowadziła się do towarzyszenia K. Ł. (1) i A. H., to wręcz oczywiste jawi się, że sama jego obecność nie była również bez znaczenia.

Analizując rozważania Sądu pierwszej instancji dotyczące podstawy dowodowej zaskarżonego wyroku, trzeba też zwrócić uwagę na to, że mankamenty i niespójności jakie ujawniły się w przypadku niektórych spośród dowodów osobowych, zostały przez ten sąd dostrzeżone i poddane analizie, której rezultaty zasługiwały na pełną aprobatę. Tak więc, Sąd Okręgowy w pełni zasadnie uznał za niewiarygodne zeznania P. K. złożone na rozprawie w dniu 12.10.2020 r., poprzez które świadek zmierzał do przekonania sądu, iż jego wcześniejsze depozycje nie polegają na prawdzie, bowiem zostały podyktowane przesłuchującemu funkcjonariuszowi CBŚ przez A. K. (1), który w ogóle "zarządzał wszystkim" - zarówno postawą świadka, jak i poczynaniami policjantów. Sąd Okręgowy słusznie ocenił takie wypowiedzi P. K., jako niewiarygodne, zaś przedstawione przez niego przyczyny zaistniałej sytuacji, jako wręcz niedorzeczne. Sąd pierwszej instancji trafnie zauważył, iż żaden z funkcjonariuszy Policji, tj. ani R. W., ani też K. C., nie potwierdzili takiego przebiegu wypadków, jaki został przedstawiony przez P. K. przed sądem. Również zeznania A. K. (1) jednoznacznie przeczą prawdziwości zmienionej wersji zeznań P. K.. Z zeznań w.w. osób wynika, że fikcją jest bliska, koleżeńska znajomość A. K. (1) i funkcjonariuszy CBŚ. R. W. stwierdził, że kojarzy A. K. (1) jedynie jako osobę, z którą miał styczność z powodu jej przestępczych dokonań. Należy nadto zauważyć, że z relacji A. K. (1) wynika, iż P. K. dokonał na szkodę świadka kradzieży urządzeń do produkcji lodów, a spowodowanej tym działaniem szkody nigdy nie naprawił i w rezultacie A. K. (1) zbył wierzytelność z tego tytułu na rzecz firmy windykacyjnej. Taka sytuacja, wprawdzie nie musiała, ale mogła mieć wpływ na uwikłanie A. K. (1) w problem zeznań obciążających B. C., wyrażone dążeniem P. K. do obarczenia odpowiedzialnością za taki stan rzeczy właśnie A. K. (1). Stanowisko Sądu pierwszej instancji co do tej kwestii jest trafne i zasługiwało na aprobatę, analogicznie jak przedstawiona na jego poparcie argumentacja.

Sąd Okręgowy należycie ocenił także podjęte w toku postępowania rozpoznawczego próby podważenia wiarygodności świadka J. G., konstatując zasadnie, że ujawnione przez nią na rozprawie 26.06.2020 r. wątpliwości co do tego, czy sprawcą popełnionego na jej szkodę przestępstwa (również na szkodę jej męża F. G.) był K. Ł. (1), czy też jego kuzyn - A. Ł., były następstwem konkretnej sytuacji wywołanej w toku procesu oświadczeniem oskarżonego K. Ł. (1). Sąd pierwszej instancji przeanalizował całość związanych z tym okoliczności, dochodząc do trafnego wniosku, iż sprawcą tego czynu (pkt XXXIV a/o) nie mógł być A. Ł., który w okresie zdarzeń nie posiadał tatuażu na całej ręce lewej (a taki tatuaż miał - według F. G. - sprawca), nadto - w sposób niewątpliwy i konsekwentnie przez całe postępowanie, F. G. identyfikował, jako sprawcę tego czynu, K. Ł. (1). Nie potwierdziły się także sugestie współoskarżonego K. Ł. (1) co do tego, że jego sprawstwo wykluczał pobyt w zakładzie karnym, albowiem zdarzenie miało miejsce na początku lipca 2010 r., a tymczasem jego pobyt w jednostce penitencjarnej obejmował okresy: od 15.06.2011r. do 05.08.2011r. oraz od 18.01.2012 r. do 06.06.2014 r. co oznacza, że w lipcu 2010 r. K. Ł. (1) przebywał na wolności.

Powyższa kwestia była w sposób istotny znacząca przede wszystkim dla rozważań dotyczących odpowiedzialności karnej K. Ł. (1), niezależnie jednak od tego wymagała pewnej uwagi także w kontekście ocen odnoszących się do oskarżonego B. C., co zaś wynika z faktu, że dowód w postaci zeznań J. G. stanowi podstawę ustaleń faktycznych także w zakresie czynów zarzucanych B. C..

Autor apelacji zarzucił Sądowi Okręgowemu bezkrytyczne przypisanie waloru wiarygodności także świadkom, którzy wchodzili w skład innej zorganizowanej grupy przestępczej, dokonującej przestępstw na szkodę oskarżonych, za co też ponieśli odpowiedzialność karną w odrębnym procesie. Skarżący zwrócił szczególną uwagę na zeznania A. B. (1), A. S. (1), M. M. i M. S..

Poddając ocenie powyższy zarzut, należy zauważyć, iż zdarzenia rozgrywające się pomiędzy osobami należącymi do dwóch zwalczających się grup przestępczych następowały na tle swoistej walki o wpływy i możliwość dominacji w określonych dziedzinach, przy czym negatywne skutki z tym związane nie zawsze ograniczały się wyłącznie do osób, będących członkami tych grup. Niezależnie od tego, że część spośród przypisanych oskarżonym w tej sprawie czynów, istotnie, popełniona została na szkodę członków konkurencyjnej zorganizowanej grupy przestępczej, to jednak nie można tracić z pola widzenia faktu, że działania bezwzględne i pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego umocowania były podejmowane również wobec tych pokrzywdzonych, którzy nie należeli do żadnej grupy przestępczej, nie podejmowali w stosunku do oskarżonych aktów wzajemnej agresji, ani też nie stosowali metod, jakie praktykowali wobec nich oskarżeni. Skoro niezależnie od siebie tak zróżnicowane grono osób pokrzywdzonych wskazało na liczne przypadki wymuszeń, gróźb bezprawnych, niszczenia mienia itp., to w całokształcie rozważań czynionych na gruncie tej sprawy, przy braku - co oczywiste - konkretnych przesłanek do poddawania w wątpliwość konkretnych zeznań i wyjaśnień określonych osób (swoje relacje procesowe składały one w postępowaniach w różnych rolach procesowych), sytuacja taka, dyktuje potrzebę czynienia oceny wyjaśnień oskarżonych, całkowicie negujących działania przestępne, w sposób szczególnie wnikliwy i ostrożny.

Sąd Okręgowy w pełni zasadnie miał na uwadze wspomniany już, specyficzny charakter pokrzywdzonych, którzy w odrębnym postępowaniu karnym, tym mianowicie, na które wskazał autor apelacji (III K 261/11 - II AKa 177/13), występowali jako oskarżeni o popełnienie przestępstw, między innymi na szkodę A. W. i B. C., a więc oskarżonych w niniejszej sprawie. Obecność w obu postępowaniach karnych zarzutów świadczących o wzajemnych kontrowersjach pomiędzy członkami dwóch zorganizowanych grup przestępczych, wprawdzie potwierdza ich skonfliktowanie na tle rywalizowania o strefy wpływów, ale taki jedynie stan rzeczy, nie przesądza samoistnie o tym, że zeznania złożone przez nich w charakterze świadków (pokrzywdzonych) należy z góry identyfikować jako niezgodne z prawdą. Nie ulega bowiem wątpliwości, że zasadniczo podlegają one ocenie według takich samych standardów jak każdy inny dowód, a więc przez pryzmat kryteriów określonych w art. 7 k.p.k., przy czym wskazany powyżej charakter wzajemnych relacji oskarżonych i pokrzywdzonych, dyktuje potrzebę wykazania podwyższonego stopnia wnikliwości i staranności w procesie tej oceny, ze względu na większą realność tendencyjności zeznań pokrzywdzonych, powodowaną nieobojętnym nastawieniem ich wobec oskarżonych. Sąd Okręgowy, dostrzegając w realiach niniejszej sprawy takiej miary problem, wyraźnie zaznaczył, że uwzględnił wypracowane w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazania co do tego, jakie elementy, poza wynikającymi z art. 7 k.p.k., należy mieć na uwadze w ramach oceny dowodów o takiej szczególnej specyfice.

Sąd Okręgowy zasadnie uznał za wiarygodne depozycje M. P., M. M. i A. B. (1). Należeli oni do różnych grup przestępczych, ale opisane przez nich zdarzenia i sytuacje, jako odznaczające się spójnością i logiką, miały istotne znaczenie dla dokonania właściwej oceny zeznań i wyjaśnień innych osób, a w konsekwencji także ustaleń faktycznych. Złożyli oni bardzo szczegółowe zeznania (wyjaśnienia) i opisali dokładnie okoliczności związane z funkcjonowaniem ich samych w zorganizowanych grupach przestępczych, tj. M. P. w grupie kierowanej przez B. C. a dwaj pozostali - w grupie T. S.. Ich wypowiedzi procesowe dotyczyły także wzajemnych relacji z osobami przynależącymi do obu zwalczających się grup (od końcówki roku 2009), w tym zwłaszcza zdarzeń do jakich dochodziło na tle utrzymującej się przez dość długi czas sytuacji konfliktowej pomiędzy wspomnianymi grupami. Dokonując takiej oceny wskazanych powyżej dowodów, Sąd pierwszej instancji podkreślił ich konsekwencję (z wyjątkiem M. P.) i spójność, niewątpliwą spontaniczność rozumianą jako przedstawienie takich wydarzeń i sytuacji, które rzeczywiście miały miejsce, nie zaś okoliczności zmyślonych. Trafnie podkreślił przy tym, że w ramach składanych zeznań/wyjaśnień, wskazane wyżej osoby znacząco obciążyły również siebie, opisały bowiem szczerze nie tylko zabronione zachowania innych osób, ale również własne dokonania przestępcze. Także w ich relacjach zwraca uwagę obecność szeregu detali odzwierciedlających szeroki kontekst wydarzeń, w których uczestniczyli, a ponadto także odczucia i stany, takie jak wątpliwości, wahania, różne ich nastawienia emocjonalne.

Stwierdzić zatem należy, iż wzajemna niesprzeczność tych relacji, jak również korespondowanie ich z dowodami dokumentarnymi (protokoły przeszukań, oględzin, opinie specjalistyczne, protokoły eksperymentów procesowych), przy uwzględnieniu całokształtu spostrzeżeń Sądu pierwszej instancji, po części powtórzonych powyżej, przekonało o zasadności przypisania relacjom tych osób - M. M., M. P. i A. B. (1) - waloru wiarygodności. Niezależnie od niewątpliwego skonfliktowania obu grup przestępczych i licznych zdarzeń konfrontacyjnych, nie ma dostatecznie przekonujących podstaw, aby w analizowanych depozycjach doszukiwać się istotnej miary zmyśleń, przesady, nastawienia

stricte odwetowego, co mogłoby negatywnie rzutować na ich wiarygodność.

Apelujący sugeruje konieczność oceny analizowanych tu dowodów, podobnie jak innych obciążających oskarżonych, w tym zeznań A. S. (1) i M. S., jako niewiarygodnych, wyłącznie z powodu istnienia konfliktu pomiędzy dwiema grupami przestępczymi. Swoich uwag krytycznych w tym względzie nie rozwinął jednak szerzej i nie przedstawił bardziej konkretnych argumentów na potwierdzenie prezentowanego stanowiska. Biorąc pod uwagę daleko idący poziom ogólnikowości krytycznych spostrzeżeń obrońcy oskarżonych, głębsza analiza i bardziej szczegółowe rozważania w tym zakresie nie są konieczne. W odniesieniu zaś do wspomnianego konfliktu interesów obu grup przestępczych, jako sugerowanego źródła ułomnej jakości osobowych źródeł dowodowych, warto uwzględnić poza okolicznościami przedstawionymi powyżej, również i ten fakt, że M. M. i A. B. (1), pomimo upływu wielu lat od zaistniałych zdarzeń i raczej oczywistej nieaktualności istniejących wówczas emocji, pozostali w swoich procesowych wypowiedziach konsekwentni, co zresztą dotyczy większości świadków w tej sprawie, natomiast takie przypadki, w których owej konsekwencji zabrakło zostały przez Sąd Okręgowy dostrzeżone i należycie ocenione.

Tak właśnie jest w szczególności w przypadku M. P., co do którego Sąd pierwszej instancji, analogicznie jak w stosunku do P. K., w pełni zasadnie uznał, że podjęta na etapie postępowania sądowego, próba wycofania się przez tego świadka z depozycji, jakie złożył w postępowaniu przygotowawczym, będąc wielokrotnie przesłuchiwanym, okazała się nieprzekonująca i nieskuteczna. Dokładnie takie same okoliczności aktualizują się również w przypadku jego konkubiny A. B. (3), która negując swoje wcześniejsze zeznania, również powołała się na to, że są one rezultatem wpływu na ich treść przeprowadzającego przesłuchanie funkcjonariusza Policji. Zgodzić się trzeba z oceną Sądu pierwszej instancji, iż próby zamiany zeznań podjęte przez M. P. i A. B. (3) nie zostały w racjonalny sposób uzasadnione. Sugerowany wpływ przesłuchującego policjanta na treść ich zeznań, nie tylko nie znajduje żadnego racjonalnego wytłumaczenia, ani dowodowego potwierdzenia (SO słusznie wskazał, iż przeczą temu zeznania funkcjonariuszy CBŚ R. W. i K. C.), ale też wpływ taki, jawi się jako wręcz nieprawdopodobny, zwłaszcza ze względu na specyfikę i obszerność narracji M. P., co odzwierciedla treść kilkunastu protokołów jego przesłuchań. Zaznaczyć trzeba, że M. P. nie ograniczał się do zwięzłego opisu istoty zdarzeń oraz przedstawienia suchych faktów, lecz podawał wiele drobnych szczegółów, w tym niekoniecznie związanych bezpośrednio z samymi przestępstwami. Znamienne jest również i to, że analogicznie do P. K., również M. P. i A. B. (3) "zdecydowali się" na ujawnienie zmanipulowania (rzekomego) przez policjanta ich procesowych relacji dopiero po upływie blisko 10 lat od zaistnienia sugerowanych okoliczności.

Nie budzi zastrzeżeń także stanowisko Sądu Okręgowego dotyczące oceny zeznań świadków Ł. M. (1) i P. Z., które jako sprzeczne ze spójnymi, konsekwentnymi zeznaniami M. M., zasadnie zostały uznane za niewiarygodne.

Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku w świetle przedstawionych powyżej okoliczności, prowadzi do wniosku, iż sformułowany przez skarżącego zarzut bezkrytycznego uznania przez Sąd pierwszej instancji zeznań świadków za wiarygodne, jest nietrafny. Sąd bowiem, poddał dowody osobowe stosownej ocenie, a ponieważ znacząca część tych dowodów odznacza się spójnością, logicznością i konsekwencją, to wskazując między innymi na takie walory tych dowodów, Sąd Okręgowy doszedł do trafnej konkluzji, że zeznania świadków spełniają kryteria wiarygodności określone w ustawie karno-procesowej. Wskazując na taką jakość osobowego materiału dowodowego, Sąd Okręgowy nie ograniczył się do wyrażenia swoich ocen w sposób zbiorczy, ogólnikowy, lecz uczynił to grupując zeznania odnoszące się do konkretnych czynów lub odpowiednio szerszego ich zakresu. Dał również wyraz temu, iż ze szczególną uwagą analizował zeznania świadków wymagające tego z racji wzmożonego ryzyka wzajemności pomówień (chodzi w tym przypadku o członków dwóch zwalczających się wzajemnie zorganizowanych grup przestępczych). Nie pozostały poza należytą uwagą sądu także relacje procesowe pochodzące od osób korzystających w innych postępowaniach z instytucji określonej w art. 60 § 3 k.k., które w ramach postępowania w niniejszej sprawie również nie kwestionowały swojego zaangażowania w działalność przestępczą, a jednocześnie szczegółowo opisywały funkcjonowanie grup przestępczych, do których należały oraz działania i role pozostałych członków tychże grup, jak też innych osób.

Z kolei w zakresie takich zeznań, które nie były nacechowane pełną stabilnością (np. P. K., M. P., A. B. (3)) oraz pozostających w całkowitej sprzeczności z materiałem dowodowym uznanym za pełnowartościowy (np. P. Z., Ł. M. (1)), Sąd pierwszej instancji poddał również stosownej analizie związane z tym okoliczności i w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku jednoznacznie wyraził swoje stanowisko będące rezultatem tejże analizy.

Wobec powyższego, nie jest trafny zarzut skarżącego, jakoby Sąd Okręgowy całkowicie bezrefleksyjnie i bezkrytycznie potraktował cały materiał dowodowy w postaci zeznań świadków i w rezultacie błędnie przypisał walor wiarygodności zeznaniom, które na taką ocenę nie zasługiwały. Fakt, że wyniki sądowej oceny dowodów nie są dla strony zadowalające, nie przesądza o nieprawidłowości tego procesu, ani o błędności jego rezultatów. Podsumowując ten wątek rozważań, stwierdzić należy, iż dokonując wartościowania zgromadzonych dowodów, Sąd pierwszej instancji nie uchybił zasadom logicznego rozumowania, ani też wskazaniom wiedzy i doświadczenia życiowego, co powoduje, że na gruncie niniejszej sprawy sąd

meriti dokonał oceny swobodnej, nie zaś dotkniętej dowolnością, co sprawia, że korzysta ona z ochrony gwarantowanej przepisem art. 7 k.p.k.

Oceniając wyjaśnienia oskarżonych B. C. i A. W. w przedstawionych powyżej uwarunkowaniach dowodowych, Sąd pierwszej instancji zasadnie uznał, iż nie są one zgodne z prawdą. Obaj oskarżeni zanegowali swoje sprawstwo w zakresie wszystkich zarzucanych im przestępstw, co pozostaje w sprzeczności z wymową zgromadzonych w sprawie dowodów, przy czym zaznaczyć trzeba, że nie chodzi tu wyłącznie o tego rodzaju dowody, jak zeznania osób będących członkami zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez T. S. (np. M. M., A. B. (1), K. K.), ale również zeznania osób działających poza wszelkimi tego rodzaju strukturami (np. T. P., J. G., R. G., P. K.), jak też osób funkcjonujących w zorganizowanych grupach przestępczych, ale korzystających w odrębnych postępowaniach z instytucji przewidzianej w art. 60 § 3 k.k. (np. M. P., M. M., A. B. (1)).

W całokształcie zgromadzonych w tej sprawie dowodów nie znajduje poparcia twierdzenie B. C., że on sam nigdy nie inicjował żadnych przestępczych działań, a co najwyżej reagował emocjonalnie na niewłaściwe zachowania innych osób w stosunku do niego. Nie ma również odpowiedniej podstawy dowodowej twierdzenie oskarżonego, iż przyczyną jego konfliktu z T. S. było dążenie B. C., jako radnego gminnego, podjęte w celu zlikwidowania handlu narkotykami w lokalu gastronomicznym należącym do T. S.. Nieprzekonujące jest także zapewnienie oskarżonego, że w zakresie stosunków z J. G. (którą zna od wielu lat) nie miały miejsca z jego strony żadne zachowania sprzeczne z prawem oraz że w żaden sposób jej szkodził, lecz wprost przeciwnie - służył pomocą.

Nie znajdują dowodowego poparcia również twierdzenia oskarżonego A. W., sugerujące, że w istocie bez żadnego własnego zaangażowania został on wciągnięty w sytuację konfliktową, która zaistniała wcześniej pomiędzy A. B. (1) a B. C. (jego wujkiem). Według niego, uruchomił się mechanizm polegający na tym, że członkowie grupy przestępczej T. S. podejmowali różne działania (najeżdżanie, groźby) wobec wszystkich osób, które znał B. C., chcąc doprowadzić do tego, aby nikt nie utrzymywał z nim kontaktów. Oskarżony zaprzeczył, aby on dokonywał jakichkolwiek przestępstw lub zachęcał czy inspirował do tego inne osoby. Wskazał natomiast na fakt, że był ofiarą napadu dokonanego przez D. S., M. S. i A. B. (1). A. W. stwierdził, że przyczynę tego napadu miało stanowić utrzymywanie przez niego kontaktów z B. C..

Sąd odwoławczy przeanalizował wyjaśnienia oskarżonych, którzy eksponując wskazane powyżej okoliczności, jednocześnie całkowicie zaprzeczyli, aby dopuścili się któregokolwiek z zarzucanych im przestępstw. Jednocześnie trzeba mieć na uwadze okoliczności, że ich zachowania zostały dokładnie opisane przez wielu świadków, w tym też osoby współdziałające w przestępstwach popełnianych "w interesie" zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez B. C. i przez osoby w tej grupie funkcjonujące (M. P.). W takim układzie okoliczności, Sąd Okręgowy w pełni zasadnie doszedł do przekonania, że wyjaśnienia żadnego z oskarżonych nie zasługiwały na uznanie ich za wiarygodne. Jako twierdzenia odosobnione, nielogiczne i sprzeczne ze wskazaniami doświadczenia życiowego (np. sugestia A. W., że sama znajomość z B. C. naraziła go na odwet ze strony członków zorganizowanej grupy przestępczej, czy też sugestia B. C., że J. G. nie potrafi odróżnić działań dla niej pomocnych od działań szkodliwych), ze wszech miar słusznie ocenione zostały przez Sąd Okręgowy, jako nieprzekonujące.

Ze względu na przedstawione powyżej okoliczności, chybiony okazał się więc również zarzut apelacji, wskazujący na bezzasadność uznania przez Sąd pierwszej instancji wyjaśnień B. C. i A. W., jako nie zasługujących na przyznanie im waloru wiarygodności.

Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut błędu w ustaleniach faktycznych podniesiony w pkt II apelacji.

Ustalenia faktyczne poczynione w niniejszej sprawie przez Sąd Okręgowy, oparte zostały na materiale dowodowym, który został poddany prawidłowej ocenie, zasługującej w całości na aprobatę. Sąd Okręgowy, stosownie do wymowy zgromadzonych dowodów, trafnie ustalił, że na terenie T. i innych miast województwa (...) działała w okresie od początku lipca 2007 r. do połowy stycznia 2012 r. zorganizowana grupa przestępcza, którą kierował B. C.. Właściwie zidentyfikował osoby podporządkowane w ramach tej struktury B. C. (A. H., K. Ł. (1), W. G. (1), A. W.). O ile prawdą jest, co podkreślił autor apelacji, że w tym przypadku nie mamy do czynienia ze skomplikowaną i rozbudowaną strukturą, o tyle jest zarazem oczywiste, że dostrzegalna jest w niej hierarchiczność, a przede wszystkim wyraźnie eksponujące się centrum decyzyjne, które jednoosobowo reprezentował B. C.. Niewątpliwie też był on osobą, która wytyczała cele działania grupy, sposoby ich realizacji, a także wykazywała dbałość o zapewnienie grupie możliwie dobrych warunków funkcjonowania (również zwalczanie konkurencji). Taki charakter roli B. C. wynika jednoznacznie z materiału dowodowego sprawy. Oczywiste było nie tylko dla członków grupy, ale też dla osób z zewnątrz, że wszelkie decyzje i polecenia wydawał B. C.. Dostrzegł tę okoliczność osobiście w szczególności T. P., podkreślając, że w kontaktach z nim, widoczne to było w sposób oczywisty. Zwrócił uwagę na fakt, że w sytuacjach, gdy zwracał się o możliwość spłaty "haraczu" w ratach czy o przesunięcie terminu zapłaty, to decyzję podejmował zawsze B. C.. Oznacza to, że nadzorował on również sprawy finansowe grupy. T. P., kończąc w 2009 r. swoją działalność handlową na plażach, dowiedział się od A. H., że "B. (1), na rzecz którego płacił "haracz", to faktycznie B. C. i że to "on zarządza wszystkim".

M. M. krótko po wyjściu z zakładu karnego (2008 r.) dowiedział się od S. K., że w T. działa grupa przestępcza, którą kieruje B. C.. Po pewnym czasie miał okazję przekonać się o tym osobiście. W 2008 r. prowadzone były jeszcze normalne rozmowy z pomiędzy przedstawicielami obu grup przestępczych, a wiodącą rolę w negocjacjach z grupą T. S. odgrywał po drugiej stronie B. C.. On osobiście przy okazji negocjacji dotyczących dwóch dilerów narkotykowych, wystąpił o pomoc w wyeliminowaniu konkurencji w handlu obnośnym na plażach (K. Ł. (1) towarzyszył mu wówczas, ale nie odgrywał roli wiodącej). Poza tym, w zasadzie powszechnie było wiadome w środowisku lokalnym, że B. C. jest szefem grupy przestępczej, a członków tej grupy określano mianem "ludzie C.". Samo zresztą istnienie konfliktu z grupą T. S. oraz specyfika jego przebiegu, dodatkowo przekonuje, że obie strony uwikłane w te rozgrywki, to zorganizowane grupy przestępcze, bowiem doświadczenie życiowe wskazuje na to, że właśnie pomiędzy tego rodzaju strukturami, dokonuje się walka o wpływy i dominację. Rywalizacja o takiej specyfice raczej nie uruchamia się w przypadku osób, które jedynie współdziałają w zakresie realizowania znamion przestępstwa w ramach konstrukcji współsprawstwa (art. 18 § 1 k.k.).

Na gruncie materiału dowodowego tej spr

[…]

Hasła tematyczne: Przestępstwo przeciwko mieniu

488 dni od wyroku do publikacji

  1. Wyrok 28 czerwca 2024 r.
  2. Portal: 29 października 2025 r.

Pełny tekst i metryka orzeczenia: Portal Orzeczeń Sądów Powszechnych. Tytuł i streszczenie przygotował model językowy na podstawie treści orzeczenia. Orzeczenie może być nieprawomocne.